netkobietyWszystkie działy
Samotność

Przestaję sobie radzić z samotnością

114 odpowiedzi12 668 wyświetleńzałożony przez grace_west, 22.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Przestaję sobie radzić z samotnością

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 115 z 115 ]

66

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Ja zakupiłam arsenał szpilek, czas sobie troszkę pomóc, poprawić sobie humor, teraz szukam jakiejś jesiennej wersji smile

67

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Co do tego wieku to nie wiem...Ja akurat mam 26 lat i jak widzę większość koleżanek pozaręczanych, po ślubach, w ciążach to aż mnie skręca i wcale nie czuję się taka młoda...Poza tym jestem ładna, zadbana, chodzę tylko w szpilkach i wcale faceci do mnie nie lgną...Nie wiem co jest nie tak...

68

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Daj sobie trochę luzu, a wszystko się ułoży. Masz jakąś pasję? smile

69

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Nie bardzo, ale od jakiegoś czasu gram w tenisa i ćwiczę jogę. Lubię to.

70

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Więc to rozwijaj, chadzaj tam częściej, parę razy zepsuj serw (serwa?) i może znajdzie się jakiś miły tenisista, który pomoże ci walczyć z backhand'em smile

71

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

I jeszcze zimą moje narty ukochane smile Nie wiem co ze mną będzie. Ostatnie kilka dni siedziałam i ryczałam z tej samotności i już myślałam, że się wyryczałam i będzie ok, ale chyba jednak nie sad Ciągle mnie to dręczy. Najgorsze jest budzenie się rano z myślą, że jest źle...i nie wiadomo czy jeszcze kiedykolwiek będzie dobrze...Nigdy nie myślałam, że mnie to spotka...Chyba nigdy nie czułam się tak okropnie tak długi czas...

72

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Nie przejmuj się kochana, każdemu zdarzają się takie dołki, kwestia teraz tylko pozytywnego myślenia! Kochasz narty? Świetnie! Idzie zima, więc to plus, bo wreszcie będziesz sobie mogła poszusować po stokach smile
Jeśli mogę wiedzieć, w jakim województwie mieszkasz?

73

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

dolnośląskie a Ty? smile

74

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Łódzkie, także troszkę daleko sad

75

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

no to szkoda sad ale zawsze będziemy mogły sobie pogadać i się powspierać w ciężkich chwilach smile I zapraszam na narty w góry smile

76

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

niezła motywacja big_smile
ja zawsze chciałam się nauczyć jeździć na nartach big_smile

77

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Co nie zmienia faktu, że chętnie bym zwiedziła Wrocław jak tylko uda mi się zdać prawko smile Także jakbym była w okolicy to mogę na ciebie liczyć?
Pomoc, mnie zawsze fascynował snowboard smile

78

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Grace_west Wrocław piękne miasto smile Już niejedną "wycieczkę" oprowadziłam smile A kiedy zdajesz prawko ? Będziemy trzymać kciuki smile

79

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Pozwólcie że sie wtrącę smile marylin, ja również jestem z Wrocławia i również cierpię na samotność mimo że staram sie dbać o siebie i niektórzy mówią że ładna jestem, także dołączam się do ''klubu'':P z jedną różnicą: nigdy nie miałam nikogo na poważnie, tylko przelotne znajomości, które w dodatku kończyła druga strona bo bardzo szybko sie znudziła.

80

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Ja z Poznania więc Wrocław niedaleko big_smile
cornflower nie przejmuj się faceci to wielkie D... więc wink

Oj ja chcę iść na praw jazdy ale cały czas się obawiam że nie zdam za pierwszym razem bo wiem w 100% że już na kolejne próby nie pójdę smile Ale Wrocław jest bardzo śliczny byłam i polecam smile
Tam poznałam dość ekscentrycznego marynarza który mi pomógł z bagażami, od tamtej pory mam wielki sentyment do ludzi bo widać że pomagają i są uczynni smile

81

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Samotność to stan umysłu i fakt, że jesteś zadbana czy atrakcyjna nie ma tutaj nic do rzeczy smile

82 Ostatnio edytowany przez PiotrNet (2012-08-30 10:23:21)

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Wrocław i Poznań - moje dwa ulubione miasta, gdzie czasem bywam, a mieszkam w Warszawie - moje trzecie ulubione smile Wrocłąw trochę dalej, więc byłem dopiero z 2-3 razy hmm Marilyn86, oprowadzasz też jednoosobowe wycieczki? smile


pomoc napisał/a:

nie przejmuj się faceci to wielkie D... więc wink

Na prawdę takie stwierdzenie pozwala Wam się poczuć lepiej? Przeciez każda z Was skarży się na samotność i chce mieć faceta, więc ... nie rozumiem tego. Po co od razu wrzucać wszystkich do jednego wora?

