netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

2 983 odpowiedzi750 502 wyświetleniazałożony przez Stokrotka84, 27.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Strony Poprzednia 1 … 19 20 21 22 23 … 46 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 301 do 1 365 z 2 984 ]

1 301

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hej kochaniutkie ...

Piszę do was dziś,ponieważ od wczoraj mam migrenę i są momenty,że mam wrażenie iż to moje ostatnie minuty na tym świecie.

Dziś przespałam cały dzień( z małymi przerwami) ból głowy nieziemski(kto choruje ten wie)

Poza tym czuję się dobrze.

rxx-wybierz się do innego lekarza,tak czytam i wnioskuję,że ten który przepisuje ci 6x dziennie jakiś nie skuteczny.Dawki kosmiczne,a ty czujesz się źle.

1 302

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Pytanie do tych ktorzy biora leki ssri j inne...czy wy tez macie takie duze zrenice? Czy to przejdzie? Boje sie, ze wyglądam jak cpunka..

1 303

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

rxxx-ty naprawde chłopie zmien lekarza bo to jakis swir  elii-a byłas gdzies u lekarza bierzesz  jakies tabletki  czy narazie radzisz sobie sama

1 304

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Myśka- norma z tymi źrenicami, ale ludzie nie zwracają na to uwagi, uwierz ;-)

Do wszytskich którzy mają lęki, a sa na lekach. Nie ten lek, kurcze nie rozumiem że trzymają Was na lekach, które nie usuwają lęku. Ja walczę z ubokami, ale lęków samych w sobie nie miałam od początku leczenia właściwym lekiem i nie bójcie się zmieniać lekarzy. Ja zmieniałam dwa razy,

1 305

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

staram sobie radzic ale nie daje rady powoli dzis znowu alkohol+asertin..... a kelaz przypisal 6 ale po2 co 5h

1 306

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Asertin biore dopiero 8 dni, Jezu mam nadzieję, ze mi sie polepszy, bo opadam z sil sad((

1 307 Ostatnio edytowany przez nerwuska23 (2014-02-25 00:12:44)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dobry wieczór smile

U mnie dzień spokojny.

rxx-moim zdaniem powinieneś zmienić lekarza,lub powiedzieć obecnemu co się z Tobą dzieje,ponieważ leki ci nie pomagają,bierzesz dość dużo a skutki marne.

Sluu każdy lek na każdego inaczej działa.Jednemu pomoże,drugiemu nie.Może leki,które ma rxx są skuteczne,lecz nie dla niego.lekarz nie wie co się z nim dzieje,ponieważ mu nie mówi,zamiast iść na wizytę,to chłop pije i pogłębia swoje  złe  objawy.Lekarz do domu nie przyjdzie...ech

1 308

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Nerwusko, ależ ja wiem że na każdego działają inaczej i właśnie o tym paplam. Jak działają źle to po co brać ten lek, można zmienić np.

1 309

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dzieńdoberek....

dobrego dni życzę...........

Tak bar­dzo sta­rasz się uciec od obaw, lęków i fo­bii, sku­piając się na eli­minac­ji strachu in­nych, że te­raz ku­lejąc czu­jesz za­pach ich spa­lin. A rząd ko­loro­wych tab­le­tek jest naj­większym przy­jacielem wątro­by, ser­ca i nerek. [z net...]

1 310

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

no hej dziewczyny z tymi lękami różnie tak jak ja nieraz niemam ze 2 tygodnie a nieraz mam ze 2 dni podrząd niewiadomo dlaczego może sobie sam człowiek przywołuje za dużo mysli o tym no róznie to jest i zależy jaką kto ma psychike u mnie dzisiaj straszny ból głowy a tu do pracy eh buziaczki  Rxx-wez się za siebie bo cię szkoda ile masz lat

1 311

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam ciepło, U mnie żadnych większych zmian. Jest dobrze. Przepracowałam weekend i było dobrze. Rano tylko problemy z rozkręceniem się! Wczoraj pomalowałam pokój na różowo, od razu weselej ... Mąż wrócił wieczorem z pracy a tu z brązowej sypialni, zrobiła się lekko różowa... nawet się ucieszył, a może uśmiał, ale powiedział, że jest weselej. Wiem, że to jakie mam życie zależy tylko ode mnie  i sama muszę się z tym uporać. Mam to szczęście mieć wsparcie jakiego nie miałam jako dziecko i to jest olbrzymi kapitał który chcę teraz wykorzystać.  Nie mam od paru dni lęków, za to głowa mnie boli i zęby - a tego jeszcze nie miałam. Tak dla pewności wybieram się jutro do dentysty. RXX - kiedyś pytałam Cię, co robisz oprócz brania leków, żeby sobie pomóc. Chodziło mi o konkretne rzeczy typu: próbuję ćwiczyć, spaceruję,  czytam książki, chodzę na terapię... nie odpowiedziałeś mi... za to piszesz, że popijasz leki alkoholem... Nie rozumiem o co ci chodzi, chcesz z tego wyjść ,czy w tym tkwić?..  My Tu wszyscy cierpimy, miewamy okresy lepsze i gorsze, ale się wspieramy. Jak możemy Ci pomóc, jak Ty to widzisz?... pozdrawiam Wszystkich i  życzę miłego dnia...

