netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

2 983 odpowiedzi750 482 wyświetleniazałożony przez Stokrotka84, 27.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 46 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 586 do 650 z 2 984 ]

586

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

gosiulka85- czy czuje się teraz lepiej, ta koleżanka?

587

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Tak , czuje się dużo lepiej, podobno miała jak to mi mówiła duzy rozkwit w organiźmie, lekarka oczywiscie prywatnie bo na kasę  chorych ciężko spotkać kogoś normalnego powiedziała , że musiała już długo z tym funkcjonować .. wcześniej brala leki na nerwicę ale nic jej się nie poprawiało, więc szukała dalej przyczyn, ogólnie czuła się jak wrak człowieka..obecnie wiem, że ma specjalną dietę i bierze jakieś leki , wiem ,że pije też jakieś krople z kory orzecha czy cos takiego ale dokładnej nazwy nie podam bo nie pamiętam..

588

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Jeszcze dodam jakby kogoś to zaciekawiło :ona nie miała innych objawów poza tym samopoczuciem, ciagle przygnębiona, rano wstawała z łóżka i codziennie czuła się jakby miała grypę, obolała, serce kołatało , wiecznie osłabiona... wiem, że robiła jakąs analizę kropli krwi i tam coś się jej pokazało , że moze mieć candidę i zrobiła test kału bodajże i wyszedł jej wysoki wynik rozkwitu tego drożdżaka.. pamiętam jak się cieszyła , że w końcu się znalazła przyczyna jej samopoczucia ..ze stanu skrajnego obecnie wychodzi na prostą .. ja też planowałam się zbadać ale ze względu na brak możliwości i czasu (małe dziecko) nie miałam jak rano dotrzeć do laboratorium:( nawet pani psychiatra przyjeżdżała do mnie do domu bo samej ciężko było się ruszyć;p piszę o tym bo może ktoś tu odnajdzie jakis kierunek a być może Was to nie dotyczy..

589

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Tak to się dzieje że jednak każdy z Nas szuka powodu innego niż ta nasza kumpela NERWICA czy to jest grzybica bolerioza czy inna zaraza każda dla Nas lepsza niż TA JEDYNA Znajdując przyczynę naszych zachowań migiem stajemy się zdrowsi -ile razy odbierając wyniki byliście wręcz rozczarowani? że to jednak nie to czego byliście pewni i co? szukamy dalej Ja także znalazłam "przyczynę" grzybicę- pomogło na jakiś tydzień Zostałam z niej wyleczona i co? i szukamy dalej? nie- nie ma się co oszukiwać trzeba sobie raz na zawsze powiedzieć jak alkoholik Tak mam nerwicę i ... i co z tego- Będziemy ŻYĆ Od dzisiaj zaczynam pisać z przecinkami i kropkami- będzie łatwiej

590

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Sluuu cieszę się... Spróbuj

591

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
kasiuniunia napisał/a:

Tak to się dzieje że jednak każdy z Nas szuka powodu innego niż ta nasza kumpela NERWICA czy to jest grzybica bolerioza czy inna zaraza każda dla Nas lepsza niż TA JEDYNA Znajdując przyczynę naszych zachowań migiem stajemy się zdrowsi -ile razy odbierając wyniki byliście wręcz rozczarowani? że to jednak nie to czego byliście pewni i co? szukamy dalej Ja także znalazłam "przyczynę" grzybicę- pomogło na jakiś tydzień Zostałam z niej wyleczona i co? i szukamy dalej? nie- nie ma się co oszukiwać trzeba sobie raz na zawsze powiedzieć jak alkoholik Tak mam nerwicę i ... i co z tego- Będziemy ŻYĆ Od dzisiaj zaczynam pisać z przecinkami i kropkami- będzie łatwiej

dokładnie tak jest Kasiuniunia.

Pamiętam,jak dostałam skierowanie na badanie tarczycy,oraz prześwietlenie płuc -powód DUSZNOŚCI..

Pamiętam,że najpierw cholernie się bałam wyników,a skoro okazały się okej...to byłam zawiedziona,że wyszły dobrze hmm ponieważ to nie tarczyca,czy coś z
płucami-lecz NERWICA ...rozczarowana tym,że nie miałam tego o czym myślałam.

