Sysia001-Masz racje ,wybiore sie do psychologa,ale wydaje mi sie ze aby walczyc z ta przypadloscia trzeba najpierw walczyc z samym soba,poki tego sie nie zrobi zadne leki nie pomoga..a szkodza innym czesciom ciala.Na wizyte sie umowie ,ale jeszcze nie teraz..hmm...gdzie to slonce?:)
2 016 2014-05-31 15:08:00
Podobne tematy
2 017 2014-05-31 16:20:32
mama34- też mam zaburzenia kompulsywno-obsesyjne więc Cie bardzo dobrze rozumiem... Mam przeróżne natręctwa dotykanie po kilka razy rzeczy i wiele innych jest to bardzo uciążliwe a zwłaszcza mycie rąk... Rozumiem Cie doskonale bo też tak mam.
shimm87- tak rozmowa z psychologiem nie tylko pomoże Ci w leczeniu ale i dotarciu skąd ten lęk się wziął bo sam od siebie nie mógł,gdzieś jest jakieś dno i przyczyna.. Masz rację samemu trzeba chcieć ale wiesz co Ci powiem ? Ja chce ale lęk jest silniejszy czasem odemnie i nie daje rady..
2 018 2014-05-31 18:01:11
Sysia001-Mniej wiecej wiem skad ten moj lek...nawarstwial sie laaaatami i w koncu nadszedl czas wybuchu:) Sysia nie boj sie...musimy sobie jakos radzic..Czy ktos u Ciebie wie w rodzinie o tej przypadlosci,ze ja masz?Ja mowilam mojemu chlopakowi ,ze mam czasem takie jazdy ale nie powiedzialam jeszcze ze to prawdopodobnie nerwica..bo lekarzem nie jestem wiec nie chce stawiac sobie poki co diagnozy,przyjdzie na to czas kiedy pojde do psychologa.
2 019 2014-05-31 19:18:46 Ostatnio edytowany przez Sysia001 (2014-05-31 19:21:23)
shimm87- widzisz jeśli coś było w przeszłosci, to dlatego się tak stało jak jest.
Gdy pójdziesz do psychologa będziecie dużo na ten temat rozmawiać, i będzie chciał Ci pomóc różnymi metodami, zwalczenia, ale najpierw wybierz się ale nie do lekarza rodzinnego oni nie mogą niektórych leków przepisać , idz do psychiatry tak wiem, brzmi to strasznie też się bałam.. ale ludzie chodzą i to kolejki są... czeka się do takiego lekarza 2-3 miesiące.. Chyba,że pójdziesz do prywatnego to już co innego:)
Radziłabym Ci jak najszybciej iść nie można odwlekać..
Tak, wie mama, babcia w domu...
Ale czasem się wciekaja, nie rób już tego... nie powtarzaj itp .. Przykro mi jak tak mówią nie rozumieją tego bo nikt tego nie zrozumie gdy, ktoś tego nie doświadczy co ja mogę czuć...
Musimy dać radę... dlatego też jest to forum ,żeby się wspierać ![]()
2 020 2014-05-31 20:09:54
witajcie shimm87-tak koniecznie marsz do lekarza a nie odwlekaj a chłopak jak kocha to cię zrozumie sysia001-no własnie też niewiem jak całkiem pokonac te lęki w miarę daje rade ale jest tak czasami że poprostu nie panuje i nie mogę sobie poradzic i wtedy masakra pozdrawiam was dziewczyny i buziaczki
2 021 2014-06-01 19:34:57
Dlaczego my akurat musimy na to cierpiec...:(przeciez to jest gorsze niz choroba ciala!!!Pojde dziewczyny do psychiatry ale najpierw musze takiego znalezc,ktory faktycznie mi pomoze.Jesli chodzi o fobie to nie mam...aczkolwiek jestem osoba ,ktora musi miec wszystko zapiety na ostatni guzik zamiast czasem olac i niech sie dzieje wola nieba..A taka bylam zawsze radosna i pelna energii...pol tego juz dawno ze mnie ucieklo..;/Bozenka125,sysia001-w jakim jestescie wieku?ja mam 27 lat.
