netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

428 odpowiedzi110 699 wyświetleńzałożony przez dorotkaa, 20.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 429 ]

196 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-04-28 13:04:14)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Przekraczaj sobie ile chcesz, ale nie próbuj wmawiać ludziom, że to jest normalne. Bo nie jest.
Przykład z owadami beznadziejny, kto normalny porównuje wartość życia ludzkiego do zgniecenia robaka?

Aha i to ja zdecyduję, kiedy zakończę pisać.

A pisz sobie, przynajmniej się jest z czego pośmiać. Stwierdziłaś, że zwierzęta też chcą żyć (nie ja to wymyśliłam, tutaj twoje rozumowanie zawodzi), a owady to też zwierzęta.
Poza tym tak, przekraczanie prędkości jest normalne (nawet jak się uczyłam jeździć to miałam przyzwolenie od instruktora na przekroczenie prędkości - na dwupasmówce nawet o 20km/h), a ten kto nie przekracza:
1. Nie umie jeździć

Ten, kto nie przekarcza ma krótszą drogę hamowania. smile I dupochron na wszelki wypadek.

197

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:

Eileen czytałaś co wcześniej napisałam o drodze wśród pól? Jedynej osobie której mogę zaszkodzić przekraczając prędkość w takim miejscu jestem ja sama - ot stracę panowanie nad kierownicą i wpadnę do rowu/na drzewo. Ewentualnie zatrzyma mnie nieoznakowany radiowóz i wlepi mandat ze 200zł. I nie osądzaj mnie, bo nic o mnie nie wiesz. A nie, przepraszam - jeszcze od ziemi dobrze nie odrosłaś to możesz wszystkich oceniać - zachowanie godne rozpieszczonego dzieciaka.

Nie oceniam Ciebie, tylko Twoje posty. To, że wpadniesz na drzewo/do rowu, wiąże się z konsekwencjami choćby dla pogotowia/policji, czy kto by się tam miał pojawić - mogliby pomagać tym, którzy pomocy potrzebują nie przez własną głupotę.

198

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
Eileen napisał/a:

Nie oceniam Ciebie, tylko Twoje posty. To, że wpadniesz na drzewo/do rowu, wiąże się z konsekwencjami choćby dla pogotowia/policji, czy kto by się tam miał pojawić - mogliby pomagać tym, którzy pomocy potrzebują nie przez własną głupotę.

Zrób prawko, kup sobie samochód i pogadamy, bo teraz to sensu nie ma najmniejszego.

199 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-04-28 16:46:56)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:
Eileen napisał/a:

Nie oceniam Ciebie, tylko Twoje posty. To, że wpadniesz na drzewo/do rowu, wiąże się z konsekwencjami choćby dla pogotowia/policji, czy kto by się tam miał pojawić - mogliby pomagać tym, którzy pomocy potrzebują nie przez własną głupotę.

Zrób prawko, kup sobie samochód i pogadamy, bo teraz to sensu nie ma najmniejszego.

A gdyby była sędzią to Twoim zdaniem nie mogłaby orzekać w sprawie dot. np spowodowania wypadku na skutek przekroczenia prędkości?

Idąc Twoim tokiem myślenia, to można powiedzieć tak: przecież na pewno jeździ jako pasażer w samochodzie, to  ma o tym pojęcie jak sie jeździ.
Naprawde uważasz że osoba  która nie ma prawa jazdy bądź ma a nie prowadzi samochodu nie ma nic do powiedzenia? Na jakiej podstawie? Co to ma do rzeczy?

200

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
SonyXperia napisał/a:

Naprawde uważasz że osoba  która nie ma prawa jazdy bądź ma a nie prowadzi samochodu nie ma nic do powiedzenia? Na jakiej podstawie? Co to ma do rzeczy?

Dokładnie tak myśle. Wypadku nie spowodowałam a mimo to mnie ocenia, więc pytania bez sensu. Jeździ się BEZPIECZNIE, a nie dokładnie tyle ile na ograniczeniu. Nie pojmiesz, bo nie jeździsz. Albo może i jeździsz - od święta.

201 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-04-28 17:15:16)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Naprawde uważasz że osoba  która nie ma prawa jazdy bądź ma a nie prowadzi samochodu nie ma nic do powiedzenia? Na jakiej podstawie? Co to ma do rzeczy?

Dokładnie tak myśle. Wypadku nie spowodowałam a mimo to mnie ocenia, więc pytania bez sensu. Jeździ się BEZPIECZNIE, a nie dokładnie tyle ile na ograniczeniu. Nie pojmiesz, bo nie jeździsz. Albo może i jeździsz - od święta.

Na jakiej podstawie? Potrafisz w ogóle jakoś uzasadnić swoją wypowiedź ponad stwierdzenia wyssane z palca na temat innych osób.

Jeżdżę od kilkunastu lat. Przez ostatnie kilka lat do innego miasta tak 2-3x w tygodniu tam i z powrotem około 160 km. Plus jazda po mieście. Jazda w Polsce i za granicę. W różnych warunkach, latem, zimą, w dzień, w noc itp. Uzbierało się tego trochę.

Jeżdżę i nie kozakuję.

Najwyraźniej potrzebna byłaby Ci "dyskusja" np. z niemiecką lub austriacką policją drogową. Życzę powodzenia po złamaniu u nich prawa.

Aha i miałam jeszcz stłuczkę przez taką właśnie co to za szybko jechała i nie zdązyła zahamować, kiedy ja zatrzymywałam się pieszemu przed przejciem. Wrąbała mi się w tył samochodu. Klasyka. To też przemawia do wyobraźni jak Cię siła uderzenia popycha w kierunku człowieka na pasach.

202 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-04-28 17:07:44)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:
Eileen napisał/a:

Nie oceniam Ciebie, tylko Twoje posty. To, że wpadniesz na drzewo/do rowu, wiąże się z konsekwencjami choćby dla pogotowia/policji, czy kto by się tam miał pojawić - mogliby pomagać tym, którzy pomocy potrzebują nie przez własną głupotę.

Zrób prawko, kup sobie samochód i pogadamy, bo teraz to sensu nie ma najmniejszego.

Skąd myśl, że ja i Eileen nie mamy prawka?
Po przestrzegamy prawa? Chore...

