netkobietyWszystkie działy
Samotność

Żaden facet mi nie imponuje

36 odpowiedzi11 992 wyświetleniazałożony przez esterr, 11.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Żaden facet mi nie imponuje

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

1

Temat: Żaden facet mi nie imponuje

Odkąd się zakochałam w pewnym chłopaku, tym jeszcze trudniej znaleźć mi kogoś do związku. Nie pytajcie czemu nie mogę być z tamtym. Po prostu to jest niemożliwe. Dlatego też cierpię z tego powodu. Już kilka razy ktoś mnie zapraszał na randkę bo korzystam z portalu randkowego, żeby znaleźć kogoś kogo mogłabym pokochać jednak cały czas zwlekam ze spotkaniami. Nie interesuje mnie żaden inny mężczyzna. Nie wiem co robic bo bardzo doskwiera mi samotność a nie jestem w stanie się zakochać w kimś innym juz od ponad roku....

2

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

Obawiam się, że dopóki nie wyleczysz się z poprzedniego zauroczenia, nie otworzysz się na innych mężczyzn.

3

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

A gdybym zaczęła się spotykać z innymi? Taki sposób pomaga zapomnieć?

4

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

to mozwe jednak powalcz o tego w ktorym jestes zakochana

5

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

Jak żaden facet Ci nie imponuje a nie chcesz być sama to może poszukaj sobie  kobiety.

6

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

Niestety ale nie ma szans na to... najgorzej, że czuję się jak naćpana  bo ciągle mam go przed oczami. Czasem już wydaje mi się, że wszystko przeminęło kiedy nagle znowu czuję taki napływ uczuć, że nie wiem co robić. Chciałabym po prostu jakoś się znieczulić, oderwac od tego w towrzystwie innych mezczyzn. Nie chcę zyć jak jakas panna ofiarowana rycerzowi.

7

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

Nie wiem czy to Twoja pierwsza miłość czy tam któraś, jak pierwsza to raczej trudno sobie z nią radzić. Nie Ty jedna przezywasz niespełnioną miłość. Czy jest na to rada banalna czas.
Lub przespać się z paroma facetami najlepiej nieznanymi i obojętnymi dla Ciebie. Z czasem przechodzi gdy zrozumiemy ze wielka miłość to tylko chwila seksu.  Oczywiście takie postępowanie może Ci zrujnować życie, trwanie w niespełnionej miłości również. Pytanie co jest lepsze dżuma czy cholera to kwestia gustu. Najlepiej się wyleczyć, ale jak. Można sobie obrzydzić tego chłopaka ale tego nie potrafisz. Można jeszcze spróbować zrozumieć całą sytuację zracjonalizować własne uczucia ale to zbyt trudne.

8 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2012-07-11 22:47:43)

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

poczekaj, az sie zakochasz w kims innym.........
ale to moze tez potrwac.......:(

mnie akurat tez aktualnie nikt nie imponuje, oprocz faceta, ktory mnie nie chce, albo ktory raczej (wg niego) nie moze ze mna byc......zatem...nie mam pojecia co radzic sad

racjonalnie obrzydzic sie nie da........uczucie jest uczuciem i bynajmniej nie chodzi o chwile sexu, lecz przyjemnosc z przebywania w towarzystwie tej osoby i tesknota za nia......

9

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

Nie zmuszaj się, odpocznij i nie spotykaj się na razie na randkach z facetami. A samotność "lecz" spotkaniami ze znajomymi - uwierz, że nie da się być samotnym, kiedy ma się przyjaciół i życzliwych ludzi wokół siebie. Można co najwyżej być malkontentem wink

10

Odp: Żaden facet mi nie imponuje
Anemonne napisał/a:

Nie zmuszaj się, odpocznij i nie spotykaj się na razie na randkach z facetami. A samotność "lecz" spotkaniami ze znajomymi - uwierz, że nie da się być samotnym, kiedy ma się przyjaciół i życzliwych ludzi wokół siebie. Można co najwyżej być malkontentem wink

Świetna rada. Dobrzy znajomi i życzliwe osoby, które będą Cię wspierać w tych trudnych chwilach, w końcu to czas leczy rany.

