netkobietyWszystkie działy
Samotność

stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

2 604 odpowiedzi201 258 wyświetleńzałożony przez sofi85, 28.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 2 605 ]

196

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
izabela12 napisał/a:
sofi85 napisał/a:

Cześć dziewczyny, muszę się wyżalić, bo już nie wiem, jak mam dalej żyć. Mam 28 lat i nic oprócz pracy. Nawet nie wiem, jak to jest być w związku. I dotarło do mnie, że ja nie umiem poznawać ludzi, nie wiem, co oznacza sławetne "wyjść do ludzi". Codziennie jestem wśród ludzi i nic z tego nie wynika. Czy w dzisiejszym świecie facetów można poznać tylko przez portale randkowe? Wzbraniam się przed tym, jak mogę, ta forma kontaktu mnie wybitnie nie przekonuje. Nawet nie wiecie, jak zazdroszczę parom, które poznały się w ostatniej klasie LO lub na 1 roku studiów i są razem wiele lat i mają już wszystko poukładane. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę z tego, że "normalni" faceci w okolicach 30stki są już zajęci i ta myśl dobija mnie jeszcze bardziej. Martwi mnie wizja mojego samotnego życia przez kolejne kilkadziesiąt lat sad

Jestem mężatką ale mogę ci spróbować doradzić.Mam przyjaciółkę która ma teraz 25 lat i ona także nigdy nie była nawet na randce z facetem. Niestety wina była po jej stronie. Bo była zakochana w koledze z liceum (oni nawet słowa ze sobą nie zamienili,podobał się jej można powiedzieć - tylko powierzchownie,taka miłość platoniczna-to będzie najlepsze określenie sytuacji). Nie pomagały wyjścia na imprezy gdzie była adorowana przez niezłych facetów, ani rozmowy żeby zapomniała o tamtym chłopaku. Dziewczyna tak się zatraciła w tej swojej miłości platonicznej do tamtego chłopaka że przestała zwracać uwagę na innych facetów,nikt nie był wystarczająco przystojny ani inteligentny, zawsze potrafiła znaleźć jakąś negatywną cechę w chłopaku. I tak to  się ciągnie aż do dzisiaj. Kolejny już 9 rok! ona myśli o tamtym chłopaku,chociaż już go nie widziała jak tylko skończyło się liceum. To jest chore po prostu,zaproponowałam przyjaciółce wizytę u psychologa bo ona sobie nie radzi z tym kompletnie. Może i ty masz swój obiekt westchnień sprzed czasów liceum i teraz nie możesz znaleźć faceta bo nikt nie będzie lepszy od tamtego chłopaka?

Nie, to nie moj przypadek, ja nie rozpamietuje zadnego mezczyzny.. z reszta nawet niedawno bylam zakochana, takze nie wink zdarza mi sie byc zakochana. A ze nic z tego nei wychodzi, coz.

197

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Dobrze, mozna psioczyc, ze jestem niedojrzala itd., moje prawo, ale nie obrazam nikogo i nie zarzucam nic nikomu (najwyzej samej sobie). Trafiam, jak trafiam, mam po prostu pecha.
Moze ja zmienie temat troche: jakie macie pomysly, zeby umilic sobie zycie w pojedynke (bo naprawde nie licze juz na wiele)? Zaraz jakis net facet wyskoczy, ze nic mi faceta nie zastapi, ale trudno, na czas obecny polsrodki to jedyne co musi mi wystarczyc wink

198

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Sofi85, mam wrażenie, że wiele porad jak umilić sobie czas (a przy okazji MOŻE kogoś poznać) pojawiło się już wiele razy w Twoim wątku.

199

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
Saligia napisał/a:

Sofi85, mam wrażenie, że wiele porad jak umilić sobie czas (a przy okazji MOŻE kogoś poznać) pojawiło się już wiele razy w Twoim wątku.

To moze ja umile zycie ludziom i juz skoncze ten zalosny temat ^^; W koncu ile mozna.

200

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
sofi85 napisał/a:

To moze ja umile zycie ludziom i juz skoncze ten zalosny temat ^^; W koncu ile mozna.

Sofi, można bardzo długo smile grunt to zacząć działać i robić cokolwiek. Cała reszta sama się w końcu sama wykrystalizuje i będziesz wiedziała jak umilić sobie najlepiej czas.
Uwielbiam spacery z moim psem, czytanie i taniec. Do tych czynności nie potrzebuję drugiej osoby.

Pytanie co Ty lubisz robić i co sprawia Tobie przyjemność?
Gdy już odpowiesz na to pytanie, to po prostu zacznij to robić smile

201

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Ja oprocz tego, ze pracuje w domu i szukam nowych zlecen oraz stalej pracy, to robie abazury z tykwy, nazbieralam tez materialy do robienia bizuterii met. wire wrapping, zajmuje sie fotografia i odkrylam niedawno swietna strone aros.pl, gdzie sa naprawde tanie ksiazki wiec czytam duzo.
Poza tym chodze na spacery. Czasami, od wielkiego dzwonu z ta jedna, jedyna kolezanka, ktora tu mam ide gdzies, ale to naprawde rzadko.
Jak tylko zrobi sie cieplej, to wyciagne rower i mimo ze perspektywa samotnego pedalowania big_smile nie jest tym czego pragne, to przynajmniej kondycja sie poprawi smile

202

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Czasem lepiej jest byc samemu niz z facetem, ktory albo jest nie tym (chcesz byc z nim, zeby nie byc sama - zdarza sie czesciej niz myslisz, tylko wiele kobiet sie do tego nie przyzna) albo co gorsza trafic na psychopate. Ja mialam to nieszczescie - dwadziescia kilka lat i zero dluzszych zwiazkow (nie dlatego, ze nikt mnie nie chcial tylko dlatego, ze ja nie chcialam byc z kims na sile, a moje wielkie milosci akurat byly zawsze nieodwzajemnione) i trafilam na kolesia, ktory to wykorzystal. Przeszlam 4 lata totalnego rozchwiania emocjonalnego, o malo nie skonczylo sie to samobojstwem. Teraz mam taki uraz, ze przypuszczam, ze na nastepne kilka lat nawet nie pomysle o byciu z facetem. Szczerze mowiac nagle zaczelam doceniac bycie sama, czuje sie duzo lepiej niz zanim go spotkalam (w jakims sensie mi to cale doswiadczenie zyciowe pomoglo, chociaz najlepsze co on dla mnie zrobil to to, ze mnie zostawil dla jakiejs laski na koniec - sama bym nie odeszla, typowy syndrom ofiary). Owszem, fajnie byloby miec kogos na stale, tak abstrakcyjnie, ale to tez nie jest taka sielanka jakby sie moglo wydawac. Jak gadam z moimi przyjaciolkami w zwiazkach to wiele z nich mi zazdrosci albo mowi, ze bycie z kims ma swoje wady i zalety. A jesli twoje psiapsiolki truja ci d... tym, ze jestes stara panna to oznacza prawdopodobnie, ze a) zadne z nich przyjaciolki, b) ich zwiazki prawdopodobnie nie sa takie idealne jak ci to maluja.

203

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
izabela12 napisał/a:
sofi85 napisał/a:

Cześć dziewczyny, muszę się wyżalić, bo już nie wiem, jak mam dalej żyć. Mam 28 lat i nic oprócz pracy. Nawet nie wiem, jak to jest być w związku. I dotarło do mnie, że ja nie umiem poznawać ludzi, nie wiem, co oznacza sławetne "wyjść do ludzi". Codziennie jestem wśród ludzi i nic z tego nie wynika. Czy w dzisiejszym świecie facetów można poznać tylko przez portale randkowe? Wzbraniam się przed tym, jak mogę, ta forma kontaktu mnie wybitnie nie przekonuje. Nawet nie wiecie, jak zazdroszczę parom, które poznały się w ostatniej klasie LO lub na 1 roku studiów i są razem wiele lat i mają już wszystko poukładane. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę z tego, że "normalni" faceci w okolicach 30stki są już zajęci i ta myśl dobija mnie jeszcze bardziej. Martwi mnie wizja mojego samotnego życia przez kolejne kilkadziesiąt lat sad

Jestem mężatką ale mogę ci spróbować doradzić.Mam przyjaciółkę która ma teraz 25 lat i ona także nigdy nie była nawet na randce z facetem. Niestety wina była po jej stronie. Bo była zakochana w koledze z liceum (oni nawet słowa ze sobą nie zamienili,podobał się jej można powiedzieć - tylko powierzchownie,taka miłość platoniczna-to będzie najlepsze określenie sytuacji). Nie pomagały wyjścia na imprezy gdzie była adorowana przez niezłych facetów, ani rozmowy żeby zapomniała o tamtym chłopaku. Dziewczyna tak się zatraciła w tej swojej miłości platonicznej do tamtego chłopaka że przestała zwracać uwagę na innych facetów,nikt nie był wystarczająco przystojny ani inteligentny, zawsze potrafiła znaleźć jakąś negatywną cechę w chłopaku. I tak to  się ciągnie aż do dzisiaj. Kolejny już 9 rok! ona myśli o tamtym chłopaku,chociaż już go nie widziała jak tylko skończyło się liceum. To jest chore po prostu,zaproponowałam przyjaciółce wizytę u psychologa bo ona sobie nie radzi z tym kompletnie. Może i ty masz swój obiekt westchnień sprzed czasów liceum i teraz nie możesz znaleźć faceta bo nikt nie będzie lepszy od tamtego chłopaka?

Myśłałam, że tylko ja jestem taka dziwna. Mam 30 lat... Od dwóch lat podoba mi sie faect, ocgroniarz ze sklepu.. ale nawet z nim nie rozmawiałam.. poprostu wiem że stworzyłam sobie jego ideał.. i nie moge sobie poradzić.. na początku myślałam, że jest mną zainteresowany i że zagada do mnie.. ale nie:((( być może już ma kogoś.. i na pewno tak jest... bez sensu w około mnie nie ma żadnego faceta który chociazby flirtował ze mną..

Rodzice wypominaja wiek, że nie miałam żadnego faceta.. ale ja jestem sobą bardzo nieśmiała. w towarzystwie facetów jestem totalnie spięta.. a jak już jakiś wzbudzi moje zainteresowanie to w ogóle nie wiem o czym rozmawiaż żeby nie wypaść na głupia...i tak się miotam.. marze o tamtym facecie chcociaz wiem, że nic z tego nie będzie:( a samej coraz gorzej i w coraz wiekszą rozpacz wpadam:(((

204

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
natali.k3 napisał/a:

w około mnie nie ma żadnego faceta który chociazby flirtował ze mną..

Wpadnij do mnie, do sklepu big_smile. Ja flirtuję ze wszystkimi klientkami big_smile big_smile big_smile.

