Witam,
wczoraj mój chłopak powiedział mi ze jeśli w bardzo szybkim czasie nie będę kochac się z nim regularnie kilka razy w tygodniu to będzie musial mnie zostawić i zrobić to z inna.. dodam ze jesteśmy razem pol roku i ostatnio kochaliśmy się 2 tygodnie temu. ja na razie nie czuje takiej potrzeby jak on poza tym chciałam mieć pewność ze to ten jedyny. rozmawialiśmy już nawet o zaręczynach a teraz wszystko się zepsulo. czy powinnam starac się dla niego i dac mu to czego on chce? powiedziałam mu ze ta zmiana trochę potrwa a on mowi ze nie czy wytrzyma i ze on chce zebym się zmienila na już. nie wiem co robic, bo z jednej strony bardzo mi na nim zależy a z drugiej wiem ze nie powinien na mnie takich rzeczy wymuszać grożąc zdradą
Podobne tematy
A co jeszcze powinien zrobić, żebyś dostrzegła, że to zwykły dupek?
znam go długo i nigdy nie podejzewalam go o takie zachowanie, dlatego nie wiem czy warto się postarać i przekonać do niektórych rzeczy jeśli on np moglbytego i tak nie docenic
![]()
A co jeszcze powinien zrobić, żebyś dostrzegła, że to zwykły dupek?
!
chciałam mieć pewność ze to ten jedyny
Po takim tekście to już powinnaś mieć pewność, że to NIE ten jedyny...
Dziwie Ci się, że się jeszcze zastanawiasz co masz zrobić... Mnie wystarczyło przeczytanie pierwszego zdania...
porażka... ![]()
wiem że to pewnie wszystkie Was dziwi. ale zapewnial ze mu to nie przeszkadza ze poczeka i nie rozumiem skad ta nagla zmiana
to nie zmiana, on jest dupkiem tylko to ukrywal bo chcial sie podlizac zeby moc Cie meic a teraz ma to juz wyklada kawe na lawe
pozostaje jeszcze kwestia tego że za 2 tygodnie mamy opłacony wyjazd który kosztował naprawdę dużo i nie wiem czy do tego czasu nie dać mu szansy żeby może zrozumiał swój błąd i zobaczyć jak będzie się zachowywal na tym wyjezdzie
ile macie lat?
20
to mlody jest, ma duze potrezby seksualne.
jesli tobie nie pasuje, masz mniejsze to olej go, jestes mloda, znajdziesz inneo, jest cala masa przeroznych chlopakow.
dziewczyno,wygląda na to że twój facet to zwykły dupek.przepraszam że tak piszę ale jak przeczytałam już pierwsze zdanie twojego posta to tak stwierdziłam.co to są za warunki w ogóle?jak nie będzie często seksu to cię zostawi,lepiej zastanów się czy taki związek ma sens...
Oj dziewczyno, dziewczyno. Mówił, co mówił, a teraz wyszedl z niego dupek. Lepiej wcześniej niż później.
Jak taki chojrak, to niech leci do tych, co to tylko marzą aby się z nim przespać. Krzyż na drogę.
Nigdy nie rób czegoś na co nie masz ochoty.
Nie chcesz seksu tak często jak on tego 'wymaga' to powiedz mi twarde NIE i tyle.
Tak jak ktoś już tu napisał : Niech leci do tych żądnych seksu z nim:D
chce jakos ratować ten związek przekonać się bardziej do seksu tylko na to potrzeba czasu
Nie podoba sie Tobie sex??? Czy nie umiesz? Albo nie podoba się Tobie sex z nim?
chodzi o to nie czuje potrzeby kochac się prawie codziennie jak on. nie wiem od czego to jest zależne ale mam przykre wspomnienia sprzed kilku lat i potrzebuje trochę czasu żeby się bardziej przekonać
Seks jest ważny. Bardzo ważny. Ale nie najważniejszy. I jeśli któraś ze stron stawia sam seks wyżej niż partnera, to jest coś zdecydowanie nie halo. Jeśli któraś ze stron szantażuje seksem, albo grozi zdradą, to nie ma się co zastanawiać i "walczyć" o kogoś takiego. Szkoda zasobów.