592

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Ah, fakt że sama miałam nadzieję, ze jestem chora na coś, cokolwiek innego. No cóż, mam to co mam, ale żyję i wiem, że mimo ciężkich dni (same wiecie), są też te lepsze. Są też wspaniali ludzie, czyli WY.
Kasiu- big_smile

593

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hello, Przesyłam pierniczki - na razie symbolicznie. Ale tak sobie wyobrażam jak jemy jej razem i gawędzimy przy herbatce o naszej "znajomej" - ale pychol mi się śmieje do tych myśli. Tak sobie marzę o własnej kawiarence...  Po okresie chwilowej aktywności od wczoraj ciągle przysypiam, jak śpię to jest dobrze, ale obudzić się nie mogę.. Zmuszam się do jakiejkolwiek aktywności, wiem że to mi pomaga, ale ważę chyba z pół tony, każdy ruch to ciężar... Cholera jasna, jak ja jestem na to zła... A szykują się fajne Święta, mąż w domu przez 10 dni, siostra ma przyjechać z rodzinką -  zobaczymy, może będzie fajnie, nic na siłę i bez złych myśli. 
Czytam książkę Lowena " Depresja i ciało" - ciekawa i tak dużo odnajduję tu analogi do siebie, ehhh. Pokazuje tak kilka ćwiczeń, które poleca swoim pacjentom, na razie nie potrafię sama ćwiczyć, lepiej mi to wychodzi pod kierunkiem. Na razie wychodzę na spacery jeśli jestem w domu cały dzień. Idę pod prysznic może głowa przestanie mnie boleć. pozdrawiam serdecznie

594

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam kochane !

Dziś mam wizytę u lekarza,zobaczymy co powie-hmm jak na razie lek który mam przepisany działa różnie,lecz nie najgorzej.Wczoraj czułam się bardzo dobrze i spałam jak niemowlę big_smile

życzę wam miłego dzionka i przesyłam buziaki wink

595

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

nerwuska23 : 3mam kciuki, daj znać co tam lekarz powiedział:) powiem Ci , że byłam w podobnej sytuacji do Ciebie -prawie identyczne objawy ..

596

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

spaaaać, osłabiona przeziębieniem ;-(
Cześć kochane kobietki i panowie.

597

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Cześć kwiatuszki, jak tam dzisiaj?. U mnie spoko, lecę sprzątać dzisiaj wolne popołudnie od pracy, no to do roboty. Pozdrawiam.

598

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Kasia- cieszę się że u Ciebie wesoło. ;-)

599 Ostatnio edytowany przez nerwuska23 (2013-12-19 19:11:33)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
gosiulka85 napisał/a:

nerwuska23 : 3mam kciuki, daj znać co tam lekarz powiedział:) powiem Ci , że byłam w podobnej sytuacji do Ciebie prawie identyczne objawy ..

No hejka- lekarz był miło zaskoczony,że robię takie postępy-CAŁKOWITE ODSTAWIENIE "RELANIUM" miało nastąpić w Marcu,lecz chyba będzie to wcześniej :-) oby tak dalej "słowa lekarza" Poczułam się wyróżniona big_smile:D że wzorowo współpracuje z lekarzem big_smile

600

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
sluuu napisał/a:

spaaaać, osłabiona przeziębieniem ;-(
Cześć kochane kobietki i panowie.

kochana nie jesteś sama...ja dziś idąc po mieście zużyłam całą paczkę chusteczek,a jak wróciłam to ciepła herbatka i fruu do łóżeczka.Kuruj się wink

601

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Cześć kochani, Jakoś przełamałam wczorajszą senność i powoli wróciłam do świata. Najpierw się przewracałam jak pijana, potem miałam biegunkę, a później było już całkiem dobrze. Jem i to mój sukces. A głowa to mnie bolała chyba trochę z przeziębienia, bo zaczęły mnie boleć zęby i kicham, mój kot niestety też, chyba przesadziłam z wietrzeniem... Czasami już tego wszystkiego nie łapię. Nie wiem co jest realną chorobą a co reakcją nerwicową, ale jakoś to opanuję, tylko powoli..
Znowu muszę się pakować i jadę do jednego z naszych miejsc zamieszkania, a liczyłam na święta z mężem w jakimś ciepłym kraju.. A tu siostra z rodziną przyjedzie, super tylko czemu zdążyła już marudzić, że zamówiłam jedzenie na święta a nie ugotuje sama... Pierwszy raz jestem zła na nią, że nie potrafi się cieszyć z tego co chcę jej dać, tylko wybrzydza. Mam takie wrażenie że obce osoby bardziej mnie akceptują taką jaka jestem, niż moja własna rodzina.. Ale dość marudzenia, trzymam kciuki za Wasze powroty do zdrowia. Zdrówka kochani, codzienność może być radosna, spróbuję się do tego dokopać w moim mózgu ..pa