205 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2013-06-18 01:19:56)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
natali.k3 napisał/a:

w ogóle nie wiem o czym rozmawiaż żeby nie wypaść na głupia...

Wcale nie musisz dużo mówić.

Pamiętaj o tym aby robić pauzy, to jest bardzo ważne.
Rób pauzy po tym jak ktoś odpowie na twoje pytanie. Nie zaczynaj od razu mówić.
To zrzuca ciężar dyskusji z twoich barków. Daje przestrzeń drugiej osobie na wypowiedzenie się, zadanie pytania tobie.

Robisz tak pewnie rozmawiając z ludźmi których już znasz i nawet sobie z tego nie zdajesz sprawy. Wpierw wielokrotnie wypróbuj jak to działa podczas rozmów ze znajomymi ci osobami. Zacznij robić pauzy świadomie.

Zestresowane osoby właśnie czują tę presję mówienia dużo i w ten sposób torpedują naturalny tok konwersacji.

W dodatku to właśnie podczas pauz jest przestrzeń na kontakt wzrokowy, czytanie mowy ciała, obustronne uświadomienie sobie przyciągania seksualnego.

Niektóre osoby rozpaczliwie unikają pauz i ciszy podczas rozmowy właśnie z tego powodu, bo rośnie napięcie seksualne i trzeba nagle się pokazać od tej strony i zmierzyć się z tym aspektem interakcji.

206

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
YOGI bear napisał/a:
natali.k3 napisał/a:

w około mnie nie ma żadnego faceta który chociazby flirtował ze mną..

Wpadnij do mnie, do sklepu big_smile. Ja flirtuję ze wszystkimi klientkami big_smile big_smile big_smile.

To gdzie wpaść? smile

a tak w ogóle to jest bardzo przytłaczjące.. być totalnie samemu..  mam wrażenie że wszyscy faceci którzy mi sie podobali.. coś ich do mnie ciągnęło... zawsze byli zajęci.. i wtedy co najmniej rok przeżywania i dochodzenia do siebie...

w sumie teraz to już bedzie prawie dwa lata mojej platonicznej miłości.... sad( miałam wrażenie że coś wreszcie sie zmieni .. i tak mijają dwa lata i nic sie nie zmienia.. nawet nie rozmawiałam z nim.. w sumie teraz jestem wecej niz pewna że facet jest zajety....


pauzy to dobry pomysł.. nigdy tego nie próbowałam. zawsze wpadałam tylko w stres..

207

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

brakuje mi miłości...której nigdy nie zaznałam od faceta ale której tak bardzo pragne.... Mam ogromną potrzebę bycia z kimś. Chodzenia z kimś do kina, parku, na zakupy. Potrzebuję faceta, który będzie o mnie dbał i do którego zwrócę się z każdym problemem. Co mam robić ?! Jak zachęcić faceta do mnie............?

Jak mam w zasięgu jakiegoś faceta który mi sie podoba,.. spinam się i w sumie nie odzywamsię.. od zawsze byłam nieśmiała.. nei wiem czy to wygąda, że nie wiadomo jak wysoko mierze...Wydaje mi się, że ja po prostu boję się odrzucenia. boję się ,\i dlatego nigdy nie zgadam pierwsza do faceta.........

208 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-18 20:44:46)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
natali.k3 napisał/a:

brakuje mi miłości...której nigdy nie zaznałam od faceta ale której tak bardzo pragne....

Jeżeli nigdy nie zaznałaś, to skąd wiesz, że jest ona tym, czego pragniesz najbardziej?
Miłość przedstawiona w Harlequinach różni się od tej prawdziwej. Ba... nawet kolejna miłość tego samego mężczyzny do innej kobiety różni się znacząco od poprzedniej.

natali.k3 napisał/a:

Mam ogromną potrzebę bycia z kimś. Chodzenia z kimś do kina, parku, na zakupy. Potrzebuję faceta, który będzie o mnie dbał i do którego zwrócę się z każdym problemem. Co mam robić ?! Jak zachęcić faceta do mnie............?

Nie przyznawać się, że chcesz z nim chodzić na zakupy big_smile big_smile big_smile.

To tylko on ma dbać o Ciebie roll roll roll ? A o niego kto zadba? Sąsiadka big_smile?

Znajoma twierdzi, że to mężczyźni zdobywają kobiety, ale tylko te, które chcą być zdobyte smile.
Trudno mi coś konkretnego doradzić sad.
Moja każda, kolejna miłość rodziła się zawsze błyskawicznie. Spotykałem kobietę i... wiedziałem, że to jest właśnie ONA smile.
Jeżeli była wolna, to stawałem się jej cieniem big_smile, jeżeli była zajęta, to... jedna taka miła kobieta przechodzi często obok mojego sklepu. Zawsze na jej widok "serce mi rośnie", a ciepły uśmiech wypływa na twarz smile. Kilka razy rozmawialiśmy o dość prywatnych sprawach. Nigdy jednak nie przekroczyliśmy granicy dwojga obcych ludzi. Ma córkę i jest (mam nadzieję smile) szczęśliwą mężatką smile.
Już tak jest w życiu, że reagujemy na takie, a nie inne osoby.

natali.k3 napisał/a:

Jak mam w zasięgu jakiegoś faceta który mi sie podoba,.. spinam się i w sumie nie odzywamsię.. od zawsze byłam nieśmiała..

No widzisz: ja mogę flirtować z całym Urzędem Skarbowym, a widząc tę jedyną, zapominam języka w gębie. Swoje kobiety zdobywałem tylko dlatego, że... nie zauważałem, że je zdobywam smile. Na szczęście zanim zdążyłem zauważyć kobieta już uważała się za zdobytą wink.

natali.k3 napisał/a:

nei wiem czy to wygąda, że nie wiadomo jak wysoko mierze...

Mi zawsze podobały się pulchne dziewczyny. Zawsze jednak uważałem, ze dostałem kosza. Dopiero po wielu latach, pewna pulchna koleżanka wyjaśniła mi, że te zakompleksione "grubaski" myślały, że się tylko z nich nabijam. Nie chciały uwierzyć, ze facet w którego towarzystwie bawią się pożądane przez wszystkich laski, może marzyć o dziewczynie z nadwagą. Może w podobny sposób odtrącasz nieśmiałych zalotników?

natali.k3 napisał/a:

Wydaje mi się, że ja po prostu boję się odrzucenia. boję się ,\i dlatego nigdy nie zgadam pierwsza do faceta.........

Zadzwoń, to Cię wytrenuję big_smile, a jak będzie trzeba to... wytresuję big_smile.

natali.k3 napisał/a:

To gdzie wpaść? smile

No... podam adres i połowa portalu jutro przyjedzie big_smile big_smile big_smile. Takie rzeczy to tylko... na priva big_smile.

209

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Bedziesz oblegany smile

Po pracy przychodze do domu i nie mam ochoty nigdzie wychodzić. Niektórzy mówią idź do sklepu i kup sobie coś... spraw przyjemność...  podwójnie już do sklepów nie mam ochoty wychodzić.. tym bardziej jak mi sie przypomina  moje zauroczenie..bo chyba to nie miłośc.. a nie wyobrażam sobie że na kogoś innego mogłabym zwrócić uwagę.. z jednej strony nie chce widziec tego faceta bo wiem że to nic nie da.. na pewno kogoś ma .. zresztą i tak nie zwróciłby uwagi na taką osobę jak ja;/.. i nie zagada..
z drugiej strony pozostaje ta bezsensowna nadzieja:( a może jednak.. a potem znowu dwa tygodnie jak go zobacze totalny dół:((

czemu zawsze spodoba mi sie zajety facet który nie zwraca na mnie uwagi.. zresztą czy którykolwiek zwrócił:(((

wiem wiem .. pewnie jestem monotematyczna i samolubna.. cały czas tylko "ja" ale naprawde coraz ciężej mi samej ze sobą.. wszystkie pray planują wakacje .. wspólne wyjścia.. a ja sama w domu i zero perspektyw:(

210

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Mam podobnie co Ty natali. Bardzo boje się odrzucenia i wyśmiania przez dziewczynę, więc nigdy pierwszy bez żadnego znaku z jej strony do niej nie podejdę.

natali.k3 napisał/a:

Bedziesz oblegany smile

Po pracy przychodze do domu i nie mam ochoty nigdzie wychodzić. Niektórzy mówią idź do sklepu i kup sobie coś... spraw przyjemność...  podwójnie już do sklepów nie mam ochoty wychodzić.. tym bardziej jak mi sie przypomina  moje zauroczenie..bo chyba to nie miłośc.. a nie wyobrażam sobie że na kogoś innego mogłabym zwrócić uwagę.. z jednej strony nie chce widziec tego faceta bo wiem że to nic nie da.. na pewno kogoś ma .. zresztą i tak nie zwróciłby uwagi na taką osobę jak ja;/.. i nie zagada..
z drugiej strony pozostaje ta bezsensowna nadzieja:( a może jednak.. a potem znowu dwa tygodnie jak go zobacze totalny dół:((

czemu zawsze spodoba mi sie zajety facet który nie zwraca na mnie uwagi.. zresztą czy którykolwiek zwrócił:(((

wiem wiem .. pewnie jestem monotematyczna i samolubna.. cały czas tylko "ja" ale naprawde coraz ciężej mi samej ze sobą.. wszystkie pray planują wakacje .. wspólne wyjścia.. a ja sama w domu i zero perspektyw:(

211

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
Salvador85 napisał/a:

Mam podobnie co Ty natali. Bardzo boje się odrzucenia i wyśmiania przez dziewczynę, więc nigdy pierwszy bez żadnego znaku z jej strony do niej nie podejdę.

natali.k3 napisał/a:

(

i jak tu znaleźć kogoś.. a na prawde nie chce być sama .. bo coraz gorzej to znosze:( jaka rada na to wszystko? ma ktoś pomysł?

212

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

na co dzień tylko praca od rana do wieczora  po pracy nie mam sił już nic robić tylko iść spać... a nawet gdybym chciała wyjść gdzieś, to wszystkie koleżanki już mają sowje, dzieci, swoje rodziny i problemy.....
mam wrażenie że przegapiłam coś w życiu.. ale ile można sie starać... uśmiechać..bez efektu:(
.. do tego straszna nieśmiałość......brak wiary w siebie.. tyle jest ładnych kobiet to czemu akurat na mnie facet miałby zwrócić uwgę.. nic nadzwyczajnego... cxzaq coraz bardziej mi smutno i odczuwam presję czasu......

