kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 111 do 165 z 425 ]

111

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

SonyXperia do tego zmierzałam, więc ja nic wbijać do głowy sobie nie muszę. Niestety - nie wszystko jest czarne lub białe, są też różne odcienie szarości i piękne kolory smile

Zobacz podobne tematy :

112

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:

SonyXperia do tego zmierzałam, więc ja nic wbijać do głowy sobie nie muszę. Niestety - nie wszystko jest czarne lub białe, są też różne odcienie szarości i piękne kolory smile

Natomiast inna kwestia, że prawie wszyscy osadzeni używają retoryki rodem z "Procesu' Franza Kafki mimo, że ich historia nie ma nic wspólnego z obłędem wymiaru sprawiedliwości. Tak rozumiem 'niesłuszność' oskarżenia. Ale to jest kuriozum.

113

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

A ja nie wiem co bym zrobiła na miejscu kobiety skazanego. Sądzę, że urwałabym kontakt tylko wtedy, gdybym wiedziała, że przeskrobał i gdyby to przeskrobanie bezpośrednio kogoś skrzywdziło. W sumie trudno mi sobie wyobrazić, za co można trafić do więzienia, co nie krzywdziłoby bezpośrednio innej osoby, ale może są takie zdarzenia. A z tą marihuaną, to jakoś wątpię, że za samo to wsadzają za to do więzienia. Coś już trzeba było wcześniej przeskrobać, bo inaczej byłyby najwyżej zawiasy.

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."

114

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

krówka wybacz, ale brak ci argumentów, więc stosujesz prostacką zagrywkę pod tytułem atak ad personam. tak, najlepiej kogoś powyzywac, od razu jest się gorą.

od początku tego tematu jesteś bardzo emocjonalnie nastawiona do sprawy i ciężko nie odnieść wrażenia, że nie dotyczy cię to w jakiś bardziej osobisty sposób niż tylko na poziomie "podyskutujmy hipotetycznie o życiu". To samo jeśli chodzi o kwestie niewinności, to Ty rozpoczęłaś ten wątek odpierając posty krytykujące związki z kryminalistami poprzez wskazywanie, że "co z niewinnymi", mnożąc przykłady ludzi, którzy odsiadują wyrok twierdząc, że są niewinni. Potem znowu tych, którzy po tymczasowym aresztowaniu zostali w końcu uniewinnieni.

Pouczasz wszystkich odnośnie czytania ze zrozumieniem, a w zasadzie sama gubisz się w postawionych przez siebie tezach i do końca nie wiadomo co nam próbujesz udowodnić.

115 Ostatnio edytowany przez krówka123 (2015-04-24 23:28:34)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Janis nikogo nie wyzywam. To że nie umiesz czytać ze zrozumieniem to jest pewne. Jakie mam mieć argumenty? Przedstawiłam je, ale oczywiście Ty nie potrafisz przeczytać, więc dalej drążysz temat. Co próbuję udowodnić? Że część z osób najgłośniej rzucających się w stronę "partnerów-kryminalistów" w przypadku, w którym jej (jego) partner(ka) by trafił(a) do AŚ/ZK też by szukała wsparcia i rozwiązań. A przecież (nawet jeśli ten partner by był faktycznie niewinny) jest z kryminalistą - wg społeczeństwa. Więc zniżyła by się do takiego (m.in. mojego) poziomu - osób, które czekają na swoich przestępców, żeby dostać wsparcie i odpowiedzi na istotne pytania (choćby o zgodę na widzenie)? Mój cel jest prosty - nie negujcie wyborów innych, bo nie wiecie co Was w życiu spotka.
Nie powinnam teraz odpisywać, bo pewnie moja odpowiedź jest bez ładu i składu... Najwyżej jutro zobaczę co źle napisałam i sprostuję. A najlepiej w ogóle pisać nie będę, bo rozpętałam jakąś dziwną, nic nie wnoszącą dyskusję.

Jeszcze dopiszę, że kiedyś też tak myślałam "jak można żyć z kryminalistą?!". Życie bywa przewrotne... "Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach"

116 Ostatnio edytowany przez janis1609 (2015-04-25 00:17:38)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Co ja ci niby zarzuciłam co jest sprzeczne z tym co sama napisałaś?

Stwierdziłam w pierwszym poście, że nie rozumiem postawionej przez ciebie tezy, to, że w tym temacie poruszasz kwestie zarówno ludzi, którzy zostali skazani za trawke, ludzi siedzących za niewinność i tych, którzy okazali się niewinni po tymczasowym aresztowaniu- to jest fakt i nie wymyśliłam tego, tylko przeczytałam w twoich postach. Nie potrafisz się do tego odnieść i pewnie nie spodobała ci się druga częśc mojej wypowiedzi odnośnie tego co myśle nt kobiet kryminalistów, wiec mnie obrażasz. ucinasz jakąkolwiek dyskusje czy polemike rzucając głupimi sloganami o braku umiejetności czytania ze zrozumieniem. No cóż, najlepszą obroną jest atak, szkoda, że podchodzisz do tematu tak bardzo emocjonalnie. Może łatwiej by się rozmawiało jakbyś po prostu opowiedziała swoją historię, a nie rzucała ciągle nowymi przypadkami "ofiar" wymiaru sprawiedliwości, bo naprawdę można odnieść wrażenie, że ta grupa w twoim odczuciu stanowi jakiś duży odsetek skazanych.
Ja wcale nie uważam, że to wszystko jest czarno- białe, bo wiem, ze wymiar sprawiedliwości bywa niesprawiedliwy, ale też nie popadajmy w jakąś drugą skrajność i nie traktujmy każdego skazanego jako potencjalnego "siedzącego za niewinność". Swoje rozważania dotyczące kobiet przestepców nie odnosze do sytuacji kiedy ktoś został tymczasowo aresztowany, sytuacja jest dyskusyjna, w oczach społeczeństwa osoba moze się wydawać już spalona, bo wiadomo, że szybko oceniamy, ale kobieta wie że jej mężczyzna jest niewinny. Na pewno są takie sytuacje. Mówie o osobach, które dobrze wiedzą za co siedzą, a ich kobiety żyją w jakiejś iluzji, że przecież "nic się nie stało", "że to wina państwa, bo nie dało pracy", "że nie bede miała za co żyć" itd.
Tak czy inaczej kończe te dyskusje, bo nie bede rozmawiała na poziomie "jesteś gupia i sie nie odzywaj"

117

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Owszem - nie podoba mi się szufladkowanie. Swojej historii pisać nie zamierzam, bo to nie jest istotne. Weszłam tu, żeby zaprosić osoby czekające na forum, gdzie będą zrozumiane (a nie wyśmiewane jak tutaj). I nie rozumiem co złego robię, chcąc pokazać różne punkty widzenia. Może za głupia jestem. Trudno. Nie zamierzam się zmieniać.