11

Odp: Żaden facet mi nie imponuje
Saligia napisał/a:
Anemonne napisał/a:

Nie zmuszaj się, odpocznij i nie spotykaj się na razie na randkach z facetami. A samotność "lecz" spotkaniami ze znajomymi - uwierz, że nie da się być samotnym, kiedy ma się przyjaciół i życzliwych ludzi wokół siebie. Można co najwyżej być malkontentem wink

Świetna rada. Dobrzy znajomi i życzliwe osoby, które będą Cię wspierać w tych trudnych chwilach, w końcu to czas leczy rany.

Oni nawet nie wiedzą co ja czuję Nikt nie wie;)

12

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

no tak, przyjaciele, znajomi to nie to samo co osoba, ktora sie kocha........a

13

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

Może spróbuj o tym napisać, co czujesz itd. tak niby dla kogoś ale dla siebie.
Jeśli nie zaczniesz wpadać przez to w depresję, wtedy przerwij, to zwerbalizowanie problemu może pomóc, zwłaszcza jak nie masz komu tego powiedzieć. Nie myślę o portalu, bo tu nie możesz nawet napisać dlaczego nie możesz z nim być.

14

Odp: Żaden facet mi nie imponuje
esterr napisał/a:

Oni nawet nie wiedzą co ja czuję Nikt nie wie;)

Oj tak.....nikt nie wie, bo nikt nie był nieszczęśliwie zakochany...



A tak w ogóle to najlepiej wszystko kisić w sobie i rozpamiętywać, a potem mieć żale i pretensje.

15

Odp: Żaden facet mi nie imponuje
esterr napisał/a:
Saligia napisał/a:
Anemonne napisał/a:

Nie zmuszaj się, odpocznij i nie spotykaj się na razie na randkach z facetami. A samotność "lecz" spotkaniami ze znajomymi - uwierz, że nie da się być samotnym, kiedy ma się przyjaciół i życzliwych ludzi wokół siebie. Można co najwyżej być malkontentem wink

Świetna rada. Dobrzy znajomi i życzliwe osoby, które będą Cię wspierać w tych trudnych chwilach, w końcu to czas leczy rany.

Oni nawet nie wiedzą co ja czuję Nikt nie wie;)

To może zacznij z nimi o tym rozmawiać? W końcu od tego są przyjaciele.

16 Ostatnio edytowany przez esterr (2012-07-13 11:25:44)

Odp: Żaden facet mi nie imponuje
Anemonne napisał/a:
esterr napisał/a:
Saligia napisał/a:

Świetna rada. Dobrzy znajomi i życzliwe osoby, które będą Cię wspierać w tych trudnych chwilach, w końcu to czas leczy rany.

Oni nawet nie wiedzą co ja czuję Nikt nie wie;)

To może zacznij z nimi o tym rozmawiać? W końcu od tego są przyjaciele.

Wie tylko jedna przyjaciółka ale jej to wisi. Wysłuchała i więcej nie chcę słuchać. W sumie ja nie mam przyjaciół a moje koleżanki sa niegodne zaufania. Po prostu. Wszystko wypaplają komuś. Czasem jestem na siebie zła, że znowu zakochałam się w kimś niewłaściwym, z kim nie mam szans.

17

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

Jak przyjaciółce to "wisi" to wybacz, ale nie jest przyjaciółką. Przyjacielowi nigdy nie "wiszą" problemy przyjaciół. Jak nie masz zaufania do innych koleżanek to faktycznie z nimi na ten temat nie rozmawiaj. A może z mamą by się dało ?

