Hejka,dobrego dnia życzę....
1 366 2014-03-01 11:32:54 Ostatnio edytowany przez nowa18 (2014-03-01 11:33:13)
Podobne tematy
1 367 2014-03-01 17:57:40
no hej wszystkimu mnie też dzis dramat dostałam trzęsawki lęku eh szkoda słów
1 368 2014-03-01 19:20:22
u mnie też nieciekawie, pozdrawiam
1 369 2014-03-01 20:46:13
Witam serdecznie, Dziękuje Wam za te wszystkie refleksje i rady, bardzo tego teraz potrzebuję! Już chciałam poprosić męża o akt łaski i niepojechanie, bo nie najlepiej się czuję. Ząb nadal boli, a właściwie dziura po nim. W nocy miałam lęki, a w pracy dzisiaj było kiepsko, musiałam skończyć wcześniej zajęcia, bo nie dałam rady! Kiedy przeczytałam Wasze posty to uświadomiłam sobie, że to nie o ząb chodzi, tylko o lęk który odczuwam. Boję się, że nie dam rady i będzie mi wstyd, przed sobą, ale przede wszystkich, przed innymi. Macie rację, że obawiam się na zapas, a przecież to było moje marzenie, żeby tam polecieć. Jak ja nie lubię tej swojej bezsilności... Byłam na terapii i kiedy terapeutka poprosiła mnie, aby powiedziała czego konkretnie się boję, to jej opowiedziała, że ataku lęku, paniki, bólu itp.. No to przerobiłyśmy kilka strategii. Jak przychodzi lęk to robię to i to i to ....okazuje się, że mam wszystko przerobione i znam strategie radzenia sobie, a mój problem jest trochę na wyrost. Okazało się że tak naprawdę to boję się wyciągnąć rękę po szczęście, które mnie spotyka, nie widzę jakie to szczęście, że mogę zrealizować jedno z moich marzeń. I chyba ma rację! Może jednak warto spróbować!
Nowa 118, tak jestem zodiakalną rybą z 5 marca.
Sluuu, ja wiem, że bez wsparcia trudno jest podejmować decyzje "finansowe" o kredycie itp..., ale ja na początku swojego dorosłego życia wynajęłam takie dziadowe mieszkanie na strychu, było okropne, ale było tanie, no i byłam wolna, chociaż nie było łatwo... Odliczałam pieniążki do kolejnej wypłaty i dzieliłam na kupki: na opłaty, na jedzenie, ale z czasem los się do mnie uśmiechnął i dostałam kilka dodatkowych zleceń i jakoś poszło... Myślę, że w domu nigdy nie będziesz miała spokoju, bo ludzie dorośli(rodzice) rzadko się zmieniają. Kiedy powiedziałam na terapii, że moja mama mnie traktuje gorzej niż resztę rodzeństwa, to się dowiedziałam, że takie jej prawo, widocznie tak ma, ale przecież nie wyrzuciła mnie do śmietnika, tylko się mną zajmowała jak byłam mała... Niezłe co?... Była tak oburzona, że dopiero po kilku tygodniach zrozumiałam, że kobieta ma rację, tylko ja tego nie potrafię zaakceptować i mamie odpuścić, trzymam tę złość i jak nie odpuszczę to pęknę z tej złości a mama i tak się nie zmieni. Trochę taki bełkot tu zapuściłam, a prosto chciałam powiedzieć: Spróbuj zapomnieć, może nawet przebacz i buduj swoje życie sama, nie daj się dłużej wykorzystywać ! Ja próbuję, choć nie zawsze mi wychodzi. Dlatego polecę do tej Lizbony, niech się dzieję co chcę! Miłego wieczoru i dobrej niedzieli dla wszystkich, jeszcze raz dziękuję za wsparcie
1 370 2014-03-01 20:59:18
888to życzę udanej spokojnej podrózy bez lęków powodzenia
1 371 2014-03-01 21:03:12 Ostatnio edytowany przez nerwuska23 (2014-03-01 21:11:11)
Witam wszystkich cieplutko.
Ja dziś miałam strasznie dziwną przygodę z samopoczuciem.Pojechaliśmy z mężem nad wodę-tam długo spacerowaliśmy...w sumie chodziliśmy około 3 godzin ? (nóg nie czuję) czułam się rewelacyjnie.Słonko świeciło,.cieplutko- aż miło.Nagle poczułam się tak dziwnie,że nie potrafię tego nawet opisać,dosłownie w minucie moje samopoczucie obróciło się diametralnie o 360.st.Silny lęk,zawroty głowy,ucisk w przełyku sztywność ciała...ręka mi nawet zdrętwiała ,nie mogłam iść prosto. było mi dziwnie słabo.-.nie potrafiłam utrzymać równowagi.Myślałam,że zemdleję i nie dojdę do samochodu ![]()
Takie uczucie trzymało mnie może z pół godz.zażyłam tabletkę w (samochodzie ) wróciliśmy do domu i poczułam się o niebo lepiej...położyłam się do łóżka( zasnęłam) wstałam znów z bardzo dobrym samopoczuciem.
Nie wiem,co to było,czym ten atak był spowodowany?
