kto ma meza w zakladzie karnym badz partnera
Podobne tematy
hej Dorotka ja mam ![]()
a jak sobie z tym radzisz bo dla mnie jest to jakas porazka
Jest mi ciężko to logiczne nagle coś trzeba było zostawić i zmienić ale z czasem jest m,i lepiej za mną już 9 miesiąc i powiem Ci ze z czasem jest lepiej. A jak Ty to znosisz? Czy masz wsparcie w kimś z rodziny bądź przyjaciół?? Pytam bo ja nie miałam radziłam sobie od początku sama ale dałam rade,.I gdzie on jest tzn miasto
5 2012-09-20 20:38:07 Ostatnio edytowany przez dorotkaa (2012-09-20 20:38:58)
niewiesz czy jest jakas mozliwosc
ja tez nie mam wsparcia a jeszcze w dodatku jestem w 7 miesiacu ciazy moj jest we wroclawiu ma 2 miesiace ale chciala bym zeby go wczesniej wypuscili
wiesz on ma krotki wyrok bo to 2 miesiące. Mojego wypościli na trzy miesiące jak byłam w ciąży tylko ze poroniłam i wsadzili go znowu. Powiem Ci szczerze ze lepiej by odsiedział to i wyszedł na czysto bo jeśli nawet się uda ze wyjdzie wczesniej co jest maloprawdopodobne to bedzie sie to wleklo. A dwa miesiace to naprawde bardzo malo, wiem ze jest Ci ciezko i to bardzo znam to uczucie ale musisz byc silna dla Niego i dla dziecka a takze dla samej siebie. Staraj się sobie czymś dni zapełniać tak byś nie myślała o tym a szybciej Ci to zleci. Pociesz sie tym ze to dwa miesiące a nie dwa lata
Witam moj partner jest w zakładzie karnym. teraz mija 9ty miesiac nie jest lekko. szukalam tego typu forum z aktualnymi wypowiedziami. piszcie dziewczyny. !
ciezko jest zyc szczegolnie ze wiele osob nie rozumie dla czego czekamy. przekreslaja ich nawet nie znajac. wiem ze tutaj znajdziemy zrozumieie i bedziemy mogly sie na wzajem wspierac. W koncu kto lepiej nas zrozumie niz my same?
witam mój mąż jest w więzienia w Anglii mija 3 tygodnie to co przechodzę jest straszne ale nie poddam się mam dwójkę dzieci zero na koncie i pogardliwe uśmieszki ze strony rodziców ale trzeba jakoś życ
Współczuję partnerów. Zagubionażona, a czemu się dziwisz pogardliwym uśmieszkom rodziców? Oni sobie myślą: "tylu fajnych facetów jest na świecie a ona jest z kryminalistą"?
Hej ;* ja też mam faceta w ZK w Wojkowicach i już siedzi 18 miesięcy ;(
Witajcie dziewczyny,ja nie mam partnera w zk. Ale postanowilam napisac posta zeby byc moze bylo wam chodz troszke lepiej. Nie moge sobie wyobrazic co musicie przechodzic,jak jest wam.strasznie ciezko,ale tez jak musicie byc cholernie silne i kochac swoich mezczyzn. Kazda z was ma inna ale jakze podobna sytuacje a juz napewno podobne odczucia. Ja nie bd nikogo potepiala,odradzala czekania na swojego meza. Bo to ze,znalazl sie w tym strasznym miejscu nie oznqcza ze jest strasznym czlowiekiem,ludzie ktorzy tak latwo przekreslaja drugiegi czlowieka niech chodz.przez chwile pomysla jak by bylo gdyby sytuacja sie odwrocila na ich niekorzysc. Serdecznie pozdrawiam i trzymam bardzo mocno kciuki za kazda z waszych rodzin
Asia21011989 Dziękuje
twoje słowa są bardzo miłe i na pewna przynajmniej ja się lepiej po nich poczułam bo szczerze mówiąc to nasłuchałam się już wiele rzeczy niemiłych...
Domyslam sie bo gdyby u mnie sie stala.taka.sytuacja to tez bym miala tyle gadania. "a nie mowilam.ze to chlopak nie dla ciebie","a nie mowilam ze on nie jest nic wart" i takie podobne. Doczekacie sie wspolnych szczesliwych dni.:-)
No mam taka nadzieję ![]()
A jesli mozna wiedziec i chcesz rozmawiac to jak dlugo juz tam jest,jak sie czuje.tam?czy macie dzieci,i jak im wytlumaczylas brak.tatusia?