1 312 Ostatnio edytowany przez ewa118 (2014-02-25 17:00:20)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam wszystkich po przerwie.

Bywa dosyć źle, ale mam dużo więcej wsparcia od chłopaka (dobrze, że z nim długo pogadałam na ten temat, od wtedy jakoś tak się dobrze zmieniło - fajnie, bo on też tak na to patrzy smile), książka też ma sporo pomocnych rad. Niepotrzebnie powiedziałam trochę za dużo koleżance, nie wykorzysta tego, ale nie czuję się z tym dobrze. Irracjonalną fobię chyba udało mi się opanować. Najtrudniej jest się do czegokolwiek zmusić. Daję radę chodzić do szkoły, ale w pracy rozsypka, nawet zwykłe obowiązki domowe (chociażby zmywanie) to dla mnie wielkie wyzwanie.

Trzeba dalej ciągnąć ten wózek...

Pozdrawiam cieplutko smile

1 313

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

No tak , ja też nie rozumiem jak to jest, ale cieszę się bo 4 dzień pod rząd happy, ;-) myślę, ze zdrowienie będzie polegało na zmianie tych proporcji w większą ilość happy i mniej sad. ;-)

Tak się zastanowiłam co ja robię by było lepiej:
psychoterapia,
leki,
praca,
blog,
taniec,
nasza grupa wsparcia,
unikam alko,

A czego jeszcze nie robię:

pale slimki
czasami pakuję się w tarapaty uczuciowe,
Nie jem najzdrowiej,
ograniczyłam spotkania ze znajomymi,
nie podejmuję żadnych większych decyzji (mieszkaniowych itd.)
czasami jestem leniwa i niekonsekwentna (porządek, odkładanie pieniędzy)

1 314

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

hello, no,no ,no - imponująca wyliczanka. Nagroda nieunikniona. :-) lecę do garów, robię sałatkę z łososiem, pożarłabym czekoladę, ale nie mogę, to nic łosoś też dobry, a potem idę na spacer do lasu...pa,pa

1 315

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

8888
kiedys chodzilem na silownie basen do kina by  myslec  pozytywnie i lepiej sie czuc . jak wrucil lęk przed ludzmi wieczne poczucie ze tyje zle wygladam strasznie spadla mi samo ocena przestalem chodzic na silownie basen bo mam wrazenie ze wszyscy sie namnie patrza wrecz smieja sie zemnie sad   do lekazy boje sie chodzic i za kazdym razem przechodzic przez to samo wszystko od nowa opowiadac .... sad

1 316

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

U mnie byłoby okej,gdyby nie napadowe migrenowe bóle głowy sad

Sluu postaram się wymienić moje za i przeciw

- podjęłam leczenie ( W KOŃCU)
-nie palę,nie piję.
-przebywam między ludzmi
-chodzę na zakupy
-wyjeżdżam na prawie 4-mc.


negatywy ?

Czasem za szybko się poddaję ,,,tyle

Kurcze chyba nie jest tak źle.

rxx-po tym co piszesz,wnioskuję,że się nad sobą użalasz.Wiesz dlaczego? ponieważ super wszystko opisałeś i zdajesz sobie doskonale sprawę z tego co robisz...

