Hej.
Żanetka robię tak czasem daje to jakąś ulgę a czasem właśnie jak przez te dni w ogóle . Tak mam dodatkowe skurcze serca ,zrobione milion badań serce zdrowe i diagnoza NERWICA proszę się tym nie przejmować hahaha łatwo powiedzieć dużo trudniej z tym wszystkim żyć:( dla mnie najgorsze sa poranki ,wstaje i niby jest ok po czym wchodzi we mnie jakieś dziwne napięcie , ktore nakręca całą tą spiralę Po obiedzie jest juz lepiej ... i tu mam problem gdyż wszystko chciałabym robić popołudniu a tak się nie da .Może jakieś rady żeby rano było wspaniałe? Największym moim problemem jest LĘK PRZED ŚMIERCIĄ to tkwi mi w głowie że nawet psycholog na ze mna problem.
Ponad 4 lata temu przeżyłam załamanie nerwowe ostre stadium nerwicy ,4 miesiące w łóżku ,lęki itd wtedy to postanowiłam ,że pojdę na oddział nerwic w szpitalu nazwy tu nie wymienię . Tak bez leków podniosłam się z tego lecz nie do końca cały czas walczę nie raz mam ochotę się poddać ale nie zrobię tego ,bo mam córkę i zaczęłam nowe życie . Dzięki, że mogę to tu wszystko napisać a WY MNIE ZROZUMIECIE . Ok czas na medytację ZYCZĘ MIŁEJ NIEDZIELI:)
2 666 2015-01-25 14:53:39
Podobne tematy
2 667 2015-01-25 16:08:08
Hallo,BABECZKI.
GOŻDZIK,ależ Ty masz marzenia,ja mam jedno;doprowadzić dzieci do dorosłości i usamodzielnienia,a potem niech się dzieje co chce.
Gożdzik,piszesz,że złościsz się na dzieci.Staraj się opanowywać,mnie też się zdarzało,a teraz żałuję,Życie takie krótkie,nie ma
się co szarpać.Szkoda dzieciaczków.
KITEK,ja też próbuję medytować,ale nie jest to wcale takie łatwe.Ja zaś wszystko staram się robić z rana,może nie ma co robić z tego
problemu.Gorsza sprawa z tym lękiem przed śmiercią.Znam te lęki,są paraliżujące .Ja bardzo wcześnie straciłam rodziców i mąż
kilka lat po ślubie ciężko zachorował,dzieci były jeszcze bardzo malutkie i ja tak się strasznie bałam,co z nimi będzie jak mnie
zabraknie.Ale od kiedy biorę lek,lęki znikneły.Czasami coś tam malutkiego się pojawi,ale staram się myśleć pozytywnie,robię
badania kontrolne,wcześniej jak jeszcze nie wiedziałam,że to nerwica,zostałam przebadana na co się tylko dało i tyle.
Musisz przestawić myślenie.
Mnie nerwica nie przeszkadza,funkcjonuję normalnie,a leki biorę,bo mam innych problemów w bród i jak próbowałam odstawić,to
niestety dolegliwości wracały,a nie rozumiem dlaczego miałabym się męczyć.
ROKSANA,to ty masz zupełnie inny problem,chwila zapomnienia drogo Cię kosztuje.Wydaje mi się,że przesadzasz,po twoich wpisach
sądziłam,że jesteś nastolatką,a tu proszę.Koleżanka obiecała,że nie powie,a gdyby jej się coś wymcknęło,to zawsze możesz
powiedzieć,że opowiadałaś o swoich marzeniach,tym bardziej,że mąż pije i z tym powinnaś walczyć,albo go zostawić.
POZDRAWIAM.
,
2 668 2015-01-25 17:46:31
kitek U mnie też najgorsze są ranki.Przeważnie wtedy mam przyśpieszony puls i zawroty głowy ,ale dzień zaczynam od tabletki która ,spowalnia pracę mojego serca i później jest lepiej.Jednak najlepiej się czuję kiedy wracam z pracy,staję się taka odprężona,a już w piątki jest najlepiej.Chociaż sama nie wiem czemu się tak dzieje,bo lubię swoją pracę.Myślę,że duży wpływ na ranne samopoczucie ma tez pośpiech.Wszystko robię w biegu.
A co do śmierci,ja się jej nie boję przynajmniej własnej.Boję się jednak bólu i cierpienia,który jest często przed śmiercią.I boję się odejścia bliskich,bo to jest chyba najgorsze co może człowieka spotkać.A czego Ty się obawiasz i boisz?