602

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hej dziewczyny jak się trzymacie pozdrawiam wszystkich

603

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam kochani:)
Widzę, że juz wiele osób tutaj powolutku , małymi kroczkami ale wychodzi na prostą smile suuuper:) już niedługo święta , ja juz nie mogę się doczekać, ostatnio galerie stały się moim drugim domem:) jej jak ja uwielbiam zakupy:D i cieszę się, że mam siłę na nie chodzić:p buziaki kochani i miłego dzionka

nerwuska23: teraz już będzie tylko z górki:)

604

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Cześć Kochaniutkie,
Dziś ostatni dzień pracy. Ufff. Cieszę się, że mam was.

8888-właśnie to nie jest dziwne, ale nasze rodziny przyzwyczaiły się do stareotypu o nas. Wykreowały przecież w nas ten brak poczucia wartości w naszym dzieciństwie. Nie wiem jak wy, ale ja w młodości byłam zawsze krytykowana i zostałam wychowana w założeniu "Dzieci i ryby głosu nie mają"

605

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hej dziewczyny, miałyście kiedyś takie odczucie że tracicie rozum?

606

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Kasiu, oczywiście. Podejrzewałam już opętanie, zwariowanie i otępienie. No cóż, jakbyśmy zwariowaly to byśmy nawet o tym nie wiedziały. Magia lęku. Trzymaj się przejdzie.

607

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

nerwuska23

chodze do psychiatry przepisuje leki  asertin 100 + zomiren SR rozmawia ale tak naprawde nic to nie daje sad zdazaja sie momenty ze usmiech zagosci na mojej twarzy ale przewaznie jest zle . jestem sam z tym wszystkim nie mam wsparcia w rodzinie bo  jest ale jak by jej nie bylo . ciesze sie ze chodziasz na  forum moge sie wygadac . uzyskac jakas rade podpowiedz co dalej robic mam

608 Ostatnio edytowany przez nerwuska23 (2013-12-21 23:11:30)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hej Kochani!

Ja dziś rekord na 1 tabletce...odwiedziliśmy połowę rodziny,zero duszności,lęków itp.

Kasiuniunia-miałam już w życiu wszystkie objawy.

rxx-to przykre,że nie masz wsparcia wśród bliskich,ponieważ to jest niestety,lub stety najważniejsze.Mnie wspiera rodzina i może to jest również powodem,że lepiej sobie z tym wszystkim radzę.Nie zawsze jest tak kolorowo,lecz jest dużo lepiej-mam wsparcie w mamie i moim kochanym mężu.

Jeśli tobie nic nie pomaga,to może potrzebna jest zmiana leku? bądź za krótko je bierzesz i działanie nie jest takie jakiego oczekujesz.Pomyśl również nad terapiami-skoro nie masz wsparcia od bliskich,to terapie grupowe będą odpowiednie.Spotkasz tam osoby które przechodzą to samo co ty-piszesz,że cieszysz się ponieważ tutaj możesz się wygadać-więc takie terapie były by bardzo pomocne.. ..będzie dobrze-ja również wychodzę z silnej nerwicy,oraz depresji nie raz i nie dwa już traciłam nadzieję,lecz walczę i jest lepiej...trzymam kciuki..nie pozwól aby nerwica z Tobą wygrała.ty masz wygrać z nią,a w dużej mierze zależy to również od Ciebie(od nas wszystkich) wink

609

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Ja mogę udzielić jednej rady.

Kiedyś po wypadku i wylądowaniu w szpitalu, co zaowocowało stratą pracy i ogólnym dnem totalnym, nie wiedziałam co robić, teraz już jest ze mną znacznie lepiej i z perspektywy czasu dochodze do wniosku że najbardziej pomogło mi odradzane przez psychologów niekonstruktywne siedzenie i oglądanie seriali.

Tylko nie tych na tvn w stylu na wspólnej itd tylko produkcji zagranicznych które w przeciwieństwie do naszych polskich produkcji potrafia chłowieka zmotywowac do wstania z łózka i podejścia do świata w troche inny sposób.