Tak sobie myślę? czy to nie skutek tabletek,które teraz zażywam "Propranolol" czytałam gdzieś,że podczas zażywania tych tab.można przez jakiś czas mieć skutki uboczne,po czym to ustępuje.Bądź sprawy hormonalne (czekam na @) albo jedno i drugie jednocześnie.,wywołało taki atak...
dłuuugo nie miałam takiego czegoś.
Poza tym w porządku.Miłego,spokojnego i cieplutkiego wieczorku życzę :-)
8888-również jestem zodiakalną rybką ;-) nasz znak oznacza,że jesteśmy bardzo wrażliwe i delikatne...może dlatego nam trudniej to wszystko ogarnąć. Wierzę,że będzie dobrze..Trzymaj się -;)
1 372 2014-03-01 21:08:13
witajcie zalęknione nerwuski..do których ja też się zaliczam,mimo iz stuknęła mi 50! Z nerwami i lękami trudno sobie poradzic,ale można wprawiając się w ruch np.joga,taniec..kto co lubi i najważniejsze mieć chwile na wyciszenie organizmu! ja po wielu przykrych doswiadczeniach mam swoją własną metodę na wyciszenie..mówie pomyślę o tym jutro i gonię po lesie o kijkach do zmęczenia,potem do domku na coś dobrego..muzykę,film lub książkę..a jutro znów zaświeci słońce..moje wewnętrzne..optymistyczne! A wierzcie mi powodów do lęku mam co niemiara!pozdrawiam wszystkie zalęknione i przerazone życiem..trzeba umieć patrzeć z lotu ptaka i uniesioną głową a życie staje się znośne i nawet przyjemne a inteligentni ludzie ponoć nigdy się nie nudzą-Ewita!
1 373 2014-03-01 21:14:31
witaj ewitko-ale czasami jak się ma tak silny lęk to naprawde jest cięzko gdzie kolwiek wyjsc
1 374 2014-03-01 21:15:46
no hej nerwuska ja miałam też masakryczny dzien jednej chwili tak się zle poczułam że myslałam ze pojade na pogotowie masakra
1 375 2014-03-01 21:17:43
nerwuska a ten propranolol bierzesz codziennie bo ja go miałam ale piłam tylko wtedy kiedy serce szalało
1 376 2014-03-01 22:30:36
O tak, to byl bardzo ciezki dzien, widze ze nie tylko dla mnie...
Czesc Ewita
wspominalas o tancu i jodze, ktore uwielbiam. Problem w tm ze kiedy jest gorzej to nie mam sily sie do nich zmotywowac. Teraz nad tym pracuje.
Mialam dzis przygotowac referat na poniedzialek, opracowalam 3 strony na 8... wiem, powinnam sie cieszyc, ze od dwoch tygodni w koncu udalo mi sie do tego siasc, ale trudno mi wykrzesac te satysfakcje.
Btw poniedzialku mam pewien problem, w sprawie ktorego chcialabym sie Was poradzic: na sama mysl o tych zajeciach (a raczej o kobievie, ktora je prowadzi) ogarnia mnie wscieklosc i lek jednoczesnie. Nie jest jakos surowa, jest dosyc bezczelna i nietaktowna, ale wyjstkowo dziala mi to na nerwy. Perspektywa tych zajec meczy mnie juz od srody (mam je co 2 tygodnie), ipojecia nie mam, jak sobie z tym poradzic? Moglybyscie poradzic mi cos w tej sprawie?
Dodam tylko, ze myslalam o wzieciu z soba hydroksyzyny na wszelki wypadek, ale nie wiem, czy to najlepszy pomysl...
1 377 2014-03-02 00:16:39
nerwuska a ten propranolol bierzesz codziennie bo ja go miałam ale piłam tylko wtedy kiedy serce szalało
Tak Bożenko-mam go brać codziennie,ponieważ on równie z uspakaja i co ważne,jest przeciw-lękowy.Mam brać 1 do 2 tab.dziennie po 10 mg-więc dawka najmniejsza,z powodu ciśnienia.
1 378 2014-03-02 13:09:21
Witajcie moje kochane....
No i urodzaj mamy na...rybki...już wiem czemu, tak się dobrze tu czuję i spotykam pokrewne dusze ,z podobnymi problemami i doskonale się rozumiemy...
8888 i nerwuska...też jestem zodiakalną rybką...z 6 marca.....
Dobrego dnia,życzę wszystkim.