Roksana Nie rozumiem co jest Twoim większym problemem.Czy to,ze zdradziłaś męża czy to,że On może się o tym dowiedzieć?Myślę,że gdyby było dobrze w Twoim małżeństwie ,to nie doszło by do tego.Człowiek nie szuka szczęścia poza domem, jeśli ma je we własnym domu.Pomyśl,co Cię do tego skłoniło?Czy to dobroć którą mąż Ci okazywał?A co do koleżanki,to najlepiej nie poruszaj z nią więcej tego tematu,po co ciągle to rozdrapywać.Pewnie byłaś załamana,musiałaś się przed kimś wygadać i na tym koniec.To nie sprawa Twojej koleżanki.A życie jest krótkie i każdy ma prawo przeżyć je po swojemu.
2 669 2015-01-25 18:02:59
Gozdzik,
A czego Ty się bałaś w wizycie u specjalisty? co budziło w Tobie niepokoje?
2 670 2015-01-25 18:25:32
MONKA
Ja bałam się bo zawsze myślałam ,że to mnie nigdy nie spotka. Psycholog to jakoś przeszedł , ale z psychiatrą to było gorzej płakałam przed wizytą albo po. Czułam lęk , niepokój i stres nawet nie wiem przed czym i czemu . Teraz jest inaczej jak trafisz na lekarza z powołaniem to sama zobaczysz naprawdę szukaj lekarza wybieraj masz spory wybór. Mi się udało za pierwszym razem tylko ona nic nie wspomniała o szpitalu psychiatrycznym a inni tak bo sprawdzałam innych lekarzy po niej , ale przy niej zostałam ona też właśnie pracuje w takim szpitalu. Jeżdżę do Wrocławia do psychiatry.Miałam na początku też lęki przed śmiercią moją , albo dzieci takie sny też miałam , że umierają albo je porywają . Biorę aciprex bardzo pomógł .
2 671 2015-01-25 21:42:41
Żanetka masz rację nie boję się śmierci lecz tego ,że mogę trafić do szpitala i podadzą mi leki ,których boję sie brać. Boję się iż moje dziecko zostanie same a wiem ,że jestem jej potrzebna choć ma 19 i poł roku hmmm tak naprawdę przez prawie 5 lat nie miałam jednego NORMALNEGO dnia .Chodzę do pracy , bo to mi pomaga .ZROBIŁAM tak wiele dla siebie np kończę budowę domu żebyśmy miały gdzie mieszkać po tym jak zabrał Nam wszystko były... Kurcze tak bardzo chcę normalności dlaczego nie umiem pozytywnie myśleć ....
2 672 2015-01-26 12:09:52
WITAM A JUŻ MYŚLAŁAM, ŻE JESTEM SAMA. JESTEM NA POCZĄTKU LECZENIA JAK NA RAZIE LEKAMI JAK I WIZYZTY U PSYCHOLOGA I PSYCHIATRY. WIEM ŻE MUSZĘ SIĘ OGARNĄĆ PONIEWAŻ MAM CZWÓRKĘ MAŁYCH DZIECI NO I NIE MA BATA CHOĆ DZISIAJ TO TAK JAKOŚ NA PŁACZ MI SIĘ MA NIE POTRAFIĘ ROZUMIEM NIERAZ DLACZEGO MAM TAKIE MYŚLI A NIE INNE WMAWIAM SOBIE ŻE BEDZIE OK A ZA CHIWLKĘ ZMIANA NASTROJU O 180 STOPNI MASAKRA JAKAS JUŻ NIE WIEM CO MAM ZE SOBĄ ROBIĆ ABY BYŁO DOBRZE ![]()
2 673 2015-01-26 12:33:49
Cześć dziewczyny ja z rana już trochę poćwiczyłam . Czytałam kawałek potęgi podświadomości , ale boję się trochę jej czytać to czego się dowiem chciała bym pokonać ten lęk i czytać dalej. Dzisiaj spróbuję . 16 jadę do psychiatry ,a jest któraś z was z Wrocławia. Mi jeszcze pomogło zadbanie o siebie zaczęłam się malować i inaczej ubierać pomogło taka satysfakcja jak mówią , że schudłam i ładnie wyglądam .
2 674 2015-01-27 08:47:22
Cześć .
Mam pytanie czy pijecie melisę bo ja nie i ponoć przy niektórych tabletkach nie można jej pić . Ja biorę aciprex i nie piję melisy może bym musiał zapytać psychiatry mojego.
dzisiaj idę ze starszym synem na basen . Będzie miał radochę .