2 022 2014-06-01 20:24:32
shimm87-witaj kochana ja mam 35 latek ja tak jak ty piszesz też muszę miec wszystko zapięte na ostatni guzik a lepiej chyba byłoby czasami sprawy olać i tak trzeba zacząc robić bo czasami głupotami się przejmuje i się wtedy denerwuje masakra pozdrawiam
2 023 2014-06-01 21:05:29
Witam kochane, jestem mniej obecna bo mam zapalenie nerwu trójdzielnego i się męczę. Może jutro napiszę więcej - spokojnej nocy życzę Wszystkim
2 024 2014-06-01 21:06:25
bozenka125-a masz dzieci?:)
2 025 2014-06-01 21:08:11
888-duzo zdrowka:)trzymaj sie!
2 026 2014-06-02 10:06:10
nowa18 napisał/a:Ważne jest, aby pozwolić pewnym rzeczom odejść. Uwolnić się od nich. Odciąć. Zamknąć cykl.Nie powodu dumy, słabości czy pychy, ale po prostu dlatego, że na coś już nie ma miejsca w Twoim życiu.
Zamknij drzwi, zmień płytę, posprzątaj dom, strzepnij kurz. Przestań być tym, kim jesteś. Musisz zrozumieć, że to nie jest gra znaczonymi kartami. Raz wygrywamy, raz przegrywamy.
Nie oczekuj, że inni Ci coś zwrócą, docenią Twój wysiłek, odkryją Twój geniusz, odwzajemnią Twoją miłość.
Ważne jest jeszcze to, żeby nie żałować...
Paulo Coelhonowa18 to nie jest tak,że zamnkniesz dzwi koniec, nie mam nerwicy i jestem zdrowa, objawy są lęki i pojawiają się w poszczególnych sytuacjach na które nie mamy wpływu, nie jest łatwo powstrzymać się ..
Dobrze o tym wiem,to nie moje słowa.Staram się afirmować i po prostu czasem to działa,a czasem pojawia się lęk niezapowiedziany...
2 027 2014-06-02 10:35:12
witaj shimm87-no niestety nie raz poroniłam i teraz mam problem i myslę że to mnie tak zdołowało pozdrawiam a wogóle skąd pochodzisz
2 028 2014-06-02 10:41:13
8888-witaj życze powrotu szybkiego do zdrówka
2 029 2014-06-02 14:28:48 Ostatnio edytowany przez Sysia001 (2014-06-02 17:39:11)
shimm87- Też czasem tak myślę, dlaczego mnie dopadło.. Co zrobiłam zle w życiu , ale pomyśl inni mają jeszcze gorzej...
Mam 20 lat, dziewczyny mam tak jak Wy muszę mieć wszystko idealnie bo jeśli nie jest, to mi się coś dzieje, i wiecie co własnie takie osoby to atakuje, które się wszystkim przejmują i są wrażliwe.... A tak naprawde powinnismy wszystko olac nie przejmować się wiem, tak się mówi chociaż tego się nie realizuje.. Znam osoby które mają wszystko gdzieś i są szczęsliwe.. Ale to trzeba być taką osobą...
bozenka125- przykro mi ,że poroniłaś napewno jest to wielki cios.. Nie martw wszystko będzie dobrze, stracie się o następne ?
nowa18- Tak myślałam ,że pewnie to są kogoś słowa ![]()
2 030 2014-06-02 15:30:17
bozenka125-tak mi przykro...:(ale wierze ze Ci sie uda i ktoregos dnia napiszesz tutaj ,ze urodzilas sliczne i zdrowe dzieciatko!Trzymam za Ciebie kciuki z calego serca.JA pochodze z poludnia,do Tatr mam ''rzut beretem''.Dzis odebralam wyniki morfologia,ob w porzadku,cukier hmm...na granicy normy(mam jesc mniej cukru)i tarczyca ..okazalo sie ,ze mam lekka niedoczynnosc.Bylam u lekarza rodzinnego,oczywiscie cala w stresie bo to przeciez lekarz i mnie zje..powiedzialam jej ,ze diagnozuje u siebie nerwice.Powiedzialam w skrocie co mi jest itd,zrobila mi ekg i faktycznie puls 100/na minute;/przepisala mi tabletki na unormowanie tego szlenczego pulsu i tabletki na leki,nerwice..wezme ja potem jak juz nie bede musiala jezdzic samochodem,zobaczymy jak zadziala..
2 031 2014-06-02 17:40:42 Ostatnio edytowany przez Sysia001 (2014-06-02 17:42:55)
shimm87 - lekarz rodzinny nie kazał Ci iść do psychiatry ? powinien Ci skierowanie przepisać..