1 379 2014-03-02 13:26:48
8888 masz rację chyba czas się odciąć. No i moja mama nie jest aż takim potworem, ale sama wychowała się w patologii i nie mogę oczekiwać od niej zdrowego podejscia.
nerwuska- atak miał najprawdopodobniej związek z wysiłkiem fizycznym. Choroba chce zostać, a ty dalas organizmowi dużą dawkę endorfin. Kilka godzin nie mogla sobie spokojnie egzystować, więc jak tylko jej się udało to nadrobila niedosyt. No ale z każdym wysiłkiem jest coraz słabszy spadek, więc polecam częste aktywności.ja też po zajęciach mialam takie spadki i tendencja jest ku coraz mniejszym odreagowania ????
buzi buzi dziewczyny
1 380 2014-03-02 17:51:40
no hej wszystkim jak zdrówko dzisiaj u mnie nie najlepiej buziaczki
1 381 2014-03-02 19:03:33
Cześć dziewczyny.
nerwuska23- no właśnie to jest najgorsze w naszej chorobie, że nie wiadomo kiedy zaatakuje. Ja mam tak bardzo często , jest dobrze i nagle atak, bijące jak oszalałe serce, strach biorący się nie wiadomo z czego, sztywność mięśni aż do bólu. Trudno mi wtedy opanować myśli ,wszystko widzę wtedy w czarnych kolorach ,szukam wtedy intensywnie czegoś dobrego w moich myślach co mogłoby odciągnąć mnie od tych złych myśli i przywrócić równowagę umysłu i ciała. I sama już nie wiem czy rozmawiać z moją doktor o zmianie leków , czy to ma sens? Już tyle brałam tych leków ,różnych i dalej to samo.Tak gorzej to jest od 1,5 roku. Kompletnie nie mogę się pozbierać. Niby pracuję , robię co do mnie należy, kocham, żyję , ale wciąż nie mam komfortu psychicznego, bo zawsze może zaatakować w najmniej odpowiednim momencie. Kiedy to się skończy?????
1 382 2014-03-02 19:21:08
Witam! Jestem tu pierwszy raz.Od półtora roku walczę z nerwicą lękową .Z początku szukałam przyczyn dziwnych i dokuczliwych objawów które zaczęły zatruwć mi życie (zawroty głowy bujanie kolysanie ucisk w klatce piersiowej osłabienie strach lęki itp) Długo trwało zanim doszlam do tego że to objawy nerwicy.Właściwie uświadomił mi to dopiero psychiatra do którego poszłam na samym końcu mojego kolędowania po różnych gabinetach lekarskich ponieważ podejrzewałem u siebiewszys itko chyba tylko nie nerwicię.No i właśnie zaczęłam leczenie i niestety na samym początku jeszcze większy koszmar.Biorę od trzech dni escitalopram i mam chyba wszystkie możliwe objawy uboczne ledwie żyję(nasiliły się zawrotyuczucie bujania nie do wytrzymania brak apetytu zmęczenie) krótko mówiąc dogorywam leżąc i powtarzam sobie że dłużej nie wytrzymam.Są tu osoby które napewno mają większe doświadczenia w leczeniu tymi lekami.Będę wdzięczna za rady i Wasze doświadczenia.
1 383 2014-03-02 19:51:15
Będę wdzięczna za wszystkie opinie.Żyję znwu w totalnym strachu i tracę nadzieję .>:)
1 384 2014-03-02 20:19:12 Ostatnio edytowany przez kasiuniunia (2014-03-02 20:19:46)
Cześć mar63 niestety nic mi ten lek nie mówi moje objawy są podobne do Twoich biorę rano afobam ale popołudniu kiedy przestaje działać i nie znajdę sobię zajęcia to objawy zaczynają wracać. Sama nie wiem co dalej, ale trzeba z tym jakoś żyć. Teraz także nie czuję się dobrze słaba i zmęczona.
1 385 2014-03-02 20:22:13 Ostatnio edytowany przez nerwuska23 (2014-03-02 20:23:39)
Witam !
leki bierzesz od trzech dni,więc czego oczekujesz?
Jeśli jest to lek przeciw-depresyjny,to raczej jeszcze nie ma działania..ponieważ te leki,zaczynają działać od 2 do 3 tygodni.Druga sprawa,-są leki,które mogą działać jakiś czas odwrotnie i nasilić objawy,po czym wszystko wraca do normy.Ja po zmianie leku,do dziś mam milion odczuć...raz jest dobrze,lepiej,super,źle i tragicznie.
Mój lekarz zawsze mówi,że to czy tabletka działa, zależy również od nas-naszej psychiki oraz nastawienia.
Ja np.już nie czytam ulotek,jak czytałam,to miałam wszystkie skutki uboczne.(PSYCHIKA ROBI SWOJE)
Uważam.że za krótko bierzesz ten lek,by mówić czy ci pomaga czy też nie-jestem pewna,że lekarz powiedział by ci to samo.Tabletce trzeba dać czas,aby się wchłonęła do organizmu.
1 386 2014-03-02 20:29:48
witajcie nerwuski;))
sluuu bardzo mi przykro z powodu pieska:(( nigdy nie miałam psa, ale słyszałam że strata takiego przyjaciela bardzo boli:( trzymaj się:)) a może ten smutek warto zastąpić nowym przyjacielem?? co Ty na to????
mój dzień, a właściwie cały tydzień był zlękniony:(( nie czuję się za dobrze, łapie mnie dół;((( wiem że to przez terapię, ruszamy-a raczej "szarpiemy" tematy, które bardzo bolą i stąd "wyuczona" obrona lękiem:((( czasami myślę że już nigdy nie będzie dobrze, czuję że przegrałam, brakuje mi wiary i nadziei.....
