netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

2 983 odpowiedzi750 506 wyświetleńzałożony przez Stokrotka84, 27.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Strony Poprzednia 1 … 16 17 18 19 20 … 46 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 106 do 1 170 z 2 984 ]

1 106

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

nowa18, Ty jesteś najbardziej doświadczona z nas wszystkich, ja po prostu tak czuję że jestem gorsza, powoli to zmieniam, uczę się na nowo postrzegania siebie, dzięki terapii pomalutku idę kroczkami do przodu;)))) marzę o tym by kiedyś powiedzieć Wam - kochani jestem wielka pokonałam jąąąąą!!!! i jestem wspaniała, nic mnie już nie jest w stanie zniszczyć!!!!!!!!

1 107

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witaj marcing90 nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę pracy, bo ja nigdy w życiu nie pracowałam, ta cholera mnie powstrzymuje;((( ale wierzę że jeszcze troszkę i też będę pracować!!!:))))))

1 108

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

ewa118- hej, nie śpiesz się ale też nie zwlekaj. Napisz jak zdarzy się impuls ;-)
ma23dziara- jest jedna ważna zasada każdemu się zdaje że jego nerwica jest tą najgorszą ;-P Ile razy w moim najgorszym stadium słyszałam "ja też tak miałam, ale przeszło" a ja mówiłam że widocznie nie miałaś aż tak źle. No i prawda jest taka, że miała rację. Róznice są drobne, ja nie miałam nigdy dusznosci, ale za to dosłonie "paliło mnie ciało" i inne bole głowy. Emocje znajdują ujście w różny sposob.

Dziś słońce, za godzinę zajęcią taneczne ;-P, sprzedaje samochod i już kilka osób oglądało. Jeju ale ja choruje na fiata 500 ;-))))).

1 109

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

ma23dziara - JA tylko zastępuje kolege w pracy na okres 7 dni. A tak to w sezonie letnim prowadzę własny dochodowy interes przy LAtarni.

1 110

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

no hej wszystkim jak wasze samopoczucia

1 111

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Ja nawet spoko, tylko wszytstko mnie boli po treningu ;-), ale lepsze wszystko niż ból duszy

1 112

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hej kochaniutkie i kochani wink

U mnie leci -nawet powiedziałabym że okej...fakt,że na tą pogodę jestem troszkę senna a zarazem pobudzona,ale w sumie jest dobrze.Jedyne co mi przeszkadza,to nerwoból -jakiś wstrętny wszedł mi gdzieś między łopatki i uciska...że aż mi ręka drętwieje.Kilka lat temu też mnie dopadł,to miałam zastrzyki-Teraz sama go usunę smile

Dobra maść i tab.przeciw-bólowe i zapalne.

Tak poza tym nie narzekam.

Pozdrawiam was cieplutko i witam nowe nerwuski wink

1 113

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
Stokrotka84 napisał/a:

Nerwica. Znam ją z autopsji i walczę już szósty rok. Wiem jak ciężkie jest z nią życie, ale dzisiaj nie chcę się skupiać na objawach i przykrościach. Ci, którzy chorują doskonale znają poranne biegunki, niepokój, zawroty głowy, wewnętrzne drżenie i inne przykre objawy. Ja też je miałam i nadal  - od czasu do czasu ? zmagam się z nimi, ale już w mniejszym stopniu.

Po tylu latach mogę Wam Drodzy Forumowicze i Forumowiczki powiedzieć: da się  walczyć z nerwicą i odczuć poprawę bez uciekania się do leków antydepresyjnych. Nie mówię, że te ostatnie są złe, bo sama przez kilka ładnych lat je brałam. Są pomocne w bardzo ostrych napadach paniki ale niestety nie leczą problemu. Zakrywają przykre objawy, poprawiają nastrój, ale po ich odstawieniu wszystko wraca do punktu wyjścia i nie widać szansy na przerwanie zaklętego kręgu. Wiem, bo 3 razy próbowałam je odstawić i za każdym razem musiałam znowu do nich wracać. Ale ? jak to mawiają ? do 3 razy sztuka. Obecnie nie biorę ich już 5 miesiąc i żyję. Nie jest łatwo, ale się nie poddaję i cały czas wierzę, że będzie lepiej. Mam motywację, ale znikąd się ona nie wzięła. Wypracowałam ją na przestrzeni nie miesięcy, ale lat i to metodą prób i błędów.

Efekty są takie, że zdołałam skończyć studia dzienne, podyplomowe i zrobić jeszcze dwa zaoczne kursy przygotowujące mnie do zawodu. Pracuję, odwiedzam miejsca, które wcześniej budziły moje przerażenie: poczta, fryzjer, kino, urząd, targowisko, a nawet jeżdżę z mężem na koncerty rockowe! Czasem odczuwam stan niepokoju, bywa że czuję się niepewnie i nieswojo, ale wówczas przypominam sobie kilka prostych technik relaksacyjnych i jeszcze nie zdarzyło się, żeby lęk wrócił. Przez tyle lat przekonałam się, że nie ma jednego cudownego środka na mój stan, ale ciężką pracą można wrócić do normalnego funkcjonowania, żyć godnie i bez poczucia winy. Są momenty, kiedy jest ciężko, kiedy wydaje mi się, że nie dam rady, ale wtedy przywołuje sobie obrazy innych ludzi, którzy również zmagają się z rozmaitymi przypadłościami: otyli muszą przestrzegać diety, jeżdżący  na wózkach zmagać się z przeszkodami na co dzień, inni mają chore dzieci, jeszcze inni ? długi. Każdy  zmaga się z jakimś problemem, choć nam nerwusom wydaje się, że inni żyją w raju w porównaniu do nas.

Na łamach tego forum chciałam Wam przedstawić moje sposoby na radzenie sobie z nerwami, które wypracowałam przez lata. Każdy jest indywidualistą, dlatego nie daje gwarancji, że podziałają na każdego, ale na pewno trzeba próbować, szukać, eksperymentować, nie poddawać się! Z każdego labiryntu jest wyjście, ale w tym trzeba odkryć swoją własną drogę. Moje ?kroki do wolności? wyglądały następująco:

     1.    Psychoterapia ? uważam, że to podstawa i każdy kto choruje na stany lękowe, ataki paniki, nerwicę natręctw przede wszystkim od tego powinien zacząć. Czytam różne opinie o terapiach, ale zauważyłam, że negatywne piszą zazwyczaj te osoby, które poszły na sesję raz, czy dwa i zrezygnowały twierdząc, że to im absolutnie nic nie dało. Sama zdecydowałam się dopiero po 4 latach i uważam, że zbyt długo zwlekałam. Wahającym mówię, że terapia to najlepsza inwestycja w wasze zdrowie, ale musicie być świadomi, że na jej efekty trzeba poczekać, zazwyczaj kilka ładnych miesięcy. Przyjdą niespodziewanie i nie będą takie jak się spodziewaliście, ale poprawa będzie i ją odczujecie. Najważniejsze to wybrać dobrego terapeutę (najlepiej popytać ludzi, albo sprawdzić w Internecie z kim mamy do czynienia), zaufać mu i nie liczyć, że udzieli nam gotowych odpowiedzi i rozwiązań. Terapia jest trudna, bolesna i kosztowna, ale uważam, że nasze zdrowie nie ma ceny. Nie zniechęcajcie się początkiem, nie denerwujcie kiedy terapeuta milczy i oczekuje reakcji od Was, przetrzymajcie konflikty i niepewność. Kiedy przyjdzie zaufanie, a tłumione emocje się wyleją ? odczujecie ulgę i będzie można iść dalej.

