netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

2 983 odpowiedzi750 504 wyświetleniazałożony przez Stokrotka84, 27.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Strony Poprzednia 1 … 17 18 19 20 21 … 46 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 171 do 1 235 z 2 984 ]

1 171

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witam wszystkich u mnie jakos przeleciało co do hipnozy może warto spróbowac

1 172

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam jestem tu nowa. Mam nerwice walcze bez leków przynajmiej staram sie . wierze ze wygram musze . moje objawy to kołatania serca zawroty głowy nogi jak z waty uczucie zemdlenia zimne rece ogarniajacy chłód i zmeczenie miałam holter rok temu i jest niby wszystko ok chodziłam do psychloga ale mi nie pomagało pomogły zioła melisa rumianek kwiat sónecznika lawenda kozłek i jeszcze kilka  jest taka mieszanka i lek ziołowy sedvitax . musiałam jednak przerwac bo zaszłam w ciaze mam teraz 3 miesieczną córcie ale objawy sa dalej. walcze sama bo karmie piersia ,czasem mam dosc ale wiem ze musze wygrac bo mam dla kogo

1 173

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witaj.!

strasznie długi i skomplikowany masz nick smile wierzę że ci się uda,ponieważ masz bardzo dobre nastawienie.

To już duży plus,że ktoś zdaje sobie z tego sprawy i chce walczyć.U  mnie ta walka różnie wychodzi..raczej jestem z tym poddających się,no,ale jakoś idzie pomaciupku do przodu.Objawy które masz,u mnie występowały na początku nerwicy(jak się rozkręcała) teraz moją zmorą są lęki i duszności..już w mniejszym stopniu. -)

1 174

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witaj nowa-noto życzę powodzenia ja mysle że ziołowe leki by mi nie pomogły także nie poddaj się i gratuluje córeczki      nerwuska-moze wkoncu przejdą nam te lęki oby bo to masakra buziaczki

1 175

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

To moj drugi dzien brania tabletek, czuje sie strasznie, jakbym byla na fazie, jest mi z tym zle.. Czy ten stan przejdzie? Bede sie czula lepiej?

1 176

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Myśka - leki trzeba brać przynajmniej przez 2 tygodnie aby zobaczyć efekt, to nie jest tak jak z bólem głowy, że weźmiesz nurofen i przejdzie.

1 177

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Bożenka,a ty mimo tych lęków masz jeszcze jakieś objawy?

1 178

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Myśka, nie wiem, ale trzymam kciuki!

U mnie też jest koszmar, dzisiejszy dzień jest gorszy od wczorajszego. Zmusiłam się do pójścia na uczelnię, ale dosłownie przeegzystowałam ten czas. Skupiałam się na oddechach, żeby się jakoś uspokoić i tak jechałam 3 godziny. Potem sprawdzałam co z tą pomocą dla mnie, wszędzie mówili mi wprost: "nie jest Pani ubezpieczona", "jest Pani zbyt daleko zameldowana", nawet telefon zaufania (może tam mogą mi pomóc?) jest nieustannie zajęty. Czyli mam radzić sobie sama, ale jestem w takiej rozsypce, że zwyczajnie nie wierzę w swój sukces. Mój chłopak ma dziś do mnie głównie pretensje, sprałam się po głowie i albo leżę i ryczę, albo śpię. Bardzo wątpię, że w najbliższym czasie cokolwiek się zmieni sad

1 179

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
Myśka napisał/a:

To moj drugi dzien brania tabletek, czuje sie strasznie, jakbym byla na fazie, jest mi z tym zle.. Czy ten stan przejdzie? Bede sie czula lepiej?

Prawdopodobnie tabletki muszą się oswoić z organizmem.Zawsze a raczej przeważnie tabletki działają na początku otumiająco.Przeczekaj -jak nie minie,to powiedz lekarzowi,byc może mniejszy dawkę.

1 180

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Myśka- norma że na początku jest średnio, gorzej lub niewiadomojak, daj im czas. Jesteśmy z Tobą i każda która brała te leki przerabiała te akcje. Gwaratuje że od tego się nie umiera, a z czasem może być tylko lepiej. Ja zaznaczałam w kalendarzu różne minki w zależności jak się czułam danego dnia i widzialam jak zbliżam się do granicy tych dwóch trzech tygodni.