Osobiście mogę polecić kilka pewnie wam znanych tytułów, a jesli nie znanych to koniecznie rzućcie na nie okiem bo są tego naprawde warte.

Teoria wielkiego podrywu (joytv.pl)

Kilku nerdów i blondynka która stara się zrozumieć o co chodzi w ich świecie. Oglądałam z ogromnym bananem na twarzy

Dwie spłukane dziewczyny (joytv.pl)

Czy "zesraj się - nie daj się" wink

Różowe lata siedemdziesiąte (joytv.pl)

W latach 70-tych ludzie mieli zdecydowanie bardziej optymistyczne podejście do życia i w tym serialu znajdziecie go duzo

Technicy Magicy (joytv.pl)

A jak lubicie panów od komputerów to ten serial podobno dość precyzyjnie pokazuje ich życie smile Świetny angielski humor który polecam.

Mogłabym wymieniać te seriali na tony, ale naprawdę dzięki nim można obudzić w sobie chęć mniej poważnego traktowania własnej osoby. Mi to pomogło i kiedy zaczęłam mniej poważnie traktować to co przydarza mi się w życiu, naglę zaczęło sie wszystko trochę lepiej układać.

jak klikniecie w tytuł serialu to was odeśle na stronę z której korzystam i mogę polecić jako totalnie bezstresową wink
Sprawdźcie zresztą same, i powodzenia Dziewczyny !

610

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dzięki dziewczyny, już się bałam, dzisiaj jest dobrze. Pozrdrawiam

611

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Seriale komediowe, muzyka, aktywność fizyczna- pomagają smile

612

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam Kochani:)
Otóż już za 2-3 godzinki wyjeżdżam z rodziną do Zakopanego na całe  święta:) więc chciałabym wszystkim tu złożyć życzenia prawdziwie Wesołych i Rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, samych przyjemnych chwil pełnych ciepła i spokoju:) a w Nowym Roku przede wszystkim zdrówka i pięknego każdego dnia 2014 roku!! pozdrawiam

613

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam dziewczyny jak wasze samopoczucie dzisiaj a przy okazji składam Wszystkim serdeczne życzenia Zdrowych Spokojnych Swiąt Radosnych a przede wszystkim spokoju nam nerwuską to potrzeba dużo dużo zdrówka buziaczki

614

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Zdrowych i Wesołych Świąt smile Troszkę mnie nie było:D Przed świętami czuję zmęczenie, coraz częściej głowa mnie boli, osłabienie......... ale cóż trzeba wytrwać i WALCZYĆ z tym cholerstwem.

615

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hej nerwuski, ja rowniez zycze najlepszego z okazji Swiat.

616

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Ps.poradzcie kiedy powinno sie powiedziec nowemu partnerowi o nerwicy? Boje sie tak od razu. Nerwice mam leczona, ale sami wiecie, co czlowiek nie majacy o niej pojecia, moze sobie pomyslec.

617

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
sluuu napisał/a:

Ps.poradzcie kiedy powinno sie powiedziec nowemu partnerowi o nerwicy? Boje sie tak od razu. Nerwice mam leczona, ale sami wiecie, co czlowiek nie majacy o niej pojecia, moze sobie pomyslec.

zależy ile czasu jesteście razem? Poza tym uważam,że wszelkie tego typu sprawy mówi się od razu-oczywiście w dobrze dobranych słowach.Jeśli kocha,to nie będzie najmniejszego problemu.Życzę ci szczęścia z całego serducha.;-)

618

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

sluu - ja swojej już żonie powiedziałem o mojej nerwicy jakoś po 2 miesiącach chodzenia. Zaakceptowała to smile Szczęścia Tobie życzę. Teraz jesteśmy ze sobą już ponad 3 lata, Cały czas mnie wspiera.

619

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dzieki, jestescie wspaniali, a Wasze rady sa bezcenne.

620

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Wesołych Świąt Buziole.

