netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

238 odpowiedzi13 709 wyświetleńzałożony przez BabaOsiadła, 25.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 239 ]

131

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Catwoman napisał/a:

. Związek partnerski to żaden wydatek wink

I tu będzie niespodzianka, bo zawarcie związku partnerskiego w USC za darmo nie będzie ( + ew. koszt wszystkich  potrzebnych dokumentów jak do ślubu cywilnego).  Jeśli para zdecyduje się na zawarcie związku u notariusza...noo niech zgadnę, będzie drożej.

132 Ostatnio edytowany przez Vuk (2013-01-31 22:32:04)

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
strzała napisał/a:

Vuk - Tłumaczył chłop krowie na rowie ,a krowa swoje smile
Nie będę się powtarzac. Co mają do tego rozwody ,albo co za brednie, zabieranie dzieci samotnym rodzicom.

Dokładnie, a krowa swoje... Piszesz, że dla ciebie rodzina to mężczyzna + kobieta,więc pytam co z rodzinami, w których dzieci wychowują samotne kobiety lub samotni mężczyźni. To nie rodziny?



Miriam napisał/a:

Czytam co piszecie i po dość obszernej ''lekturze'' nasunął mi się jeden wniosek, a mianowicie taki, że jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają ci, których dana sytuacja nie dotyczy (mam tu na uwadze zarówno przeciwników jak i zwolenników ustawy o związkach partnerskich), a ci których sytuacja dotyczy ( np. bywalcy netkafejki ''Wszyscy chcą kochać... Netkafejka dla osób bi- i homoseksualnych''), milczą i tym samym nie wykazują zainteresowania tematem. Przypadek?

Dlaczego uważasz, że hetero to nie dotyczy? Bo moim zdaniem akurat z 90% zainteresowanych tą ustawą, to hetero.


Miriam napisał/a:

Moje zdanie jest takie że, społeczeństwo ma neutralny stosunek do homoseksualizmu, poza wyjątkami (bo te zawsze były, są i będą). A negatywne nastawienie do ustawy o związkach partnerskich, wynika wyłącznie z obawy przed ewentualną ustawą o adopcji. Takie są moje wnioski po zapoznaniu się z komentarzami, które się przewijają pod każdą wzmianką o ustawie...

No tak, sto razy można napisać, że w tej ustawie nic takiego nie ma, a kato-oszolomstwo po raz 101 ten argument wysunie. Bo to jedyny argument jaki mają. A właściwie to nie jest nawet argument, bo żeby nim było to najpierw ktoś musi wykazać szkodliwość takowej adopcji.

133

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Opinia prezydenta:

Prezydent wyraził swój "naprawdę głęboki niepokój związany z atmosferą wojny ideologicznej, która zapanowała na tle kwestii ustawy o związkach partnerskich". - Odbywa się to kosztem nas wszystkich i jest w znacznej mierze oparte o odwoływanie się do różnego rodzaju stereotypów i haseł, a nie do wiedzy o problemach - podkreślił.

Jak powiedział, z przykrością odnotowuje również to, że w ubiegłym tygodniu parlament - z różnych powodów - okazał się niezdolny do podjęcia prac nad ustawami, nie dysponując "wystarczającą wiedzą, ani wystarczająco dobrym pomysłem, jak rozwiązać problem".

- Jestem pewien, że w tej chwili i rząd, i siły parlamentarne zastanawiają się nad najlepszym wyjściem z tej sytuacji - powiedział Komorowski. Jak dodał, on sam chciałby również zaproponować kierunek poszukiwań pozytywnego rozwiązania.

- Według mnie warto rozważyć odstąpienie od nowej ustawy, by uniknąć ryzyka niekonstytucyjności. Warto pójść w kierunku nowelizacji ustaw istniejących - powiedział prezydent. Jak wyjaśnił, zmiany powinny dotyczyć m.in.: dostępu do informacji medycznej; możliwości zawarcia w trybie umowy wspólnoty majątkowej tworzącej konsekwencje takie, jak opodatkowanie dziedziczenia analogiczne do pierwszej grupy spadkowej oraz alimentacja; wstępowania w stosunek najmu mieszkania po zmarłym; prawa pochówku.

- Sądzę, że większość oczekuje w tym zakresie nie ideologicznego sporu, tylko kompromisu i rozwiązania konkretnych problemów - podkreślił Bronisław Komorowski.

Jak powiedział, z prawdziwym niepokojem odnotowuje, że w tej chwili istotnym elementem sporu stają się kwestie różnorakich interpretacji zapisów konstytucyjnych, zarówno art. 18, jak i innych, które mówią o małżeństwie, rodzinie lub macierzyństwie.
"Dyskusja idzie w złą stronę"

- Każdy ma prawo do interpretowania, wnikania w treść zapisów konstytucyjnych, ale ta dyskusja idzie w złą stronę - ocenił.

- Z jednej strony wywołuje bowiem zaniepokojenie i obawy liczącej się części społeczeństwa o rolę i znaczenie tradycyjnie rozumianej rodziny jako fundamentu społeczeństwa polskiego. Z drugiej strony niektórzy chcą potraktować zapisy konstytucyjne jako wprost uniemożliwiające przyjęcie jakichkolwiek rozwiązań, które mogłyby pomóc konkretnym ludziom znajdującym się w konkretnych życiowych sytuacjach - zauważył Komorowski.

- Dlatego z jednej strony chciałbym zasugerować, aby nie lekceważyć opinii prezesa Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy, jego prezes, ma prawo do opiniowania każdej ustawy, choć oczywiście nie jest to opinia wiążąca, ale żadna opinia prawnika nie jest opinią wiążącą. Opinie wiążące wynikają z wyroków Trybunału Konstytucyjnego - powiedział prezydent.

- Z drugiej strony, zachęcam do rozwiązania realnych problemów istotnych dla liczącej się grupy obywateli. Według mnie należy szukać sposobów na takie działanie, które by pozwoliło nie mnożyć kontrowersji, ale ich unikać, albo przynajmniej częściowo osłabiać - oświadczył.

- W związku z tym chciałbym po pierwsze zaapelować o umiar do wszystkich uczestników tej politycznej batalii, zarówno na lewicy, jak i na prawicy - oświadczył. - Do lewicy chciałbym zaapelować o konsekwencję w podkreślaniu tego, że wspólne autorstwo konstytucji zobowiązuje w dalszym ciągu do obrony nie tylko litery, ale i ducha konstytucji. Także w przypadku przepisów preferujących tradycyjne rozumienie rodziny i małżeństwa - podkreślił Bronisław Komorowski.
"By nie ranić"

Jak zaznaczył, trzeba też pamiętać, że te wszystkie zapisy konstytucji, które miały na celu wtedy umożliwienie jej przyjęcia w jak najszerszym układzie politycznym, "są i dzisiaj warte pochwały, a nie ucieczki od odpowiedzialności".

- Do prawicy chciałbym się zwrócić z apelem o to, aby powściągała język w stopniu maksymalnie możliwym, tak, by nie ranić, nie zadawać bólu współobywatelom, niezależnie od orientacji seksualnej - mówił Komorowski.

Jego zdaniem można i należy mówić nawet o najtrudniejszych sprawach w taki sposób, by nie ranić innego człowieka.

Prezydent zwrócił też uwagę, że "łatwiej jest formułować żądania, oczekiwania pod adresem konkurencji politycznej niż pod swoim własnym, gdy się sprawowało władzę". W jego ocenie wiele o tym zjawisku mówi m.in. los ustawy o związkach partnerskich prowadzonej przez senator lewicy Marię Szyszkowską.

