netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Chłopak dziwnie się zachowuje..

82 odpowiedzi15 798 wyświetleńzałożony przez Zagubiona0019, 20.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chłopak dziwnie się zachowuje..

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 83 z 83 ]

66 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-05-24 23:57:58)

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..
yoghurt007 napisał/a:
kosmiczny nick napisał/a:
A-86 napisał/a:

...Cudnie mi minął dzień kochanie, bez Ciebie...Dzień osobno a razem raz na jakiś czas wieczorny wyskok? To jest wg Ciebie dojrzały związek - spotykanie się co jakiś czas zamiast uczyć się siebie będąc blisko w normalnych codziennych sytuacjach? Może o różnym rodzaju związków tu mówimy (może o wolny związek Ci chodzi, bo wtedy pewnie człowiekowi wszystko jedno co się u partnera dzieje)?
Zaufanie się z powietrza nie bierze. A ktoś kto ufa nieznajomemu ma wyraźny przejaw głupoty.

Chylę czoła precyzji wypowiedzi...
Natłok myśli nie pozwala mi w tym wątku sformułować tak racjonalnych argumentów.

Szczerze mówiąc nie wiem jak to "chylę czoła" mam odbierać. Sarkazm? Biorąc pod uwagę, że w tak rozbudowanej wypowiedzi jest jedynie jeden przecinek i to użyty w momencie budzącym wątpliwości (delikatnie mówiąc), to nawet by się zgadzało....


Nie chodzi o termin? Weźże się zlituj człowieku. Przed chwilą się czepiałeś "dup i cycków". A sam na dobrą sprawę nie masz bladego pojęcia o czym mówisz, bo najwyraźniej posługujesz się słowami, których znaczenia nie znasz. Wszystko rozchodzi się o słowa i ich znaczenie. Wiesz co to seks? No wiesz. Każdy wie. No, ale ja sobie tak napiszę w kontekście całowania. No bo przecież nie chodzi o termin, a o zjawisko.....

Smutna ta nasza konwersacja... Coś dużo w Twoich słowach frustracji... Odpuść sobie i skup się na temacie wątku.
I nie kwestionuj mojego życia, proszę...
A owo "chylę czoła" - gdybyś nie był zaślepiony, DOCZYTAŁBYŚ - skierowane było do A-86 smile
Mimo wszystko (odmienne poglądy) wypadałoby mieć do siebie wzajemnie - tu, na Forum - szacunek...
Więc wypadałoby zachować umiar i wykazać się dojrzałością w obliczu problemu miast bić pianę i czepiać się drobiazgów (przecinków) smile
Pozdrawiam i liczę na wyważoną, spokojną odpowiedź...

67 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-05-25 00:05:16)

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..

Nie jestem zaślepiony, ale w tym momencie po prostu głupieję. Posługujesz się pojęciami, których nie znasz, chylisz czoła z uznaniem dla osoby za jakieś przemyślenia o wątpliwej konstrukcji gramatycznej, usianej błędami interpunkcyjnymi. Więc naprawdę nie wiem co mam o tym myśleć. Podejrzewałem wersję optymistyczną, czyli sarkazm....

Twojego życia nigdzie nie zakwestionowałem.

Szacunek? Jak najbardziej. W jednej ze swoich wypowiedzi wszak i tak już potwierdziłeś, że mam rację. Nie rozumie zatem, o co ci na dobrą sprawę chodzi?

68 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-05-25 00:41:42)

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..
yoghurt007 napisał/a:

Nie jestem zaślepiony, ale w tym momencie po prostu głupieję. Posługujesz się pojęciami, których nie znasz, chylisz czoła z uznaniem dla osoby za jakieś przemyślenia o wątpliwej konstrukcji gramatycznej, usianej błędami interpunkcyjnymi. Więc naprawdę nie wiem co mam o tym myśleć. Podejrzewałem wersję optymistyczną, czyli sarkazm....

Twojego życia nigdzie nie zakwestionowałem.

Szacunek? Jak najbardziej. W jednej ze swoich wypowiedzi wszak i tak już potwierdziłeś, że mam rację. Nie rozumie zatem, o co ci na dobrą sprawę chodzi?