2 675 2015-01-27 11:37:21
Cześć dziewczyny.
JUSTYCHA-nie jesteś sama....i pamiętaj ,ze będzie dobrze,tym bardziej,ze to dopiero początek,chwilkę to potrwa,aż leki zaczną działać.
Dobrze,ze bierzesz leki,bo jest tu sporo takich dziewczyn,które narzekają,ale boją się leków,albo lekarza w ogóle.
Przecierz to choroba jak każda inna......i pomyślcie co by było,gdyby ktoś,kto ma nadcisnienie,albo cukrzycę nie zażywał
lekarstwa.......tylko jęczał,że żle się czuje......co byście mu doradziły?
Życzę zdrowia i mądrych decyzji.
GOŻDZIK, ja melisy nie piję,więc Ci nie odpowiem,a basen to i Tobie dobrze zrobi .
Baw się dobrze.
2 676 2015-01-27 12:20:32
Cześć dziewczyny!
Może jak opisze kawałek swojej chorobowej historii zrobi mi się lepiej. Zaczęło się w maju 2013 nagłe ataki paniki podczas wyjść do sklepu, w autobusach , myślałam że wariuje , trace zmysły. Wcześniej miałam jakieś drobne nerwy typu swędzące ciągle ucho, różnego rodzaju wędrujące bóle, wydawało mi się ze jedna noga jest grubsza od drugiej, poranne mdłości torsje, ale zwalałam to po prostu na przemęczenie i zestresowanie, nie podejrzewałam że skończy się mega lękiem. Pojawiły się ciężkie myśli że mogę skrzywdzić swoje dziecko, ze sie udusze umre, bałam się ostrych narzędzi, jednym słowem koszmar. Ponieważ mój partner choruje na Chad umówił mnie do znajomego psychiatry, poszłam z duszą na ramieniu myśląc że jestem już "wariatem". Lekarz stwierdził nerwica lękowa z agorafobią i że szybko sobie z tym poradzimy. dostałam Parogen jednak nie specjalnie mój organizm go tolerował, po 2 miesiacach zmiana na Setaloft początkowo 100 mg pozniej 150. Po 8 miesiącach zdecydowałam się na terapię w nurcie Gestalt, chodziłam 10 m-c w międzyczasie powoli odstawiałam leki bo chciałam się ich pozbyć i udało się na 2,5 miesiaca, poczym smutek ,lęki wróciły z podwojoną siła. Więc powrót do leków od grudnia 2014, wizyta u lekarza. I znow setaloft 150 mg. Bo nie mogę sobie pozwolić na przebywane w domu, musze pracować i ogarniać dom i dziecko. Początek leków - mega uboki głowinie bezsennośc ktora wzmaga nerwy ale przetrwałam,. Lek się powoli rozkręca wiec mam teraz różne dni, najgorzej jeszcze jest przed i w czasie okresu, jestem osłabiona, kręci mi się wgłowie, myśli ciężkie przychodzą. Najgorsze są poranki. W lutym kolejna wizyta u lekarza. Obecnie czytam książki jak sobie radzić z lękami fobiami itp. Na moje zaburzenie ma wpływ bieżąca sytuacja, choroba partnera, masa długów z czasów prowadzenia działalności i inne zobowiązania które nie łatwo ogarnąć. Ale wiem że wyjde z tego i będziemy szczęśliwi ![]()
Pozdrawiam forumowiczów!
2 677 2015-01-27 15:50:02 Ostatnio edytowany przez gozdzik00 (2015-01-27 17:24:53)
Hej już po basenie jutro też idziemy. Dziewczyny ja idę dzisiaj do nowego psychologa też to miałyście nie wiem czego się spodziewać wcześniej miałam jednego i było super . Pani psycholog poznała moje dzieci i moją relację z nimi i mówiła że super się dogadujemy ,ale czasem tak mnie wkurzają i mam dość .
Jak u was ze słodyczami i dietą bo ja jak mam ochotę na coś słodkiego to tragedia . Jadła bym i jadła , a poza tym to staram się jeść zdrowiej niż wcześniej.
2 678 2015-01-28 09:27:15
Cześć czemu nic nie piszecie sama tu jestem . Wiecie co złapałam się na tym , że jak gdzieś pójdę i na drugi dzień jak mam iść w to samo miejsce , a mi się nie chce to zwalam na lęk przed wysiłkiem. Nie byłam wczoraj u tego psychologa bo się rozchorowała i przeniosła na wtorek.