- Dlatego sugerowałbym powściągliwość w ocenach. Ta kwestia należy do kategorii spraw trudnych, o czym lewica wiedziała doskonale dziesięć lat temu. Warto więc, by sobie to przypomniała w roku 2013 - zaznaczył Komorowski.

Prezydent podkreślił, że dla niego istotne jest to, aby każdy obywatel Polski miał poczucie, że państwo, jego władza ustawodawcza, stara mu się pomagać w rozwiązaniu trudnych problemów życiowych, a nie przeszkadzać i ranić.

- Wiem, to czasem jest trudne do zrobienia, ale według mnie to się ludziom po prostu należy. Szczególnie wtedy, gdy są to sytuacje dotyczące życia osobistego, wolności obywatelskich, praw ludzkich. Tu trzeba zachować wstrzemięźliwość i konsekwentne dążenie do rozwiązywania realnych problemów konkretnych ludzi - przekonywał Komorowski.


Nie uważacie, że właśnie nowelizacje istniejących ustaw pod kątem istotnych spraw, które chciano zawrzeć w związku partnerskim nie byłaby dobrym rozwiązaniem? Osoby zainteresowane byłyby zadowolone ułatwieniami w prawie, podobno jak i osoby, które nie chcą otworzyć furtki do adopcji dzieci przez związki homoseksualne.

Co do osób heteroseksualnych, które chcą związków partnerskich: moim zdaniem, jeśli świadomie tego ślubu nie biorą, to znaczy, że tak naprawdę to nie zależy im zwyczajnie na tych ułatwieniach prawnych. Bo przecież przeciwwskazań do ślubu cywilnego nie mają.

134 Ostatnio edytowany przez Miriam (2013-01-31 23:07:16)

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Vuk napisał/a:

Dlaczego uważasz, że hetero to nie dotyczy? Bo moim zdaniem akurat z 90% zainteresowanych tą ustawą, to hetero.

A dotyczy bezpośrednio osoby hetero będące już w związkach małżeńskich? Nie! A póki co, w większości właśnie takie osoby się tu wypowiadały. Hetero i homo, którym na ustawie o związkach partnerskich z powodów osobistych zależy (bo nie chcą lub też nie mogą zawrzeć związku małżeńskiego) jakby zapadły się pod ziemię, a na forum są...;)

Vuk napisał/a:

No tak, sto razy można napisać, że w tej ustawie nic takiego nie ma, a kato-oszolomstwo po raz 101 ten argument wysunie.

Pisać sobie możesz do bólu wink, ale przekonań i opinii ludzkiej tym nie zmienisz. To co dla Ciebie jest białe dla przeciwników związków partnerskich jest czarne i na odwrót...;) To tak, jakby pijany miał się dogadać z trzeźwym - mało prawdopodobne. wink

135

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
allegra90 napisał/a:

Opinia prezydenta:

(...)Nie uważacie, że właśnie nowelizacje istniejących ustaw pod kątem istotnych spraw, które chciano zawrzeć w związku partnerskim nie byłaby dobrym rozwiązaniem? Osoby zainteresowane byłyby zadowolone ułatwieniami w prawie, podobno jak i osoby, które nie chcą otworzyć furtki do adopcji dzieci przez związki homoseksualne.

Co do osób heteroseksualnych, które chcą związków partnerskich: moim zdaniem, jeśli świadomie tego ślubu nie biorą, to znaczy, że tak naprawdę to nie zależy im zwyczajnie na tych ułatwieniach prawnych. Bo przecież przeciwwskazań do ślubu cywilnego nie mają.

Moim zdaniem, nie ma innego lepszego rozwiązania.
Allegra90, dzięki za:  "kliknij i wklej" smile

136

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Miriam napisał/a:

A dotyczy bezpośrednio osoby hetero będące już w związkach małżeńskich? Nie! A póki co, w większości właśnie takie osoby się tu wypowiadały. Hetero i homo, którym na ustawie o związkach partnerskich z powodów osobistych zależy (bo nie chcą lub też nie mogą zawrzeć związku małżeńskiego) jakby zapadły się pod ziemię, a na forum są...;)

No ja jestem takim przypadkiem. Małżeństwo ani mnie, ani mojej pani nie interesuje, ale związek na zasadach tej ustawy może kiedyś.

Miriam napisał/a:

Pisać sobie możesz do bólu wink, ale przekonań i opinii ludzkiej tym nie zmienisz. To co dla Ciebie jest białe dla przeciwników związków partnerskich jest czarne i na odwrót...;) To tak, jakby pijany miał się dogadać z trzeźwym - mało prawdopodobne. wink

Różnica jest taka, że przeciwnicy chcą układać nie swoje życie, tylko życie innych. Najważniejszy powinien być głos zainteresowanych, a nie ludzi z pobudek ideologicznych i zwyczajnej fobii, chcących utrudniać życie innym.


Żyworódka
To może napisz, jak to zrobić, skoro to taki świetny pomysł...

137

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

mnie ślub nie interesuje,a jeśli już to tylko cywilny,a mój partner uważa że ma być tylko kościelny,więc związek na zasadzie takiej ustawy byłby dla nas rozwiązaniem

138

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Vuk napisał/a:

Żyworódka
To może napisz, jak to zrobić, skoro to taki świetny pomysł...

Nie mogę innym odbierać chleba. smile

Nie wiem, czemu ironizujesz - to jest dobre wyjście z sytuacji.

139 Ostatnio edytowany przez Vuk (2013-02-01 11:54:20)

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
żyworódka napisał/a:
Vuk napisał/a:

Żyworódka
To może napisz, jak to zrobić, skoro to taki świetny pomysł...

Nie mogę innym odbierać chleba. smile

Nie wiem, czemu ironizujesz - to jest dobre wyjście z sytuacji.

Chcę wiedzieć jak to widzisz prawnie, bo ja jakoś tego nie widzę. Bo co to by miało być - dopisywanie czegoś do istniejących ustaw? Ale czego, praw dla konkubinatów? No to by wymagało jakiegoś prawnego zdefiniowania, statusu dla tychże. I oczywiście rejestrowania, bo skąd inaczej wiedzieć, że coś jest konkubinatem? Czyli wracamy do punktu wyjścia.


I z najnowszego sondażu:
Chęć zawarcia zawiązku partnerskiego, o ile byłaby taka możliwość w polskim systemie prawnym, zadeklarowało 26 proc. ankietowanych.

czyli więcej niż co czwarty Polak. Ale przecież trzeba im życie utrudnić w imię ideologi...

140 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-01 16:53:57)

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Obejrzalam sobie wypowiedz rzeczonej Pani Poslanki, i szczerze mowiac, mnie zamurowalo.

1)Jezeli instytucja malzenstwa ma tylko na celu zwiazek pomiedzy kobieta i mezczyzna, kulminujacy sie w prokreacji, to co z malzenstwami osob, ktore w zwiazek wstepuja wiedzac o swojej nieplodnosci lub/ i nieplodnosci partnera, albo nie chca miec dzieci (zaznaczam, ze nie mam tu na mysli sytuacji, kiedy dochodzi do oszukiwania przyszlego wspolmalzonka)? Mamy zabronic takim osobom sie zenic/ wychodzic za maz?

