netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

2 983 odpowiedzi750 492 wyświetleniazałożony przez Stokrotka84, 27.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Strony Poprzednia 1 … 31 32 33 34 35 … 46 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 081 do 2 145 z 2 984 ]

2 081

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Aten- wiesz ja miałam dobrze dobrany lek, tylko coś się rozstroił. Wiec teraz muszę to ustabilizować, więc moje samopoczucie mocno w kratkę. Grrry jak ja tego nie lubię.

Wiem co to znaczy wchodzić na lek i nie martw się już tak to z tymi SSRI (nasz typ leków) jest że wejście na nie trochę kosztuje, ale jak zaskoczą...mmmmyyy. to fajnie działają.

2 082

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Mam nadzieje ze potem bedzie lepiej. Mogę Cię bardziej poznac? opowiesz mi cos o sobie? skad u ciebie nerwica?

2 083

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Napisałam ci maila prywatnie ;-)

2 084 Ostatnio edytowany przez Aten (2014-06-12 12:36:52)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
sluuu napisał/a:

Napisałam ci maila prywatnie ;-)

Hmm kurcze zapomniałam hasła sad.

2 085

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

już możesz skasować.

2 086

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

smile przeczytałam.
Jestes bardzo ciepłą osobą smile. Chciałabym abyśmy sie cały czas wpierały i miały ze sobą w miare częsty kontakt.
Ja dzs zaprosiłam swoją sąsiadkę na herbatkę bo po koilejnej tabl. bałam się zostać sama ze sobą. Troszkę wirowało mi w głowie ale dzis nie jest tak żle jak wczoraj. Mam nadzieję że nie bedzie tylko gorzej.
Dziękuje Ci za maila ..
Dziękuje że jestes smile
Jeśli masz jakies pytania to smiało wal smile

2 087

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dzięki Aten, też tak myślę o Tobie.
Jak coś to odpisuj na tamtego maila byśmy tu bałaganu na forum nie zrobiły, tzw offtopu ;-)

2 088

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witam wzsystkich ja dzisiaj też nie najlepiej pozdrawiam

2 089

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

bozenka125- a co dokładniej ?

2 090

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam Cię Bożenko smile

2 091

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hej wszystkim dziś 13 piątek....życzę szczęśliwego dnia.Pozdrawiam.

2 092

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam, wpadłam na szybciocha...jestem już załatwianiu spornej sprawy z przedsiębiorstwem usuwania "nieczystości" - bo nie odebrali mi kubła:-), chcą żeby zjeżdżała nim do główne ulicy 300 metrów dalej- żarty jakieś - ponoć przeszkadzają im konary drzewa, teraz muszę załatwić obcięcie konarów - ha,ha  Szkoda że z nerwicą nie idzie mi tak dobrze jak z różnymi urzędowymi problemami.., zazwyczaj udaje mi się rozwiązać problem na moją korzyść ... No i to mój problem: w stresie i szaleństwie dnia codziennego czuję się lepiej, ale kiedy mam wolne to klapa...
pozdrawiam bardzo serdecznie Wszystkich..
Sluuu, te zmiany miejsca zamieszkania to strasznie zawiły temat. Tu gdzie pracuje mój mąż, dla mnie pracy nie ma i dlatego musimy się przeprowadzić, a poza tym, nie chcemy tam mieszkać. Mamy piękne mieszkanko tu gdzie jeżdżę do pracy w weekendy i trudno nam się z nim rozstać bo lubimy tu być, ale tu z kolei mąż nie ma pracy, i taka to historia w skrócie...

2 093

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

8888- Łomaaatko, to rzeczywiście zawiła sprawa ;-).
No ja też wszystko ogarniam szybko, a ta nerwica jakoś mnie zaskakuje.

U mnie, odstawiłam Lamitrin, bo mnie uczulał i jadę znowu na samej paro, ale większej dawce.