2 032 2014-06-02 17:53:12
Nerwica to najgorsze co moze byc...dodatkowo brak wiary w siebie, te ciągłe duszenia z byle powodu, sciskanie przez co nie mozna jesc. Jakieś rozstrojenie, 3 miesiace temu rozstalem sie z dziewczyną a do tej pory potrafie płakać bo nie moge sobie poradzic, nie mam juz sił do tej nerwicy i do siebie.... Dodatkowo ciezko znalezc osobe ktora pomoze z tego wyjsc....
2 033 2014-06-02 19:05:18
Sysia001-Tak mowila,ale i tak jesli pojde do psychiatry to prywatnie,narazie mi przepisala leki zeby uspokoic tetno i wtedy zrobie powtornie ekg.Zobaczymy..
2 034 2014-06-02 20:10:59
shimm87- Rozumiem, więc tabletki stosuj ..
i jak będzie poprawa do wybierz się do jakiegoś dobrego specjalisty..
2 035 2014-06-02 21:12:15
shimm 87,sysia 001-dziękuje wam dziewczyny za pocieszenie też myslę że będzie dobrze ale jakos nie mam dalej dzidziusia no cóż może tak musi być a ogólnie jak wasze samopoczucia pozdrawiam was i całuje mocno
2 036 2014-06-02 21:16:00
bozenka125- Będzie dobrze, trzymamy kciuki i tak jak shimm87 napisała powyżej , kiedyś napiszesz ,że jesteś szczęśliwą mamusia:)
samopoczucie na 2 razy atakują mnie teraz lęki sama myśl jak wejde do łóżka i będzie mi się zaraz chciało myć ręce i nie oglądne nic w tv..
;(( tak to dzisiaj byłam u znajomej na kawce pogaduszki
ii czuje się dobrze jak tylko wyjde z domu ![]()
a u Ciebie jak tam ?:* Jak się dzisiaj czułaś ?:) Dobrej nocy życzę Wam dziewczyny, przedewszystkim spokojnej.
2 037 2014-06-03 08:05:54
Sysia001-u mnie ostatnio nie najlepiej cały czas czuje lęk sama niewiem przed czym i takie napięcie mięsni a pozatym obejdzie dzięki kochana życze ci miłego oraz radosnego dnia bez lęków buziaczki
2 038 2014-06-03 12:40:56
bozenka125- ja również mam lęki, dzisiaj jest tragedia stale chce mi się myć ręce co usiąde to lece do łazienki myć , nie moge już.. i cały czas myśli ,że coś się stanie... A Ty jak dzisiaj czujesz?
2 039 2014-06-03 17:39:24
Sysia001,bozenka125-U mnie ok ,jeszcze nie wzielam tych tabletek ,tylko te co reguluja tetno;/boje sie,ze bede totalnie nie do zycia ;/Pozatym pogoda mnie dobija:(Jeszcze pare dni i wyjezdzam zagranice;/wiec nie bedzie mnie ok 2,5 tyg.ale sercem bede z Wami:-*
2 040 2014-06-03 19:48:53
witam
prosze o pomoc bo juz nie wiem co ze soba zrobic . znowu chwycila mie obsesja wagi wygladu niska samo ocena przestalem brac asertin 4tyg temu sam od sieie bez zadnej konsultacji z lekazem mialem dosc wszystkiego i tez tego by by uzaleznionym od tabletek
byly dni dobre i zle wiadomo wachania po odstawieniu a dzis znowu zaczlem zmuszac sie do wymiotow mania wagi wygoadu wrucila a do lekaza nie dam rady isc bo tez wrucil lek przed ludzmi ![]()
2 041 2014-06-03 21:04:15
sysia001,shimm87-witajcie ja dzisiaj cały dzien kiepsko lęki ,lęki i tak w kółko masakra jakas shimm będzie mi smutno jak wyjedziesz ale miłej podróży życze no to buziaczki dziewczyny miłej nocki
2 042 2014-06-03 21:06:47
rxx-witaj najgorsza głupota była samemu odstawic lek tak się nie da trzeba stopniowo więc czem prędzej się wybierz do lekarza pozdrawiam
2 043 2014-06-03 21:26:44 Ostatnio edytowany przez Sysia001 (2014-06-03 21:27:12)
shimm87- będziemy tęsknić, ale wiesz co może po przez pracę i zajęcie, będzie mniej czasu na skupianiu się na lęku. Ja tak mam gdy mam więcej do roboty i jestem zajęta, wtedy jest mi lżej .:)
bozenka125- Biedactwo, nie tylko Ty miałaś dzisiaj kijowy dzień, ja również lęki stale występowały nie miałam już sił......