1 181

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Przeczytałem już 54 strony ksążki POKONAĆ LĘKI I FOBIE. Muszę powiedzieć że książka jest bardzo ciekawa, pozostało mi jeszcze 140 str big_smile ale to już na jutro:)

1 182

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dziekuje za wsparcie smile to dla mnie nowa sytuacja dlatego pewnie tak reaguje..

1 183

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

A lepiej brac tabletki rano czy wieczorem? Bo ja biore wieczorem i nie moge spac sad

1 184

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam starych i nowych bywalców. Wróciłam z podróży, było nie najgorzej. Mogłam zobaczyć jak moja siostra reaguję na naszą mamę - podobnie do mnie, ale jest silniejsza. Ciągle ją ochrzaniała! Ja na to nie mam siły, ale i tak następnego dnia bolała ją głowa. Wróciłam i próbuję "normalnie żyć". Mamusia pojechała a ja pierwszy raz od 3 tygodni nie obudziłam się z lękiem. Zauważyłam jakie napięcie towarzyszy jej wizytom, to jest potworne, ale zauważyłam też że jestem do niej podobna pod pewnymi względami i to jest fajne. Nie to że jestem podobna, tylko że to widzę! Wiem nad czym muszę popracować. Ania-łódź, jestem bardzo zainteresowana tą hipnoterapią ( czemu nie ) - interesujące jak dla mnie! Marcin 90, ja książkę polecam, a jak Ty ją odbierasz?.. Teraz czytam następną, jak przeczytam to się podzielę z Wami wrażeniami. W nocy obudził mnie skurcz i ból nogi. Rano patrzę a tu nowy żylak wylazł - a to franca! Czy ktoś ma jakiś sposób na nie, poza operacją. To już znam... Ewa 118, nie poddawać się, to podstawa. Na razie jest źle i trochę tak jeszcze będzie, ale życie, nawet z nerwicą może być fajne.  Ja nie miałam objawów 10 lat, mówiłam sobie, że drugi raz czegoś takiego już nie przeżyję, to ponad moje siły. No i mnie dopadła drugi raz i żyję. Chociaż napisałam nawet list pożegnalny do męża.... Ale kiedy położyłam się w lesie na trawie, pomyślałam ile osób skrzywdzę.... Nie wiedziałam wtedy jeszcze, że warto żyć dla samej siebie. Dla nie przeczytanych książek, nie powąchanych kwiatów, dla muśnięć i dotyków, dla małych szczęść które na mnie czekają.. Leżałam tak kilka godzin, zmarznięta i bezsilna. Nagle ogarnęła mnie wielka rozpacz i zaczęłam wyć i płakać z tej bezsilności i żalu.... Potem nagle poczułam głód... Ostatkiem sił, drżącymi rękoma otworzyłam auto i wyjęłam małe pudełko, w którym był- banan. Zjadłam kawałek, wsiadłam do samochodu i podjęłam kolejną walkę o życie.. Nie poddawaj się, jest wielu cudownych ludzi, którzy chcą Ci pomóc, nawet jeśli teraz sytuacja wygląda beznadziejnie.  Sluuu - a ja nadal mam kamień wdzięczności, to z filmu który polecałaś. No i jak gdzieś jadę, zawsze mam pudełko z jedzonkiem. Nie tylko z bananem! Jak jest gorzej to przestaję jeść stąd to jedzenie, dla wyjaśnienia tego dziwnego amuletu.  pozdrawiam i życzę wszystkim miłego dnia, chociaż nie świeci słońce!

1 185

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Myśka- a może przeczytałaś ulotkę i dlatego źle się czujesz .   Przestraszyłaś się skutków ubocznych . Jak już mówiłyśmy , my nie możemy czytać ulotek, bo to działa na nas jak czerwona płachta na byka. Pamiętam jak ja zaczęłam brać jakieś nowe tabletki, przeczytałam co się może dziać i dosłownie w kilka chwil po łyknięciu tabletki serce oszalało , myśli oszalały. Powiedziałam swojej lekarce to przez jakiś czas kazała mi brać coś doraźnie. No i przeszło. Tak więc wierzę , że Tobie też przejdzie i będzie lepiej.