2 094

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witaj Aten witaj Sluu-nocóż u mnie cały czas ten lęk wczoraj wracając z pracy samochodem dostałam takiego ataku paniki że myslałam że nie dojade no poprostu masakra u mnie tylko to mnie tak męczy aaa noi coś żołądek szwankuje poza tym ok pozdrawiam wszystkich

2 095

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hym, Bożenko na paro masz lęki? No to coś pewnie też ci się rozlegulowało. Trzymam kciuki byśmy szybko się z tym uporały i w koncu leki odstawiły.

2 096

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

no własnie też to dziwne  a Ty też masz lęki i jak sobie radzisz?  czy co innego bardziej ci dokucza

2 097

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

U mnie były głównie spadki nastroju. Ostatnio miałam mega stres i pojawił sie pierwszy lęk od dawna i tak próbuję go stłumić. Nie rozlegulowało się jeszcze po całości więc lekarz kazał pobrać regulanie doraźny.

2 098

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

http://kobieta.wp.pl/kat,49400,title,Dystymia-choroba-ktorej-nie-widac,wid,16583864,wiadomosc.html

wypisz wymaluj moje objawy,najgorzej rano wstaje już przygnębiona...

2 099

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witajcie kochane jak tam u was dzisiaj ppozdrawiam

2 100

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Kupiłam samochód ;-))))

2 101

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

sluu-gratulacje a jaka marka?

2 102

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam. Jak dzis samopoczucie?. U mnie kiepsko, dość dobrze spałam ale teraz jestem zdenerwowana i serce wali jak młot, ciężko mi to opanowac.

2 103

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Ford Ka, ten nowszy ;-))))

2 104

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witaj Aten ja dzisiaj też kiepsko no cóż zrobic pozdrawiam

2 105

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witaj Bożenko !;) Cieszę się ,że są osoby które mają odwagę pisać na takie tematy,dzięki osobą podobnym do ciebie wiele ludzi uzyska odpowiedzi na swoje problemy. Życzę powodzenia

2 106

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witaj beata dzięki no cóż tu ukrywac pisze to co czuje a co tam u ciebie ?

2 107

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam, ja jak wstaje ranem to bardzo mnie boli brzuch. Jest to nieprzyjemne uczucie tak bardzo, że najchętniej w ogóle bym nie wstawał ale pracuje teraz w wakacje i jeszcze kilka rzeczy mam do zrobienia- po prostu muszę. Czy to jest już jakaś nerwica? Ogólnie są sytuacje których się boję ( z nieznajomymi mogę rozmawiać prosto w twarz ale nienawidzę rozmów przez telefon -> ja zawsze patrzę rozmówcy w oczy i czytam z twarzy a przez telefon jestem tego pozbawiony i po prostu się boję bo nie wiem co "czuje" druga osoba). Jak te złe myśli, tzn. co będzie mnie dręczą do czuję się paskudnie choć umiem się ich pozbywać (no np. nucę sobie piosenki albo swoje ulubione cytaty z filmów/książek czy myślę o czymkolwiek). Jedna naprawdę co może oznaczać to tragiczne wręcz samopoczucie z ranka bo to mimo wszystko odbija się na resztę dnia. Wręcz paraliżujące uczucie. Biorą magnez, piję kawę zbożową (czytałem, że ta akurat nie wypłukuje) po prostu muszę inaczej się nie ogarnę z rana. Planuje także kupić rumianek.
Ma ktoś może jeszcze coś do dodania oprócz pierwszej strony?

2 108

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dymi-pójdź do psychologa. Na forum nikt nie postawi diagnozy.
Bozenko- daj znać co tam doktorek wymyśli, lub zwiększ póki co dawkę troszkę. Np o ćwierć 5mg.

