netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zrozpaczona

29 odpowiedzi3 887 wyświetleńzałożony przez Staska_123, 08.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: Zrozpaczona

Cześć. Mam 23lata mam już dwoje dzieci w wieku 5 i 2,5 lat. Wczoraj mnie mąż pobił pierwszy raz od 4 lat. Owszem to była moja wina, ale moim zdaniem powinien najpierw ze mną porozmawiać. Później mnie przeprosił, ale powiedziałam sobie kiedyś że jak raz podniesie na mnie rękę to będzie koniec. Chciałabym rozwód on jeszcze o tym nie wie, ale mnie nie stać. Co mam zrobić w takiej sytuacji?

2

Odp: Zrozpaczona

Jak to ''to była moja wina"?!
Facet nie ma prawa podnosić ręki na kobietę, NIGDY i w ŻADNYM wypadku!!!
Czy masz się do kogo wyprowadzić...?

Facet, który uderzy raz, uderzy ponownie.
Myśl o dzieciach - ja bym spakowała siebie i maluchy i wyprowadziłabym się do rodziców, znajomej, kogoś bliskiego.
Natychmiast.

3

Odp: Zrozpaczona

Po pierwsze jesli wniesiesz o rozwod z jego winny , to on bedzie musial pokryc koszty sadowe , i mozesz wniesc o alimenty na dzieci , po drugie co znaczy , ze pobil cie z twojej winny . Matko dziewczyno ogarnij sie., nie ma wymowek , ze zupa byla za slona . Niech wsadzi sobie rece w tylek a nie podnosi na Ciebie . A po trzecie spakuj siebie albo jego ale na.pewno nie dawaj drugiej.szansy bo jak raz uderzy to i drugi i trzeci .

4

Odp: Zrozpaczona
tygrysek27 napisał/a:

Po pierwsze jesli wniesiesz o rozwod z jego winny , to on bedzie musial pokryc koszty sadowe , i mozesz wniesc o alimenty na dzieci , po drugie co znaczy , ze pobil cie z twojej winny . Matko dziewczyno ogarnij sie., nie ma wymowek , ze zupa byla za slona . Niech wsadzi sobie rece w tylek a nie podnosi na Ciebie . A po trzecie spakuj siebie albo jego ale na.pewno nie dawaj drugiej.szansy bo jak raz uderzy to i drugi i trzeci .

Zgadzam sie.

5

Odp: Zrozpaczona

jak to z Twojej winy!!!! nie ma czegoś takiego, dziewczyno opamiętaj się póki jeszcze jest czas... a to ze przeprosił, Boże, żenada!!! przeprosił i co?? myśli ze dalej będziecie szczęśliwą rodzinką..a Ty na każdym kroku masz sie bać aby pana czymś nie zdenerwować bo znowu uderzy!! Pakuj dzieciaki i siebie i uciekaj jak najdalej od takiego faceta

6

Odp: Zrozpaczona

Jak to siebie i dzieci pakowac ?! JEGO I TYLKO JEGO !!!!! Idziesz na policje skladasz doniesienie o popelnienu przestepstwa , wracasz do domu zmieniasz zamki , a jego walizki za drzwi . Niby dlaczego dzieci musza opuszczac swoj dom , skoro nie sa niczemu winne .


Ps. A niby dlaczego cie pobil ?

7

Odp: Zrozpaczona

heh no macie racje! ale co zrobilas ze go usprawiedliwiasz? Chyba jestes typem kobiety ktora lubi dostawac i kochac dalej za wszelka cene. Ciezko zmienic cos takiego. Zrozumiesz to dopiero jak ktorys raz z kolei przesadzi.

8

Odp: Zrozpaczona

tygrysek27 ma racje, spakuj go czym prędzej i won!!! nie, nie rozumiem, naprawdę nie potrafię Ciebie zrozumieć...szkoda mi Ciebie ale z drugiej strony zupełnie nie pojmuję takiego podejscia

9

Odp: Zrozpaczona

Biegnij na obdukcję! Natychmiast. Do lekarza sądowego.

Idź na policję, zgłoś pobicie, pokaż kwit od lekarza, niech mu założą niebieską kartę.