2 679 2015-01-28 11:31:12
witam wszystkich długo nie pisałam bo było gorsze dni pozdrawiam wszystkich
2 680 2015-01-28 15:06:59
CZeść Bożenka
2 681 2015-01-28 17:19:10 Ostatnio edytowany przez zulka66 (2015-01-28 17:26:37)
RÓŻNA, trzymam kciuki,żeby się udało.
BOŻENKO,trzymaj się ,musi wreszcie być dobrze,a może to dlatego,że próbowałaś leki odstawić.....?
Ja tak miałam,ale teraz już nie próbuję,wcinam lekarstwo i jest dobrze.A może melisa Ci szkodzi...?
GOŻDZIK....no właśnie,coś nam dziewczyny ucichły.....albo im się poprawiło,albo pogorszyło....oby to pierwsze.
A z tą wymówką ...to masz rację,niech się wreszcie na coś ten LĘK przyda.
POZDRAWIAM.
2 682 2015-01-28 21:55:24
witajcie dziewczyny -byc może dlatego ale wróciłam do całej dawki no cóż nie mogę narazie odstawic pozdrawiam wszystkich buziaczki
2 683 2015-01-29 13:13:18
Hej dziewczyny raz mam spokój ,a innym razem znów niepokój . I czemu. Wkurza mnie to .
A wam co pomaga . Jak pojawiają się myśli .
2 684 2015-01-29 16:56:10
witaj gozdzik-ja też tak mam dzisiaj co chwile sama niewiem od czego masakra pozdrawiam
2 685 2015-01-29 18:06:42
Słuchajcie,GOŻDŻIK i BOŻENKO, ja miałam takie niepokoje,jakieś smutki i lęki,aż do czasu......kiedy się nie nauczyłam,żyć dniem
dzisiejszym,martwić,tylko tym co mnie dziś spotyka.
Dość długo trwało,zanim przeprogramowałam głowę,staram się ze wszystkich sił......ŚWIADOMIE
PRZEŻYWAĆ KAŻDĄ CHWILĘ..........nie cofać się i przede wszystkim NIE wybiegać w przyszłość.
Spróbujcie może Wam też pomorze .
2 686 2015-01-29 19:23:44
witam dziewczyny . długo mnie tu nie było i widzę że troche przegapiłam .
u mnie było dobrze .
a teraz jest okropnie... wpadłam w depresje, nie chce mi się nic, nie spotykam się ze znajomymi .
chłopaka zaczeło to już wkurzać, denerwuje się strasznie . nie pociesza mnie tylko woli isc do kolegów.
nic nie poradze.
dużo płacze bo już nie wiem co mam robić . jest coraz gorzej..
mam już tego dosc...
2 687 2015-01-29 19:48:30
zulka-dzięki no wiem ale jak się sypią inne rzeczy to człowiek gorzej się dobija pozdrawiam
2 688 2015-01-29 20:54:30
Cześć
Ja teraz też staram się żyć dniem dzisiejszym nie wybiegam w daleką przyszłość.
Na początku też dużo płakałam, ale teraz coraz rzadziej .
2 689 2015-01-30 14:47:18
Hej dziewczyny
Jesteście tutaj
Piszcie co u was słychać. Mam nadzieję , że lepiej . Ja byłam dzisiaj też na basenie z synem .