18

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

Nie mam odwagi powiedzieć mamie bo ona nie lubi tego chłopaka. Tak się złożyło, że otaczam się w środowisku ludzi, którzy nie mają w ogóle takich zainteresowań jak ja, nawet z charakteru są zupełnie inni. Dlatego czuję się samotna a każdy chłopak który mi się podobał zawsze pochodził z innej ,,grupy''. Nie potrafię dlatego komuś zaufać. Jeśli chodzi o ruszenie z miejsca to owszem, szukam na portalu randkowym kogoś z kim mogłabym się spotkać ale każda rozmowa wychodzi bardzo nienaturalnie. Nie potrafię znaleźć kogoś z kim odbierałabym na tej samej fali. Mężczyźni , który do mnie piszą są albo dużo starsi albo od razu proponują mi od razu seks. Ci normalni w nienaturalny sposób wypytują mnie o wszystko i czuję się jakbym była przesłuchiwana. Nie da się z nimi na luzie pogadać. Najzabawniejsze, że On też miał kiedyś profil na takim portalu ale wtedy nie  byłam nim zainteresowana. Będę tego żałowała do końca życia. Chciałabym cofnąć czas.... Pewnie teraz ktoś napiszę, że tak samo postępuję z innymi jak z nim ale niestety nie potrafię zakochać  się w kimś przez internet.

19

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

Zapomniałam dodać, że kiedy jakis facet w necie nie widzi mojej twarzy i porozmawia ze mną kilka razy to stwierdza, że jestem fajna. Nie Mnie oceniać ale ciekawe co ze mną w takim razie nie tak kiedy widzą moje zdjęcie albo mnie samą na żywo skoro mówią, że jestem ładna.

20

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

Ester

Czy lepiej jest jak rozmawiają z Tobą ze zdjęcia, czy jak widzą zdjęcie? bo nie bardzo rozumiem.

I dlaczego nie możesz być z tym chłopakiem? Zajęty/ żonaty?


Twoje przyjaciółki są do kitu, jeśli nie możesz im się wygadać.

21

Odp: Żaden facet mi nie imponuje
esterr napisał/a:

Nie mam odwagi powiedzieć mamie bo ona nie lubi tego chłopaka. Tak się złożyło, że otaczam się w środowisku ludzi, którzy nie mają w ogóle takich zainteresowań jak ja, nawet z charakteru są zupełnie inni. Dlatego czuję się samotna a każdy chłopak który mi się podobał zawsze pochodził z innej ,,grupy''. Nie potrafię dlatego komuś zaufać. Jeśli chodzi o ruszenie z miejsca to owszem, szukam na portalu randkowym kogoś z kim mogłabym się spotkać ale każda rozmowa wychodzi bardzo nienaturalnie. Nie potrafię znaleźć kogoś z kim odbierałabym na tej samej fali. Mężczyźni , który do mnie piszą są albo dużo starsi albo od razu proponują mi od razu seks. Ci normalni w nienaturalny sposób wypytują mnie o wszystko i czuję się jakbym była przesłuchiwana. Nie da się z nimi na luzie pogadać. Najzabawniejsze, że On też miał kiedyś profil na takim portalu ale wtedy nie  byłam nim zainteresowana. Będę tego żałowała do końca życia. Chciałabym cofnąć czas.... Pewnie teraz ktoś napiszę, że tak samo postępuję z innymi jak z nim ale niestety nie potrafię zakochać  się w kimś przez internet.

To, że Twoja mama nie lubi tego chłopaka to jeszcze nie przeszkoda żeby z nią porozmawiać. Chyba, że ma powody żeby go nie lubić. Jeśli to tylko kwestia Twojej odwagi (co do rozmowy z mamą) to po prostu sie odważ. Matki się przecież nie musisz wstydzić, że Cię np. wyśmieje. W końcu nikomu tak jak matce nie leży na sercu Twoje szczęście. Mojej Mamy już nie ma i bardzo brakuje mi Jej wsparcia.

22

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

Nie jest żonaty ale prawdopodobnie zajęty. Oni nie są oficjalnie razem, to niby kumple ale podejrzewam, że on uprawia z nią seks. Nie wiem co tak naprawdę ich łączy. Do niego bardzo trudno się zbliżyć do tego stopnia, żeby spotykać się z nim od tak. Nie jestem jego koleżanką żadną, żeby mieć pretekst. Wyda wam się to dziwne ale tak wstydzę się tego uczucia, że komus tak ważnemu jak mamie nigdy bym nie powiedziała. Boję się. Tak, jestem tchórzem i nie wierzę w siebie....