203

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
Eileen napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Jeśli tramwaj stoi, to jechanie obok niego w ogóle odpada, a jeśli tramwaj jedzie, to dzieciaki nie zdążą zza niego wyskoczyć, bo w pierwszej kolejności wpadają pod tramwaj tongue

A to u Ciebie samochody tylko w jedną stronę jeżdżą ok:)
Ja nigdy nie patrzę na licznik jadę po prostu tyle ile wiem ,że dam radę swoją wielką landarę zatrzymać,zbieram punkty płacę mandaty i jakoś nie dobiłem nigdy 24 ale coś zawsze tam jest.W razie jak robi się ciepło raz na pół roku za 350 pln 6 godzin w WORDzie i 6 punkcików umyka kiedy dostaje "pocztówkę" od dzielnych straży gminnych zawsze płacę wyższą karę ale nie wskazuje sprawcy i obywa się bez punktów.I nie robię tego specjalnie po prostu nie potrafię jeździć 50 na godzinę choć teraz jak całe miasto jest rozkopane to ciężko nawet 10 na/h jechać.

Czekaj, to auto w jedną, a tramwaj w drugą? I gdzieś tam te dzieci wyskakują, jak wszystko jedzie? *sorry, mam gorączkę, wizualizacja mnie przerosła* big_smile
Generalnie zaznaczyłam na początku posta "spowoduje czyjąś śmierć przez nieostrożność" - co oznacza, że mógłby jej uniknąć, gdyby był ostrożny. Myślący. Nie głupi. big_smile

I tak przeglądałam tę dyskusję, to doszłam do wniosku, że mam jeden wyjątek, więc to nie tak, że na ślepo zgadzam się z prawem. Chyba najidiotyczniejszy przepis wg mnie, to przekroczenie granic obrony koniecznej. Jakby można było go przegłosować, to skakałabym przed urną jak czirliderka z pomponikami, krzycząc "znieść, znieść!", aż by mnie zamknęli za zakłócanie ciszy przedwyborczej.
Więc skoro sama sobie w głębi serduszka uważam, że powinnam mieć pieprzone prawo zabić każdego, kto mnie zaatakuje, kto włamie mi się do domu, kto zacznie mi się skradać po ogrodzie, kto spróbuje mnie okraść, kto spróbuje mi wyrwać torebkę, kto spróbuje mi zrobić jakąkolwiek krzywdę i kto będzie stanowił dla mnie jakiekolwiek zagrożenie, to wtedy tak, na faceta zamkniętego za to bym czekała. Bo to jest wg mnie najidiotyczniejszy przepis i to powinno być ryzyko złodzieja, włamywacza itd., że jak się pakuje tam, gdzie mu nie wolno, to może dostać w łeb. Mój dom, moja twierdza. <3

Akurat przepis dotyczący obrony koniecznej jest jasny przejrzysty i prosty.Jak zawsze ludzie go tylko komplikują.

204

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

SonyXperia napisz mi jeszcze z ręką na sercu, że nigdy prędkości nie przekroczyłaś. Ja nie kozakuje, twoje twierdzenie więc też jest wyssane z palca.

205 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-04-28 17:57:00)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:

SonyXperia napisz mi jeszcze z ręką na sercu, że nigdy prędkości nie przekroczyłaś. Ja nie kozakuje, twoje twierdzenie więc też jest wyssane z palca.

Szczerze? W dozwolonych granicach. (czyli to +- 10km/h więcej). W mieście stosuję się do ograniczeń. Wierz mi lub nie. Szybka jazda po mieście mnie po prostu nie kręci. A poza miastem nigdzie mi się nie spieszy. A na autostradzie szkoda mi benzyny.

Pytanie też w jakich okolicznościach miałabym przekroczyć o ile?

Natomiast ta dyskusja wywiązała się z czegoś innego. Z tej słuszoności lub nie bycia aresztowanym, czy tam skazanym
Więc gdybym przekroczyła prędkość i spowodowała wypadek, to na pewno nie twierdziłabym, że jestem sądzona niesłusznie. Po prostu mam świadomość ograniczeń i konsekwencji ich złamania. W takim przypadku nie ma się o co rzucać. Na pewno nie jest wytłumaczeniem, że inni też tak jeżdżą, też przekraczają prędkość, a ja akurat zrobiłam to pierwszy raz jak jeżdże x lat i miałam pecha.

206

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
SonyXperia napisał/a:
krówka123 napisał/a:

SonyXperia napisz mi jeszcze z ręką na sercu, że nigdy prędkości nie przekroczyłaś. Ja nie kozakuje, twoje twierdzenie więc też jest wyssane z palca.

Szczerze? W dozwolonych granicach. (czyli to +- 10km/h więcej). W mieście stosuję się do ograniczeń. Wierz mi lub nie. Szybka jazda po mieście mnie po prostu nie kręci. A poza miastem nigdzie mi się nie spieszy. A na autostradzie szkoda mi benzyny.

Natomiast to dyskusja wywiązała się z czegoś innego. Z tej słuszoności lub nie bycia aresztowanym, czy tam skazanym
Więc gdybym przekroczyła prędkość i spowodowała wypadek, to na pewno nie twierdziłbym, że jestem sądzona niesłusznie. Po prostu mam świadomość ograniczeń i konsekwencji ich złamania. W takim przypadku nie ma się o co rzucać. Na pewno nie jest wytłumaczeniem, że inni też tak jeżdżą, też przekraczają prędkość, a ja akurat zrobiłam to pierwszy raz jak jeżdże x lat i miałam pecha.

Czyli jednak przekraczasz, czyli łamiesz prawo, a pouczasz mnie. Brawo

207

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
krówka123 napisał/a:

SonyXperia napisz mi jeszcze z ręką na sercu, że nigdy prędkości nie przekroczyłaś. Ja nie kozakuje, twoje twierdzenie więc też jest wyssane z palca.

Szczerze? W dozwolonych granicach. (czyli to +- 10km/h więcej). W mieście stosuję się do ograniczeń. Wierz mi lub nie. Szybka jazda po mieście mnie po prostu nie kręci. A poza miastem nigdzie mi się nie spieszy. A na autostradzie szkoda mi benzyny.