2 690 2015-01-30 15:31:18
witaj gozdzik -u mnie różnie raz lepiej raz gorzej a ogólnie to mi niedobrze sama już niewiem a u ciebie cos lepiej
2 691 2015-01-30 16:52:51
Witajcie;)
Dawno mnie mnie było brak czasu na cokolwiek, Przechodzę ciężkie dni od dwóch tygodni boli mnie głowa tak dziwnie jak poszłam z tym do lekarza rodzinnego stwierdziła że za dużo biore sobie do serca ale jak mam nie brać skoro to co mnie otacza tak mnie wkurza. Porobiłam badania znowu i tylko brak żelaza nie wiem czy od tego może głowa boleć poza tym mam dziwne wybuchy gorąca do głowy nie wiem czy to migrena czy co?? ale to już drugi tydzień wczoraj była masakra myślałam że zwolnie się z pracy i pojade do domu, czy wiecie może czy to migrena czy cos innego> nie wiem do jakiego lekarza iść żeby konkretnie mi powiedział co mi jest. Nie mam już sił na to wszystko .PROSZĘ POMÓŻCIE
2 692 2015-01-30 18:43:19
WITAM WAS WSZYSTKICH TEN TYDZIEŃ BYŁ U MNIE ZAKRĘCONY BRAŁAM NOWY DODATKOWY LEK KTÓRY NIESTETY BARDZO MNIE OTĘPIAŁ I OD WCZORAJ GO ODSTAWIŁAM. DZIŚ JEST LEPIEJ NIE CZUJĘ SIĘ NI JAK ALE JAKOŚ TAKA PODDENERWOWANA. JAK NA RAZIE CODZIENNIE CO INNEGO MNIE DENERWUJE MASAKRA. A W OGÓLE W PRZYSZŁY PIĄTEK JADĘ DO INNEGO PSYCHIATRY PONIEWAŻ DO TEJ MOJEJ JAKOŚ TAK DO KOŃCA NIE MAM PRZEKONANIA. MAM NADZIEJĘ ŻE TERAZ TO BĘDZIE BARDZO TRAFIONY WYBÓR I BĘDZIE DOBRZE. STARAM SIĘ JAK TYLKO DOBRZE SIĘ CZUJĘ ZMIENIĆ SWOJE NASTAWIENIE I MÓWIĆ SOBIE ŻE BĘDZIE DOBRZE NO BO JAK TU SOBIE COŚ TŁUMACZYĆ JAK CZUJEMY SIĘ NIE DOBRZE. NAWET OSTATNIO KSIĄŻKA POTRAFIŁA MNIE ZDENERWOWAĆ NO CÓŻ TAK TO JEST ALE JAKOŚ SOBIE WYTŁUMACZYŁAM ŻE TO TYLKO KSIĄŻKA:)
MAM NADZIEJĘ ŻE Z DNIA NA DZIEŃ BĘDZIE TYLKO LEPIEJ I CHCĘ W TO BARDZO MOCNO WIERZYĆ. POZDRAWIAM WAS
2 693 2015-01-30 18:56:18
Ja nie biorę leków brałem hydroxyzyne i ssri kiedyś, a cierpię na nerwicę lękową mam silne duszności i ucisk w gardle, niesamowicie mi pomaga oddychanie holotropowe.
2 694 2015-01-30 21:00:50
CZEŚĆ
Bożenka u mnie jest różnie powiem ci , że jak nie myślę to dziwnie się czuję . Muszę czekać na ubezpieczenie do 16 lutego muszę się zapisać do ;
-psychiatry
-ortopedy
-do poradni chorób zakaznych
-okulisty
-ginekologa
MASAKRA
2 695 2015-01-31 08:38:45
Hej dziewczyny piszcie co tam u was . Z kąt jesteście ja z Oleśnicy koło Wrocławia .
Wiecie co mi jeszcze pomogło zanim zaczęłam brać leki , pisanie . Pisałam co czułam codziennie prawie .
Pomogło mi to wylałam wszystko na papier.
2 696 2015-01-31 18:14:55 Ostatnio edytowany przez izulux (2015-01-31 18:15:17)
Hej.Dlaczego nikt nie odpisuje na moją wiadomość?? może nikt nie ma takich wybuchów jak ja ??
2 697 2015-01-31 21:10:18
gożdzik -witaj aż tylu specjalistów musisz odwiedzic przykro mi
2 698 2015-02-01 17:26:29
IZULUX- a jakiej Ty pomocy oczekujesz.Tutaj nikt Ci diagnozy nie postawi.W kazdym razie,jeżeli jesteś przebadana,wyniki są dobre,
a cierpisz na nerwicę,to pewnie doktorka ma rację,że za bardzo się przejmujesz,a moze praca Ci nie służy?Spróbuj się
zrelaksować.
REALISTA,mieszkasz w Stanach?......bo z tego co wiem,to oddychanie holotropowe stosuje się w grupach i nie słyszałam,żeby u nas było
praktykowane.
2 699 2015-02-01 20:51:27
Cześć wszystkim co u was. Ja dzisiaj miałam lepszy dzień pół dnia spędziłam w kuchni.