23

Odp: Żaden facet mi nie imponuje
esterr napisał/a:

Nie jest żonaty ale prawdopodobnie zajęty. Oni nie są oficjalnie razem, to niby kumple ale podejrzewam, że on uprawia z nią seks. Nie wiem co tak naprawdę ich łączy. Do niego bardzo trudno się zbliżyć do tego stopnia, żeby spotykać się z nim od tak. Nie jestem jego koleżanką żadną, żeby mieć pretekst. Wyda wam się to dziwne ale tak wstydzę się tego uczucia, że komus tak ważnemu jak mamie nigdy bym nie powiedziała. Boję się. Tak, jestem tchórzem i nie wierzę w siebie....

Napisałaś, że bardzo wstydzisz się tego uczucia. To chyba jest coś więcej niż tylko to, że on jest prawdopodobnie zajęty?
Skoro napisałaś jak ważna jest Twoja Mama to tym bardziej namawiam Cię na rozmowę z nią. Możesz obawiać się innych osób ale przecież nie matki.

24 Ostatnio edytowany przez esterr (2012-07-13 16:10:10)

Odp: Żaden facet mi nie imponuje
luc napisał/a:
esterr napisał/a:

Nie jest żonaty ale prawdopodobnie zajęty. Oni nie są oficjalnie razem, to niby kumple ale podejrzewam, że on uprawia z nią seks. Nie wiem co tak naprawdę ich łączy. Do niego bardzo trudno się zbliżyć do tego stopnia, żeby spotykać się z nim od tak. Nie jestem jego koleżanką żadną, żeby mieć pretekst. Wyda wam się to dziwne ale tak wstydzę się tego uczucia, że komus tak ważnemu jak mamie nigdy bym nie powiedziała. Boję się. Tak, jestem tchórzem i nie wierzę w siebie....

Napisałaś, że bardzo wstydzisz się tego uczucia. To chyba jest coś więcej niż tylko to, że on jest prawdopodobnie zajęty?
Skoro napisałaś jak ważna jest Twoja Mama to tym bardziej namawiam Cię na rozmowę z nią. Możesz obawiać się innych osób ale przecież nie matki.

W naszej rodzinie nie okazuje się tak wprost uczuć, nie mówi się o nich. Słowo kochać zastępowane jest ,,być za kimś''. Poza tym on nie jest tą osobą , którą powinnam kochać. Zbyt odbiega od ,,norm'' według mojej rodziny. Ja nie zakochuję się w grzecznych chłopcach.

25

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

esterr, cokolwiek ktokolwiek by Ci nie zaproponowal masz jakas kontre na to. czego tak naprawdde oczekiwalas piszac ten post?

26

Odp: Żaden facet mi nie imponuje
esterr napisał/a:

cały czas zwlekam ze spotkaniami.  nie jestem w stanie się zakochać w kimś innym juz od ponad roku....

Jak masz się w kimkolwiek zakochać skoro się z nikim nie spotykasz? Est impossibile!

27 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-07-20 10:35:06)