213

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Oj wiem coś na ten temat wiem i to dosyć dobrze, ale nie ma co załamywać rąk, tylko brać się za siebie, bo godziny upływają bardzo szybko, dzień za dniem jeszcze szybciej, nawet się nie obejrzycie,jak przyjdzie 40, potem 50-tka, w domu siedząc nie spotka się nikogo, a kto powiedział, że zamężna koleżanka nie ma np kolegów, lub jej małżonek przyjaciół? . Portale randkowe - hmmm... raczej odradzam, mało to się słyszy, ile panien trafiło na nie tyle zboczeńców, co  "tulipanów"? wyzyskiwaczy, po których ślad ginie,nagle,tak jak nagle się przy nas pojawili??Dzisiaj nie ma się nikogo, ale za to jutro..... przecież każdego dnia może coś się ciekawego wydarzyć. Teatr, kino, kawiarnia, nawet na cmentarzu można spotkać twego jedynego. Bardzo często tak bywa. Moja kumpelka tak poznała swojego małżonka,chodził na cmentarz na matki grób,ona na swojego brata i tam się poznali.Szczęście czasami jest bardzo bliziutko,tylko wyciągnąć rękę.Stres raczej nie wskazany, życie i tak daje nam nieźle w kość.Pozdrawiam. Pa. smile

214

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Przez ostatnie około dwa lata miałam na myśli konkretnego faceta który mi sie podobał.. myśląlam że ja jemu tez ale... tak tylko mi sie wydawało sad

215 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-06-23 11:42:42)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Kurcze ale macie problem, tez bylem niesmialy tylko ile mozna tak zyc, poblazac tej slabosci..??
Dobrze wiecie ile się na tym traci i nie żal wam tego?
Uleganie otoczeniu, poglądowi że niby kobieta , ma być ta cicha itp skutkuje tym jak bardzo czuje się taka osoba w życiu źle i często właśnie staje sie samotna!!
Wielu moze nie zgodzi się ze mna jak to bywa w necie bo uważam że pewna doza egoizmu a przede wszystkim samodzielne myslenie jest warunkiem istnienia, przeżycia rzeklbym nawet , wśród ludzi. ..
Psychologia tu się kłania a pokrotce rada = nie dac innym zakrakac ani pozwolic by oceniali nas mimo że nie są ideałami ale pozuja na takich:/..
Szukanie pracy to też jak wiemy często podobnee jest do tandetnych programow gdzie każdy marzy o zostaniu gwiazda i bardzo stara się zablysnac tak więc widzimy ile pozorow liczy sie dla bezmyslnych ludzi o ktorych opinie tak bardzo zabiegasz zapominajac o swej wartosci:(...

216

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
peeter napisał/a:

Kurcze ale macie problem, tez bylem niesmialy tylko ile mozna tak zyc, poblazac tej slabosci..??
Dobrze wiecie ile się na tym traci i nie żal wam tego?
Uleganie otoczeniu, poglądowi że niby kobieta , ma być ta cicha itp skutkuje tym jak bardzo czuje się taka osoba w życiu źle i często właśnie staje sie samotna!!
...

Jest to duży problem..kobieta nie ma byc cicha, ale może niektóre kobiety mają problem, żeby nromalnie rozmawiać z facetem .. wstydzą się poprostu... i JA nie potrafie tego zmienić... żal mi tego strasznie.. bo lata lecą nieubłagalnie.. a w samotność mnie niszczy... niegdy nie myślałam, że do tego dojdzie... miałąm nadzieje, że zjawi się ten rycerz któremu wreszcie bedzie na mnie zalezłao.. a tu porażka za porażką.. zludzenie za złudzeniem.. podoba mi sie facet... podchodze żeby niby chce załatwić sprawe a on czatuje sobie przy mnie na necie i w miedzy czasie słucha co mówie i odpowiada...


Mam stanąć na głowie żeby faceci zaczeli mnie zauważać... Zawsze byłam nieśmiała... wstydze sie że sie zbłaźnie przed facetem.. nie potrafie być naturalna.. spinam sie...:(

Wydaje mi sie, że mam tabliczke na czole "szukam faceta i jestem zdesperowana"!!

217

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
natali.k3 napisał/a:
peeter napisał/a:

Kurcze ale macie problem, tez bylem niesmialy tylko ile mozna tak zyc, poblazac tej slabosci..??
Dobrze wiecie ile się na tym traci i nie żal wam tego?
Uleganie otoczeniu, poglądowi że niby kobieta , ma być ta cicha itp skutkuje tym jak bardzo czuje się taka osoba w życiu źle i często właśnie staje sie samotna!!
...

Jest to duży problem..kobieta nie ma byc cicha, ale może niektóre kobiety mają problem, żeby nromalnie rozmawiać z facetem .. wstydzą się poprostu... i JA nie potrafie tego zmienić... żal mi tego strasznie.. bo lata lecą nieubłagalnie.. a w samotność mnie niszczy... niegdy nie myślałam, że do tego dojdzie... miałąm nadzieje, że zjawi się ten rycerz któremu wreszcie bedzie na mnie zalezłao.. a tu porażka za porażką.. zludzenie za złudzeniem.. podoba mi sie facet... podchodze żeby niby chce załatwić sprawe a on czatuje sobie przy mnie na necie i w miedzy czasie słucha co mówie i odpowiada...


Mam stanąć na głowie żeby faceci zaczeli mnie zauważać... Zawsze byłam nieśmiała... wstydze sie że sie zbłaźnie przed facetem.. nie potrafie być naturalna.. spinam sie...:(

Wydaje mi sie, że mam tabliczke na czole "szukam faceta i jestem zdesperowana"!!

O to wlasnie chodzi by sie nie nakrecac bo wiesz z gory jak bedzie i tak jest - Samospelniajaca wrozba!! Mialem ten problem a dzis rozmawiam z Kazda jak z Kolega i o Wszystkim:D czy to nie wspaniale:)??
Zblaznic sie jak piszesz to mniejsze zlo niz milczec a on pomysli jedynie ze nie chcesz rozmawiac, masz kogos itp, nie wiesz a to ON sie boi ze mu powiesz cos niemilego w stylu 'spadaj frajerze'.
Wzbudzic zainteresowanie mozna sposobem pare rzeczy potrzebujesz i niech wymysla, postara sie, nawet da kontakt, jesli z ochota to wiesz ze moze chcialby blizej poznac ale z niesmialosci nie idz nagle do 'ataku' na niego jak wkurzony slon bo ucieknie tak jak turysta na safari:O
Minimalnie to on musi pomeczyc sie i miec wrazenie ze podrywa, jak dziewczyna jest niezwyklej urody desperacja go nie odstraszy ale w innych przypadkach wazne by miec powod utrzymywac kontakt i przy okazji zaciesniac relacje. 1 krok wbrew pozorom to dopiero sam wstep i bez sensu by sie na nim skupiac oraz zatrzymywac, uwierz mi ja to znam dobrze jak nikt inny:)!!

218 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-06-24 08:10:23)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Piszę ciągle o innych jak szkodza ale tak często jest że chcąc ustalić swą "pozycje w stadzie" przy okazji zachowuja się jak słoń w składzie porcelany tratujac to co delikatne czyli tych wrażliwych:(
Sądzą też naiwnie że "wrzucenie na gleboka wode" to dobra terapia podczas gdy moze dac efekt odwrotny w postaci wycofania się niesmialego z prob pokonania samego siebie..
Najwazniejsze sa male kroki i sukcesy, otaczaj sie tymi ludzmi co sa madrzejsi od glupiego tłumu bo grzeznacego w steteotypac - byle tylko nie musiec duzo myslec - dlatego wlasnie swiadomie lub nie wpedzaja takich jak TY w kompleksy!
Prostszej rady nie ma a szkoda zycia bac się i zamykac w sobie bo wielu tego nie rozumie i już. Uwazaja że dorosly to ktoś co ma wszystko poukladane i wie jak sobie radzic to nie zastanawia dlugo zostawiajac kogos samego ze swym problemem...

219

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
peeter napisał/a:

O to wlasnie chodzi by sie nie nakrecac bo wiesz z gory jak bedzie i tak jest - Samospelniajaca wrozba!! Mialem ten problem a dzis rozmawiam z Kazda jak z Kolega i o Wszystkim:D czy to nie wspaniale:)??
Zblaznic sie jak piszesz to mniejsze zlo niz milczec a on pomysli jedynie ze nie chcesz rozmawiac, masz kogos itp, nie wiesz a to ON sie boi ze mu powiesz cos niemilego w stylu 'spadaj frajerze'.
Wzbudzic zainteresowanie mozna sposobem pare rzeczy potrzebujesz i niech wymysla, postara sie, nawet da kontakt, jesli z ochota to wiesz ze moze chcialby blizej poznac ale z niesmialosci nie idz nagle do 'ataku' na niego jak wkurzony slon bo ucieknie tak jak turysta na safari:O
Minimalnie to on musi pomeczyc sie i miec wrazenie ze podrywa, jak dziewczyna jest niezwyklej urody desperacja go nie odstraszy ale w innych przypadkach wazne by miec powod utrzymywac kontakt i przy okazji zaciesniac relacje. 1 krok wbrew pozorom to dopiero sam wstep i bez sensu by sie na nim skupiac oraz zatrzymywac, uwierz mi ja to znam dobrze jak nikt inny:)!!

Łatwo powiedziec ...codziennie pórbuje coś zmienić ale przychodzi dzień i zostaje tak jak było .. przychodzi wieczrór.. i jest gorzej niz było ...

W pracy zachowuje pozory, ale w domu to sie codziennie rozsypuje..mam wrażenie, że coraz gorzej. Pewnie i ktoś powie, że na własne życzenie i  pewnie przesadzam. Ostatnio nie mam ochoty chodzić do tej drogeri od kiedy ten facet tam jest.. nie wiem czy to wynika z kolejnej mojej porażki i że tak długo sie łudziłam że mu sie podobam i nadal sie łudze, że on nie ma nikogo i że wreszcie cudem sie coś zmieni...ale przeciez to widze, że nie zwraca na mnie uwagi, że na początku tyko z dwa razy zwrócił uwage.. chore to jest ile mam lat... a tkwie w błędzie i beznadziei;/    czy poprostu myśle że zapomne o nim ..ale wciaz mnie korci żeby iśc i go chociaż zobaczyć:( znajac moje szczęście podobają mi sie faceci zająci którzy nie zwracaja na mnie uwagi i wolni tak samo zresztą;/

220 Ostatnio edytowany przez kotsylwester (2013-06-24 22:39:56)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Nie chciałbym robić zamieszania w tym niewinnym temacie ale to nie prawda, że stare może być tylko wino i skrzypce. Moim skromnym zdaniem ( w skrócie MSZ) kobieta im starsza tym lepsza. Te małolaty to w głowie mają pści żdzi - fju bździu. Natomiast te starsze są bardziej zrównoważone (choć reguły nie ma) Po trzydziestce to se już pohasały i trochę hamują. Zaczynają dostrzegać że (jeśli chodzi o ich wiek) skończyły się żarty a zaczęły schody.
Podsumowując zatem, kobitki: wyszumcie się i wyszalejcie do trzydziestki a następnie zachowujcie się jak na kobiety przystało. Może więcej potrzeb duchowych niż tylko ta fizyczność przez duże S. Przytulanie to całkiem przyjemna sprawa ale te nieskończone potrzeby to lekka przesada. Dzień przytulania jest, ale z tym seksem to tak z umiarem.  To tylko taka mała prośba. Dobrze?