     2.    Edukacja ? czytajcie poradniki, książki, internet, relacje ludzi, innymi słowy wszystko, co można, żebyście mieli jak najpełniejszą wiedzę o swojej przypadłości. Ja osobiście polecam Wam kilka naprawdę świetnych książek:
    a)    ?Pokonać lęki i fobie? Bemis Judith Barrada Amr ? to chyba najbardziej wartościowa książka, z jaką się zetknęłam
    b)    ?Wyciszyć strach. Jak przezwyciężyć lęk, stres i agorafobię? Pauline McKinnon
    c)    ?Spokojnie. To tylko panika!? Shirley Trickett
    d)    ?Pokonaj depresję, stres i lęk, czyli terapia poznawczo-behawioralna w praktyce? Dr Stephen Briers.
Spróbujcie wykorzystać rady, które sugerują autorzy, są naprawdę sensowne i skuteczne. Postawcie się w roli odkrywcy, który odkrywa nowe lądy, na niektórych można znaleźć prawdziwe skarby!

     3.    Trening autogenny wg Schulza oraz relaksacja Jacobsona ? umiejętność rozluźniania ciała i prawidłowego oddechu to kolejna niezbędna umiejętność. Treningi są bardzo pomocne w momencie, kiedy musimy wytrzymać w miejscach mało dla nas komfortowych np. stanie w kolejce, czesanie u fryzjera. Za każdym razem, jak czujecie, że ogarnia Was panika przypominajcie sobie spokojny głos z treningu, starajcie się wyczuć napięcie i rozluźniać mięśnie. Niepokój zostanie, ale lęk nie przyjdzie, choćby się waliło i paliło! Oba treningi można ściągnąć z sieci.

 
   
Pozdrawiam i życzę powodzenia!

:*Jestem tu nowa i mowię wszystkim Cześć;)
.Nasze udręczone dusze tak z  duskusji w Głowie Brak siły
To często sama słyszałam  od ludzi ja też tak ,miałam, po urodzeniu dziecka  jednak Nie przeszło":( Ile Razy No i prawda jest taka, że nie było  miała rację Duszy
, Terapełta!.Każy  kogoś innego i być może będzie usiłowała skrzywdzić. A ż Zabiera czas, który można by przeznaczyć na bardziej rozwijające czynności
.?.. do Trzeba!  głupotę i bezmyslność ludzi w tch komentarzach  innych zamulaczy;...Prawdy!
Normalnie nóż się w kieszeni otwiera i  te Róznice są do robne, ja nie miałam nigdy dusznosci a
Mśli :(NA co dzień ,mYŚLAC WCIĄŻ o mojej  ŚMIOERCI!:(do
ahh dziś Terapia KTÓRa SKRZYWDZIŁA::(zabierajac w cieżkich chwilach własne decyzje,,,
Ale wraz z upływem czasu stan mojej Psychiki Iść na Taką                   
Mi  decyzja Mam nadzieję, że    Wieżąc  odrobinę A nadziei Z  WaszeJ ,naszej udręczone dusze. nie utonie Kamien w wodę,,

  ucinała w rozmowie z nami , kierownik Poradni dla Osób z Problemami Przyszłam z wujkiem
TA opinię terapeuty, który od marca 2012 do lutego 2013 roku dwa razy w tygodniu leczył "szatana z Piotrkowa".
skrzywdziłeś  ludzi człowieka prostego i  Śmiechem czasami' ...  w latach 90 zatrudnił się Kochany Wujo!:* z wykształcenia
Pedagogicznego odwiedza  swoje wspomnienia i szyjac dla nich płócienne pokrowce ,
Mam nadzieję, że    Wieżąc  odrobinę A nadziei w Wasze ,naszej udręczone dusz ODSŁOŃ OKNA I OTWÓRZ POWIETRZE...
Myśli moje przypomniały Utwór Czesława Miłosza "Który skrzywdziłeś" powstał w 1950 roku. Zbudowany jest ..
. Tematem wiersza Miłosza ?Którzy skrzywdziłeś? jest despotyzm,,
Kurw,,ty; ich Tyle dostawałam też i dobre rady, że jak np. koleżanki ... Tak też robiłam, mówiłam co kazali,,
udawałam zachwyt. .Ciekawość I dobra fuck Rada ,,Zeby mi !egoistycznie było syto zadowelenia Pełna gembą.
To ja niszczyłam Chłopaka Bo słuychałam Się -NIE DUSZY .,
  Tych koleżanek. które[. wykonanych w technologii NAKAZU schematów poznawczych w społecznym poznawaniu świata,
potrafi rozpoznać ZAWSZE potrafiłam Ale SEBA był zły nagle on sie okazywał niczym..;(.
.. Rodzaje schematów wykorzystywanych w budowaniu związków  Bardzo mnie to cieszy,
ponieważ mam problem z wymyślaniem fikcyjnych !opowieści i tworzeniem wydarzeń,
słuchają bal- lady Okudżawy w . rzeniu, Koleżanki i Koledzy, potrzeba ist- nienia i wartość .....
. fizykochemiczne w obszarze nanome- trycznym  ...
1. ocena działalności Miejskiej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Opolu pod .
.. Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej określa Regulamin Organizacyjny, ..
. orzekających nie uwzględniają wczesnego wspomagania rozwoju dziecka, ...
na doskonalenie zawodowe nauczycieli przy jasno określonych zasadach i
,i{Testy psychologiczne, określane też jako psychometryczne są - jak ... Mają przeważnie ściśle określony cel i precyzyjne instrukcje,
wspomagające interpretację. .
. w reguły obliczenia wartości mierzonej !cechy oraz w jasno określoną 
Seba był zwyjłym Chłopakiem w wkrecono mi wmawiajac problem i wtedy Sie pojawił
A niech sobie browar pije mnie nie bije śmieszny taki był
Kochany czasem Pijany takiego go poznałam i pokochałam!
co narusza, a co nie, praw  ...ścieżkę i nią podążać. ... wspomagają wzrost ..!
Temat konsekwencji w
"Konsekwencje jako skuteczny środek wychowawczy,osobowościowego każdego z nas, ale również wiedza o
,zjawisku zmiany jako procesu o określonej Niestety,!
Nie istnieją jasne reguły!wyraźnie określające, co narusza, a co nie,
PSYCHOLOGICZNE ASPEKTY WPROWADZANIA ZMIAN . .... BARIERY KOMUNIKACYJNE JA'KO;
PRZYCZYNA NIEPOWODZEŃ I .... osobowościowego psychologiczno-pedagogiczny
(koncentrujący się na kompetencjach! Nam zaś problemy
!!!!.... Zostaw go, znajdzie się inny, który Cię będzie szanować, a wtedy ... Stac Cie na kogoś lepszego i głowa do góry wink ..
.. regulamin serwisu ; Regulamin ... Dowiedziałam się, że nie mogę go kontrolować, wszystkiego za .... bardzo Ci współczuję i jest mi wstyd. oprócz dobrego słowa nie ... Określ się co możesz a czego nie możesz zrobić. .... Stać go na to
. ... masz gdzie się podziać ,odejdź,zostaw go-daj mu dorosnąć.!wyborczych - faktycznie, żyją zgodnie z hasłem, by żyło się lepiej.
 