Mam nadzieje,że jutro dzień będzie korzystniejszy, ii będziemy sobie radzić..
rxx- Przejmujesz się wszystkim tak jak i My z Twojego opisu stwierdzam ,że jesteś osobą bardzo wrażliwą, odstawienie leku nie było dobre każde tabletki trzeba stopniowo odstawiać.. Najlepszym rozwiązaniem byłoby spotkanie z lekarzem, wez ze sobą zaufaną osobę musisz się przełamać, ii po prostu musisz iść nie ma rady, to jest dla Twojego dobra...
Miłej nocki dziewczyny ![]()
2 044 2014-06-03 21:54:35
sysia001,bozenka125-Tak do pracy,nie powiem bo troche mi to pomaga alez znowu najgorsze sa metra,tlumy,ludzie...;/ale jakos musze dac rade do konca roku,pozniej chce cos dzialac juz w Polsce.Dziewczyny ja mam lek cloranxen 10mg,narazie nie biore bo nie jest az tak zle..sama juz nie wiem;/PS.Wroce do Was zawsze jesli bede miec chwile:)Caluje i spijcie dobrze:-*
2 045 2014-06-04 08:19:20
- Akceptuję siebie i kocham ? tu i teraz.
- Jestem bezpieczna i swobodna, zawsze i wszędzie.
- Bezpiecznie jest czuć swój lęk.
- Świat jest dla mnie miłym i przyjaznym miejscem.
- Jestem wartościowa i cenna.
- Zasługuję na miłość i szacunek. Szanuję i kocham siebie.
- Oddycham radością życia.
- Zasługuję na zdrowie. Cudownie zdrowe ciało jest dla mnie naturalne.
- Bóg wspiera mnie we wszystkim co robię.
- Robię tylko to, co dobre i pożyteczne.
- Zasługuję na to, by być szczęśliwa. Mogę być szczęśliwa i zadowolona z siebie.
2 046 2014-06-04 12:55:52
shimm87- Będzie dobrze, małą masz dawke ja mam Faxolet 150 mg.. ale mam wrażenie ,że nic nie daje.. chyba tutaj nastawienie osoby i ćwiczenia muszą dać więcej .. praca nad sobą..
nowa18- piękne słowa, żeby umiał człowiek, jeszcze tak pięknie je realizować ![]()
2 047 2014-06-04 13:25:21
ale Was dużo się robi..smutne to!
Ja miałam niezły Sajgon, pierwsza panika od dwóch lat i podregulowanie leków.
Pożar opanowany, ale nie będę mówić jak się wystraszyłam. Fighting!!!!
2 048 2014-06-05 07:59:43
Witam ciepło, ból trochę się zmniejszył, ale jestem rozdrażniona tym stanem. Przez ostatnie trzy dni byłam sama w domu, nie mogłam wychodzić ze względu na zapalenie nerwu. Dałam radę, najbardziej się cieszę z faktu że nie spanikowałam, że jestem sama kilka dni i nocy, a to zawsze dla mnie było największym problemem. Wpadałam wtedy w panikę i seriami nachodziły mnie lęki. Było naprawdę dobrze, jak na mnie. :-) Myślę, że to efekt terapii, na którą chodzę od kilku miesięcy. Jestem nazwałabym to bardziej "stabilna" - nie popadam w skrajności, a przynajmniej się staram. Wracam do książek, próbuję się relaksować itp.. Staram się słuchać siebie i swoich potrzeb. Paradoksalnie mniej się zastanawiam i mniej się boję. Uświadomiłam sobie, że na większość rzeczy nie mam wpływu, mogę je przyjąć bądź nie. Co ma być to będzie, " nie cofnę kijem Wisły". Odnoszę sukcesy, ale i porażki, życie jest jak moneta ma dwie strony...To tyle kochani co mogę powiedzieć o sobie na dziś i do przodu - na razie tempem ślimaka, ale jednak do przodu...pozdrawiam i życzę udanego dnia
2 049 2014-06-05 08:44:26
SYSIA............. Masz rację słowa są piękne i adekwatne ,dlatego staram się je czytać i przyswajać.
8888 ...........witaj cieszę się że robisz postępy napisz coś więcej o swojej terapii na czym polega?