1 317

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam, cieszę się, że odpisujesz. Popatrz na to co napisałeś: Kiedyś chodziłem itd...Kiedyś czułeś się lepiej, a teraz jest gorzej, ale żeby było lepiej to musisz robić coś dla siebie TERAZ - krok, po kroku ... Piszę musisz, bo wiem jakie to trudne, każdy z nas na tym forum to wie... Przeczytaj niektóre historie, jest ich tu mnóstwo i nikt nie ma lepiej, ani gorzej. Jesteśmy obdarowani nerwicą, depresją, lękami itp..
Pomagamy sobie, współczujemy, ale przede wszystkim wspieramy się w dążeniu do " wyzdrowienia". Najważniejsza jest jednak świadomość, że to co tu otrzymamy, to musimy "własnoręcznie" przerobić na swój osobisty użytek i sukces. Wiem, że to Cię teraz nie pocieszy, ale być może jeszcze nie raz będziesz zaczynał od nowa to samo. Ja byłam pewna, że drugi raz tego nie przeżyję, że to się już nie powtórzy, przecież 10 lat miałam spokój, a jednak się zdarzyło.. I znowu walczę. O co ? O siebie właśnie i dla siebie.  Miałam już kilku lekarzy i terapeutów, zaczynam za każdym razem od nowa opowiadać moją historię, ale w końcu zdałam sobie sprawę, że samo opowiadanie nic tu nie da, muszę się nauczyć słuchać i brać coś z tego dla siebie, nawet jeśli nie do końca mi się to podoba. Wiesz co mi powiedział jeden z terapeutów, kiedy powiedziała że nie chcę żyć... że to też wyjście, jeśli tego naprawdę chcę. Wyszłam od niego zła i zawiedziona, no bo przecież mi nie pomógł, a wręcz zachęcał mnie do samobójstwa, tak to wtedy zrozumiałam... Ale ja tak naprawdę wtedy zrozumiałam, że chcę żyć, ale tkwię w moim chocholim tańcu od tygodni, miesięcy unurzając się w niemocy i nieszczęściu.  Popatrz jakie to szczęście, że trafiłeś na to forum, tyle podobnych historii i ludzi chcących Ci pomóc. Bądź z nami i korzystaj z tego, co chcemy i możemy Ci dać! I tak od siebie na koniec chcę dodać. Życie jest jak moneta ma dwie strony. Jedna to branie a druga dawanie i musimy nauczyć się jednego i drugiego. Pozdrawiam i mam nadzieję, że znajdziesz  kolejny raz siłę i motywację aby odnaleźć  siebie, nawet gdybyś musiał opowiedzieć swoja historię jeszcze kilka lub kilkanaście razy...

1 318

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Ludzie jesteście niesamowici, tyle wykonanej pracy...uściski przesyłam i idę na spacerek.

1 319

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

8888 pięknie napisane tego potrzebowałam. Dzięki. smile

1 320

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

8888
dziekuje za wsparcie słowa otuchy poczucie ze nie jestem z tym wszystkim sam . ja  raz na wizycie u pani doktor psychiatryczki  uslyszalem od niej ze rozmawiala na moj temat z inna psychiatryczka co wczesniej bylem ze jestem ciezkim pszypadkiem mam ciezki charakter  i zyczy mi powodzenia w leczeniu .  wtedy wykonczyla mie psychicznie bardzo dotknely mie jej slowa tak bardzo ze przez 3miesiace nie chodzilem do lekazy ale pozniej zaczolem chodzic znowu i tak chodze do jednego 8miesiecy .

1 321

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
rxx napisał/a:

8888
dziekuje za wsparcie słowa otuchy poczucie ze nie jestem z tym wszystkim sam . ja  raz na wizycie u pani doktor psychiatryczki  uslyszalem od niej ze rozmawiala na moj temat z inna psychiatryczka co wczesniej bylem ze jestem ciezkim pszypadkiem mam ciezki charakter  i zyczy mi powodzenia w leczeniu .  wtedy wykonczyla mie psychicznie bardzo dotknely mie jej slowa tak bardzo ze przez 3miesiace nie chodzilem do lekazy ale pozniej zaczolem chodzic znowu i tak chodze do jednego 8miesiecy .

Chodzisz do Psychiatry tyle samo co ja.

Powiem szczerze,że ja czekam wręcz na każdą wizytę ponieważ wychodzę  z gabinetu ZAWSZE podbudowana i pozytywnie nastawiona,,,lekarz zawsze mi wyjaśni wszystko tak,że od razu czuję się lepiej.Takie słowa sa dla mnie bardzo pomocne.

1 322

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witam dzien jakos zleciał życzę wszystkim miłej spokojnej nocki

1 323

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam serdecznie, jadę dzisiaj do dentysty ufff.......trzymajcie kciuki.
Sluuu, czy aby nie nazbyt surowo siebie oceniasz? lenistwo, niekonsekwencja - też to mam, bo kto nie ma ...
Ewa 118, super sobie radzisz jak na początek jestem pod wrażeniem...
RXX - twój ruch, twoje zdrowie w twoich rękach. Super, że chodzisz do lekarza. Bierz z tych wizyt jak najwięcej, wszystko co może Ci pomóc, bo po to tam chodzisz. Lekarze to też ludzie. Dają tyle ile mają, nic ponadto. Brak profesjonalizmu, kultury, etyki itp., po prostu się zdarza, ale jest jeszcze wielu dobrych fachowców do których warto się udać. Walcz o siebie, bo nikt inny tego za Ciebie nie zrobi. Trzymam kciuki i pozdrawiam. Miłego dnia wszystkim życzę!

1 324

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam ciepluśko.I chyba na razie tylko tyle.Pamiętam o Was  i zaglądam.Sorki nie zawsze mam wenę pisać.Cieszę się że mogę być tu z Wami....

