Dobry wieczór Kochani 
U mnie dobrze,,chociaż bywało lepiej.Dziś mnie męczą bóle głowy.
8888- z własnego doświadczenia ci powiem,że byłam w podobnej,a nawet gorszej sytuacji.Jechałam za granicę autokarem w najgorsze upały ,a jazda trwała aż 30 godzin.
Przed wyjazdem byłam pół żywa,miałam wszystkie objawy świata,ech szkoda słów.W dniu wyjazdu czułam lęk i miałam duszności-z chwilą gdy byłam już w autokarze,zaczęłam się odprężać zero duszności,nudności NIC zupełnie NIC.
leciały filmy,kilka razy miałam drzemkę,również podziwiałam widoki...i szczerze,podróż minęła super,a odpoczynek boski- to była najlepsza decyzja w moim życiu.Ty lecisz z mężem oj ,to spoko
napiszesz nam,że te nerwy były w ogóle niepotrzebne.Ja w marcu znów jadę na 4miesiące i mam w nosie samopoczucie,chcę i jadę,,i wiem,że żałować nie będę:)
Rxx-ja również nie rozumiem Twojego podejścia do całego leczenia.Raz pijesz,potem bierzesz leki,potem nie...hmm,więc nie dziw się,że czujesz się tak a nie inaczej.Ty słuchaj lekarza i odwiedzaj go,bo mam takie wrażenie,że ty leczysz się na własną rękę.
Spokojnej nocy życzę i buziaka posyłam:-***