2 700 2015-02-01 21:45:59
Chciała bym,żeby, czas się cofnął chociaż na chwilę.Tak o kilka lat.Żebym mogła przeżyć przez jakiś tydzień z tego beztroskiego życia,kiedy nie wiedziałam,że istnieją takie .dolegliwości jak nasze.Wstawałam rano i nawet do głowy mi nie przyszło,że mogę źle się czuć.Wszędzie mogłam iść,wszystko robić,czym więcej miałam zajęć,wyjść,spotkań,tym byłam szczęśliwsza.Aż wszystko się zmieniło i tak ciężko było czasami wyjść z domu bez lęku,strachu,niepokoju.Pisałam przez wiele lat pamiętniki,kiedy po 20 , 15 latach czytam o swoim przeżytym,szczęśliwym życiu,to taki żal mnie nachodzi,że to wszystko mam za sobą.To były takie piękne i szczęśliwe lata.Bardzo lubię wracać do nich myślami.Tak się cieszę,że kiedyś to wszystko opisywałam,bo wielu rzeczy nie pamiętałam a czytając wszystko mi się przypomina i przeżywam jeszcze raz.Ale się rozmarzyłam.Teraz też czasami piszę coś w formie pamiętnika ale jak on bardzo się rożni od tamtych z przed lat.Czy też tak macie?Wracacie do przeszłości tej z przed lat?Czy czujecie się wtedy lepiej?
2 701 2015-02-02 11:06:48
Cześć .
Ja nie pisałam pamiętnika tylko wiersze lubiłam pisać , albo opowiadania .
Teraz nie piszę jakoś nie mam weny na pisanie . Jak chodziłam do psychologa to wspominałam często stare dzieje a psycholog stwierdziła że mam co wspominać tak się śmiała , że prawie płakałyśmy ze śmiechu .
Lubię wracać do wspomnień z narodzin dzieci i dążyć do tego jak bardzo byłam szczęśliwa ,żeby było tak teraz .
Dzisiaj rano płakałam razem z moim synem w szkole tak bardzo nie chciał tam zostać ,że puściły mi nerwy i się popłakałam .
Przekonałam go i został uspokoił się .
2 702 2015-02-03 09:49:53
Witajcie
U mnie lepiej. Funkcjonuję, chodzę do pracy i nawet jak dopadają mnie lęki to otwieram szeroko okno i oddycham
Faktycznie jedynie nad ranem budzę się przerażona, ale jak mi powiedział lekarz, taka specyfika tej choroby, ze poranki są najgorsze.
Niestety czuję również działanie efektów ubocznych leków i tęsknię do chwili, kiedy poczuję się "normalnie" jak kiedyś. Teraz cały czas mnie "kręci" w brzuchu. Ale powiem Wam, że jest o niebo lepiej niż kiedyś, więc nie porzucajmy nadziei
bozenko125 - do Ciebie ślę specjalne uściski, nie poddawaj się <3
2 703 2015-02-03 14:41:25
Cześć
U mnie też jest lepiej , ale może być jeszcze lepiej.
Wy jak się czujecie .
2 704 2015-02-03 17:22:20
mała pi-dziękuje ci bardzo i ciesze się że lepiej się czujesz ja nawet dzis spoko mysle że wiosna niedługo przyjdzie i będziemy zdrowiutkie he he gożdzik-buziaczki dla ciebie i dużo zdróweczka jakos wszyscy damy rade pozdrawiam
2 705 2015-02-04 09:38:05
Cześć
Byłam wczoraj u nowej pani psycholog. Nie było tak zle .
Co u was słychać ja będę przerabiać diagram ,a wy to miałyście.
2 706 2015-02-05 10:45:50
Hej dziewczyny co u was słychać mam nadzieję , że lepiej . Ja idę dzisiaj do szpitala do lekarza teściowej bo cały czas śpi kiedy by się nie było to śpi . Coś jest nie tak . Ciekawe co lekarz powie . A wy piszcie co u was .
2 707 2015-02-05 16:37:21
witaj gożdzik u mnie dzisiaj nie najgorzej szukam cały czas dobrego ginekologa w krakowie oczywiscie na nfz nie prywatnie moze ktos cos podpowie pozdrawiam
2 708 2015-02-06 13:33:03
Hej dziewczyny
Bożenka mam szwagierkę w krakowie . Znasz może Magdę Ziobro.
2 709 2015-02-06 13:59:37
Czesc wam to znowu ja 25stycznia urodzilam synka czy poczulam sie lepiej tak troche tak jestem dalej w depresji ale czesciej sie usmiecham i nie boje sie juz nocy momentu kiedy jestem sama bo nie jestem mam dziecko iwwiadomo bardzo boli mnie ta sytuacja ze nie ma przy nas meza ale jemu zycia nie wroce a moj syn mnie potrzebuje widze to w jego pieknych oczkach jak na mnie patrzy i zaciska swoja raczke mi na palcu. Dziewczyny badzcie silne wszystko trzeba przezwyciezyc by potem byc silniejszym trzymam za was kciuki i pozdrawiam
2 710 2015-02-06 18:20:05
GWIAZDKA
Gratuluję . Synek da ci siłę . Moja była psycholog mówiła mi , że dziecko i ciąża też by mnie wyleczyła .