2 050 2014-06-05 10:40:09
Nowa 18, nie da się opisać terapii, zresztą pewnie o tym wiesz? To trudny i żmudny proces - z naciskiem na proces... Spróbuję jednak coś napisać: po pierwsze: koniec rozpatrywania tego co było, trzeba zamknąć pewne wiecznie otwarte wrota przeszłości- to tam jest, o tym się mówi, ale to nas nie może paraliżować i osłabiać tu i teraz. Przełomem dla mnie było "wybaczenie" - autentyczne wybaczenie za doznane krzywdy, zrozumienie po części " oprawcy" i zobaczenie np.: że moja mama nie była zła, po prostu była taka jak potrafiła być. Powielała schematy, które posiadała i tyle... Uczę się, żyć tu i teraz, tym co mi życie daje. Jestem jaka jestem i mam się z czego cieszyć. Dostaję tylko pewne wskazówki i podpowiedzi, a co z tym zrobię to już zależy ode mnie...Pracujemy dramą, wizualizujemy itp..
2 051 2014-06-05 12:18:53
Hej dziewczyny, dzisiaja piękny słoneczny dzień mam nadzieję ,że u Was również, objawy średnie nad niektórymi umiem zapanować dzisiaj... Trzeba się cieszyć z małych kroczków..
nowa18- takie słowa budują, pomagają Ci w codziennosci gdy odczuwasz lęk wtedy je czytasz?:)
Miłego dnia Wam życzę ![]()
2 052 2014-06-05 13:39:32
8888- ja wałkowałam bieżące sprawy na terapii, ale fakt, że sprawy dzieciństwa i relacji wewnątrz trzeba poruszyć.
W sumie pomyślałam, że rzeczywiście powinnam jej wybaczyć, ona żyje w świecie swoich schematów i ma do tego prawo. Jedyne czego się panicznie boję to że będę zdana na nich. Nie mam męża, który mnie wspiera.
Radzę sobie względnie dobrze, ale jest to trudne i żmudne. Ostatnio było pogorszenie i mogłam liczyć tylko na siebie. I poradziłam sobie, ale co jeśli...scenariusz pójdzie w inną stronę?
Psycholożka mówi, że szybciej z tego wyjdę bez wsparcia, bo wtedy nie występuje mechanizm "uwieszania" się na kimś, ale ile w tym praktyki a ile teorii okażę się w praniu.
Fakt jest jeden. Jestem z Was bardzo dumna, cieszę się że tu jesteście.
2 053 2014-06-05 14:20:56
Sluuu, coś jest w tym "uwieszaniu", teraz kiedy zostałam sama w domu, jeszcze z bolącą głową, mówiłam sobie, że tylko ja sama jestem w stanie zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa i coś w tym jest... Kiedy mąż jest blisko, to trochę wciągam go w ten swój świat uzależnienia, a to nie jest najlepsze. On mnie bardzo wspiera, ale nie może wiecznie przy mnie być " bo oboje ugrzęźniemy w mechanizmie współuzależnienia. Teraz wystarcza mi świadomość, że zawsze mogę na niego liczyć, nawet jeśli fizycznie jest nieobecny. Nasza siła, jest w nas samych, tylko z jakiegoś powodu tego nie widzimy i w tym pomaga mi terapia- tak to jest u mnie. A tak swoją drogą, to jestem przekonana, że miłość i szczęście Cię nie ominie:-), pozdrawiam
Autko już kupione?..
2 054 2014-06-05 15:10:24
8888- nio tak, jak dwa lata temu to się zaczęło się wylądowałam u behawiorsytki. Leciałam do niej poskarżyć się na ciężki los, na brak wsparcia itd. itp. A ona mi powiedziała, że zna z doświadczenia tylko jeden przypadek kobiety, której nie pomogła. Była nią Pani, którą wspierała rodzina. Przynosili jej zakupy, załatwiali sprawy na poczcie i cokolwiek tylko potrzebowała. Gdy Pani psycholog powiedziała, żeby zaprzestali tych działań, rodzina się oburzyła, że jak to chorego człowieka zostawiać...i zabrali kobietę do stworzonej przez nich klatki ;-(.
Podsumowując usłyszałam, że powinnam w największych lękach być sama. Non stop się przełamywać.
Co nie zmienia faktu, że w moim przypadku problem jest w drugą stronę. Oni mnie obciążają i wpędzają w poczucie winy.
Ale wywód sypnęłam.