1 186

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

WItajcie!
To znowu ja, muszę się poradzić bo ja już na prawdę nie wiem czy to nerwica czy to jakaś choroba! stresuję się strasznie że coś mi dolega i być może sama się nakręcam i datego jest gorzej. Od jakiegoś czasu bolą mnie nogi, nie wiem o co chodzi, nie nadwyrężam ich, ból szczególnie dokucza w nocy, i bóle podbrzusza i nadbrzusza, też często wnocy. Już podejrzewałam ciąże przez te bóle podbrzusza, ale chyba raczej nie. Rany te dolegliwości wykończą mnie psychicznie, czuję ciągły strach że to jakaś choroba hmm

1 187

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

marcing90- no proszę jaki sprytny chłopak. Napisz nam swoje konkluzje w związku z lekturą. Jakieś najważniejsze punkty. ;-)
Myśka- zapytaj lekarza, ja jak miałam sertralinę to miałam brać rano. A te niespanie to była masakra u mnie. Tylko pamiętaj, przez te 4 tygodnie żadnych FOR NA TEMAT TEGO LEKU. PRZYŻEKNIJ! Nasz umysł chłonie wszystko jak gąbka kiedy ma lęki, wiec niechcący można sobie objawy uboczne spowodować autosugestią.

8888- Kochana ten kamień wdzięczności to do kogoś innego chyba będzie. ;-) Któraś z innych nerwusek ten fajny film poleciła ;-)

Ja miałam wczoraj psychologa i wałkujemy mój najgorszy problem czyli związki emocjonalne. To zawsze na tym polegał mój konflikt. Zależności ja mama, ja facet, nigdy nie było zdrowego ja z samą sobą. Jestem dobrej myśli, ale to będzie długa droga, ale wiem że z tego wyjdę.

1 188

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

w weekend to porpstu wkręciłam sobie że mam węzła chłonnego powiększonego na klatce piersiowej, straszna panika,w myślach najgorszy scenariusz, cały weekend do dupy, w pon pobiegłam do lekarza a ona do mnie że to kości, żebra! no tak nie wzięłam pod uwagę że waże 43kg i wszystkie kości na wierzchu, masakra! a było już całkiem nieźle, czułam się lepiej a przez ten weekend chyba znowu się dobiłam hmm znowu straciłam apetyt hmm

1 189

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

8888-witaj znowu.Piszesz że obudziłaś się bez lęku-cudowny stan. Jak to zrobić,żeby ten poranny atak paniki nie psuł mi całego dnia

1 190

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

mala1986- ciągły strach, napięcie i lęk o własne zdrowie. To objaw nerwicy. Pędem do lekarza, dla własnego spokoju umów się psychiatrą, on nie gryzie. Nawet jeśli masz jakieś inne dolegliwości to będziesz mogła na spokojnie je leczyć jak już uspokoisz psychikę.

1 191

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

a ten lęk o któym piszecie czuję już od dawna dawna, ciągle myślę że coś się stanie, wszystko zawszę widzę w czarnych barwach

1 192

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

berenika51- jak ja radzę sobie z porannymi atakami? Hymmm, jak cwiczę to ich nie mam, tylko fakt że ćwiczyć mi się nie chcę, ale zmuszam się

1 193

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
sluuu napisał/a:

mala1986- ciągły strach, napięcie i lęk o własne zdrowie. To objaw nerwicy. Pędem do lekarza, dla własnego spokoju umów się psychiatrą, on nie gryzie. Nawet jeśli masz jakieś inne dolegliwości to będziesz mogła na spokojnie je leczyć jak już uspokoisz psychikę.

ja się boję o własne zdrowię bo ciągle czuję jakieś fizyczne dolegliwości, psychicznie nie czuję się źle, tylko ten lęk... bardziej mi dokuczają fizyczne objawy. W usmie to jak nic mi nie dolega to i psychicznie jest ok. Wcześniej pisałam że dużo przeszłam w zeszłym roku, byłam u neurologa bo często głowa mnie bolała, powiedziałam jej o wszystkim i ona stwierdziła że ewidentnie stres do tego doprowadził, mam nadzieję...