621

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam, Wszystkiego nie objawowego na Święta i na cały Nowy Rok wszystkim Nam życzę! . Sluuu, jak kocha to zrozumie. Im dłużej będziesz czekać, tym więcej stracisz, gdyby tego nie zaakceptował. A przecież jesteś super babka tylko z nerwicą.

pozdrawiam i trzymam kciuki

622

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam, trafiłam na to forum przez przypadek, nie znam wszystkich Waszych historii, przeczytałam kilka i stwierdziłam, że powinnyście mnie zrozumieć:) mam 21 lat, jestem na trzecim roku studiów, dzisiaj Wigilia, zaraz Nowy Rok, może to czas na zmiany i na przyznanie się przed sobą, że potrzebna jest mi pomoc? Zawsze byłam osobą zamkniętą w sobie, odludkiem, pochodzę ze skromnej rodziny, ze wsi, odkąd pamiętam zawsze byłam prymuską w szkole, uczyłam się dużo bo chciałam wyjechać, zacząć żyć inaczej. Kocham swoją rodzinę, ale nie mamy dobrych relacji, z roku na rok jest coraz gorzej, oddalamy się od siebie, prawie w ogóle już nie rozmawiamy, myślałam, że umiem się od tego odciąć i żyć po swojemu... jakoś udawało się to do tej pory... wcześniej zdarzały mi się gorsze dni, ale mijały i było ok, a tym razem jest inaczej... od trzech miesięcy coś mnie dręczy, popadłam w stan depresyjny, są dni kiedy nie mam ochoty wstać z łóżka, rozmawiać z ludźmi, jeść, ruszyć palcem... mieszkam w akademiku więc próbowałam to ukrywać ale nie da się, współlokatorki widzą, że coś jest nie tak, tłumaczę im jak się czuję, ale nie rozumieją, z boku to wygląda jak zwykłe lenistwo, nie mam problemów a sama sobie coś uroiłam w głowie... ale Wy wiecie o czym mówię... zdarzają się lepsze dni ale potem zaraz znowu to wraca, każda najprostsza czynność sprawia mi ogromny trud, wysiłkiem jest dla mnie zrobienie zakupów, obiadu, przeczytanie paru stron czy posprzątanie pokoju... był tydzień że przestałam chodzić na zajęcia, jakoś udało mi się to załatwić, jestem na chemii, więc każda nieobecność bardzo komplikuje wszystko, niby jest ok na studiach, swoją obecność na uczelni ograniczyłam już tylko do przedmiotów obowiązkowych, powinnam robić licencjat, zacząć uczyć się do sesji, a ciągle to wszystko odkładam...prawda jest też taka, że żyłam dotąd głównie studiami, nie mam żadnej pasji, za bardzo serio do tego podchodziłam, a teraz coś mnie zablokowało, bo nie jest już tak łatwo być najlepszą, nie umiem się uczyć, poważnie myślę o rezygnacji, nie jestem w stanie chodzić na zajęcia, nie mogę się na niczym skupić, albo śpię, albo leżę i gapię się w sufit albo płaczę, mam wrażenie że wyszłam z siebie i stoję obok, nie mam motywacji, chęci do życia, nie pamiętam kiedy szczerze się śmiałam, znajomi się odsunęli, bo ich zaniedbałam, czuję się taka samotna i niepotrzebna, jest mi ciężko się pogodzić z tym, że mam problem ze sobą i skreślić dwa lata ciężkiej pracy ale teraz to chyba najlepsza decyzja, zbliża się koniec semestru i niestety marne szanse dostać teraz dziekankę, tym bardziej, że nie mam opinii lekarza potwierdzającej mój stan.... myślę nad terapią, chyba się zdecyduję, bo z tego co widzę Wam pomogło:) próbowałam pisać pamiętnik, ale to nie podziałało, chodziłam przez jakiś czas na karate też nie pomogło, trening trwał a ja i tak myślałam o swojej przypadłości... czytając Wasze wpisy, nabieram trochę optymizmu, z lękami można wygrać, nie jest łatwo, ale trzeba walczyć, chciałabym znaleźć w sobie też tę siłę:) Wesołych Świąt:)

623

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Od dłużego czasu walczę z depresją,niestety nikt mnie w tym nie wspiera.Mojej najbliższej rodziny to nie obchodzi sad tylko myślą jak się mnie pozbyć żebym im tylko ,,głowy nie zawracała''(mieszkam z rodzicami).Czuje ,że na nikim nie mogę polegać sad .Już nie wiem co mam robić,nic mnie nie cieszy od dawna ,a nikomu na mnie nie zależy.Sama nie mam już siły dalej walczyć.