1,5 roku już tam jest a on czuję się tam "dobrze" jak można tak powiedzieć wiesz pracuje po za ZK więc jakoś mu czas leci, a dzieci nie mam jeszcze więc nie mam takiego problemu żeby im tłumaczyć dlaczego tatusia nie ma w domu...
Domyslam sie bo gdyby u mnie sie stala.taka.sytuacja to tez bym miala tyle gadania. "a nie mowilam.ze to chlopak nie dla ciebie","a nie mowilam ze on nie jest nic wart" i takie podobne. Doczekacie sie wspolnych szczesliwych dni.:-)
Zakład karny to nie przedszkole i nieodwracalnie wywiera piętno na każdym człowieku w mniejszym lub większym stopniu. Resocjalizacja w Polsce to mit, tacy ludzie często potem wychodzą z więzienia jeszcze gorsi, niż weszli. Środowisko robi swoje, temat rzeka.
Do więzienia nie trafia się przez przypadek. Rozumiem, że mógł się tam znaleźć ktoś kto np. śmiertelnie kogoś potrącił. Ale trafiają też tam kolokwialnie rzecz ujmując złodzieje i bandyci. Nie znamy przyczyn pobytu więc skupiam się tylko na tym, co więzienie robi z człowiekiem. Jest też duża szansa, że jak spędzi w pudle więcej lat, to wasze uczucie po prostu wygaśnie i problem po części się rozwiąże.
No czywiscie ze mit. Ale nie nalezy skreslac takiegi czlowieka. Czy ty czy ja jak.bysmy wyszli na wolnosc to chcielibysmy zeby ktos na.nas czekal. Ludzie sie zmieniaja,jedni na.lepsze drudzy na gorsze ale szansa nalezy sie kazdemu.
Ja co üprawa juz nie mam ale mialam.
No czywiscie ze mit. Ale nie nalezy skreslac takiegi czlowieka. Czy ty czy ja jak.bysmy wyszli na wolnosc to chcielibysmy zeby ktos na.nas czekal. Ludzie sie zmieniaja,jedni na.lepsze drudzy na gorsze ale szansa nalezy sie kazdemu.
Jeśli tylko taki człowiek wykazuje chęć poprawy i wciela to w czym, to jak najbardziej, należy mu się.
Zgadzam sie z.Toba w 100%:-)
2 miesiace to jest nic.
Skoro jestes w 7 miesiacu ciazy to do porodu bedzie z toba.
Musisz byc silna. DASZ RADE: POWODZENIA.
Hej Fajnie ze jest wkoncu jakies aktualne forum na ten temat...ja mam meża tez w ZK narazie ma do stycznia sankcje grozi mu bite 3 lata. juz Predzej też siedzial za to samo kradzieże włamania za dzieciaka wyszedł pobralismy sie było ok dopuki nie zaczło kasy brakowac na zycie wynajelismy piekne mieszkanie ale z jednej pesji nie bylismy wstanie go utrzymac gdy poszlismy do opieki to idiotki.. kazały mu isc do domu dla bezdomnych a mi do domu samotnych matek skoro nas nie stac na zycie ,,Pomoc Państwa Dziekuje temu Krajowi wola meneli urzymywac niz pomagac rodzina.." i zaczoł krasc wkońcu go złapali Szczeze mam dosc tego Kraju Maż chodzil za praca gdzie sie dało prosił o jaka kolwiek robote i nikt mu jej nie dał nie pomugł robił dorywczo na dachach ale jeden koles go wywalił na kase potem drugego zamkneli za jakis dług.. i zaczły sie schody jego kurator porażka dawał mu namiary gdzie jest robota Mąż jezdził szukał ale okazywało sie ze nie ma takiego zakladu albo wogule nie potrzebowali... dobra dla Was dziewczyny bieżcie meża dzieci i Spier.... z tego kraju bo tu nigdy dobrze nie bedzie a pomoc??jałomużna albo brak pomocy Mąż robił w zk ponad 2 lata poszedł do PUP o pieniadze to myslałam ze mnie Szlak trafi oczywiscie mu sie nie nalezy bo robił na akord i miał za mały dochud krew
sie gotuje co
tu sie dzieje bo nagle nie patrza na lata przepracowane tylko na dochud ...znam pare osub które robiły tylko rok a przez nastepne lata kase ciagły i po co maja isc do pracy jak te 700zł lekko maja maż pracuje opieka da To chore.ja Przez to Wszystko wpadłam w depresje mam stany lekowe chodze do czuba by jakos funkcjonowac ale nie daje rady czasem bo człowiek chce zyc załozyc rodzine a tu ciagle coś wcale sie nie dziwie ze sa samobujstwa ze ludzie z tad uciekaja kocham swego meża ale nie nawidze tego Państwa a za granice tez trudno sie dostac...