Potwierdziłem, że masz rację i owszem. Ale to dotyczyło tylko cząstki tej wypowiedzi przecież.
A co do uznania...
Nie przesłania mi sensu wypowiedzi czyjeś zaniedbanie typu błąd interpunkcyjny czy gramatyczny... Jesteśmy tylko ludźmi i - jako tacy - możemy popełniać błędy. W życiu, tudzież podczas pisania... Owszem, poprawna polszczyzna to cnota smile Ale na boga, każdemu chyba zdarza się zrobić gafę/byka. A gdy w grę wmieszają się emocje - tym bardziej...
Dlatego nie są istotnymi dla mnie jakieś potknięcia językowe...
Frapuje mnie: ...Posługujesz się pojęciami, których nie znasz..."
Oświeć mnie, proszę...
P.S.
W dobrym tonie jest pisanie bezpośredniego zwrotu do adresata z ...dużej litery.
"...Nie rozumie zatem, o co ci na dobrą sprawę..."
Dla mnie - bez znaczenia. Ale to zasada dla kogoś tak drobiazgowego...
Zaniedbujemy autorkę wątku...
Przepraszam Cię, ale rejteruję...
Skupmy się na zagadnieniu.
Pozdrawiam,
ad

69 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-05-25 00:53:26)

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..

W dobrym tonie jest pisanie bezpośredniego zwrotu do adresata z ...dużej litery.

Netykieta zezwala na pisanie z małej. A jak już się tak czepiamy, to z WIELKIEJ litery. smile

Frapuje mnie: ...Posługujesz się pojęciami, których nie znasz..."

Na ten przykład twoja definicja osoby dwulicowej i późniejsze "nie o termin chodzi". No to ja się pytam - a skąd mam wiedzieć o co ci w takim razie chodzi? I nie jest to złośliwość. Po prostu jeśli tego nie opiszesz poprawnie, to ja ciebie nie zrozumiem. A chyba o wzajemne zrozumienie się chodzi, prawda? A jaki jest sens prowadzenia dyskusji, kiedy będziesz używał jakichś swoich skrótów myślowych, a ja będę musiał się domyślać o co ci na dobrą sprawę chodzi?

Ty nie zwracasz uwagi na przecinki, a ja owszem. Potrafi to nieźle zmienić sens wypowiedzi, np:

Zabić, nie można wypuścić
Zabić nie można, wypuścić.

No, ale nie jest to temat o języku. Jeśli mówisz o uznaniu dla myśli (acz nie formy) - ok. Rozumiem, choć nie podzielam tego stanowiska. A i ty mam wrażenie, że siedzisz okrakiem na płocie. Podziwiasz wypowiedzi jednej strony....rację przyznajesz drugiej. Dla mnie jest to cokolwiek niezrozumiałe, skoro samemu to przerabiałeś i faktycznie cię to koniec końców zmęczyło. Tutaj innej opcji akurat nie ma. Albo jest się na kimś uwieszonym, albo jednak miejsce na prywatność w związku jest. Nie da się tutaj jakoś wprowadzić "prawie", lub "tak jakby". Więc albo są to dwa uzupełniające się światy, złożone z dwóch niezależnych ludzi dysponujących własną wolą, albo jest to związek symbiotyczny, w którym nie ma "ja", nie ma "ty", a jest tylko "my" i pokazuje się maile, smsy, wiadomości prywatne na różnych portalach itp.

70

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..
fammefatale napisał/a:

yoghurt007 nic dodac,nic ujac!
A-86tak czytam,co piszesz i wciaz jestem w szoku,ze mozna miec takie poglady i mozna tak zyc.Z calym szacunkiem dla Twojego zdania i zwiazku,ale naprawde nie rozumiem..
Dla mnie taki zwiazek jest toksyczny,zwiazek gdzie dwie strony sa na sobie uwieszone i nie maja wlasnego wlasnego zycia,tylko wspolne.Naprawde nie masz potrzeby czasem odpoczac od swojego chlopaka?wyskoczyc sobie gdzies z kolezankami i zwyczajnie wyluzowac?
Sama nie raz mowie chlopakowi,ze ide ze znajomymi,widzimy sie jutro,przyda nam sie troche swobody.Nie widze w tym nic zlego,ze mam swoje sprawy.
Nie znioslabym faceta,ktory tak uwiesilby sie na mnie i nie dawal spokoju,zwariowalabym chyba z nim.
A co jest zlego w randkach bo nie rozumiem? to najlepiej usiasc razem przez tv i tak siedziec przez tydzien,zeby miec sie na oku i byc ze soba.
A jak juz ktos kilka razy na tydzien sie spotka, to nie zwiazek?