2)Jak wiele osob racjonalnie pisalo na forum, nie kazdy Polak to katolik. Panstwa, o ile wiem, nie mamy wyznaniowego, o czym wyraznie informuje konstytucja. Dlaczego wiec porcja spoleczenstwa narzuca standarty religijne sekularnym jednostkom? I to prawnie!

3)Poslanka sie tez zaplatala we wlasna (nie)logike, poniewaz jezeli uwaza, iz malzenstwo jest przeznaczone dla par heteroseksualnych, to nie widze cienia powodu dlaczego zwiazki partnerskie nie mialyby pokrywac unii homoseksualnych. No chyba, ze Poslanka zaprzeczy, ze takie unie istnieja (co jest oczywista bzdura), albo przekona nas, ze sa one sprzeczne z prawem (ditto), bo na moralnych obiekcjach to, z przeproszeniem, mozna sie opierac na kolku rozancowym, a nie na forum politycznym (ad 2).

Co do kompletnej akceptacji osob homoseksualnych w Polsce, to prosze mnie nie rozsmieszac. Zapraszam do jakiegokolwiek miasteczka malego, zeby na ulicy za reke z chlopakiem isc, jak sie jest facetem. Uslyszenie wyzwisk bedzie liczylo sie jako pikus.

141

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

A ja obejrzałem profil posłanki, która była mężczyzną, ponoć z dawnego aparatu władzy, a dziś kreuje się na kobietę. Ja tam kobiecości nie widzę.
Związki partnerskie - hetero chodzi o kasę, gejom i lesbijkom o coraz większe prawa. Za chwilę nie będzie można odmiennego zdania powiedzieć, bo to jakaś emanacja rasizmu będzie. Zamiast się zająć poważnymi sprawami jak bezrobocie i drożyzna w sklepach to serwuje się tematy niepotrzebne.

142

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Remi napisał/a:

A ja obejrzałem profil posłanki, która była mężczyzną, ponoć z dawnego aparatu władzy, a dziś kreuje się na kobietę. Ja tam kobiecości nie widzę.

A u posłanek Pawłowicz, Sobeckiej czy Wróbel widzisz?

Remi napisał/a:

Związki partnerskie - hetero chodzi o kasę, gejom i lesbijkom o coraz większe prawa. Za chwilę nie będzie można odmiennego zdania powiedzieć, bo to jakaś emanacja rasizmu będzie. Zamiast się zająć poważnymi sprawami jak bezrobocie i drożyzna w sklepach to serwuje się tematy niepotrzebne.

Nie jesteś pępkiem świata, to co dla ciebie jest nieważne, dla innych jest ważne. Jak wynika z sondażu dla więcej niż co czwartego Polaka jest to istotny problem.

143

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Remi napisał/a:

A ja obejrzałem profil posłanki, która była mężczyzną, ponoć z dawnego aparatu władzy, a dziś kreuje się na kobietę. Ja tam kobiecości nie widzę.

A co ma piernik do wiatraka? Kobiecosc jakiejkolwiek poslanki (nawet transseksualnej) ma sie nijak do zagadnienia zwiazkow partnerskich, bo one obejmuja zarowno hetero jak i homoseksualne pary, ktore po prostu chca bronic swoich praw do dziedziczenia, informacji o chorym i opieki nad dziecmi (nie mam na mysli adopcje ale naturalne potomstwo).

144

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Vuk napisał/a:

A u posłanek Pawłowicz, Sobeckiej czy Wróbel widzisz?

Dziwne, że Ty nie widzisz. Przecież to kwintesencja charmu, kobiecości i delikatności tongue.


Remi napisał/a:

A ja obejrzałem profil posłanki, która była mężczyzną, ponoć z dawnego aparatu władzy, a dziś kreuje się na kobietę. Ja tam kobiecości nie widzę.

Zapewne ma więcej klasy, niż posłanka Pawłowicz, Wróbel i Sobecka razem wzięte.
Ja za to widzę osobę odważną i spełnioną. Zapewne niewielu ludzi zdobyłoby się na spełnienie swoich marzeń, pragnień. Ona za to opuści ten świat szczęśliwa i spełniona.

Poza tym nie widzę powiązania.

145

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Hormony i operacje nie czynią z faceta  - kobiety. Prawdopodobnie marszałka pewnego sejmu... Ależ obciach na cały świat. Nie chce mówić za wiele, bo lobby mieszkające poza granicami, skutecznie odstraszy 75 procent ludzi przeciwnych związkom partnerskim i wszelkiej maści transwestytom.

146

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Remi napisał/a:

Hormony i operacje nie czynią z faceta  - kobiety. Prawdopodobnie marszałka pewnego sejmu... Ależ obciach na cały świat. Nie chce mówić za wiele, bo lobby mieszkające poza granicami, skutecznie odstraszy 75 procent ludzi przeciwnych związkom partnerskim i wszelkiej maści transwestytom.

Ja sie dziwie takiemu braku wiedzy i zasciankowosci.

Po pierwsze transwestytyzm to ubieranie sie w sposob charakterystyczny dla drugiej plci, a nie chec bycia inna plcia- to okresla sie jako transseksualizm. Po drugie, jak sie transseksualizm ma do praw osob zyjacych w zwiazku partnerskim, to ja naprawde nie wiem.

Mylisz pojecia facet, i widocznie nie masz zadnych argumentow oprocz swojego moralnego oburzenia.

147

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Remi napisał/a:

Hormony i operacje nie czynią z faceta  - kobiety. Prawdopodobnie marszałka pewnego sejmu... Ależ obciach na cały świat.

Obciachem na cały świat są poglądy, jakie prezentujesz Ty i nasi zaściankowi politycy.

148 Ostatnio edytowany przez Remi (2013-02-01 21:47:35)

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Taa, jasne. Polska najnowocześniejszym krajem, gdzie transseksualiści, geje wiodą rolę przewodnią, wbrew temu co większość społeczeństwa, w którym jestem myśli. Społeczeństwo, to miliony, to nie tylko ta 1/4 ale przede wszystkim tak zaściankowa 3/4. Dlaczego się obraża miliony osób takich co myślą jak ja? Bo mają swoje zdanie??

149

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

I znów trzeba byłoby zacząć temat od zera, tłumaczyć pojęcia, omawiać zagadnienia, a wydawać by się mogło, że to powinno być oczywiste. 

Szczerze? U mnie posłanka Grodza, w przeciwieństwie do Pawłowicz, wzbudza szacunek - swoim taktem, ogładą i klasą. Tak, tak, klasą, bo sposób w jaki się wypowiada (spokojny i wyważony), pokora z jaką przyjmuje skierowane pod jej adresem obelgi, rozsądek i zrozumienie dla innych - pokazują, że jest w tym wszystkim zwyczajnie wielka. A że wygląda, jak wygląda? Nikomu nic do tego! Żyjmy i dajmy żyć innym! Cóż, natura z niej zakpiła i zamknęła w ciele mężczyzny umysł kobiety, ona natomiast wykazała się ogromną odwagą, aby spróbować to zmienić. I ja tę odwagę podziwiam.

150

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Remi, demokracja nie polega na tlamszeniu mniejszosci. Polega na akomodacji wszystkich obywateli.

Dlaczego Ci zwiazki partnerskie przeszkadzaja?

151

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

To nie jest posłanka... Biologicznie jest mężczyzną, osoba o męskich chromosomach, której w Tajlandii wszczepiono implanty, były członek PZPR Bęgowski, karierowicz  popierający homoseksualizm itp.. To ma być wzór? No proszę. Gdzie kobiecość widać???