2 109

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

właśnie nie chciałem iść do psychologa bo to dało by mojej rodzinie pożywkę no ale trudno się mówi ( w sumie fakt, nikt tutaj nie jest specjalistą ale spodziewałem się małej rady chociaż )

2 110

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witam wszystkich sluu-narazie nie pójde bo go niema no cóż ratuje się hydroxyzinum bo mam dorażnie pozdrawiam miłego dnia życze

2 111

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam kochani, Sluuu, gratuluję zakupu autka i życzę miłego użytkowania :-). Dzisiaj mam dzień " medyczny" 3 wizyty kontrolne u lekarzy, łeeee
No cóż, ale trzeba to przyjąć jak coś nieuniknionego, coś co jest wpisane w moją osobę. Cały czas szukam jakiegoś mieszkanka dla nas, ale na razie nic fajnego, jednak się nie poddaję, tylko zachowanie spokoju może mnie ocalić....a tak to wszystko po staremu, staram się cały czas coś robić, czymś się zajmować. A jak jestem zmęczona to odpoczywam, spaceruję itp... miłego dnia życzę

2 112

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

8888- W końcu zmotoryzowana ;-), no jak chcesz na dłużej w jednym miejscu posiedzieć to mieszkanko powinno być, takie naj naj. U mnie powoli powrót do stanu używalności, ale to paskudztwo męczące.
bozenka125- Ah cholerna psychiatria, szkoda że leki to tak indywidualna sprawa. U mnie wyższa dawka trochę zaskoczyła. No, ale do ideału sporo brakuje.

dymitrop- dla mnie to wygląda na nerwice, ale co ja mogę Ci powiedzieć. Jeśli cos jest nie tak idzie się do psychologa, by nie trzeba było iść do psychiatry, kiedy będzie już dużo gorzej. Nie wiem ile masz lat, ale nie musisz się rodzinie tłumaczyć ze chodzisz do psychologa, choć moim zdaniem to akurat powód do dumy.

Ja cóż czekam na stabilizację, nie panikuję, ale zwyczajnie w świecie mnie to męczy.

2 113

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam. Jestem nowa. Walczę z nerwicą drugi rok. czasem jest ciężko i to bardzo ale jak czytam te wszystkie posty to jest mi łatwiej , że jest tyle osób którzy chorują na nerwice. Moja zaczęła się na początku zeszłego roku.Najpierw miałam biegunkę , straszny ból głowy i kołatanie serca, ręce tak mi się trzęsły że masakra pojechałam z mężem na pogotowie i tam stwierdzili że to nerwica. I się zaczęło. Teraz regularnie badam krew, z wyników wychodzi że jestem zdrowa... ale tak nie do końca. Mam nadzieje że będę częściej tu zaglądać i nerwica mi przejdzie. Fajnie że jest taka strona która jest poświęcona dla takich osób jak my wink pozdrawiam

2 114

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Moi Drodzy,jestem tutaj nowa. Siedzę na tym wątku już ponad godzinę i czytam... czytam... i czuję się trochę mniej samotna. Tak wiele osób przeżywa podobne rzeczy do mnie!
Opowiem w skrócie moją historię.
Mam nerwicę jak większość tu obecnych. Mam ją pewnie od bardzo dawna, jednak od ponad roku niemal paraliżuje ona moje życie. Została zdiagnozowana w lutym, kiedy poszłam do psychiatry. Od tego czasu chodzę na psychoterapię raz w tygodniu. Bywa lepiej lub gorzej. Bronię się przed lekami, póki co ich nie brałam (tylko ziołowe). Ostatnio od kilku dni mam nowy, poważny kryzys. Zanim przeczytałam to wszystko, co tu piszecie, miałam wrażenie, że stoję w miejscu, a właściwie że to wszystko co dotąd zrobiłam (psychoterapia, relaksacje, przełamywanie się i wychodzenie z domu), nie przyniosło żadnych efektów, i że właściwie to muszę zacząć od początku. Ale czytam, że nie tylko ja mam takie odczucia i że to, iż dolegliwości wracają, jest normalne. I jeszcze że proces powrotu do zdrowia jest o wiele dłuższy niż myślałam.
Moim dużym problemem jest to, że u mnie nerwica objawia się konkretnymi dolegliwościami fizycznymi, które bardzo utrudniają mi wykonywanie mojego zawodu, który jest jednocześnie moją największą pasją. Dolegliwości te wyraźnie obniżają jakość tego co robię. Póki co jest to zamknięte koło, bo kiedy tylko zaczynam czuć się lepiej i wracam do aktywności zawodowej, oprócz pewnej dozy satysfakcji przynosi to frustrację, gdyż nie robię tego tak jak dawniej, ani tak jak bym chciała. Psycholog w moich dolegliwościach widzi książkowe objawy nerwicy. Aż tak bardzo jednak mnie to nie pociesza...
Poza tym specyficznym objawem, mam wiele innych o których tu piszecie. Problem ze snem - budzę się wcześnie, z lękiem, roztrzęsiona, bez chęci robienia czegokolwiek. Poranne biegunki, mdłości, duszności, ucisk w gardle. Lęk przed wyzwaniami, strach przed każdym drobnym problemem.