Nerwica jest zawsze substytutem uzasadnionego cierpienia. C.G. Jung

1 325

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam was kochani bardzo cieplutko.

Ciężko mi dziś określić jak się czuję,ponieważ jestem tak przeziębiona,że kaszląc się po prostu duszę sad wczoraj nawet nie mogłam zasnąć.Dziś chyba sobie poleżę...obiadek już przyszykowałam rano-tylko dokończyć,,teraz kawkę popijam.

8888- ja dziś trzymam kciuki za Ciebie,ty jutro za mnie ponieważ też mam wizytę u stomatologa.

1 326

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witaj nerwuska -ja też niewiem sama co mi dzis dolega ogólnie jestem jakas roztrzesiona wszystkie kosci mnie bolą  trzymaj się nerwuska i zdrowiej 8888-powodzenia u dentysty miłego dzionka wszystkim życze

1 327

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Ale się zmówiłyśmy ja u dentysty byłam w poniedziałek. Dla mnie to duży stres- wolę ginekologa hehe. Ale za to po wizycie czułam się super do samego wieczora. Od wtorku niestety dużo gorzej. Myślę że zajęłam myśli bólem fizycznym i psycha uspokoiła się trochę, powinnam jednak zacząć biegać ile tchu aby bolały mięśnie, tylko ciężko się zmobilizować. I jeszcze boję się schudnąć mam 180 wzrostu i 66 wagi. Pewnie jestem tu najwyższa to też był jeden z moich kompleksów. Kiedyś biegałam jak wściekła byłam najlepsza jeździłam na zawody ach kiedy to było.

1 328

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

hej
dzis jest w miare ok asertin dawkuje jak lekaz zalecil tylko mam wachania nastroju i to wstretne poczucie ze tyje zle wygladam niska samo ocena i nie wiem jak sobie z tym radzic pozdrawiam milego dnia

1 329

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

mam 182 i waze 74kg  boje sie nawet wejsc na wage a wszystko zaczelo sie umnie od tego jak schudlem z 120 do 74 sad

1 330

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Cieszę się że chociaż jeden facet tutaj jest wyższy 2 cen. Myślę że z Twoją wagą nie jest tak źle. Chyba lepsze to niż 120. Trzymaj się rxx będzie dobrze.

1 331

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

8888- nie wiem czy oceniam siebie surowo, zależy do kogo się odnieść.
rxx- no to ważysz bardzo mało i idź do psychologa jeszcze, warto.
kasiuniunia-moja Ty żyrafko ;-) fajnie, możesz patrzeć na innych "z góry" ja jestem niskopodłogowcem 163 cm

Czuję się kolejny dzień dość dobrze, trochę mam takiego sztucznego optymizmu, ale to chyba z dużej dawki serotoniny w moim zmęczonym lekami mózgu. No nic ale uśmiecham się. Co do lenistwa to odkąd jestem na lekach, to po pracy wracam do domu i najchętniej poszłabym spać. Pozostaje mi zmuszanie się do różnych czynności.

Paskudne zaburzenia emocjonalne, aż strach myśleć że dam dziecku to w żyłach, jeśli w ogóle dziecko urodzę.... oczywiście.

1 332

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

rxx , hej, sorki , że tak pisze ale za przeproszeniem Ty chyba oszalałeś;p przecież Ty musisz być mega chudy... tak mało ważysz , mój mąż ma 184 cm wiec podobnie jak Ty i wazy 80 kg i jest bardzo szczupły;p Głupot  sobie nawymyślałes i tyle, przestań sie zadręczać wagą bo naprawdę wazysz mało według mnie;p weź sie chłopie w garść i przestań  (wiem , że to łatwo tak powiedzieć) bo nie masz najmniejszych podstaw do twierdzenia, że jestes gruby..

pozdrowionka dla Was wszystkich

1 333

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

hej
dokładnie łatwo powiedziec ale ciezko przestac tak myslec .... . ja nawet boje sie wejsc na wage
;(

1 334

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Czegoś tu nie rozumiem rxx myślałam że martwisz się iż jesteś za chudy. A Ty martwisz się tym że nadal sądzisz iż jesteś gruby?