Natomiast to dyskusja wywiązała się z czegoś innego. Z tej słuszoności lub nie bycia aresztowanym, czy tam skazanym
Więc gdybym przekroczyła prędkość i spowodowała wypadek, to na pewno nie twierdziłbym, że jestem sądzona niesłusznie. Po prostu mam świadomość ograniczeń i konsekwencji ich złamania. W takim przypadku nie ma się o co rzucać. Na pewno nie jest wytłumaczeniem, że inni też tak jeżdżą, też przekraczają prędkość, a ja akurat zrobiłam to pierwszy raz jak jeżdże x lat i miałam pecha.

Czyli jednak przekraczasz, czyli łamiesz prawo, a pouczasz mnie. Brawo

W dozwolnonych granicach, czyli do kwestii zasadności mandatu. Tu przemawia przeze mnie skąpstwo. Wolę nową parę butów sobie kupić niż zasilać drogówkę. tongue

208

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
SonyXperia napisał/a:

W dozwolnonych granicach, czyli do kwestii zasadności mandatu. Tu przemawia przeze mnie skąpstwo. Wolę nową parę butów sobie kupić niż zasilać drogówkę. tongue

Uwierz, że ja też wolę mandatów nie płacić. Po mieście nie ma gdzie się rozpędzić, bo co chwila przejścia dla pieszych. W zabudowanym lepiej nie szaleć, bo pieczareczki lubią stać. Poza zabudowanym szkoda paliwa na szybką jazdę. Ale jak mi na polach stoi ograniczenie do 50 to... nie przestrzegam jakoś specjalnie.

209

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

W dozwolnonych granicach, czyli do kwestii zasadności mandatu. Tu przemawia przeze mnie skąpstwo. Wolę nową parę butów sobie kupić niż zasilać drogówkę. tongue

Uwierz, że ja też wolę mandatów nie płacić. Po mieście nie ma gdzie się rozpędzić, bo co chwila przejścia dla pieszych. W zabudowanym lepiej nie szaleć, bo pieczareczki lubią stać. Poza zabudowanym szkoda paliwa na szybką jazdę. Ale jak mi na polach stoi ograniczenie do 50 to... nie przestrzegam jakoś specjalnie.

Dajesz hardcore'we przykłady

210

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:

Ale jak mi na polach stoi ograniczenie do 50 to... nie przestrzegam jakoś specjalnie.

ale on tam z jakiegos powodu stoi, a Ty nie masz praw i wladzy, zeby sobie decydowac czy slusznie czy nie i jezdzic jak chcesz.

Dla Ciebie pole, moze dla drogowki jakis inny teren. Jesli uwazasz, ze znak jest niewlasciwy to skontaktuje sie z najblizszym komisariatem, zloz powiadomienie, spytaj o przyczyne.

Bo jesli na tym szczerym polu, ktoregos pieknego dnia z lanow zboz wyskoczy Ci czlowiek pod kola, to nikt nie zwroci uwagi na Twoje tlumaczenia..ze przeciez tam nic nie ma, pustynia dookola az po widnokrag i takie tam. W takich miejscach wlasnie powiiny stac kamery zeby rejestrowac tych co sobie prawo na wlasny uzytek naginaja.

211 Ostatnio edytowany przez kasia2303 (2015-04-29 11:34:18)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

jakis czas temu dwoch mlodych chlopakow z mojej miejscowosci jechalo audi, kierowca wyprzedzal rzad aut, zabil 4 osobowa rodzine, w tym dwojke malych dzieci (nie mieli zadnych szans) a jego pasazer jest w bardzo ciezkim stanie w szpitalu i sprawcy wypadku grozi jedynie 8 lat wiezienia, nasze prawo to zart. pewnie myslal ze jak ma 3 lata prawko to jest doswiadczonym kierowca (dobre sobie) i ze jak ma audi to moze sobie pozwolic i nie zwracac uwagi ze sa jeszcze inni uzytkownicy drogi, glupota i brawura a nasze prawo w takich przypadkach powinno byc zaostrzone, chlopak ma 21 lat i 4 trupy na swoim koncie

212

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
Mussuka napisał/a:

Bo jesli na tym szczerym polu, ktoregos pieknego dnia z lanow zboz wyskoczy Ci czlowiek pod kola, to nikt nie zwroci uwagi na Twoje tlumaczenia..ze przeciez tam nic nie ma, pustynia dookola az po widnokrag i takie tam. W takich miejscach wlasnie powiiny stac kamery zeby rejestrowac tych co sobie prawo na wlasny uzytek naginaja.

Srutututu majtki z drutu. Dobra kończę tą głupią dyskusję, znów mądrzejszy musi ustąpić big_smile

213

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Bo jesli na tym szczerym polu, ktoregos pieknego dnia z lanow zboz wyskoczy Ci czlowiek pod kola, to nikt nie zwroci uwagi na Twoje tlumaczenia..ze przeciez tam nic nie ma, pustynia dookola az po widnokrag i takie tam. W takich miejscach wlasnie powiiny stac kamery zeby rejestrowac tych co sobie prawo na wlasny uzytek naginaja.

Srutututu majtki z drutu. Dobra kończę tą głupią dyskusję, znów mądrzejszy musi ustąpić big_smile

O, tos sie elokwencja wykazala. Coz, jaki pan, taki kram. Widac wiedzial ten z kryminalu, gdzie swojej polowki szukac, zeby sie zrozumieli w kwestiach prawnych.

214

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Bo jesli na tym szczerym polu, ktoregos pieknego dnia z lanow zboz wyskoczy Ci czlowiek pod kola, to nikt nie zwroci uwagi na Twoje tlumaczenia..ze przeciez tam nic nie ma, pustynia dookola az po widnokrag i takie tam. W takich miejscach wlasnie powiiny stac kamery zeby rejestrowac tych co sobie prawo na wlasny uzytek naginaja.

