netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

czy wierzycie w miłość przez internet?

120 odpowiedzi19 906 wyświetleńzałożony przez tizi, 07.03.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » czy wierzycie w miłość przez internet?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 121 z 121 ]

66 Ostatnio edytowany przez EBa2308 (2009-10-28 00:06:35)

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Do zakochania sie prowadzi chyba jednak odrobine dluzsza droga niz chatowanie... Oczywiscie, jest fajnie, gdy facet zwraca na nas uwage, poswieca nam mnostwo czasu, prawi komplementy... Inaczej, gdy ma sie zwyczajnego znajomego, z ktorym nie wiaze sie zadnych nadziei - ot tak, po prostu internetowy kolega... Wtedy w przypadku spotkania w realu nie przezywa sie glebokiej depresji w razie niepowodzenia, a mozna przezyc baaardzo mila niespodzianke w przypadku "tak, to jest on".

Ja mojego meza poznalam przez internet. Jakis czas ze soba pisalismy, opowiadalismy o naszych milosciach i rozczarowaniach, o wszystkim i o niczym. Ktoregos razu postanowilismy sie spotkac - ot tak sobie, bez zadnych podtekstow wink I stalo sie... Nie potrafilismy sie tego wieczoru rozstac. Po 10 dniach powiedzielismy sobie: KOCHAM...  3 miesiace pozniej zamieszkalismy razem, a po roku i 10 miesiacach wzielismy slub smile Choc sa chwile lepsze i gorsze, to moge powiedziec: jestem ZA poznawaniem ludzi przez internet... ALE TYLKO wtedy, gdy nie wiaze sie z tym zadnych nadziei, niespodzianka potrafi byc naprawde slodka tongue

67

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Wtrącę swoje trzy grosze: moja przyjaciółka miała dwóch chłopaków przez internet. Jakoś zawsze podświadomie wybierała kolesi, którzy są bardzo daleko od niej i wszystko ograniczało się do gg, smsów i telefonów. Niby byli bardzo zakochani i wielka miłość, ale co to za miłość? Udało im się tylko raz spotkać twarzą w twarz i niby obydwoje twierdzili, że to spotkanie tylko potwierdziło, że chcą być razem, ale... już nie są. Nie przetrwało, rozpadło się dość łatwo.

Jestem za tym, że internet może służyć do samego poznania się, zawiązania się nici porozumienia. Ale jeśli miłość nie będzie miała realnych podstaw, to daleko się na tym nie zajedzie.

68

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Moja znajoma poznała faceta w Angli na wyjeździe, rozmawiała nim raz na kawie.
Teraz wysyłają sobie maile co gorsza ona chce do niego pojechać a tak naprawdę go nie zna.
Jest od niej starszy o 13 lat boję się, że ją skrzywdzi, co mam jej powiedzieć?

69

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

HEj !
Jestem tu nowa i funkacja nowego posta jakimś cudem mi nie działa:/
Jednakże chciałabym podzielić się z Wami moim problemem i prosić o radę, bo sama już nie wiem, co mam robić sad
Oczywiście mój problem dotyczy znajomości przez internet - jak większość, w chwilach wolnych od pracy, lubię sobie od niechcenia poczatować. Wszystko byłoby OK, gdyby nie fakt, iż ja - uporządkowana i zawsze "twardo stąpająca po ziemi" nie wpadłam nawet na to, iż mogę się zakochać...
Mówcie co chcecie, ale w tym wypadku jest to prawdziwa miłość, ja po prostu od tego czasu (poznałam go ok. rok temu) nie mogę się na niczym skupić, itp.
Wydaje mi się nawet, że się rozchorowałam, boli mnie głowa i jestem taka jakaś wyzuta z wszelkich emocji, nie potrafię się z nikim spotkać, nawet iść do kina.
Wszystko jak z bajki, bo on też zapewnia, ze mnie kocha itp., jak gadamy przez kamerkę, to nawet jak jestem bez makijażu, to on mówi mi, jaka jestem piękna, itp. No gościu cudo:)
Nie jakiś tam super przystojny, ale no miłość nie wybiera - ja się akurat w nim zakochałam i...
A zresztą co tu dużo mówić - mój problem (wreszcie go przedstawię) polega na tym, iż on mieszka w Anglii (hmm taaa, skąd my to znamy....), a ja w Polsce. I co teraz? Dałam mu nawet adres, ale on nie przyjeżdża. Czekam i czekam, już zaczynam mu to wypominać, że tak na prawdę w ogóle mi nie udowadnia, że mnie kocha, skoro nie chce się ze mną spotkać!!!!! A on swoje, że kocha mnie tak bardzo, itp. Ja mu mówię, że mam dosyć i chcę zakończyć tą "znajomość" (chociaż tak naprawdę nie chce!!!!!! kocham go!), a on, że jeśli tego najbardziej chce, i że on i tak będzie mnie kochał do końca życia, i chce tylko mojego dobra!!!!
Co mam robić?! Ja tak bardzo chcę się z nim spotkać!!! Wzięłam nawet 2 tyg. wolnego, żeby mógł przyjechać!!! Powiedziałam mu, że może teraz, a on jakby w ogóle nie słyszał tego pytania!! Ciągle mówi, że to ja mam przyjechać i z nim mieszkać, mówi o dzieciach, że będziemy mieli śliczne i o ślubie, że jak najszybciej musimy wziąźć ślub.
Co ja mam robić??
Jak go przekonać, żeby przeniósł się wreszcie do rzeczywistości?!