-Który skrzywdziłeś - analiza i interpretacja - Patra ()
jako, że interesuję się historią i mam uczulenie to w tym opracowaniu nie powinno być użyte słowo despota, ponieważ władza , monarchia despotyczna to określenie dla władzy, która rządzi ludem w czasie starożytności. W czasie Czesława Miłosza była to tyrania albo władza totalitarna.


---Poeta ostrzega despotę przed karą, wręcz grozi mu. Wizja tej kary została zawarta w końcowym dystychu:

?Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.?


Jest to wizja samobójczej śmierci władcy. Z czego wynika ta śmierć? Zapewne z niemożności zniesienia ciężaru winy i odpowiedzialności za cierpienie niewinnych, ?prostych ludzi?. Z wiersza wynika także to, że władza despotyczna zawsze obraca się przeciwko tym, którzy ją dzierżą.

basic:14.luty
seba ,wiesz że,,cię

1 114

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Batman vs. Superman,WUJEK!:*  Domyślasz się, że oddać nie chciałM :bo kocham i ,,
stworzy alternatywnego nicka w postaci Persilu albo Tosi (czy Dosi- nie pamietam)
Naprawde WUJWK CZŁOWIEK MYŚLI NIE TYLKO GŁOWĄ !KOCHAM CIE JANKU.!

genezy napisał/a:
Stokrotka84 napisał/a:

Nerwica. Znam ją z autopsji i walczę już szósty rok. Wiem jak ciężkie jest z nią życie, ale dzisiaj nie chcę się skupiać na objawach i przykrościach. Ci, którzy chorują doskonale znają poranne biegunki, niepokój, zawroty głowy, wewnętrzne drżenie i inne przykre objawy. Ja też je miałam i nadal  - od czasu do czasu ? zmagam się z nimi, ale już w mniejszym stopniu.

Po tylu latach mogę Wam Drodzy Forumowicze i Forumowiczki powiedzieć: da się  walczyć z nerwicą i odczuć poprawę bez uciekania się do leków antydepresyjnych. Nie mówię, że te ostatnie są złe, bo sama przez kilka ładnych lat je brałam. Są pomocne w bardzo ostrych napadach paniki ale niestety nie leczą problemu. Zakrywają przykre objawy, poprawiają nastrój, ale po ich odstawieniu wszystko wraca do punktu wyjścia i nie widać szansy na przerwanie zaklętego kręgu. Wiem, bo 3 razy próbowałam je odstawić i za każdym razem musiałam znowu do nich wracać. Ale ? jak to mawiają ? do 3 razy sztuka. Obecnie nie biorę ich już 5 miesiąc i żyję. Nie jest łatwo, ale się nie poddaję i cały czas wierzę, że będzie lepiej. Mam motywację, ale znikąd się ona nie wzięła. Wypracowałam ją na przestrzeni nie miesięcy, ale lat i to metodą prób i błędów.

Efekty są takie, że zdołałam skończyć studia dzienne, podyplomowe i zrobić jeszcze dwa zaoczne kursy przygotowujące mnie do zawodu. Pracuję, odwiedzam miejsca, które wcześniej budziły moje przerażenie: poczta, fryzjer, kino, urząd, targowisko, a nawet jeżdżę z mężem na koncerty rockowe! Czasem odczuwam stan niepokoju, bywa że czuję się niepewnie i nieswojo, ale wówczas przypominam sobie kilka prostych technik relaksacyjnych i jeszcze nie zdarzyło się, żeby lęk wrócił. Przez tyle lat przekonałam się, że nie ma jednego cudownego środka na mój stan, ale ciężką pracą można wrócić do normalnego funkcjonowania, żyć godnie i bez poczucia winy. Są momenty, kiedy jest ciężko, kiedy wydaje mi się, że nie dam rady, ale wtedy przywołuje sobie obrazy innych ludzi, którzy również zmagają się z rozmaitymi przypadłościami: otyli muszą przestrzegać diety, jeżdżący  na wózkach zmagać się z przeszkodami na co dzień, inni mają chore dzieci, jeszcze inni ? długi. Każdy  zmaga się z jakimś problemem, choć nam nerwusom wydaje się, że inni żyją w raju w porównaniu do nas.

Na łamach tego forum chciałam Wam przedstawić moje sposoby na radzenie sobie z nerwami, które wypracowałam przez lata. Każdy jest indywidualistą, dlatego nie daje gwarancji, że podziałają na każdego, ale na pewno trzeba próbować, szukać, eksperymentować, nie poddawać się! Z każdego labiryntu jest wyjście, ale w tym trzeba odkryć swoją własną drogę. Moje ?kroki do wolności? wyglądały następująco:

     1.    Psychoterapia ? uważam, że to podstawa i każdy kto choruje na stany lękowe, ataki paniki, nerwicę natręctw przede wszystkim od tego powinien zacząć. Czytam różne opinie o terapiach, ale zauważyłam, że negatywne piszą zazwyczaj te osoby, które poszły na sesję raz, czy dwa i zrezygnowały twierdząc, że to im absolutnie nic nie dało. Sama zdecydowałam się dopiero po 4 latach i uważam, że zbyt długo zwlekałam. Wahającym mówię, że terapia to najlepsza inwestycja w wasze zdrowie, ale musicie być świadomi, że na jej efekty trzeba poczekać, zazwyczaj kilka ładnych miesięcy. Przyjdą niespodziewanie i nie będą takie jak się spodziewaliście, ale poprawa będzie i ją odczujecie. Najważniejsze to wybrać dobrego terapeutę (najlepiej popytać ludzi, albo sprawdzić w Internecie z kim mamy do czynienia), zaufać mu i nie liczyć, że udzieli nam gotowych odpowiedzi i rozwiązań. Terapia jest trudna, bolesna i kosztowna, ale uważam, że nasze zdrowie nie ma ceny. Nie zniechęcajcie się początkiem, nie denerwujcie kiedy terapeuta milczy i oczekuje reakcji od Was, przetrzymajcie konflikty i niepewność. Kiedy przyjdzie zaufanie, a tłumione emocje się wyleją ? odczujecie ulgę i będzie można iść dalej.

     2.    Edukacja ? czytajcie poradniki, książki, internet, relacje ludzi, innymi słowy wszystko, co można, żebyście mieli jak najpełniejszą wiedzę o swojej przypadłości. Ja osobiście polecam Wam kilka naprawdę świetnych książek:
    a)    ?Pokonać lęki i fobie? Bemis Judith Barrada Amr ? to chyba najbardziej wartościowa książka, z jaką się zetknęłam
    b)    ?Wyciszyć strach. Jak przezwyciężyć lęk, stres i agorafobię? Pauline McKinnon
    c)    ?Spokojnie. To tylko panika!? Shirley Trickett
    d)    ?Pokonaj depresję, stres i lęk, czyli terapia poznawczo-behawioralna w praktyce? Dr Stephen Briers.
Spróbujcie wykorzystać rady, które sugerują autorzy, są naprawdę sensowne i skuteczne. Postawcie się w roli odkrywcy, który odkrywa nowe lądy, na niektórych można znaleźć prawdziwe skarby!