a mam pytanie jeszcze macie może meżów partnerów w zk w Raciborzu??
mój narzeczony jest w zakładzie karnym mamy kochanego syna i na dodatek jestem w ciązy i mam zagrożoną ciazy.był on jedynym zywicielem rodziny jest mi teraz ciezko..czy moge cos zrobic zeby on wyszedł
ja tez nie mam wsparcia a jeszcze w dodatku jestem w 7 miesiacu ciazy moj jest we wroclawiu ma 2 miesiace ale chciala bym zeby go wczesniej wypuscili
Mojego zabrali jak byłam w 5 mc. Owszem było smutno, źle, miałam totalnego doła wiadomo samotna ciąża i poród - ale jakoś to przetrwałam.
ja jestem w 4 miesiacu ciazy. jest mi bardzo dziecko niewiem co robic. a słyszałam ze moze on wyjsc na warunkowe ale niewiem jak taki wniosek pisac
29 2013-04-13 21:21:06 Ostatnio edytowany przez lexi260189 (2013-04-13 21:26:41)
Wpz, warunkowe przedterminowe zwolnienie. Występuje o to zk, lub osadzony jeżel jest petką to po połowie kary staje na wokadnę i sąd penitencjarny orzeka, czy wyjdzie na wpz czy też nie. Szanse przy pierwszej są marne i zazwyczaj kończy się to blachą, po 3mc może stawać ponownie. Jak ma p2, przepustki czy np pracę szanse są większe. W przypadku recydywy chyba po 2/3 kary ale nie jestem pewna.
W przypadku skrajnie ciężkiej sytuacji bytowej rodziny, gdy osadzony jest jedynym żywicielem itp można starać się o przerwę w karze.
Jeśli się nie uda, można skorzystać z Mopsu. Są zasiłki okresowe, celowe i tzw. dieta.
Witam pierwszy raz jestem na takim forum. Moj maz od 2 miesiecy jest w zakladzie karnym.ma 3 wyroki za oszustwa finansowe sumie 3 lata. Jestem z bialegostoku a on jest ok 120 km po za miejscem zamieszkania. Zaklad karny przytuly stare.
Mamy dwoje dzieci. W tym starszy syn uposledzenie umyslowe. Corka zdrowa. Zupelnie sobie nie radze. Tesknie .syn bardzo to przezywa bo bardzo silnie zwiazany z ojcem. Maz zalamuje sie. Czekamy na posiedzeniew sprawie przerwy. We wtorek jjade do meza. Po dwoch miesiacach. Jak to przetrwac z chorym dzieckiem.....
Witam .
Chciał bym dowiedziec sie czy jest taka możliwosc komunikacj telefonicznej do partnera który siedzi w zakładzie karnym ?? czy tylko On może wykonywać połaczenia ?? I czy moge dowiedziec sie czegoś wiecej od kogoś jak moge sie z nim kontaktowac ?? i co sie z nim dzieje .. ?
To zalezy czyy siedzi na sledczym czy normalnym. Tak moze wykonywac telefony ale jak czesto zalezy gdzie siedzi. Ja swojemu wysylalam karty...
Witam wszystkich. Jestem na tym forum po raz pierwszy. Chciałam się zapytać czy któraś z Was miała w swojej rodzinie do czynienia z systemem dozoru elektronicznego, czyli odbywaniem kary w domu?
Witam wszystkich. Jestem na tym forum po raz pierwszy. Chciałam się zapytać czy któraś z Was miała w swojej rodzinie do czynienia z systemem dozoru elektronicznego, czyli odbywaniem kary w domu?
Ja siedzę trochę w tym temacie. W rodzinie nikt nie ma wyroku, ale mniej więcej wiem jak to wygląda.