1 335

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

tak dokładnie nie radze sobie z tym juz wogole jak by były wemnie 2 osoby . ta normalna widzi ze schudlem chodzby jak ogladam stare ubrania ale przegrywa psychiczna walke z 2 ktora caly czas  ryje mi glowe ze jestem gruby ;(

1 336

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
rxx napisał/a:

hej
przez jakis tydzien bylo ok zaczolem nawet probowac jejsc normalnie bralem leki a od wczoraj znowu schiza ze tyje jestem gruby a szczegolnie zalonczylo mi sie ze mam gruba dupe i nogi  itp .......  to jest chore :-(  jak panowac nad tym poradzcie cos prosze

No juz sama nie wiem kasiuniunia o co w sumie chodzi;p ja czytałam powyzszy wpis i wydaje mi sie ze to  obsesja na temat odchudzania... Kochany rxx musisz siebie zaakceptować , to najważniejsze, moim zdaniem ważysz ok i na pewno wyglądasz bardzo dobrze.. Może masz małe poczucie własnej wartości a na pewno jesteś osobą wartościową, uparłeś sie na swoją wagę co doprowadza Cie do  stanu w jakim sie obecnie znalazłes..moim zdaniem nie powinneś brać takiej ilosc tabletek jak obecnie , otóż jestem w szoku  ze ktoś kazał Ci brać 6 tabletek no jakas masakra, a jak sie uzaleznisz od takiej dawki to dopiero będzie ;/ Po pierwsze zmien tego debila, który każe Ci wcinać tyle tych tabletek, chyba on sam potrzebuje jakiejś pomocy . Po drugie zapisz sie na jakąś terapię do psychologa, Ty potrzebujesz rozmowy, zainteresowania ale nie takiego które otrzymasz tu w necie tylko w 4 oczy , żeby ktoś Cie wysłuchał i dał dalsze wskazówki. Moim zdaniem zapędzasz sie w jakieś błedne koło , jeszcze faszerując sie taka ilością tabletek a chyba musi Ci ktoś duużo wytłumaczyć. Po drugie znajdź sobie coś co Ci sprawia przyjemność, nie wiem pływanie, czytanie, spotkania ze znajomymi itd, wychodź wiecej do ludzi, staraj sie pokazać samemu sobie , że na to Cie stać, że masz w sobie siłę aby pokonać własne myśli. Powodzenia i nie daj się swojej wyobraźni chłopie.

1 337

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

własnie brak mi siły by pokonac te myśli  by walczyc z nimi sad

1 338

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

hej Wam u mnie jakoś leci, troszkę się pogorszyło ale to nic próbuję dawać radę i jakoś to idzie pomalutku. wiecie co jest najgorsze to że jak się coś wali to lęki wracają, choć wydawało się że uporaliśmy się z nimi(bo długi czas było prawie normalnie)- mam tu na myśli np. jak robię zakupy z mężem to czasami jest ok a czasami nie:( dziś tak było, oblewały mnie poty, nogi sztywne jakbym miała ze szczerego złota no i ta chęć ucieczki..... nie uciekłam.... ale i tak nie jestem zadowolona:( echhh czasem mam wszystkiego dość....

1 339

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Ja zmagam się z nerwicą lękową- śmierci lub nagłej choroby mojej lub moich bliskich.
Ciągle myślę o tym, po co kupować auto, po co się tyle uczyć, jak zachoruje i to wszystko co osiągnęłam pójdzie na marne, bo i tak wyląduje w piachu...
Ciągle przeglądam jakieś statystyki zachorowań, na białaczki, chłoniaki, ziarnice, raka jelita, płuc, czy piersi.
Nie było dnia, gdzie o tym nie myślałam...
Moje obawy są po części dlatego, ponieważ moja mama zmarła po 2 latach walki  z chłoniakiem, miałam wtedy dopiero 16 lat!
Mija już prawie 6 lat od śmierci mamy, a ten nagły atak nerwicy zaczął się od października 2013r. gdy obejrzałam w TV o dziewczynce chorej na białaczkę, strasznie się tym przeraziłam i lęk pozostał do dziś... sad
Nie wiem, jak inni ludzie potrafią się cieszyć z życia, jak mogą za chwile zachorować, po co budują domy, jak mogą zostawić męża z kredytem itd.
Myślałam o psychologu, lecz nie wiem, co miałabym u mówić, że boję się choroby nowotworowej?
To śmieszne...;/ inni mają myślę bardziej skomplikowane powody niż hipochondria sad

1 340

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam, ząb usunięty - noc nie przespana. I do tego jeszcze kobiece dolegliwości, chyba z wrażenia wcześniej... Nerwuska 23,  trzymam kciuki dzisiaj ja za Ciebie. Da się przeżyć, nałykałam się przeciwbólowych i wyglądam jak zombi, ale trzeba było go usunąć, mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. miłego dnia życzę wszystkim

1 341

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Paola witaj, żeby sobie pomóc udaj się na wizytę do psychiatry, opowiesz mu o swoich objawach i o tym co Cie trapi, na pewno spróbuje Ci pomóc, być może lekami ale na pewno psychoterapią. nie trać czasu udaj się na wizytę i pomóż sobie jak najszybciej!!!!