Co do spraw przyziemnych- jeszcze nie wybrałam samochodu, tydzień temu miałam pogorszenia zdrowia i odłożyłam sobie to na tydzień lub kilka. A Ty jak tam? Już masz coś na oku?
My musimy dbać o siebie i o swoje zdrowie w pierwszej kolejności!
2 055 2014-06-05 20:51:33
witam wszystkich u mnie dzis nawet w miare pozdrawiam buziaczki miłej nocy
2 056 2014-06-06 07:45:44
Witam serdecznie,
Sluu, ja już wybrałam autko, czekam na nie do końca lipca...
U mnie jest lepiej ból jest mniejszy, ale znów muszę jechać 500 km do pracy na weekend, a to nie jest dobre dla mojego nerwu. Przez leki trochę rozregulował mi się organizm, ale da się wytrzymać, staram się nie panikować! Muszę poukładać swoje życie, tak żebym mogła się nim cieszyć, nie spiesząc się. Od prawie 2 lat, mieszkam w kilku miejscach naraz. Gdzie indziej na weekendy, w tygodniu gdzie indziej i nigdzie nie czuję się jak u siebie. Mam dość tego braku "korzeni", muszę nad tym popracować:-) Pozdrawiam Wszystkich bardzo ciepło i życzę udanego weekendu. Miłych spacerów w piękne letnie wieczory, może niektórzy wypiją poranną kawę na tarasię...tego życzę
2 057 2014-06-06 08:16:04
8888- wcale mnie to nie dziwi. Dla mnie podróż na kilka dni jest już męczarnią. Zasze mam takie jakby odchorowanie tego.
A jakie autko?
Ja czuję, że trochę przegrałam. Musieli mi dodać drugi lek stabilizujący nastrój. Ah, czemu nie mógł zadziałać pierwszy sam, czemu jeszcze nie odstawiłam.
2 058 2014-06-06 09:19:35
Sluu, dobrze że zajrzałam jeszcze przed wyjazdem. Nie męcz się pytaniami, czemu...to nic nie da... Pomyśl, że to tylko chwilowe, teraz jest taka potrzeba, ale pomyśl ile już zrobiłaś, popatrz na pozytywy swojej sytuacji, ile już zrobiłaś, co się zmieniło...przecież bywało gorzej i sobie poradziłaś..
Uwielbiasz samochody z tego co pisałaś, rozglądaj się, szukaj i ciesz się tym, nie odkładaj tego...ja zaszalałam ( Astra GTC sport) - wszyscy byli zdziwieni, bo ponoć do mnie nie pasuje taki typ, a ja się cieszę i mam dość sugerowania się tym co inni uważają za dobre dla mnie. ..Chcę podjąć odpowiedzialność za własne wybory i błędy, ale chcę też poczuć smak radości z dobrych wyborów jestem tylko zwykłym człowiekiem.
Nad czym teraz pracuję: nad akceptacją swoich ograniczeń ( chorób, to że jestem powolna, ale za to precyzyjna itp..) jeszcze raz pozdrawiam
2 059 2014-06-06 10:56:08 Ostatnio edytowany przez nowa18 (2014-06-06 10:58:48)
Witam ,
Każde słowa jakie afirmuję pomagają na tyle że w danej chwili jestem bezpieczna.Ponieważ brak poczucia bezpieczeństwa jest nadal we mnie,to właśnie powoduje lęk i dziwne uczucia.Ale to nie znaczy że sobie radzę.Podam przykład,mąż zrywał czereśnie i nachylił mi gałęzie,żeby je dosięgnąć musiałam się wdrapać na niewielkie wzniesienie zrobione z płyt chodnikowych.I tu zapomniałam sobie mówić oddychać tylko miałam zakodowane że mam wejść i urwać czereśnie.Nie mogłam ,nogi nie chciały się podnieść.. co niedawno nie sprawiało mi trudności a jak weszłam to nogi się trzęsły ..mi robiło się słabo i gorąco zarazem.Też z natarczywym przeżywaniem i powracaniem do czegoś, co mnie zmartwiło czy poirytowało,...walczę ...z odrzucaniem myśli i wtedy czytam jakieś słowa pozytywne ,na jakiś moment to pomaga a,i znowu powraca.Staram się zająć czymś ale potrafię tylko na chwilę wykonywając czynność nie myśleć ,nie skupiam się tak jakbym chciała i powracają myśli .Ale nie poddaję się, jestem pewna że dziś jest ten dobry dzień.