1 194

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

aha i bóle głowy ustąpiły smile chociaż jedno

1 195

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

psychicznie nie czuję się źle, tylko ten lęk- Przeczytaj zdanie które napisałaś. Co Ci szkodzi odwiedzić psychiatrę? Wiesz chyba, że u większości objawy somatyczne wynikają ze stanu psychicznego. Ja przeszłam Twoją drogę, 4 lata bólów głowy i podejrzeń chorób przewlekłych, gdybym cofnęła czas zdusiłabym to w zarodku, ale zbyt dumna byłam by przyznać się ze to psychika.

1 196

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
sluuu napisał/a:

psychicznie nie czuję się źle, tylko ten lęk- Przeczytaj zdanie które napisałaś. Co Ci szkodzi odwiedzić psychiatrę? Wiesz chyba, że u większości objawy somatyczne wynikają ze stanu psychicznego. Ja przeszłam Twoją drogę, 4 lata bólów głowy i podejrzeń chorób przewlekłych, gdybym cofnęła czas zdusiłabym to w zarodku, ale zbyt dumna byłam by przyznać się ze to psychika.

wiem wiem, ja niczego się nie wypieram, wiem że moja psychika jest nadszarpnięta i muszę z nią zrobić porządek smile tylko tak dla większego spokoju psychicznego chciałąbym na początku wykluczyć ewentualne choroby, mój lekarz rodzinny ma mnie już chyba za wariatkę wink ale bez tego nigdy chyba nie poczuję spokoju. Bo ok jeśli to nerwica to spoko, ale jeśli to nie nerwica a coś poważniejszego a ja z biegu uznam że to nerwica, a w między czasie coś się rozwinie? Powiedziałam sobie że za 2 tyg powtórzę podstawowe badania i jeśli będzie wszystko ok, to zabieram się za swoją psychikę smile

1 197

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Standard, wykluczyć wszystkie choroby. Wiesz że wykluczenie wszystkich chorób jest niemożliwe?

1 198

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
sluuu napisał/a:

Standard, wykluczyć wszystkie choroby. Wiesz że wykluczenie wszystkich chorób jest niemożliwe?

wiem, nie chce robić badań typu tomografia, rezonans, gastroskopia, kolanoskopia itd. zrobię tylko morfologię i jeśli będzie w porządku dam sobie spokój z szukaniem chorób i poprostu uznam że to nerwy. Ostatnio czułam się lepiej bo nie wkręcałam sobie nic za bardzo, i nic mi praktycznie nie dolegało, jak zaczęłam sobie wkręcać to i znowu się zaczęło.

1 199

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam wszystkich smile Nowy dzień, tym razem słońce tak nie atakuje - wiem, dla większości ładna pogoda jest pomocna, dla mnie to niezła oszustka ("jestem ładna, ale Cię sporę w Twojej własnej głowie, tak dla zabawy"). Za oknem widzę pasmo gór i malownicze chmury, ten widok dobrze na mnie działa - powinnam na wzór mojej teściowej nauczyć się siedzieć czasami w oknie, może zacznę tam medytować?

Do rzeczy. Wczoraj była masakra, ale zmusiłam się do tego, żeby powiedzieć mojemu chłopakowi mniej więcej co się dzieje. Tzn próbowałam mu wyjaśnić, co myślę i jakie pierdoły kłębią się w mojej głowie gdy ryczę albo godzinami leżę na wersalce. Trochę mi to pomogło, nawet po tej rozmowie - i radości, że przez chwilę jesteśmy razem - udało mi się zrobić jajecznicę z pieczarkami ^^ Nie była zbyt dobra, ale satysfakcja jakoś przecisnęła się przez niskie poczucie własnej wartości.