83

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

''cornflower nie przejmuj się faceci to wielkie D... więc '' hehe, uważaj, faceci też tu są ;p i na takie coś odpowiadają klin klinem, że kobiety to materialistki, księżniczki itp itd( tego sie najwięcej o kobietach nasłuchałam big_smile)

84

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

PiotrNet
Wiesz.. ja raczek skrytykowałam naszych byłych facetów którzy nas porzucili wink
Nie warto wrzucać wszystkich facetów do jednego wora bo a nóż spodka się fajnego chłopaka smile

85

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

pomoc spoko, ale po co to rozpamiętywać i tracić siły na coś co się nie udało i w dodatku już nie wróci? Padło już tu kilka stwierdzeń, że lepiej zająć się sobą, zainwestować w siebie, swoje pasje, rzeczy , które zawsze odkładamy na później. Na tym się lepiej skoncentrować. Wyobrażcie sobie minę byłej/byłego, kiedy się dowie, że bez niej/niego jest Wam lepiej. Miłe uczucie, nie? smile

86

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością
marilyn86 napisał/a:

A kiedy zdajesz prawko ? Będziemy trzymać kciuki smile

W drugiej dekadzie września smile Słyszałam, że Wrocław jest cudowny i bardzo chętnie bym go zwiedziła, aż nie mogę się doczekać!

87

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Grace ja może nie z samego Wrocka - mam niecałe 30km wink ale od półtora roku często gęsto jestem we Wrocku i rzeczywiście te okolice mają dla mnie drugie miejsce w playliście na najwspanialsze miejsca w Polsce (pierwsze to moje ukochane Bieszczady).
Za prawko trzymam kciuki - ja mam od 12 lat i nie wyobrażam sobie już życia bez samochodu wink

Piotr - masz rację by nie generalizować i by nie rozpamiętywać, choć wiem, że system hormonalnopsychologiczny kobiety nie zawsze potrafi podejść do sprawy konstruktywnie i w sposób decydujący rozliczyć się z przeszłością. To są doświadczenia, które dość skutecznie kobiety kształtują.
Jednak wiem też z doświadczenia, że facetów na tyle inteligentnych by podczas spokojnej rozmowy potrafili przyznać się do błędów i którzy choć w 1/3 potrafiliby kobietę zrozumieć jest szalenie niewiele. Jest wiele osobników z pasjami, z niesamowitym poczuciem humoru, z niebywałą inteligencją, z podejściem do życia itp. Ale kombinację typu wash and go spotyka się rzadko a i nie zawsze należy z niej korzystać wink
Kwestia dopasowania szczególnie poprzez rozmowę.

Pomoc Poznań to teraz tylko myk prawie prostą dróżką hihihi wink
I nie bój się prawka - jak nie spróbujesz to się nigdy nie dowiesz co się może stać - a zanim podejdziesz do egzaminu zawsze możesz wymęczyć dokumentnie instruktora tak by samej poczuć się pewnie za kierownicą wink

Cornflower w taki sposób określona jest bardzo duża ilość osób i niestety jest to prawda. Sama uroda dla wielu niestety niewiele znaczy i potrzeba tego czegoś jeszcze, choć myślę że jeszcze nie spotkałaś tego właściwego...

88

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

PiotrNet pewnie, że jednoosobowe wycieczki też oprowadzam wink Ale proponuję zebrać się wszyscy chętni do kupy i razem połazić po Wrocławiu smile Tak naprawdę to mieszkam 100km od Wrocławia, ale tam studiowałam,a teraz bywam w weekendy.
Chciałabym się komuś wyżalić kto by zrozumiał mnie i moje problemy sad Wszędzie dookoła słyszę, że ludzie nie lubią smutnych ludzi, że trzeba się zmuszać do radości...a ja tego nie potrafię...Ten mój smutek to jest wołanie o pomoc, bo sama nie potrafię sobie pomóc...