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

Znałem kiedyś podobny przypadek. Młoda kobieta zakochana ...w młodym księdzu. Niby wiedziała, że to bez sensu, niby próbowała wchodzić w jakieś związki, ale robiła to bez przekonania. Próbowała zapomnieć o tamtym uczuciu, ale i tak każdego faceta przyrównywała do swego ideału i dobierała na podstawie podobieństw wyglądu smile
Tragedia, bo cały czas tamten był w myślach. I z tego, co wiem, mimo upływu ładnych paru lat - nadal nie potrafi sobie ułożyć życia.
Esterr, czy Ty nazbyt nie idealizujesz tamtego gościa? Ślepo zapatrzona w niego nie umiesz dostrzec niczego w innych mężczyznach. To chyba najgłupsze - wybacz - co można zrobić: idealizować jakąś osobę, nie robić nic, by zweryfikować wartość ideału i negować innych, nie dając im szansy już na samym starcie.
Najlepiej byłoby najnormalniej w świecie jednak spróbować poznać "od podszewki" swojego wyidealizowanego mężczyznę - w bardzo wielu przypadkach ten czar i zauroczenie pryska jak bańka mydlana... Może Ty tego właśnie się boisz? Może lubisz takie cierpienie w uczuciu, potrzebujesz wzdychać z oddalenia? Wybacz, ale jeśli nic nie zrobisz, nie zaryzykujesz - nie ułożysz sobie normalnego życia. Każdy potencjalny mężczyzna, z którym - w akcie desperacji - będziesz w związku, będzie przez Ciebie oszukiwany emocjonalnie. I każdy taki facet wcześniej czy później zorientuje się i odejdzie widząc, że Twoje myśli, wyobrażenia pochłonięte są nie nim, a jakimś innym, "doskonałym" gościem...
O ile ideał nie jest członkiem Twojej bliskiej rodziny, nie jest księdzem - co za problem otworzyć się przed nim? Chyba, że lubisz cierpieć, a przy okazji niszczyć innym psychikę i życie...?

28

Odp: Żaden facet mi nie imponuje
Saligia napisał/a:

Obawiam się, że dopóki nie wyleczysz się z poprzedniego zauroczenia, nie otworzysz się na innych mężczyzn.

Zgadzam sie w pełni.
póki nie wyleczysz się z poprzedniego uczucia bezsensu szukać nowa miłość.  wink

29

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

na pewno gdyby ten wybranek Twój zaczał kopać cię po twarzy do krwi to byłby dalej Twoim bohaterem i rycerzem, a ty niegodna żeby mu stopy całować.
jakie wy durne dziewczyny jesteście! i jaka miłość jest durna echh
zapewne jakiś "megaprzystojny" (z tym terminem spotkałem się gdy jedna z dziewczyn opisała swój wyczyn zajścia w ciaże na biwaku z kimś kogo juz wiecej nawet nie widziała bo on miał ja później w nosie)

taki jak ja zwyczajny facet jest skazany na samotność aż do śmierci. pech.

TWÓJ WYBÓR!

30

Odp: Żaden facet mi nie imponuje
Grajewo napisał/a:

na pewno gdyby ten wybranek Twój zaczał kopać cię po twarzy do krwi to byłby dalej Twoim bohaterem i rycerzem, a ty niegodna żeby mu stopy całować.
jakie wy durne dziewczyny jesteście! i jaka miłość jest durna echh
zapewne jakiś "megaprzystojny" (z tym terminem spotkałem się gdy jedna z dziewczyn opisała swój wyczyn zajścia w ciaże na biwaku z kimś kogo juz wiecej nawet nie widziała bo on miał ja później w nosie)

taki jak ja zwyczajny facet jest skazany na samotność aż do śmierci. pech.

TWÓJ WYBÓR!

najpierw idź do psychologa a później się tu udzielaj.