     3.    Trening autogenny wg Schulza oraz relaksacja Jacobsona ? umiejętność rozluźniania ciała i prawidłowego oddechu to kolejna niezbędna umiejętność. Treningi są bardzo pomocne w momencie, kiedy musimy wytrzymać w miejscach mało dla nas komfortowych np. stanie w kolejce, czesanie u fryzjera. Za każdym razem, jak czujecie, że ogarnia Was panika przypominajcie sobie spokojny głos z treningu, starajcie się wyczuć napięcie i rozluźniać mięśnie. Niepokój zostanie, ale lęk nie przyjdzie, choćby się waliło i paliło! Oba treningi można ściągnąć z sieci.

 
   
Pozdrawiam i życzę powodzenia!

:*Jestem tu nowa i mowię wszystkim Cześć;)
.Nasze udręczone dusze tak z  duskusji w Głowie Brak siły
To często sama słyszałam  od ludzi ja też tak ,miałam, po urodzeniu dziecka  jednak Nie przeszło":( Ile Razy No i prawda jest taka, że nie było  miała rację Duszy
, Terapełta!.Każy  kogoś innego i być może będzie usiłowała skrzywdzić. A ż Zabiera czas, który można by przeznaczyć na bardziej rozwijające czynności
.?.. do Trzeba!  głupotę i bezmyslność ludzi w tch komentarzach  innych zamulaczy;...Prawdy!
Normalnie nóż się w kieszeni otwiera i  te Róznice są do robne, ja nie miałam nigdy dusznosci a
Mśli :(NA co dzień ,mYŚLAC WCIĄŻ o mojej  ŚMIOERCI!:(do
ahh dziś Terapia KTÓRa SKRZYWDZIŁA::(zabierajac w cieżkich chwilach własne decyzje,,,
Ale wraz z upływem czasu stan mojej Psychiki Iść na Taką                   
Mi  decyzja Mam nadzieję, że    Wieżąc  odrobinę A nadziei Z  WaszeJ ,naszej udręczone dusze. nie utonie Kamien w wodę,,

  ucinała w rozmowie z nami , kierownik Poradni dla Osób z Problemami Przyszłam z wujkiem
TA opinię terapeuty, który od marca 2012 do lutego 2013 roku dwa razy w tygodniu leczył "szatana z Piotrkowa".
skrzywdziłeś  ludzi człowieka prostego i  Śmiechem czasami' ...  w latach 90 zatrudnił się Kochany Wujo!:* z wykształcenia
Pedagogicznego odwiedza  swoje wspomnienia i szyjac dla nich płócienne pokrowce ,
Mam nadzieję, że    Wieżąc  odrobinę A nadziei w Wasze ,naszej udręczone dusz ODSŁOŃ OKNA I OTWÓRZ POWIETRZE...
Myśli moje przypomniały Utwór Czesława Miłosza "Który skrzywdziłeś" powstał w 1950 roku. Zbudowany jest ..
. Tematem wiersza Miłosza ?Którzy skrzywdziłeś? jest despotyzm,,
Kurw,,ty; ich Tyle dostawałam też i dobre rady, że jak np. koleżanki ... Tak też robiłam, mówiłam co kazali,,
udawałam zachwyt. .Ciekawość I dobra fuck Rada ,,Zeby mi !egoistycznie było syto zadowelenia Pełna gembą.
To ja niszczyłam Chłopaka Bo słuychałam Się -NIE DUSZY .,
  Tych koleżanek. które[. wykonanych w technologii NAKAZU schematów poznawczych w społecznym poznawaniu świata,
potrafi rozpoznać ZAWSZE potrafiłam Ale SEBA był zły nagle on sie okazywał niczym..;(.
.. Rodzaje schematów wykorzystywanych w budowaniu związków  Bardzo mnie to cieszy,
ponieważ mam problem z wymyślaniem fikcyjnych !opowieści i tworzeniem wydarzeń,
słuchają bal- lady Okudżawy w . rzeniu, Koleżanki i Koledzy, potrzeba ist- nienia i wartość .....
. fizykochemiczne w obszarze nanome- trycznym  ...
1. ocena działalności Miejskiej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Opolu pod .
.. Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej określa Regulamin Organizacyjny, ..
. orzekających nie uwzględniają wczesnego wspomagania rozwoju dziecka, ...
na doskonalenie zawodowe nauczycieli przy jasno określonych zasadach i
,i{Testy psychologiczne, określane też jako psychometryczne są - jak ... Mają przeważnie ściśle określony cel i precyzyjne instrukcje,
wspomagające interpretację. .
. w reguły obliczenia wartości mierzonej !cechy oraz w jasno określoną 
Seba był zwyjłym Chłopakiem w wkrecono mi wmawiajac problem i wtedy Sie pojawił
A niech sobie browar pije mnie nie bije śmieszny taki był
Kochany czasem Pijany takiego go poznałam i pokochałam!
co narusza, a co nie, praw  ...ścieżkę i nią podążać. ... wspomagają wzrost ..!
Temat konsekwencji w
"Konsekwencje jako skuteczny środek wychowawczy,osobowościowego każdego z nas, ale również wiedza o
,zjawisku zmiany jako procesu o określonej Niestety,!
Nie istnieją jasne reguły!wyraźnie określające, co narusza, a co nie,
PSYCHOLOGICZNE ASPEKTY WPROWADZANIA ZMIAN . .... BARIERY KOMUNIKACYJNE JA'KO;
PRZYCZYNA NIEPOWODZEŃ I .... osobowościowego psychologiczno-pedagogiczny
(koncentrujący się na kompetencjach! Nam zaś problemy
!!!!.... Zostaw go, znajdzie się inny, który Cię będzie szanować, a wtedy ... Stac Cie na kogoś lepszego i głowa do góry wink ..
.. regulamin serwisu ; Regulamin ... Dowiedziałam się, że nie mogę go kontrolować, wszystkiego za .... bardzo Ci współczuję i jest mi wstyd. oprócz dobrego słowa nie ... Określ się co możesz a czego nie możesz zrobić. .... Stać go na to
. ... masz gdzie się podziać ,odejdź,zostaw go-daj mu dorosnąć.!wyborczych - faktycznie, żyją zgodnie z hasłem, by żyło się lepiej.
 


-Który skrzywdziłeś - analiza i interpretacja - Patra ()
jako, że interesuję się historią i mam uczulenie to w tym opracowaniu nie powinno być użyte słowo despota, ponieważ władza , monarchia despotyczna to określenie dla władzy, która rządzi ludem w czasie starożytności. W czasie Czesława Miłosza była to tyrania albo władza totalitarna.


---Poeta ostrzega despotę przed karą, wręcz grozi mu. Wizja tej kary została zawarta w końcowym dystychu:

?Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.?


Jest to wizja samobójczej śmierci władcy. Z czego wynika ta śmierć? Zapewne z niemożności zniesienia ciężaru winy i odpowiedzialności za cierpienie niewinnych, ?prostych ludzi?. Z wiersza wynika także to, że władza despotyczna zawsze obraca się przeciwko tym, którzy ją dzierżą.

basic:14.luty
seba ,wiesz że,,cię

1 115

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

genezy- nic nie zrozumiałam, sorryyy

1 116

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
sluuu napisał/a:

genezy- nic nie zrozumiałam, sorryyy

Ja również hmm

1 117

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam niedzielnie.Pozdrawiam ciepło.Jestem w gościach....wszyscy śpią...Jeśli chodzi to też jestem tego samego zdania,...........genezy....mało że nie rozumiałam to nie mogłam się skupić żeby to przeanalizować...przykro mi....