Dlaczego nie chce przyjechać?!

Proszę o pomoc, ja już nie mam siły, usycham z tęsknoty, a ja przyjechać nie mogę do niego, bo mam pracę itp. (a poza tym wydaje mi się, że to mężczyzna powinien się poświęcać dla kobiety!)

Proszę, pomóżcie!

70

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

ja jak najbardziej wierze :]

71

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Oooj nie zgadzam się:)
Ja znalazłam swojego Lubego w internecie:)i jest nam cudnie:)czasami i tak się udaje:)

72

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Już pisałam o tym nieraz, ale ja mojego narzeczonego poznalam właśnie przez internet. Jesteśmy 1,5 roku razem, ponad miesiąc temu mi się oświadczył i jesteśmy na etapie organizowania wesela big_smile
ale zanim spotkałam tę moją największą milość to poznawalam różnych facetów. Czasem to byli naprawdę nic nie warci faceci a czasem całkiem fajni ludzie, lecz traktowałam ich jako kolegów.Nie tylko w sieci ale i wrealnym świecie można spotkać kogoś beznadziejnego, jak i ciekawego.

73

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Witam smile
Milosc przez internet? Dlaczego nie?
Gdy przyjechalam do UK to wierzcie mi, ze na poczatku nie mialam czasu na nic wink dom, szkola, praca, dzieci duzo tego a ja sama..gdzie tu jeszcze znalezc czas na "randki w realu" ?;) hmm..a moze jakas taka niezorganizowana bylam wink no to podlaczylam sie do sieci, znalazlam odpowiedni portal i randkowalam wieczorami gdy dzieci juz spaly. Spotkalam sie z kilkoma facetami, ale szybko sie okazalo, ze nic z tego nie bedzie..czekalam wiec na tego jedynego..i oplacalo sie czekac! Kilka krotkich listow, pozniej smsy, telefon i zaproponowal spotkanie. I wlasciwie od tamtego dnia wszystko sie zaczelo. Juz prawie trzy lata, chociaz przez bardzo dlugi czas przyjezdzal tylko na weekendy, niestety pracowal bardzo daleko. Ale juz zmienil prace, mieszkamy razem i mamy 10 miesieczna coreczke. Nie planujemy malzenstwa, mamy juz formalne zwiazki za soba. Dobrze nam razem i jestesmy szczesliwi..czego chciec wiecej? smile
Moja odpowiedz na pytanie - ja wierze smile
Pozdrawiam smile

74

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Ja osobiście nie wierze w internetową miłość smile szczególnie wtedy gdy ludzie zakochują się w sobie choć nie widzieli się w realu ... Dla mnie to dziwne.

A po drugie bardzo bała bym się spotkać z kimś poznanym przez internet.. brrr

75

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Jest pewna opinia o internetowej miłości.
Zakochać się można w kimś realnym, w gestach, zapachu, zachowaniu się, bliskości. A Internet to tylko LITERKI. W literkach nie można się zakochać. Co najwyżej zauroczyć. Skoro jesteśmy literkami na ekranie to jak można mówić o miłości? To tylko literki....

76

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

A ja osobiście w 100% zgadzam się z "ciszaa" . O swojej już pisałem, więc nie będę się powtarzał.:)

77

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?
chill-out napisał/a:

Jest pewna opinia o internetowej miłości.
Zakochać się można w kimś realnym, w gestach, zapachu, zachowaniu się, bliskości. A Internet to tylko LITERKI. W literkach nie można się zakochać. Co najwyżej zauroczyć. Skoro jesteśmy literkami na ekranie to jak można mówić o miłości? To tylko literki....