Srutututu majtki z drutu. Dobra kończę tą głupią dyskusję, znów mądrzejszy musi ustąpić big_smile

Początek wypowiedzi naprawdę przekonał mnie, że jesteś mądrzejsza.
Aha, prawo jazdy mam, więc jak nie masz argumentów, to nie twórz wyssanych z palca teorii. smile

215 Ostatnio edytowany przez kasia2303 (2015-04-29 13:04:42)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

wszystko jest do czasu, nie zycze krowce tego ale bedzie tak glupio gadac dopoki nie zrobi wypadku a pozniej moze za kratami odnajdzie swe szczescie i tam bedzie robic wyklady na temat jazdy samochodem a swoja droga styl wypowiedzi godny 13 latki tylko pogratulowac

216

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Krówko123, proszę abyś dostosowała się do regulaminu, jaki obowiązuje na naszym forum. Jedną z naczelnych zasad jest, że wzajemnie się nie obrażamy, a posty mają być merytoryczne i na odpowiednim poziomie. Uprzedzam, że dalsze ignorowanie regulaminu zakończy się ostrzeżeniem.
Powyższa prośba dotyczy oczywiście wszystkich uczestników dyskusji wink.
Z pozdrowieniami, Olinka

217 Ostatnio edytowany przez krówka123 (2015-04-29 13:31:08)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
kasia2303 napisał/a:

wszystko jest do czasu, nie zycze krowce tego ale bedzie tak glupio gadac dopoki nie zrobi wypadku a pozniej moze za kratami odnajdzie swe szczescie i tam bedzie robic wyklady na temat jazdy samochodem a swoja droga styl wypowiedzi godny 13 latki tylko pogratulowac

Po prostu mam dosyć uświadamiania mnie, że wszędzie są tacy mądrzy, a ja jedna jestem głupia. Ciekawa jestem która z tych, które mają prawko, nigdy prędkości nie przekroczyła? Poza tym radzę nauczyć się używać znaków interpunkcyjnych, bo wypowiedzi pisane bez nich są "godna 13 latki". A nie, 13-latki muszą używać znaków interpunkcyjnych, bo w szkole tego uczą, więc poziom podstawówki.
Głupie pisanie, na podstawie jednego przykładu. Ale no tak, internet anonimowy, to można się powyzywać od głupków i dzieciaków, czemu by nie. Zniżać się więcej do waszego poziomu nie będę.

Wracając do tematu - jeśli czyta te durne wypowiedzi "najmądrzejszych" ktoś, kto ma partnera w Zakładzie Karnym/Areszcie Śledczym - zapraszam do napisanie maila.

Olinka gdzie kogoś obrażam? Ale dobra, zbanujcie mnie, będzie spokój. I jeszcze - to, że został złamany punkt 6. regulaminu nie jest istotne, tak?

Beznadzieja...

218

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Krówko, zgodnie z zapowiedzią otrzymujesz I ostrzeżenie - za off top i kolejne próby obrażania rozmówców (pkt. 6 i 9 Regulaminu Forum). Uprzedzam, że dalsze łamanie zasad ostatecznie może zakończyć się blokadą konta. W przypadku wątpliwości i pytań zapraszam na maila.

219 Ostatnio edytowany przez kasia2303 (2015-04-29 13:49:59)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

wybacz krowko ale nie zakonczylam swej edukacji na podstawowce no chyba ze wiesz lepiej a pisze w sposob ktory mnie pasuje wiec nie rozumiem twojej troski o moja pisownie a jesli chcesz wiedziec gdzie kogo obrazasz to cie naprowadze, na forum netkobiety a jeszcze dokladniej to w kazdej swojej wypowiedzi:)

220 Ostatnio edytowany przez krówka123 (2015-04-29 13:52:57)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Olinka "Użytkownik do którego próbujesz wysłać email zablokował opcje wysyłania." nie mogę wysłać maila.

kasia2303 napisał/a:

wybacz krowko ale nie zakonczylam swej edukacji na podstawowce no chyba ze wiesz lepiej a pisze w sposob ktory mnie pasuje wiec nie rozumiem twojej troski o moja pisownie a jesli chcesz wiedziec gdzie kogo obrazasz to cie naprowadze, na forum netkobiety a jeszcze dokladniej to w kazdej swojej wypowiedzi:)

a czy wiesz, że takim pisaniem łamiesz regulamin forum? Chyba że go nie czytałaś.

221

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

STOP. Po raz ostatni proszę o stosowanie się do zapisów Regulaminu Forum. Off top i osobiste wycieczki także stanowią jego naruszenie. Proszę o kulturalną, merytoryczną i zgodną z głównym tematem wątku dyskusję.

Edit: Krówko, mój adres: olina@netkobiety.pl

222

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Krówka powiem tak:
Złodziej kradnie , morderca morduje, kierowca jeździ po pijaku, lubi inny łamie prawo ruchu drogowego do puty go nie złapią.
Tylko jest jedna zasadnicza różnica.
Ktoś przekroczy dozwoloną prędkość, zapłaci mandat lub otrzyma większą karę.
A co innego jest okradzenie , rozbój itp. niż dokonanie złamania przepisu w którym nastąpiło jakieś zdarzenie jak wypadek  ze skutkiem śmiertelny. I teraz pytanie: W jakim stanie był kierowca, bo to istotna sprawa...
Tak , samo czy taki czyn jest pierwszy czy kolejny...
Nikt z normalnych ludzi nie łamie prawa aby je łamać. Po drugie każdy z nas wie dobrze co grozi za złamanie prawa. (mniejsza kara lub większa łącznie z pozbawieniem praw)
Czy czekać na partnera czy partnerkę? To wszystko właśnie zależy od czynu....
Następnie też zależy od człowieka, z patologii pewnie tak, będą czekały, inni zastanowią się a inni po prostu ze związku zrezygnują bycia z tą osobą...