1 118

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
sluuu napisał/a:

genezy- nic nie zrozumiałam, sorryyy

bzdury jakieś

1 119

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

hejka wszystkim u mnie dziś nie najgorzej pomimo wczorajszej urodzinowej imprezki męża- (narobiłam się), mam się zaskakująco dobrze;))) głowa trochę boli i nie wyspałam się ,no bo ktoś musiał wstać do córci i zawsze pada na mnie hihih;D ale jest ok. dziś zapowiada się leniwy dzień za oknem byle jak więc może jakiś filmik po obiadku???;))

miłej niedzieli kochani;)))

1 120

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam kochaniutkie i kochani smile

U mnie dziś jakoś senne.W nocy nie mogłam zasnąć kilka razy odwiedziłam wc(chora) może dlatego.Poza tym nawet dobrze.

Wypiłam z mężem kawkę,teraz piję herbatkę i zaglądam na tv.-obiadek już wczoraj zrobiła...dziś postawiłam na lenistwo smile

Spokojnej i ciepłej Niedzielki życzę.

1 121

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

A ja mam dziś @, boli brzuch oh, bardzo ;-)

1 122

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dobra, uspakajający głos Anny Marii Jopek, dobry spacer i fakt, że jutro wracam do szkoły - czas zmierzyć się z moim problemem na tym forum smile

Zdiagnozowano u mnie zaburzenia emocjonalne typ impulsywny (takie łagodne borderline), powiedzieli mi że poza hydroksyzyną nie ma sensu faszerować mnie lekami. Przydałaby się terapia, ale mój brak ubezpieczenia i brak środków to uniemożliwiają. Zostało mi albo się poddawać temu syfowi albo stawić mu czoła.

Co się działo do teraz? W domu rodzinnym (pełnym miłości, ale z problemem alkoholowym ojca, co odbiło się na każdym) pełniłam funkcję małego dziecka praktycznie do teraz. Dodatkowo w szkole nie bardzo umiałam znaleźć sobie przyjaciół (raczej odwrotnie), nieszczęśliwa platoniczna miłość, coraz mniej znajomych - wolne chwile początków dorosłości spędzałam sama albo z rodzicami. Dziś wiem, że to nie jest do końca normalne, ale mi odpowiadało. Dwa lata temu uświadomiłam sobie, że albo będę tak żyć - skończę studia wymarzone dla mojej mamy, potem będę pracowała w jej firmie i dalej będę musiała godzić się z samotnością i nieznanymi problemami psychicznymi - albo coś z tym zrobię. Zaczęłam szukać partnera w Internecie, miałam szczęście. Znalazłam kogoś idealnego, ale rodzicom się nie spodobał (nie uzasadnili dlaczego) i musiałam wybierać. Wybrałam jego. Wyjechałam za nim na drugi koniec kraju (z mazowieckiego na podkarpackie), rzuciłam studia na trzecim roku, znajomych i tak żadnych nie miałam nie wspominając o innych zobowiązaniach. Pomyślałam, że jeżeli nawet będę żałowała, to przynajmniej nie będę zawsze dzieckiem.

Ale jestem. Moja mama nie chciała mnie ubezpieczać, teściowa nie chciała u siebie zameldować (więc nie mogłam zarejestrować się w urzędzie pracy). Chłopak nie miał szczęśliwej rodziny, musiał bardzo wcześnie dorośleć i zacząć sam na siebie zarabiać. Teściowa okazała się kolejną wielką przygodą w moim życiu. Jej bezwzględna krytyka wchodziła we mnie jak w masło, on nie mógł mnie bronić przed moją reakcją. Szczęśliwie dwa miesiące temu się wyprowadziliśmy, ale wyszłam z tego zmiażdżona strachem jaki ona we mnie wywoływała (nie bardzo mogłam nawet rano iść do łazienki) i ciągłym podkreślaniem tego, jakim jestem zerem - to nieracjonalne, ale ja w to autentycznie wierzyłam.

Taka jest w mocnym skrócie moja historia. W jej wyniku moim problemem są lęki i bardzo niska samoocena. Co więcej wiosna jest dla mnie z jakiejś przyczyny trudnym okresem. Ponieważ nie mogę podjąć terapii (studiuję od tego roku, ale abym była ubezpieczona trzeba by jakoś kontaktować się w tej sprawie z moją mamą, a tego nie chcę) sama pracuję nad sobą. Robię jogę, sporo ćwiczę (endorfiny), zaczęłam medytować i rzeczywiście widzę efekty smile Do momentu, w którym nie przyjdzie lęk, wtedy czasami nie mogę uspokoić oddechu. Ostatnio bywa tak, żeboję się ciemności, od dzieciństwa mam problem z samotnością gdy za oknem jest zmrok. Czasami mojego chłopaka nie ma (chodzi na spacery albo do swojej mamy) i wtedy potrafię dostać bzika, nawet gdy on odbiera telefon. Po prostu ogarnia mnie histeryczny lęk, że coś mu się stanie.

Dziś wyzwanie: idzie na imprezę z kolegą z liceum. Wróci rano i ja postanowiłam, że dam temu radę. Miałam zaprosić koleżankę ze studiów, ale nie chcę - w tym roku skończę 25 lat, chcę umieć spędzić spokojnie sama noc w domu. Mam furę ulubionych filmów, chipsy, colę, może uda mi się samej wkręcić w maraton smile

Fajnie, że mogłam się z tym podzielić. Pisanie o tym nie było przyjemne, ale od kilku dni staram się sobie wyobrazić, co zrobiłaby "przeciętna kobieta w moim wieku" w danej sytuacji wink

Pozdrawiam niedzielnie smile

1 123

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

droga ewo118 widzę że jak wielu z nas wiele przeszłaś, ale nie możesz się poddać, widzę że próbujesz walczyć i to się chwali dobrze by było żebyś załatwiła sobie to ubezpieczenie i udała się do lekarza psychiatry, który skieruje Cię na terapię. mogę powiedzieć z czystym sumieniem że terapia pomaga, choć jest niezwykle trudna i bolesna. też mam niską samoocenę, ale patrząc z perspektywy czasu trwającej terapii łapię się na tym że widzę w sobie fajną, wartościową dziewczynę:)) choć przez różne okoliczności i zdarzenia "nauczyłam" się o sobie myśleć tylko źle, jednak po przez terapię pomalutku się tego "oduczam". Tobie kochana również życzę powodzenia i nie poddawaj się tej cholerze, bo w nas jest wielka siła która pomalutku będzie ją "powalała" na kolana:)))

1 124

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dzięki smile Póki co szukam pracy i pogadam z taką panią na uczelni od ubezpieczenia, czy w mojej sytuacji nic się nie da zrobić (dziś na to wpadłam wink ). Wolę usłyszeć że kicha niż wiedzieć, że sama sobie to załatwiłam.

W tej chwili moją samoocenę najbardziej podnosi joga - zaskakuję się czasami tym, co potrafię zrobić tongue Z drugiej strony zaskoczenie to będzie, gdy mój chłopak wróci a ja zauważę, że dałam radę nie histeryzować. Minęła pierwsza godzina i póki co jest ok...