624

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam ciepło HERO, moim zdaniem specjaliści to podstawa, ja jestem zwolennikiem przede wszystkim terapii, ale uważam, że wizyta u psychiatry to również dobry pomysł. Od Ciebie zależy, co wybierzesz i na co się zdecydujesz, ale nie zwlekaj, nikt o Ciebie nie zawalczy, jeśli ty sama tego nie zrobisz - to pierwszy krok - moim zdaniem. Pamiętaj nie ma złych decyzji, jakiej byś nie podjęła będzie dobrze. Potrzebujesz czasu na dokończenie studiów, potrzebujesz przerwy, zrób to, to o niczym innym nie świadczy jak tylko o tym, że potrzebujesz przerwy i już. Masz prawo do zastanowienia się nad tym co chcesz robić. Jesteś bardzo młodą kobietą i na pewno znajdziesz w sobie jakąś pasję. Może to być drobna rzecz jak na przykład malowanie obrazków, robienie własnoręczne prostej biżuterii, nie wiem co Cię interesuje, poszukaj a na pewno coś znajdziesz to mogą być zwykłe proste zajęcia. Ja na przykład jak źle się czułam to robiłam proste kartki okolicznościowe z morałem. A kiedy był licho to z ze sterty starych gazet wycinałam obrazki, które do" mnie mówiły" - wycinałam rzeczy, które mnie interesowały, chciałaby mieć itp.. Na początku myślałam, że to jakaś bzdura, ale działało. A później odkryłam przy pomocy terapii że świat w którym żyję jest inny od tego w którym chcę żyć i tak zaczęła się moja praca nad sobą. Pamiętaj nic nie musisz! Ale Twój los jest w twoich rękach. Na pewno sobie poradzisz!  pozdrawiam

625

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam nowych nerwuskow. Tak jak wczesniej wspomniala kolezanka pierwszy krok to specjalista od Was zalezy czy psycholog czy psychiatra. No a pozniej idziemy do przodu... I ktoregos dnia dolegliwosc bedzie wspomnieniem. smile

U mnie jakos leci... Swieta bardzo apetyczne. No i fajne prezenty.

626

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witajcie.
U mnie fatalnie sad Mam ochotę uciec gdzieś daleko, gdzie nikt mnie nie znajdzie sad
Nie mam wsparcia w nikim. Rodzice wymagają ode mnie, żebym ich wspierała, pomagała im, zajmowała się nimi, spełniała ich marzenia. Nie mam na to ochoty.
Jestem w ogromnej rozsypce, nie mam siły na nic. Leżę i patrzę w sufit. Nawet płakać nie mam siły.
Czuję pustkę, a może ogromny smutek, żal. Może złość.
I sama nie wiem, czego chcę wymagać od siebie...

627

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

trzymaj się kochana pamiętaj że nie jestes sama takie to zycie niestety jest pozdrawiam

628

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Moi rodzice tez uwazaja ze rodzac mnie dali mi tak wiele, ze nigdy sie im nie odwdziecze. Nic nie robilam wdg nich jak dzwigalam cegly do budowy domu, jak pozyczalam pieniadze, jak wspieralam w trudnych chwilach. prawda jest taka, ze zrobilam juz wystarczajaco duzo, jednak te poczucie winy i skrucha wymaga czasu. Moje uczucia to wynik ich dzialan, na szczescie sama tez za nie odpowiadam, wiec wbrem smutkowi staram sie ufac sobie i odbudowac moje poczucie wartosci.

629

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

no hej jak tam swięta u ciebie jak twoje samopoczucie dzisiaj

630 Ostatnio edytowany przez nerwuska23 (2013-12-25 20:35:21)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam was kochane!

U mnie z samopoczuciem jak z pogodą-czyli tradycyjnie raz lepiej,raz gorzej.

Wczoraj czułam się wręcz wspaniale,prawie fruwałam...nawet winka się  z mężem napiłam

Dziś już nie jest tak kolorowo.Od rana ciężki oddech..ogólnie tak sobie.

Jutro mamy gości...w sumie 11 osób-mam nadzieję,że nerwica odpuści...i ten dzień spędzę z uśmiechem na twarzy :-)

631

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

trzymaj się nerwuska przy tych gosciach dasz rade napewno  pozdrawiam

632

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Koniec swiat, uff
Jakas dzis lekko zdenerwowana jestem.

633 Ostatnio edytowany przez nerwuska23 (2013-12-27 12:21:12)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witajcie kochani! :-)

Jak wam minęły Święta- u mnie okej...atmosfera,oraz samopoczucie bardzo dobre-tylko 1 dzień Świąt było trochę gorzej...ogólnie dobrze.