W każdym razie cieszę się, że znalazłam taki wątek i że jest tu trochę osób, które być może zrozumieją to, czego nie rozumieją ludzie wokół mnie... oprócz mego kochanego męża, który robi co może, żeby mi pomóc.
Czytając to, co piszecie, widzę, że  nie jestem sama :-)
Pozdrawiam wszystkich!

2 115

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Cześć nowe niewiasty, oczywiście witamy i tulimy. Opowiadajcie o swoich sukcesach i nastawcie się na wyjście z tego, licząc się z tym że droga nie będzie lekka.

2 116

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witam wszystkich  a wszczególnsci nowe dziewczyny tu możecie zawsze się wyżalic popisac z kims  może nam się uda wam cos poradzic witam i pozdrawiam serdecznie

2 117

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witam wszystkich jak wasze zdrówka dzisiaj

2 118

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam kochani, u mnie "średnio" bywało lepiej, ale też i gorzej he,he   Po wizytach kontrolnych u lekarzy zazwyczaj czuję się gorzej, bo zawsze znajdą coś nowego co mnie drąży - dowcip mojego ednokrynologa " jedni dziedziczą majątek, a inni choroby" - pani należy do tych drugich - dowcipny facet... 3 tydzień leczą zapalenie nerwu - ponoć powodem może być wirus opryszczki więc dostałam sterydy:-(. Na razie walczę samodzielnie na lżejszych lekach. Właśnie ubrałam się trochę na siłę i zamierzam wyjść z mężem na spacer, nie dam się tak szybko... Szczęście na pewno czai się za rogiem! W końcu dlaczego ma mnie ominąć, nie ma ku temu powodów. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i przesyłam iskierkę nadziei dla każdego, kto jej nie widzi lub potrzebuje dodatkowego wsparcia - na tyle mnie stać...

2 119

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witam jak tam dziewczyny bo cos kiepski dzień ehh pozdrawiam

2 120

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Masakra... Ranki fatalne.

2 121

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

U mnie tez .. jakas mocno przybita i zmęczona jestem sad

2 122

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam ciepło, nowy dzień, nowe możliwości...po nie przespanej nocy! wszystkiego dobrego na dziś!

2 123

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

własnie ten dzien cos smętny a tu trzeba do pracy isc pozdrawiam

2 124

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

"Boże, daj mi cier­pli­wość, bym po­godził się z tym, cze­go zmienić nie jes­tem w sta­nie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jed­no od drugiego."

2 125

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam wszystkich i nowe osoby.To prawda że przebywając tu ,nawet czasem nie pisząc a czytając inne osoby ,można czuć się lepiej ,.Pogoda nas nie rozpieszcza i od razu udziela się złe samopoczucie.Ale wszystko co niemiłe mija i można cieszyć się drobiazgami.Dziś cieszę się że tu jestem i pozdrawiam cieplutko.

2 126

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Smutno i bardzo śpiąco sad

2 127

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam, wysnułam się z domu i skosiła trawę. Odpoczywałam przy tym kilka razy, a kawałek był naprawdę niewielki:-) jak na byłego sportowca to kiepsko, ale jak na kogoś kto nie chodził kilka tygodni to całkiem nieźle. Tak staram się patrzeć teraz na życie, nie rozpaczać i nie tęsknić za tym co było, ale cieszyć się i dostrzegać to co dostępne... nie zawsze się udaje, ale staram się... pozdrawiam ciepło