223 Ostatnio edytowany przez krówka123 (2015-04-29 14:10:29)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Paulo ja nie zadaję pytania czy czekać, bo wiem. Czekam, bo przestępstwo zostało popełnione "przed nami". Podejrzewam, że założycielka wątku po prostu potrzebowała wsparcia w zaistniałej sytuacji (i ja to rozumiem). Niestety z wątku zrobił się straszny śmietnik i jak ktoś będzie potrzebował pomocy to nie napisze, bo przestraszy się ilością postów i ich zawartością (w dużej mierze znacznie odbiegającą od głównego tematu) hmm

224 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-04-29 14:21:19)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Przykład z dzisiejszego dnia - wyjeżdżam na skrzyżowaniu, mam ustąp pierwszeństwa, skręcam w lewo i czekam naprawdę dłuższą chwilę, bo ruch spory a z naprzeciwka na dodatek co chwilę podjeżdża samochód i jak na złość albo w prawo albo na wprost jedzie, więc sterczę tam i czekam na możliwość jazdy. Za mną drugi samochód. I co robi kierowca tego auta? Omija mnie, wjeżdża pod prąd, a potem z pasa obok mnie na drogę z pierwszeństwem, z lewej strony owszem jest pusta, ale wymusza wjazd na samochodach jadących z prawej strony! Kierowcy na niego trąbią bo musza w ostatniej chwili hamować, bo go nie widzą. Widzą mnie czekającą a tego palanta nie bo jest schowany za mną. Tak jeżdżą tylko kretyni!!! Dlatego jestem ostrożnym kierowcą. Ale pewnych rzeczy nie sposób przewidzieć.

225

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

SonyXperia doskonale wiem o czym piszesz. Są też tacy, którzy na Twoim miejscu by wymusili (nie, ja takich rzeczy nie robię). Też bym mogła podać mase przykładów jak prawe miałam stłuczkę - i to nie ze swojej winy. Na szczęście odruch hamowania mam dość szybki (a czasem żałuję, bo chociaż pare części by się za taką stłuczkę wymieniło). Ale wybacz SonyXperia - nie będziemy pisać na ten temat więcej, bo dostałam 2 ostrzeżenia, a za tą wypowiedź już mogę dostać bana, bo nie wnosi nic do głównego tematu (jak zresztą większość postów napisanych przez ostatnie dni)

226

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:

Paulo ja nie zadaję pytania czy czekać, bo wiem. Czekam, bo przestępstwo zostało popełnione "przed nami". Podejrzewam, że założycielka wątku po prostu potrzebowała wsparcia w zaistniałej sytuacji (i ja to rozumiem). Niestety z wątku zrobił się straszny śmietnik i jak ktoś będzie potrzebował pomocy to nie napisze, bo przestraszy się ilością postów i ich zawartością (w dużej mierze znacznie odbiegającą od głównego tematu) hmm

Stąd moja odpowiedź....
Niestety pewnie dla osób będących w związkach z osobami nie karanymi jest trudo a nawet szok jak osoba zostaje skazana za jakiś czyn. ale z pewnością nikt tam się na siłę nie pcha.
A za nie winność... to już trzeba mieć wyjątkowego pecha w zyciu... ale nic się nie dzieje bez przyczyny...

227

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Nie, Paulo, wiesz, co dla mnie jest szokiem? Nie to, że kogoś skażą, zamkną, czy co tam innego. Nie rozumiem rozbieżności w wątkach. Ludzie opisują różne problemy w związkach, kobiety pytają często o to, czy jeszcze walczyć, czy jednak facet już przesadza. I to są w porównaniu do tego, za co można zamknąć człowieka najczęściej drobiazgi. Chodzi mi o różnic w - nie wiem, jak to dobrze określić - poczuciu własnej wartości? godności? szacunku do siebie? Bo jedna kobieta powie "dość" w momencie, kiedy facet się spóźni 3 razy z rzędu na spotkanie z nią - widać nie szanuje. Niektóre nie mogą znieść filmów porno (to akurat dla mnie niezrozumiałe) - i kiedy facet nie będzie w stanie z tego zrezygnować, odejdą. Jeszcze inne zostawią faceta po tym, jak zacznie flirtować z koleżanką. Mają swoje zasady i rezygnują, kiedy nie są w stanie otrzymać tego, czego oczekują. A czy oglądanie porno, spóźnienia czy nawet flirt można porównać np. do kradzieży, rozboju, pobicia? Jest się z tymi, których się akceptuje. Jak można zaakceptować przestępstwa? wink

228

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
Eileen napisał/a:

Nie, Paulo, wiesz, co dla mnie jest szokiem? Nie to, że kogoś skażą, zamkną, czy co tam innego. Nie rozumiem rozbieżności w wątkach. Ludzie opisują różne problemy w związkach, kobiety pytają często o to, czy jeszcze walczyć, czy jednak facet już przesadza. I to są w porównaniu do tego, za co można zamknąć człowieka najczęściej drobiazgi. Chodzi mi o różnic w - nie wiem, jak to dobrze określić - poczuciu własnej wartości? godności? szacunku do siebie? Bo jedna kobieta powie "dość" w momencie, kiedy facet się spóźni 3 razy z rzędu na spotkanie z nią - widać nie szanuje. Niektóre nie mogą znieść filmów porno (to akurat dla mnie niezrozumiałe) - i kiedy facet nie będzie w stanie z tego zrezygnować, odejdą. Jeszcze inne zostawią faceta po tym, jak zacznie flirtować z koleżanką. Mają swoje zasady i rezygnują, kiedy nie są w stanie otrzymać tego, czego oczekują. A czy oglądanie porno, spóźnienia czy nawet flirt można porównać np. do kradzieży, rozboju, pobicia? Jest się z tymi, których się akceptuje. Jak można zaakceptować przestępstwa? wink

Oczywiście nie ma porównania między oglądaniem pornusa a dokonaniem przestępstwa. Akceptowanie przestępstw jest idiotyczne, to jak ktoś zgwałciłby kobietę i powiedział, przecież tego chciała. I jest nie winny.
Nie, nie, kara musi być.
Niestety nie masz wpływu na kobiety, mężczyzn kochających i czekających na swoje połówki....
To jest ich problem i ich świat.... my nazwijmy w cudzysłowie prawii nic nie doradzimy jak mają oni przeczekać....
Po prostu sami muszą zdecydować czy czekać, jak przeczekać itd.