118

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

"Błędy młodości" - tego jeszcze nie było. Łobuziaki, niegrzeczne miśki tak, ale błędów młodości jeszcze nie widziałam. Nikt nie popełnia przestępstw, same błędy. Kryminalistów nie ma, zagubione owieczki. Słodko do porzygu.
Błędem młodości to może być schlanie się do nieprzytomności na 18-tce albo mandat za palenie na dworcu. Wszystkie partnerki skazanych facetów tak potrafią ładnie się słowem bawić? Książki pisać albo politykami zostać. big_smile big_smile big_smile

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

119

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Eileen nie masz nic do napisania w temacie - nie pisz.
Widzę zazdrość co niektórych zżera, że są na świecie takie głupki, co wiernie czekają na swoich partnerów, bo gdyby to wam coś takiego się przytrafiło to nikt by nie czekał.

120

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:

Eileen nie masz nic do napisania w temacie - nie pisz.
Widzę zazdrość co niektórych zżera, że są na świecie takie głupki, co wiernie czekają na swoich partnerów, bo gdyby to wam coś takiego się przytrafiło to nikt by nie czekał.

Ale przestępstwo się nie przytrafia. Przestępstwo się popełnia.

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."

121

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Ja nie napisałam o przestępstwie.

122

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:

Eileen nie masz nic do napisania w temacie - nie pisz.
Widzę zazdrość co niektórych zżera, że są na świecie takie głupki, co wiernie czekają na swoich partnerów, bo gdyby to wam coś takiego się przytrafiło to nikt by nie czekał.

O jezu, weź już skończ z tym pieprzeniem ''jacy Wy wszyscy głupi, przestańcie pisać w moim temacie, czytajcie ze zrozumieniem!''...
Bo się rzygać chce, ileż można? 120 osób Ci mówi, że coś nie tak z tym, co piszesz, ale Ty i tak w tym nie widzisz nic dziwnego, bo i po co, lepiej żyć złudzeniami. Chcesz czekać na bandytę, to sobie czekaj, ale nie wciskaj normalnym ludziom, że to jest jedyna odpowiednia postawa, bo nikt tego nie kupi, rozumiesz? NIKT.

Boże święty, skąd się biorą tacy ludzie...

123

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

No właśnie skąd się biorą tacy ludzie.
Najłatwiej skreślić człowieka.
I nadal nie rozumiem po co wchodzicie w tematy, które was nie dotyczą. Żeby pohejtować sobie? To załóżcie wątek "hejtowanie", będzie bardziej poprawnie.

124

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Nie przesadzacie trochę? Ważne co będzie po tym jak wyjdzie. Gdyby nie pewne okoliczności, to i ja pewnie bym skończył w ZK (ewentualnie na cmentarzu), a na złego człowieka mimo wszystko chyba nie wyrosłem.

125

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:

No właśnie skąd się biorą tacy ludzie.
Najłatwiej skreślić człowieka.
I nadal nie rozumiem po co wchodzicie w tematy, które was nie dotyczą. Żeby pohejtować sobie? To załóżcie wątek "hejtowanie", będzie bardziej poprawnie.

No sorry bardzo, zakładasz temat na forum publicznym.
Nie chcesz krytyki, ocen, hejtu, to nie pisz na forum.
To chyba logiczne.

126

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
Cynicznahipo napisał/a:

No sorry bardzo, zakładasz temat na forum publicznym.
Nie chcesz krytyki, ocen, hejtu, to nie pisz na forum.
To chyba logiczne.

Jakbyś nie zauważyła - to nie ja założyłam ten temat.

127 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-04-26 06:47:31)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

No sorry bardzo, zakładasz temat na forum publicznym.
Nie chcesz krytyki, ocen, hejtu, to nie pisz na forum.
To chyba logiczne.

Jakbyś nie zauważyła - to nie ja założyłam ten temat.

Sorry, faktycznie.
Nie zmienia to faktu, że wypowiadasz się, więc każdy może skomentować to, co piszesz.

Nie możesz oburzać się, że ktoś się z Tobą nie zgadza i wyzywać od głupków.

128

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
M?rtainn napisał/a:

Nie przesadzacie trochę? Ważne co będzie po tym jak wyjdzie. Gdyby nie pewne okoliczności, to i ja pewnie bym skończył w ZK (ewentualnie na cmentarzu), a na złego człowieka mimo wszystko chyba nie wyrosłem.

Ale nie skończyłeś.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

129

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
Zielony_Domek napisał/a:
M?rtainn napisał/a:

Nie przesadzacie trochę? Ważne co będzie po tym jak wyjdzie. Gdyby nie pewne okoliczności, to i ja pewnie bym skończył w ZK (ewentualnie na cmentarzu), a na złego człowieka mimo wszystko chyba nie wyrosłem.

Ale nie skończyłeś.

No właśnie. To jest wybór każdego człowieka - albo zrobi coś głupiego, albo nie.