31 Ostatnio edytowany przez lakhti (2012-08-18 21:39:55)

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

Hahahaha.. dobre.. big_smile Oczywiście nie śmieję sie z Autorki postu, ale z sytuacji jakiej padła ofiarą, bo sama kiedyś przez coś podobnego przeszłam i dlatego mnie to cholernie bawi. Prawda jest taka jaką opisał Kosmiczny - idealizuje się to czego się nie posiada. A ponieważ tego nie mamy i mieć nie będziemy - w tym przypadku: faceta, jeszcze bardziej chcemy dostać go w swoje szpony, bo przeciez nasza wyobraźnia podsuwa nam obrazy naszej wspólnej pięknej przyszłości.. dwa kochające się, gruchające gołąbki spacerujące za rączkę i dalsze blablabla... Mało tego.. Droga Autorko - piszesz, że nie masz z nim za bardzo kontaktu, że nie kumplujecie się.. To ja się pytam - na jakiej podstawie wbijasz sobie do głowy te wszystkie mrzonki? Bo Cię zuroczył wygląd? Czy co? Oczywiście takie coś jest też możliwe.. mnie kiedyś zauroczył kolega z klasy (w liceum) ale gówno o nim wiedziałam, bite 4 lata słowa z nim nie zamieniłam - poprostu ta jego gęba była jak z obrazka, w który się można było gapić całe lekcje. Ale mniejsza z tym.. Idealizowanie to sedno sprawy - i tu właściwy przykład.. Miałam kumpla, tak KUMPLA, takiego, z którym często sie widziałam, rozmawiałam, bywałam u niego na chacie, a on u mnie.. etc, znałam go i nawet powiedziałam mu o swoich uczuciach.. Nie bolało. Bardziej bolało wszystko co działo się przed powiedzeniem i po - ponieważ wtedy nie miałam juz z nim dobrych stosunków. Przeciwnie - koleś mnie "zdradził" i stał się wobec mnie sukinkotem. Mimo to powiedziałam.. mimo to chciałam z nim być, bo tak mi mówiła moja wybujała wyobraźnia i to trwało może ze dwa lata. Moja ślepa "miłość" i jego zlewanie mnie (delikatnie mówiąc), aż w końcu zechciał się łaskawie "pogodzić" ze mną bo.. zawsze chciał mnie w łóżku (był prawiczkiem). A kiedy już zdjął te portki i zobaczyłam co ma w zanadrzu (nie, nie chodzi o gabaryty) i jak się zachowuje.. ozdrowiałam. Tak beznadziejny był to przypadek, że do tej pory mnie to bawi.
Więc jak ma mnie nie bawić gdy ktoś ślęczy ślepo przy obrazku bożyszcza. Równie dobrze mogłabyś Autorko ślinić się na fotkę Justina Biebera. I może to dobry pomysł w ramach terapii. Plus - daj se siana i wyjdź do ludzi, po kija Ci na siłę facet? Na siłę to się jeszcze nic nikomu nie zrodziło..

32

Odp: Żaden facet mi nie imponuje
lakhti napisał/a:

. Moja ślepa "miłość" i jego zlewanie mnie (delikatnie mówiąc), aż w końcu zechciał się łaskawie "pogodzić" ze mną bo.. zawsze chciał mnie w łóżku (był prawiczkiem). A kiedy już zdjął te portki i zobaczyłam co ma w zanadrzu (nie, nie chodzi o gabaryty) i jak się zachowuje.. ozdrowiałam. Tak beznadziejny był to przypadek, że do tej pory mnie to bawi.

był beznadziejny bo nie doprowadził cię do orgazmu czy jak? Mów konkretnie nie lapidarnie jak Jarosław Kaczyński

33 Ostatnio edytowany przez lakhti (2012-09-14 14:00:37)

Odp: Żaden facet mi nie imponuje
nihilista napisał/a:

był beznadziejny bo nie doprowadził cię do orgazmu czy jak? Mów konkretnie nie lapidarnie jak Jarosław Kaczyński

Twoje pytanie jest poniżej mojego poziomu, ale wyjątkowo sie zniżę.. żeby uświadomić takim jak Ty, że świat nie ogranicza się do tego co jest poniżej pasa i jak niestety przypominasz mi tamtego tępaka, który doprowadzić to mógł jedynie do śmiechu.. Był beznadziejny W OGÓLE.. i do niczego nie doszło - napisałam o zdjętych portkach, bo na tym się zaczęło i w zasadzie skończyło.. Przyjemniejszą "randkę" miałabym z aligatorem.. I wszystkie kobiety, którymi się otaczał podzielały moją opinię. Nie wiem kiedy, z kim i czy w ogóle stracił "dziewictwo" i czy teraz kogoś ma. I nie obchodzi mnie to. Minęło dobre parę lat od końca naszej znajomości i bardzo się z tego cieszę.

Na tym przykładzie chciałam tylko uświadomić Autorce tematu, że nie mozna idealizować kogoś, kogo zna sie tylko z chwilowych relacji. Co innego zwykła znajomość, a co innego oczekiwanie czegoś więcej. Czasem jedna randka wystarczy, żeby klapki spadły z oczu. Ktoś kto wydaje się fajnym kolegą może być tragicznym facetem. A kobieta nie musi isć z facetem do łóżka żeby widzieć, że to palant.