1 342

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Paola, witaj. Wszyscy czasami myślimy, że to, co nas przeraża jest śmieszne, głupie, niedorzeczne itd. Jakiś czas temu (w wyniku obejrzenia "Black swan") miałam chorą wizję, że wyrastają mi pióra na plecach. Strasznie mnie to brzydziło, zwłaszcza takie małe, czarne, sztywne podstawy, jak zarost u mężczyzn - na męskich twarzach mnie to nie brzydzi, ale na moich plecach i na ramionach co innego. Histerycznie się drapałam, ciągle prosiłam chłopaka, że sprawdził czy czegoś nie mam. W pewnym momencie przeczytałam, że "pomimo, że moje zachowanie wydaje się głupie i śmieszne, wcale takie nie jest. Moje reakcje są objawem zaburzeń lękowych." To zdanie mnie uspokoiło, nawet gdy w wyniku tego wyobrażenia mam paskudne dreszcze i skurcze mięśni na plecach.

Polecam psychiatrę, z pewnością z nim będzie Ci zdecydowanie łatwiej przejść przez to piekło smile

Całą resztę gorąco ściskam, zwłaszcza w ten wiosenny dzień smile

1 343

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Cześć dziewczynki.
Ostatnie dwa dni jakaś zamulona jestem, czuję się gorzej.Wewnętrzne trzęsawki mnie trzymają.
Paola-  ja też tak miałam jakiś czas. Dopiero od kilku tygodni trochę zapanowałam nad tym. Najbardziej przeraża mnie jak przewiduję rozpacz moich dzieci , gdy umrę. Moje dzieci są już dorosłe, ale jesteśmy bardzo związani ze sobą i ja widzę jak bardzo przeżywają , gdy coś tam dzieje mi się. Boję się aby im się nic nie stało, nie chcę aby cierpiały z mojego powodu .
A ja wiem jak to wygląda.......5 m-cy temu odeszła moja mama na zawsze, a ja nie płakałam , tylko wszystko tłumię w sobie. Tak bardzo chciałabym się wyryczeć.

1 344

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Cześć...

To warto posłuchać,ciekawe informacje...


http://tagen.tv/vod/2014/02/organizm-cudowny-lekarz/

Pozdrawiam cieplutko.

1 345

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam kochani :-)

U mnie dziś dobrze,nie narzekam.

8888 przeżyłam dzisiejszą wizytę u stomatologa.-miałam borowanie( bez znieczulenia) i zakładane licówki.

Równa godzinę siedziałam z otwartą paszczą hehe i finał taki,że boli mnie szczęka i kark smile poza tym jest dobrze,

miłego i spokojnego wieczorku wam kochani życzę i buziaczki :-***

1 346

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam ciepło, u mnie niestety nie najlepiej po wyrwanym zębie nadal utrzymuje się ból szczęki i potwornie boli mnie głowa. Była trochę przeziębiona, może to się jakoś nałożyło...
Mój mąż zrobił mi niespodziankę i kupił bilety na lot do Lizbony, wszystko już załatwił i opłacił, wylot we wtorek, a ja jestem przerażona. Nie wiem czy dam radę od prawie 3 lat odkąd mam nawrót choroby wyjeżdżałam najdalej do Niemiec i to samochodem, żeby móc zrobić postój kiedy i gdzie chcę. To ma być mój prezent urodzinowy. Wylot we wtorek, a ja się nie cieszę , tylko boję, że nie dam rady...
Co robić poradźcie proszę.. W nocy oprócz bólu znowu pojawił się lęk, pewnie po tej wiadomości...pozdrawiam...

1 347

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dzieńdoberek.
8888...wszystkiego dobrego z okazji urodzin,rozumiem że jesteś zodiakalna rybką?
który marzec?
Wiem co przeżywasz,dasz radę.
Zobaczysz ,jak miło będziesz wspominać i ....duma będzie Ciebie rozpierać,, bo pokonałaś lęk......
Pozdrawiam wszystkich cieplutko.
..masakra z tymi zębami...na razie mam spokój.ale nieraz przeżyłam ból zęba
,i następstwa po wyrwaniu.
Papatki....

1 348

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

8888- potraktuj to jak najlepszą możliwą terapię, poleć najwyżej co? Nic. Tyle już razy dawałaś radę i tym razem dasz.