2 128

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

no witam jak wam mija dzień bo u mnie nie bardzo pozdrawiam

2 129

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Borykam się z nerwicą od dwóch lat. Ciągły niepokój nie do zniesienia - aż mnie dusi i nie mogę odetchnąć pełną piersią. Trzęsące się ręce, napady paniki. Kto tego nie doświadczył, to nigdy nie zrozumie jak to jest ciągle się bać. Kiedy dźwięk dzwonka - nieważne czy w telefonie czy u drzwi - sprawia, że aż podskakuję ze strachu. W ciągu ostatnich dwóch lat testowałam dużo różnych leków, nic nie pomagały. Teraz od jakiegoś półtora miesiąca zażywam zestaw 6 różnych leków. Problem taki, że mój organizm bardzo szybko wyzwala tolerancję na wszystko i muszę zwiększać dawki, żeby był efekt. Zastanawiam się czy już całe życie jestem skazana na leki?

2 130

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

tanjasz- jak jesteś lekoodporna to może psychoterapia???

2 131

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witajcie jak minął dzionek pozdrawiam

2 132

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam wszystkich. Dzisiaj mam ciężki dzień, w pracy nerwica tak mnie trzęsło od środka że musiałam wziąć tabletkę którą mam od neurologa. Od pani Psychiatry dostałam takie leki po których źle się czułam. Poszłam do lekarza specjalisty , przepisał mi ELENIUM po którym czuję się lepiej, Na czarną godzinę mam ALPROX , biorę tylko w nagłych wypadkach.Teraz siedzę w domu i już się zamartwiam co będzie jutro, wiem że dzieci mają dobrą opiekę jak mnie nie ma, ale na samą myślę dostaje nerwice. Boli mnie głowa , mam rozwolnienie, takie dziwne przeczucia mam, czy to naprawdę nerwica??? a może mam iść do psychologa?? proszę pomóżcie;(


   Pozdrawiam

2 133

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Izulux- książkowa nawet. Z czasem leki zaskoczą i będzie lepiej. Dobrze że chodzisz do pracy, to zawsze odciąga od rozmyślania i buduje poczucie że lęki są do okiełznania.
pozdrawiam wszystkich.

2 134

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam ciepło, u mnie jakoś leci.. Cały czas pracuję nad uzyskaniem równowagi i uporządkowaniem swojego życia. Przestaję winić kogokolwiek, również siebie za to co mnie spotyka i jak żyję, a jednocześnie wzięłam się w garść i próbuję dotrzeć do tego co jest moją mocną stroną i co mnie uszczęśliwia. Co do pracy to macie rację, łatwiej jest funkcjonować kiedy ma się" obowiązek" pracy. Kiedy chodziłam do pracy, to miałam mniej czasu na zastanawianie się nad wszystkim i siedzenie w bezruchu. Teraz czasami cały dzień nie potrafię znaleźć sobie miejsca, a kiedy w weekendy jestem w pracy to bez względu na to jakie emocje temu towarzyszą, mobilizuję się i nawet dobrze mi to wychodzi i jestem zadowolona.
Widzę również u siebie pewne zmiany na plus w związku z "chorobą" - wiem więcej o sobie. Co jest dla mnie ważne, jakie są moje możliwości i ograniczenia. Mam większą akceptację i tolerancję dla samej siebie, widzę więcej chociaż jeszcze nie do końca wiem co z tym zrobić...pozdrawiam serdecznie

2 135

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

8888- ja jeszcze jestem na etapie złości do rodziców, ex pratnera i siebie. Jak to możliwe że nie zauważyłam ze dzieje się źle. Dręczą mnie pytania czy ja dam radę? Boję sie nowych leków, bo jestem na nie wyjątkowo wrażliwa, a stary nie spełnia swoich funkcji. Czuje sie jak bezradna dziewczynka, znowu. A już czułam kontrolę, żeby potem ja znów stracić. Te doświadczenia uczą mnie, ale i demotywują.
Jak dodać do tego somatyzację (bóle głowy) to robi się niemiły stan.

Oczywiście ze będę walczyć, ale ile ta walka mnie kosztuje to moje.
Najlepsze słowo by opisać mój stan to "umęczona"

Miejmy nadzieje,że się polepszy. Dziś psycholog.