..a czy te literki same się piszą, powstają z próżni i nie mogą wyrażać bliskości? Są także pewnym obrazem tego, jak zachowuje się ich "właściciel".
Ja osobiście nie czuję się jak literka na ekranie, to tylko forma przekazu, tak samo jak telefon czy skype.

teściowa - dołączam do Was smile

78

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Miło że mamy wsparcie:)

79 Ostatnio edytowany przez Olla (2010-01-20 19:55:12)

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?
Ansja napisał/a:
chill-out napisał/a:

Jest pewna opinia o internetowej miłości.
Zakochać się można w kimś realnym, w gestach, zapachu, zachowaniu się, bliskości. A Internet to tylko LITERKI. W literkach nie można się zakochać. Co najwyżej zauroczyć. Skoro jesteśmy literkami na ekranie to jak można mówić o miłości? To tylko literki....

..a czy te literki same się piszą, powstają z próżni i nie mogą wyrażać bliskości? Są także pewnym obrazem tego, jak zachowuje się ich "właściciel".
Ja osobiście nie czuję się jak literka na ekranie, to tylko forma przekazu, tak samo jak telefon czy skype.

teściowa - dołączam do Was smile

Chill-out ma racje.   Przeciez większość z Was pisze jak się SPOTKALIŚMY wszystko się zmieniło więc... trzeba się spotkać..jak to mówia "papier przyjmie wszystko" tak samo jest w necie możesz byc kim chcesz i jak chcesz ,dopiero w realnym swiecie poznajemy się ...można poznać fantastycznych ludzi , byc z nimi  a wtedy "wszystko sie może zdarzyć smile"
Wierze w przyjaźnie..ale nie w miłośc przez internet sad
Bo żeby zakochac sie trzeba akceptować drugą osobe "całą"  ze słabosciami i zaletami.....Trzeba z nia BYĆ!!!!!

80 Ostatnio edytowany przez Ansja (2010-01-20 21:14:50)

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Żeby zacząć mówić o sytuacji, kiedy zakocha się przez Internet, najpierw musi zostać stworzony do tego porządny grunt. Oczywiście każdy może być tym, kim chce. Ale kiedy od samego początku jest się sobą, wykazując przy tym cechy swojego charakteru, wtedy można zacząć budować coś poważniejszego. Nie mówię tu o wybuchu wielkiej i namiętnej miłości, ale o głębszym pojmowaniu siebie nawzajem.
Czy znajomość przez Internet wyklucza akceptowanie tej drugiej osoby? Czy zawsze wszystko jest piękne ? Nie jest, bo są i te gorsze chwile które wpisują się w taką znajomość czyniąc ją prawdziwą.

tesciowa napisał/a:

Miło że mamy wsparcie:)

smile W takim razie jest mi o wiele raźniej smile

81 Ostatnio edytowany przez Nikuś (2010-01-20 21:28:59)

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Ze swojego doświadczenia wiem i jestem tego żywym dowodem, że można się zakochać przez internet. Trwam w tym związku już prawie 2 lata, a przed tym czasem cale rozmowy internetowe i telefoniczne trwały rok nieprzerwanie. I zaskoczę Was bo kiedy doszło do konfrontacji to nic się miedzy nami nie zmieniło , bo wiedzieliśmy kim jesteśmy znaliśmy się doskonale. Niczym mnie nie zaskoczył był taki jaki był w tych rozmowach był sobą. A co najważniejsze Kiedy czekałam na spotkanie ze swoimi bagażami, bo jego pociąg się spóźnił to po prostu podszedł do mnie przytulił, pocałował i powiedział że mnie kocha i ja też. Wziął bagaże i zabrał do siebie i tak zamieszkaliśmy od pierwszego dnia jak tylko się zobaczyliśmy do teraz i właśnie chyba zaczynamy planować ślub.

Dużo jest dziwnych sytuacji, ktoś podaje się za kogoś kim nie jest ale nie zapominajcie, że istnieje coś takiego jak przeznaczenie i taka miłość może się komuś przytrafić, być może bardzo rzadko ale jest to możliwe. Nie krytykujcie nikogo, bo wszystko się może zdarzyć.

82

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?
Nikuś napisał/a:

I zaskoczę Was bo kiedy doszło do konfrontacji to nic się miedzy nami nie zmieniło , bo wiedzieliśmy kim jesteśmy znaliśmy się doskonale. Niczym mnie nie zaskoczył był taki jaki był w tych rozmowach był sobą.

Właśnie o tym gruncie pisałam wyżej.
Masz rację Nikuś, wszystko się może zdarzyć. Ja sama z doświadczenia wiem, że nie można być niczego pewnym  w życiu.