1 125

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam wieczorem...dziś miałam dobry dzień.Jestem w domu.Było wspaniale,cudowne mam dzieci....
Ewa 118...dobrze że się podzieliłaś z nami ...i że walczysz.W sumie tu każdy ma ....inny a  jednak i podobny problem.,oraz przejścia...
Pozdrawiam Was....  kochani ....cieplutko....

1 126

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

no hej dziewczyny u mnie też jakos przeleciało w miarę tylko brzuszek boli tak jak sluuu pa buziaczki

1 127

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hej. Jak wieczorek wam mija? Ja sobie teraz tak siedziałem w łóżku aż tu nagle silny pisk w uchu;/ aż myślałem ze stracę przytomność, ale się nie dałem, widziałem dokładnie że to mój nie pierwszy raz. Dobranoc smile

1 128

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

"ale się nie dałem, widziałem dokładnie że to mój nie pierwszy raz" - właśnie obejrzałam "Amelię" i wpadłam na pomysł zapisywania sobie cytatów, które wpadają mi w oko. Ten akurat może mi pomoże jakoś przetrwać do rana.

Pięć godzin samotnego wieczoru za mną, przede mną noc - chłopak wróci najdalej za 12 godzin, założyłam że wcześniej go nie będzie żeby dodawać sobie stresu. Trzymam się nieźle, chociaż tak mi nerwowo zimno. Dam radę!

Spokojnej nocy smile

1 129

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Nowy początek tygodnia,oby udany.Dziś poranny niepokój był minimalny ..., jaki zawsze mnie wita ranem.Czyli jest dobrze.Pozdrawiam....buziak na dzień dobry.

1 130

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

ewa118- ciekawa ta Twoja historia, gratuluję oderwania się od rodziców. Wiesz jak zgłosisz się do Centrum Interwencji Kryzysowej to nie będzie potrzeba ubezpieczenia...a tam sa psycholodzy.
nowa18- hej ;-P
marcing90- ja to wczoraj padłam jak muszka, uwielbiam spać.
bozenka125- Bycie kobietą nie jest łatwe ;-)
ma23dziara- no ja też jestem strasznie krytyczna w stosunku do samej siebie, ale co raz częściej odpuszczam. No zobaczymy, bo niedługo moja terapia rusza na dobre.

Buzi buzi mali i duzi ;-P

1 131 Ostatnio edytowany przez berenika51 (2014-02-17 11:52:43)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Cześć dziewczyny! Samopoczucie nawet ok.Ogólnie mówiąc nie jest gorzej, ale lepiej też nie jest. Jestem tylko senna , najgorzej między 8 a 11 , chyba te leki tak działają . Do tej pory nie wpływały tak nasennie na mnie , a od jakiegoś czasu trudno mi sobie poradzić.Niedziela upłynęła fajnie, rodzinnie.
ewa118- ciekawa jestem jak poradziłaś sobie sama w nocy . Czy dałaś radę, bo dla mnie noc kiedy nie ma męża jest koszmarem.
sluuu- wrócę do Twojej wcześniejszej wypowiedzi    " jest jedna ważna zasada każdemu się zdaje że jego nerwica jest tą najgorszą ;-P Ile razy w moim najgorszym stadium słyszałam "ja też tak miałam, ale przeszło" a ja mówiłam że widocznie nie miałaś aż tak źle "  . Tak właśnie jest. Dla mnie też to właśnie moje lęki są najgorsze . Kiedy czytam jak Wy potwierdzacie te same dolegliwości to mówię sobie One też tak mają i wytrzymują i żyją i dają radę ale w podświadomości dochodzi głos że może mają to samo, ale nie tak silne ataki tej cholernej paniki, walenie serca,trzęsienie rąk i strach, który ma bardzo wielkie oczy. Powoli, bardzo powoli zaczyna do mnie docierać że nie tylko ja mam ten problem, że jest tyle osób,które tak samo cierpią.

1 132

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witajcie dziewczyny i chłopaki u mnie samopoczucie nie najgorzej lekki niepokój ranny i delikatne napięcie mięśniowe i ból gardła;((( dziś miałam głupie sny i włączyła mi się "myśląca". Chyba odreagowuje nerwy związane z urodzinami męża i z córką (z którą walczymy już kilka miesięcy żeby spała w swoim łóżku- jak na razie przegrywamy- śpi z nami;(((. dziś terapia na 14.30, potem jedziemy z mężem pochodzić po sklepach, może upoluję coś ładnego;))) pogoda ładna słono świeci może to będzie fajny dzień....;)))

1 133

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Sluu, dzięki bardzo, znalazłam 4 na podkarpaciu, zaraz dowiem się co i jak smile Nie miałam pojęcia, gdzie bezpłatnie (i bez ubezpieczenia) można skorzystać z pomocy i czy w ogóle, wbrew pozorom w Internecie nie zawsze wszystko jest klarowne.

Berenika51 - dzięki że pytasz, mogę być z siebie dumna smile Obejrzałam 3 filmy, wszystkie mnie wkręciły. On miał wrócić najdalej o 10-ej rano, pojawił się o drugiej, bo sąsiadka nie dała imprezować i w końcu się rozeszli. Był moment kryzysowy około północy, gdy zobaczyłam, że pada - ta godzina, noc i deszcz, przy ostatniej histerii że go nie ma (zadzwoniłam wtedy na policję) też tak było. Problemy z oddechem, dreszcze i przenikliwe zimno. Jednak dałam temu radę, więc z większą odwagą wchodzę w ten tydzień smile

Ale odniosę się do dalszej części Twojej wypowiedzi. Wiem, że tej nocy całe tłumy musiały się zmagać ze swoimi bardzo poważnymi problemami i pokonywaniem swoich słabości, które lubią atakować zwłaszcza w czasie nocy. Podbudowywało mnie to trochę, myślałam, że nie tylko ja teraz cierpię.

1 134 Ostatnio edytowany przez nerwuska23 (2014-02-17 12:12:35)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam wszystkich ciepełko.

U mnie dobrze..nie za dobrze,lecz może być smile

również jestem ostatnio senna,lecz to chyba raczej ta pogoda i moje ciśnienie (jestem nisko-cisnieniowcem)

Dzień zaczęłam   tradycyjnie od kawki wypitej z mężem,teraz myślę nad obiadkiem hmmm.Tak za mną chodzą ostatnio naleśniki na słodko - smile

przydałoby się firanki zmienić i okna pomyć -a więc  dzień zaplanowany smile

A wy jak kochani ze zdrówkiem ? i co macie dziś w planach ?