Straciłam mojego psa, został wczoraj potrącony przez samochód, bo mieszkam blisko drogi szybkiego ruchu. ;-((( Jak zwykle mama, puszczała go na samowolę. Za grosz poczucia winy, ona najlepiej wie, że najlepszą obroną jest atak! Bezczelna obwiniła mnie!!!!, że się nim nie opiekowałam. HAlo, jestem w pracy to po kiego wypuszcza go??? No nie mogę, po prostu straszny ból, to był najlepszy przyjaciel, tulił się, lizał i strasznie oboje byliśmy do siebie przywiązani. Nienawidzę domu w którym mieszkam!!!!! Wiecznie to samo!!!
Jak można być takim człowiekiem? Można najwyraźniej. Jak można zakładać firmy na dzieci, bo swoje ma się zadłużone, nie dopilnować spraw majątkowych, żyć z dnia na dzień, jednego dnia truskawki z szampanem, drugiego suchy chleb (nigdy nic nie odkładali) . No i jeszcze roszczeniowy stosunek do ludzi i dzieci.

1 349

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dziękuje Wam kobiety z wsparcie, to dla mnie bardzo dużo znaczy! Wiem, że muszę się z tym uporać i spróbować zrobić kolejny krok.
Sluuu, tak mi przykro, wiem jaki to ból stracić takiego przyjaciela! Ja nie tak dawno pożegnałam mojego kotka. Moje zwierzęta traktuję jak moje dzieci, kocham je bezgranicznie. A moja matka twierdzi, że choruję przez nie, nawet do niej nie dociera, że najbardziej to choruję przez to jaką była matką, ale ona się już nie zmieni i ja to wiem. Nawet próbuję zaakceptować ją taką jaka jest i już. Szkoda, że nie mieszkasz osobno, bo to bardzo pomaga. Kiedy spłaciłam kilka kredytów które wzięła, to w końcu powiedziałam dość! Wiem, że to najtrudniejsza praca jaką musimy wykonać w swoim życiu- pokonać demony przeszłości! Trzymaj się, nie takie rzeczy wytrzymałaś. Przytulam Cię mocno do swoich myśli i pamiętaj, że nie jesteś sama.

1 350

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

widzę,że moim postem się nikt nie przejął... szkoda... sad

1 351

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

SLUUU...tak mi przykro,że straciłaś psiaczka.Wiem co to znaczy...żadne słowa nie wystarczą,by Ciebie pocieszyć.Doskonale rozumiem Twoje oburzenie.Obejmuję łapką,przytulam,ocieram łezki...jestem z Tobą.........................................http://m.onet.pl/wiedza-swiat/nauka,492rz...............................
Jakiej rasy był piesek? wiesz ... ja na twoim miejscu kupiła bym sobie psa , ponieważ kolejny przyjaciel może zagoić rany po stracie  . To nie będzie zdradą wobec tamtego , bo każdy powinien Cię zrozumieć , że musisz ten ból przecierpieć . Kolejny wierny , wesoły , ruchliwy pies jest jak lekarstwo Najpierw musisz dojść do siebie a kiedy już będziesz miała pewność ze jesteś gotowa to Kup sobie nowego przyjaciela.
TWOJ PIES NA PEWNO CHCE ZEBYS BYLA SZCZESLIWA!. Obrazek dodany przez użytkowniczkę. trzymaj się ! Myślę , że pomogłam .

1 352

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witaj Paola.....nie znam tych lęków...mam inne...każda z nas ma jakieś lęki .,myśli,zmartwienia.Uznałam że to taki sam problem jak nasz....I że czytając nasze posty znajdziesz rozwiązanie....Pozdrawiam serdecznie..

1 353

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Sluu bardzo mi przykro, trzymaj się. Paola- w tej chorobie nic nie jest śmieszne idź do psychologa.

1 354

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Paola12501- moja nerwica zaczęła się też od hipochondrii, psycholog pomoże uporać się z emocjami z którymi nie poradziłaś sobie podczas choroby mamy. Gdzieś je przykryłaś i wyszly na zewnątrz w momencie obejrzenia czegoś co było z tym związane.
nowa18- tak bym zrobiła, ale mieszkam z nieodpowiedzialną rodziną i nie mogę biednego pieska skazywać na los w ich rękach, bo pewnie skończyłoby się tak samo. To był buldożek francuski.

8888- ah, Kochana, wiem. Tylko jak? Szalenie się boję wziąć zobowiązania kredytowego w tej chorobie, nie mam męża, a mój długi związek rozpadł się.

1 355

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hej dziewczyny.
Paola - odezwałam się odnośnie Twojego postu, odezwała się ewa, ma23dziara, może nie dokładnie czytałaś. Mamy różne przeżycia ale nasz organizm reaguje podobnie. Właśnie tu na tym forum radzimy bez przerwy co zrobić aby było lepiej. Wszystkie jesteśmy w tej samej sytuacji: lęki , strach, panika, szalejące serce i w samym środku my bidulki , które staramy się z całej siły pokonać te złe moce, Raz nam to wychodzi a raz nie. No tak to bywa z tą naszą chorobą.Jak sama widzisz hipochondria wcale nie jest śmieszna, też boli . Czy Ty chociaż się leczysz?
8888-powodzenia w lataniu, rozumiem Cię , bo nie wiem czy sama wsiadłabym do samolotu skoro mam nieraz kłopoty z jazdą samochodem, ale w Ciebie wierzę. Jesteś mocną kobietką, jeśli Ty sama jeździsz samochodem w nocy , to wierzę że samolotem też dasz radę , tym bardziej że będziesz z mężem.
Sluuu- bardzo Ci współczuję