Złóż pozew o rozwód, poproś o zwolnienie z kosztów sądowych, załącz kopię (oryginał schowaj u kogoś, do kogo masz zaufanie) kwitu od lekarza, dowody, że Cię nie stać na koszty (jeśli jesteś bezrobotna, to z UP, że jesteś i o wysokości opłat). Wzory na pozew znajdziesz w sieci.

Masz absolutną rację. Uderzył - won.

Pozdrawiam.

10

Odp: Zrozpaczona

Facet, który uderzył kobietę/żonę to dla mnie jak pies, który pogryzł właściciela. Psa trzeba uśpić, faceta podać na policję, złożyć sprawę rozwodową i trzymać chama jak najdalej od siebie (i dzieci).

11

Odp: Zrozpaczona

Dostałaś jedynie słuszne rady-policja,obdukcja.TO NIE BYŁA TWOJA WINA!!!!!Nic nie usprawiedliwia rękoczynów,musisz o tym wiedzieć.Są inne,cywilizowane sposoby rozwiązywania problemów.

12

Odp: Zrozpaczona
Staska_123 napisał/a:

(...)Wczoraj mnie mąż pobił pierwszy raz od 4 lat. Owszem to była moja wina, ale moim zdaniem powinien najpierw ze mną porozmawiać. (...)

Te dwa zdania zwróciły mą uwagę. I mam dwa pytania:
1. co zrobiłaś, że uważasz, że to pobicie było Twoja winą?
2. mąż pobił Cie po raz pierwszy od 4 lat, to znaczy, że kiedyś też już Cie pobił (biliście się razem)?

13

Odp: Zrozpaczona

Czasem nie panuje sie nad emocjami,nic co prawda tak do konca Go nie usprawiedliwia,jestes z dziecmi w mlodym zwiazku,nie podejmuj pochopnych decyzji,typu wyprowadzka, rozwod itp to co czytasz na tym forum,poczekaj,moze zrozumial swoj blad i go wiecej nie powtorzy.Mam prawie 50 lat ale nigdy nie podnioslem reki na kobiete,szacunek i swiadomosc ze wyrzadzil bym jej okrutna krzywde nie tylko fizyczna,kiedys jedynie "zlapalem za frak" i wywalilem za drzwi,nabrala respektu.W zwiazku dzieja sie czasem "rozne" historie,trzeba przez to jakos przejsc.

14

Odp: Zrozpaczona

Mayk no ty chlopie chyba oszalales , poczekac na co az ja skatuje , ty wez uwaznie przeczytaj jej post , ona juz ma spaprane mniemanie o sobie , skoro jeszcze sie za to winni . Kazdy musi posiadac szacunek sam do siebie i odrobine godnosci , ona nie ma na co czekac . Powinna sie go pozbyc jak najszybciej bez dawania drugiej szansy , wlasnie dlatego , ze jest mloda i ma dzieci nie powimna sie meczyc z damskim bokserem.

15

Odp: Zrozpaczona

Zgadzam się z przedmówcami. Jak podniósł na Ciebie  raz rękę, to będzie tak robił. Zrobiłaś obdukcję? Masz świadków, że Ciebie pobił? To masz wszysto niezbędne do rozwodu. Jak nie to jest problem, zapewne przed sądem wyprze się wszystkiego.
A to, iż była to Twoja wina, że Ciebie pobił, to jest mało ważne. Ten Twój mąż to damski bokser, który za grosz Ciebie nie szanuje i nie będzi szanował. Nie miej dla niego litości i zakończ jak najszybciej ten związek.
Pozdrawiam

16 Ostatnio edytowany przez simpleKarolina (2012-10-09 12:40:47)

Odp: Zrozpaczona
Artemida napisał/a:

Biegnij na obdukcję! Natychmiast. Do lekarza sądowego.

Idź na policję, zgłoś pobicie, pokaż kwit od lekarza, niech mu założą niebieską kartę.

Złóż pozew o rozwód, poproś o zwolnienie z kosztów sądowych, załącz kopię (oryginał schowaj u kogoś, do kogo masz zaufanie) kwitu od lekarza, dowody, że Cię nie stać na koszty (jeśli jesteś bezrobotna, to z UP, że jesteś i o wysokości opłat). Wzory na pozew znajdziesz w sieci.