Dzięki, że się odezwałaś. Mój mąż ma założoną tzw. "obrączkę" na na nodze od dwóch dni, dzięki temu uniknął pobytu w Zakładzie Karnym przez okres jednego roku. Miał wyrok 3 lata w zawieszeniu na rok czasu. Chodziło to o jakieś sprawy finansowe w jego byłym zakładzie pracy. Przez okres tych trzech lat nie spłacił kwoty którą miał naprawić jako szkodę. Jednocześnie sąd odwiesił mu wyrok, ale udało się z tym dozorem elektronicznym. No ale do rzeczy. Boję się strasznie żeby go nie zamknęli do Zakładu Karnego. Jak narazie stosuje się do tych godzin co ma wyznaczone, ale zawsze lubiał wypić i robi to nawet teraz (w mniejszych ilościach, ale alkohol jest). Odpowiedz mi jak możesz czy może ktoś przyjść do domu i zbadać go alkomatem, jak to wogóle wygląda - czy kurator przychodzi do domu?, jeżeli tak to jak wyglądają takie wizyty?
Bardzo proszę Cię napisz mi jak coś wiesz na ten temat.
ma ktoś swoją połówkę w zk ?? ![]()
Ja mam o to wszystko jest straszne:(
Witajcie
po osmiu latach ciagnacej się sprawy moj brat dostal wezwanie do odbycia kary w zk w Przytułąch Starych koło ostrołęki> jest pierwszy raz skazany. Wiecie może jak tam jest?...
witam terz mam swoją połówke w z k jest mi ciężko a i rozczarowanie bo mniał być na dozoże elektronicznym wiedziałam dokońca że wyjdzi kurator mówiła dokońca że wyjdzie a tu zonk niewiem czemu tak piszą a niechcą wypuszczac
witam terz mam swoją połówke w z k jest mi ciężko a i rozczarowanie bo mniał być na dozoże elektronicznym wiedziałam dokońca że wyjdzi kurator mówiła dokońca że wyjdzie a tu zonk niewiem czemu tak piszą a niechcą wypuszczac
Czy ktos jezdzi w warszawy do ZK w Przytulach Starych?Prosze o info Pozdr.
witam Was!
Po pierwsze jesli chodzi o dozor elektroniczny, to wyglada to tak:
Jesli jest osoba ktora przebywa na " obraczce" w domu i stosuje sie do wyznaczonych godzin, nie bedzie miala problemu, chyba ze beda ku temu jakies inne przeslanki, a kurator ma prawo przyjsc do takiej osoby, nie informaujac jej o swojej wizycie, obecnie wiele osob mowi na to : Kurator z zaskoczenia, gdyz nie ma on obowiazku dzwonic i umawiac sie na spotkanie. Poprostu przychodzi sporzadza wywiad, i obserwuje osobe na dozorze, jesli ma alkomat to moze zbadac poziom alkoholu- dlatego lepiej zeby nie pic bo wszystkie informacje, zostana zapisane w raporcie, ktory potem trafia do sadu.
Przedterminowe warunkowe zwolnienie- Jest troche skomplikowane. W pierwszej kolejnosci zona jesli jest w ciazy moze napisac do ZK prosbe o zwolnienie, gdyz jest w ciazy. Jesli ciaza jest zagrozona, do wniosku nalezy dolaczyc zaswiadczenie lekarskie o swoim stanie zdrowia( tzn o tym ze ciaza jest zagrozona). Nie trzeba miec jakis specjalnie super przygotowanych wnioskow. Papier przyjmie wszystko. Nalezy poprostu zwyczajnie napisac taki wniosek, podajac konkretny powod dla ktorego prosimy o przedtwrminowe warunkowe zwolnienie osoby skazanej( opisac sytuacje i dolaczyc zawolnienie lekarskie), no i czekac na odpowiedz ze strony ZK. Jesli po dluzszym czasie nie przyjdzie zadna odpowiedz, mozna zadzwonic do ZK, poprosic o rozmowe z dyrektorem zakladu, zapytac czy taki wniosek do nich dotarl( najlepiej wyslac go za potwierdzeniem odbioru). W rozmowie z dyrektorem mozna jeszcze raz powiedziec ze wyslano taki wniosek, a nawet jesli ZK nie jest daleko od domu , mozna samemu sie tam udac na rozmowe z dyrektorem, tylko trzeba sie dowiedziec kiedy przyjmuje, w jakich godzinach i czy wczesniej trzeba sie umawiac na spotkania.Poza tym osoba skazana przebywajac w ZK moze sama dowiedziec sie od swojego wychowawcy, co moze zrobic osoba z zewnatrz(zona) w tym kierunku, zeby starac sie o takie zwolnienie i jak to bedzie wygladalo.Kazdy wychowawca, ma obowiazek udzielic informacji osobie przebywajacej z ZK. Gorzej maja partnerki, ktore nie maja slubu z osoba skazana, badz konkubiny, bo w takich przypadkach kazda z osob nosi inne nazwisko i nie ma miedzy nimi tak zwanego pokrewienstwa, czyli nie ma aktu malzenstwa. Jest tez szansa na to jesli kobieta chce byc zona , mozna sie starac o slub w ZK. Nie nalezy to do przyjemnosci, ale wtedy jest juz akt malzenstwa, i szansa jest wieksza.