221

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
kotsylwester napisał/a:

Nie chciałbym robić zamieszania w tym niewinnym temacie ale to nie prawda, że stare może być tylko wino i skrzypce. Moim skromnym zdaniem ( w skrócie MSZ) kobieta im starsza tym lepsza. Te małolaty to w głowie mają pści żdzi - fju bździu. Natomiast te starsze są bardziej zrównoważone (choć reguły nie ma) Po trzydziestce to se już pohasały i trochę hamują. Zaczynają dostrzegać że (jeśli chodzi o ich wiek) skończyły się żarty a zaczęły schody.
Podsumowując zatem, kobitki: wyszumcie się i wyszalejcie do trzydziestki a następnie zachowujcie się jak na kobiety przystało. Może więcej potrzeb duchowych niż tylko ta fizyczność przez duże S. Przytulanie to całkiem przyjemna sprawa ale te nieskończone potrzeby to lekka przesada. Dzień przytulania jest, ale z tym seksem to tak z umiarem.  To tylko taka mała prośba. Dobrze?

Jak tu nawet przytulania nie ma:(

222

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

zero szczęścia w tym temacie

223

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
diandra1982 napisał/a:

O rany!!! 28latka to stara panna? Ja mam 31 lat i jestem sama. Czasem trafi sie jakis flirt, taki niezobowiazujacy. A co tam! Moje babcie i ciotki zameczaja mnie tekstami na temat meza i dzieci. Jedna z cioteczek byla na tyle bezczelna ze na wlasna reke znalazla mi jakiegos faceta. Podobno byl ach i och. I wyobrazcie sobie ze moja ciocia probowala mnie swatac z nim na stypie po smierci mojego dziadka. O wtedy przesadzila! Zawsze staralam sie grzecznie i taktownie rozmawiac ze starszymi ale tym razem wypalilam: skoro jest taki cudowny to niech ciocia sobie go wezmie!!!!
Ostatnio babcia zasugerowala mi ze jesli nie chce miec meza to chociaz dziecko powinnam sobie zrobic!!!
Przeciez dopiero skonczylam 30 lat!!! Owszem, chce miec faceta ale nie za wszelka cene. Albo z kims bede chciala byc albo nie. I koniec:)

Dokładnie popieram Cię w 100% nic na siłę!!! Pozdrawiam Singielka i prawie już 31latka big_smile

224

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
max86 napisał/a:

Nieprawdą jest, że kobietom łatwiej znaleźć faceta niż na odwrót. Prawda jest taka, że wartościowej osobie ciężko jest znaleźć drugą, wartościową połówkę. Mam 27 lat i jestem samotny, chociaż nie zawsze tak było. Nigdy nie interesowały mnie przelotne znajomości - każdy związek (było ich pięć) starałem się traktować jako pomost do założenia rodziny. Niestety, jak na razie nie udało mi się znaleźć kobiety, która myślałaby poważnie o życiu. Prędzej czy później każda okazywała się "świnką skarbonką". Kobiety mają absolutnie błędne przekonanie, że inicjatywa w związku należy do mężczyzny - otóż nie, zapał musi rozkładać się równomiernie po połowie. Chcę mieć żonę, którą będę traktował jak przysłowiową księżniczkę i będę dla niej czuły i spontaniczny, ale sam też chcę być traktowany jak książę, a nie jak dodatek do wyjść do kina czy restauracji. Drugim poważnym problemem są kobiece nastroje. Dziewczyny nie można tłumaczyć fochów okresem! Proszę, dajcie nam szansę, abyśmy byli wtedy dla was czuli bardziej niż w pozostałe dni - nie złośćcie się z byle powodu. Samotność od ponad roku przytłacza mnie coraz bardziej - tłukę nadgodziny w pracy tylko po to, aby nie siedzieć sam w domu i boję się, że się w to zapętlę. Nie potrafię i nie chcę iść na miasto, żeby "wyrwać" jakąś dziewczynę - z takich przygód nie ma szczęśliwych małżeństw czy choćby trwałych związków.
Z drugiej strony, nie zazdroszczę kobietom. Pracuję w branży budowlanej i nie trudno domyślić się, że to czysto męskie środowisko. Przed byciem autsajderem ratuje mnie tylko to, że jestem fachowcem. Kiedy słucham kolegów rozmawiających o swoich żonach czy dziewczynach, to nóż otwiera mi się w kieszeni - kompletny brak szacunku czy czułości. Nigdy żaden nie powie, że kocha swoją kobietę. Traktują je (przynajmniej w tym, co mówią) jako obiekty seksualne i zbędny balast w życiu. Dość mam opowieści o dziwkach, na których byli, alkoholu, który wypili i grach, w które grali. Nie szanują zatrudnienia, rodzin ani samych siebie - chłopy po 30 - 40 lat zachowują się jak nastoletni chłopcy. Zgroza! Kobiety wcale nie mają łatwo...

No muszę przyznać, że masz rację:) Ale pocieszę Cię jestem o wiele dłużej od Ciebie samotna, bo chłopak ze mną brzydko postąpił i bardzo długo nie mogłam się pozbierać:( Jednak mimo wszystko się nie poddaję i Ty też się nie poddawaj big_smile Pozdrawiam buźka:*

225 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-06-25 12:26:28)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
natali.k3 napisał/a:
peeter napisał/a:

O to wlasnie chodzi by sie nie nakrecac bo wiesz z gory jak bedzie i tak jest - Samospelniajacaozba!! Mialem ten problem a dzis rozmawiam z Kazda jak z Kolega i o Wszystkim:D czy to nie wspaniale:)??
Zblaznic sie jak piszesz to mniejsze zlo niz milczec a on pomysli jedynie ze nie chcesz rozmawiac, masz kogos itp, nie wiesz a to ON sie boi ze mu powiesz cos niemilego w stylu 'spadaj frajerze'.
Wzbudzic zainteresowanie mozna sposobem pare rzeczy potrzebujesz i niech wymysla, postara sie, nawet da kontakt, jesli z ochota to wiesz ze moze już chcialby blizej poznac ale z niesmialosci nie idz nagle do 'ataku' na niego jak wkurzony slon bo ucieknie tak jak turysta na safari:O
Minimalnie to on musi pomeczyc sie i miec wrazenie ze podrywa, jak dziewczyna jest niezwyklej urody desperacja go nie odstraszy ale w innych przypadkach wazne by miec powod utrzymywac kontakt i przy okazji zaciesniac relacje. 1 krok wbrew pozorom to dopiero sam wstep i bez sensu by sie na nim skupiac oraz zatrzymywac, uwierz mi ja to znam dobrze jak nikt inny:)!!

Łatwo powiedziec ...codziennie pórbuje coś zmienić ale przychodzi dzień i zostaje tak jak było .. przychodzi wieczrór.. i jest gorzej niz było ...

W pracy zachowuje pozory, ale w domu to sie codziennie rozsypuje..mam wrażenie, że coraz gorzej. Pewnie i ktoś powie, że na własne życzenie i  pewnie przesadzam. Ostatnio nie mam ochoty chodzić do tej drogeri od kiedy ten facet tam jest.. nie wiem czy to wynika z kolejnej mojej porażki i że tak długo sie łudziłam że mu sie podobam i nadal sie łudze, że on nie ma nikogo i że wreszcie cudem sie coś zmieni...ale przeciez to widze, że nie zwraca na mnie uwagi, że na początku tyko z dwa razy zwrócił uwage.. chore to jest ile mam lat... a tkwie w błędzie i beznadziei;/    czy poprostu myśle że zapomne o nim ..ale wciaz mnie korci żeby iśc i go chociaż zobaczyć:( znajac moje szczęście podobają mi sie faceci zająci którzy nie zwracaja na mnie uwagi i wolni tak samo zresztą;/

To zaraz 1 gość jest powodem takiego dolowania..??
Wielu w tym wieku podchodzi już z dystans em do kwestii urody wiem po sobie bo mężczyzni są dużo bardziej uczuleni na tę cechę kobiet. Mi odkąd parę lat temu zakrecila w głowie dziewczyna (zajeta niestety) to staram się kontrolowac i nie robię sobie glupich nadziei bo jak nie zna mnie lub widzi tylko jako kolegę to moje "cierpienia " są na nic. Trzeba wtedy każdym sposobem ją sobie wybić z głowy- nie widywac, zająć czymś a najlepiej znaleźć inny obiekt adoracji:)..
Zadurzenie to sama chemia, nasz mozg robi nam niezlego psikusa bo nagle produkuje substancje ktora nas oglupia "w przekonaniu" ze osoba jaka widzimy i nas urzeka to ta z ktora dobrze by na dlugo zwiazac, wszystko super jesli 2strona tez tak uwaza ale najczesciej to pudlo.. to tak samo bez przyszlosci jak 'milosc' nastolatki do znanego idola:/ Fakt na koncercie spotka go przy odrobinie szczęścia a zachodnie gwiazdy nawet sypiaja z fankami i co z tego.? Związku z nim nie będzie, wyjatki są bardzo nieliczne....
Od strony faceta wyglada to tak, jak go ona nie interesuje juz od poznania to nikle szanse na cos powaznego, seksu mozliwe by nie odmowil ale to wszystko, kobiecie nie odmawia sie bo rzadko slyszy takie propozycje a do tego odmowa moze wskazywac ze jest wg niego b nieatrakcyjna;)..

226

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
peeter napisał/a:

To zaraz 1 gość jest powodem takiego dolowania..??
Wielu w tym wieku podchodzi już z dystans em do kwestii urody wiem po sobie bo mężczyzni są dużo bardziej uczuleni na tę cechę kobiet. Mi odkąd parę lat temu zakrecila w głowie dziewczyna (zajeta niestety) to staram się kontrolowac i nie robię sobie glupich nadziei bo jak nie zna mnie lub widxi tylko jako kolegę to moje "cierpienia " są na nic. Trzeba wtedy każdym sposobem ją sobie wybić z głowy- nie widywac, zająć czymś a najlepiej znaleźć inny obiekt adoracji:)..