83

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Jasne Ansjo związek trzeba budować od podstaw, w jaki sposób by się nie zaczynał smile
Człowiek w realu, spotykając się po prostu też może nas oszukiwać i udawać kogoś innego tak samo jak przez internet wink

84

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Miłość przez internet istnieje według mnie tylko wtedy kiedy przenosi się na świat realny i para ma możliwość częstego kontaktu. Tylko wtedy mają okazję poznać jaka jest na prawdę ich druga połowa.

85

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Tesciowa - jestes pierwsza "tesciowa", ktora polubilam wink;) albo "tesciem" jak kto woli wink

86

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Dziękuje Ci ciszaa. Jak już coś to proszę bardzo Marek.

87

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Bardzo mi milo Marku smile
Przesylam pozdrowienia i uciekam bo mnie usuna za pisanie nie w temacie wink

Marzena smile

88

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Pierwszy raz gdy się tu logowałam, chciałam sięgnąć waszej porady. Minęło już od tamtej pory troszkę czasu i wszystko się diametralnie zmieniło. Nie mam już wątpliwości. Wszystko ułożyło się super. Mężczyzna którego poznałam na portalu randkowym, pokazał jak bardzo mu na mnie zależy. Spotykamy się najczęściej jak to tylko możliwe choć dzieli nas 400km. Wierze w miłość przez internet zdecydowanie:)))))

89

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Ja poznałam swojego męża przez internet i nie był to wcale portal randkowy. Nie miałam gg i żeby pogadać z koleżanką umawiałyśmy się na czacie. Ktoś do mnie napisał, a napisał to tak jakbysmy się znali. Pozniej pisalismy do siebie maile, potem było gg, a po miesiącu spotkanie. No i tak do dzisiaj. To juz ponad 5 lat.

90

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

ja poznalam mojego M., przez net big_smile

91

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Ja właściwie też poznałam mojego chłopaka przez internet. Zanim się spotkaliśmy to już było coś na kształt zauroczenia, może jeszcze nie miłość ale czułam, że coś z tego może wyjść. Dlatego któregoś dnia zaprosiłam go do siebie do domu. W sumie to było dość naiwne, ale po tym jak dzwonił, po tonie jego głosu, sposobie zachowania czułam, że mogę mu zaufać. On zresztą też nie mniej mi zaufał bo zdecydował się przejechać 1500km, do kraju o którym nie miał pojęcia, na spotkanie ze mną, choć de facto nigdy wcześniej mnie nie widział. No i było tak jak pisała Nikuś. Niczym mnie nie zaskoczył, był dokładnie taki sam jak w internecie - troskliwy, zabawny. Od pierwszego spotkania czuliśmy się jakbyśmy się znali o wiele dłużej, bez skrępowania, żadnego rozczarowania.

92

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

tak poznałam go przez internet, byliśmy ze sobą 3 lata i co dalej przeczytaj  mój post marynia

93

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Temat założony dosyć dawno, ale wciąż na czasie
wciąż zakochujemy się przez internet
i różnie się to kończy
znajoma jest po ślubie z chłopakiem tak
poznanym, mają dziecko i są
bardzo szczęśliwi a moja historia była
bardziej skomplikowana ale..
zapraszam do poczytania
evesis.blog.pl

94

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?
tizi napisał/a:

moja przyjaciółka, samotna od 2 lat poznała przez internet faceta. jak twierdzi - to ten jedyny. problem w tym, że jeszcze się nie spotkali  w realu, a ja boję się o nią, że trafiła na jakiegoś oszusta i że jak się już spotkają, on okaże się być całkiem kimś innym. czy powinnam jej wybić z głowy tę miłosć? a wam się przytrafiła kiedyś taka miłość przez internet?pozdrawiam!

Taka miłość istnieje ja też poznałam chłopaka przez internet i też na początku się bałam ale teraz wierze w takie rzeczy jak miłość przez internet. Możesz wspierać swoją przyjaciółkę może to nie będzie od razu ten ale czasami warto spróbować dać komuś szanse i każdy  na nią zasługuje ja trafiłam za pierwszym razem na osobę z którą wiem że będę na całe życie i to dzięki czatowi nigdy nie wchodzę na takie rzeczy ale wtedy namówiła mnie siostra i wspierała smile Pozdrawiam

95

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Taka miłość istnieje i powiem szczerze że taką prędzej można znaleźć niż w realu tyle że najczęścięj poznaje się kogoś fajnego z daleka i mam taką właśnie sytuacje i pokochałam kogoś własnie z neta spotkaliśmy się i chcemy razem być a z odległością to żaden problem jak to się mówi dla chcącego nic trudnego i jeśli komuś na sobie zależy to zrobia wszystko żeby tak było;)
Pozdrawiam;)

96

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

oczywiście że istnieje. Nie możesz decydować za nią...mimo że się o nią martwisz. Ale jeśli dojdzie do spotkania między nimi,zabaw się w detektywa i po prostu bądź blisko niej,w końcu nie wiadomo co to za gościu.