2 060 2014-06-06 12:50:10
8888- ooo to super, ja jeszcze nie wiem, ale po końcu miesiąca coś wymyślę. Mam swoje typy, ale czekam na ten wyśniony. Cieszę się, że napisałaś bo miałam dola że jestem gorsza, słabsza. Pomyślałam, Ty bez leków i inni też, a ja słabeusz zdałam się na nie i nie wygrałam. No cóż spróbuję się pogodzić, pewnie zbyt świeżo po pogorszeniu i stąd te katastroficzne myślenie.
Konflikt toczy mi się między ambicjami: miałam szybko wyzdrowieć, taka byłam pewna siebie, myślałam że o to chodzi- by być zdrowym, a tu ciach prach. Tak nie miało być, a może miało?
2 061 2014-06-07 15:54:45
Hej, Witajcie po długiej nieobecności. Choć pogoda jest bardzo dobra to ja od 2 dni czuję się fatalnie, nadal biorę pramolan, który nie działa tak jakbym chciał, we wrześniu planuję kolejną wizytę u mojego psychiatry, który prowadzi mnie już od 7 lat. kupa czasu z tą chorobą już się męcze, efekty są, lecz minimalne/
2 062 2014-06-07 20:51:41
witajcie ja też przy tej pogodzie nie czuje się za dobrze pozdrawiam
2 063 2014-06-09 08:19:02
ojojoj... dziś stan depresyjny. Duży spadek, a ja w pracy. Dawno takich cyrkow nie miałam i boję się że nie dam rady. Czy któraś z Was też ma spadki nastroju bądź depresję?
2 064 2014-06-09 21:13:39
SLUU-ja dzisiaj też ledwo wytrwałam w pracy w domu wcale nie lepiej masakra dzis pozdrawiam wszystkich
2 065 2014-06-10 07:35:57
Witam serdecznie, Wróciłam z weekendu w pracy, z zapaleniem nerwu prowadziłam zajęcia, ale dałam radę, skończyłam trochę wcześniej i Świat się nie zawalił. UFFF, jak ja nie lubię upałów, zawsze wtedy gorzej się czuję...za oknem burzowo, a mnie boli brzuch i jelita, ale to pewnie efekt leków przeciwzapalnych które biorę i nadmiaru wrażeń z ostatnich dni... Mam nadzieję, że to przejściowe, jestem dobrej myśli. Trzymajcie się, będzie lepiej....
2 066 2014-06-10 09:17:57
bozenka125- Mam nadzieje, że nam się polepszy. Znaczy się wiem, że tak będzie, byleby szybciej... ;-). Jesteś na lekach, czy bez?
8888- ciekawe czy te twoje choroby nie są efektem nerwicy wegetatywnej, niektórym tak właśnie się dzieje. ja np. bóle głowy. Trzymaj się, jestem z Ciebie dumna.
2 067 2014-06-10 19:44:22
witaj Sluu-tak tak na lekach niewiem jak bez nich bym funkcjonowała no ale przecież nie będziemy całe życie na nich mam taką nadzieje a dzisiaj też ciężki dzień ehh pozdrawiam
2 068 2014-06-10 20:42:38
Bożenko, pewnie że nie całe życie. Poczujemy się lepiej niedługo. Masz spadki nastroju czy lęki Cię tak męczą?
2 069 2014-06-11 07:47:20
Dzień dobry Wszystkim, jelitka trochę się uspokoiły, leki które biorę zawierają laktozę, której nie trawię, ale z głową trochę lepiej... Tak Sluuu, pamiętam, że na początku ( nawrotu) miałam bóle głowy..., teraz to zapalenie nerwu bo mam typowe objawy i w badaniu było to widoczne. Teraz to muszę ciągle pilnować, żeby objawy nerwicowe się nie doczepiały, a jak wszyscy wiemy, lubią się podpinać pod różne choroby. U mnie to teraz najczęściej jelitka...., ale trzeba zachowywać względny spokój, dbać o siebie i być czujnym, ale to takie trudne...Czasami zazdroszczę ludziom którzy nie muszą "walczyć" o każdy dobry dzień, a z drugiej strony potrafię się cieszyć i jestem wdzięczna za każdy dobry dzień. Wtedy tak bardzo się cieszę, że jestem i wszystko dookoła wydaje się takie piękne. Teraz pracuję nad tym żeby zaakceptować a nawet pokochać siebie w takiej właśnie wersji -inna nie będę! Miłego dnia, bez lęków i bólu życzę wszystkim
2 070 2014-06-11 10:06:29
8888-no jesteś dzielną kobietą.