Dziękuję Bożenka-faktycznie czułam się wspaniale-nawet winka się napiłam.Był raz moment już chciałam zażyć tab.troszkę mnie duszności łapały-lecz minęło.Była ekstra zabawa w super gronie..:D żarty robienie zdjęć itp.Nawet nie wiem, kiedy poczułam się lepiej.Pozdrawiam cieplutko wink

634

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

No witam , witam:)
Święta, Święta  i po Świętach;p ojjj było wietrznie big_smile i szkoda ze juz po... zdrówko dopisuje:) widze , że u Was też jakoś w miarę okey:)
sluu: pewnie odreagowujesz świąteczny natłok i dlatego troszkę Ci gorzej ;p minie szybko smile

635

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

cieszę się nerwuska że dobrze się bawiłas ja nawet też chociaż dzisiaj cos mi jest niedobrze i też taka poddenerwowana jak pisze sluuu a wy jak dzisiaj pozdrawiam

636

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

bozenka125: moze faktycznie, każdy starał się na święta jakoś spiąć, mocno stąpać aby te dni przebiegły w dobrym samopoczuciu..organizm starał się stanąć na wysokości zadania...a teraz gdy już po świętach trochę układ nerwowy się zmęczył i stad to samopoczucie...ale na pewno szybko minie.. ehh te nerrwy paskudne ;p

637

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

masz racje Gosiulka te nerwy to paskudztwo najgorsze u mnie to taki niepokój panika masakra niewiem jak u ciebie pozdrawiam

638

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

sluuu-jak się czujesz zdenerwowanie przeszło

639 Ostatnio edytowany przez nerwuska23 (2013-12-27 22:02:34)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hej dziewczyny!

U mnie tradycyjnie na zmianę,raz lepiej raz gorzej.Dziś mam jakiś dziwny zamęt w głowie i czuję się jakaś sztywna od karku hmm

Pocieszam się w takich momentach słowami mojego lekarza "dziwne by było,gdyba codziennie czuła się pani dobrze"

Pogoda również robi swoje.Przecież zamiast zimy mamy jesień...deszcz,wiatry-to również  niekorzystnie wpływa na samopoczucie.

640

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

bozenka125 : mi jest juz o wiele lepiej, jakos stanelam na nogi, juz tu pisałam wcześniej...staram sie jakos przezwyciężac te moje dolegliwości ,jest juz duzo lepiej:) ale doskonale wiem co teraz przechodzisz, ten lęk i niepokój to coś okropnego:/ pamiętam jak ja codziennie wstawalam z tym uczuciem ..czułam sie codziennie przez większość dnia jak przed egzaminem jakimś hmm do tego bylo mi niedobrze , mndliło mnie i nic nie mogłam zjeść..czułam sie strasznie słaba ,ledwo nogami powłoczylam..biore leki ,obecnie juz pozmniejszalam sobie dawki i jest poprawnie i wmawiam sobie ze to tylko moja psychika ze moja wyobraźnia jest chora , nie ja...jak coś sie zaczyna dziać to wstaje i robie cokolwiek , byle nie siedzieć i rozmyslac..czasami jest ciezko ale walczę ,jest duza poprawa czasami czuję sie fantastycznie ..zapominam o złych dniach ,pamiętam jak sie czuję dobrze jak to jest fajnie i to daje mi siłę:) to straszne dziadostwo ta merwica -pamiętam jak kiedyś mnie dusilo,nie mogłam złapać pełnego oddechu , chyba przez pol roku łapałam powietrze jak ryba tongue to bylo straszne nie mogłam poczuć ulgi ze sobie oddechnelam ..jakos sie tego tez pozbyłam ,tzn zapomnialam o tym,zajelam sie czymś co mnie zaabsorbowalo  i samo przeszło smile

641

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Witam wszystkich ciepło, U mnie w czasie świąt było fajnie, nawet zjadłam niewielki ilości produktów niedozwolonych i nie była wielkich sensacji, ale jestem z najbliższymi którzy w większości może nie do końca rozumieją, ale zaczęli mnie akceptować i wspierać w tej" wersji" - mniej doskonałej. Wczoraj niestety byłam u lekarza z wynikami i trochę się zmartwiłam, od razu rozbolała mnie głowa i było mi niedobrze. Położyłam się spać o 19.00 i spałam do rana. Wybudzałam się co chwila, brałam leki przeciwbólowe i zasypiałam. Dzisiaj zaczynam od początku, no trudno geny mam jakie mam i choroby również ale życie się toczy i nie ma się co nad sobą użalać w końcu mam marzenia do spełnienia...    Pozdrawiam Wszystkich i życzę zdrówka.   Mój mąż twierdzi, że ostatnio jestem bardzo nerwowa, a ja się z tego cieszę, bo już przynajmniej pokazuję swoją złość a nie tylko ją połykam... Przyjdzie jeszcze czas równowagi...dla nas wszystkich ze wsparciem, czy bez ...pa