Zycze Wam zebyscie wtrwaly w tym przykrym dla Was czasie, i dla Waszych rodzin. Rozmyslanie o tym nic dobrego nie przyniesie, moze wpedzic Was w jakas depresje, albo jeszcze cos innego. Im wiecej sie o tym mysli tym gorzej.
kto ma meza w zakladzie karnym badz partnera
masz zaufanie do faceta,ktory siedzi???
Witajcie! Ja mam faceta w ZK wojkowice.dzis minelo 6 miesiecy.mamy wspaniala 3 letnia coreczke.jest ciezko ale dajemy rade:-/
wiajcie jestem nowa na tym portalu tez mam narzeczonego zk mielism wziasc slub ale nie udalo sie na wolnosci teraz chcem go wziasc wzk moze ktorasz was tez brala aki slub
wiajcie jestem nowa na tym portalu tez mam narzeczonego zk mielism wziasc slub ale nie udalo sie na wolnosci teraz chcem go wziasc wzk moze ktorasz was tez brala aki slub
Bez problemu mozesz wziasc slub w zakladzie karnym tylko troche jest papierkowej roboty i nie licz na przepustke z tej okazji dla ukochanego bo jej nie dostanie.Slub odbedzie sie w kaplicy a potem na sali widzen masz chyba z 3-6 godzin na pobyt z nim i z rodzicami.Niech twoj chlopak dowie sie wszystkiego od wychowawcy jakie dokumenty potrzebuje.
dorotkaa napisał/a:kto ma meza w zakladzie karnym badz partnera
masz zaufanie do faceta,ktory siedzi???
A co on jakis inny od tego co na wolnosci? bez sensu pytanie.
witam Was!
Po pierwsze jesli chodzi o dozor elektroniczny, to wyglada to tak:
Jesli jest osoba ktora przebywa na " obraczce" w domu i stosuje sie do wyznaczonych godzin, nie bedzie miala problemu, chyba ze beda ku temu jakies inne przeslanki, a kurator ma prawo przyjsc do takiej osoby, nie informaujac jej o swojej wizycie, obecnie wiele osob mowi na to : Kurator z zaskoczenia, gdyz nie ma on obowiazku dzwonic i umawiac sie na spotkanie. Poprostu przychodzi sporzadza wywiad, i obserwuje osobe na dozorze, jesli ma alkomat to moze zbadac poziom alkoholu- dlatego lepiej zeby nie pic bo wszystkie informacje, zostana zapisane w raporcie, ktory potem trafia do sadu.Taki dozor jest tylko stosowany dla osob z wyrokiem do roku pozbawienia wolnosci.A samo urzadzenie jak nie zlapie zasiegu w miejscu gdzie owy skazany bedzie przebywal to nici z obraczki.