229

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
Eileen napisał/a:

Nie, Paulo, wiesz, co dla mnie jest szokiem? Nie to, że kogoś skażą, zamkną, czy co tam innego. Nie rozumiem rozbieżności w wątkach. Ludzie opisują różne problemy w związkach, kobiety pytają często o to, czy jeszcze walczyć, czy jednak facet już przesadza. I to są w porównaniu do tego, za co można zamknąć człowieka najczęściej drobiazgi. Chodzi mi o różnic w - nie wiem, jak to dobrze określić - poczuciu własnej wartości? godności? szacunku do siebie? Bo jedna kobieta powie "dość" w momencie, kiedy facet się spóźni 3 razy z rzędu na spotkanie z nią - widać nie szanuje. Niektóre nie mogą znieść filmów porno (to akurat dla mnie niezrozumiałe) - i kiedy facet nie będzie w stanie z tego zrezygnować, odejdą. Jeszcze inne zostawią faceta po tym, jak zacznie flirtować z koleżanką. Mają swoje zasady i rezygnują, kiedy nie są w stanie otrzymać tego, czego oczekują. A czy oglądanie porno, spóźnienia czy nawet flirt można porównać np. do kradzieży, rozboju, pobicia? Jest się z tymi, których się akceptuje. Jak można zaakceptować przestępstwa? wink

Jeśli zadajesz pytanie o akceptację przestępstwa, to moja odpowiedź brzmi: trzeba być z tej samej bajki, trzeba pasować do czyjejś układanki.

Nie wyobrażam sobie żyć z przestępcą -ani pospolitym bandziorem ani z takim w tzw. białym kołnierzyku. Brzydzę się tak samo mordem, gwałtem, kradzieżą, jak i oszustwem, łapówkarstwem itp. Nie da się żyć z takim człowiekiem nie będąc częścią jego świata. A ja takiego świata nie akceptuję. To nie są wartości, za które poświęcę moje życie, czas i siebie.

Natomiast nie wiem jak zachowałabym sie gdyby się okazało, że mój partner ze skrajnej nieodpowiedzialności musi zmierzyć się z wymiarem sprawiedliwości, chociażby ten wątek drogowy, czyli gdyby kogoś śmiertelnie potrącił.

230

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
SonyXperia napisał/a:

trzeba być z tej samej bajki, trzeba pasować do czyjejś układanki.

Mocno krzywdzące określenie. Nigdy nie popełniłam przestępstwa, nie pochwalam popełniania przestępstw, ale pojawia się miłość, przywiązanie, może i naiwność... Mam stały kontakt z dziewczynami/narzeczonymi/konkubinami/żonami osób przebywających w ZK/AŚ. Podam dwa przykłady:
1. Dziewczyna z "dobrego domu", na studiach ma stypendium naukowe. Czekała na swojego chłopaka 3 lata, obecnie są razem. Możliwe, że to dlatego, że przestępstwo popełnił zanim się poznali.
2. Kobieta z dwójką dzieci, wykształcenie wyższe (pani mgr), dobra praca. Czeka na męża, który za zabójstwo dostał 25 lat.
Czy są z "tej samej bajki"?

231

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

trzeba być z tej samej bajki, trzeba pasować do czyjejś układanki.

Mocno krzywdzące określenie. Nigdy nie popełniłam przestępstwa, nie pochwalam popełniania przestępstw, ale pojawia się miłość, przywiązanie, może i naiwność... Mam stały kontakt z dziewczynami/narzeczonymi/konkubinami/żonami osób przebywających w ZK/AŚ. Podam dwa przykłady:
1. Dziewczyna z "dobrego domu", na studiach ma stypendium naukowe. Czekała na swojego chłopaka 3 lata, obecnie są razem. Możliwe, że to dlatego, że przestępstwo popełnił zanim się poznali.
2. Kobieta z dwójką dzieci, wykształcenie wyższe (pani mgr), dobra praca. Czeka na męża, który za zabójstwo dostał 25 lat.
Czy są z "tej samej bajki"?

Każdy z nas mierzy własną miarą i albo ktoś się w tę miarę wpasuje albo nie. Nigdy nie wpasuję się w układankę, której elementem jest/było przestępstwo.

232

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
SonyXperia napisał/a:

Każdy z nas mierzy własną miarą i albo ktoś się w tę miarę wpasuje albo nie.

Albo potrafi wybaczyć i z tym wszystkim żyć.

233

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Każdy z nas mierzy własną miarą i albo ktoś się w tę miarę wpasuje albo nie.

Albo potrafi wybaczyć i z tym wszystkim żyć.

krówka123, każdy idzie przez życie we własnej parze butów. Taka para butów o jakiej piszesz mi nie pasuje. Mnie by uwierała, byłoby mi niewygodnie.

234

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Każdy z nas mierzy własną miarą i albo ktoś się w tę miarę wpasuje albo nie.

Albo potrafi wybaczyć i z tym wszystkim żyć.

No, jasne. Nie wiem, za co skazany jest Twój partner czy faceci innych kobiet, ale zadam Ci kilka przykładowych pytań. Wyobraź sobie, że masz córkę.

- Jej facet ją pobił - powiesz jej, żeby wybaczyła, bo się zmieni, czy uznasz, że powinna go zostawić?
- Jej facet ją zgwałcił - powiesz jej, że okej, niech wybaczy i żyje z tym (i z nim), czy żeby spadała od palanta?
- Jej facet wpadł do Ciebie do domu/Twojej firmy/sklepu/czegokolwiek z kolegami, groził pracownikom, wynieśli pieniądze - powiesz jej, żeby wybaczyła, bo każdemu może się trafić błąd?

Niektórzy bardzo łatwo wybaczają krzywdy, które nie są wyrządzone im samym.

235

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
Eileen napisał/a:

Niektórzy bardzo łatwo wybaczają krzywdy, które nie są wyrządzone im samym.

Masz rację, łatwiej wybaczyć coś, co nie dotyczy nas samych. Mojego partnera osądził sąd i ja tego robić nie będę. Każdy ma swój rozum i negowanie wyborów innych jest śmieszne, tak samo jak szufladkowanie. Nie wiem co bym zrobiła gdyby był skazany np. za gwałt. Podejrzewam, że nie potrafiłabym wybaczyć. Ale to tylko gdybanie.