Może to głupi zabrzmi, ale jak na razie tak.. zrobiłam sobie duże nadzieje.... Mój wymarzony ...:((((

227

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Natali nie możesz zamykać się w domu, swoim świecie żyć tylko marzeniami, ideałami itd. To zabrzmi jak jakiś schemat, ale nie można nic nie robić i pogłębiać się w swoim smutku swojej samotności, nijakości itd. Trzeba obrać sobie jakiś cel i do niego dążyć. Nie obawiaj się ze zostaniesz sama. Jest wielu samotnych facetów, porządnych facetów. Trzeba wyjść do ludzi.
Widzisz ja rozstałem się z dziewczyną. W okresie liceum nie szukałem nikogo, choć miałem wiele okazji do bycia to z jedną to z drugą dziewczyną. Nie chciałem wiązać się w żadne związki, wystarczyła mi niezobowiązująca znajomość.
Później juz poznałem dziewczynę, z którą byłem prawie 3 lata. Nie wyszło. Poznałem następną z która byłem prawie 3 lata, jednak okazało się, że nie dogadujemy się, nie pasujemy do siebie. Ja przeżyłem bardzo to rozstanie. Odechciało mi się wszystkiego. Wszędzie widziałem pary, a ja sam. Chciałem na szybko znaleźć nową dziewczynę, aby zapełnić puste miejsce po tamtej dziewczynie. Bałem się samotności, tego, że zostanę sam. Przestałem dążyć do swoich celów, marzeń. Czułem, że coś we mnie zgasło, że wszystko zaczyna tracić sens... Nie miałem ochoty na nić.
Jednak co to da...?? Co da, że zamknę się w sobie, zrezygnuję ze swoich celów ? że będę żył przeszłością, która coraz bardziej mnie zabijała od środka. Co da że będę szukał na siłę i miotał się jak ryba w sieci... To nie da nic pozytywnego, nic dobrego.
Nie ukrywam, że jest mi ciężko, ale podnoszę się z tej mojej beznadziejności. Zycie jest zbyt brutalnie aby być słabym. Można by rzec, że życie nie jest dla słabych ludzi.
Powróciłem do realizacji swoich planów, mam nadzieje, że nie zaniecham tego co robię, że moja głowa nie odmówi posłuszeństwa i nie zatraci się w beznadziejnych myślach przeszłości, a strach nie sparaliżuje mojego działania. Bo to mój jak i Twój największy paralizator do dążenia do przodu -STRACH. Strach nas paraliżuje, blokuje i nie daje działać. Tylko, że trzeba być ponad tym, choć wiem że to jest niekiedy bardzo trudne do zrealizowania. Upaść jest bardzo łatwo, ale sztuka jest podnieść się i iść dalej. Nie jest łatwo załamać się, zatracić w beznadziejności otaczającej nas rzeczywistości, ale trzeba umieć z tym walczyć, być ponad tym, bo tak postępują ludzie silni. Robić wszystko żeby się z tej nicości wyrwać.
Ja nie szukam już na siłę, bo wiem, że to nie ma sensu. Poznaję nowe osoby, umawiam się np. na kawę, porozmawiać, pobyć z kimś, ale nie szukam związku na siłę. Wiem, że realizując swoje założenia, dążąc do swoich celów kogoś poznam, kogoś kogo będę kochał i będę kochany, szanowany, nie będę tylko skarbonką i marionetką do wypełniania czasu. Poza tym, jaka dziewczyna chciałaby być z facetem, który użala się nad sobą i zyje z dnia na dzień bez żadnych celów, planów itd. Teraz żyję dla siebie, póki co oczywiści. Korzystam z tego. Ty tez rób coś dla siebie, odnajdź w sobie siłę, obierz cel i dąż do niego, kto wie czy po drodze nie spotkasz swojej miłości życia. To nie jest łatwe, ale nikt Ci nie powie, że to będzie i ma być łatwe. Życie to nie rurki z kremem. Nie pozwól aby strach Cię paraliżował i odpierał chęć do działania. Odrzuć swoje myśli, które moim zdaniem są małomiasteczkowe bo jak kobieta może twierdzić, że zbłaźni się przed facetem mówiąc coś. Nie myśl w ten sposób. Myslisz, że ja nigdy nie dostałem kosza od dziewczyny. Kiedyś poznałem dziewczynę, pomiędzy jednym 3 letnim związkiem, a tym ostatnim który się niedawno zakończył. Bardzo mi się podobała. Poznałem ją w mojej poprzedniej pracy. Rozmawialiśmy, były buziaki, spojrzenia, ale jak zapytałem, zaproponowałem wspólne wyjście... wszystko się skończyło, jakbym dostał jakimś obuchem w głowę. Ta przykładowa sytuacja z mojego życia nie wpłynęła na mnie w ten sposób, że przestałem spotykać się z inną dziewczyną. Trzeba się odważyć, niekiedy zrobic pierwszy krok, później następny i następny. W razie niepowodzenia żyć dalej, nie zatracać się w plątaninie przytłaczających i dołujących nas myśli, bo co to da....?

Pozdrawiam smile

228

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Powiem coś pozytywnego, jestem 43letnią starą panną i nie narzekam, całkiem fajnie mi się żyje, nie chcę nawet już nikogo poznawać, ale kiedy miała 27 lat - jeszcze chcialam...

229

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Nie przejmuj sie.....nie jestes stara nawet....nie wiem skad wogole.taka mysl........a milosc to moze cie zaskoczyc w najmniej spodziewanym momencie......nawet nie bedziesz wiedziec kiedy........a xasami warto dluzej poczekac na tego jednego jedynego..........warto....takze nie przejmuj sie i glowa do gory...........a poki co to wyjdz do ludzi.....pojdz gdzies ze znajomymi przyjaciolka itd......najgorzej to siedziec w donu.......dasz rade........napewno gdzies tam czeka milosc twojego zycia.........:)i na pocieszenie moja siostra w wieku 29lat poznala meza i teraz od dwoch lat sa malzenstwem i nosi ja na rekach.....takze warto bylo poczekac....

230

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Hej missNY co znaczą te slaczki w Twoim opisie pod postami? Czy to jakieś pismo arabskie ?

231

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

natali.k3,

Jeśli chcesz osiągnąć cel (dowolny), zamiast narzekać, pracuj nad sobą. Nikt nie wymyśli złotego środka dla Ciebie, wyłącznie sama możesz sobie pomóc i nie bedzie to łatwe. Piszesz, że faceci Cię spinają, więc zacznij się umawiać z nimi na spotkania. Może za pierwszym razem uciekniesz - nic się nie stanie. Za 20, czy 40 razem będziesz wyluzowana. To jedyna droga jest.

Zachowaj jednak ostrożność, bo zdesperowana kobieta łatwo wchodzi w toksyczne relacje.

232 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2013-06-25 21:42:25)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
dudi napisał/a:

Nie przejmuj sie.....nie jestes stara nawet....nie wiem skad wogole.taka mysl........

No to nie jest stara? Mentalnie to się już do trumienki szykuje wink

edit: Przesadzam oczywiście, ale kurczę, nawet mój dwa razy starszy od niej dziadek jeszcze podrywa z jajem ekspedientki z dużymi biustami big_smile

233

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
cloyzy.p napisał/a:

Natali nie możesz zamykać się w domu, swoim świecie żyć tylko marzeniami, ideałami itd. To zabrzmi jak jakiś schemat, ale nie można nic nie robić i pogłębiać się w swoim smutku swojej samotności, nijakości itd. Trzeba obrać sobie jakiś cel i do niego dążyć. Nie obawiaj się ze zostaniesz sama. Jest wielu samotnych facetów, porządnych facetów. Trzeba wyjść do ludzi.

Nie widzę tych samotnych, lecz same pary zakochanych..

cloyzy.p napisał/a:

Widzisz ja rozstałem się z dziewczyną. W okresie liceum nie szukałem nikogo, choć miałem wiele okazji do bycia to z jedną to z drugą dziewczyną. Nie chciałem wiązać się w żadne związki, wystarczyła mi niezobowiązująca znajomość.
Później juz poznałem dziewczynę, z którą byłem prawie 3 lata. Nie wyszło. Poznałem następną z która byłem prawie 3 lata, jednak okazało się, że nie dogadujemy się, nie pasujemy do siebie. Ja przeżyłem bardzo to rozstanie. Odechciało mi się wszystkiego. Wszędzie widziałem pary, a ja sam. Chciałem na szybko znaleźć nową dziewczynę, aby zapełnić puste miejsce po tamtej dziewczynie. Bałem się samotności, tego, że zostanę sam. Przestałem dążyć do swoich celów, marzeń. Czułem, że coś we mnie zgasło, że wszystko zaczyna tracić sens... Nie miałem ochoty na nić.

Widzisz ale byłeś z kimś.. a ja 30 lat i żadnego faceta.. nawte na 2 miesiące...obawiam sie że to już nei jest normalne.. dlatego przezywam tak to mają nadzieje.. bo pojawiła sie iskierka.. i trwa już bardzo długi czas.. i wiem że sie tego uczepiłam.. ale nie widze na razie innej szansy dla siebie..

cloyzy.p napisał/a:

Jednak co to da...?? Co da, że zamknę się w sobie, zrezygnuję ze swoich celów ? że będę żył przeszłością, która coraz bardziej mnie zabijała od środka. Co da że będę szukał na siłę i miotał się jak ryba w sieci... To nie da nic pozytywnego, nic dobrego. Nie ukrywam, że jest mi ciężko, ale podnoszę się z tej mojej beznadziejności. Zycie jest zbyt brutalnie aby być słabym. Można by rzec, że życie nie jest dla słabych ludzi. .

no ja od roku na pewno swoje szczęście ulokowałam w tej jednej osobie, szkoda że to tylko mój wymysł i złudzenie:( staram sie nie chodzić do tej drogerii, ale momentami mam ochote go tylko zobaczyć może akurat coś sie odmieni.. ale później znowu sobie tłumacze jak rok sie nic nie działo to już pozamiatane i nagle go nie oświeci że może warto sie poznac czy zagadać....

cloyzy.p napisał/a:

Powróciłem do realizacji swoich planów, mam nadzieje, że nie zaniecham tego co robię, że moja głowa nie odmówi posłuszeństwa i nie zatraci się w beznadziejnych myślach przeszłości, a strach nie sparaliżuje mojego działania. Bo to mój jak i Twój największy paralizator do dążenia do przodu -STRACH. Strach nas paraliżuje, blokuje i nie daje działać. Tylko, że trzeba być ponad tym, choć wiem że to jest niekiedy bardzo trudne do zrealizowania. Upaść jest bardzo łatwo, ale sztuka jest podnieść się i iść dalej. Nie jest łatwo załamać się, zatracić w beznadziejności otaczającej nas rzeczywistości, ale trzeba umieć z tym walczyć, być ponad tym, bo tak postępują ludzie silni. Robić wszystko żeby się z tej nicości wyrwać.
Ja nie szukam już na siłę, bo wiem, że to nie ma sensu. Poznaję nowe osoby, umawiam się np. na kawę, porozmawiać, pobyć z kimś, ale nie szukam związku na siłę. Wiem, że realizując swoje założenia, dążąc do swoich celów kogoś poznam, kogoś kogo będę kochał i będę kochany, szanowany, nie będę tylko skarbonką i marionetką do wypełniania czasu. Poza tym, jaka dziewczyna chciałaby być z facetem, który użala się nad sobą i zyje z dnia na dzień bez żadnych celów, planów itd. Teraz żyję dla siebie, póki co oczywiści. Korzystam z tego. Ty tez rób coś dla siebie, odnajdź w sobie siłę, obierz cel i dąż do niego, kto wie czy po drodze nie spotkasz swojej miłości życia. To nie jest łatwe, ale nikt Ci nie powie, że to będzie i ma być łatwe. Życie to nie rurki z kremem. Nie pozwól aby strach Cię paraliżował i odpierał chęć do działania. Odrzuć swoje myśli, które moim zdaniem są małomiasteczkowe bo jak kobieta może twierdzić, że zbłaźni się przed facetem mówiąc coś. Nie myśl w ten sposób. Myslisz, że ja nigdy nie dostałem kosza od dziewczyny. Kiedyś poznałem dziewczynę, pomiędzy jednym 3 letnim związkiem, a tym ostatnim który się niedawno zakończył. Bardzo mi się podobała. Poznałem ją w mojej poprzedniej pracy. Rozmawialiśmy, były buziaki, spojrzenia, ale jak zapytałem, zaproponowałem wspólne wyjście... wszystko się skończyło, jakbym dostał jakimś obuchem w głowę. Ta przykładowa sytuacja z mojego życia nie wpłynęła na mnie w ten sposób, że przestałem spotykać się z inną dziewczyną. Trzeba się odważyć, niekiedy zrobic pierwszy krok, później następny i następny. W razie niepowodzenia żyć dalej, nie zatracać się w plątaninie przytłaczających i dołujących nas myśli, bo co to da....?

To w 100% nic nie da: przygnębianie siebie. Tak samo nic nie da na wysilanie się i wychodzenie jak myśli się zupełnie o czymś innym i z myslą o kimś. Zabrnęłam po prostu w ślepy zaułek złudnej nadziei.

missnowegojorku napisał/a:

Powiem coś pozytywnego, jestem 43letnią starą panną i nie narzekam, całkiem fajnie mi się żyje, nie chcę nawet już nikogo poznawać, ale kiedy miała 27 lat - jeszcze chcialam...

Boje się, że tak ze mną będzie.. skoro nic się nie zmienia. Niby z zewnątrz staram się trzymać, ale w środku jestem w totalnej rozsypce. Na każdego faceta patrze jak na potancjalnego partnera byle przestać myśleć o tym jednym i nie zostać sama zupełnie.


dudi napisał/a:

Nie przejmuj sie.....nie jestes stara nawet....nie wiem skad wogole.taka mysl........a milosc to moze cie zaskoczyc w najmniej spodziewanym momencie......nawet nie bedziesz wiedziec kiedy........a xasami warto dluzej poczekac na tego jednego jedynego..........warto....takze nie przejmuj sie i glowa do gory...........a poki co to wyjdz do ludzi.....pojdz gdzies ze znajomymi przyjaciolka itd......najgorzej to siedziec w donu.......dasz rade........napewno gdzies tam czeka milosc twojego zycia.........:)i na pocieszenie moja siostra w wieku 29lat poznala meza i teraz od dwoch lat sa malzenstwem i nosi ja na rekach.....takze warto bylo poczekac....

Myślenie że jestem stra wywiera na mnie otoczenie. Młodsze rodzeństwo już w związkach, a ja 30 letnia i zadnego faceta.. Rodzice ciągle pytają i powtrzają, że będe sama.. dalsza rodzina to smo .. znajomi sparowani.. a ja ten jeden samotny żagiel...

234

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
natali.k3 napisał/a:
cloyzy.p napisał/a:

Natali nie możesz zamykać się w domu, swoim świecie żyć tylko marzeniami, ideałami itd. To zabrzmi jak jakiś schemat, ale nie można nic nie robić i pogłębiać się w swoim smutku swojej samotności, nijakości itd. Trzeba obrać sobie jakiś cel i do niego dążyć. Nie obawiaj się ze zostaniesz sama. Jest wielu samotnych facetów, porządnych facetów. Trzeba wyjść do ludzi.

Nie widzę tych samotnych, lecz same pary zakochanych..

cloyzy.p napisał/a:

Widzisz ja rozstałem się z dziewczyną. W okresie liceum nie szukałem nikogo, choć miałem wiele okazji do bycia to z jedną to z drugą dziewczyną. Nie chciałem wiązać się w żadne związki, wystarczyła mi niezobowiązująca znajomość.
Później juz poznałem dziewczynę, z którą byłem prawie 3 lata. Nie wyszło. Poznałem następną z która byłem prawie 3 lata, jednak okazało się, że nie dogadujemy się, nie pasujemy do siebie. Ja przeżyłem bardzo to rozstanie. Odechciało mi się wszystkiego. Wszędzie widziałem pary, a ja sam. Chciałem na szybko znaleźć nową dziewczynę, aby zapełnić puste miejsce po tamtej dziewczynie. Bałem się samotności, tego, że zostanę sam. Przestałem dążyć do swoich celów, marzeń. Czułem, że coś we mnie zgasło, że wszystko zaczyna tracić sens... Nie miałem ochoty na nić.

Widzisz ale byłeś z kimś.. a ja 30 lat i żadnego faceta.. nawte na 2 miesiące...obawiam sie że to już nei jest normalne.. dlatego przezywam tak to mają nadzieje.. bo pojawiła sie iskierka.. i trwa już bardzo długi czas.. i wiem że sie tego uczepiłam.. ale nie widze na razie innej szansy dla siebie..

cloyzy.p napisał/a:

Jednak co to da...?? Co da, że zamknę się w sobie, zrezygnuję ze swoich celów ? że będę żył przeszłością, która coraz bardziej mnie zabijała od środka. Co da że będę szukał na siłę i miotał się jak ryba w sieci... To nie da nic pozytywnego, nic dobrego. Nie ukrywam, że jest mi ciężko, ale podnoszę się z tej mojej beznadziejności. Zycie jest zbyt brutalnie aby być słabym. Można by rzec, że życie nie jest dla słabych ludzi. .

no ja od roku na pewno swoje szczęście ulokowałam w tej jednej osobie, szkoda że to tylko mój wymysł i złudzenie:( staram sie nie chodzić do tej drogerii, ale momentami mam ochote go tylko zobaczyć może akurat coś sie odmieni.. ale później znowu sobie tłumacze jak rok sie nic nie działo to już pozamiatane i nagle go nie oświeci że może warto sie poznac czy zagadać....

cloyzy.p napisał/a:

Powróciłem do realizacji swoich planów, mam nadzieje, że nie zaniecham tego co robię, że moja głowa nie odmówi posłuszeństwa i nie zatraci się w beznadziejnych myślach przeszłości, a strach nie sparaliżuje mojego działania. Bo to mój jak i Twój największy paralizator do dążenia do przodu -STRACH. Strach nas paraliżuje, blokuje i nie daje działać. Tylko, że trzeba być ponad tym, choć wiem że to jest niekiedy bardzo trudne do zrealizowania. Upaść jest bardzo łatwo, ale sztuka jest podnieść się i iść dalej. Nie jest łatwo załamać się, zatracić w beznadziejności otaczającej nas rzeczywistości, ale trzeba umieć z tym walczyć, być ponad tym, bo tak postępują ludzie silni. Robić wszystko żeby się z tej nicości wyrwać.
Ja nie szukam już na siłę, bo wiem, że to nie ma sensu. Poznaję nowe osoby, umawiam się np. na kawę, porozmawiać, pobyć z kimś, ale nie szukam związku na siłę. Wiem, że realizując swoje założenia, dążąc do swoich celów kogoś poznam, kogoś kogo będę kochał i będę kochany, szanowany, nie będę tylko skarbonką i marionetką do wypełniania czasu. Poza tym, jaka dziewczyna chciałaby być z facetem, który użala się nad sobą i zyje z dnia na dzień bez żadnych celów, planów itd. Teraz żyję dla siebie, póki co oczywiści. Korzystam z tego. Ty tez rób coś dla siebie, odnajdź w sobie siłę, obierz cel i dąż do niego, kto wie czy po drodze nie spotkasz swojej miłości życia. To nie jest łatwe, ale nikt Ci nie powie, że to będzie i ma być łatwe. Życie to nie rurki z kremem. Nie pozwól aby strach Cię paraliżował i odpierał chęć do działania. Odrzuć swoje myśli, które moim zdaniem są małomiasteczkowe bo jak kobieta może twierdzić, że zbłaźni się przed facetem mówiąc coś. Nie myśl w ten sposób. Myslisz, że ja nigdy nie dostałem kosza od dziewczyny. Kiedyś poznałem dziewczynę, pomiędzy jednym 3 letnim związkiem, a tym ostatnim który się niedawno zakończył. Bardzo mi się podobała. Poznałem ją w mojej poprzedniej pracy. Rozmawialiśmy, były buziaki, spojrzenia, ale jak zapytałem, zaproponowałem wspólne wyjście... wszystko się skończyło, jakbym dostał jakimś obuchem w głowę. Ta przykładowa sytuacja z mojego życia nie wpłynęła na mnie w ten sposób, że przestałem spotykać się z inną dziewczyną. Trzeba się odważyć, niekiedy zrobic pierwszy krok, później następny i następny. W razie niepowodzenia żyć dalej, nie zatracać się w plątaninie przytłaczających i dołujących nas myśli, bo co to da....?

To w 100% nic nie da: przygnębianie siebie. Tak samo nic nie da na wysilanie się i wychodzenie jak myśli się zupełnie o czymś innym i z myslą o kimś. Zabrnęłam po prostu w ślepy zaułek złudnej nadziei.

missnowegojorku napisał/a:

Powiem coś pozytywnego, jestem 43letnią starą panną i nie narzekam, całkiem fajnie mi się żyje, nie chcę nawet już nikogo poznawać, ale kiedy miała 27 lat - jeszcze chcialam...