152 Ostatnio edytowany przez Vuk (2013-02-01 22:15:01)

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Remi napisał/a:

Taa, jasne. Polska najnowocześniejszym krajem, gdzie transseksualiści, geje wiodą rolę przewodnią, wbrew temu co większość społeczeństwa, w którym jestem myśli. Społeczeństwo, to miliony, to nie tylko ta 1/4 ale przede wszystkim tak zaściankowa 3/4. Dlaczego się obraża miliony osób takich co myślą jak ja? Bo mają swoje zdanie??

Obraża? To wy przede wszystkim obrażacie, że przypomnę występ Pawłowicz.

To rzecz pierwsza. Rzecz druga, większość nie ma monopolu na prawdę i bycie w większości nie usprawiedliwia chamstwa oraz ograniczania praw innych. Najkrótsza definicja demokracji, to rządy większości przy poszanowaniu praw mniejszości. Właśnie stosunek do mniejszości mówi czy mamy demokrację czy dyktaturę większości. U nas niestety to drugie.

I rzecz trzecia. Większość dala ci mandat do wypowiadania się w jej imieniu? To mam dla ciebie złą wiadomość. Bo chociaż 70% Polaków jest przeciwnych związkom homo, to ponad 50% uważa, że brak ustawy jest czymś złym. Paradoks? Nie, bo są ludzie, którzy rozumieją, że ich poglądy nie mogą ograniczać praw innych. Jak choćby Niesiołowski,który powiedział, że wolałby żeby homoseksualistów nie było, ale skoro są to trzeba pewne rzeczy uregulować i głosował za jednym z projektów ustawy o związkach partnerskich. To właśnie postawa dojrzałego człowieka, który pojął co to demokracja. W przeciwieństwie do PiS-owskich opluwaczek.


Remi napisał/a:

To nie jest posłanka... Biologicznie jest mężczyzną, osoba o męskich chromosomach, której w Tajlandii wszczepiono implanty, były członek PZPR Bęgowski, karierowicz  popierający homoseksualizm itp.. To ma być wzór? No proszę. Gdzie kobiecość widać???

Twoje mieszanie różnych spraw robi żenujące wrażenie. Bo co ma wspólnego transseksualność z tolerancją dla homo i przeszłością w PZPR (nota bene to od razu pokazuje jakimi gazetami się pasiesz, bo o tym pisała wybitnie zakłamana "Gazeta Polska" a Wikipedia nie zamieściła tej informacji uznając GP i konkretnie autorkę "Pożyczkę" Kanię za niewiarygodne)?

I kolejna rzecz. Płeć ma aż 12 rodzajów, genetyczna to tylko jeden z nich,. Dobrze jeśli wszystkie są zgodne. Ale genetyczna nie musi być zgodna z np. płcią mózgu, płcią psychiczną, płcią społeczną, płcią seksualną. Ale oczywiście ty wyciągasz tę, która ci akurat pasuje.

I jeszcze jedno, nawet jeśli Grodzka jest mężczyzną, to w czym ciebie konkretnie krzywdzi to, że uważa się za kobietę, że taką nienawiścią do niej pałasz?

153

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Remi napisał/a:

To nie jest posłanka... Biologicznie jest mężczyzną, osoba o męskich chromosomach, której w Tajlandii wszczepiono implanty, były członek PZPR Bęgowski, karierowicz  popierający homoseksualizm itp...

Przepraszam, ale jakie to ma znaczenie??? Jest człowiekiem takim samym, jak ja czy Ty, z tą różnicą, że gdzieś po drodze musiała walczyć z naturą, a dziś walczy z ludzką niewiedzą i brakiem zrozumienia.

154

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Remi napisał/a:

To nie jest posłanka... Biologicznie jest mężczyzną, osoba o męskich chromosomach, której w Tajlandii wszczepiono implanty, były członek PZPR Bęgowski, karierowicz  popierający homoseksualizm itp.. To ma być wzór? No proszę. Gdzie kobiecość widać???

O ile mi wiadomo, w uprawianiu zawodu, zwłaszcza polityki nie ma to najmniejszego znaczenia, jakiej kto jest płci, oraz czy jego płeć STEREOTYPOWO i namacalnie widać.

155

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Osobiście wolałabym to zaangażowanie polityków widzieć przy budowie autostrad, przedszkoli, rewizji prawa podatkowego, zmianie finansowania służby zdrowia zamiast zajmować się błahostkami. Powoli zaczynam zgadzać się z tymi, którzy twierdzą że to zwykła zasłona dymna dla załatwiania prywatnych biznesów przez polityków.

156

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

TwilightSparkle być może tak jest! A jednak, skoro społeczeństwo podnosi kwestię, to należy się jej podjąć. W końcu nie my dla nich a oni dla nas.....teoretycznie.

Radziłabym nie podchodzić do tej sprawy tak luźno i nonszalancko jak kolega Remi, bo załóżmy, że kolega Remi jest pracownikiem, pracującym w niebezpiecznych warunkach, za które ma i dodatek i wczasy dla podratowania zdrowia. I nagle ktoś postanawia to zlikwidować- w imię jakże nam znanych oszczędności. I zgadnijcie co mnie w tym momencie kolega Remi obchodzi.....

157 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-02-01 22:37:56)

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Szczerze, Remi?

Patrzysz na tego człowieka przez pryzmat tego, kim był, a nie kim jest.
Wolałabym tysiąc razy posłankę Grodzką jako wicemarszałka, niż posłankę Kempę, która jest zacietrzewioną osobą bez ogłady i kultury.

Dla Ciebie ona jest kimś nienormalnym, nie wsłuchujesz się w jej słowa, nie widzisz, że to człowiek z klasą, wychowany, nie przekrzykujący innych i wykrzykujący głośno swoich racji.

Według Ciebie wzorem dla kobiet i nie tylko powinna być posłanka Kempa? Sobecka? Pawłowicz? Wróbel? Fotyga? Szczypińska?

158

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Już to pisałem, ale muszę jeszcze raz. TwilightSparkle dlaczego rzecz ważną dla więcej niż co 4 Polaka uważasz za błahostkę? Bo dla Ciebie nie jest ważne? To jesteś pępkiem świata?

Po 2. a przyjęcie tej ustawy zakazuje posłom zajmowania się czymś innym?

159

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Catwoman napisał/a:

Radziłabym nie podchodzić do tej sprawy tak luźno i nonszalancko jak kolega Remi, bo załóżmy, że kolega Remi jest pracownikiem, pracującym w niebezpiecznych warunkach, za które ma i dodatek i wczasy dla podratowania zdrowia. I nagle ktoś postanawia to zlikwidować- w imię jakże nam znanych oszczędności. I zgadnijcie co mnie w tym momencie kolega Remi obchodzi.....

Cat, a Ty dalej na tych nauczycieli biednych najeżdżasz, aj...
Może tak w końcu obetnijmy coś politykom? Lekarzom? Sędziom? A nie tym, którzy jednak nie zarabiają kokosów.

160

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Czy ja słowem wspomniałam o nauczycielach?? Nawet mi przez głowę ten zawód nie przeszedł!

161

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Catwoman napisał/a:

Czy ja słowem wspomniałam o nauczycielach?? Nawet mi przez głowę ten zawód nie przeszedł!

Ale to oni mają urlop dla poratowania zdrowia i ulgi (tzn. ci, którzy na wsi pracują i mają dużo lżej, niż pozostali, bo reszta nie ma ulg).