34

Odp: Żaden facet mi nie imponuje

dalej wiemy, że był beznadziejny apriori. Wiem też dużo jest takich kobiet, tylko warto jakoś to zaargumentować bo inaczej nie poznamy sedna.

I nie wzruszaj się pytaniem o orgazm bo to nic uwłaczającego. Jakbym się spytał o oral to tak, a tak...

35 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-09-14 19:16:48)

Odp: Żaden facet mi nie imponuje
nihilista napisał/a:

dalej wiemy, że był beznadziejny apriori. Wiem też dużo jest takich kobiet, tylko warto jakoś to zaargumentować bo inaczej nie poznamy sedna....

A co da nawet szczegółowe poznanie owego sedna? I tak każdy przypadek jest inny. Czym ów młodzieniec mógł zniechęcić? A to brakiem higieny uwidocznionym po obnażeniu się, a to prostackimi gestami, a to próbami przedmiotowego traktowania kobiety, a także totalną bezradnością bądź biernością typu "bierz mnie, jestem twój" smile
W zasadzie wyobraźnia podsuwa wciąż to nowe wytłumaczenia owej reakcji - cóż to zmienia? Był beznadziejny i już.
Wracając do wątku - jeśli autorka nie zweryfikuje swych platonicznych uniesień w realu i ...namacalnie (a to ledwie maleńka część bycia razem, bo są i inne sfery) - być może wzdycha do kogoś podobnego smile.
W sumie to nawet dobrze byłoby, aby tak było, przynajmniej zaczęłaby traktować uczciwie innych mężczyzn...

36

Odp: Żaden facet mi nie imponuje
esterr napisał/a:

Odkąd się zakochałam w pewnym chłopaku, tym jeszcze trudniej znaleźć mi kogoś do związku. Nie pytajcie czemu nie mogę być z tamtym. Po prostu to jest niemożliwe. Dlatego też cierpię z tego powodu. Już kilka razy ktoś mnie zapraszał na randkę bo korzystam z portalu randkowego, żeby znaleźć kogoś kogo mogłabym pokochać jednak cały czas zwlekam ze spotkaniami. Nie interesuje mnie żaden inny mężczyzna. Nie wiem co robic bo bardzo doskwiera mi samotność a nie jestem w stanie się zakochać w kimś innym juz od ponad roku....

Witaj,
chyba nie chodzi o to ze nie mozesz zakochac sie w nikim innym tylko zwyczajnie nie chcesz. Ja kiedys po kilku nieudolnych probach zwiazaku po tym jednym zdwalo mi sie kiedys najwazniejszym zwiazku tez tak myslalam, tez korzystalam z portalu randkowego Samotne Serca czy jakos tak, wydawalo mi sie na poczatku, ze to nie ma sensu, ale nie poddalam sie i wkoncu znalazlam swoja polowke, a wspomnienie o  mojej pierwszej milosci jak mi sie wtedy zdawalo odeszlo obecnie w zapomnienie, jestem rok po slubie i nie wyobrazam sobie bycia z kims innym. Poza tym przewaznie jest tak ze sami sobei wkrecamy rozne rzeczy na temat milosci ktorej nie moglismy wspolnie tyle ile chcielismy przezyc, idealizujemy jakas osobe i nie kochamy nawet jej tylko wyobrazenie o niej, prawdziwa milosc to nie tylko pociag, ieple uczucie, tesknota, ale tez wypracowana przez dlugi czas mozliwosc polegania na kims, przyjazn, to tworzy sie przez lata, a zamykanie sie na uczucia i tkwienie w wykreowanym przez wlasne mysli  obrazie kogos tylko niszczy nas od srodka. Nie czakaj tylko umow sie z kims i przestan juz zyc w ten sposob bo to moze Cie doprowadzic jedynie do depresji!!

Trzymam kciuki za Twoje szczescie i poszukiwanie milosc:))

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Żaden facet mi nie imponuje

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026