Masz absolutną rację. Uderzył - won.

Pozdrawiam.

Absolutnie zgadzam sie z Artemidą.
Skoro potrafilas napisac tutaj, to znaczy ze najwieksze emocje opadly. Teraz spojrz chlodno na sytuacje i zrob tak jak radzi Artemida.
Zrob to dla siebie i dla dzieci! Nie wierz w zadne przeprosiny, w zadna skruche bo to tylko chwilowa zagrywka.  Badz silna!!!

17

Odp: Zrozpaczona

Walorem tego forum jest to ze kazdy moze sie zgodnie ze swoimi przemysleniami smialo wypowiedziec,bez wzgledu na to czy posiada juz dojrzalosc zyciowa,czy tez jest mlody i narwany.Skutki rozpadu rodziny sa w konsekwencjach przewidywalne dla przyszlosci dzieci.Niestety przeogromna sztuka jest przetrwac w zwiazku malzenskim borykajac sie z jego przypadlosciami,czasem pojawia sie nawet zdrada.Jestesmy tylko ludzmi,popelniamy czasem bledy,okrutne,ale jezeli umiemy je wyeliminowac rozumiejac je i jego skutki to stajemy sie silniejsi,tym bardziej Kochamy sie na wzajem.Nalezy w imie przyszlosci dzieci i w wiare stabilizacji i poprawnosci zwiazku umiec wybaczyc,moze raz,moze drugi-trzeciego nie MA,doszukac sie rozwiazania problemu eliminujac go,nwet czasem w spsob niekonwencjonalny.Pewien jestem tego co pisze dlatego ze raz jedyny moja siostra zostala'sprana' przez meza,ochroniarz 186cm ok 100kg wagi tzw kafar,przyszla do mnie do brata z tym problemem,uplynelo z 8-9 lat,zyja szczesliwie po dzis,nigdy juz jej nie uderzyl.Zapomnieli nawet chyba juz o tym zdarzeniu.Mysle ze pochopnosc w decyzjach jest bardzo zlym doradzca.A aby nie bylo watpliwosci to dla mnie tzw'damski bokser' jest kompletnym zerem,niech postawi sie facetowi z jajami wysportowanemu,bedzie mial okazje sprawdzic sie,najlepiej w pn.wt.itp bo w weekend dlugo czeka sie na'erke'.Pozdrawiam.

18 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-10-09 13:08:38)

Odp: Zrozpaczona

mayk222 nawijasz jak ksiądz fanatyk religijny.To nie jest pierwszy raz kiedy kobieta zostala pobita przez faceta,mozna to wyczytac ,jak widac na jednym razie sie nie skonczyło, i po 4 ratach ponownie zabardzo sie rozpedził.
Ciekawa jestem jaką bedziesz miec rade jak autorka za kilka miesiecy czy tygodni lub dni ponownie napisze z enie tylko jej sie dostalo ale i równiez dzieciom bo były pod reką
Twój przyklad z siostrą móglys sobie darowac, bo ja rowniez moge podac tu przyklad byłej mojej pracownicy co od czasu do czasu dostawała łomot od meza, w tym jej dzieci równiez, i jakos nie miala zamiaru zmieniac swojego życia,a pomocy zadnej nie chciała,zakochana po uszy w mezu,mimo ze pamiątki na ciele nosila dosyc czesto, z tego co wiem do tej pory twki z tym facetem.Przyzwyczaiła sie do tego traktowania.Jak to mówila"Milosc wszystko potrafi wybaczyć" Szkoda ze jej dzieci nie wybaczą matce ze pozwala swojemu kochanemu męzulkowi na takie traktowanie domownikow, odmawiając wszelkiej pomocy,jaką miala oferowaną  hmm hmm
Wiec historyjki o tym jak nam znani bliscy ludzie są,czy byli ofiarami przemocy i jakos "normalnie "i szczesliwie zyją ze sobą nawzajem tyle lat w milosci, nie są pomocne a wrecz bardzo destrukcyjne

19

Odp: Zrozpaczona

Nie sluchajcie go , gada jak potluczony , ktory normalny brat radzi wlasnej siostrze zeby dala szanse bokserowi , chyna taki co sam ma te same metody w stosunku do swojek zony . Nie ma usprawiedliwienia na przemoc fizyczna , nie ma przeprosin i dawania szansy . Co za zasciankowe poglady masz myk , normalnie jal moja babcia . Bo slub bo dzieci . Jestem ciekawa czy tak samo poradzil bys swojej corce , ktora by przyszla do ciebie pobita z dwojka dzieci . Tez jej powiesz , ze histeryzuje i mam wracac do oprawcy ???