Co chwila zaglądam do skrzynki, czy nie ma aviso - czekam na książki, w tym jedną którą czyta Marcing90

Druga miła sprawa. Śniła mi się dziś moja ulubiona piosenkarka (sama cierpiąca na depresję dwubiegunową, wiem że to zupełnie co innego, ale jakoś mam wrażenie, że trochę by mnie zrozumiała smile). Sen był super przyjemny, spędziłyśmy razem całą noc na spacerach i rozmowach, teraz z rana sobie ją puściłam i mam wrażenie, że ta muzyka głaszcze mnie po głowie i tłumaczy, że nie muszę być idealna.

Wieczorem mam zajęcia (w szkole póki co jest bardzo ciężko), wczoraj myślałam że nie pójdę, ale dziś wiem, że powinnam dać radę smile

8888, dzięki za krzepiące słowa smile Mogłabyś przytoczyć tę książkę?:)

Trzymam za Was kciuki (zwłaszcza za małą1986, żeby udało jej się pójść do psychiatry jak najszybciej, póki może), jestem pod wielkim wrażeniem Waszych efektów, mocne uściski i miłej środy ^^

1 200

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Ewa 118 dziękuję smile nie boję się psychiatry na prawdę, nawet wiem że chciałabym się wyżalić komuś kto mnie nie zna i spokojnie wysłucha. I pójdę na prawdę

1 201

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
mala1986 napisał/a:
sluuu napisał/a:

Standard, wykluczyć wszystkie choroby. Wiesz że wykluczenie wszystkich chorób jest niemożliwe?

wiem, nie chce robić badań typu tomografia, rezonans, gastroskopia, kolanoskopia itd. zrobię tylko morfologię i jeśli będzie w porządku dam sobie spokój z szukaniem chorób i poprostu uznam że to nerwy. Ostatnio czułam się lepiej bo nie wkręcałam sobie nic za bardzo, i nic mi praktycznie nie dolegało, jak zaczęłam sobie wkręcać to i znowu się zaczęło.

I widzisz mała1986- sama sobie odpowiedziałaś. I tu cały problem. Jak pokonać złe myśli?

1 202

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
berenika51 napisał/a:
mala1986 napisał/a:
sluuu napisał/a:

Standard, wykluczyć wszystkie choroby. Wiesz że wykluczenie wszystkich chorób jest niemożliwe?

wiem, nie chce robić badań typu tomografia, rezonans, gastroskopia, kolanoskopia itd. zrobię tylko morfologię i jeśli będzie w porządku dam sobie spokój z szukaniem chorób i poprostu uznam że to nerwy. Ostatnio czułam się lepiej bo nie wkręcałam sobie nic za bardzo, i nic mi praktycznie nie dolegało, jak zaczęłam sobie wkręcać to i znowu się zaczęło.

I widzisz mała1986- sama sobie odpowiedziałaś. I tu cały problem. Jak pokonać złe myśli?

Ehhh wiem że potrzebuje relaksu odpoczynku, ale przy małym dziecku to jest niemożliwe, to by mi na prawdę pomogło. Planujemy w maju wyskoczyć z mężem i maluchem na 2 tyg nad morze odpocząć i zregenerować siły, nie mogę się doczekać.

1 203

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

HELLO, Ewa 118 - tytuł pierwszej "pokonać lęki i fobie" ta polecana na 1 stronie przez stokrotkę 48- Teraz czytam " wyciszyć strach" Pauline  McKinnon, ciekawa jest również pozycja Depresja i ciało - Lowena. 
Sluuu - ten film to był "sekret" - jeśli nie Ty , to pewnie ktoś inny go polecał. Bardzo pozytywny- tam był tzw. kamień wdzięczności.
  Pozdrawiam

1 204

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witajcie

wczoraj wizyta u psychiatry, leki pozostają te same. dziś jakoś byle jak się czuję, senność, zawroty głowy napięte mięśnie nóg:( może po wczorajszym- mam problem z odebraniem przesyłki na poczcie:( nie dałam rady poszłam sama się sprawdzić(mąż czekał w aucie), 6 osób przede mną- wyszłam- nie wiem czemu poczta jest dla mnie przerażająca:((( często tam mnie "bierze", była jeszcze apteka i hurtownia i mimo gorąca było ok-dałam radę. wiem że i tak to mój sukces ale jakoś i tak mam doła że nie wszystko się udało. wiem że nie powinnam traktować siebie tak surowo, ale łapię się na to że tak się niestety traktuje:((( wiele się muszę jeszcze nauczyć:)

