netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zostawi mnie??

77 odpowiedzi8 222 wyświetleniazałożony przez Ona201307, 08.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 78 z 78 ]

66

Odp: Zostawi mnie??
Fascynacja napisał/a:

Myślę że na prawdę nie ma nikogo trzeciego tylko jest zmęczony Twoim marudzeniem. 3 lata to nie tydzień więc na pewno wróci jak sobie wszystko przemyśli. Widocznie potrzebuje trochę odpoczynku.

wypalić uczucie takim zachowaniem jest łatwe...nie trwa tydzień czy miesiąc ale dłuższy czas. Jeżeli zerwał bo mu autorka marudziła tzn. że oboje byli do bani skoro nie potrafili pogadać o tym jak odbudować związek i zmienić tą męczarnie. Jego wina bardzo duża bo nie potrafił mówić o tym co czuje że pora coś zmienić tylko postawił w fakcie dokonanym. Jej wina duża bo nie przemyślała swojego zachowania tylko wpadła w wir który zepsuł wiele.
Jeśli ludzie są ze sobą tyle czasu i nie potrafią gadać o rzeczach trudnych, o wadach i przyznawać się do nich to nie jest związek na całe życie...więc dobrze  że się rozpadł . Będą mieć nauczkę na przyszłość

67 Ostatnio edytowany przez Ona201307 (2012-10-11 14:17:28)

Odp: Zostawi mnie??
frytka292 napisał/a:
Fascynacja napisał/a:

Myślę że na prawdę nie ma nikogo trzeciego tylko jest zmęczony Twoim marudzeniem. 3 lata to nie tydzień więc na pewno wróci jak sobie wszystko przemyśli. Widocznie potrzebuje trochę odpoczynku.

wypalić uczucie takim zachowaniem jest łatwe...nie trwa tydzień czy miesiąc ale dłuższy czas. Jeżeli zerwał bo mu autorka marudziła tzn. że oboje byli do bani skoro nie potrafili pogadać o tym jak odbudować związek i zmienić tą męczarnie. Jego wina bardzo duża bo nie potrafił mówić o tym co czuje że pora coś zmienić tylko postawił w fakcie dokonanym. Jej wina duża bo nie przemyślała swojego zachowania tylko wpadła w wir który zepsuł wiele.
Jeśli ludzie są ze sobą tyle czasu i nie potrafią gadać o rzeczach trudnych, o wadach i przyznawać się do nich to nie jest związek na całe życie...więc dobrze  że się rozpadł . Będą mieć nauczkę na przyszłość

dokładnie taki miał być powód rozstania... ale powiedział ze oboje musimy się zmienić i zobaczyc jak teraz będzie...
czy sie coś zmieni...
i chce spróbować ale nie wiem jak to sie potoczy..
I panie ZAGUBIONY nie ma nikogo trzeciego
Oczywiscie to zaczęło sie psuć jak zaczęłam nudzic sie swoim życiem z powodu braku zajęcia

68

Odp: Zostawi mnie??

Spoko ze nie ma nikogo trzeciego.Ja tylko wyrazilem swoja opinie.

U mnie tez nie bylo nikogo trzeciego przez pol roku ciagle sie wypierala itp dopiero wyszlo na jaw jak zonka z nim wpadla.

W Twoim przypadku nie musi byc tak samo.Pozdrawiam

69

Odp: Zostawi mnie??

No wiesz dla mnie to dziwne że chce zmiany po rozstaniu. Więc po co masz się zmieniać ??? teraz to już " po ptokach" możesz robic co chcesz i możesz mieć nowego faceta i chodzić gdzie Ci się żywnie podoba!!!:) moim zdaniem zerwanie to to samo jak" jesteś mi nie potrzebna- spadaj"....Przecież można się zmieniać w związku ...można pogadać, wytłumaczyć sobie...a nie zrywać i czekać na cud aż ukochany zechce wrócić i przez ten czas przeleci kilka panienek i zaliczy kilka zgonów z kolegami...daj spokój otwórz oczy! Facet Cię olał...a pewnie po jakimś czasie może przypadkiem się dowiesz czemu...