97

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Wiadomo trzeba uważać bo nie wiadomo kto stoi po drugiej stronie ale czasem warto zaufać. Zawsze trąbi się żeby uważać na facetów ale moja historia pokazuje że sa jednak dwie zaniepokojone strony.  Mojego M straszono(chociaż poznaliśmy się przez przyjaciół), że okaże się pedofilem albo jakąś gwałcicielską(nawet, nie wiecie jak mi się chciało śmieć). Po czterech miesiącach dostałam zaproszenie od jego mamy(wcześniej przyjeżdżał do mnie lub ja jeździł do warszawy bo tam studiuje) i okazało się, że jednak nie mam trzech głów i nie zieje ogniem.

98

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

a moja żona się zakochała w gościu przez internet, z zagranicy, po angielsku chociaż on nie anglik. Trwa to kilka miesięcy i planuje do niego wyjechać, super nie. A małżeństwem jesteśmy 7 lat i mamy 4 letnie dziecko, żadnych kłótni awantur itp. stwierdziła że  nie pasujemy jednak do siebie a on ma pewnie to czego ja nie mam.  A ja wszystko poświęcałem dla nas, dodatkowa praca żeby dom ukończyć. Pół roku po wprowadzce taki numer. Załamka.

99

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?
Leon33 napisał/a:

a moja żona się zakochała w gościu przez internet, z zagranicy, po angielsku chociaż on nie anglik. Trwa to kilka miesięcy i planuje do niego wyjechać, super nie. A małżeństwem jesteśmy 7 lat i mamy 4 letnie dziecko, żadnych kłótni awantur itp. stwierdziła że  nie pasujemy jednak do siebie a on ma pewnie to czego ja nie mam.  A ja wszystko poświęcałem dla nas, dodatkowa praca żeby dom ukończyć. Pół roku po wprowadzce taki numer. Załamka.

Współczuje i choć nie znam Waszej sytuacji to domyślam się, że skupiałeś się na kończeniu domu i związek zaczął się walić bo nie było
czasu dla siebie, prawda? Nie chce oceniać Twojej żony, bo sama byłam w podobnej sytuacji, ale wiem, że rozchodzenie się z żoną/mężem
dla kogoś nie jest dobre. Ja miałam w związku kilka kryzysów a jestem już prawie 12 lat po ślubie i nie wybaczyłabym sobie zostawienia
męża dla kogoś zwłaszcza gdy nie doświadczyłam od niego krzywdy. Mój powód ewentualnego rozejścia był inny, ale spróbowaliśmy z racji
spędzonych ze sobą lat i wierzę, że jeszcze uda nam się dotrzeć wink Ty mówisz 7 lat? Po siedmiu latach czas na pierwszy poważny kryzys -mówili mi zawsze znajomi z dłuższym stażem i tak było w moim przypadku, więc życzę Ci, żeby z Tobą było podobnie wink Trzymam kciuki wink

100

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?
Evesis napisał/a:
Leon33 napisał/a:

a moja żona się zakochała w gościu przez internet, z zagranicy, po angielsku chociaż on nie anglik. Trwa to kilka miesięcy i planuje do niego wyjechać, super nie. A małżeństwem jesteśmy 7 lat i mamy 4 letnie dziecko, żadnych kłótni awantur itp. stwierdziła że  nie pasujemy jednak do siebie a on ma pewnie to czego ja nie mam.  A ja wszystko poświęcałem dla nas, dodatkowa praca żeby dom ukończyć. Pół roku po wprowadzce taki numer. Załamka.

Współczuje i choć nie znam Waszej sytuacji to domyślam się, że skupiałeś się na kończeniu domu i związek zaczął się walić bo nie było
czasu dla siebie, prawda? Nie chce oceniać Twojej żony, bo sama byłam w podobnej sytuacji, ale wiem, że rozchodzenie się z żoną/mężem
dla kogoś nie jest dobre. Ja miałam w związku kilka kryzysów a jestem już prawie 12 lat po ślubie i nie wybaczyłabym sobie zostawienia
męża dla kogoś zwłaszcza gdy nie doświadczyłam od niego krzywdy. Mój powód ewentualnego rozejścia był inny, ale spróbowaliśmy z racji
spędzonych ze sobą lat i wierzę, że jeszcze uda nam się dotrzeć wink Ty mówisz 7 lat? Po siedmiu latach czas na pierwszy poważny kryzys -mówili mi zawsze znajomi z dłuższym stażem i tak było w moim przypadku, więc życzę Ci, żeby z Tobą było podobnie wink Trzymam kciuki wink

Wszystko się wydarzyło już gdy zamieszkaliśmy, gdy mieliśmy wreszcie zacząć żyć.  Ja się o tym dowiedziałem ponad miesiąc temu, a kontakt z nim zaczęła jakieś 2-3 miesiące wcześniej. Święta miałem jeszcze udane (bo o tym jeszcze nie wiedziałem) chyba były to moje ostatnie w życiu Święta.