Mała1986 moje początki z asertinem 50 też nie były łatwe, na początku byłam płaczliwa, zadołowana, niespokojna jakby wszystko się popsuło, przeszło po 4 tygodniach i wtedy poczułam się świetnie-wyrównała się chemia w mózgu. aktualnie biorę 1,5 tabletki rano i to mi wystarcza. biorę ten lek 2 rok i próbowałam zmienić lek ze względu na maksymalnie obniżone libido, nie udało się miałam bardzo silne objawy odstawienne:( wiem już że jeśli będę odstawiać lek to będę musiała to robić bardzo ale to bardzo powoli.

1 205

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

ma23dziara- może zmień psychiatrę. Te lęki nie powinny się pojawiać na lekach? Nie rozumiem.
Ja dziś równie senna jak WY, ale jeszcze godzina i do domu.

:-) i :-(

1 206

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

ma23dziara-moje libido to jest na minusie

1 207

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

nerwuska-oprócz lęku oczywiscie jak się nakręce przy tym to serce wli jak oszalałe cała sie trzęse  odrazu problem z żołądkiem masakra wtedy a u ciebie jak pozdrawiam wszystkich wiesz co myslę że jakby nie te lęki to byłoby niezle

1 208

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

U mnie odwrotnie libido poszło w górę, tylko jak na złość nie ma na kim skonsumować ;p

1 209

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam kochaniutkie i kochani. wink

U mnie dziś dobrze,wow nawet więcej niż dobrze.Załatwialiśmy z mężem sprawy w Banku,potem duże zakupy w Markecie i zero lęku.Fakt,iż zażyłam tabletkę,lecz wcześniej nawet na tabl.nie zrobiłam zakupów hmm bądź musiałam zażyć co najmniej dwie,żeby funkcjonować.-a dziś byłam obrotna jak nigdy.
Jutro mam wizytę-dam znać jakie postępy i w ogóle.

Filmik.."Sekret" ja wam poleciłam smile To film,który zaproponowała mi psycholożka.

Spokojnego wieczorku życzę i spokojnej nocy smile

1 210

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Nie mam siły na nic,nwet Was czytać sorki.Czuję się fatalnie głowa pęka.Pozdrawiam.

1 211

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dzięki za tytuł filmu (później poszukam), książki nadal w drodze.

Cały dzień było ok, już nie tyle że udało mi się zmusić do jakiejś aktywności, to nawet bez większego wysiłku wysłałam się na zajęcia. Ale tam był koszmar. Obca dziewczyna mnie zapytała czy płakałam a kolega powiedział, że mnie autentycznie nie poznaje. Dochodzę do siebie i wiem, że jutro będzie hardcore, bo dużo więcej zajęć...

nowa18, moc kciuków! Trzymajcie się

1 212

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Ja tez nie mam sily cwiczyc, chociaz lubie bardzo. Jestem senna i zmeczona chociaz spac nie moge, a moje libido to totalne zero i odpycham mojego chłopaka sad nie zalamuje sie i wierze, ze z dnia na dzien będzie lepiej, a kiedy skoncza sie ferie to wroce do szkoly, bo za dwa miesiace matura!

