Ja zakupiłam arsenał szpilek, czas sobie troszkę pomóc, poprawić sobie humor, teraz szukam jakiejś jesiennej wersji ![]()
Podobne tematy
Co do tego wieku to nie wiem...Ja akurat mam 26 lat i jak widzę większość koleżanek pozaręczanych, po ślubach, w ciążach to aż mnie skręca i wcale nie czuję się taka młoda...Poza tym jestem ładna, zadbana, chodzę tylko w szpilkach i wcale faceci do mnie nie lgną...Nie wiem co jest nie tak...
Daj sobie trochę luzu, a wszystko się ułoży. Masz jakąś pasję? ![]()
Nie bardzo, ale od jakiegoś czasu gram w tenisa i ćwiczę jogę. Lubię to.
Więc to rozwijaj, chadzaj tam częściej, parę razy zepsuj serw (serwa?) i może znajdzie się jakiś miły tenisista, który pomoże ci walczyć z backhand'em ![]()
I jeszcze zimą moje narty ukochane
Nie wiem co ze mną będzie. Ostatnie kilka dni siedziałam i ryczałam z tej samotności i już myślałam, że się wyryczałam i będzie ok, ale chyba jednak nie
Ciągle mnie to dręczy. Najgorsze jest budzenie się rano z myślą, że jest źle...i nie wiadomo czy jeszcze kiedykolwiek będzie dobrze...Nigdy nie myślałam, że mnie to spotka...Chyba nigdy nie czułam się tak okropnie tak długi czas...
Nie przejmuj się kochana, każdemu zdarzają się takie dołki, kwestia teraz tylko pozytywnego myślenia! Kochasz narty? Świetnie! Idzie zima, więc to plus, bo wreszcie będziesz sobie mogła poszusować po stokach
Jeśli mogę wiedzieć, w jakim województwie mieszkasz?
dolnośląskie a Ty? ![]()
Łódzkie, także troszkę daleko ![]()
no to szkoda
ale zawsze będziemy mogły sobie pogadać i się powspierać w ciężkich chwilach
I zapraszam na narty w góry ![]()
niezła motywacja ![]()
ja zawsze chciałam się nauczyć jeździć na nartach ![]()
Co nie zmienia faktu, że chętnie bym zwiedziła Wrocław jak tylko uda mi się zdać prawko
Także jakbym była w okolicy to mogę na ciebie liczyć?
Pomoc, mnie zawsze fascynował snowboard ![]()
Grace_west Wrocław piękne miasto
Już niejedną "wycieczkę" oprowadziłam
A kiedy zdajesz prawko ? Będziemy trzymać kciuki ![]()
Pozwólcie że sie wtrącę
marylin, ja również jestem z Wrocławia i również cierpię na samotność mimo że staram sie dbać o siebie i niektórzy mówią że ładna jestem, także dołączam się do ''klubu'':P z jedną różnicą: nigdy nie miałam nikogo na poważnie, tylko przelotne znajomości, które w dodatku kończyła druga strona bo bardzo szybko sie znudziła.
Ja z Poznania więc Wrocław niedaleko ![]()
cornflower nie przejmuj się faceci to wielkie D... więc ![]()
Oj ja chcę iść na praw jazdy ale cały czas się obawiam że nie zdam za pierwszym razem bo wiem w 100% że już na kolejne próby nie pójdę
Ale Wrocław jest bardzo śliczny byłam i polecam ![]()
Tam poznałam dość ekscentrycznego marynarza który mi pomógł z bagażami, od tamtej pory mam wielki sentyment do ludzi bo widać że pomagają i są uczynni ![]()
Samotność to stan umysłu i fakt, że jesteś zadbana czy atrakcyjna nie ma tutaj nic do rzeczy ![]()
82 2012-08-30 09:55:21 Ostatnio edytowany przez PiotrNet (2012-08-30 10:23:21)
Wrocław i Poznań - moje dwa ulubione miasta, gdzie czasem bywam, a mieszkam w Warszawie - moje trzecie ulubione
Wrocłąw trochę dalej, więc byłem dopiero z 2-3 razy
Marilyn86, oprowadzasz też jednoosobowe wycieczki? ![]()
nie przejmuj się faceci to wielkie D... więc
Na prawdę takie stwierdzenie pozwala Wam się poczuć lepiej? Przeciez każda z Was skarży się na samotność i chce mieć faceta, więc ... nie rozumiem tego. Po co od razu wrzucać wszystkich do jednego wora?