130 Ostatnio edytowany przez słodko-kwaśny (2015-04-26 13:43:31)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Ja może napisze tak obiektywnie bo nigdy do grzecznych chłopaczków nie należałem.Są sytuacje gdy sam naprawdę czasem odstrzelił bym kogoś bez zmrużenia oka bo nie oszukujmy się zasłużyli jak nikt.Ale czasami ktoś tam po pijaku włamie się do sklepu czy do kiosku po wódkę  czy fajki a ma na koncie taki wyczyn wiec za recydywę idzie siedzieć np 2 lata.Czy to jest sprawiedliwe? nie jest według mnie bo bardziej pasuje mi taki gość na kretyna niż na więźnia.Ja kazał bym im po prostu na rzecz pokrzywdzonego lub państwa odpracować krzywdę i na tym koniec.Masę ludzi siedzi w pierdlach za głupotę i my jako społeczeństwo się na to jeszcze zrzucamy.
Przykład proszę bardzo mój ziomek nie płaci alimentów programowo nawet 10 pln bo woli np wino,zamknęli go już dwa razy na 6 i 7 miesięcy jak myślicie coś mu się naprawiło w głowie? Nie.
A mało tego za każdym razem odtruwają go z ciągu alkoholowego i reperują mu zdrówko za nasze pieniądze.Więzienia powinny być naprawdę dla ludzi zagrażającym innym wszystkich innych by wypuścił niech po prostu odrobią to co komuś tam ukradli czy zniszczyli wszyscy byli by zadowoleni a tak zakładamy sobie wątki i piszemy jakieś bzdury wrzucając wszystkich do jednego worka.To system w którym żyjemy nadaje się do zamknięcia bo 3/4 którzy siedzą ludzi to bardziej ofermy i naiwniacy niż ciężcy przestępcy coś takiego jak resocjalizacja to czysta teoria to u nas nie działa.Kto im da pracę jak wyjdą?nikt, wiec co mają zrobić zdechnąć z głodu bo takie jest prawo?I nie ma się co tu czepiać kobiet co czekają bo co one są komu winne?Żadna z was nie powie przecież na swoje dziecko skubaniec i zawsze będzie bronić i one to właśnie robią.

Kiedy pije,pije szczerze,kiedy pije Bóg mnie strzeże.

131

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
słodko-kwaśny napisał/a:

Masę ludzi siedzi w pierdlach za głupotę i my jako społeczeństwo się na to jeszcze zrzucamy.

Kto im da pracę jak wyjdą?nikt, wiec co mają zrobić zdechnąć z głodu bo takie jest prawo?I nie ma się co tu czepiać kobiet co czekają bo co one są komu winne?Żadna z was nie powie przecież na swoje dziecko skubaniec i zawsze będzie bronić i one to właśnie robią.

Prawo jest jakie jest i należy go przestrzegać.Nie będzie wtedy dylematów-kto da im pracę jak wyjdą i czy mają zdechnąć z głodu.Jednego już "zdychającego" udało mi się poznać.Pracował u mojego męża.
Mój mąż dał pracę na budowie chłopakowi,który siedział.Chłopak się opierdzielał,mąż kupował mu fajki,bo tak sobie zażyczył a potem od dniówki mu to odliczał. Też były jakieś fochy bo wszyscy dostają więcej a on mniej.Już wtedy radziłam mężowi by zrezygnował z takiego pracownika.
Po jakimś czasie mąż podziękował chłopakowi.A następnego dnia chłopak ukradł mu z budowy jakiś sprzęt za 7 tysięcy i paletę cementu.Niestety sprzęt jest nie do odzyskania-chłopak go sprzedał- i pieniądze także-bo jest bezrobotny.
Tak się płaci za głupotę.I swoją i tego co z powodu właśnie "głupoty"- jak piszesz-wylądował w pierdlu.

Nigdy nie będę bronić swego dziecka jeśli popełni przestępstwo.
Zresztą ja jej nigdy nie bronię jak zrobi coś złego-ja po prostu jestem sprawiedliwa.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

132

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
gojka102 napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

Masę ludzi siedzi w pierdlach za głupotę i my jako społeczeństwo się na to jeszcze zrzucamy.

Kto im da pracę jak wyjdą?nikt, wiec co mają zrobić zdechnąć z głodu bo takie jest prawo?I nie ma się co tu czepiać kobiet co czekają bo co one są komu winne?Żadna z was nie powie przecież na swoje dziecko skubaniec i zawsze będzie bronić i one to właśnie robią.

Prawo jest jakie jest i należy go przestrzegać.Nie będzie wtedy dylematów-kto da im pracę jak wyjdą i czy mają zdechnąć z głodu.Jednego już "zdychającego" udało mi się poznać.Pracował u mojego męża.
Mój mąż dał pracę na budowie chłopakowi,który siedział.Chłopak się opierdzielał,mąż kupował mu fajki,bo tak sobie zażyczył a potem od dniówki mu to odliczał. Też były jakieś fochy bo wszyscy dostają więcej a on mniej.Już wtedy radziłam mężowi by zrezygnował z takiego pracownika.
Po jakimś czasie mąż podziękował chłopakowi.A następnego dnia chłopak ukradł mu z budowy jakiś sprzęt za 7 tysięcy i paletę cementu.Niestety sprzęt jest nie do odzyskania-chłopak go sprzedał- i pieniądze także-bo jest bezrobotny.
Tak się płaci za głupotę.I swoją i tego co z powodu właśnie "głupoty"- jak piszesz-wylądował w pierdlu.

Nigdy nie będę bronić swego dziecka jeśli popełni przestępstwo.
Zresztą ja jej nigdy nie bronię jak zrobi coś złego-ja po prostu jestem sprawiedliwa.

Właśnie dlatego prawo karne powinno być zmienione i bardziej radykalne.
Morderców seryjnych morderców dzieci nie rokujących gwałcicieli odpalamy od razu.Ludzie,którzy powiedzmy kogoś zabili nieumyślnie według mnie nie powinni być zbyt surowo karani bo niektórym truma zostaje do końca życia.Ci co narobili szkód powinni je odpracować i wtedy jakoś miało by to ręce i nogi.Zamykając wszystkich przyznajemy się do tego,ze jesteśmy bezsilni i nie mamy pomysłu na wykorzystanie tych ludzi choćby dla potrzeb państwa.A nasze prawo ma takie luki jak sito.Czy aby tak naprawdę wszyscy przestrzegamy prawa?na pewno nie choćby jeżdżąc samochodem łamiemy prawo setki razy,łamiemy prawo pijąc w parku piwo nie sprzątając kup po psach ale nikt z reguły nas za to nie karze.Prawo w Europie jest tak beznadziejnie głupie,że aż śmieszne(przykład Bevik 21 lat za prawie sto zabójstw) ono wręcz zachęca do jego łamania.Dlatego według mnie jest złe.