1 387 2014-03-02 20:35:56
8888 a może warto zaryzykować ten wyjazd??? może właśnie to jest ten czas by zrobić ogromny krok naprzeciw tej "wiedzmie"????
pamiętam jak brat zamówił mi bilet na samolot, myślałam że będę wymiotować ze strachu.... na szczęście nie wymiotowałam, bo chęć zobaczenia innego kawałka świata no i lot samolotem były moim marzeniem.... udało się.... franca mnie nie pokonała wtedy..... to ja ją pokonałam i kurczę to był nie lada wyczyn, to dopiero była stresują sytuacja, a jednak dałam radę.... przyszło mi do głowy właśnie że teraz źle się czuję, choć tak naprawdę nic takiego się nie dzieje, łamią mnie wspomnienia.... hmmmm...... przeszła przeze mnie radość i przez chwilę wróciła wiara że DAM RADĘ!!!!!!
lubię takie myślenie;)))))
1 388 2014-03-02 20:36:07
Wieczoru miłego,.....dobrze się czuję...jestem zadowolona z mijającego dnia.Dobrej Nocy.
1 389 2014-03-02 20:55:08
Dzięki za odpowiedź.Zdaję sobie sprawię z tego że trzeba dać lekom czas na zadzialanie ale w najczarniejszych snach nie przypuszczałam że skutki uboczne będą tak nasilone i trwać tak długo.Nie wiem czy dam radę to przetrzymać.Raz wstępuje we mnie trochę optymizmu to znowu po chwili czarne myśli.
1 390 2014-03-02 21:28:23
witajcie nerwuski! chce podzielić się moimi doswiadczeniami z lekami psychotropowymi!Z10 lat temu brałam rudotel,przeciwlękowy przez ok.rok,ale zmusiła mnie do tego sytuacja rodzinna-rozwód i paznokcie obgryzane do krwi,w pracy byłam senna,rozdrażniona,nieobecna..koszmar,czekałam tylko na czas kiedy znów łyknę lek i odlecę.Pamiętam dzień gdy leku zabrakło,niesamowita noc wędrujacych nóg,arytmie,poty..powiedziałam nie..idę na terapie!Jeśli w waszej miejscowości jest możliwosć terapii grupowej warto uczestniczyć! U mnie przełożona bardzo mi pomogła,bo urywałam się w czasie pracy na 2 godz.i w domu o tym nie wiedzieli..i po usłyszeniu historii innych nerwusek i nerwusów oraz fajnych ćwiczeń przestałam brać leki wyciszyłam sie,zainteresowałam jogą,kijkami-ostatnio-formą relaksacji bez prochów,czasami tylko jak wyjeżdzam i mam problemy ze snem to biorę coś na sen,a tak to boje się bo wiem jak ciężko te leki odstawić i jak łatwo wpaść w uzależnienie,a stany lękowe mogą wręcz nasilic sie.Mam też przyjaciółkę od serca i siostrę której zwierzam się ze wszystkiego i to działa jak seans u psychoterapeuty,też polecam bo wygadanie się i zrozumienie przez inną osobę jest też bardzo ważne.Jedynie gdy serce wyrywa się po stracie bliskiej osoby..ostatnio tragiczna śmierć ojca wtedy jakis signopam przez tydzień bo można oszaleć z bólu! to tyle porad od 50 l.ciotki Klotki_Ewity!
1 391 2014-03-02 21:48:03
Dzięki za odpowiedź.Zdaję sobie sprawię z tego że trzeba dać lekom czas na zadzialanie ale w najczarniejszych snach nie przypuszczałam że skutki uboczne będą tak nasilone i trwać tak długo.Nie wiem czy dam radę to przetrzymać.Raz wstępuje we mnie trochę optymizmu to znowu po chwili czarne myśli.
ja Cię doskonale rozumiem,ponieważ poniekąd sama przez to przechodzę,z tym że nie mam aż tak silnych skutków ubocznych-po prostu leki nie zawsze działają jakbym tego oczekiwała.Lekarz po zaledwie 3 dniach nie zmieni ci leku,jestem pewna,że powie ci to samo co napisałam,że masz dać "Czas" sobie i tej tabletce.Mój lekarz daje mi czas równy miesiąc i po czym pyta jak się czuję i wtedy decyduje,czy zmienić lek czy nie.No tak niestety jest.
1 392 2014-03-02 21:55:35
Do Bożenki 125! Bożenko postaraj sie o godzinke przyjemności codziennie dla siebie! Jeśli nie joga i taniec to..coś dobrego..np śledzik lub kawałek piccy i małe piwko..ja troche zajadałam stresy zwłaszcza jak mąż się bawił a ja prawie całą pensje wydawałam na opłaty,ale dla siebie też miałam chwilkę łakomstwa,a potem kino..ale to raz w miesiącu bo jestem grzeczną dziewczynka i też się musze nagradzać.Utul siebie jak małe dziecko i pozwól sobie na kaprysy,choć raz w miesiacu..pomaga!