162

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Sędziowie i prokuratorzy też mają smile

163

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Catwoman napisał/a:

Sędziowie i prokuratorzy też mają smile

Jakoś nikt im tego nie odbiera, a zarobki mają...Aj, ile bym dała, żeby mama takie pieniądze zarabiała,ale do nauczycieli się dobierają...
Dobra, bo offtop robię, za co przepraszam.

Wracam do tematu- jestem za związkami partnerskimi, zlinczujcie mnie tongue. Lubię posłankę Grodzką i nie obchodzi mnie, kim była zanim się przemieniła.

164

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

A ja lubię, gdy ludzie w sprawach innych ludzi kierują się ich potrzebami, a nie swoimi "odczuciami estetycznymi".

165

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Vuk napisał/a:

Już to pisałem, ale muszę jeszcze raz. TwilightSparkle dlaczego rzecz ważną dla więcej niż co 4 Polaka uważasz za błahostkę? Bo dla Ciebie nie jest ważne? To jesteś pępkiem świata?

Jeśli spełnione zostaną wszystkie potrzeby 3 pierwszych Polaków wtedy możemy dyskutować o potrzebach co 4 Polaka a nie w odwrotnej kolejności. Dla mnie ważniejsze jest po jakich drogach jeżdżę i ile Państwo mnie taksuje rok w rok niż czyjeś tam widzimisię.

166 Ostatnio edytowany przez Vuk (2013-02-02 00:56:46)

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
TwilightSparkle napisał/a:

Jeśli spełnione zostaną wszystkie potrzeby 3 pierwszych Polaków wtedy możemy dyskutować o potrzebach co 4 Polaka a nie w odwrotnej kolejności. Dla mnie ważniejsze jest po jakich drogach jeżdżę i ile Państwo mnie taksuje rok w rok niż czyjeś tam widzimisię.

Nie obchodzi mnie twoje widzi mi się pt. po jakich drogach jeździsz. W moim rejonie są dobre, a twój mam gdzieś, wedle mnie to możesz nawet po leśnych duktach śmigać.

Co do podatków, jestem na liniowym i jest OK. A ciebie niech kasują ile wlezie, wisi mi to.

I zadałem ci pytanie: przyjęcie ustawy o związkach partnerskich zakazuje prac nad drogami? Sorki, ale na razie prawisz od rzeczy...



PS.
Sz.Panie, zagadka, kto to napisał:
Obrzydzenie można mieć dla ludzkiej głupoty i fanatyzmu, co najwyżej.

tongue

167

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
TwilightSparkle napisał/a:

Jeśli spełnione zostaną wszystkie potrzeby 3 pierwszych Polaków wtedy możemy dyskutować o potrzebach co 4 Polaka a nie w odwrotnej kolejności. Dla mnie ważniejsze jest po jakich drogach jeżdżę i ile Państwo mnie taksuje rok w rok niż czyjeś tam widzimisię.

Czyli jak rozumiem jeśli ustawa dotyczy tylko górników lub lekarzy, to nie należy jej w ogóle ruszać? Albo osób pracujących na umowę o dzieło. Albo właścicieli ziemskich. Albo uprawiających czynnie sport. Albo złodziei. 
W ten sposób niestety nigdy do niczego nie dojdziemy, bo w gruncie rzeczy mało jest takich ustaw, które równocześnie dotyczą trzech z czterech Polaków. Na przykład wspomniane drogi prawdopodobnie w nosie mają dzieci, staruszkowie, obłożnie chorzy, osoby niepodróżujące (są takie) albo podróżujące rzadko lub takie, jak ja czy Vuk, które korzystają, ale nie narzekają. Zawsze jest spory margines osób  n i e z a i n t e r e s o w a n y c h  lub przynajmniej nieuznających danego problemu za sprawę pierwszej rangi.

Edit: Bingo! To napisał Remi! big_smile

168 Ostatnio edytowany przez Vuk (2013-02-02 01:17:13)

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Olinko, ja do pracy jeżdżę sobie nową S5, standard autostrady tylko, że za free. Więc mnie drogi w tym kraju pasują i uważam, że politycy nie powinni czasu na nie marnować. Odpukać, ale na razie zdrów jestem, więc i służbą zdrowia niech się nie zajmują. Nie mam dzieci w wieku przedszkolnym, więc i tym nie powinni się zajmować. smile

A tak poważnie, to tego typu mądrości może wygłaszać osoba zupełnie niezorientowana w tym jak pracuje parlament. Osoba, która nie klei, że są różne komisje i ustawa o związkach trafi do innej, a drogi do innej. Inni posłowie by się tym zajmowali. Więc naprawdę jedno nie przeszkadza drugiemu.

Nie mówiąc już o tym, że parlament zajmuje się sprawami dotykającymi nieraz promila społeczeństwa, więc twierdzenie, że 26% to za mało jest zwyczajnym oszołomstwem. To takie pierniczenie, żeby nie powiedzieć wprost: "Jestem przeciwko związkom homo" i nie wyjść na nietolerancyjnego.



Zgadza się, Remi big_smile

169

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Ja mieszkam na Śląsku, najbardziej interesujący mnie odcinek (też nowej) autostrady jest niepłatny, więc śmigam sobie za darmo, jeśli jadę gdzieś dalej (stosunkowo nieczęsto), to stać mnie, aby zapłacić, ważne, że u mnie autostrady są. Z kolei drogi lokalne są albo już wyremontowane i poszerzone, albo właśnie się je remontuje, do tego mamy dwie nowiutkie obwodnice, a trzecią w baaardzo bliskich planach, kiedy plany zrealizują, będzie naprawdę dobrze - nie mam więc powodu narzekać.

I idąc tym tokiem myślenia w nosie powinnam mieć, że pani X czy pan Y jeździ po dziurach. Mało tego, w nosie powinnam mieć także ustawę o związkach partnerskich, bo od kilkunastu lat jestem mężatką. A jednak nie mam, bo to jest problem ludzki i w moim odczuciu ważny, nawet jeśli pominąć fakt, że - wbrew temu, co niektórzy usiłują przeforsować - nie jest marginalny.

Na koniec przytoczę maksymę, która mogłaby stanowić tutaj puentę: ,,nigdy nie zapominaj, że jesteś kimś wyjątkowym, dokładnie tak, jak każdy inny człowiek".

170

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Mnie zastanawia, ze wogole mozemy miec dyskusje o podstawowych prawach obywatela.

Tak, drogi sa wazne, szkoly sa wazne, podatki sa wazne, ale rowniez prawo do dziedziczenia po partnerze, informacji o jego/jej zdrowiu i prawo opieki nad dziecmi, ktorymi sie wspolnie zajmowano przez lata jest wazne. I opozycja mnie dziwi, bo taka regulacja nie podwaza niczyich (nawet religijnych) praw. Rozumiem, ze kosciol katolicki nie popiera, ale to religijna instytucja, nie panstwowa. Prosze bardzo, moga miec legalizowane malzenstwa jakie chca, w swoim wlasnym zakresie.

Panstwo powinno miec na uwadze interesy wszystkich obywateli, nawet tych w mniejszosci, jezeli nie lamia prawa i nie krzywdza innych.

171

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Oczywiście, że tak - jeśli związek partnerski jest sprzeczny z czyimś światopoglądem, to go nie rejestruje, a zawiera małżeństwo. Nie proste? Proste! Ale nie rozumiem dlaczego równocześnie daje on sobie prawo do narzucania swojego widzenia świata tym, u których nie stoi to w sprzeczności z religią czy przekonaniami.