Boje się, że tak ze mną będzie.. skoro nic się nie zmienia. Niby z zewnątrz staram się trzymać, ale w środku jestem w totalnej rozsypce. Na każdego faceta patrze jak na potancjalnego partnera byle przestać myśleć o tym jednym i nie zostać sama zupełnie.


dudi napisał/a:

Nie przejmuj sie.....nie jestes stara nawet....nie wiem skad wogole.taka mysl........a milosc to moze cie zaskoczyc w najmniej spodziewanym momencie......nawet nie bedziesz wiedziec kiedy........a xasami warto dluzej poczekac na tego jednego jedynego..........warto....takze nie przejmuj sie i glowa do gory...........a poki co to wyjdz do ludzi.....pojdz gdzies ze znajomymi przyjaciolka itd......najgorzej to siedziec w donu.......dasz rade........napewno gdzies tam czeka milosc twojego zycia.........:)i na pocieszenie moja siostra w wieku 29lat poznala meza i teraz od dwoch lat sa malzenstwem i nosi ja na rekach.....takze warto bylo poczekac....

Myślenie że jestem stra wywiera na mnie otoczenie. Młodsze rodzeństwo już w związkach, a ja 30 letnia i zadnego faceta.. Rodzice ciągle pytają i powtrzają, że będe sama.. dalsza rodzina to smo .. znajomi sparowani.. a ja ten jeden samotny żagiel...

Dziewczyno robisz sobie krzywdę! ! Gość nie dla ciebie a uczepilas go jak nastolatka?!! Co z tego jaki mają inni życie? Powiedz im mam własne a potem mogą się odwalic dzieckiem nie jesteś niech to wreszcie pojma.
Nadopiekunczosc potrafi byc czesto gorsza od obojętności:/ nie jesteś jedyna z tym problemem nie oglądają telewizji??? Nie czytaja gazet lub radia ilu jest wszędzie singli?? W jakim świecie żyją zapytaj.
Zamiast wpajac poczucie winy i tego jak niby "późno" niech wspierają,  maja pomóc a nie gnębić!!

235

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
N4VV napisał/a:

natali.k3,

Jeśli chcesz osiągnąć cel (dowolny), zamiast narzekać, pracuj nad sobą. Nikt nie wymyśli złotego środka dla Ciebie, wyłącznie sama możesz sobie pomóc i nie bedzie to łatwe.

Pracowałam nad sobą i to długo, ale nie widząc efektów odpuściłam sobie wszystko.... Starałam się jak nigdy, ale z nieśmiałością trudno wygrać. kiedys jeszcze wierzyłam że cos sie zmieni, a teraz....teraz czuję się gorsza i wybrakowana! jak widzę rodzinki, dzieci,pary-łzy same płyną do oczu.Coraz bardziej widzę, że na to nie ma rady, boje sie tylko że już zostanie tak na zawsze:(:(
Zamężny mężatkom opowiadam, że małżeństwo nie jest dla mnie. Nie potrafię przyznawać się przed ludźmi, że jestem samotna, że to wcale nie mój wybór, że moje życie singielki (a raczej już starej panny)to tylko maska.

Z znajomymi owszem spotykam sie, porozmawiam,ale wracam do domu,wieczorami tęsknisz za bliskoscią, poprostu czułością
i jak wierzyć ,że to się kiedys zmieni,jak od zawsze tego brakuje:(:( uwierz ciągłe bycie w pojedynkę nie jest czymś o czym sie marzy

N4VV napisał/a:

Piszesz, że faceci Cię spinają, więc zacznij się umawiać z nimi na spotkania. Może za pierwszym razem uciekniesz - nic się nie stanie. Za 20, czy 40 razem będziesz wyluzowana. To jedyna droga jest.

Zachowaj jednak ostrożność, bo zdesperowana kobieta łatwo wchodzi w toksyczne relacje.

żeby było z kim się umówić. Dlatego tak sie zapaliłam na tą zmiane.. a teraz takie zawieszenie .. na prawde mi sie podoba.. i nie moge sonie poradzic żeby przestać myśleć i zrezygnować z czegoś nieosiągalnego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

236

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
peeter napisał/a:

Dziewczyno robisz sobie krzywdę! ! Gość nie dla ciebie a uczepilas go jak nastolatka?!! Co z tego jaki mają inni życie? Powiedz im mam własne a potem mogą się odwalic dzieckiem nie jesteś niech to wreszcie pojma.
Nadopiekunczosc potrafi byc czesto gorsza od obojętności:/ nie jesteś jedyna z tym problemem nie oglądają telewizji??? Nie czytaja gazet lub radia ilu jest wszędzie singli?? W jakim świecie żyją zapytaj.
Zamiast wpajac poczucie winy i tego jak niby "późno" niech wspierają,  maja pomóc a nie gnębić!!

Nie może to do mnie dojść, że nie dla mnie;/ Gdybyś był cały czas sam to byś zrozumiał...

No powtarzam, ale najwidoczniej do nich to nie dociera:(

237 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-26 22:50:31)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
natali.k3 napisał/a:

No powtarzam, ale najwidoczniej do nich to nie dociera:(

Niektórzy rodzice są zupełnie niereformowalni i nic tego nie zmieni sad.
Ciesz się, że nie usiłują Cię na siłę swatać.
Moja mamusia nawet na studniówkę załatwiła mi dziewczynę roll roll roll. Próbowałem się wykręcić, ale w końcu poszedłem... z trzema big_smile big_smile big_smile.
Z ciekawości zapytam: z kim byłaś na swojej studniówce?

238

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
YOGI bear napisał/a:
natali.k3 napisał/a:

No powtarzam, ale najwidoczniej do nich to nie dociera:(

Niektórzy rodzice są zupełnie niereformowalni i nic tego nie zmieni sad.
Ciesz się, że nie usiłują Cię na siłę swatać.
Moja mamusia nawet na studniówkę załatwiła mi dziewczynę roll roll roll. Próbowałem się wykręcić, ale w końcu poszedłem... z trzema big_smile big_smile big_smile.
Z ciekawości zapytam: z kim byłaś na swojej studniówce?

Dawno temu to było:D Z kuzynem koleżanki z klasy:) Wtedy to w ogóle byłam mimoza XD, zero stylu, cicha i spokojna.. w sumie minimalnie sie zmieniłam, ale nic to w moim życiu nie zmieniło .........

239

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
natali.k3 napisał/a:

Dawno temu to było:D Z kuzynem koleżanki z klasy:) Wtedy to w ogóle byłam mimoza XD, zero stylu, cicha i spokojna.. w sumie minimalnie sie zmieniłam, ale nic to w moim życiu nie zmieniło .........

No widzisz big_smile: miałaś męskie towarzystwo smile.
Gdyby nie moje dwie dodatkowe dziewczyny, to dwóch kolegów z mojej (czysto męskiej) klasy musiałoby chyba przyjść bez partnerek. A tak wszyscy byli zadowoleni.

Z tym trenowaniem przez telefon nie żartowałem. Możesz w ten sposób osłabić swoją nieśmiałość. Poza tym jako mężczyzna mogę zwrócić Twoją uwagę na błędy, które popełniasz w kontaktach z mężczyznami.
Od dziecka stosowałem metodę tłumaczenia swojej przyjaciółce (i ona mi) niezrozumiałych zachowań płci przeciwnej. To bardzo pomaga w kontaktach damsko-męskich smile.
Prawdopodobnie jeszcze przez m-c będę "uziemiony", więc możesz ten czas wykorzystać smile.

240

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
YOGI bear napisał/a:
natali.k3 napisał/a:

Dawno temu to było:D Z kuzynem koleżanki z klasy:) Wtedy to w ogóle byłam mimoza XD, zero stylu, cicha i spokojna.. w sumie minimalnie sie zmieniłam, ale nic to w moim życiu nie zmieniło .........

No widzisz big_smile: miałaś męskie towarzystwo smile.
Gdyby nie moje dwie dodatkowe dziewczyny, to dwóch kolegów z mojej (czysto męskiej) klasy musiałoby chyba przyjść bez partnerek. A tak wszyscy byli zadowoleni.

Z tym trenowaniem przez telefon nie żartowałem. Możesz w ten sposób osłabić swoją nieśmiałość. Poza tym jako mężczyzna mogę zwrócić Twoją uwagę na błędy, które popełniasz w kontaktach z mężczyznami.
Od dziecka stosowałem metodę tłumaczenia swojej przyjaciółce (i ona mi) niezrozumiałych zachowań płci przeciwnej. To bardzo pomaga w kontaktach damsko-męskich smile.
Prawdopodobnie jeszcze przez m-c będę "uziemiony", więc możesz ten czas wykorzystać smile.

Męskie towarzystwo miałam chyba tylko raz, bo juz na wszelkie śluby kuzynostwa, rodzeństwa to już chodziłam sama.
A co do tego faceta, który mnie tak zafascynował i wzbudził we mnie nadzieje to wystarczyło, że sie dwa razy za mna obejrzał, krótki kontakt wzrokowy (pół roku temu) . A potem do mojej starszej (wiekowej) ciotki zagadywał jak stałyśmy w kolejce dwa miesiące temu.... Później już nic .. zero...totalna olewka.... A przeżywam to jak gimnazjalistka.....albo licealistka, a nie jak 30-lestnia stara panna!!!!!!!!!!!!!!Normalnie jak mrówka okres ;/  Bo już rodzina zakłada, ża ja swojej rodziny nie założe..

Jak to miesiąc "uziemniony"?

241 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-26 23:43:21)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
natali.k3 napisał/a:

Jak to miesiąc "uziemniony"?

Duże kłopoty w pracy i ze zdrowiem.

Mi się spodobała ochroniarka w pobliskiej Stokrotce i zanim przeszliśmy na "ty" zrezygnowała z pracy. Trochę mi tego było szkoda.

Jak Ty jesteś taka "wyposzczona" (chodzi mi o brak męskiej czułości w Twoim życiu), to nie jest dziwne, że dorabiasz znaczenie do dwóch spojrzeń interesującego mężczyzny smile. To zupełnie normalne smile.
Ja na razie mam przesyt, po moim ostatnim związku, więc na kobiety spoglądam bez entuzjazmu big_smile.
No dobra big_smile: w gorące dni chwilowy entuzjazm się pojawia big_smile.

242

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
natali.k3 napisał/a:
peeter napisał/a:

Dziewczyno robisz sobie krzywdę! ! Gość nie dla ciebie a uczepilas go jak nastolatka?!! Co z tego jaki mają inni życie? Powiedz im mam własne a potem mogą się odwalic dzieckiem nie jesteś niech to wreszcie pojma.
Nadopiekunczosc potrafi byc czesto gorsza od obojętności:/ nie jesteś jedyna z tym problemem nie oglądają telewizji??? Nie czytaja gazet lub radia ilu jest wszędzie singli?? W jakim świecie żyją zapytaj.
Zamiast wpajac poczucie winy i tego jak niby "późno" niech wspierają,  maja pomóc a nie gnębić!!

Nie może to do mnie dojść, że nie dla mnie;/ Gdybyś był cały czas sam to byś zrozumiał...