Jak już teraz jest źle, to co będzie potem? Bywa tak, że przez chorobę, czy zagrożoną ciążę nie można seksu przez długie miesiące uprawiać. I co wtedy? Masz już przedsmak tego co wtedy stanie się z Twoim związkiem...
on uważa odwrotnie, ze jeśli teraz tak jest miedzy nami to po slubie pewnie tez nie będę chciała.. tylko ze tak nie jest, bo o slubie ja nawet jeszcze nie mysle
Masz racje. Myślenie o ślubie z dupkiem to zły pomysł. Baaaardzo zły.
teraz zaczal się tlumaczyc ze wcale nie chciał tego powiedzieć ale po prostu uważa ze jeśli mamy mieć nadal jakies wspólne plany na przyszlosc to musi się przekonać ze z seksu tez będzie zadowolony..
Ja go rozumiem, nikt nie lubi jak mu się wydziela. Może zrozumiał, że skoro nawet teraz nie chcesz, to po ślubie już całkiem stracisz ochotę, a nie ma nic gorszego niż taka żona.
chce ale to dla niego za malo
Ja go rozumiem, nikt nie lubi jak mu się wydziela. Może zrozumiał, że skoro nawet teraz nie chcesz, to po ślubie już całkiem stracisz ochotę, a nie ma nic gorszego niż taka żona.
dlaczego faceci twierdzą, że skoro dziś nie chce to już nigdy nie będzie chciała? są takie okresy w życiu każdego człowieka, nawet mężczyzny, że po prostu nie ma ochoty (depresja, trauma, choroba). Autorka wspomina coś co może świadczyć o traumie. To nie znaczy, że za rok jak wróci do normy to nie będzie demonem seksu. Według mnie facet, który nie potrafi pomóc i poczekać tylko " nie wiem jak to zrobisz, ale ja chcę już!" zachowuje się jak niewychowane dziecko w supermarkecie tupiąc nogami, bo ono chce. Partnerstwo polega na tym aby pomóc a nie tylko wymagać. Skoro on twierdzi, że masz się zmienić a nie ma zamiaru przekonać Cię do tego, że seks jest fajny i można się kochać częściej to znaczy, że jest beznadziejnym zarówno partnerem (egoistą) jak i kochankiem (z dobrym kochankiem to i codziennie by chciała).
Miałam kiedyś podobną sytuację. Zostawiłam gościa po dwóch takich tekstach i znalazłam innego. Momentalnie ochota na seks wzrosła o 200% i nowy partner nie narzekał ;D a poprzedni, cóż ... żałował, że nie poczekał, ale w życiu bym do takiego już nie wróciła.
Facet jest niepoważny - rozumiem, że seks jest ważny i jak się ma duże potrzeby, a partner mniejsze to to może być frustrujące, ale sposób komunikacji tego jest poniżej krytyki.
Jeżeli powiedział, że zrobi to z inną to prędzej czy później Cię zdradzi .
28 2013-07-18 20:16:27 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-07-18 20:18:26)
odejsc.................., a co jestes krowa? , sorry jesli jestes to walcz o ta cudowna milosc:))
FACET to egoista , lepiej zyc samemu niz z atrapa mezczyzny!!!!!!
dokładnie mam pewną traume o której on dobrze wie..
porozmawialiśmy sobie dziś i zrozumial ze nic na sile i na już. powiedział ze będzie mnie zachęcal. każdy zasługuje na 2 szanse, ale jeśli jeszcze raz taka sytuacja się powtórzy to koniec
Rob to co czujesz , nie zmuszaj sie do nieczego !
Moim zdaniem oboje sa siebie warci.
On tylko o seksie, ona znowu o jakis bajkach z przekonywaniem sie o tym czy to ten jedyny. Chcialas sie przekonac czy to ten jedyny zanim zaczniesz czesciej uprawiac seks? Gdybys byla dziewica to bym zrozumiala.
On stawia sprawe bardzo wulgarnie i traktuje wszystko przedmiotowo. Ale szczerze, to po co ma sie meczyc z kims kto bedzie uprawial seks tak rzadko? Jesli on chce wiecej?
Wiem jakie to uczucie meczyc sie z kims komu sie nie chce, jak sie nie chce znajdz sobie kogos kto ma takie samo podejscie i potrzeby jak Ty dziewczyno.
Jakos nie wierze w te odmiany wielkie ze po slubie zacznie to robic nagle codziennie. Jak teraz nie chce to dopiero jak urodzi dziecko czy beda inne problemy calkiem jej sie odechce i bedzie kolejny facet marudzil, ze ona nie ma zadnego temperamentu.
Macie po dwadzieścia lat. Jesteście ze sobą pół roku. Ostatnio kochaliście się dwa tygodnie temu. Ty na razie nie czujesz potrzeby kochać się kolejny raz. Nie rozumiem dlaczego chłopak bawi się w jakieś dawanie szans.