Przedterminowe warunkowe zwolnienie- Jest troche skomplikowane. W pierwszej kolejnosci zona jesli jest w ciazy moze napisac do ZK prosbe o zwolnienie, gdyz jest w ciazy. Jesli ciaza jest zagrozona, do wniosku nalezy dolaczyc zaswiadczenie lekarskie o swoim stanie zdrowia( tzn o tym ze ciaza jest zagrozona). Nie trzeba miec jakis specjalnie super przygotowanych wnioskow. Papier przyjmie wszystko. Nalezy poprostu zwyczajnie napisac taki wniosek, podajac konkretny powod dla ktorego prosimy o przedtwrminowe warunkowe zwolnienie osoby skazanej( opisac sytuacje i dolaczyc zawolnienie lekarskie), no i czekac na odpowiedz ze strony ZK. Jesli po dluzszym czasie nie przyjdzie zadna odpowiedz, mozna zadzwonic do ZK, poprosic o rozmowe z dyrektorem zakladu, zapytac czy taki wniosek do nich dotarl( najlepiej wyslac go za potwierdzeniem odbioru). W rozmowie z dyrektorem mozna jeszcze raz powiedziec ze wyslano taki wniosek, a nawet jesli ZK nie jest daleko od domu , mozna samemu sie tam udac na rozmowe z dyrektorem, tylko trzeba sie dowiedziec kiedy przyjmuje, w jakich godzinach i czy wczesniej trzeba sie umawiac na spotkania.Poza tym osoba skazana przebywajac w ZK moze sama dowiedziec sie od swojego wychowawcy, co moze zrobic osoba z zewnatrz(zona) w tym kierunku, zeby starac sie o takie zwolnienie i jak to bedzie wygladalo.Kazdy wychowawca, ma obowiazek udzielic informacji osobie przebywajacej z ZK. Gorzej maja partnerki, ktore nie maja slubu z osoba skazana, badz konkubiny, bo w takich przypadkach kazda z osob nosi inne nazwisko i nie ma miedzy nimi tak zwanego pokrewienstwa, czyli nie ma aktu malzenstwa. Jest tez szansa na to jesli kobieta chce byc zona , mozna sie starac o slub w ZK. Nie nalezy to do przyjemnosci, ale wtedy jest juz akt malzenstwa, i szansa jest wieksza.
Przedterminowe zwolnienie tego nie obejmie bo tyczy sie czegos innego.Ten przyklad dotyczy tzw.przerwy w karze ale i to ciezko dostac a ciaza dla Sadu to zaden powod takze moze byc ciezko.Przedterminowe zwolnienie przysluguje skazanemu pierwszy raz po polowie wyroku,natomiast gdy jest tzw.recydywista to albo 2/3 albo 3/4 w zaleznosci ktory raz siedzi.
Zycze Wam zebyscie wtrwaly w tym przykrym dla Was czasie, i dla Waszych rodzin. Rozmyslanie o tym nic dobrego nie przyniesie, moze wpedzic Was w jakas depresje, albo jeszcze cos innego. Im wiecej sie o tym mysli tym gorzej.
Witam .
Chciał bym dowiedziec sie czy jest taka możliwosc komunikacj telefonicznej do partnera który siedzi w zakładzie karnym ?? czy tylko On może wykonywać połaczenia ?? I czy moge dowiedziec sie czegoś wiecej od kogoś jak moge sie z nim kontaktowac ?? i co sie z nim dzieje .. ?
Tylko on moze dzwonic.Ty mozesz mu pisac listy i podeslac karty telefoniczne typu telegrosik.
Jakby ktoś potrzebował dostępu do forum dla czekających to piszcie prywatną wiadomość ![]()
Ismena1976 napisał/a:dorotkaa napisał/a:kto ma meza w zakladzie karnym badz partnera
masz zaufanie do faceta,ktory siedzi???
A co on jakis inny od tego co na wolnosci? bez sensu pytanie.
Inny, bo łamie prawo a inni tego nie robią i nie siedzą.
SonyXperia przykro mi że jesteś tak ograniczona(y) umysłowo. Trafić za kraty możesz i Ty - ot tak, z pomówienia, albo powodując wypadek ze skutkiem śmiertelnym, albo .......... Jest tyle możliwości. Ale tłumaczyć osobie ograniczonej nie ma sensu niestety... Pozdrawiam mimo wszystko ![]()
W ZK. też miałam kogoś z kim byłam ale będąc na wolności nie było dobrze bo gdy był nie usiłował się zmienić robił to co robił . teraz piszemy listy do siebie w których on pisze kilkakrotnie , że się zmieni... ale ja już mu nie wierzę . Jak sobie radziłam i radzę bez Niego jest mi lepiej o wiele lepiej nie ma przyszłości z nim bo w styczniu dowiedziałam się jeszcze o nim coś co zwaliło mnie z nóg a wiem , że to prawda chociaż nie dostałam odpowiedzi z jego strony ale nawet jak zaprzeczy to wiem , ze kłamie bo on jest zdolny do wszystkiego w jednych momentach myślalam jak byliśmy razem ,że był niepoczytalny... Wam kobiety współczuję bo pewnie Wasi mężczyzni za którymi czekacie... są inni bo ten facet co o nim tu wspomniałam jest dla mnie już skończony jeszcze tylko zastanawiam się dlaczego pisze na listy ale nie spieszę się z odpowiedzią na jego list nigdy tak nie było dużo w nich mnie przeprasza ale to Ja muszę mu podyktować jak czułam się jak mnie traktował dziś pewnie gdyby był na wolności kto wie co by było ze mną a tak ZK. Nas rozdzieliło i bardzo dobrze.