''cornflower nie przejmuj się faceci to wielkie D... więc '' hehe, uważaj, faceci też tu są ;p i na takie coś odpowiadają klin klinem, że kobiety to materialistki, księżniczki itp itd( tego sie najwięcej o kobietach nasłuchałam
)
PiotrNet
Wiesz.. ja raczek skrytykowałam naszych byłych facetów którzy nas porzucili ![]()
Nie warto wrzucać wszystkich facetów do jednego wora bo a nóż spodka się fajnego chłopaka ![]()
pomoc spoko, ale po co to rozpamiętywać i tracić siły na coś co się nie udało i w dodatku już nie wróci? Padło już tu kilka stwierdzeń, że lepiej zająć się sobą, zainwestować w siebie, swoje pasje, rzeczy , które zawsze odkładamy na później. Na tym się lepiej skoncentrować. Wyobrażcie sobie minę byłej/byłego, kiedy się dowie, że bez niej/niego jest Wam lepiej. Miłe uczucie, nie? ![]()
A kiedy zdajesz prawko ? Będziemy trzymać kciuki
W drugiej dekadzie września
Słyszałam, że Wrocław jest cudowny i bardzo chętnie bym go zwiedziła, aż nie mogę się doczekać!
Grace ja może nie z samego Wrocka - mam niecałe 30km
ale od półtora roku często gęsto jestem we Wrocku i rzeczywiście te okolice mają dla mnie drugie miejsce w playliście na najwspanialsze miejsca w Polsce (pierwsze to moje ukochane Bieszczady).
Za prawko trzymam kciuki - ja mam od 12 lat i nie wyobrażam sobie już życia bez samochodu ![]()
Piotr - masz rację by nie generalizować i by nie rozpamiętywać, choć wiem, że system hormonalnopsychologiczny kobiety nie zawsze potrafi podejść do sprawy konstruktywnie i w sposób decydujący rozliczyć się z przeszłością. To są doświadczenia, które dość skutecznie kobiety kształtują.
Jednak wiem też z doświadczenia, że facetów na tyle inteligentnych by podczas spokojnej rozmowy potrafili przyznać się do błędów i którzy choć w 1/3 potrafiliby kobietę zrozumieć jest szalenie niewiele. Jest wiele osobników z pasjami, z niesamowitym poczuciem humoru, z niebywałą inteligencją, z podejściem do życia itp. Ale kombinację typu wash and go spotyka się rzadko a i nie zawsze należy z niej korzystać ![]()
Kwestia dopasowania szczególnie poprzez rozmowę.
Pomoc Poznań to teraz tylko myk prawie prostą dróżką hihihi ![]()
I nie bój się prawka - jak nie spróbujesz to się nigdy nie dowiesz co się może stać - a zanim podejdziesz do egzaminu zawsze możesz wymęczyć dokumentnie instruktora tak by samej poczuć się pewnie za kierownicą ![]()
Cornflower w taki sposób określona jest bardzo duża ilość osób i niestety jest to prawda. Sama uroda dla wielu niestety niewiele znaczy i potrzeba tego czegoś jeszcze, choć myślę że jeszcze nie spotkałaś tego właściwego...
PiotrNet pewnie, że jednoosobowe wycieczki też oprowadzam
Ale proponuję zebrać się wszyscy chętni do kupy i razem połazić po Wrocławiu
Tak naprawdę to mieszkam 100km od Wrocławia, ale tam studiowałam,a teraz bywam w weekendy.
Chciałabym się komuś wyżalić kto by zrozumiał mnie i moje problemy
Wszędzie dookoła słyszę, że ludzie nie lubią smutnych ludzi, że trzeba się zmuszać do radości...a ja tego nie potrafię...Ten mój smutek to jest wołanie o pomoc, bo sama nie potrafię sobie pomóc...
Co nie zmienia faktu, że chętnie bym zwiedziła Wrocław jak tylko uda mi się zdać prawko
Także jakbym była w okolicy to mogę na ciebie liczyć?
