Proszę o wybaczenie jakby ktoś się wpisał i oczekiwał mojej odpowiedzi.
Ale jestem tu jak wiadomo gościnnie. To kobiecy net świat.
Będę zaglądał ale muszę wrócić do siebie i może nie będę miał zbyt dużo czasu, by odpisać, bo widzę, że na Ufolandii pojawiają się jakieś osoby a one nie będą wiedziały, co i jak, a nie mogę ich wciągać i zostawić w pół drogi, rakieta potrzebna jest dla nich. Wspominałem gdzieś wcześniej, że to taki prosty pomysł, otworzyć wątek i coś w nim popisać. Tam trzeba trochę więcej zaangażowania. Zaraz ktoś napisze, że to plan C, ale jak ktoś zobaczył wizytówkę, to chyba widać, że ja nie jestem z netkobiet a z Ufolandii. Nie zapraszam do siebie, bo nie ma po co, nawet byście nie chcieli.
Zaproszenie do Ufolandi ma jedna osoba,
na pewno będzie wiedziała o kogo chodzi.
Jeśli zechce to się odezwie na mój email.
Pozdrawiam wszystkich
wyskakuję, ale wrócę
wątek sobie trwa
A jakby ktoś się dalej zastanawiał, dlaczego tak tu namotałem,
bo każdy widział to z wewnątrz portalu i tak mu się wydawało, że to namotane
a ja z zewnątrz, z perspektywy Ufolandii.
Kymen to nie ja, ale ufoludek, widać to na grafice. I nie przyszedł tu z jakimś swoim problemem.
Tyle tu niezrozumienia siebie i innych, a chcecie zrozumieć zachowanie obcej istoty, to bez sensu i bez szans. Nawet na grafice napisane jest, że Kymen zawsze inny, to po co mysleć jaki on jest. Jest INNY i nie szuka zrozumienia, bo w nie nie wierzy. I właściwie nikogo nie szuka, bo takiej kobiety nie ma na świecie. Albo jest gdzieś we Francji i nigdy się nie spotkamy.
W pierwszym poście w który napisałem kogo szukam, napisałem moje odpowiedzi na pytania, które postawiłem dużo później. Tak należy to rozumieć.
Jeśli się szuka kogoś, a uważa się, że ktoś taki nie istnieje, to czy się szuka, czy nie szuka?
Obie odpowiedzi są prawdziwe.
Nawet nie jest ważne, po co się szuka, chociąż wiem co od niej chcę ale jakie to ma znaczenie jak wiem, że jej nie znajdę.
Sun pytasz po co chcę Cię przekonać, właśnie po co mi to?
Na dręczące Cię pytania odpowiedzi poszukaj w Sobie.
Jest tu przynajmniej jedna osoba, która tak robi, bo o tym napisała.
Pewnie więcej jest takich osób ale nie szukałem.
Pytałem Cię czy chcesz, by Ci pomóc.
W wierszu, który Ci ułożyłem napisałem w czym i jak chcę Ci pomóc. Jesteś inteligentny facet to dokładnie to zrozumiałeś i inteligentnie odpowiedziałeś, nie lubię wierszy. To oczywiści oznacza, nie chcę twojej pomocy.
I jeszcze jedno, choć nie powinienem tego pisać, bo wplątywanie piosenki w Twoje sprawy, to co najmniej niegrzeczność. Mam nadzieję, że mi to wybaczy.
Dość interesująco napisałaś. Inteligentna i mądra z Ciebie kobieta. Aż nabrałem ochoty się z Tobą zaprzyjaźnić.
Na dzień dobry PAN i WŁADCA ją ocenił ale łaskawie zaproponował przyjaźń.
Każdy ma swoją wrażliwość, bo nie ma jednej prawdy. Ale ja na jej miejscu bym Ci odpowiedział,
zbytek łaski, właściwie nic bym Ci nie napisał. Tylko nie pisz, jakie miałeś intencje. Inteligentny człowiek wie co pisze a dobrymi intencjami piekło jest wybrukowane.
Mam nadzieję, że nie wpadniesz na pomysł, by ją przepraszać i nagabywać, bo właśnie Ją tu przeprosiłem za Ciebie narażając się, że ją urażę.
Kolory niebieski i czerwony są zarezerwowane dla moderacji, nie używaj ich w postach - zapraszam do przeczytania regulaminu. Nie pogrubiaj też tekstu. Mod. Anemonne