Kiedy pije,pije szczerze,kiedy pije Bóg mnie strzeże.

133

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Tylko jest taka różnica, że jeśli ja ktoś pije w parku piwo, to samym tym krzywdy nikomu nie robi. Jeśli ktoś kogoś okradnie, już tak. Samo odpracowanie szkody? Czyli co, ktoś mi ukradnie 100 zł, to jego karą ma być w gruncie rzeczy to, że mi je odda? A co to, przymus do dawania pożyczki czy jak?

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

134

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
słodko-kwaśny napisał/a:

Właśnie dlatego prawo karne powinno być zmienione i bardziej radykalne.
Morderców seryjnych morderców dzieci nie rokujących gwałcicieli odpalamy od razu.Ludzie,którzy powiedzmy kogoś zabili nieumyślnie według mnie nie powinni być zbyt surowo karani bo niektórym truma zostaje do końca życia.Ci co narobili szkód powinni je odpracować i wtedy jakoś miało by to ręce i nogi.Zamykając wszystkich przyznajemy się do tego,ze jesteśmy bezsilni i nie mamy pomysłu na wykorzystanie tych ludzi choćby dla potrzeb państwa.A nasze prawo ma takie luki jak sito.Czy aby tak naprawdę wszyscy przestrzegamy prawa?na pewno nie choćby jeżdżąc samochodem łamiemy prawo setki razy,łamiemy prawo pijąc w parku piwo nie sprzątając kup po psach ale nikt z reguły nas za to nie karze.Prawo w Europie jest tak beznadziejnie głupie,że aż śmieszne(przykład Bevik 21 lat za prawie sto zabójstw) ono wręcz zachęca do jego łamania.Dlatego według mnie jest złe.

Nie pretenduję do samozwańczej rewolucjonistki,która bedzie zmieniać prawo,ewentualnie go nie przestrzegać bo jest beznadziejnie głupie.
Ja po prostu zostałam wychowana w innej społeczności.Mogę więc wypowiedzieć się wyłacznie w swoim imieniu:
nie przekraczam dozwolonej prędkości,nie piję piwa w parku i zawsze sprzątam po swoim psie.Więc tak-przestrzegam prawa.
I nie interesuje mnie co robi ktoś inny i nie jest to dla mnie żadnym wytłumaczeniem,że u mnie na osiedlu mnóstwo ludzi po swoim psie nie sprząta.Ja to robię i jak widzę kogoś nie sprzątającego to daję woreczek i czekam aż sprzątnie.Jak nie robi tego-telefon do SM i fotka pieska.
Mnie prawo nie zachęca do łamania go ale jak jakiegoś cwaniaczka zachęca to musi wiedzieć,że za to grozi określona kara.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

135

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Gojka powinnaś zostać prokuratorem (a może i jesteś nim - nie zdziwiłabym się)
Ps. nie mam nic złego na myśli.

136

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
Eileen napisał/a:

Tylko jest taka różnica, że jeśli ja ktoś pije w parku piwo, to samym tym krzywdy nikomu nie robi. Jeśli ktoś kogoś okradnie, już tak. Samo odpracowanie szkody? Czyli co, ktoś mi ukradnie 100 zł, to jego karą ma być w gruncie rzeczy to, że mi je odda? A co to, przymus do dawania pożyczki czy jak?

Rzymianie mawiali"Twarde prawo lecz prawo"a wiec teoretycznie za najmniejszą głupotę dawali kary.Ja ucieszył bym się jak ktoś zrekompensował by mi szkodę bo marną dla mnie pociechą jest wsadzenie kogoś do pudła i jeszcze wyciągniecie do mnie ręki aby za moje pieniądze odbywał karę.Przyznasz,że brak tu logiki.

Kiedy pije,pije szczerze,kiedy pije Bóg mnie strzeże.

137

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:

Gojka powinnaś zostać prokuratorem (a może i jesteś nim - nie zdziwiłabym się)
Ps. nie mam nic złego na myśli.

Nie jestem ale mój ojciec był:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

138

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
gojka102 napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

Właśnie dlatego prawo karne powinno być zmienione i bardziej radykalne.
Morderców seryjnych morderców dzieci nie rokujących gwałcicieli odpalamy od razu.Ludzie,którzy powiedzmy kogoś zabili nieumyślnie według mnie nie powinni być zbyt surowo karani bo niektórym truma zostaje do końca życia.Ci co narobili szkód powinni je odpracować i wtedy jakoś miało by to ręce i nogi.Zamykając wszystkich przyznajemy się do tego,ze jesteśmy bezsilni i nie mamy pomysłu na wykorzystanie tych ludzi choćby dla potrzeb państwa.A nasze prawo ma takie luki jak sito.Czy aby tak naprawdę wszyscy przestrzegamy prawa?na pewno nie choćby jeżdżąc samochodem łamiemy prawo setki razy,łamiemy prawo pijąc w parku piwo nie sprzątając kup po psach ale nikt z reguły nas za to nie karze.Prawo w Europie jest tak beznadziejnie głupie,że aż śmieszne(przykład Bevik 21 lat za prawie sto zabójstw) ono wręcz zachęca do jego łamania.Dlatego według mnie jest złe.