89

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością
grace_west napisał/a:

Co nie zmienia faktu, że chętnie bym zwiedziła Wrocław jak tylko uda mi się zdać prawko smile Także jakbym była w okolicy to mogę na ciebie liczyć?
Pomoc, mnie zawsze fascynował snowboard smile

Grace zdawaj to prawko i wpadaj do Wrocka smile

90

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Tylko mi się uda to zostanę honorowym obywatelem Wrocławia smile Wydaje mi się, że to cudowne miasto smile

91

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Bo to jest cudowne miasto smile Ma niesamowity urok w sobie smile

92

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Ja za to jako mieszkanka Wrocławia od urodzenia już tak jestem do niego przyzwyczajona że chetnie bym pomieszkała na jakiś czas gdzieś indziej tongue Kraków wydaje sie być ładnym miejscem, ale chetniej bym zamieszkała we Wrocławiu bo i duże miasto a więc dużo możliwości no i morze obok smile

93

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Ehh. A mi się marzy by po studiach dietetycznych albo na studia jechać i zamieszkać w Sopocie smile
mmm.. Ale ciężko by mi było opłacić rachunki, mieszkanie, szkołę i całą resztę wydatków więc mogę tylko o tym pomarzyć smile

94

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Cornflower... a gdzie koło Wrocławia jest morze???
Może miałaś na myśli Gdańsk???

Pomoc - Sopot jest rzeczywiście chyba najdroższym miastem nadmorskim. Myślę, że chyba Gdynia byłaby o wiele bardziej trafionym miejscem bo i tańszym i jest tak samo bliziutko do Sopotu (bez względu czym byś się poruszała) a na pewno tak samo urokliwym. Wiele jest fajnych miejsc w okolicach Gdyni, a wiem to bo chrzestna mojej córci mieszka w Gdyni i jeśli możemy to ją odwiedzamy wink

Powiem Wam, że ja już mieszkałam w różnych miejscach... i w dużym mieście i w malusienkim miasteczku i teraz w tym mieście i chyba powoli dochodzę do wniosku, że właśnie tu może być moje miejsce a na pewno to dobre miejsce by wychować córkę wink Choć przyznam Wam rację, że mieszkanie nad morzem ma wiele fajnych pozytywów wink

95

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Ja mieszkam w samym centrum Polski, gdzie ani morza, ani gór, ani nawet jezior nie ma tongue

96

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Fakt, myślałam o Gdańsku a napisalam Wrocław tongue

97

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

marylin86   czytając Twoją historię i wszystkie wypowiedzi to tak jakby czytała o sobie, mam to samo i jestem taka sama jak Ty z tymi samymi problemami i już przestałam wierzyć że istnieje moja druga połowa do której mogłabym się przytulić często miewam takie dni totalnego załamania (przeważnie jak mam wolne i siedzę sama tak jak dzisiaj) a wtedy co... moja największa słabość zajadanie słodyczami a później wyrzuty sumienia.... beznadziejne to życie...

98 Ostatnio edytowany przez grace_west (2012-09-01 16:06:43)

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Neczka, słodycze to najlepszy przyjaciel kobiety, zaraz po diamentach smile Nie masz się co przejmować dopóki nie zjesz całej blachy szarlotki. No i kochane, nie przejmujemy się, jakoś trzeba sobie radzić, polecam coś, co was pozytywnie zastawi. Macie to jakiś link ode mnie, taki typowo pogodowy:

http://www.youtube.com/watch?v=s4_4abCWw-w

99

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

nie ma go przy mnie a jest na co dzień w mojej głowie, myślach i marzeniach i to jest cały powód moich

100

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Nadal nie możesz zapomnieć o byłym?

101

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

nie mogę, ja go dalej Kocham i dlatego...

102

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

A może chcesz streścić co się stało, jak długo już nie jesteście razem i wszystko? Nakreśli nam to sytuację i będzie znacznie łatwiej pomóc smile

103

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

tak w wielkim skrócie: była to moja miłość od gimnazjum ja jego też ale dopiero w kwietniu  gdy zaprosiłam go na wesele sobie to wyznaliśmy trwało to 2 miesiące po czym on stwierdził że teraz nie chce być z nikim, bo jeszcze nie zapomniał o byłej a mnie nie chce tym skrzywdzić a teraz czasami pisze: przepraszam, chce mieć z Tobą kontakt, chce się spotykać(ale w sensie koleżanka kolega) ,a ja tak nie potrafie bo w taki sposób krzywdzę siebie, nawet jak zadzwoni staram się nie odbierać bo jego głos powoduje mocne bicie serca i łzy w oczach...