1 393 2014-03-02 22:21:20
dzięki Ewitko może spróbuje bo czasami brakuje sił na to wszystko pa pa buziaczki
1 394 2014-03-02 22:25:04
http://fitness.wp.pl/multimedia/galerie/art1179.html
Poczytajcie kochani :-)
1 395 2014-03-02 22:58:21
Do NERWUSKI23. Właśnie miesiąc dla kogoś kto cierpi to czas niewyobrażalnie długi. To jest mój pierwszy lek tego rodzaju dlatego nie miałam pojęcia o tym że działają one w taki sposób.Z początku nieźle sięprzestraszyłam i już po pierwszej tabletce miałam dość.Myślałam że lekspowoduje koniec tej męki z nerwicą a tu siię okazało że to dopiero początek .Najtrudniejsze jest to że tak trudno się zmusić do jakiegoś działania są przecież obowiązki .W tej chwili najprostsza czynność to jak wejście na Giewont.U mnie występują przykre objawy w postaci bujania kołysania i wręcz szarpania w głowie a to powoduje że. pozycja. siedząca czy leżąca nie jest już odpowiednikiem odpoczynku .Tak bardzo chciałabym odpocząć wyspać się lub poprostu zwyczjnie rozluznić się.Takie proste. a tak skomlikowane.:-D
1 396 2014-03-02 23:10:35
mar63 : doskonale Cię rozumie , wiem co przeżywasz.. i wiem co to znaczy.. otóż przeszłam przez to samo, miałam identyczne objawy;/ wstawałam rano i chciałam spowrotem się kłaść, dokładnie tak jak piszesz problemy z wzięciem się za cokolwiek i ta bezsilność..ehh straszne to było, i to uczucie kołysanie, zawroty głowy, czułam się ciągle jakbym z windy wysiadła, jak na kacu, jak przy grypie sama nie wiem jak to określić.. miałam wrażenie, że podłoga jest miękka, , że sie przesuwa, rusza, ciężko utrzymać równowagę. Ja miałam jeszcze przez 2 tygodnie totalny jadłowstręn , nic nie mogłam w siebie wcisnąć , jadłam na siłę , szybko popijając wodą i jedzenie połykałam jak tabletki . Robiłam tak by nie paść z głodu;/ mogłam nie jesc całymi dniami tylko piłam. Ryczeć mi się chciało z mojej bezsilności. Bierz dalej leki, poczekaj aż zaczną działać, różnie ludzie reagują na leczenie, niektórzy szybko czują ulgę , inni muszą poczekać nawet kilka tygodni. Musisz uzbroić się w cierpliwość, jakoś przeczekać ten okres. Może pomyśl również o terapii. Głowa do góry!! zły czas na pewno minie. pozdrawiam
1 397 2014-03-02 23:45:05
gosiulka jest tak jak piszesz.Czytałam trochę o lekach przeciw-depresyjnych.Może być tak,że na początku wszystkie objawy się nasilaja,poza tym,sama jestem takim królikiem doświadczalnym.Jestem na leku "Citabax"
Na każdego ten lek działa inaczej..jedna osoba pisze,że poprawę odczuła już po paru tygodniach,inna po 4 miesiącach a jeszcze inna aż po 8.:/ ja również poprawę odczułam po dobrych paru miesiącach.Mój lekarz powiedział,że wszystko zależy od organizmu,oraz nasilenia depresji.
1 398 2014-03-03 00:07:04
GOSIULKA85 To jest wprost niewiarygodne jakbym czytała o sobie.Do tej pory myślałam że jestem sama że nikt inny nie ma takich problemów.Ją też nie mogę nic jeść każdy kęs rośnie mi w ustach.Mój lekarz kazał mi brać od razu dawkę 10 mg i myślałam że pierwszego dnia przejadę się na tamten świat .Mój organizm tak gwałtownie zareagował (dreszcze stan podgorączkowy nudności nasilenie objawów somatycznych które miałam wcześniej jadlowstręt -poprostu kumulacja).Po zmniejszeniu dawki część objawów odeszła. Do mnie długo nie docierało że mam nerwicę i nie przypuszczałem ze to tak poważna choroba a przede wszystkim że powoduje tak poważne dokuczliwe objawy fizyczne.Ja przeszłam przez wiele gabinetow lekarskich zanim trafiłam do.psychiatry. Chciałabym żeby starczyło mi cierpliwości bo chyba nie jestem zbyt cierpliwa.O psychoterapii też pomyślę bo trzeba by wreszcie zmienić nastawienie.Życzę zdrowia.
1 399 2014-03-03 09:05:10
Nowy tydzień, nowa szansa
Miłego dnia ![]()
1 400 2014-03-03 09:37:19
mar63- Hej, hej... escitalopram- dużo osób chwali, no a co dostałaś jako doraźny na start? Czy masz jeszcze jeden lek do tego Twojego?
Ja bardzo źle zareagowałam na pierwsze leki, objawy pogorszyły się o 200 %, zwaliły z nóg i miałam wszystkie objawy z ulotki (której masz nie czytać). U nas w rodzinie nie ma możliwości wprowadzania leku bez benzo, ja pół roku brałam z SSRI- pracowała, nie uzależniłam się itd. itp. Tylko wiem dobrze że większość psychiatrów, nie dale benzo, bo istnieje ryzyko uzależnienia, a oni boją się konsekwensji- wiec zależy na kogo trafisz.