Pozdrawiam was cieplutko i posyłam buziaka :-***

1 135

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Czesc wszystkim! Jestem tu nowa, ale czytam to forum od jakiegos czasu. Mam 20 lat, a nerwica dopadla mnie okolo dwoch lat temu.. Pierwszy atak paniki mialam po zapaleniu marihuany.. Na dwa lata mialam spokoj, niestety ostatnio w moim zyciu bylo sporo stresu i znowu mnie do dopadlo. Od miesiaca caly czas mam podwyzszone cisninie, szybko bije mi serce i nie moge sie uspokoic, do tego ogromna placzliwosc, zle mysli i nawracajace zle wpomnienia. Poszlam do lekarza pierwszego kontaktu i pani doktor przpisala mi propanolol, ktory kompletnie mi nie pomogl. Postanowilam udac sie do psychologa, ktory stwierdzil u mnie nerwice lekowa i skierował mnie do psychiatry, od dzis zaczynam brac leki i bede chodzila na terapie. Psycholog bardzo podniosl mnie na duchu, bo powiedzial, ze mozna w pelni sie wyleczyc! Od razu wrocila mi radosc i chec do zycia, mam nadzieje, ze będzie dobrze!
Pozdrawiam smile)

1 136

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

berenika51- Nasze najgorsze momenty oczywiście nie zgraly się. Ja w swoich najgorszych, nie napisałabym nawet na forum. Tak, więc jak już miną te najgorsze, a miną bo gwarantuje to sama pewnie kiedyś wspomnisz o tym.

1 137

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

berenika51 ja nie uważam że mam najgorszą nerwicę, tylko porównując się z moim rodzeństwem to wydaje mi się że ja tej "francy" najbardziej się poddałam, siostra i brat świetnie sobie radzą, wszędzie chodzą załatwiają a mi to sprawia wiele trudności, oni przełamują swój strach szybko- nie dają się mu mimo złego samopoczucia, a mi to wychodzi trochę gorzej, ja się dopiero uczę wink)
Jeśli chodzi o dolegliwości to uważam że i tak mam lżejsze, patrząc na Wasze wypowiedzi, kto z jakimi dolegliwościami i przykrościami się spotyka.

niemniej jednak moi drodzy walczmy do utraty tchu!!!! nie damy się tej FRANCY jesteśmy od niej silniejsi!!!!!!!!!!!!!!!!
ot co powiedziała co wiedziała:)))))


kurczę ale we mnie pełno optymizmu, kiedyś tak nie było.... oby tak dalej;))

1 138

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Myśka witamy Cię w naszym skromnym gronie;)))
super że tak szybko trafiłas pod właściwą opiekę, to dobrze wróży na przyszłość;)

powiedz nam jakie leki przepisał Ci lekarz i kiedy zaczynasz terapię??

1 139

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dziś nastał nowy dzień. Kolejny raz jestem w pracy, czas jakoś szybko leci, choć chętnych na Latarnię jest coraz mniej;/ Ludzi nie mam ale nie czuję jakiegoś lęku przed tym, a zawsze miałem z tym problem gdy nie było nikogo, tylko ja z dala od centrum

1 140

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Marcin  która to latarnia w jakiej  miejscowości?

1 141

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dowiedziałem się od znajomej że Poziom witaminy D3 jest w jakmiś stopniu odpowiedzialny za nasze samopoczucie, zrobiłem to badanie z krwi koszt 50 zł i okazało się że jak jest przedziałka 30-50 to ja miałem 21. Od 3 dni zacząłem brać codziennie TRAN aby podwyższyć poziom Witaminy.

1 142

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

ma23dziara - Latarnia w Niechorzu smile

1 143

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Myśka-hej hoł. Oczywiście ze można się wyleczyć. No ale przygotuj się na to że nie będzie expressowego wyleczenia, tylko trochę trzeba będzie się napracować.
marcing90- w sumie to oryginalna praca ;-)

1 144

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

byłam na tej latarni w podstawówce na samej górze, teraz nie dałabym rady;P

1 145 Ostatnio edytowany przez berenika51 (2014-02-17 13:02:20)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

sluuu- moje najgorsze ataki paniki , mam nadzieje są już za mną. Ja też w czasie takiego ataku strachu  nie siadłabym nawet do komputera. To było wprost nie realne. Ja byłam wtedy w innym świecie, w swoim świecie: lęku i cierpienia. Wtedy nie interesuje Cię nic . Telewizja, komputer,książka, gazeta to wszystko jest nieważne . Myśli pracują na najwyższych obrotach, starasz się znaleźć jakiś punkt zaczepienia, jakieś koło ratunkowe, które odciągnie Cię od tych złych myśli i przywróci normalny tok myślenia a co za tym idzie normalne samopoczucie. Teraz jak już mówiłam najgorsze są jeszcze ranki i noce kiedy mam zostać sama. W pozostałych porach dnia jest różnie, raz lepiej raz gorzej , ale to nie te ataki , o których mówiłam.    Staram się funkcjonować normalnie, pracuję  zawodowo, w domu piorę , sprzątam , gotuję.                    Chcę być wolna , tak bardzo chcę być wolna !!!

1 146

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dopiero dzisiaj ide na wizyte do psychiatry, wieczorem napisze jakie leki mi przepisał smile a terapie zaczynam dopiero za miesiac, bo to na NFZ sad niestety to zdrowie takie cholernie drogie hmm

1 147

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Najważniejsze to myślec pozytywnie i nie tracic wiary!

1 148

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

ma23dziara-potwierdzam , najgorsze co może być w tej nerwicy to poddać się , dlatego mimo mojej długoletniej choroby  wciąż się podnoszę ,wciąż walczę o siebie bo chcę żyć , bo chcę się tym życiem cieszyć jak kiedyś.:)

1 149

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Samo czytanie Waszych wypowiedzi,jest dla mnie bardzo wspierające.
Sluuu... uśmiechnęłam się,na Twoje hej,...jak miło,
Chwilę na dworze pobyłam z psiaczkiem,słonko świeci...,lecz powietrze z podmuchami zimna.
Pozdrawiam wszystkie osoby zwłaszcza nowe.

1 150

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

hej..kochani
Powiem Wam co zrobiła:D otóż długo zwlekałam, bałam sie i męczyłam sie ze swoim samopoczuciem;/ otóż poszłam do hipnotyzera..ehh jezu jaki to był stres a zarazem adrenalinka:)
Jestem po 3 seansach , lekarz powiedział ze jeszcze jeden i wystarczy...czuję się jak nowo narodzona, zniknęły bóle głowy jak ręką odjął, mam więcej energii, jeszcze mały niepokój w sobie czuje ale to też mija:) wrócił apetyt i chęć do życia. Wiem , że ktoś pomyśli ze to nie pomaga , ja tez tak myslałam ale jestem w szoku ze stanełam na nogi..zminił się mój tok myślenia, nie myślę jak się będę czuć jak sie czuje:) ale myślę o tym ze czuję się wolna od tych śmiesznych stanów:) mam nadzieje , że efekt będzie długotrwały a zapewnia mnie o tym hipnotyzer, czuję się jakby ktoś wykasował ze mnie moje wcześniejsze objawy a zarazem jestem w szoku ze to jakos zadziałało ...buziaki dla Was

1 151

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

ania-łódź- widać i słychać w Tobie podekscytowanie i wiarę w to że będzie dobrze. Słyszałam  o pomocy hipnozy w leczeniu nerwic i depresji. Mam nadzieję,że Tobie pomoże. Nigdy nie byłam u hipnotyzera, nawet nie wiem czy ten mój organizm bardzo realistycznie patrzący na świat i życie poddałby się hipnozie. Chciałabym się tak zresetować , może warto spróbować.......kiedyś?