54 2015-04-19 10:54:13 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-04-19 11:01:40)
SonyXperia przykro mi że jesteś tak ograniczona(y) umysłowo. Trafić za kraty możesz i Ty - ot tak, z pomówienia, albo powodując wypadek ze skutkiem śmiertelnym, albo .......... Jest tyle możliwości. Ale tłumaczyć osobie ograniczonej nie ma sensu niestety... Pozdrawiam mimo wszystko
Widzisz, a mnie nie jest przykro. Oczywiście wszyscy osadzeni są w zk z powodu bezpodstawnych pomówień, o tak
Jakie to proste, co? Po prostu mieli pecha
Wzruszające, doprawdy wzruszające...
Widzisz, a mnie nie jest przykro. Oczywiście wszyscy osadzeni są w zk z powodu bezpodstawnych pomówień, o tak
Jakie to proste, co? Po prostu mieli pecha
Wzruszające, doprawdy wzruszające...
Ograniczone to to i nie potrafi czytać ze zrozumieniem
I tacy ludzie są na tym świecie, trzeba się z tym pogodzić...
SonyXperia napisał/a:Widzisz, a mnie nie jest przykro. Oczywiście wszyscy osadzeni są w zk z powodu bezpodstawnych pomówień, o tak
Jakie to proste, co? Po prostu mieli pecha
Wzruszające, doprawdy wzruszające...
Ograniczone to to i nie potrafi czytać ze zrozumieniem
I tacy ludzie są na tym świecie, trzeba się z tym pogodzić...
Wolę być ograniczona, niż iść do pierdla za tzw. ''niewinność''.
Sorry, mała - za darmo nikt za kratki nie trafia, chyba, że na filmach.
SonyXperia napisał/a:Widzisz, a mnie nie jest przykro. Oczywiście wszyscy osadzeni są w zk z powodu bezpodstawnych pomówień, o tak
Jakie to proste, co? Po prostu mieli pecha
Wzruszające, doprawdy wzruszające...
Ograniczone to to i nie potrafi czytać ze zrozumieniem
I tacy ludzie są na tym świecie, trzeba się z tym pogodzić...
Tak, najlepiej zrobisz jak pogodzisz się z tym, że za to, co w prawie nazywa się przestępstwem ponosi się konsekwencje.
58 2015-04-19 16:32:48 Ostatnio edytowany przez krówka123 (2015-04-19 16:33:53)
Nie twierdze, że siedzą niewinni, ale twierdzę, że za niewinność także można za kraty trafić. Serio - nie życzę Wam, żebyście mieli okazję się o tym przekonać. Ale tak, ci których złapali z pół grama maryśki to wielcy przestępcy, których trzeba izolować od społeczeństwa. Weźcie mnie ludzie nie rozśmieszajcie.
A co do tego co napisałam w poprzednim poście to miałam na myśli Ciebie SonyXperia, a nie więźniów
Nie twierdze, że siedzą niewinni, ale twierdzę, że za niewinność także można za kraty trafić. Serio - nie życzę Wam, żebyście mieli okazję się o tym przekonać. Ale tak, ci których złapali z pół grama maryśki to wielcy przestępcy, których trzeba izolować od społeczeństwa. Weźcie mnie ludzie nie rozśmieszajcie.
A co do tego co napisałam w poprzednim poście to miałam na myśli Ciebie SonyXperia, a nie więźniów
Wiem, kogo miałaś na myśli.
Nie twierdze, że siedzą niewinni, ale twierdzę, że za niewinność także można za kraty trafić. Serio - nie życzę Wam, żebyście mieli okazję się o tym przekonać. Ale tak, ci których złapali z pół grama maryśki to wielcy przestępcy, których trzeba izolować od społeczeństwa. Weźcie mnie ludzie nie rozśmieszajcie.