I przykre jest również to, że niektórzy nie rozumieją, że jeśli ktoś rodzi się homoseksualistą, to nie jest to od niego zależne. Zresztą jakby tak trochę pomyśleli, zastanowili się, to może wreszcie doszliby do wniosku, że sami też mogli się takimi urodzić. I takie może urodzić im się dziecko. Co wtedy? Szybciutko zweryfikują swoje poglądy czy się od niego odwrócą?

172 Ostatnio edytowany przez Vuk (2013-02-02 03:07:14)

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
adlernewman napisał/a:

Rozumiem, ze kosciol katolicki nie popiera, ale to religijna instytucja, nie panstwowa.

Taki paradoks: Kościół Katolicki w ogóle nie uznaje małżeństw cywilnych, osoby pozostające w związku zawartym w USC to dla KK nie małżonkowie, a konkubenci. I teraz KK wtrąca się do czegoś, czego nie uznaje. Mało, że wtrąca - rzekomo broni tych małżeństw cywilnych. Beka śmiechu.

Olinka napisał/a:

I przykre jest również to, że niektórzy nie rozumieją, że jeśli ktoś rodzi się homoseksualistą, to nie jest to od niego zależne.

A nawet gdyby to było od niego zależne, to co mi do tego jak chce swoje życie przeżyć?

173

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Jeśli naszym marzeniem jest dążenie do tego "zachodu" gdzie na 16 urodziny prezentuje się córce operacje plastyczną biustu, gdzie 13-latki rozpoczynają życie seksualne za przyzwoleniem szkoły i rodziców, gdzie rodzice przerzucają dziecko od opiekunek i szkół do tysiąca zajęć, bo nie mają i nie chcą mieć dla nich czasu, gdzie ofcjalnie i głośno zaczyna mówić się, że pedofilia to wręcz służy dziecięcemu rozwojowi, gdzie rozwiązaniem wszelkich problemów jest szybki rozwód to ja dziękuję i zostanę w naszym średniowiecznym zaścianku.

Na marginesie, polecam wszystkim zapoznanie się z raportem sporządzonym przez Fundację Mamy i Taty o strategii politycznej lobby LGTB w Polsce i na świecie. Lata temu sama czytałam o wytycznych M.Kirka w tym zakresie i wtedy wydawało mi się to przesadzone i zakrawające na kolejną spiskową teorię... Ale zmieniam zdanie, kiedy to wszystko zaczyna dziać się na moich oczach. Może warto przemyśleć dokąd tak naprawdę to zmierza?

174 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-02 09:11:15)

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
nocnalampka napisał/a:

Jeśli naszym marzeniem jest dążenie do tego "zachodu" gdzie na 16 urodziny prezentuje się córce operacje plastyczną biustu, gdzie 13-latki rozpoczynają życie seksualne za przyzwoleniem szkoły i rodziców, gdzie rodzice przerzucają dziecko od opiekunek i szkół do tysiąca zajęć, bo nie mają i nie chcą mieć dla nich czasu, gdzie ofcjalnie i głośno zaczyna mówić się, że pedofilia to wręcz służy dziecięcemu rozwojowi, gdzie rozwiązaniem wszelkich problemów jest szybki rozwód to ja dziękuję i zostanę w naszym średniowiecznym zaścianku.

Podajesz swietny przyklad zasciankowej paranoji. Mieszkam od wielu lat na tym grzesznym "zachodzie" i nikt o zdrowym umysle nie popieralby wyzej wymienionej listy. Slyszysz o edukacji seksualnej w szkolach- przerabiasz to na przyklaskiwanie seksowi dla nieletnich, jeden przypadek glupawych rodzicow staje sie dla Ciebie norma, wypowiedz kilku osob- nagle ogolnie przyjmowany poklask dla pedofilow.

Na marginesie, polecam wszystkim zapoznanie się z raportem sporządzonym przez Fundację Mamy i Taty o strategii politycznej lobby LGTB w Polsce i na świecie. Lata temu sama czytałam o wytycznych M.Kirka w tym zakresie i wtedy wydawało mi się to przesadzone i zakrawające na kolejną spiskową teorię... Ale zmieniam zdanie, kiedy to wszystko zaczyna dziać się na moich oczach. Może warto przemyśleć dokąd tak naprawdę to zmierza?

LGTB Lobby? Lobby?! LOBBY???! Nie rozsmieszaj mnie. Jedyne co widze w Polsce, to moralnie przerazone lobby niedouczonych
ludzi, ktorzy z religii i wlasnych uprzedzen produkuja "fakty".

175

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Alder - widzisz to co chcesz widzieć. A skoro nie widzisz żadnej grupy w sposób zorganizowany wywierającej w Pl konkretne naciski zgodne z planem małych kroczków, to chyba dawno się nie przyglądałaś temu co naprawde się dzieje.  Szczególnie, że absolutnie wszystko co niby ma dać ta możliwośc "legalizacji" związku już jest - dla osób odmiennej płci są śluby cywilne, dla osób tej samej płci, lub odmiennej niezainteresowanych podpisywaniem papierów z USC - umowy, zapisy notarialne, testamenty itp. - o tym w wątku o konkubinacie bodaj pisały dziewczyny żyjące bez aktu ślubu, ale majace te sprawy "nagło-wypadkowo"-majątkowe w pełni uregulowane w inne dostępne sposoby.

176

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
nocnalampka napisał/a:

Alder - widzisz to co chcesz widzieć. A skoro nie widzisz żadnej grupy w sposób zorganizowany wywierającej w Pl konkretne naciski zgodne z planem małych kroczków, to chyba dawno się nie przyglądałaś temu co naprawde się dzieje.

A wlasnie dobrze sie przygladam, i szczesc Boze, ze istnieja grupy, ktore walcza o prawa obywateli. Nie wiem gdzie te "male kroczki" wedlug Ciebie maja prowadzic- do nieslychanego konceptu demokratycznego panstwa, w ktorym obywateli traktuje sie z szacunkiem? Ach, nie, no przeciez to sie skonczy gejowskim despotyzmem, zamykaniem kosciolow i moralnym bankructwem...


nocnalampka napisał/a:

Szczególnie, że absolutnie wszystko co niby ma dać ta możliwośc "legalizacji" związku już jest - dla osób odmiennej płci są śluby cywilne, dla osób tej samej płci, lub odmiennej niezainteresowanych podpisywaniem papierów z USC - umowy, zapisy notarialne, testamenty itp. - o tym w wątku o konkubinacie bodaj pisały dziewczyny żyjące bez aktu ślubu, ale majace te sprawy "nagło-wypadkowo"-majątkowe w pełni uregulowane w inne dostępne sposoby.

A dlaczego, jezeli nie chce brac slubu, nawet w USC, to mam sie wykosztowywac na notariusza (wielokrotnie), zeby zorganizowac sobie zycie? Dlaczego mam placic wysoki podatek spadkowy i byc przygotowana na walke w sadzie z rodzina partnera, ktora moze sprzeciwic sie jego woli? A co, jezeli moj partner zostawi dzieci, ktore razem wychowywalismy- mam tez isc przez process ich adopcji? Czyz nie latwiej po prostu przyjac jedna ustawe?

177

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Witam.

Vuk napisał/a:

Żyworódka
To może napisz, jak to zrobić, skoro to taki świetny pomysł...

Nie przeceniaj mnie, nad projektami ustaw, ich nowelizacją pracują całe sztaby ludzi, komisje.