Nie pretenduję do samozwańczej rewolucjonistki,która bedzie zmieniać prawo,ewentualnie go nie przestrzegać bo jest beznadziejnie głupie.
Ja po prostu zostałam wychowana w innej społeczności.Mogę więc wypowiedzieć się wyłacznie w swoim imieniu:
nie przekraczam dozwolonej prędkości,nie piję piwa w parku i zawsze sprzątam po swoim psie.Więc tak-przestrzegam prawa.
I nie interesuje mnie co robi ktoś inny i nie jest to dla mnie żadnym wytłumaczeniem,że u mnie na osiedlu mnóstwo ludzi po swoim psie nie sprząta.Ja to robię i jak widzę kogoś nie sprzątającego to daję woreczek i czekam aż sprzątnie.Jak nie robi tego-telefon do SM i fotka pieska.
Mnie prawo nie zachęca do łamania go ale jak jakiegoś cwaniaczka zachęca to musi wiedzieć,że za to grozi określona kara.

Wiesz jest takie przysłowie "Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu" ja wolał bym aby ludzie sami dojrzeli do tego aby tego prawa przestrzegać.Po prostu gdyby mi ktoś zrobił fotę musiał by wskazać gdzie mieszkam czyli musiał by się pod taką interwencją podpisać.Ja będąc złośliwy złożył bym wniosek o możliwości popełnienia przez Ciebie przestępstwa bo być może nie chodzi Ci o mojego psa a o moją rodzinę.Zaprawdę powiadam Ci od tej pory masz duże nie przyjemności bowiem jest to ścigane z urzędu.I powiedz mi teraz nie wyczuwasz absurdu????

Kiedy pije,pije szczerze,kiedy pije Bóg mnie strzeże.

139

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Gojka właśnie coś tak czułam, że gdzieś blisko takiego stanowiska jesteś, bo masz tak fajnie i jasno określone co jest białe, a co czarne.

140

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

To chyba dobrze, że ma. No chyba że ktoś uważa, że lepiej nie mieć określonego, co dobre, a co złe, a potem przestępstwa i wykroczenia tłumaczyć tym, że "życie nie jest czarno-białe"...

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

141 Ostatnio edytowany przez słodko-kwaśny (2015-04-26 23:08:52)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
Eileen napisał/a:

To chyba dobrze, że ma. No chyba że ktoś uważa, że lepiej nie mieć określonego, co dobre, a co złe, a potem przestępstwa i wykroczenia tłumaczyć tym, że "życie nie jest czarno-białe"...

Wiesz co nic w życiu nie jest czarne i białe ma różne odcienie ja miałem,mam i będę miał bardzo konserwatywne poglądy co nie oznacza,że zawsze będę miał racje bo to nieprawda.Ale staram się żyć tak aby nikt przeze mnie nie płakał co czasem w wieku lat powiedzmy 25-29,5 było powiedzmy niemożliwe.I długo by opowiadać dlaczego odpalałem przez ten czas wszystkie swoje adoratorki bo szukałem ideału właściwie wszystkie z tego samego powodu,dostałem też karę 4 miesięcy godzin społecznych w fundacji z niepełnosprawnymi dziećmi za powiedzmy "niestosowne zachowanie na trybunach obiektów sportowych".Dziś oceniam to jako nagrodę bo sodóweczka biła w głowę z siła wodospadu a tam zobaczyłem z bliska prawdziwe życie jakiego nie znałem nigdy.Straciłem całe lato ale warto było bo był to czas ich turnusów rechabilitacyjnych a ja za nich i opiekunów dźwigałem ciężkie walizy i dbałem o to aby nikt nie zakłócał im spokoju nie wyśmiewał itd.Dzieciaki robiły ze mną co chciały nawet mnie żywcem po szyje zakopały na plaży w Darłówku zżyłem się z nimi to było najfajniejsze lato w moim młodym życiu być im wszystkim potrzebny.Tam pękło we mnie wszystko co złe i nigdy potem nie wylałem tylu łez co tam z takiej prawdziwej swojej bezsilności,ze nie mogę im w żaden sposób pomóc.To znaczy pomagałem rodzicom załatwiając pracę ale tylko tyle mogłem zrobić.Nigdy nie usłyszałem tylu trudnych pytań od dzieci na ,które nie umiałem odpowiedzieć.Tam dużo rzeczy przemyślałem i wróciłem zupełnie innym facetem nigdy już nie usiadłem na trybunie pod zegarem ani nie pojechałem na mecz wyjazdowy.Po prostu zostałem jakby przez nie ocalony dla świata.Dlatego żadna z tych dziewczyn kobiet nie usłyszy ode mnie złego słowa bo czynem haniebnym jest kopanie leżącego.

Kiedy pije,pije szczerze,kiedy pije Bóg mnie strzeże.

142

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
słodko-kwaśny napisał/a:

Wiesz jest takie przysłowie "Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu" ja wolał bym aby ludzie sami dojrzeli do tego aby tego prawa przestrzegać.Po prostu gdyby mi ktoś zrobił fotę musiał by wskazać gdzie mieszkam czyli musiał by się pod taką interwencją podpisać.Ja będąc złośliwy złożył bym wniosek o możliwości popełnienia przez Ciebie przestępstwa bo być może nie chodzi Ci o mojego psa a o moją rodzinę.Zaprawdę powiadam Ci od tej pory masz duże nie przyjemności bowiem jest to ścigane z urzędu.I powiedz mi teraz nie wyczuwasz absurdu????

Dla Ciebie może to być nadgorliwością bo może nie mieszkasz na osiedlu i nie masz pojęcia jak zasrane potrafią być trawniki,chodniki,wejścia do klatek schodowych przez pieski,które MAJĄ właścicieli i które z nimi wychodzą.
Ja nie rozumiem czym kierują się psiarze srający swoimi pieskami gdzie popadnie i nie sprzątający nawet wtedy jak podejdę i grzecznie zaproponuję woreczek.
Naprawdę czuję się zażenowana kiedy muszę tłumaczyć jak niebezpieczny dla ludzi jest kał psa,jakie bakterie i pasożyty tam się znajdują i jakimi chorobami grożą człowiekowi.
Powiedz rodzicom dzieci z niską odpornością,że ludzie muszą dojrzeć do sprzątania po swoim piesku i nie można ich zmuszać.Ewentualnie właścicielom szczeniaków.
Możesz sobie być złośliwym i składać wnioski o popełnienie przeze mnie przestępstwa.Chyba idiota pomyslałby,że jestem zagrożeniem dla jego rodziny fotografując jego psa,który załatwia się na trawnik.
Owszem jest to absurd ale nie uważam,że fakt,że wymagam od kogoś przestrzegania prawa jest absurdem.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

143 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-04-26 22:28:18)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:

Gojka właśnie coś tak czułam, że gdzieś blisko takiego stanowiska jesteś, bo masz tak fajnie i jasno określone co jest białe, a co czarne.