236

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Cześć dziewczyny! Już w jednym temacie podobnym pisałam to napiszę i tu.
Jestem w podobnej sytuacji do was, przede mną 25 miesięcy.
Już jestem tak wykończona psychicznie,że piszę do was ze łzami w oczach. Nie mam z kim porozmawiać na ten temat, wszystko tłumię w sobie. Nie chcę pisać o swoim problemie publicznie, boję się bardzo krytyki ludzi którzy uważają że nasi mężczyźni w więzieniu to dno i bąbelki, na tej płaszczyźnie, jestem bardzo krucha.
Powiem wprost szukam koleżanki internetowej z którą będę mogła popisać codziennie o tęsknotach, smutkach, wyczekiwaniach, a także o dobrych chwilach i dniu codziennym, jak sobie radzicie w tym trudnym okresie, kto wie może kiedyś nawet uda nam się spotkać na kawę czy ciastko.
Pisząc tu do was mam nadzieję odnaleźć "bratnią duszę" z którą będę mogła porozmawiać o wszystkim, może "we dwie" będzie nam łatwiej.
Proszę o kontakt tylko te dziewczyny które rozumieją, że można kochać "Bandytę" całym sercem i bez niego nie da rady funkcjonować w tym szarym świecie.
Dziękuję i czekam.

237 Ostatnio edytowany przez Meg73 (2015-05-30 15:51:36)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Wyjątkowa ... ja czuję to samo co Ty. Mój partner jest w zk. Poznałam go jak już tam przebywał. Mam identyczne rozterki jak TY. Miłość ... tęsknota z którą zupełnie sobie nie radzę. Potrzebuję wsparcia. Chciałabym rozmawiać z kimś kto przeżywa to co ja. Bardzo chętnie się z Tobą poznam. Proszę napisz do mnie jeżeli zechcesz a będziemy się razem wspierały. Czekam na odpowiedź.

238

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

po co sie wiązać z kryminalistami? mało macie wrażeń?

239

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

To nie chodzi o wrażenia tylko o miłość. Wiesz ja nigdy nie miałam konfliktu z prawem ani nigdy mandatu nie dostałam i zawsze myślałam że w zk są sami kryminaliści. Niedawno otworzyły mi się oczy na nasz wymiar sprawiedliwości jak to wspaniale działa. Po 20 latach świadek koronny mówi przed kamerą że oskarżył niewinnego i płacze. Co ma powiedzieć ten człowiek który w celi przesiedział 20 lat??????? coraz więcej takich przypadków. Jeżeli nie stać kogoś na adwokata to dostaje papugę z urzędu która na sprawie gęby nie uchyli bo za darmo i człowiek idzie za kraty. Zresztą po co ja to piszę ty masz już wyrobiony światopogląd. Jedna prośba ... nie dotyczy post Ciebie nie komentuj.

240

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Mnie chodzi o takie osoby co poznały kryminalistów którzy już siedzą?  Gdzie poznały bo ja nie rozumiem?

241

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Ja jestem właśnie taką osobą o której piszesz. Poznałam go kiedy był na przepustce. Nie wiedziałam że jest w zk. Powiedział mi to później kiedy go poznałam bo bał się właśnie takiej reakcji jak Twoja. Ja nie osądzam nikogo bo każdy z nas może kiedyś znależć się po tamtej stronie. Jest wspaniałym człowiekiem a że znalazł się w niewłaściwym czasie w niewłaściwym miejscu to jego nieszczęście.

242 Ostatnio edytowany przez alpengold (2015-05-30 21:49:25)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

No raczej za niewinność tam nie siedzi tylko za własne działania.

243

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Wiesz też miałam takie same poglądy jak Ty więc się nie dziwię. Oglądając jednak różne programy w TV gdzie mówi się teraz o tym głośno zmieniłam pogląd na świat i nie zawsze siedzi się za swoje działania czasami za działania innych. Nie życzę Ci jednak byś się kiedyś przekonała. Może kiedyś życie zweryfikuje i Twoje poglądy tak jak zweryfikowało moje a mówię Ci każdy może w pewnym momencie znaleźć się po drugiej stronie muru. Przekonał się o tym też mój znajomy. Kiedyś zaciekle wypowiadał się o osadzonych a teraz sam podzielił ich los uczestnicząc w wypadku drogowym. Życie potrafi się mścić więc trzeba uważać na słowa.

244

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Uczestniczył w wypadku i go zamknęli?
Chyba spowodował, pijany był albo naćpany i zabił kogoś.

245 Ostatnio edytowany przez Meg73 (2015-05-30 22:26:58)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Uczestniczył w wypadku z kilkoma autkami. Sprawcą był młody chłopak, który miał tatusia prawnika. Wypadek zdarzył się w stolicy. Chłopaczki ścigali się na ulicy i mijając się zakleszczyli dwa auta między innymi jego. Z drugiego auta zginął człowiek. Tatusiowie bogatych oczywiście wybronili synków z opresji za pomocą najlepszych adwokatów a winę złożyli na niego udowadniając że za szybko jechał. Czasami coś nierealnego staje się realnym jeżeli przedstawi się to w odpowiednim świetle. Nie jest przestępcą jechał tylko od rodziny. Widzicie życie jest nieprzewidywalne. Nie wszystko jest czarne albo białe ... są też odcienie szarości..
To historia niczym z amerykańskiego filmu ale zdarzyła się na prawdę

246 Ostatnio edytowany przez alpengold (2015-05-30 22:34:20)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
Meg73 napisał/a:

Uczestniczył w wypadku z kilkoma autkami. Sprawcą był młody chłopak, który miał tatusia prawnika. Wypadek zdarzył się w stolicy. Chłopaczki ścigali się na ulicy i mijając się zakleszczyli dwa auta między innymi jego. Z drugiego auta zginął człowiek. Tatusiowie bogatych oczywiście wybronili synków z opresji za pomocą najlepszych adwokatów a winę złożyli na niego udowadniając że za szybko jechał. Czasami coś nierealnego staje się realnym jeżeli przedstawi się to w odpowiednim świetle. Nie jest przestępcą jechał tylko od rodziny. Widzicie życie jest nieprzewidywalne. Nie wszystko jest czarne albo białe ... są też odcienie szarości..
To historia niczym z amerykańskiego filmu ale zdarzyła się na prawdę

Czyli był uczestnikiem kolizji jechał za szybko skąd możesz wiedzieć czy to nie bajka dla Twoich uszu?

Meg73 napisał/a:

Życie potrafi się mścić więc trzeba uważać na słowa.