1 152

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dziś na wieczór do czytania książka POKONAĆ LĘK I FOBIE. smile

1 153

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

ania-łódź- to bardzo ciekawe co piszesz. Z miłą chęcią poczytam o dalszych obserwacjach po hipnozie. Sama miałabym ochotę spróbować, ale zawsze traktowałam to jako takie "czary mary"

1 154

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

witam wszystkich u mnie jakos przeleciało dzisiaj raz lepiej raz gorzej ale trzeba było pracowac w pracy  no cóż nikt nie powiedział że na swiecie będzie lekko prawda buziaczki dla wszystkich

1 155

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Aniu z całym szacunkiem,lecz ja nie wierzę w takie rzeczy-to znaczy jestem wręcz przekonana,że ty sobie pomogłaś wierząc w to

marcing 90-jak byś ocenił książkę? bo czytałam różne,różniste opinie,a chcę ją jutro zakupić..

1 156

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Jestem po wizycie u psychiatry, przepisał mi Asertin 50. Wiecie cos o tych tebletkach?

1 157

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hej , byłam również sceptycznie nastawiona, nie wierzę w żadne bioenergoterapie, uzdrawiane itd itd ale poszłam , nie miałam nic do stracenia, poczytałam jak ludzie chwalili, jak chłopak przestał myśleć o samobójstwie, jak dziwczyna przestała się jąkać , jak anorektyczka zaczełą normalnie jeść ... bardzo się cieszę ze się przemogłam i poszłam bo mi to pomogło.. na bóle głowy nie pomagało już nic;/ obecnie nie boli mnie głowa w ogóle .. Nawet to co mówił do mnie hipnotyzer podczas hipnozy ze moje nogi robią się lekkie, ze drętwieją mi palce, że czuję przyjemne łaskotanie kurcze jakoś to wywołał az sama byłam w szoku ... po hipnozie chwilę nie mogłam ustać na nogach czułam niesamowitą błogość, lekkość, kurcze ciężko oddać to słowami. Zaczęłam normalnie jeść..ja polecam

1 158

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Myśka ja biorę Asertin 50 już ponad rok i dla mnie lek okazał się dobry:)

dzień minął nawet, nawet na terapii przerabialiśmy ciężki temat moich emocji w stosunku do matki i ciężko było, wiele wysiłku mnie to kosztowało, ale mimo to cieszę się bo idę do przodu. pojechaliśmy do centrum handlowego, trochę dziwnie się czuła jakby czasami mnie 'zarzucało" ,ale ogólnie było ok:)) nie kupiłam nic, bo nie było nic sensownego

miłego wieczoru życzę wszystkim:)))

1 159

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

ania-łódź kiedyś myślałam o hipnozie, bo czytałam że może pomóc:) jesteś pierwszą osoba, która się poddała hipnozie, fajnie mam nadzieję że efekty będą trwałe, mam nadzieję, że będziesz dzieliła się z nami swoimi poglądami i przeżyciami odnośnie hipnozy;))

1 160

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

nerwuska23 - dziś jednak nie zaczyna czytania książki, nie mam za bardzo czasu, ale z opini słyszałem że dobra.
Myśka - Asertin 50 także mi pomógł w moich początkach, które były ciężkie

1 161 Ostatnio edytowany przez ewa118 (2014-02-17 20:40:53)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Myśka, fajnie że jesteś smile

ania-łódź, ja również jakoś sceptycznie na to patrzę, z drugiej strony fura ludzi patrzy tak na moją jogę a ja jestem zachwycona ^^ Głównym problemem jest mobilizacja, ale jak już rozłożę matę to czuję się rewelacyjnie!

marcing90, dziś zamówiłam to i "Jak pokonać depresję, strach i lęk" (nie jestem pewna, czy nie przekręciłam tytułu). Daj znać, jak Twoje wrażenia smile Btw ktoś słyszał coś o tej drugiej książce?

Mój dzień dziś był paskudny, po południu masakra, myślałam że nie zwlokę się z łóżka. Gdy się trochę uspokoiłam zagoniłam się do szkoły (na drugie zajęcia mi się udało), ale niski poziom zajęć spowodował, że wróciłam w jeszcze gorszym stanie. Byle do jutra - może będzie lepiej?

Damy radę! Spokojnego wieczoru smile

1 162

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Asertin- sertralinka to lek pierwszego rzutu. Zwykle go przepisują bo zazwyczaj wywołuje najmniej skutkow ubocznych. Ja niestety bardzo źle zareagowalam, ale na każdego leki działają inaczej ;-)

Ja z miłą chęcią posłucham o tej hipnozie ;-), jak przeżyłam to co przeżyłam to już jakoś się tak nie boję wszelakich niusów.

Buzi buzi,

1 163

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Napiszcie cos o terapii, jak to wyglada i wgl.. Ja cos czuje, ze bede sie niezle rozpraszac, no mam młodego przystojnego psychologa..
A ddzisiejszy dzien to koszmar, miec chorobliwie zazdrosnego chlopaka to jakis koszmar sad

1 164

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

hejka:) ależ nowych ludzi przybyło:) witam wszystkie nowe osoby jaki i stare grono ;p
otóż aniu-łódź ja również myślałam o hipnozie, ale strach mnie powstrzymał, choć nie mówię nie. Zobaczymy jak mi nerwiczka wróci to nie bede się z nia znów użerać i też spróbuje. Temat mam jakby na wszelki wypadek. Moja koleżanka korzystała z hipnozy też problemy z nerwicą, ciągle się badała, paniczny lęk przed chorobami, rakiem itd. no i bóle głowy ale to codzienne przez dobre 2 lata, była już tak wymęczona, wychudzona, żołądek rozwalony od leków  i 2 terapie hipnotycznę i jest super, ja jej nie poznaje. Właśnie tak jak aniu u Ciebie bóle głowy zniknęły z dnia na dzień, nie wierzyłam jej na początku ale naprawde widać , że jest z nią dużo, dużo lepiej...ehh ja sama nie wiem czy w to wierzyć czy nie;/ narazie nie mam zdania, chyba sama musiałabym na własnej osobie spróbować.

1 165

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hipnoza a na co ona oddziałuje, że jest skuteczna..

1 166

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Bardzo fajnie ,....móc znowu z Wami pobyć i się przywitać.Co czynię.....Samopoczucie nawet znośne,i jestem od wizyty u dzieci bardziej spokojna.Ciekawy temat poruszyliście,hipnozy...nie stosowałam,ale ciekawa jestem rezultatów,i wierzę że pomaga.Ponieważ to taka autosugestia na psychikę,....a ona ...nam najbardziej dokucza.

http://www.zygzak-branice.pl/podstrony/zdrowie02.html

1 167

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

lolo 123: dokładnie jak napisała nowa18 powyżej -autosugestia na psychikę, bo to przez psychikę mamy nerwicę która jest zaburzona.

1 168

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hey, jak Wam się dzień zapowiada?:)

1 169

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Ewciu118-dzień piękny, słoneczko świeci dodaje otuchy i napawa radością. Idzie wiosna. Niby dobrze się czuję , ale napięcie jest. Kark mam tak sztywny że aż boli, serce w normie, myśli różne.Pozdrawiam słonecznie.

1 170

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

No coś w tym jest. Pomyślę o tej hipnozie, szczególnie ze względu na to że mam stabilny stan nerwowy, ale straszne bóle głowy i ogólne napięcie.

Posty [ 1 106 do 1 170 z 2 984 ]

Strony Poprzednia 1 … 16 17 18 19 20 … 46 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026