70

Odp: Zostawi mnie??
frytka292 napisał/a:

No wiesz dla mnie to dziwne że chce zmiany po rozstaniu. Więc po co masz się zmieniać ??? teraz to już " po ptokach" możesz robic co chcesz i możesz mieć nowego faceta i chodzić gdzie Ci się żywnie podoba!!!:) moim zdaniem zerwanie to to samo jak" jesteś mi nie potrzebna- spadaj"....Przecież można się zmieniać w związku ...można pogadać, wytłumaczyć sobie...a nie zrywać i czekać na cud aż ukochany zechce wrócić i przez ten czas przeleci kilka panienek i zaliczy kilka zgonów z kolegami...daj spokój otwórz oczy! Facet Cię olał...a pewnie po jakimś czasie może przypadkiem się dowiesz czemu...

Chce zmiany u NAS w zwiazku...  no jesteśmy razem...dalej...ale nie wiem jak to wyglądać będzie bo jakoś nie widziałam żeby powiedział to stanowczo... nie wiem czy cos jeszcze bedzie z tego..

71

Odp: Zostawi mnie??

Ona podjelas decyzje i wrociliscie do siebie.Ja zycze Tobie aby wam sie udalo.

72

Odp: Zostawi mnie??

dzis podjęłam ostateczną decyzje... nie chce z nim być
Koniec
widziałam tylko jego zalety a nie dostrzegałam wad... zaślepił mi oczy a on ni był wart mnie bo pił robił problemy tyle razy mu wybaczałam jak cos przeskrobał...
a on zamiast ze mna pogadac jak widział ze mam jakiś problem to zerwał pozniej dał nam szanse teraz znów sie nie odzywa
i przez jego zachowanie tez u mnie cos wygasło.. już sobie z tym radzę pozbierałam sie do kupy... za dużo tego wszystkiego bylo... i to nie jest na pewno moja wina bo ja po prostu ze względu na jego sytuację chciaąłm zeby widział że ma mnie że moze na mnie liczyć zamiast sie cieszyć że ma taka dziewczyne która go nie przekreśliła ze względu na jego przeszłość i teraźniejszość to on tak podle mnie potraktował...

73

Odp: Zostawi mnie??

Brawo!Przez 5 dni pozbierałaś się do kupy. 3 lata praktycznie dałaś tak szybko w niepamięć? dziwne naprawdę ale gratuluje że się już lepiej czujesz jestem pełna podziwu.
Tylko jeszcze wczoraj byłaś taka załamana?Ja nie wiem czy bym po 5 dniach zapomniała tak o wszystkim co było. Nie sądzę że tak bardzo Ci na nim zależało a twoje fochy to preteksty do kłótni więc teraz to mu się raczej nie dziwie. Pozdrawiam

74

Odp: Zostawi mnie??
Fascynacja napisał/a:

Brawo!Przez 5 dni pozbierałaś się do kupy. 3 lata praktycznie dałaś tak szybko w niepamięć? dziwne naprawdę ale gratuluje że się już lepiej czujesz jestem pełna podziwu.
Tylko jeszcze wczoraj byłaś taka załamana?Ja nie wiem czy bym po 5 dniach zapomniała tak o wszystkim co było. Nie sądzę że tak bardzo Ci na nim zależało a twoje fochy to preteksty do kłótni więc teraz to mu się raczej nie dziwie. Pozdrawiam