Pomoc, mnie zawsze fascynował snowboard
Grace zdawaj to prawko i wpadaj do Wrocka ![]()
Tylko mi się uda to zostanę honorowym obywatelem Wrocławia
Wydaje mi się, że to cudowne miasto ![]()
Bo to jest cudowne miasto
Ma niesamowity urok w sobie ![]()
Ja za to jako mieszkanka Wrocławia od urodzenia już tak jestem do niego przyzwyczajona że chetnie bym pomieszkała na jakiś czas gdzieś indziej
Kraków wydaje sie być ładnym miejscem, ale chetniej bym zamieszkała we Wrocławiu bo i duże miasto a więc dużo możliwości no i morze obok ![]()
Ehh. A mi się marzy by po studiach dietetycznych albo na studia jechać i zamieszkać w Sopocie ![]()
mmm.. Ale ciężko by mi było opłacić rachunki, mieszkanie, szkołę i całą resztę wydatków więc mogę tylko o tym pomarzyć ![]()
Cornflower... a gdzie koło Wrocławia jest morze???
Może miałaś na myśli Gdańsk???
Pomoc - Sopot jest rzeczywiście chyba najdroższym miastem nadmorskim. Myślę, że chyba Gdynia byłaby o wiele bardziej trafionym miejscem bo i tańszym i jest tak samo bliziutko do Sopotu (bez względu czym byś się poruszała) a na pewno tak samo urokliwym. Wiele jest fajnych miejsc w okolicach Gdyni, a wiem to bo chrzestna mojej córci mieszka w Gdyni i jeśli możemy to ją odwiedzamy ![]()
Powiem Wam, że ja już mieszkałam w różnych miejscach... i w dużym mieście i w malusienkim miasteczku i teraz w tym mieście i chyba powoli dochodzę do wniosku, że właśnie tu może być moje miejsce a na pewno to dobre miejsce by wychować córkę
Choć przyznam Wam rację, że mieszkanie nad morzem ma wiele fajnych pozytywów ![]()
Ja mieszkam w samym centrum Polski, gdzie ani morza, ani gór, ani nawet jezior nie ma ![]()
Fakt, myślałam o Gdańsku a napisalam Wrocław ![]()
marylin86 czytając Twoją historię i wszystkie wypowiedzi to tak jakby czytała o sobie, mam to samo i jestem taka sama jak Ty z tymi samymi problemami i już przestałam wierzyć że istnieje moja druga połowa do której mogłabym się przytulić często miewam takie dni totalnego załamania (przeważnie jak mam wolne i siedzę sama tak jak dzisiaj) a wtedy co... moja największa słabość zajadanie słodyczami a później wyrzuty sumienia.... beznadziejne to życie...
98 2012-09-01 15:56:14 Ostatnio edytowany przez grace_west (2012-09-01 16:06:43)
Neczka, słodycze to najlepszy przyjaciel kobiety, zaraz po diamentach
Nie masz się co przejmować dopóki nie zjesz całej blachy szarlotki. No i kochane, nie przejmujemy się, jakoś trzeba sobie radzić, polecam coś, co was pozytywnie zastawi. Macie to jakiś link ode mnie, taki typowo pogodowy:
http://www.youtube.com/watch?v=s4_4abCWw-w
nie ma go przy mnie a jest na co dzień w mojej głowie, myślach i marzeniach i to jest cały powód moich
Nadal nie możesz zapomnieć o byłym?
nie mogę, ja go dalej Kocham i dlatego...
A może chcesz streścić co się stało, jak długo już nie jesteście razem i wszystko? Nakreśli nam to sytuację i będzie znacznie łatwiej pomóc ![]()
tak w wielkim skrócie: była to moja miłość od gimnazjum ja jego też ale dopiero w kwietniu gdy zaprosiłam go na wesele sobie to wyznaliśmy trwało to 2 miesiące po czym on stwierdził że teraz nie chce być z nikim, bo jeszcze nie zapomniał o byłej a mnie nie chce tym skrzywdzić a teraz czasami pisze: przepraszam, chce mieć z Tobą kontakt, chce się spotykać(ale w sensie koleżanka kolega) ,a ja tak nie potrafie bo w taki sposób krzywdzę siebie, nawet jak zadzwoni staram się nie odbierać bo jego głos powoduje mocne bicie serca i łzy w oczach...