1 401 2014-03-03 09:44:40
nerwuska23- Ty bierzesz citalopram, ona escitalopram- One są niemalże indentyczne, koncern chciał zarobić to wprowadził, niby udoskonalony cital, a tak naprawdę chciał wyciągnąć jeszcze trochę kasy. Tak, wiec jedziecie na tym samym wózku.
berenika51- Zmień lekarza. Jak już długo się u niej leczysz i nie masz komfortu i sama się zastanawiasz czy powiedzieć lekarce o zmianie leków. No w normalnym świecie, jeśli objawy wciąć są to się zmienia lek, ale to nie pacjent informuje o tym lekarza, tylko na odwrót. Co już przerobiłaś?
1 402 2014-03-03 10:10:36
Witam kochani :-)
U mnie dzień zaczął się b.dobrze,oby tak do końca.Noc była boska-wstawać się nie chciało.
Jestem tak wyspana i rozluźniona,że aż się boję co dalej,bo to tak piękne uczucie,oby trwało i trwało :-)
Wypiłam kawcię i myślę co tu dziś na obiadek zrobić?
Sluu kochana-już nie jestem na propranololu.Wróciłam do hydroksyzyny-oczywiści,po rozmowie z moim lekarzem.
1 403 2014-03-03 10:36:44
Witam.........................,poniedziałek pochmurny...durny...tak się czuję .....w miarę dobrze.... ale mam lenia...oby do końca dnia, udało mi się, stabilnie dotrzeć.Pozdrawiam.
1 404 2014-03-03 10:44:43 Ostatnio edytowany przez nowa18 (2014-03-03 10:47:53)
http://www.zielonydworek24h.sulejowek.com.pl/
, proszę Was wejdźcie na stronę......
http://www.zielonydworek24h.sulejowek.com.pl/index.php/forum/index
1 405 2014-03-03 12:04:44
mar63: ja też ciągle powtarzam, że nie umie wypocząć , zrelaksować się;p położyć się i po prostu obudzić się wypoczęta, a nie jak ja , wstawałam rano jak po zarwanych co najmniej 3 nocach ..doskonale Cię rozumie ale dobre wieści są takie , że na pewno poczujesz się lepiej, bierz te leki i poczekaj na skutek a na pewno nastąpi.. mi na nudności i jadłowstręt bardzo pomógł lek mirtor.. zaczął działać praktycznie z dnia na dzień ,a na moje lęki i niepokój afobam , brałam go doraźnie , też szybko działa..:) na działanie SSRI trzeba poczekać i na początku faktycznie czujesz sie 100 razy gorzej niż jak nic nie brałaś.. mi język drętwiał, suchość w ustach i do wc nie mogłam dojść . Az mi ciarki przechodzą jak wspominam ten okres brrr
A dla wszystkich taka wiadomość, że już prawie wiosna i słońce, którego nam brakuje, zobaczycie że to zadziała na Was pozytywnie:) Acha ostatnio ciągle słyszę o jakiś różnych dziwnych rzeczach, ostatnio kupowałam herbatkę w zielarskim mamie i paanie zachwalały grzyba tybetańskiego , sama poczytałam na ten temat no trochę mnie zaciekawił temat;p podobno kupuje się raz a później w domu sie hoduje;p ciekawe, ciekawe ... ma ktoś jakieś doświadczenia?? pozdrawiam Was kochani
1 406 2014-03-03 14:50:24
Witam wszystkich! U mnie czwarty dzień escitalopramu .Samopoczucie bez większych zmian.Rozmawiałam dzisiaj z moją lekarką i powiedziała żebym wytrzymała jeszcze trzy dni bo podobno po tygodniu jest już lepiej .No to naciskami zęby i wytrzymuję dalej .Swoją drogą ciekawa jestem czy po podwyższeniu dawki do 10 mg znowu nastąpi pogorszenie? Jak było u Was drogie panie ? Dzisiaj po trzech. dniach udało mi się wstać z łóżka i pójść po zakupy .SUKCES. :-D
1 407 2014-03-03 14:58:42
DO SLUUU. Biorę tylko escitalopram.To jest mój pierwszy w życiu ssri.Dlatego byłam w szoku że tak to działa.To nie ja chodzę po domu tylko moje zwłoki.:-)
1 408 2014-03-03 15:47:56
Gosiulko85 grzybek tybetański piła kiedyś dawno temu moja mama.Wygląda to jak taka porozrywana biała galaretka.O ile pamiętam zalewało się to mlekiem i zostawiało na dobę.Później przez sitko i gotowe do picia.Grzybek stale rośnie więc po jakimś czasie można kogoś obdarować.Podobno grzybek tybetański poprawia odporność i działa przeciwnowotworowo.Tyle pamiętam.
1 409 2014-03-03 17:40:36
Jak dasz radę to wytrzymaj. Jak nie niech dadzą ci na wprowadzenie benzo.
1 410 2014-03-03 19:26:36
Dobry wieczór wszystkim.
