fionka_a a co mają robić ludzie młodzi, którzy pracują za 7-8 zł/h a na podwyżkę nie mogą liczyć i pracy też nie mogą lepszej znaleźć i znajomości też nie mają? Spotykają się z wyzyskiem, nie płaceniem w terminie. Taki człowiek nie chce całe życie żyć od pierwszego do pierwszego. Mają dalej szukać następny rok najczęściej i czekać tak do trzydziestki na karku? A jak ktoś chce założyć rodzinę? Jak ktoś chce mieć pracę za normalną pensję? Jak ktoś nie chce mieszkać z rodzicami? Zastanów się, to że Tobie się udało, nie znaczy, że każdemu się udaje. Dlaczego tyle młodych osób wyjechało i nadal wyjeżdża? Dużo tych osób ma wyższe wykształcenie. Dlaczego? Za granicą żyją, pracują i zakładają rodziny. A kobiety rodzą dzieci. Czyli jednak się da? Szkoda tylko, że w innym kraju.
Ja się nie dziwię tym wszystkim młodym ludziom, którzy wyjeżdżają.
Tak, niech uciekają jeśli starając się i szukając pracy nie mogą znaleźć pracy za normalną pensję. Ludzie muszą się ratować i ja ich rozumiem.
Michał zgadzam się z Tobą, ale za granicą teraz też wcale nie jest tak łatwo i kolorowo jak każdemu się wydaje. Ja może i miałam szczęście, ale też pracowałam na śmieciówkach za marne grosze i długo trwało zanim znalazłam stała prace. Sama przyjmuje ludzi do pracy i wiem jak ciężko jest z pracą. Czasem potrzeba wytrwałości żeby znaleźć odpowiednią prace za odpowiednie pieniądze i jeszcze na umowę o pracę.
frytka292 to co Ty masz za umowę? na zleceniach są stałe składki, narzucone przez ZUS. wiec jak więcej zarobisz to więcej odciągane jest do zusu nie ma czegoś takiego jak minimalny zus no chyba ze jesteś na własnej działalności i masz stały ZUS miesięczny, a firmie gdzie pracujesz wystawiasz rachunek.