Krówka-nie bardzo widzę związek.Mój ojciec średnio się moim wychowaniem zajmował.
Ja wychowałam się w trochę innej społeczności i w innej kulturze gdzie np na  ściąganie w szkole nie było społecznego przyzwolenia.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

144 Ostatnio edytowany przez słodko-kwaśny (2015-04-26 23:25:27)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
gojka102 napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

Wiesz jest takie przysłowie "Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu" ja wolał bym aby ludzie sami dojrzeli do tego aby tego prawa przestrzegać.Po prostu gdyby mi ktoś zrobił fotę musiał by wskazać gdzie mieszkam czyli musiał by się pod taką interwencją podpisać.Ja będąc złośliwy złożył bym wniosek o możliwości popełnienia przez Ciebie przestępstwa bo być może nie chodzi Ci o mojego psa a o moją rodzinę.Zaprawdę powiadam Ci od tej pory masz duże nie przyjemności bowiem jest to ścigane z urzędu.I powiedz mi teraz nie wyczuwasz absurdu????

Dla Ciebie może to być nadgorliwością bo może nie mieszkasz na osiedlu i nie masz pojęcia jak zasrane potrafią być trawniki,chodniki,wejścia do klatek schodowych przez pieski,które MAJĄ właścicieli i które z nimi wychodzą.
Ja nie rozumiem czym kierują się psiarze srający swoimi pieskami gdzie popadnie i nie sprzątający nawet wtedy jak podejdę i grzecznie zaproponuję woreczek.
Naprawdę czuję się zażenowana kiedy muszę tłumaczyć jak niebezpieczny dla ludzi jest kał psa,jakie bakterie i pasożyty tam się znajdują i jakimi chorobami grożą człowiekowi.
Powiedz rodzicom dzieci z niską odpornością,że ludzie muszą dojrzeć do sprzątania po swoim piesku i nie można ich zmuszać.Ewentualnie właścicielom szczeniaków.
Możesz sobie być złośliwym i składać wnioski o popełnienie przeze mnie przestępstwa.Chyba idiota pomyslałby,że jestem zagrożeniem dla jego rodziny fotografując jego psa,który załatwia się na trawnik.
Owszem jest to absurd ale nie uważam,że fakt,że wymagam od kogoś przestrzegania prawa jest absurdem.

Po prostu usiłuje Ci powiedzieć ,że kij ma zawsze dwa końce i nikogo nie będzie obchodzić z jakich pobudek to robisz zanim się wykręcisz miną miesiące lata.Znasz sprawę Milczanowski contra Oleksy o to kto ma kogo przeprosić tak tak trwała prawie 20 lat czy to nie są absurdy?Trwała by dłużej ale Oleksy zmarł dziś nawet nikt nie za bardzo pamięta o co chodziło ale tomy akt zmarnowany czas i masa pieniędzy pokazują obraz polskich sądów i w ogóle polskiego prawa a wiem znam to doskonale dzięki mojej mamie(ma kancelarie choć ona bardziej finansami niż KK się zajmuje)Wiesz co nie psujmy sobie niedzielnego wieczoru nie warto uwierz mi.
Bardziej mnie na dziś zastanawia czemu moja żona wciąga ciastka,pizze,zapiekanki,moje śledzie w śmietanie i kiszone ogórki:)

Kiedy pije,pije szczerze,kiedy pije Bóg mnie strzeże.

145

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

gojka już sama się poplątałam, ale chodzi o to, że masz wyraźnie określone co wolno, a czego nie. Ja byłam przez rodziców zostawiona sama sobie i było "rób co chcesz, tylko żebyśmy przez ciebie nie mieli kłopotów" - i tych kłopotów nie mieli. Nie miałam buntu nastolatka, ale ściąganie (czy spisywanie prac domowych na przerwach) to była norma - w domu się nie uczyłam, a oceny miałam jedne z lepszych w klasie, wyniki egzaminów (czy to gimnazjalnych czy na koniec podstawówki) - też jedne z najlepszych. A teraz przekraczanie prędkości to norma.

słodko-kwaśny zostałeś uratowany przez te dzieciaki. A możliwe, że ktoś zostanie uratowany przez pobyt w ZK (choć więcej złego niż dobrego stamtąd można wynieść). Ale wyroki powinny właśnie tak wyglądać - nie pobyt w ZK tylko grzywna i prace społeczne, a więzienie tylko dla poważnych przestępców (wtedy by było mniej czekających kobiet, a skazanych taka kara bardziej by dotknęła)

146 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-04-27 08:06:08)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:

A teraz przekraczanie prędkości to norma.

Tylko dla ludzi bez zasad, którzy nie przestrzegają prawa i mają w dupie, że przez nich ktoś może zginąć.

147

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
Cynicznahipo napisał/a:

Tylko dla ludzi bez zasad, którzy nie przestrzegają prawa i mają w dupie, że przez nich ktoś może zginąć.

Tak, oczywiście. Zginą przeze mnie miliony ludzi.

148

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Tylko dla ludzi bez zasad, którzy nie przestrzegają prawa i mają w dupie, że przez nich ktoś może zginąć.

Tak, oczywiście. Zginą przeze mnie miliony ludzi.

Zmieniłabyś zdanie, gdyby ktoś olewający przepisy drogowe potrącił Twoje dziecko. Wierz mi.