104

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Dwa miesiące to bardzo krótki staż trzeba przyznać. Wnioskuję, że jesteś bardzo młoda, nie wiem czy jesteś w moim wieku czy młodsza/starsza, ale to jeszcze nie koniec świata! Kochana, jeśli on się tak zachowuje to powinnaś być mu wdzięczna, że nie chciał się w ten sposób skrzywdzić, to oznacza, iż jesteś dla niego nadal bardzo ważną osobą, ale na razie woli być sam. Lekarstwem może być rozpoczęcie spotykania się ze znajomymi, jakieś wyjścia, może rozwiń ulubioną dyscyplinę sportu?

105

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

krótki staż ale tyle lat byliśmy przyjaciółmi... jestem wdzięczna lecz to co do niego czuję jest o wiele silniejsze i boli tym bardziej, że on o tym wie...mam ochotę napisać do niego a z drugiej strony sama nie wiem... wychodzę ze znajomymi a to działa tak że są same pary a ja... piąte koło u wozu... mam cieżką pracę fizyczną więc na sport nie ma siły... a wiesz najgorsze jest to że w zeszłym tygodniu urodził się mój bratanek i sama już bym takiego bąbla chciała mieć nie potrafię sobie odpowiedzieć co jest ze mną ie tak

106

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Rozumiem... też się rozstałam z partnerem po 6 latach przyjaźni i roku związku, z mojej strony to chyba nie była miłość, a chęć osoby, która pomogłaby mi się pozbierać po mojej stracie i nadal nie wierzę, że takie coś naprawdę pomaga, a pomogło.
Myślę, że powinnaś znaleźć sobie samotną koleżankę, z którą będziecie podbijać bary i kawiarnie smile Może spotkacie przystojnego barmana? Ja spotkałam smile Jeśli chodzi o dzieci to spójrz na to z innej strony - na ciebie jeszcze na pewno przyjdzie czas, teraz masz trochę wolnego, żeby sobie wszystko przemyśleć, wzbogacić się finansowo, żeby zapewnić maluszkowi jak najlepszy start w przyszłość smile

107

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

pochodzę z małej miejscowości i jakoś nie potrafię się odnaleźć w wielkiej stolicy jestem tu już jakiś czas i nie poznałam nikogo kto miałby podobne podejście do życia... Dziękuję, jesteś bardzo mądrą osobą

108

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Wielkie dzięki smile Mieszkasz w Warszawie? To jeszcze lepiej, masz tam mnóstwo miejsc, w których możesz się rozerwać. Ja wychowałam się na wsi, całe życie mieszkam na wsi i powiem ci, że nie marzy mi się "wielkie miasto", ale czasami jest tam znacznie lepiej.

109 Ostatnio edytowany przez neczka2287 (2012-09-01 17:08:46)

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

ja też wychowałam się na wsi i marze o tym żeby tam wrócić lecz możliwoci ztrudnienia tam nie ma i tylko dlatego jestem w wawie. A myślisz że mogę w tej sytuacji jakoś przyczynić się do tego żeby ta miłość powróciła?

110

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Myślę, że powinnaś być cierpliwa, może spotkaj się z nim za jakiś czas, porozmawiacie i sama dojdziesz do wniosku czy jeszcze jest jakaś szansa. Będę trzymać kciuki smile

111

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Mi Też nie stety brakuje faceta:(

112

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Każdemu czegoś brakuje. Tobie faceta, mnie kobiety, ludziom w związkach brakuje zaufania, wsparcia, seksu, bliskości, czułości i miliona innych rzeczy...takie jest życie.

Ale nie ma co stać w miejscu i się użalać nad sobą, tylko trzeba iść do przodu i nie bać się realizować. big_smile

113

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Dokładnie, yoghurt smile Nie ma co się użalać, wszystko pójdzie dobrze.

114

Odp: Przestaję sobie radzić z samotnością

Witajcie z powrotem wink Wróciłam właśnie z wyjazdu, na którym poznałam sporo osób, ale oczywiście ja byłam tylko obserwatorem jak się nawiązują bliższe znajomości damsko-męskie, a mnie to omineło szerokim łukiem... Jak zwykle skończyło się tylko na ewentualnych spojrzeniach, paru rozmowach i koniec. Ja już naprawdę nie wiem, co jest ze mną nie tak.

Musiałam się wyżalić big_smile

A po złapaniu pewnego dnia strasznego doła z tego powodu i wysłuchiwaniu narzekań koleżanki na jej chłopaka doszłam do podobnego wniosku co yoghurt - każdemu wiecznie coś brakuje i nic się na to nie poradzi... Życie wink

Posty [ 66 do 115 z 115 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Przestaję sobie radzić z samotnością

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026