1 213

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

sluuu moja lekarka jest w porządku to dzięki niej moje samopoczucie wzrosło z fatalnego w dość dobre lecz nie idealne. w ogóle to powiem Wam że leki poprawiły moje samopoczucie na tyle że mam siłę walczyć, próbować pokonywać swoje lęki, powoli iść do przodu, leki otworzyły mi okno na świat, lecz drzwi muszę otworzyć sobie sama. Leki nie wyleczą mnie z nerwicy one tylko poprawiają moje samopoczucie bym mogła dużo lepiej funkcjonować każdego dnia. Jedynym prawdziwym lekiem na nerwicę jest psychoterapia, która pozwala odkryć wewnętrzny konflikt przez który źle się czujemy i przeżywamy lęk w wielu dziedzinach życia. Ja się cieszę że pracuję nad tym lękiem, że próbuję mimo wszystko pokonywać swoje granice lęku i bardzo dobrze że czuję to na własnej skórze i że mogę z tym walczyć i to zmienić, bo gdyby leki wykonały "całą robotę" za mnie to wtedy psychoterapia nie miałaby sensu. Myślę że w większości przypadków po samych lekach lęki nie przejdą całkowicie, nie wiem czy się ze mną zgodzicie, ale ja patrząc po sobie i moim rodzeństwie takie właśnie wnioski wyciągnęłam;)


kurcze mimo złego samopoczucia, czytając to co napisałam, sama siebie podziwiam że tyle tu pozytywnych spostrzeżeń i wniosków- jestem z siebie dumna a co!!!!;)))

1 214

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hejka ostatnie dni to jakiś koszmar poranne lęki i wysoki puls cała się trzęsę. Nawet nie chce się pisać wzięłam afoobam i idę do pracy. Buźka

1 215

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam ....zaraz do pracy.
Nie mam weny do pisania....
Buziaki....

1 216

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam wszystkich cieplutko wink

U mnie dzień od rana nerwowy.Dziś mam wizytę u mojego lekarza,muszę pozbierac myśli,ponieważ moje samopoczucie przez ten miesiąc było jak pogoda.Także nie wiem co mi powie i co przepisze.

Poza tym pilnie muszę lecieć do stomatologa,ponieważ mi plomba wypadła, hmm

Na 14.15 mam stomatologa,a na 15.OO mojego lekarza.Jestem dziś nerwowa.

Miłego i spokojnego dnia życzę smile

1 217

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Nie dałam rady nawet pójść do szkoły, czuję się z tym obrzydliwie. Teraz pracuję nad tym, żeby dac radę zrobić naleśniki, ale nie widzę tego za bardzo.

Oby Wasz dzień był stabilniejszy smile

1 218

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Będzie dobrze. Będzie dobrze dziewczyny. TRZYMAJCIE SIĘ.

1 219

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

no co tam robaczki co tu taka cisza???
wiecie co jakoś dziś nie za dobrze się czuję, zbliżają się kobiece przypadłości i podejrzewam że może od tego, jakaś niespokojna jestem i smutna;((

1 220

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Ja dzisiaj tez nie najlepiej sie czuje, od rana boli mnie glowa, mam zawroty i strasznie boli mnie brzuch sad

1 221

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

no hej dziewczyny ja też nie najlepiej się czuje ból głowy niepokój masakra nerwuska-napisz jak tam u lekarza

1 222

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Ciężki dzień widzę nie tylko dla mnie. Dziś przyszły mi te książki, w samą porę...

1 223

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

No hej wszystkim -:)

Bożenko,mam zmieniony lek,ponieważ ta hydroksyzyna różnie na mnie działa i pojawiły się takie trzesawice z bijącym sercem w gardle.Mam lek,który uspakaja serce,trzęsące ręce i ogólnie wycisza. Dziś zażyłam pierwszą tabletkę i odpukać zero ospania czy przypulenia.Mam nadzieję,że będzie mi lek służył..ogólnie lekarz powiedział,że leczenia bardzo dobrze przebiega,ponieważ szybko oduzależniłam się od relanium.

Miłego wieczorku kochani -)

1 224

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Ja także dzisiaj dostałam jeszcze lek na uspokojenie serca. Jest lepiej ciśnienie spadło mały lęk został ale padnięta jestem jak po maratonie.

1 225

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

kasiuniunia co to za lek?

1 226

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

niech zgadne propranolol ;-P

1 227

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Mnie propanolol w ogole nie pomogl, nawet jak bralam 1.5 tabletki

1 228 Ostatnio edytowany przez berenika51 (2014-02-21 08:24:59)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

No hej dziewczynki, jak tam dziś samopoczucie, bo wczorajszy dzień jakiś koszmarny miałyście. Ja nawet możliwie , powtarzam się ale najgorsze ranki-ale do wytrzymania.
nerwuska - a Ty co za lek dostałaś?
Trzymajcie się , jestem z Wami myślami, dziś będzie lepiej.