Nocnalampka napisał/a:

(...)już jest - dla osób odmiennej płci są śluby cywilne, dla osób tej samej płci, lub odmiennej niezainteresowanych podpisywaniem papierów z USC - umowy, zapisy notarialne, testamenty itp. - o tym w wątku o konkubinacie bodaj pisały dziewczyny żyjące bez aktu ślubu, ale majace te sprawy "nagło-wypadkowo"-majątkowe w pełni uregulowane w inne dostępne sposoby.

W tym wątku już na początku dyskusji, Dayzi pisała o możliwości skorzystania z istniejących już przepisów prawnych.

178 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-02 11:23:01)

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
żyworódka napisał/a:
Nocnalampka napisał/a:

(...)już jest - dla osób odmiennej płci są śluby cywilne, dla osób tej samej płci, lub odmiennej niezainteresowanych podpisywaniem papierów z USC - umowy, zapisy notarialne, testamenty itp. - o tym w wątku o konkubinacie bodaj pisały dziewczyny żyjące bez aktu ślubu, ale majace te sprawy "nagło-wypadkowo"-majątkowe w pełni uregulowane w inne dostępne sposoby.

W tym wątku już na początku dyskusji, Dayzi pisała o możliwości skorzystania z istniejących już przepisów prawnych.

Odsylam do wlasnej wypowiedzi powyzej, bo jakos nie dociera do Was, ze jakos pary, ktore nie chca/ nie moga ze wzgledu na orientacje wejsc w zwiazek malzenski sa karane finansowo na kazdym kroku.

adlernewman napisał/a:

A dlaczego, jezeli nie chce brac slubu, nawet w USC, to mam sie wykosztowywac na notariusza (wielokrotnie), zeby zorganizowac sobie zycie? Dlaczego mam placic wysoki podatek spadkowy i byc przygotowana na walke w sadzie z rodzina partnera, ktora moze sprzeciwic sie jego woli? A co, jezeli moj partner zostawi dzieci, ktore razem wychowywalismy- mam tez isc przez process ich adopcji? Czyz nie latwiej po prostu przyjac jedna ustawe?

179

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Tak przy okazji ... ja mam wrażenie, że ta walka usilnie trwa, bo tak na dobrą sprawę gdyby zalegalizowano związki partnerskie, małżeństwo i związek partnerski właściwie niczym się nie będą różnić. Bo w sumie jaka jest różnica UCZUCIOWA w jednym i drugim? Zadna? I nad tym zapanować się nie da. Ludzie czasem zdecydują się pójść do kościoła czy USC (jak np. ja) i zalegalizować związek, a czasem nie (jak Lena). Ale nie różnią się takie związki kompletnie niczym, jeśli chodzi o wzajemną miłość, szacunek czy wychowywanie dzieci.

180 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-02 11:58:23)

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

A mnie sie Cat wydaje, ze Ich to wlasnie przeraza. W momencie legalizacji zwiazkow partnerskich musieliby zgodzic sie z tym, ze takie zwiazki (niezaleznie od plci partnerow) sa oparte na milosci, poszanowaniu i wiernosci (przynajmniej w zalozeniu), a nie na rozwiazlej, wstretnej, zachodniej, gejowskiej propagandzie.

181

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Otóż to. Dla zamkniętych umysłów są tylko dwa rodzaje związku: małżeński poświęcony przez kapłana i rodzinka jak z reklamy Perwollla i ten z ciemnych lochów; grzeszny, gdzie ludzie się ukrywają, na pewno zdradzają, są poligamistami smile

182

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Tak sobie pomyslalam...czy nasze panstwo nie ma czasem bzika na punkcie kontroli na tyle duzego ze probuje kontrolowac nawet milosc?
Na zasadzie panu i pani wolno kochac (mowie w sensie uczuciowym) ale pan pana kochac nie moze, pani drugiej pani tez nie...

Wiecie co tak niektorzy mowia o tym zgnilym brudnym zachodzie....Mieszkam na nim juz od jakiegos czasu i wbrew pozorom to jest bardziej klarowne i czyste miejsce niz Polska. Nie musze na kazdym kroku udowadniac ze jestem dobrym czlowiekiem ktoremu naleza sie prawa do zycia i milosci. Nie musze sie martwic ze tylko dlatego ze nie jestem w malzenstwie to mi ktos przyjdzie i zabierze to na co oboje z moim partnerem pracowalismy. Nie musze sie martwic ze mnie sasiad zza plota oceni jakie to ja jestem niepotrzebne kocie gowno na blyszczacej podeszwie spoleczenstwa. Zyje w slubie cywilnym i jestem traktowana jak normalny obywatel.
Za kilka lat nikt w tej Polsce normalny nie zostanie. smile

183

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

TwilightSparkle - "jeśli zostaną spełnione potrzeby 3 pierwszych Polacków" - przecież ty dzielisz w tym momencie ludzi na podklasy A i B. Najpierw niech NORMALNI mają to, czego im potrzeba, a potem zajmujmy się dziwolągami.

Do tego samego worka 1/4 Polaków wrzucasz wszystkich, którzy są w jakikolwiek sposób inni i mają problemy inne niż drogi, przedszkola, rewizja podatków, bo wiedzie im się na tyle dobrze, że mają tylko takie problemy.

Na maksa to egoistyczne.

A poza tym: nie rozumiem, w jaki sposób ta ustawa godzi w budowę nowych dróg albo przedszkoli - wyjaśnisz?

184

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Sondaż CBOS: Polacy nie chcą legalizacji związków homoseksualnych. 65 proc. badanych opowiada się przeciw regulacjom umożliwiającym osobom tej samej płci zawieranie formalnych związków partnerskich; w przypadku par heteroseksualnych takiemu pomysłowi sprzeciwia się 10 proc. respondentów - wynika z sondażu CBOS.

''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
gazeta wyborcza pl [SONDAŻ TOK FM]
Polacy: Związki partnerskie? Niepotrzebne!
toch01.02.2013 , aktualizacja: 01.02.2013 12:53
Aż 70 proc. Polaków nie chce usankcjonowania związków partnerskich w polskim prawie. A blisko połowa badanych w sondażu INSE Research dla TOK FM jest zdania, że instytucja związków partnerskich w przepisach w ogóle jest niepotrzebna.
Jak podaje TOK FM, aż 74 proc. pytanych odpowiada, że gdyby nawet istniała prawna instytucja związku partnerskiego, to i tak by z niej nie skorzystali.
Cały tekst: jako nowy użytkownik nie mam uprawnień do umieszczania linków

185

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Cóż..... to wiele mówi o nastawieniu Polaków do "nowości". .............

186

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Sadie napisał/a:

Tak sobie pomyslalam...czy nasze panstwo nie ma czasem bzika na punkcie kontroli na tyle duzego ze probuje kontrolowac nawet milosc?
Na zasadzie panu i pani wolno kochac (mowie w sensie uczuciowym) ale pan pana kochac nie moze, pani drugiej pani tez nie...

Sadie, ale nikt nikomu nie broni kochać kogo chce. I o ile nie dzieje się nikomu krzywda, to również wobec prywatnych zwyczajów seksualnych państwo nie zabiera zdania. Można kochać (w każdym sensie) dowolną osobę. Jeśli z wzajemnością, to też nie ma żadnych przeszkód aby razem, mieszkać, żyć - nikt w to nie ingeruje. Więc tu nie idzie o prawa, ale o osiągnięcie przywilejów. A te przywileje nie bez przyczyny są zarezerwowane dla małżeństw - związku kobiety i mężczyzny, którego trwałość jest w ogólnie pojętym interesie społecznym, stąd przywileje. Zatem skonczmy z demagogią "walki o równe prawa", bo prawa do miłości, związku i wspólnego życia nikt nikomu nie odbiera.