101

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

"chyba były to moje ostatnie w życiu Święta."
nie mów tak nawet w żartach hmm Masz dziecko a to już jeden, jakże ważny powód by żyć smile

Z tego co piszesz to żona zna tego jegomościa dość krótko a decyduje się na wyjazd "do" niego?
Pochopna decyzja jak na tak długi staż małżeński hmm Może próbuje zwrócić Twoją uwagę?
Nie znam tak naprawdę sprawy, ale myślę, że dziewczyna miała kryzys a Ty z racji tego, że byłeś
zajęty pracą mogłeś nie zauważyć i znalazł się pocieszyciel hmm
Szczera rozmowa i jeszcze raz szczera rozmowa, to moja rada wink
Jeśli Ci zależy to walcz o nią to może jej się oczy otworzą
Mi się otworzyły wink

102 Ostatnio edytowany przez Leon33 (2012-02-12 17:31:47)

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?
Evesis napisał/a:

"chyba były to moje ostatnie w życiu Święta."
nie mów tak nawet w żartach hmm Masz dziecko a to już jeden, jakże ważny powód by żyć smile

Z tego co piszesz to żona zna tego jegomościa dość krótko a decyduje się na wyjazd "do" niego?
Pochopna decyzja jak na tak długi staż małżeński hmm Może próbuje zwrócić Twoją uwagę?
Nie znam tak naprawdę sprawy, ale myślę, że dziewczyna miała kryzys a Ty z racji tego, że byłeś
zajęty pracą mogłeś nie zauważyć i znalazł się pocieszyciel hmm
Szczera rozmowa i jeszcze raz szczera rozmowa, to moja rada wink
Jeśli Ci zależy to walcz o nią to może jej się oczy otworzą
Mi się otworzyły wink

Miałem na myśli że to chyba ostatnie Szczęśliwe w moim życiu Święta. "Takie" rozwiązanie sytuacji nie biorę pod uwagę, chociaż myśli się pojawiały. Rozmowy były nie raz, maile, smsy, na razie mieszkamy razem więc to wszystko się toczy powoli. Jeśli nie masz nic przeciwko chciałbym napisać do Ciebie Evesis są rzeczy o których nie chcę pisać tutaj a mają one znaczenie.

103

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Nie dodałeś, że ostatnie szczęśliwie, więc stąd moja reakcja wink
Jasne, możesz do mnie napisać i rozumiem, że nie o wszystkim
można tu wspomnieć hmm
mój mail powinien się już wyświetlać pod nickiem wink

Czekam na wiadomość i pozdrawiam wink

104

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?
tizi napisał/a:

moja przyjaciółka, samotna od 2 lat poznała przez internet faceta. jak twierdzi - to ten jedyny. problem w tym, że jeszcze się nie spotkali  w realu, a ja boję się o nią, że trafiła na jakiegoś oszusta i że jak się już spotkają, on okaże się być całkiem kimś innym. czy powinnam jej wybić z głowy tę miłosć? a wam się przytrafiła kiedyś taka miłość przez internet?pozdrawiam!

Kochana nie bój się o koleżankę, pod warunkiem że ten facet nie nalega na spotkanie i że znają się już któryś miesiąc przez internet. Ja poznałam mojego obecnego mężczyznę przez internet na portalu fotka.pl pisałam z nim kilka miesięcy po czym postanowiliśmy się spotkać i jest moim największym szczęściem jakie mnie spotkało. Jesteśmy razem od 3 lat i 2 miesięcy smile W dodatku mieszka 15km ode mnie.  Mam nadzieje że w przypadku twojej koleżanki okaże się, że ten mężczyzna będzie tym za którego się podaje. Chwilę przed spotkaniem się z nim powinna pierwsze z ukrycia go poobserować jak się zachowuje.