Dwa miesiące to bardzo krótki staż trzeba przyznać. Wnioskuję, że jesteś bardzo młoda, nie wiem czy jesteś w moim wieku czy młodsza/starsza, ale to jeszcze nie koniec świata! Kochana, jeśli on się tak zachowuje to powinnaś być mu wdzięczna, że nie chciał się w ten sposób skrzywdzić, to oznacza, iż jesteś dla niego nadal bardzo ważną osobą, ale na razie woli być sam. Lekarstwem może być rozpoczęcie spotykania się ze znajomymi, jakieś wyjścia, może rozwiń ulubioną dyscyplinę sportu?
krótki staż ale tyle lat byliśmy przyjaciółmi... jestem wdzięczna lecz to co do niego czuję jest o wiele silniejsze i boli tym bardziej, że on o tym wie...mam ochotę napisać do niego a z drugiej strony sama nie wiem... wychodzę ze znajomymi a to działa tak że są same pary a ja... piąte koło u wozu... mam cieżką pracę fizyczną więc na sport nie ma siły... a wiesz najgorsze jest to że w zeszłym tygodniu urodził się mój bratanek i sama już bym takiego bąbla chciała mieć nie potrafię sobie odpowiedzieć co jest ze mną ie tak
Rozumiem... też się rozstałam z partnerem po 6 latach przyjaźni i roku związku, z mojej strony to chyba nie była miłość, a chęć osoby, która pomogłaby mi się pozbierać po mojej stracie i nadal nie wierzę, że takie coś naprawdę pomaga, a pomogło.
Myślę, że powinnaś znaleźć sobie samotną koleżankę, z którą będziecie podbijać bary i kawiarnie
Może spotkacie przystojnego barmana? Ja spotkałam
Jeśli chodzi o dzieci to spójrz na to z innej strony - na ciebie jeszcze na pewno przyjdzie czas, teraz masz trochę wolnego, żeby sobie wszystko przemyśleć, wzbogacić się finansowo, żeby zapewnić maluszkowi jak najlepszy start w przyszłość ![]()
pochodzę z małej miejscowości i jakoś nie potrafię się odnaleźć w wielkiej stolicy jestem tu już jakiś czas i nie poznałam nikogo kto miałby podobne podejście do życia... Dziękuję, jesteś bardzo mądrą osobą
Wielkie dzięki
Mieszkasz w Warszawie? To jeszcze lepiej, masz tam mnóstwo miejsc, w których możesz się rozerwać. Ja wychowałam się na wsi, całe życie mieszkam na wsi i powiem ci, że nie marzy mi się "wielkie miasto", ale czasami jest tam znacznie lepiej.
109 2012-09-01 17:05:32 Ostatnio edytowany przez neczka2287 (2012-09-01 17:08:46)
ja też wychowałam się na wsi i marze o tym żeby tam wrócić lecz możliwoci ztrudnienia tam nie ma i tylko dlatego jestem w wawie. A myślisz że mogę w tej sytuacji jakoś przyczynić się do tego żeby ta miłość powróciła?
Myślę, że powinnaś być cierpliwa, może spotkaj się z nim za jakiś czas, porozmawiacie i sama dojdziesz do wniosku czy jeszcze jest jakaś szansa. Będę trzymać kciuki ![]()
Mi Też nie stety brakuje faceta:(
Każdemu czegoś brakuje. Tobie faceta, mnie kobiety, ludziom w związkach brakuje zaufania, wsparcia, seksu, bliskości, czułości i miliona innych rzeczy...takie jest życie.
Ale nie ma co stać w miejscu i się użalać nad sobą, tylko trzeba iść do przodu i nie bać się realizować. ![]()
Dokładnie, yoghurt
Nie ma co się użalać, wszystko pójdzie dobrze.
Witajcie z powrotem
Wróciłam właśnie z wyjazdu, na którym poznałam sporo osób, ale oczywiście ja byłam tylko obserwatorem jak się nawiązują bliższe znajomości damsko-męskie, a mnie to omineło szerokim łukiem... Jak zwykle skończyło się tylko na ewentualnych spojrzeniach, paru rozmowach i koniec. Ja już naprawdę nie wiem, co jest ze mną nie tak.
Musiałam się wyżalić ![]()
A po złapaniu pewnego dnia strasznego doła z tego powodu i wysłuchiwaniu narzekań koleżanki na jej chłopaka doszłam do podobnego wniosku co yoghurt - każdemu wiecznie coś brakuje i nic się na to nie poradzi... Życie ![]()