187

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Tylko co za problem UREGULOWAĆ kilka kwestii jak chociażby kwestię spadkową czy informację o zdrowiu? Tu nikt nie chce ślubu związków partnerskich, ale regulacji prawnych kilku kwestii.
Trudno uważać, że problemu w społeczeństwie nie ma. A może inaczej: potrzeby. Coraz więcej osób żyje ze sobą bez ślubu, z różnych powodów, prowadzą wspólnie gospodarstwo domowe, są rodziną, po prostu, chcą funkcjonować w państwie i mieć pewne poczucie bezpieczeństwa.
Padnie propozycja: niech idą do USC.
Tylko, że nie każdy ma ochotę zapisywać się jako mąż i żona w wersji oficjalnej, a homoseksualiści nie mogą tego zrobić w ogóle. Pomyślmy zatem o homoseksualistach, bo choćby nie wiem jak się to komuś nie podobało, to jednak są ludzie tacy jak wszyscy, mają takie samo prawo do życia, szczęścia, mają OBOWIĄZKI wobec państwa (podatki), ale praw już nie.

188

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Nocnalampka, a mozesz mi podac JEDEN powod z jakiego para niezamezna (hetero czy homo) nie zasluguje na otrzymanie prawa do dziedziczenia?

No, i co za przywileje? Dlaczego piszesz o przywilejach? Ty sugerujesz, ze para K-M, poslubiona w USC czy w kosciele jest bardziej przydatna spolecznie niz para dwoch kochajacych sie kobiet?

189

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Cat, ale kwestie o których mówisz są uregulowane! Piszesz testament, składasz oświadczenie woli, albo dokonujesz innych czynnosci z zakresu prawa cywilnego i już. Po co mnożyć byty ponad miarę? Żeby od niby "związków partnerskich", przejść do małżeństw, a potem do prawa do adopcji dzieci. Pomijając kwestie światopoglądowe, moralne, czy mentalne - powtarzam - nie ma żadnego interesu społecznego w tym, aby pary jednopłciowe miały przyznane przywileje należne obecnie małżeństwom.

190

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Interesów państwa nie ma, to fakt. Ale interesy tych poszczególnych ludzi-są.

191

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Catwoman napisał/a:

Interesów państwa nie ma, to fakt. Ale interesy tych poszczególnych ludzi-są.

Absolutnie. Poza tym panstwo powinno sie interesowac WSZYSTKIMI obywatelami, a nie tylko tymi, ktorzy sa mu wygodni.

I naprawde, skonczmy z ta paranoja, ze jak gejom da sie palec, to oni cala reke urwa.

192

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

adlernewman ja nie mówię jak powinno być, ale jak jest! Jesteś w PiS, pomyśl tak na chłopski rozum: co się bardziej opłaca? Dwoje hetero, którzy spłodzą kilkoro dzieci=podatników i będą przez szereg lat wydawać na nie pieniądze (edukacja, zdrowie, odzież, jedzenie) czy dwoje homo, którym prawa do adopcji nie da się, a zatem będą sami dla siebie żyć, no, może nawet są jacyś uzdolnieni, może nawet płacą podatki, ale pomrą i co? smile

193

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

A co do posłanki Pawłowicz, pozwólcie, że zacytuję coś, z czym trudno się nie zgodzić:

"List otwarty pracowników naukowych w sprawie wypowiedzi prof. dr hab. Krystyny Pawłowicz

Przyjmując dyplom doktorski wszyscy ludzie nauki zobowiązali się w uroczystej przysiędze dochowywać najwyższych standardów etycznych oraz przede wszystkim służyć prawdzie. W naszym przekonaniu w swoich ostatnich publicznych wypowiedziach pani prof. nadzw. dr hab. Krystyna Pawłowicz sprzeniewierzyła się temu naukowemu etosowi.

Czujemy się zawstydzeni sposobem, w jaki w swoich wypowiedziach, agresywnie i pogardliwie wypowiadała się na temat osób homoseksualnych i transseksualnych. Czujemy się zażenowani tym, że samodzielny pracownik naukowy jest w stanie porównać człowieka do małpy. Jesteśmy oburzeni tym, że wielokrotnie obrażała posłankę Annę Grodzką, kpiąc z jej płci i szydząc z niej..."

194

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Ale się ubawiłam tymi grzmiącymi hasłami, które tracą trochę z tonu, w starciu z rzeczywistością.

Remi napisał/a:

To nie jest posłanka... Biologicznie jest mężczyzną, osoba o męskich chromosomach, której w Tajlandii wszczepiono implanty, były członek PZPR Bęgowski, karierowicz  popierający homoseksualizm itp.. To ma być wzór? No proszę. Gdzie kobiecość widać???

No jasne, wzorem na pewno powinna być np. posłanka Pawłowicz, z której kobiecość i atrybuty takie jak wdzięk i szyk tryskają aż miło.
W dodatku jej elokwencja, styl bycia oraz spójność tego co mówi,z tym co robi, po prostu zachwyca.
Pawłowicz NIE MA męża, ani dzieci, a wzywa do obrony rodzinnej tradycji i śmie oceniać ludzi pod kontem ich możliwości do powoływania pociech na świat.

A może jakiś męski wzór grzmiącej o polskie ideały partii?
Stary kawaler Kaczyński, który najlepsze relacje może tworzyć najwyżej na poziomie przyjaźni ze zwierzętami?

Ja nikomu nie zabraniam takiego życia. Samotnego, czy bez ludzkich towarzyszy.
Ale nie mogę się nadziwić, że takie oryginały mają tak szeroki posłuch wśród rzeszy społeczeństwa.

A ta sama cześć społeczeństwa rzeczową kobietę (która w nieszczęśliwy sposób urodziła się w ciele mężczyzny), która wykazała się siłą i determinacją, zaszła na szczebel kariery i została posłanką - w dodatku rozsądną, rzeczową i zaangażowaną, najchętniej spaliłaby na stosie.

195 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-02 15:32:05)

Odp: Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?
Catwoman napisał/a:

adlernewman ja nie mówię jak powinno być, ale jak jest! Jesteś w PiS, pomyśl tak na chłopski rozum: co się bardziej opłaca? Dwoje hetero, którzy spłodzą kilkoro dzieci=podatników i będą przez szereg lat wydawać na nie pieniądze (edukacja, zdrowie, odzież, jedzenie) czy dwoje homo, którym prawa do adopcji nie da się, a zatem będą sami dla siebie żyć, no, może nawet są jacyś uzdolnieni, może nawet płacą podatki, ale pomrą i co? smile

Moze i sa takie powody, choc bardziej mi sie wydaje, ze chodzi o ochrone "tradycyjnych wartosci", ktora w moim jezyku przeklada sie na bigoterie.

A widzac poslanke Pawlowicz, nawet moja 67- letnia mama stwierdzila, ze, cytuje:"zieje niezdrowa nienawiscia do ludzi, ktorych nie rozumie, i nie chce nawet starac sie zrozumiec".

Posty [ 131 do 195 z 239 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Odrzucenie projektów ustaw o związkach partnerskich - co Wy na to?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026