20

Odp: Zrozpaczona

mortisha wybacz ale nie jestem zadnym fanatykiem religijnym,wrecz nie uznaje kanonu"nadstaw drugi policzek"jestem zadzior tzw,ale w/g mnie zwiazek malzenski to nie tylko droga po laurach,trzeba dokladnie przeanalizowac przewidywalne skutki naszych decyzji a jezeli, a tak zawsze jest pokutuja dzieci nalezy powaznie je przemyslec,Moze warto czasem zagryzc zeby,poczekac na lepsze jutro.Napisalem jasno ze nalezy czasem sprobowac siegnac po niekonwencjonalne sposoby rozwazania problemu przemocy fizycznej,nalezy sprobowac aby miec pewnosc ze uczynilo sie wszystko.Masz racje pod pewnym wzgledem ale nie w pelnym aspekcie zlozonosci sytuacji.Czytam ze tak jej podpowiadajac ciazy na mnie odpowiedzialnosc za kolejny'omlot' a jak jeszcze ucierpia dzieci to faktycznie katastrofa.Meritum ,ja wymeldowalem sie ze zwiazku malzenskiego,w moim mniemaniu nie ze swojej winy,ale po latach ok 12 wiem dzis znajac konsekwencje ktore dotknely moje dzieci ,wtedy odpuscil bym i wlasnie tylko i wylacznie dla nich zagryzajac zeby tkwilbym po dzis w tym zwiazku..Moze trudno zrozumiec.Pozdrawiam.

21

Odp: Zrozpaczona

Co zrobiłeś, mayk, słodka czarodziejko? Żyją 8-9 lat szczęśliwie - piękne. Opowiedz nam o tym.

22

Odp: Zrozpaczona

Heh, już sobie w myślach powiedziałem, że to chyba pierwszy wątek z tych które czytałem, w którym wszyscy wypowiadający się dają zgodnie te same i mądre rady ...a tu taki kwiatek jak wypowiedź mayka222. Trudno w ogóle w to uwierzyć, jak brat mógł nic nie zareagować...:O

---------------------------
W ostatnim epizodzie Boardwalk Empire (świetny serial smile ) Capone staje *niejako w obronie swojego kompana, który został sterroryzowany (zraniony zarówno słownie jak i fizycznie) przez członka konkurencyjnego gangu. Bezlitośnie okłada oprawcę pięściami, kopie już lezącego po całym ciele i na koniec solidnie traktuje go krzesłem. Oczywiście Capone trochę przegiął (na odchodne sypie dolarami na jego skrwawione zwłoki rzucając do przyglądających się klientów pubu: "to na jego pogrzeb"... big_smile ), jednak reakcja jak najbardziej prawidłowa - obrona słabszych, nie tylko kobiet.
[*podobne problemy jego nękanego syna są bardziej skomplikowane, bo to dzieci - jest bezsilny, wzdryga się przed interwencją, jeszcze... więc w powyższym zdarzeniu znajduje też okazję do wyżycia się]
---------------------------
Morał z tego można wyciągnąć taki - broń słabszych i nękanych oraz nikt nie ruszy żadnego członka mojej rodziny bez poniesienia realnych i wymiernych konsekwencji (zgodnych z prawem i niekoniecznie...), a ponadto ja jako mężczyzna nie mam prawo podnieść rękę na żadną kobietę.

mayk222a, jeśli to prawda co napisałeś o swojej siostrze, to współczuje jej. Zarówno ona jak i autorka wątku tkwiąc dalej w tych związkach tylko czekają na kolejne razy (choćby teraz im było bajecznie). Głupotą i naiwnością jest wiara, że będzie inaczej. No i to cholerny egoizm! - w imię uzależnienia od swojego kata (choćby tego "w uśpieniu") narażać zdrowie i życie swoich dzieci, niszcząc im dzieciństwo i skazując na złe wzorce.