2 136

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Sluuu, będzie lepiej, wiem co to znaczy " umęczona" - nikt lepiej od nas tego nie wie, bo i specyficzny to ból duszy i ciała naraz! I tak trudno znaleźć przyczynę i antidotum! Rodzimy się ciągle od nowa, łapiemy każdą piękna i dobrą chwilę która nam się trafia. Dla wielu z nas piękna chwila to czas bez bólu, lęku i huśtawki nastrojów, ale musimy mieć nadzieję ,że te chwile będą coraz dłuższe. Po prostu musimy na to pracować więcej niż inni. Ale każdy ma swój bagaż który ciągnie za sobą w taki czy inny sposób. Ja znalazłam nowy wymiar miłości i wybaczenia poprzez moją chorobę i to mnie cieszy! Kiedyś gnałam przez życie w pośpiechu, odnosiłam sukcesy, dobrze zarabiałam, kupowałam sobie mnóstwo różnych rzeczy i byłam pewna że to jest szczęście. A dziś odnajduję szczęście, w każdym dobrze przeżytym dniu bez bólu i lęku. Czy jestem tak samo szczęśliwa - nie wiem. Nie chcę nikogo oszukiwać, że nie brakuje mi zupełnie tamtego czasu. Ale kiedy zniknęło moje powodzenie, ja również przestałam istnieć, a teraz próbuję zaistnieć dla samej siebie i wieżę że to może być moja szansa na dobre i szczęśliwe życie. Wstaję rano i realizuję krok po kroku mozolny plan istnienia i radości dla samej siebie, poprzez siebie z innymi w tle. Ugotowała dzisiaj obiad, upiekłam dwa chleby i zrobiłam deser. Taki miałam plan na dziś- pozdrawiam, bardzo, bardzo ciepło -  po nocy przychodzi dzień - pamiętajmy o tym

2 137

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witajcie u mnie znów kiepsko ehh szkoda pisac pozdrawiam

2 138

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witajcie. U mnie też ciężko. Staram się nie myśleć o tym wszystkim ale czasem to nie pomaga, samo jakoś przychodzi i z ciężkim trudem odchodzi. Miejmy nadzieje że wyjdziemy z tego i będzie jak kiedyś , bez strachu że nie wrócimy do domu, bez strachu o bliskich,ahh czas pokaże wszystko trzeba przeżyć;) jestem dobrej myśli dzieci dają mi radość każdego dnia dla nich muszę być silna i się nie poddawać

2 139

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

8888- no właśnie, tez miałam czas gdzie gnałam bez tchu po realizację swego planu sukcesu. Nie cieszyłam się pełni z osiąganych rzeczy, bo gnałam dalej. Głód i tak rósł w miarę jedzenia, a ja wciąż byłam nie do końca spełniona, chuda, szczęśliwa. Imprezy, znajomi i wino czerwone wytrawne. Myślę, że po trochu uciekłam w świat w którym nie miałam łączności z samą sobą. Teraz, cóż- praca jest zadowalająca, jeżdżę, trenuję taniec, no i uczestniczę  w psychoterapii. Sprawy do przepracowania to przekonanie że ja potrzebuję innych do życia "partnera, rodziców".

Ja cóż nie będę pisała jak się czuję, bo nie chce mi się wsłuchiwać w swoje ciało.

2 140

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witajcie jak tam dzisiaj się czujecie ja znów ciężko

2 141

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Warto poczytać....

http://hipokrates2012.wordpress.com/2014/06/25/8-krokow-ku-poczuciu-wlasnej-wartosci-2/

2 142

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

jak dziewczyny żyjecie pozdrawiam

2 143

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

dziś względnie dobrze, Bożenko, czy Ty odbierasz pw?

2 144

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam. Dzisiaj u mnie kiepsko, brak mi słów ;(

2 145

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

tak sluu  odbieram

Posty [ 2 081 do 2 145 z 2 984 ]

Strony Poprzednia 1 … 31 32 33 34 35 … 46 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026