149 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-04-27 08:53:34)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:

gojka już sama się poplątałam, ale chodzi o to, że masz wyraźnie określone co wolno, a czego nie. Ja byłam przez rodziców zostawiona sama sobie i było "rób co chcesz, tylko żebyśmy przez ciebie nie mieli kłopotów" - i tych kłopotów nie mieli. Nie miałam buntu nastolatka, ale ściąganie (czy spisywanie prac domowych na przerwach) to była norma - w domu się nie uczyłam, a oceny miałam jedne z lepszych w klasie, wyniki egzaminów (czy to gimnazjalnych czy na koniec podstawówki) - też jedne z najlepszych. A teraz przekraczanie prędkości to norma.

słodko-kwaśny zostałeś uratowany przez te dzieciaki. A możliwe, że ktoś zostanie uratowany przez pobyt w ZK (choć więcej złego niż dobrego stamtąd można wynieść). Ale wyroki powinny właśnie tak wyglądać - nie pobyt w ZK tylko grzywna i prace społeczne, a więzienie tylko dla poważnych przestępców (wtedy by było mniej czekających kobiet, a skazanych taka kara bardziej by dotknęła)

Wiesz,wydaje mi się każdy powinien mieć określone jeśli nie chce trafić do więzienia,aresztu czy nie chce zapłacić kary.
Ja nie chcę,poza tym wiem,że z powodu nieprzestrzegania prawa mogą ucierpieć inni.
Ja miałam bunt-owszem uciekłam z domu,jeździłam "na gapę" pociągiem i autobusem.I to w sumie tyle mojego "łamania prawa".Za które oczywiście zapłaciłam mandatem smile
Krówka-przekraczasz dozwoloną prędkość?

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

150

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Sęk w tym, że sądy bardzo często orzekają o grzywnie, którą potem zamieniają np. na prace społeczne. A ludzie narzekają, że w więzieniach siedzą alimenciarze. Tylko nie wiedzą jak to wygląda. Sąd ZAWSZE najpierw zamienia karę grzywny na prace społeczne i dopiero w przypadku nie zgłaszania się karę pozbawienia wolności.

151

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

gojka przekraczam, ale nieznacznie i wtedy kiedy wiem, że mogę. Taki głupi przykład - niedaleko mojegpo domu stoi ograniczenie prędkości do 50km/h... Pola, łąki, widok doskonały na wszystko co się wokół dzieje i to ograniczenie (?) Wiadomo, że przy budynkach (na trasie są ze 3 domy) noga z gazu, bo gdzieś ktoś może wyjść (albo dziecko wyskoczy), ale na polu...?

M?rtainn napisał/a:

Sęk w tym, że sądy bardzo często orzekają o grzywnie, którą potem zamieniają np. na prace społeczne. A ludzie narzekają, że w więzieniach siedzą alimenciarze. Tylko nie wiedzą jak to wygląda. Sąd ZAWSZE najpierw zamienia karę grzywny na prace społeczne i dopiero w przypadku nie zgłaszania się karę pozbawienia wolności.

nie zawsze Sądy zasądzają karę ograniczenia wolności, często są to zawiasy, z których tacy skazani nic sobie nie robią (więc z czasem zostają odwieszone)

152

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

To w Polsce jest chore. Jeden domek, czy pusta obora. Wyjazd z lasu i ograniczenie. W żadnym innym kraju tego nie widziałem.

153

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Tak, krówko,tak Marcin- macie rację.
Jednak mi przestrzeganie prawa bardzo ułatwia wychowanie dziecka.Bo jak jadę z córką,która zna znaki drogowe i patrzy na prędkościomierz to nie będę jej tłumaczyć,że przepisy ruchu drogowego są głupie bo zrozumie to dosłownie albo w przyszłości sama będzie decydować,których przepisów prawa będzie przestrzegać a których nie.
Dlatego nawet jeśli ograniczenie prędkości jest w miejscu nieadekwatnym to mi korona z głowy nie spadnie jak się do ograniczenia zastosuję.
A co pól i łąk-ja tym bardziej noga z gazu bo wiem,że jadącym szybciej nie raz i nie dwa zdarzyło się,że zwierzak wybiegł na drogę.
Ja w nocy w ostatniej chwili dzika wyminęłam na drodze.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

154

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
M?rtainn napisał/a:

To w Polsce jest chore. Jeden domek, czy pusta obora. Wyjazd z lasu i ograniczenie. W żadnym innym kraju tego nie widziałem.

no to serdecznie zapraszam w nasze goscinne progi i bezkresy. I zeby ulatwic zycie kierowcom, na tych bezkresach co pare kilometrow kamerka, czesc nawet sprawna.

I wiesz co Martainn, tubylcy tych ograniczen przestrzegaja. Chore. Ale nie trzeba ich co weekend, zwlaszcza dlugi, zeskrobywac z drzew albo z rowow wyciagac. Na jakiejs podstawie te ograniczenia tam postawiono.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

155 Ostatnio edytowany przez SupportforOscar (2015-04-27 10:41:21)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Ja na szczęście nie jestem z tych ludzi co linczują bliznich swoich i bawia sie w sędziów bo od tego jest Bóg! Uważam też, że osobie która dopuściła się lekkich bądz nieumyslnych przestępstw nalezy się druga szansa!

"Thank you for being the most beautiful person.
I'm crazy about you, and when I look at you I smile inside..."
"You are so special to me"

156

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
SupportforOscar napisał/a:

Ja na szczęście nie jestem z tych ludzi co linczują bliznich swoich i bawia sie w sędziów bo od tego jest Bóg! Uważam też, że osobie która dopuściła się lekkich bądz nieumyslnych przestępstw nalezy się druga szansa!

Jasne, że się należy - ale już nie u mojego boku. Trudno, takie życie.
Ten, kto chce dać drugą szansę, niech daje.

157

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
SupportforOscar napisał/a:

Uważam też, że osobie która dopuściła się lekkich bądz nieumyslnych przestępstw nalezy się druga szansa!

A mozesz podac przyklady takich lekkich i nieumyslnych przestepstw? Calkiem serio pytam, bez ironii.