105

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Kochana nie bój się o koleżankę, pod warunkiem że ten facet nie nalega na spotkanie i że znają się już któryś miesiąc przez internet. Ja poznałam mojego obecnego mężczyznę przez internet na portalu fotka.pl pisałam z nim kilka miesięcy po czym postanowiliśmy się spotkać i jest moim największym szczęściem jakie mnie spotkało. Jesteśmy razem od 3 lat i 2 miesięcy  W dodatku mieszka 15km ode mnie.  Mam nadzieje że w przypadku twojej koleżanki okaże się, że ten mężczyzna będzie tym za którego się podaje. Chwilę przed spotkaniem się z nim powinna pierwsze z ukrycia go poobserować jak się zachowuje.

106

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Hej i ja poznałam faceta przez internet, pisał, dzwonił, spotykaliśmy się w miarę możliwości i czasu jakim dysponowaliśmy, ja zaczęłam czuć, ze się zakochuje w nim, paro miesięczna znajomość a on ułożył mi życiu u swego boku, pytał czy mogłabym zrezygnować z dotychczasowego życia i się wyprowadzić, wszystko zabiło moją czujność, w ciągu kilku miesięcy dał się poznać, że byłam w stanie przewidzieć jego zachowanie. Ale czar prysnął... dziś leczę się z nieszczęśliwej miłości i mam sama do siebie pretensje, że byłam tak naiwna, on siedzi dalej na portalach randkowych i paluje... kolejnej złamie serce... Więc uważajcie dziewczyny, ja nigdy nie sądziłam, że ludzi są do czegoś takiego zdolni aby tak manipulowować ludźmi, bawić się czyimiś uczuciami... Jedno mam tylko pytanie dlaczego???

107

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

ja też poznałam faceta przez internet w grudniu był to cudowny grudzień po nowym roku mnie zostawił nagle absolutnie się tego nie spodziewałam bo byliśmy do siebie podobni mieliśmy podobne zainteresowania pasje.. skończyło się to tak nagle że nie mogłam się otrzosnąć pare dni pozniej straciłam mamę w rozpaczy pojechałam do niego chciałam żeby mnie przytulił... nie wpuścił mnie nawet do mieszkania..nic dla niego nie znaczyłam teraz sobie mysle ze dobrze ze zostawił mnie po miesiącu a nie po pół roku bo byłam na dobrej drodzę żeby się zakochać...

108 Ostatnio edytowany przez Secret_me (2012-02-25 01:16:21)

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Nie wiem czy można się zakochać przez internet, to zdecydowanie za mocne określenie, na pewno można się zauroczyć, mi się to chyba zdarzyło.. no ale nasza znajomość się skończyła, w sumie to do dziś nie rozumiem czemu? może jednak przez net nie można poznać wartościowej osoby (przykłady dziewczyn wyżej też są na to dowodem) albo może ja trafiam na niewłaściwych facetów hmm

109

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Dlaczego nie? Mam kilka koleżanek,które poznały facetów w ten sposób.To wszystko zależy jak silną więź się stworzy.Przecież to chodzi nie tylko o seks ale zainteresowania i wspólny język.

110

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Nie wierzę w miłość przez internet, ale wierzę, że znajomości z internetu mogą zaowocować fajnym związkiem.

Bywa jednak bardzo różnie, bo tak jak we wszystkich sytuacjach damsko-męskich, trafia się na różnych ludzi.
Ja trafiłam idealnie. Choć byłam bardzo sceptyczna do randek "nakręcanych" za pomocą internetu, zaryzykowałam i spotkałam się z poznanym w taki sposób facetem. Jest on teraz moim mężem smile

111

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Nie wierzę w miłość przez internet, ale w zauroczenie, tak.
Kiedyś poznałam bardzo fajnego chłopaka przez internet, fantastycznie mi się z nim rozmawiało, mieliśmy podobne poglądy, zainteresowania i wierzyliśmy w te same ideały, nawet oglądając go na zdjęciach byłam zauroczona. Jednak kiedy się spotkaliśmy nie było żadnej chemii, owszem bardzo się cieszyłam i byłam niesamowicie podekscytowana, ale kiedy mnie pocałował nie poczułam tego drżenia smile zupełna pustka. Teraz jesteśmy przyjaciółmi.
Ale mojego męża również poznałam przez internet, i powiem wam że jak on mnie pocałował, to .. byłam w 7 niebie smile.
Czy można się zakochać przez internet? Nie. Ale poznając tą osobę w realu można.