2 711 2015-02-06 19:35:50
gożdzik witaj nie znam takiej a kto to?jakies namiary pozdrawiam
2 712 2015-02-07 11:03:01
Bożenka pisałam , że to moja szwagierka , ale nie znam adresu ona też w Krakowie mieszka myślałam , że może się znacie różnie bywa .
Jak się czujecie . Ja dzisiaj lepiej niż wczoraj .
2 713 2015-02-07 19:17:11
witaj gożdzik-nie nieznam ja dzisiaj różnie się czuje pozdrawiam
2 714 2015-02-08 11:29:29
Cześć dziewczyny piszcie coś to pomaga.
Jak tam u was ze snami bo mi dzisiaj się znowu śniło , że na targu pełnym ludzi zaginął mój syn młodszy.
Kiedyś na samym początku choroby często miałam takie sny o śmierci dzieci albo ,że ich porwali .
Też , że spadałam w duł .
2 715 2015-02-08 19:57:23
witajcie ja dzis nawet dobrze gozdzik-ja również miewam czasami takie sny że sama zastanawiam się skąd to się bierze w mojej głowie pozdrawiam życze wszystkim dużo zdrówka
2 716 2015-02-09 12:45:08
witam wszystkich cos tu cicho pozdrawiam miłego dnia życze
2 717 2015-02-09 14:14:34
WITAJCIE
U mnie ciut gorzej dzisiaj obawiam się rutyny co z nią nie tak .
Boję się też pogody gorąca , upału , burz , wiatru , błysku i grzmotów .
Zbliża się lato , a ja już się obawiam .
2 718 2015-02-09 15:27:34
Witajcie netkobietki.
Jeżeli macie ochotę to zapraszam na pogaduchy na naszą społecznosć do grupy wsparcia dla osób,które mają pod Górke założony
przez Wielkopolaninka.
Bo tu tak pusto......Pozdrawiam.
2 719 2015-02-13 11:55:44
witajcie co tu tak smutno nic nie piszecie jak wasze zdróweczka pozdrawiam
2 720 2015-02-15 22:08:02
Bożenko przenieś się na podgórkowo tam gdzie pisze zulka .
2 721 2015-02-20 01:28:30 Ostatnio edytowany przez Realista (2015-02-20 01:30:29)
IZULUX- a jakiej Ty pomocy oczekujesz.Tutaj nikt Ci diagnozy nie postawi.W kazdym razie,jeżeli jesteś przebadana,wyniki są dobre,
a cierpisz na nerwicę,to pewnie doktorka ma rację,że za bardzo się przejmujesz,a moze praca Ci nie służy?Spróbuj się
zrelaksować.REALISTA,mieszkasz w Stanach?......bo z tego co wiem,to oddychanie holotropowe stosuje się w grupach i nie słyszałam,żeby u nas było
praktykowane.
Jest stosowane u nas Tomasz Kwieciński nawet asystował niedawno Stanislav'owi Groff
I sa inne ośrodki szkoleniowe.
Ja z tego co wiem stosuje jakąś słabszą odmianę oddychania holotropowego coś podobnego, ale to nie jest jeszcze to i są takie EFEKTY szok, a co dopiero prawdziwe oddychanie holotropowe z prawdziwym asystentem i człowiekiem który prowadzi Cię przez proces odpowiednio dobrana muzyka plus bodywork...
2 722 2015-02-21 00:22:15
Melduję się ![]()
Jakby ktoś tak zabrał poranne strachy i ciągły metaliczny ucisk w głowie, to byłoby całkiem nieźle. Pomału zaczynam radzić sobie z życiem
Pozdrawiam Was
2 723 2015-02-21 12:57:19
witam
z nerwicą żyłam od wielu lat, jednak walę podjęłam kilka miesięcy temu, mam lepsze i gorsze dni, psychoterapia powoli daje jakieś efekty... W sumie to trochę uspokajające - wiedząc, że jest znacznie więcej osób z tym problemem i że istnieją takie miejsca gdzie można otrzymać wsparcie
na pewno będę zaglądać tu częściej !