No powtarzam, ale najwidoczniej do nich to nie dociera:(

To wykrzycz im, nieważne mieszkasz u nich, żywią ale masz prawo do własnego zdania, decydowania o sobie!
Nie wiesz jak mam.. wiele lat byłem sam i obecnie znów,  pod wpływem pewnej osoby mógłbym zwątpić juz w kobiety:( a do samotności już przywykam, minął okres buntu i wstydu, ciesze spokojem czy tym ze na wlasne wydatki mam, nikt ich nie kontroluje. 1 facet wykładowca tak naprawdę żartował do studentów ze bogaty czuł przed ślubem i to prawda, później nawet w związku nic nie jest tak samo, malo jest wolnosci;)

243

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
YOGI bear napisał/a:
natali.k3 napisał/a:

Jak to miesiąc "uziemniony"?

Duże kłopoty w pracy i ze zdrowiem.

Mi się spodobała ochroniarka w pobliskiej Stokrotce i zanim przeszliśmy na "ty" zrezygnowała z pracy. Trochę mi tego było szkoda.

Jak Ty jesteś taka "wyposzczona" (chodzi mi o brak męskiej czułości w Twoim życiu), to nie jest dziwne, że dorabiasz znaczenie do dwóch spojrzeń interesującego mężczyzny smile. To zupełnie normalne smile.
Ja na razie mam przesyt, po moim ostatnim związku, więc na kobiety spoglądam bez entuzjazmu big_smile.
No dobra big_smile: w gorące dni chwilowy entuzjazm się pojawia big_smile.

JUż mi sie nie dziwisz;) Nie zaznałałam nigdy jak wygląda zainteresowanie faceta:(( Mogę jedynie poczytać te bezsensowne artykuły w internecie i pomzarzyć... albo jak zdobyć faceta.. Wiesz że w 100% nie ma to odzwierciedlenia w życiu....  Powinnam zacząć sie przyzwyczajać że jestem na to sakazana:((

244 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-06-27 08:40:17)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
natali.k3 napisał/a:

...
Z znajomymi owszem spotykam sie, porozmawiam,ale wracam do domu,wieczorami tęsknisz za bliskoscią, poprostu czułością
i jak wierzyć ,że to się kiedys zmieni,jak od zawsze tego brakuje:(:( uwierz ciągłe bycie w pojedynkę nie jest czymś o czym sie marzy

Wiem, że nie jest. Tęskni się nawet tylko za obecnością.

natali.k3 napisał/a:

...
żeby było z kim się umówić....

Bywa, ale znaleźć niełatwo.

natali.k3 napisał/a:

... Dlatego tak sie zapaliłam na tą zmiane.. a teraz takie zawieszenie .. na prawde mi sie podoba..

Tak można utracić zdolność oceny.

natali.k3 napisał/a:

... i nie moge sonie poradzic żeby przestać myśleć i zrezygnować z czegoś nieosiągalnego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Znajdź sobie coś interesującego, jakąś pasję.
Naprawdę pomaga.
W każdą relację będziesz wchodzić z wiekszego dystansu i kolejny zawód nie będzie tak bardzo emocjonalnie wyniszczający.

245 Ostatnio edytowany przez peeter (2013-06-27 16:04:28)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Posłuchaj natali ich bo dobrze radzą a skoro piszesz tu to potrzebujesz pomocy. Kluczowe jest poczucie własnej wartości  ogólnie w życiu i w związku.  Jest super bądź nie a okazałoby dopiero po poznaniu, póki co masz o nim jakieś nierealne wyobrażenia, nie znasz jego wielu wad które z czasem potrafią oddalić od siebie a na pewno męczyć. Niestety zakładanie czegoś na jakiś temat, tworzenie teorii to powszechna cecha ludzi a w warunkach cywilizacji - już nie dżungli to przeszkadza - nie sprzyja tworzeniu głębokich relacji.
Popęd każdy rozumie ale jest tylu facetów co chętnie w tym go wyręczy:/ ten nie wie co traci a czas z niego się wyleczyć bo widzisz jak się na nim uwieszasz a nic z tego nie ma!!!
Jesteś dorosła i myśl jak taka osoba.

A tak nawiasem mówiąc zacznij spotykać się, nie masz z kim to w sieci tyle portali czy wiesz ilu przejdzie się by zwyczajnie porozmawiać? Do ćwiczenia śmiałości masz ochotników a jedynie trzeba chcieć, płacze tu nic nie pomogą.
Patrząc z kolei na temat i slowo "stara panna" odnosze wrazenie że patrzysz podobnie szablonowo na zwiazki jak starsze pokolenie, to tez zdradza od strony psychologicznej jak pozwolilas sobą manipulowac bo nawet myślisz tak jak ci co mają Tobie za złe niezawiniona samotnosc!:((

246

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

natali.k3 smile: Skojarzyła mi się z Tobą piosenka smile :

http://www.youtube.com/watch?v=2Jc4pF_W2pY

Miłego słuchania smile.

247

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
cloyzy.p napisał/a:

Hej missNY co znaczą te slaczki w Twoim opisie pod postami? Czy to jakieś pismo arabskie ?

Tak to słynne arabskie przysłowie...

248

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
dudi napisał/a:

Nie przejmuj sie.....nie jestes stara nawet....nie wiem skad wogole.taka mysl........a milosc to moze cie zaskoczyc w najmniej spodziewanym momencie......nawet nie bedziesz wiedziec kiedy........a xasami warto dluzej poczekac na tego jednego jedynego..........warto....takze nie przejmuj sie i glowa do gory...........a poki co to wyjdz do ludzi.....pojdz gdzies ze znajomymi przyjaciolka itd......najgorzej to siedziec w donu.......dasz rade........napewno gdzies tam czeka milosc twojego zycia.........:)i na pocieszenie moja siostra w wieku 29lat poznala meza i teraz od dwoch lat sa malzenstwem i nosi ja na rekach.....takze warto bylo poczekac....

Warto do 80-tki, pewnie to będzie ksiądz udzielający mi ostartniego namaszczenia...

249

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

29 lat to nie jest jeszcze tragedia.ale czas na znalezienie kogoś to max 35 lat.Później to już wielkie szczęście.

250

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

do autorki ,  moja kolezanka sasiadka nie za łądna nie za fajna sztwna itp wiek 32 lata poznałą gościa 4 lata temu fajny zabawny czy przystoiny nie wiem heh wczoraj urodziła synka a rok temu wzieli slub da sie da sie wink on am 33 lata wink

251

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
Asterka10 napisał/a:

29 lat to nie jest jeszcze tragedia.ale czas na znalezienie kogoś to max 35 lat.Później to już wielkie szczęście.

Jak wygrana na loterii smile

252

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Marudzicie big_smile.

Ja już od ponad miesiąca sam i jakoś żadna mnie nie rwie (na szczęście big_smile big_smile big_smile).

253

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
Asterka10 napisał/a:

29 lat to nie jest jeszcze tragedia.ale czas na znalezienie kogoś to max 35 lat.Później to już wielkie szczęście.

Dlaczego?

254

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
YOGI bear napisał/a:

Marudzicie big_smile.

Ja już od ponad miesiąca sam i jakoś żadna mnie nie rwie (na szczęście big_smile big_smile big_smile).

Ty jesteś raczej pucharem przechodnim, a my tu rozmawiamy o stałych relacjach, takich do grobowej deski...

255

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
N4VV napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

29 lat to nie jest jeszcze tragedia.ale czas na znalezienie kogoś to max 35 lat.Później to już wielkie szczęście.

Dlaczego?

Bo już póżniej tylko niedobitki i buble genetyczne zostaja na wolności...

256 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-06-27 23:52:06)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
missnowegojorku napisał/a:

Ty jesteś raczej pucharem przechodnim, a my tu rozmawiamy o stałych relacjach, takich do grobowej deski...

Teraz to mnie obrażasz sad.
Ja za każdym razem mam nadzieję, że nie będę już musiał przyzwyczajać się już do żadnej innej kobiety.
I wybacz, ale motorem ostatniego zerwania nie byłem ja.

Ja Ci dam, za tego genetycznego bubla mad mad mad !

257 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-06-27 23:43:40)

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
YOGI bear napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ty jesteś raczej pucharem przechodnim, a my tu rozmawiamy o stałych relacjach, takich do grobowej deski...

Teraz to mnie obrażasz sad.
Ja za każdym razem mam nadzieję, że nie będę już musiał przyzwyczajać się już do żadnej innej kobiety.
I wybacz, ale motorem ostatniego zerwanie nie byłem ja.

Ja Ci dam, za tego genetycznego bubla mad mad mad !

No nie gniewaj się.../głąszcze po łepetynie/

No To wychodzi ze niedobitek smile

258

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
YOGI bear napisał/a:

natali.k3 smile: Skojarzyła mi się z Tobą piosenka smile :

http://www.youtube.com/watch?v=2Jc4pF_W2pY

Miłego słuchania smile.

Muzyka do mnie bardzo trafia:)) Piękna piosenka:)

Obudziłam się rano i zaczęłam myśleć.. Po co logowałam się na forum? BYło mi bardzo źle.. Chciałam zobaczyć, że nie jestem jedyna w osamotnieniu... I utwierdzic się w tym, że tan facet o którym nieustannie pisze.. nie wie jak zagadać bo zawsze pojawiam sie w towarzystwie osoby starszej.. BZDURA!! Dociera do mnie ta smutna rzeczywistość, ale dalej w tym tkwię........
jakby mi pasowało żyć w uśpieniu.. denerwuje mnie moja bezsilność!

259

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
natali.k3 napisał/a:

jakby mi pasowało żyć w uśpieniu.. denerwuje mnie moja bezsilność!

To Ty się obudź big_smile.

Jeden z utworów, podobnych do tamtego przypomniał mi moją żonę z czasów naszego poznania.

http://www.youtube.com/watch?v=0ZB-8hr1TEE

Taka zwariowana żienszczina dobrze pasowała do walczącego ze światem o swe ideały "partyzanta" smile.
Mężczyzna musi coś w kobiecie zauważyć. Z wyglądu może to być szara myszka, ale musi mieć w sobie "to coś". Wtedy chce się jej zaufać smile i razem walczyć z przeciwnościami smile.

Zacznij żyć smile. Wtedy chłop znajdzie się sam smile.

260

Odp: stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?
YOGI bear napisał/a:

...
Mężczyzna musi coś w kobiecie zauważyć. Z wyglądu może to być szara myszka, ale musi mieć w sobie "to coś". Wtedy chce się jej zaufać smile i razem walczyć z przeciwnościami smile.

Bardzo to ogólnikowe i oklepane.

YOGI bear napisał/a:

...
Zacznij żyć smile. Wtedy chłop znajdzie się sam smile.

A to dobry pomysł.

Posty [ 196 do 260 z 2 605 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 41 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » stara panna lat 28 - czy w tym wieku można jeszcze kogoś poznać?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026