1 356

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

kasiuniunia, berenika- dzięki kochane,

1 357

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Sluu, bardzo Ci współczuję! Mocno trzymam za Ciebie kciuki

8888 - Twój lęk jest zrozumiały, świetny prezent: masz niepowtarzalną okazję do pracy nad sob?. Cokolwiek sie tam bedzie dzialo, to tylko Twoje wobrazenie, to tylko objaw zaburzenia - nic wiecej :-)

U mnie dzis jest naprawde ok. Caly dzien w szkole, a ja nie mam z tym problemu. Troche za duzo teraz jest w moim zyciu tesciowej (na dzwiek jej glosu z telefonu robi mi sie nerwowo zimno), ale nie mam watpliwosci, ze dam sobie rade. Na wszelki wypadek nie rozstaje sie z zeszytem, w ktorym zapisalam cytaty z 'Pokonac leki i fobie'.

W poniedzialek mam zajecia, ktore sa dla mnie irracjonalnie stresujace, juz sie nimi martwie. Poki co tylko to mnie niepokoi...

Spokojnegopopoludnia :-)

1 358

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Proponuję posłuchać...podaję link..

http://www.ted.com/talks/lang/pl/kelly_mcgonigal_how_to_make_stress_your_friend.html

1 359

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witam
nie wiem co jest nie chce zapeszac ale chyba zaczyna byc powoli ok   mysle poztywnie  i nie zjadlem dzis zadnej tabletki smile jest to mozliwe bym mial lepsze nastawienie jak nie jem asertinu co o tym myslicie ?

1 360

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

rxx-trzymaj tak dalej pozdrawiam sluuu-przykro mi bardzo ja też płakałam o swojego zdrówko u mnie takie sobie pozdrawiam buziaczki

1 361

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Rxx-ja nie wiem albo się leczysz albo bawisz. Masz wysokie dawki asertinu, raz bierzesz więcej raz w ogóle. To nie cukierki. Trzymaj się dawki od lekarza, a nie samowolka medyczna. To normalne że po odstawieniu czlowiek czuje się lepiej, ale zwykle nie trwa to dłużej niż 2 tygodnie, chyba że odstawia się po uzyskaniu poprawy.

1 362

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dobrej nocy wszystkim smile

1 363 Ostatnio edytowany przez nerwuska23 (2014-02-28 23:47:42)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dobry wieczór Kochani smile

U mnie dobrze,,chociaż bywało lepiej.Dziś mnie męczą bóle głowy.

8888- z własnego doświadczenia ci powiem,że byłam w podobnej,a nawet gorszej sytuacji.Jechałam za granicę autokarem w najgorsze upały ,a jazda trwała aż 30 godzin.

Przed wyjazdem byłam pół żywa,miałam wszystkie objawy świata,ech szkoda słów.W dniu wyjazdu czułam lęk i miałam duszności-z chwilą gdy byłam już w autokarze,zaczęłam się odprężać zero duszności,nudności NIC zupełnie NIC.

leciały filmy,kilka razy miałam drzemkę,również podziwiałam widoki...i szczerze,podróż minęła super,a odpoczynek boski- to była najlepsza  decyzja w moim życiu.Ty lecisz  z mężem oj ,to spoko smile napiszesz nam,że te nerwy były w ogóle niepotrzebne.Ja w marcu znów jadę na 4miesiące i mam w nosie samopoczucie,chcę i jadę,,i wiem,że żałować nie będę:)

Rxx-ja również nie rozumiem Twojego podejścia do całego leczenia.Raz pijesz,potem bierzesz leki,potem nie...hmm,więc nie dziw się,że czujesz się tak a nie inaczej.Ty słuchaj lekarza i odwiedzaj go,bo mam takie wrażenie,że ty leczysz się na własną rękę.

Spokojnej nocy życzę i buziaka posyłam:-***

1 364

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Rxx słuchaj co mówi Sluu to weteranka, ze mną było to samo po odstawieniu byłam w NIEBIE 2 tyg potem pogorszenie. Wczorajsze lęki i rozdygotanie pokonałam basenem, super relaks. Rano biorę afobam a w piątek zaczynam psychoterapię. Buziole

1 365

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dziś zaczęło się dramatycznie...

Posty [ 1 301 do 1 365 z 2 984 ]

Strony Poprzednia 1 … 19 20 21 22 23 … 46 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026