642 Ostatnio edytowany przez nerwuska23 (2013-12-28 17:47:22)

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
8888 napisał/a:

Witam wszystkich ciepło, U mnie w czasie świąt było fajnie, nawet zjadłam niewielki ilości produktów niedozwolonych i nie była wielkich sensacji, ale jestem z najbliższymi którzy w większości może nie do końca rozumieją, ale zaczęli mnie akceptować i wspierać w tej" wersji" - mniej doskonałej. Wczoraj niestety byłam u lekarza z wynikami i trochę się zmartwiłam, od razu rozbolała mnie głowa i było mi niedobrze. Położyłam się spać o 19.00 i spałam do rana. Wybudzałam się co chwila, brałam leki przeciwbólowe i zasypiałam. Dzisiaj zaczynam od początku, no trudno geny mam jakie mam i choroby również ale życie się toczy i nie ma się co nad sobą użalać w końcu mam marzenia do spełnienia...    Pozdrawiam Wszystkich i życzę zdrówka.   Mój mąż twierdzi, że ostatnio jestem bardzo nerwowa, a ja się z tego cieszę, bo już przynajmniej pokazuję swoją złość a nie tylko ją połykam... Przyjdzie jeszcze czas równowagi...dla nas wszystkich ze wsparciem, czy bez ...pa

Hejka!

Ja wczoraj i dziś mam taki nerwowy nastrój.Wczoraj nawet pokrzyczałam na syna hmm no,ale nie jesteśmy przecież maszynami,które będą wcinać leki i chodzić jak aniołki:D każdy ma lepszy i gorszy dzień.Pozdrawiam cieplutko :-)

643

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

hej dziewczyny jakos może przetrwamy razem

644

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Nie przeszlo,ale to przez balagan w zyciu osobistym. Bedzie dobrze tylko musze poukladac to i owo.

645

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hejka dopadła mnie jakaś grypa, nie mam siły chodzić temp 35 stopni, dreszcze jak przy wysokiej masakra. Jak tu jutro wstać do pracy? Pozdrawiam.

646

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

czesc kasiu trzymaj się to wszystko ta pogoda wirusy atakują ja tak miałam ostatnio temperatura35 dreszcze ale na drugi dzien przeszło tobie pewno tez zaraz przejdzie mnie znowu boli żołądek  i jest mi niedobrze pozdrawiam

647

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Dzięki Bożenko mam nadzieję że jutro będzie lepiej a brzuch i jadłowstręt także mi dokucza

648

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Kasiuniunia, mnie też co jakiś czas się to zdarza, zazwyczaj chudnę wtedy nawet kilka kilo, ale po 2,3 dniach mija i znowu jem. Kiedy nie jem to piję elektrolity żeby się nie odwodnić. Mam je zawsze w domu i jak trzeba to popijam. Pij dużo to podstawa. Będzie dobrze, dasz radę, to minie! Ja mam dzisiaj ból głowy i bolą mnie wszystkie kości, ale jutro będzie lepiej!

649

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Hejka kochani:) ja teraz z pytaniem, czy myśleliście kiedyś o tym aby spróbować leczyć się za pomocą hipnozy? może ktoś tu już próbował?  słyszałam sporo pozytywnych opinii, ze ludziom udało się pokonać nerwice za pomocą właśnie hipnozy? co o tym myśleć?

650

Odp: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
gosiulka85 napisał/a:

Hejka kochani:) ja teraz z pytaniem, czy myśleliście kiedyś o tym aby spróbować leczyć się za pomocą hipnozy? może ktoś tu już próbował?  słyszałam sporo pozytywnych opinii, ze ludziom udało się pokonać nerwice za pomocą właśnie hipnozy? co o tym myśleć?

Szczerze nigdy o tym nie słyszałam,,,i chyba bym się nie zdecydowała-ponieważ boję się takich metod.

Posty [ 586 do 650 z 2 984 ]

Strony Poprzednia 1 … 8 9 10 11 12 … 46 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026