112

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

A ja wierze w miłość przez internet.Poznałam na portalu randkowym fajnego chłopaka jest starszy ode mnie o 6 lat poważnie myśli o życiu a nie o jednym tylko.Zanim się spotkaliśmy wiedziałam że jest w porządku chociaż mogłam sie mylić ale jesteśmy razem od jakiegoś czasu i chcemy być razem.Nawet bardziej można trafić taka miłość niż w realu czasami

113

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?
Nikolla13 napisał/a:

Hej i ja poznałam faceta przez internet, pisał, dzwonił, spotykaliśmy się w miarę możliwości i czasu jakim dysponowaliśmy, ja zaczęłam czuć, ze się zakochuje w nim, paro miesięczna znajomość a on ułożył mi życiu u swego boku, pytał czy mogłabym zrezygnować z dotychczasowego życia i się wyprowadzić, wszystko zabiło moją czujność, w ciągu kilku miesięcy dał się poznać, że byłam w stanie przewidzieć jego zachowanie. Ale czar prysnął... dziś leczę się z nieszczęśliwej miłości i mam sama do siebie pretensje, że byłam tak naiwna, on siedzi dalej na portalach randkowych i paluje... kolejnej złamie serce... Więc uważajcie dziewczyny, ja nigdy nie sądziłam, że ludzi są do czegoś takiego zdolni aby tak manipulowować ludźmi, bawić się czyimiś uczuciami... Jedno mam tylko pytanie dlaczego???

witam Cię

możesz mi zdradzić, skąd jesteś? Bo Twoja historia brzmi bardzo znajomo...

114

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Nigdy nie wierzyłam w miłość przez internet ale teraz już wierzę! Mojego męża poznałam na portalu randkowym i od 5 miesięcy jesteśmy małżeństwem.

115

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Ja 2 razy miałam taką sytuację, że mailowałam z chłopakiem poznanym przez internet przez kilka miesięcy, byłam (można powiedzieć) już zauroczona i robiłam sobie coraz większą nadzieję, że w przyszłości może wyjść z tego coś poważniejszego. Jednak kiedy zdecydowaliśmy się na spotkanie - nie było w ogóle chemii! Spotkania (z jednym i drugim mężczyzną) były miłe, poprawne, ale nie było "tego czegoś". Przy trzecim podejściu (trzecim chłopaku) stwierdziłam, że nie chcę już tracić tyyyle czasu, który potem okaże się zmarnowany. Umówiłam się z nim  w realu po wymianie maks. 5 maili. Chemia się pojawiła! Potem 2 czy 3 dni oczekiwania (czy będzie chciał się znowu spotkać?) i propozycja kolejnego spotkania. Od tamtego czasu już ponad rok jesteśmy nierozłączni, zamieszkaliśmy razem praktycznie w pierwszym miesiącu znajomości smile

116

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

ja swojego chlopaka poznalam na naszej klasie i jestesmy juz 3 lata i 3 miesiace.

117

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

oczywiście internet służy tylko poznaniu się, miłość przychodzi z czasem, po wielu spotkaniach w realu. Ja mojego faceta też poznałam w internecie, ale pisaliśmy krótko i po kilku wiadomościach postanowiliśmy się spotkać, nie ma to jednak jak rozmowa z kimś na żywo

118 Ostatnio edytowany przez rockwoman7 (2012-11-08 00:40:11)

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

To też zależy o co chodzi, czy chodzi o poznanie naszego partnera no i potem, spotykanie, ewentualny związek i tak dalej, to jest możliwe i to bardzo :-) i jest mnóstwo takich przypadków.


Aczkolwiek jeśli chodzi o same prowadzenie rozmów, przez komunikatory itp, to miłością tego nie można nazwać, jest przywiązanie, ale to nie jest miłość. Często idealizujemy wybranka, że jest cudowny, dobry, najlepszy, chodzący anioł... a rzeczywistość... pozostawia wiele do życzenia.

119

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Pewnie, że wierze w miłość przez internet smile Moją miłość poznałam ... na czacie big_smile Po 3 miesiącach spotkaliśmy się pierwszy raz. W sumie tych spotkań wszystkich razem, przez rok czasu było 8, bo dzieliło nas 400km. Jak podliczyliśmy wszystkie dni (z tych 8 spotkań) do kupy, to wyszło razem 2 miesiące wink Dodam, że po 15 miesiącach wzięliśmy ślub, i jesteśmy razem już ponad 7 lat smile

120

Odp: czy wierzycie w miłość przez internet?

Zasadniczo ja w milosc przez internet nie wierze, mozna byc kims zauroczonym ale czy to juz mozna nazwac miloscia? Ja swojego meza poznalam przez portal randkowy,polecialam na spotkanie z nim po ok 3m-cach smile Ale i tak troszke czasu zajelo mi nazwanie tego co do niego czuje miloscia,jestesmy malzenstwem juz ponad 4 lata big_smile

Posty [ 66 do 121 z 121 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » czy wierzycie w miłość przez internet?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026