2 724 2015-02-23 12:44:46 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-03-11 14:56:02)
Nerwicę mam odkąd pamiętam, ale od jakiegoś roku chodzę na terapię. Teraz też zaczęłam chodzić do bioenergoterapeuty, bo przyjaciółki mnie namówiła, gdzieś się dowiedziała, że to też może dać dobre efekty w walce z nerwicą. Chodzę do pana [spam] . Bardzo przyjazny człowiek. Nie wiem czy sama tak działam swoją podświadomością czy to już efekty wizyt u niego, ale jakoś lepiej się czuję. Jakby ktoś we mnie tchnął pozytywną energię i dużo spokoju. Zobaczymy co będzie dalej, póki co to jestem dobrej myśli. Jest on znany w Polsce i wiem, że wielu osobom pomógł. Chcę też powiedzieć, żebyście się nie poddawali bo z nerwicy można wyjść i żyć normalnie. Choroba jak każda inna. Głowy do góry ![]()
2 725 2015-03-10 22:42:03
Witam Was kochane
Taka tu cisza, że mam nadzieję iż wszystkie zdrowiejecie ![]()
Ja zmieniłam leki. Paroksetyna jednak nie do końca była dobra. Od tygodnia biorę wenlafaksynę (efevelon) i wiecie co? Jest normalnie: bez lęków, bez metalowej obręczy na głowie, mniejszy apetyt (po paro przytyłam już 5 kg). Mam chęć do roboty a nie tylko leżenie na kanapie. I choć stresów nie ubyło wiele rzeczy tłumaczę sobie jakoś racjonalnie. Mój lekarz powiedział, że choruję na typowe wypalenie zawodowe
Trzymam za wszystkich kciuki. Nie poddawajmy się i szukajmy rozwiązań.
Mania1980 jak bioenergoterapia działa? Ja próbowałam hipnozy, ale nie działa długofalowo.
2 726 2015-03-12 02:06:47
Witam serdecznie,
chciałam się tylko przywitać, jestem tu nowa i również zaliczam się do osób cierpiących na nerwicę z atakami paniki ![]()
Wątek jest bardzo ciekawy i przydatny, dlatego będę tu zaglądać, a w późniejszym czasie (jeśli pozwolicie) podzielę się z Wami moimi odczuciami...
Pozdrawiam!
2 727 2015-03-12 10:54:42
hej, Marianna, realista i inni :-)
2 728 2015-03-16 08:49:12
Hej, witam serdecznie po długiej nieobecności. U mnie jest nieźle, bywają gorsze dni, ale coraz rzadziej. Próbuję, żyć normalnie i rozumieć co się ze mną czasami dzieje. Każdy ma jakiś problem, mój jest taki właśnie, ale żyć się chce i to mój sukces i radość! Co dziennie cieszę się z drobnych sukcesów, których kiedyś nie dostrzegałam, pokonuje słabości i problemy których kiedyś nie miałam, ale jestem szczęśliwa - zazwyczaj. Kiedy jestem smutna lub mi źle tłumaczę sobie że to minie. Im mniej uciekam, tym mniej mnie goni...
Pozdrawiam Wszystkich i życzę miłego dnia, tygodnia, miesiąca itd...mimo wszystko...
2 729 2015-03-17 16:21:20
Dzien dobry-potrzebuje porady jak pomoc synowi ktory cierpi na nerwice natrectw.Nie wiem jak z Nim rozmawiac.O co pytac jak sie zachowywac .Co radzic.Boje sie o Niego bo jak czytalam w internecie ta choroba moze doprowadzic Go do samobojstwa.Poradzcie panie jak mam Mu pomoc?Prosze!
2 730 2015-03-17 16:46:02 Ostatnio edytowany przez sluuu (2015-03-17 16:47:13)
mama52- Na bank uzna że Ty tego nie zrozumiesz, ale wsparcie bliskich pomaga w wyjściu z dolegliwości. Powinnaś porozmawiać z nim jak z dorosłym i powiedzieć, że będziesz go wspierała. Jak najwięcej mówić o tym, że z tego się wychodzi, że medycyna się ciągle rozwija i że jest wiele osób z takimi dolegliwościami. No i nie mów mu że boisz się że odbierze sobie życie (my to odbieramy jak zwątpienie w nas, lub jakby ta choroba była nie do pokonania).
Najlepiej udaj się do psychologa na jakieś konsultacje, oni dobrze wiedzą jak wspierać osoby cierpiące na różne zaburzenia.
I do Ciebie: nie obwiniaj się i nie martw zawczasu, to choroba.