Ja osłabłam ostatnimi dniami, czuję, że przegrałam kolejną bitwę. No, ale kilka już wygrałam i może wygram kolejną. Jestem zła że siostra z mamą odstawiły leki po dwóch latach, a ja miałam jakieś rozstrojenie lekowe i teraz znów walczymy. Buuu jestem słabsza.
2 071 2014-06-11 14:29:02
Sluuu, nie jesteś słaba, po prostu potrzebujesz więcej czasu...
2 072 2014-06-11 15:13:29
witaj Sluu-mnie męczą lęki cały czas jakis niepokój z którym nie mogę sobie poradzic oprócz leków które mam na recepte biorę jeszcze kalms tabletki ziołowe już niewiem co jest grane czasem brakuje sił a u ciebie co cię męczy pozdrawiam
2 073 2014-06-11 15:44:37
bozenka125- No właśnie się dziwię, a może i nie. Jak to Twój lek nie działa? Ile już go spożywasz? Jaki to lek?
Jak sobie radzisz w pracy?
Wiesz ja na pierwszym leku miałam zero lęków. Tylko spadki nastroju, co w moim mniemaniu jest łatwiejsze niż ataki paniki. No i ostatnio jedna mega stresująca sytuacja i się rozstroiłam. Teraz próbujemy z lekarzem ustawić mnie do pionu.
8888- ah, właśnie. Potrzebuję więcej czasu. Z drugiej strony myślałam, że bardziej walczę z chorobą, bo psycholog, aktywność, praca, blog. Czasami nachodzą mnie myśli, że lepiej było się nie zagłębiać w swoje uczucia (jak one) i wtedy byłoby szybciej. Jak zawsze jest wiele szkół odnośnie nerwic, jedna że o tym trzeba szybko zapomnieć, druga że trzeba przerobić problem. Ja wybrałam drugą, ale w sumie może bez tej wiedzy którą mam byłoby mi lżej.
2 074 2014-06-11 19:37:19
sluu-biore Paro Gen 2 lata do tego hydroxyzinum oczywiscie doraznie ale ostatnio mi się cos pogorszyło bo tak to nie było żle muszę się wybrac do mojego lekarza miałam ostatnio trochę stresów może dlatego no niewiem pozdrawiam
2 075 2014-06-11 19:56:26
Ja też na paro i też coś się zwaliło ostatnio przez stresującą sytuację
2 076 2014-06-12 07:41:02
Witam kolejnego dnia zmagań:-) pogoda się zmienia, będzie trochę chłodniej więc może trochę lepiej będzie nam się oddychać. Znowu jadę do pracy 500km, ale mam nadzieję, że znajdę coś bliżej, podjęłam decyzję, że tak będzie dla mnie lepiej. Szukam mieszkania, jak coś znajdziemy to będziemy się przeprowadzać, mam nadzieję, że osiądę w nim choć na roku lub dwa...Już mnie męczy ciągła zmiana planów, miejsca itp...
A jak tam dzisiaj Wasze samopoczucie?...Udanego dnia życzę:-) Na drogę upiekę kokosanki...
2 077 2014-06-12 09:11:00
8888- no decyzja bardzo słuszna, bo te 500 km to nie do życia przecież jest.
Tylko nie rozumiem czemu się przeprowadzacie? Nie ma pracy tam gdzie mieszkacie?
Ja dziś trochę lepiej. Okazało się że jestem uczulona na ten drugi lek ten Lamitrin, więc odstawiłam po pojawieniu się wysypki. Mam nadzieje, ze stabilizacja przyjdzie szybko. Zmęczona jestem ;-(
Buziaki kochane,
2 078 2014-06-12 09:37:09
Cześć wam
. Mogę się do was dołączyć?
Sluuu my się już znamy ![]()
2 079 2014-06-12 10:45:55
Jasne Aten...czuj się jak u siebie i zdrowiej z nami ;-)
2 080 2014-06-12 10:47:43 Ostatnio edytowany przez Aten (2014-06-12 10:49:07)
Jak dziś się czujesz ?
Ja nie mogłam w nocy spać ... potem zaspalam a moje dziecko nie poszło do szkoły
.
Czułam że w głowie mi coś siedzi.
Kurcze myślalam że bedzie łatwiej ![]()