Miłość kończy się tam gdzie zaczyna zdrada i przemoc, i w takich sytuacjach nie ma drugiej szansy.

23

Odp: Zrozpaczona

Artemido po prostu wyjatkowo grzecznie poprosilem szwagra aby nie probowal narazic  sie na kompromitacje swoja przed wlasna zona i wlasnym synem. A on znajac moja kilkunasto letnia przeszlosc sportowa wyluzowal natychmiast i to wszystko.Nigdy nie podniosl juz lapy na moja siostre.

24

Odp: Zrozpaczona

Potulny baranek z twojego szwagra , robi co mu kazesz. Smiechu warte. Ma sie nie kompromitowac przed zona i syne no ręce opadaja . Wybacz ale tak jak stary jestes tak glupi dawaj takie rady , mam wrazenie ze obojetnie co by sie w malzenstwie nie dzialo naba ma zacisnac zeby i wynaczac bo pan i wladca ładnie przeprasza , no i jak prawdziwa matka polka rezygnowac z wlasnego JA dla dzieci i ogniska domowego a przy tym buc posluszna zona zawsze wielbiaca oprawce. Chlopie OGARNIJ SIE bo az zal czytac. Twoich wywodow

25

Odp: Zrozpaczona
mayk222 napisał/a:

Artemido po prostu wyjatkowo grzecznie poprosilem szwagra aby nie probowal narazic  sie na kompromitacje swoja przed wlasna zona i wlasnym synem. A on znajac moja kilkunasto letnia przeszlosc sportowa wyluzowal natychmiast i to wszystko.Nigdy nie podniosl juz lapy na moja siostre.

A juz mialam nadzieje, ze dales mu taki wpie... na jaki zasluzyl! (przepraszam nawet za niedokonczone slowo)
Dla mnie to jest niepojete.
Czlowiek stosujacy przemoc popelnia przestepstwo. Nie wazne czy zrobil to jeden jedyny raz!
Kobiety nie moga dawac przyzwolenia na takie traktowanie.

26

Odp: Zrozpaczona

kowaledlo pociagne polemike,trudno jest mnie moze jako tego"kwiatka" zrozumiec,powtarzam wszelkie niekonwencjonalne dostepne srodki i mysl o przyszlosci dzieci.Blednie odczytales ze nie stanalem w obronie siostry,zrobilem to delikatnie,nie rujnujac tego zwiazku,mam za soba kariere sportowa 17 lat na'sali gimnastycznej" nazwijmy to ze gralem w kosza,wystarczyly dwa zdania,to chlopie moja siostra.Odpisze CI tak bardziej jasno,mam przepieknego wilka,owczarek czesko-niemiecki-potezny ok 60kg wagi,najpierw trzeba by go zabic aby dotknac palcem mnie,to tylko zwierze,zamien te relacje na ja i siostra.Pozdrawiam.

27

Odp: Zrozpaczona

simpleKarolina grozba jak to nazwalas wp. jest subtelniejsza niz sam wp.co bym osiagnal,skatowalbym meza siostry na jej oczach,a ona jest za nim,dla mnie sie liczy tylko to ze tylko raz jedyny spuscil jej manto,minelo ponad 8 lat i to sie nie powtorzylo,mysle ze nigdy sie nie powtorzy,autorce tego postu zycze aby znalazla rozsadne rozwiazanie problemu przemocy fizycznej a nie tak radykalne rozwiazania jak rozwod,wyprowadzka,nie marnuje sie zwiazku po nawet tak dotkliwych problemach,zycie jest trudne niestety.

28

Odp: Zrozpaczona

tygrysek 27 ja juz dawno sie"ogarnelem" patrze na zycie z bardzo duzym dystansem,okres"mlody i gniewny" mam juz za soba,kontrowersyjnosc moich wypowiedzi jest zrozumiala w oczach nieogarnietych.

29

Odp: Zrozpaczona

Staska_123
Jak tam u Ciebie?

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026