wiadomo ze jeszcze mnie serce boli gdy przypominam sobie nasze wspólne chwile (te dobre).. i szkoda tyle czasu
ale nie mogę inaczej postąpić...muszę żyć dalej
Możliwe ze to było przyzwyczajenie skoro tak szybko jest ze mną lepiej...
może po zastanowieniu przypomniałam sobie ile krzywdy mi wyrządził ile mu rzeczy złych wybaczyłam mimo to dalej z nim byłam...
Miałam go ale tak na prawdę nie czułam ze go mam... dziwne
po prostu nie uszczęśliwiał mnie tak jak facet który kocha
zawsze gdy rano wstawałam zadawałam sobie pytanie "co będzie dzisiaj? jaki numer mi wywinie?"
bałam się każdego dnia z nim spędzonego mimo to dalej byłam nie dostrzegałam w nim żadnych błędów tłumaczyłam sobie ze to pewnie moja wina że tak się zachowuje albo że go rozumiem bo miał ciężką sytuacje
po prostu dziś stwierdzam że mnie bardzo ranił i za późno to dostrzegłam
nie doceniał mnie, moich starań, że chce mu pomóc że ma mnie i ze zawsze może do mnie przyjechać, wygadać się...
może to mnie od niego uwolniło
też się sobie dziwie.. nie wiem co się dzieje ze mną ... wieczorami jest mi ciężko, kiedy siedzę sama i w tedy myślę o nim... ale pocieszam się tym że życie na tym polega... że ludzie maja gorsze sytuację niż ja... Mam 2o lat wszystko przede mną
mam nadzieje że juz nie długo całkiem to po mnie spłynie i olewać go będę tak jak on mnie
na dzień dzisiejszy jest dobrze i z dnia an dzień będzie coraz lepiej smile

75

Odp: Zostawi mnie??

ktoś w końcu Ci przetłumaczył smile i dobrze. na pewno Ci się ułoży smile

76

Odp: Zostawi mnie??

A mnie się wydaje(może się mylę), że teraz jesteś w "euforii", sporo do Ciebie dociera(nakręcając się jakie to świństwo Ci zrobił), a już za chwilę, znowu wpadniesz w dołek. A później od nowa i tak w kółko przez jakiś czas. A mówię to z własnego doświadczenia i z relacji dziewczyn z jakimi miałam okazję tu porozmawiać, które były w podobnej sytuacji. I najważniejsze aby w tych chwilach załamania, gdy będzie Ci go najbardziej brakować, nie złamać się. Nie dzwonić, nie pisać, nie robić mu wyrzutów a już na pewno nie prosić o ponowną szanse dla Was. I dopiero wtedy, po jakimś czasie będziesz mogła powiedzieć, że naprawdę się uwolniłaś od niego. Zresztą sama poczujesz różnice między tym co czujesz dzisiaj a tym co poczujesz za jakiś czas. No chyba, że Twoja wypowiedź z pierwszego posta była zupełnie nie prawdziwa, wtedy ok, może to co teraz czujesz się utrzyma. Inaczej nie uwierzę, że po trzech latach nic Cię nie rusza, chociaż sama pisałaś że jesteś osobą wrażliwą. Tak czy inaczej-trzymaj się i powtarzaj to co tu napisałaś-jesteś młoda i jeszcze całe życie przed Tobą i wiele dobrych rzeczy na Twojej drodze:-)

77

Odp: Zostawi mnie??
ewelina102 napisał/a:

A mnie się wydaje(może się mylę), że teraz jesteś w "euforii", sporo do Ciebie dociera(nakręcając się jakie to świństwo Ci zrobił), a już za chwilę, znowu wpadniesz w dołek. A później od nowa i tak w kółko przez jakiś czas. A mówię to z własnego doświadczenia i z relacji dziewczyn z jakimi miałam okazję tu porozmawiać, które były w podobnej sytuacji. I najważniejsze aby w tych chwilach załamania, gdy będzie Ci go najbardziej brakować, nie złamać się. Nie dzwonić, nie pisać, nie robić mu wyrzutów a już na pewno nie prosić o ponowną szanse dla Was. I dopiero wtedy, po jakimś czasie będziesz mogła powiedzieć, że naprawdę się uwolniłaś od niego. Zresztą sama poczujesz różnice między tym co czujesz dzisiaj a tym co poczujesz za jakiś czas. No chyba, że Twoja wypowiedź z pierwszego posta była zupełnie nie prawdziwa, wtedy ok, może to co teraz czujesz się utrzyma. Inaczej nie uwierzę, że po trzech latach nic Cię nie rusza, chociaż sama pisałaś że jesteś osobą wrażliwą. Tak czy inaczej-trzymaj się i powtarzaj to co tu napisałaś-jesteś młoda i jeszcze całe życie przed Tobą i wiele dobrych rzeczy na Twojej drodze:-)

post był prawdziwy...dzis pisze co czuje nie wiem co bedzie jutro po jutrze....
możliwe że będzie tak jak piszesz

Posty [ 66 do 78 z 78 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026