Rozwiń usiłujesz powiedzieć, że ja też mogę kogoś zabić?

247 Ostatnio edytowany przez Meg73 (2015-05-30 22:50:51)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Ja nic nie  usiłuję powiedzieć. Po prostu sama miałam inny pogląd na te sprawy. W głowie mi się nie mieściło że takie rzeczy mogą się dziać. Życie jest nieprzewidywalne.
To nie bajeczka bo ja nie wierzę w bajki.
Znam też inną historię z mojego życia. Mój brat stał na skrzyżowaniu w stolicy ponieważ było czerwone światło i w pewnym momencie przygrzmocił w niego porsche w którym jechał 18 latek jadący powyżej 100. Brata auto siłą impetu uderzyło w poprzedni samochód i zostało wybite z ulicy uderzając w sklep będący w pobliżu. Nim się przestraszony ogarnął na miejscu była policja wraz z adwokatem gówniarza który właśnie jego oskarżał o spowodowanie wypadku. W sądzie musiał się bronić ostro i wydać masę kasy na adwokata bo właściciel sklepu żądał właśnie do niego odszkodowania.
To nie pojęte jak działa nasze polskie prawo. To miałam na myśli. Ja czasami aż się boje jeździć bo nigdy nie wiadomo co mnie może spotkać.
Co do wypadków drogowych to czasami coś dzieje się obok nas a możemy być w to wmieszani.

Jeżeli jesteś kierowcą to właśnie teoretycznie też możesz kogoś zabić.

248

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

To chyba auto nie miało ubezpieczenia, że właściciel sklepu żądał od kierowcy pokrycia kosztów zniszczeń.
Podobną sytuację miał mój kuzyn, wjechał w czyjś dom aby uniknąć zderzenia czołowego z innym autem, które nagle z powodu poślizgu wjechało na jego pas z przeciwka i wszelkie straty jego i właściciela domu pokrył ubezpieczyciel auta.

249 Ostatnio edytowany przez Meg73 (2015-05-31 19:43:24)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

auto miało ubezpieczenie ale zbyt niskie odszkodowanie wypłacił ubezpieczyciel. Widzę że Ty na wszystkim się znasz. Szacun wielki.
Ja pracuję w ubezpieczeniach i jeżeli firma wypłaci nie satysfakcjonyjącą kwotę za dokonaną szkodę wówczas poszkodowany zakłada sprawę cywilną o odszkodowanie. To tak dla informacji że nie jestem ciemniakiem. A tak w ogóle to ta dyskusja jest zbędna bo Ty zawsze masz rację.
Kończąc tą konwersację pozdrawiam,

250

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Czesc Meg. Chcialam wyslac Ci wiadomosc, ale masz niestety zablokowana funkcje. Jak masz ochote to zapraszam

251

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Meg73 napisz proszę do mnie maila

252

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Dziewczyny co prawda mój narzeczony nie siedzi, ale widmo więzienia ciągnie się za nim. Rozumiem te, które zdecydowały się czekać. Pozdrawiam i życzę wytrwałości i siły. Gdyby któraś chciała popisać podaje e-mail  michalina21mycha@wp.pl

253

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Witam . Osobiście nie mam nikogo w ZK , ale mam przyjaciółkę której facet siedzi w ZK już czwart rok . Wiadono nie jest kolorowo maja 6 letnią córeczkę , ale dają radę . Zmienił się naprwdę . Moim zdaniem na lepsze . Pracuje tam , może wychodzić na przepustki 30 godzinne i czasami nawet 4 dniowe . To wszystko zależy od podejścia każdego . Ona ma wsparcie ze strony rodziny więc daje rade . wiadomo początki były cieżkie , ale jeśli ktoś chce to przejdzie to . Pozdrawiam

254

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Jasne, że to zależy od podejścia naszych panów czy chcą się zmienić, czy też nie. Od kiedy mój facet mógł wychodzić na przepustki było nam lżej, co tydzień prawie w domu na tzw 30stke a później przepustki wielodniowe. Najdłuższa 12 dni. Ja też dostałam wsparcie od jego rodziców, i brata. Moja rodzina nie była zachwycona i do dziś nie akceptują w 100% naszego związku.

255

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Witam dziewczyny. chciałam z kimś pogadać. Mój narzeczony trafił do zakładu karnego. jest tam od 2 miesiecy, kompletnie sobie nie radzię z tą sytuacją.

256

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Czesc dziewczyny!! Ten problem za mną sie ciągnie już rok....powiem wam ze jest coraz ciężej...siedze i placze bo zaczelo mnie to przerastać ...moj mąż jest 350km ode mnie i tesknota za nim jest straszna...jesli chcecie pogadać zapraszam

257

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Hej dziewczyny ja tez mam partnera w areszcie w Angli siedzi od 26 lutego i powiem wam ze jest bardzo ciezko. zero groszy zabrane benefity i dwojka malych dzieciakow trzymajcie sie smile

258

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

dziewczyny jestem z bielska. ma któraś faceta w zk w herbach koło częstochowy. szukam dziewczyny z która mogłabym jezdzić tam na widzenia.

259

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

czy ktos wie jak wyglada sprawa z nie zaplaceniem grzywny? Zabrano mojego znajomego na dolek, dowiedzialam sie ze nie wypuszcza go az do odsiedzenia wyroku, nie wiem nawet gdzie teraz jest, kiedy bedzie mial sprawe i ile dostanie i gdzie bedzie odbywal wyrok. Ile lat moze dostac? Czy istnieje mozliwosc ze zaloza mu branoletke i bedzie mogl odbywac wyrok w domu?

260

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Ja mam któremu grozi więzienie, za zeznania świadka koronnego które mijają się z prawdą ale niestety świadek koronny jest tu najbardziej wiarygodny mojego faceta nikt nie słucha. Prokuratura nie ustąpi i nie przyzna się do błedu więc wyrok 3lata już się szykuje..Nie wiem co robić.A. zadaje jedno podstawowe pytanie czy chcę tego i poczekam a ja nie wiem i nie wierzę w to dalej.Raz myślę że wytrzymam innym razem nie...żyje w zawieszeniu ale ile tak można

Posty [ 196 do 260 z 429 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026