A co do tego co napisałam w poprzednim poście to miałam na myśli Ciebie SonyXperia, a nie więźniów
Marihuana jest nielegalna, Ci, którzy mają ją w posiadaniu, łamią prawo. Czy Ci się to podoba, czy nie.
Ale tak, ci których złapali z pół grama maryśki to wielcy przestępcy, których trzeba izolować od społeczeństwa. Weźcie mnie ludzie nie rozśmieszajcie.
Krówka, może według Ciebie to nie przestępcy, może według mnie to nie przestępcy ale według prawa nimi są. Dlatego nieistotne co myślisz Ty czy ja, istotne jest to że prawo mówi iż marihuana jest nielegalna i posiadanie jej grozi pobytem za kratkami. Dlatego, skoro ktoś regularnie chodzi z tą połową grama maryśki w kieszeni, mając dziewczynę, narzeczoną, żonę i dzieci jest nieodpowiedzialną osobą, która na własne życzenie ryzykuje. Czy to jest mądre? Czy regularne palenie skręta jest ważniejsze i bardziej przyjemne, niż miły czas, spędzony w spokoju z najbliższymi?
Raz można wpaść, z głupoty, z przypadku, nie ważne z jakiego powodu. Pewnie że można. Ważne aby to czegoś daną osobę nauczyło i aby więcej "nie wpadał z przypadku". Jeśli powtarza się to drugi, trzeci, czwarty raz, to nie jest to już przypadek a taka osoba nie jest niewinna ani nie zasługuje na czyjekolwiek zaufanie.
witam,mam męża w zk od 9 m-cy jeszcze 2 lata jest coraz gorzej samotność doskwiera pozdrawiam
Ta z pewnością zakłady karne są pełne nie-przestępców skazanych za przestępstwa nieumyślne czy pół grama trawki...
A jak już jesteśmy przy tym temacie to do więzienia nie wsadzają za pół grama marychy, no chyba, że już wcześniej ktoś dostał za to zawiasy, ale cóż, trzeba brać odpowiedzialność za własne czyny.
Oczywiście temida bywa niesprawiedliwa i za kraty lądują osoby, które nie powinny się tam znaleźć, ale to jest jakiś znikomy odsetek. Zwłaszcza, że cały czas mówimy o karze bezwzględnego pozbawienia wolności, a nie jakichkolwiek wyrokach.
Tak się trzęsiecie nad tymi waszymi mężusiami/ konkubentami, a prawda jest taka, że w wielu przypadkach to oni byli sprawcami krzywd innych niewinnych ludzi. Śmiać mi się chce jak czytam, że to jest wina państwa, że ktoś musiał kraść.
Nie twierdzę, że nie złamali prawa te osoby z pół grama marychy. Ale to był taki przykład. Iść siedzieć można i z pomówienia, albo ktoś "rozpozna" (tak twierdzi, choć tak nie jest) na okazaniu - i bach! do aresztu na 3 miesiące. Wystarczy się znależć w nieodpowiednim miejscu, o nieodpowiedniej porze i nie mieć alibi.
Ja jestem z osobą z poważniejszym występkiem i mi zwisa, że ktoś mnie za to zlinczuje. To moje życie, a Wy możecie tylko takiej osobie zazdrościć, że ktoś na niego wiernie na wolności czeka
Ale kogo to obchodzi, że siedzi za błędy młodości, które się na "stare" lata, po licznych odwołaniach, o sobie przypomniały.
Malaki napisz maila do mnie.
65 2015-04-20 07:57:35 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-04-20 07:58:41)
Nie twierdze, że siedzą niewinni, ale twierdzę, że za niewinność także można za kraty trafić. Serio - nie życzę Wam, żebyście mieli okazję się o tym przekonać. Ale tak, ci których złapali z pół grama maryśki to wielcy przestępcy, których trzeba izolować od społeczeństwa. Weźcie mnie ludzie nie rozśmieszajcie.
A co do tego co napisałam w poprzednim poście to miałam na myśli Ciebie SonyXperia, a nie więźniów
Interesujące- nie znam nikogo kto by za niewinność poszedł siedzieć.Ale Ty pewnie samych takich znasz?:)
Ot widzisz,mentalnie dzieli nas horyzont.Nie do przebycia ![]()
Serio- nie życz nam.Bo my tam z pewnością nie trafimy ![]()
Aha- raczej mnie nikt na okazanie wzywać nie będzie:)
Taka jest między nami róznica.