Nieludzko boli mnie głowa, ale spróbuję po dłuższej przerwie wejść na matę. Dałam radę z tymi okropnymi zajęciami, wzięłam ze sobą hydroksyzynę, tak na wszelki wypadek. Nie brałam jej w czasie zajęć, ale sama świadomość, że mam ją z sobą mi bardzo pomogła... Z jogą może też się uda ![]()
Pozdrawiam
1 411 2014-03-03 20:48:01
witaj Ewa118!fajnie że coś postanowiłaś,a teraz działaj konsekwentnie,medytuj,wyciszaj sie naturalnie,jeśli nie masz większych tragedii życiowych to nie potrzebujesz chemii i uwierz w to!powodzenia!Ewita
1 412 2014-03-03 22:27:14
Wiem, i wierze :-) po prostu mimochodem myslalam 'Wszystko gra, nic Ci sie nie stanie, to tylko zajecia. Jakby co mozesz wziac hydroksyzyne, ale nie musisz'. Wczesniej bylo 'ta baba to koszmar, jeszcze 3 godziny, sfiksuje, wszyscy to eidza, a ja nie moge nic z tym zrobic'. Czyli jest duzo lepiej ![]()
W nocy najciezej (zwlszcza gdy z roznych przyczyn nie mozna spac), dlatego spokojnej nocy zycze
1 413 2014-03-04 09:06:07
Witam kochani ![]()
Następna noc zaliczona do rewelacyjnych ![]()
Jestem wyspana,wypoczęta,i rozluźniona.Teraz piję kawcię i tradycyjnie myślę co na obiadek.
Za oknem niefajnie-pochmurno,chłodno i deszczowo ![]()
a co tam u was? jak zaczął się dzionek,i jaką pogodę macie kochani ?
1 414 2014-03-04 09:28:13
U mnie też kolejna noc zaliczona.Nie ma euforii ale dzisiaj spałam odrobinę lepiej.Piąty dzień leku i sama się dziwię że wytrzymuję ten koszmar.Najgorsze są poranki trzeba się zmusić do zjedzenia czegoś.Później jakoś już będzie.
1 415 2014-03-04 09:46:35 Ostatnio edytowany przez nowa18 (2014-03-04 09:51:11)
Dzieńdoberek....dziś mam w miarę pozytywne nastawienie,i tak też się czuję.Pomimo nieciekawej pogody.......Dobrego dnia życzę wszystkim i pozdrawiam.
Każdy z nas ma swoje miejsce w świecie ,niezależnie od roli, czy zajmowanej pozycji. Ważne jest, aby zająć należne nam miejsce w jak najlepszy sposób ,nigdy nie czując się zbyt małymi ,ponieważ każdy z nas jest wielki na swój sposób .
- Osho -
1 416 2014-03-04 11:06:09
Osho ^^ Niezwykły człowiek, chyba trochę za często o nim zapominam.
Noc, fajna, głupie sny, ale przespana. Dzień zapowiada się dobrze. Był rano silny ból głowy, ale przeszedł po naleśnikach z pomarańczami.
Miłego wtorku
1 417 2014-03-04 14:22:15
Ja dziś mam migrenę z aurą, masakra!
1 418 2014-03-04 14:56:11
sluuu- o Boże ale mi dałaś zadanie. U tej lekarki leczę się już parę lat. Na początku było nawet dobrze, dopiero 1,5 roku temu coś się popsiuniało.Najgorsze to ranki oraz noce kiedy mam zostać sama(czego nie odważyłam się jeszcze zrobić). No i powiem Ci jakie brałam leki. Najpierw trafiłam do neurologa, ale szczerze mówiąc już nie pamiętam jakie leki mi przepisał, później do psychiatry i zaczęło się; fluoksetyny czyli Bioxetin , Fluanxol i inne , następnie paroxetyny czyli Seroxat,Effectin,Arketis, Rexetin, Paroxinor i chyba jeszcze inne o których już nie pamiętam. Oczywiście żeby nie było wszystkie te leki brałam w różnych okresach. Do tych SSRI brałam również leki dorażne, czyli różne w różnych okresach:Tranxene, Xanax,cloranxen.afobam(od którego się uzależniłam i przestał działać a wyjść było trudno, ale udało się), hydroxyzynę, a teraz biorę chlorprotixen, paroxinor i betaloc zoc. Tak więc widzisz Sluuu, jestem weteranką nie tylko wiekowo ale i lekowo. Przeszłam różne fazy choroby i bardzo chciałabym aby wreszcie wszystko się ustabilizowało.Pozdrawiam, narazie pa
1 419 2014-03-04 14:59:19
mar63- jeżeli w loginie Twój rok urodzenia to witaj w klubie . Mój znak PANNA , też wrażliwe dziewczyny
1 420 2014-03-04 16:25:47
witajcie dziewczyny u mnie dzis raz lepiej raz gorzej buziaczki
1 421 2014-03-04 16:50:51
berenika51- hej, no to tak na dobrą sprawę przerobiłaś tylko paroksetynę (ja na niej jestem teraz) i fluoksetyne. Ja w pierwszym roku choroby szłam: sertralina, wenaflaksyna, i dopiero paro-która zaskoczyła przeciwlękowo, ale nie antydepresyjnie, no ale jak mam być szczera to wolę stany depresyjne niż lęki. Oczywiście chciałabym w końcu się całkowicie uwolnić, ale czas pokaże. No zmien lekarza, może nowy powiem "świeżości" coś da.