Bo, np. jesli o tej jezdzie mowa, to dla mnie takie jednorazowe zamyslenie sie i docisniecie gazu na pustej , z pozoru, drodze i stukniecie w wyjezdzajacy z boku samochod jest nieumyslne a czy lekkie, to zalezy ile sie docisnelo. Zwykle nieumyslnie (nie zauwazywszy) mozna docisnac maks. 10 km/h.
Natomiast nawykowe smiganie na wszystkich drogach z conajmniej 20 km wiecej niz nakazuja przepisy nie jest nieumyslne ani lekkie w konsekwencjach, to igranie z losem, swoim i innych osob. I dla mnie to jest powazne wykroczenie, umyslne i nieodpowiedzialne. I z taka osoba nie chcialabym miec nic do czynienia.

To byl moj przyklad. A Twoj?

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

158

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
Mussuka napisał/a:
SupportforOscar napisał/a:

Uważam też, że osobie która dopuściła się lekkich bądz nieumyslnych przestępstw nalezy się druga szansa!

A mozesz podac przyklady takich lekkich i nieumyslnych przestepstw? Calkiem serio pytam, bez ironii.

Całkiem serio, bez ironii wygląda to tak:

Zbrodnie można popełnić tylko umyślnie
Występek można popełnic także nieumyślnie, jeżeli USTAWA tak STANOWI. Np. ciężki uszczerbek na zdrowiu, narażenie na niebezpieczeństwo.

Umyślnie to wtedy kiedy sprawca ma zamiar popełnić czyn zabroniony, czyli chce go popełnić lub przewiduje możliwość jego popełnieia i godzi się na to.

Nieumyślnie to sprawca  nie ma zamiaru popełnienia czynu zabronionego, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia czyny przewidywał lub mógł przewidzieć.

Nieumyślnie nie jest synonimem czegoś lekkiego.

159

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Mussaka o więcej niż 20km nie przekraczam prędkości... Zresztą zwykle jeżdżę poza terenem zabudowanym ok. 80km/h, bo wtedy moje auto mniej pali...
Gojka w nocy to co innego. Mi raz sarna wyskoczyła na drogę, jechałam 50 czy 60 (poza zabudowanym!), ale to zima była i przyczepność nie taka jak powinna, więc gwałtowne hamowanie by się zakończyło rowem...

160

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:

Mussaka o więcej niż 20km nie przekraczam prędkości... Zresztą zwykle jeżdżę poza terenem zabudowanym ok. 80km/h, bo wtedy moje auto mniej pali...
Gojka w nocy to co innego. Mi raz sarna wyskoczyła na drogę, jechałam 50 czy 60 (poza zabudowanym!), ale to zima była i przyczepność nie taka jak powinna, więc gwałtowne hamowanie by się zakończyło rowem...

To jest śmieszne - nie wiesz, że często właśnie tylko tych 20 km na godzinę więcej decyduje o tym, czy zabijesz człowieka, czy nie?

Świadomie łamiesz prawo i narażasz ludzi na niebezpieczeństwo, takim ludziom powinno się odbierać prawo jazdy.

161

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Ktoś wspominał o nieumyślnych przestępstwach. No okej, jeśli ktoś np. spowoduje czyjąś śmierć przez nieostrożność, to jasne, nie chciał. Nie jest zły. Jest po prostu głupi. I takiego faceta też nie chcę. Rozumiem błąd, który spowoduje jakąś małą niedogodność i to dla popełniającego. Idiotyzm w skali powodującej czyjąś śmierć? Nie, dziękuję.

W ogóle mam wrażenie, że rozmawiają tu osoby z dwóch różnych planet. Jedni akceptują prawo, inni sobie wybierają. I to już nie jest mowa o wypiciu piwa w parku, tylko o rzeczach, które mogą zaszkodzić innym. I luzik. Ja tam zawsze uważałam, że zakazów w prawie powinno być o wiele mniej, ALE za to za każdą spowodowaną krzywdę - o wiele surowsze kary niż teraz. Niech ludzie odpowiadają sami za siebie... Tutaj natomiast mamy przykłady, w których jest jasno wytyczone, co jest zabronione, a dalej mamy łobuziaków, którym się nóżka omsknęła. Ciekawe, czy tak samo mówią o nich pokrzywdzeni.

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

162 Ostatnio edytowany przez krówka123 (2015-04-27 19:54:03)

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
Cynicznahipo napisał/a:

To jest śmieszne

Ty jesteś śmieszna, czytaj całość a nie wybiórcze posty!
"niedaleko mojegpo domu stoi ograniczenie prędkości do 50km/h... Pola, łąki, widok doskonały na wszystko co się wokół dzieje i to ograniczenie (?) Wiadomo, że przy budynkach (na trasie są ze 3 domy) noga z gazu, bo gdzieś ktoś może wyjść (albo dziecko wyskoczy), ale na polu...?"

163

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

To jest śmieszne

Ty jesteś śmieszna, czytaj całość a nie wybiórcze posty!
"niedaleko mojegpo domu stoi ograniczenie prędkości do 50km/h... Pola, łąki, widok doskonały na wszystko co się wokół dzieje i to ograniczenie (?) Wiadomo, że przy budynkach (na trasie są ze 3 domy) noga z gazu, bo gdzieś ktoś może wyjść (albo dziecko wyskoczy), ale na polu...?"

Ty naprawdę uważasz, że to w jakiś sposób Cię usprawiedliwia?

164

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
Cynicznahipo napisał/a:

Ty naprawdę uważasz, że to w jakiś sposób Cię usprawiedliwia?

Proszę cię, nie bądź śmieszna. Przejadę 3 muchy i zająca (a nie, nawet zająca nie przejadę, bo go zobaczę spokojnie z 200m)

165

Odp: kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???
krówka123 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

To jest śmieszne

Ty jesteś śmieszna, czytaj całość a nie wybiórcze posty!
"niedaleko mojegpo domu stoi ograniczenie prędkości do 50km/h... Pola, łąki, widok doskonały na wszystko co się wokół dzieje i to ograniczenie (?) Wiadomo, że przy budynkach (na trasie są ze 3 domy) noga z gazu, bo gdzieś ktoś może wyjść (albo dziecko wyskoczy), ale na polu...?"

Dobrze,że tylko znak postawili, a nie progi zwalniające...

Posty [ 111 do 165 z 425 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kto ma mężą w zakladzie karnym bądz partnera???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018