1 229

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
sluuu napisał/a:

niech zgadne propranolol ;-P

Tak jak piszesz, wczoraj mi serducho uspokoił dzisiaj od nowa wali i co myślisz o tym leku?

1 230

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
Myśka napisał/a:

Mnie propanolol w ogole nie pomogl, nawet jak bralam 1.5 tabletki

Mnie wczoraj pomógł dzisiaj chyba wezmę go znowu bo daje puls ale ciśnienie w miarę. Kazał mi go brać w razie takich ATAKÓW. A ja mam je ostatnio codziennie. Rano biorę afobam a potem jak się powtarza propanol.

1 231

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dzień dobry wszystkim smile

Mimo słonecznej pogody dziś czuję się naprawdę fajnie. Czuję się aż niepokojąco dobrze, ale nawet jeżeli ma mi za chwilę przejść chcę się cieszyć tym stanem dopóki jest. Wysyłam Wam w pakiecie furę ciepła, może się przyda obok tabletek ^^

Powodzenia!

1 232 Ostatnio edytowany przez nowa18 (2014-02-21 11:42:00)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Słoneczko przytargałam aby nas ogrzało.Mam chęć na spacer ale popołudniu,jeszcze zobaczę.Chociaż rzadko mi się zdarza ,mieć ochotę na wyjście,więc powinnam kuć żelazo póki gorące.Nie daję rady w pracy i nie che mi się pisać o tym.Co zaczynam to niestety muszę rezygnować ,bo zero wyników.Na razie mam poczekać i od poniedziałku zacząć dzwonić.Dziś głowa mnie boli, muli.......niedobrze mi, czuję się jakbym była podziębiona........piski w uszach z szumem i lodowate dłonie,z dreszczykiem i katar...he he po marudziłam.......tyle mojego....
Dobrego dnia życzę.....

1 233

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Kasiu ;-) Bardzo często przepisywany na sercowe ataki. Ja nie miałam potrzeby, ale mama używa wiele lat i znajomy też i są bardzo zadowoleni. Podobno ma mało negatywnego wpływu na wątrobę i ogólnie mało efektów ubocznych. ;-)

Kochane, wiosna dla nerwicowców nie jest radosna. My to wiemy. To wtedy lub na jesieni pojawiają się choroby, bo organizm nie nadąża za zmianami. Tak, więc trzzzza na powietrzu często przebywać by organizm współpracował z naturą.

Ja cóż, dużo w ostatnim miesiącu przeszłam. Po części na własne życzenie... No ale sprawy zdają się trochę prostować. Więc jestem dobrej myśli. Mam nadzieje, że porządki w życiu osobistym poprawią mój stan.

Buzi buzi

1 234

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Pogoda się zepsuła,wyszłam koło domu, pochodziłam z psem.Pada i zimno.Kicham i kaszlę i pociągam nosem...masakra.Mam takie poczucie winy,że nie radzę sobie z pracą i nic nie robię, nie potrafię odpoczywać,być cierpliwa.Czekać z dobrą myślą że się ułoży.A muszę poczekać ,bo sama mam za dużo wątpliwości...oj...nie czuję się najlepiej...piski i szmery w uszach i głowie.
Sluuu ...na pewno będzie dobrze ...tego Ci życzę.Przykro mi że wiele ostatnio przeszłaś,ułoży się,zobaczysz.

1 235

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

hejka ciężki mam dziś dzień głowa mnie boli i jakaś taka roztrzęsiona jestem;( dentysta z dzieckiem rano, potem zakupy z mężem i odebranie ksera z przychodni było nawet ok ale teraz nie jest dobrze;((( nie lubię się tak czuć!!!! wstręciucha jedna, a ja pozwalam sobie by mną rządziła echhhh;((((

Posty [ 1 171 do 1 235 z 2 984 ]

Strony Poprzednia 1 … 17 18 19 20 21 … 46 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026