1 422 2014-03-04 17:02:55 Ostatnio edytowany przez nerwuska23 (2014-03-04 17:06:46)
sluuu- o Boże ale mi dałaś zadanie. U tej lekarki leczę się już parę lat. Na początku było nawet dobrze, dopiero 1,5 roku temu coś się popsiuniało.Najgorsze to ranki oraz noce kiedy mam zostać sama(czego nie odważyłam się jeszcze zrobić). No i powiem Ci jakie brałam leki. Najpierw trafiłam do neurologa, ale szczerze mówiąc już nie pamiętam jakie leki mi przepisał, później do psychiatry i zaczęło się; fluoksetyny czyli Bioxetin , Fluanxol i inne , następnie paroxetyny czyli Seroxat,Effectin,Arketis, Rexetin, Paroxinor i chyba jeszcze inne o których już nie pamiętam. Oczywiście żeby nie było wszystkie te leki brałam w różnych okresach. Do tych SSRI brałam również leki dorażne, czyli różne w różnych okresach:Tranxene, Xanax,cloranxen.afobam(od którego się uzależniłam i przestał działać a wyjść było trudno, ale udało się), hydroxyzynę, a teraz biorę chlorprotixen, paroxinor i betaloc zoc. Tak więc widzisz Sluuu, jestem weteranką nie tylko wiekowo ale i lekowo. Przeszłam różne fazy choroby i bardzo chciałabym aby wreszcie wszystko się ustabilizowało.Pozdrawiam, narazie pa
Nie ukrywam,że jestem w szoku,tą ilością leków które wymieniłaś
To podchodzi pod lekkomanię.
Czy lekarz miał problem z dopasowaniem leku? czy tak Cię faszerował?
Powiem wam kochane,że to również jeden z powodów,który mnie popchnął do leczenia prywatnego.Zauważyłam,że większość lekarzy Psychiatrów nie tyle lęczą swoich pacjentów,a faszerują.
leki które wymieniłaś sa strasznie silne...Chlorprotixen ,Xanax i afobam-słyszałam o tych lekach-są o przedłużonym działaniu.To ja jestem laik w życiu brałam 3 góra cztery rodzaje tabletek.Swoja drogą,mój lekarz stara się przepisywać jak najmniej i jak najsłabsze i najmniejsze dawki leku.
1 423 2014-03-04 17:39:25
Sluuu czy przy swoich lękach masz skoki ciśnienia? Ja coś nie mogę sobie z tym poradzić, rano najgorzej ale po dawce 0,25 afobam przechodzi, ciśnienie także, trochę już brak mi sił. Biorę go tylko raz dziennie jak długo on działa?
1 424 2014-03-04 17:44:48
Raczej mam uczucie ciśnienia i związany z tym ból głowy. Ja też wole prywatne wizyty, państwo czasami biorę sobie tylko jak mi się leki kończą. Nie mam leków na paro, ale mam somatyzacje, spadki nastroju, uczucie napiecia, sztywność mięśni. Leków od początku leczenia brak.
1 425 2014-03-04 17:56:24
Kasiuniunia-moja koleżanka jest na leku afobam.Z tego co wiem, to lek ten jest o przedłużonym działaniu- działa bodajże do 12-godz.Wiem,że ona brał go raz dziennie,przy silnej nerwicy.
Sluu-u mnie też lęki się cofają,lecz bardziej nerwica skupiła się na sztywności pleców,karku i ciężkiej głowie.
1 426 2014-03-04 20:16:04
Berenika51. Zgadza się to rok urodzenia .Znak to baran powinien być waleczny i ognisty a jest nadwrazliwy.
1 427 2014-03-04 21:16:13
nerwuska- ja też leczę się u prywatnego lekarza.No i niestety był i nadal uważam że jest problem z dopasowaniem leków dla mojego organizmu który jest bardzo odporny na ich działanie.Może spróbuje rzeczywiście zmienić lekarza. Przyznaję rację jednej z Was która powiedziała że tabletka
tak działa jak my jej na to pozwalamy.Czasem wystarczy jedna durna myśl i szlag trafia działanie tabletek.
1 428 2014-03-04 21:45:02
Bereniko,ja mam znów bardzo slaby organizm na tolerancję leków-wszystko działa na mnie od razu bardzo mocno.Heh czasem się w ogóle dziwie,że jestem na lekach.No ale tak źle tak niedobrze.Zawsze muszę mieć słabe leki i najmniejsze dawki.Może dlatego,że jestem nisko-ciśnieniowcem.
O lekach pisałam,że od nas zależy jak działają-no wiadomo,że nie zawsze-lecz przyjmując lek,musimy mu pomagać w jego działaniu.Takie słowa słyszałam od lekarza.
1 429 2014-03-04 22:17:09
Dobranoc nerwuski, myślę o Was ciepło.
1 430 2014-03-04 23:27:35
Dziękuję Dobranoc