Zgadzam sie! I w dodatku jestem pewna, ze kazdy psycholog tez powie, ze ZDROWY zwiazek, to taki, w ktorym kazda ze stron jest odrebna jednostka. I takie robienie wszystkiego razem, na bank predzej czy pozniej wykonczy Was psychicznie.
Swoja droga ciekawi mnie, dlaczego ztaka jakby ironio-nienawiscia mowisz o znajomych. "Kolezaneczki", "Przyjacioleczki".. kazda kobieta potrzebuje w swoim zyciu drugiej kobiety. Jakkolwiek by ten Twoj facet nie byl idealny, nie uwierze, ze czasem wlasnie nie brakuje Ci jakiejs kolezanki. Milosc miloscia, ale powinniscie umiec zajac sie soba i swiomi sprawami, wyjsc z domu.. Wlasnie - czy Wy w ogole wychodzicie z domu? Spotykacie sie z innymi ludzmi? Juz nie mowie ze oddzielnie, bo juz wszyscy wiemy, ze nie.. ale chociaz z innymi parami, znajomymi?..

71

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..
yoghurt007 napisał/a:

W dobrym tonie jest pisanie bezpośredniego zwrotu do adresata z ...dużej litery.

Netykieta zezwala na pisanie z małej. A jak już się tak czepiamy, to z WIELKIEJ litery. smile... A i ty mam wrażenie, że siedzisz okrakiem na płocie. Podziwiasz wypowiedzi jednej strony....rację przyznajesz drugiej. Dla mnie jest to cokolwiek niezrozumiałe, skoro samemu to przerabiałeś i faktycznie cię to koniec końców zmęczyło...

Ech, podejmuję rękawicę smile
Ok, niech ci będzie... Aczkolwiek nie pasuje mi, gdy zwracam się do konkretnej osoby smile
Trąci lekko lekceważeniem.
A duża czy wielka - jakież ma to znaczenie, na boga?
Cóż złego i poddającego w wątpliwość: przyklaskiwanie jednej wypowiedzi i popieranie ledwie fragmentu z innej - skrajnie odmiennej? Czyżby świadczyło o niezdecydowaniu? Czy - skoro wróg z przeciwnego obozu - należy wszystko negować? Czasem da się znaleźć u kogoś o odmiennych poglądach coś do zaakceptowania.
A co do "przerabiania"...
I owszem, przerabiałem. Ale - wbrew temu, co sugerujesz - nie było "zmęczenia". Zadziwię Cię (cię - wedle uznania) i zapewnię, że ten związek był barwny, ciekawy i całkiem udany. Przyczyną tego, iż jest przeszłością nie było znudzenie. I ręczę, nawet w takim związku - mając wyobraźnię, umiejętność rozmowy, otwarty umysł - można żyć razem i być szczęśliwym. Koledzy, koleżanki to tylko marne substytuty partnera... Ale to moje zdanie.
Wyrażamy tu tylko swoje opinie. Odmienne, ale to nie znaczy, ze należy w każdej formie się punktować, byleby być górą w sporze... Nie potrzebuję czepiać się pierdół, więc i ty odpuść dalsze - w moją stronę - wpisy.
Zapewne skrajnie odmienne zdania mamy ze względu na doświadczenia życiowe i wiek. Tego nie przeskoczymy...
Energię proponuję spożytkować na pomoc autorce, bo została w cieniu...

72

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..

A duża czy wielka - jakież ma to znaczenie, na boga?

Ekhm...dużą to może być litera po zmianie wielkości czcionki.

Ale - wbrew temu, co sugerujesz - nie było "zmęczenia"

Ja sugeruję? A kto na poprzedniej stronie pisał:

rzeczywiście kwestią czasu jest ...zmęczenie. Już to sam przerabiałem smile

Czy też podobnie jak przy "dwulicowości" miałeś na myśli zupełnie co innego i na dobrą sprawę, nie o tym mówiłeś? Odmienność zdań to jedno - szanuję ją, o ile prowadzi to do konstruktywnych wniosków. Jednak naprawdę nie potrafię dyskutować z ludźmi, którzy na dobrą sprawę rozmawiają sami ze sobą.

Koledzy, koleżanki to tylko marne substytuty partnera... Ale to moje zdanie.

Marne substytuty partnera? Chore porównanie, aby w ogóle patrzeć na kolegów i koleżanki w ten sposób. Koledzy i koleżanki, czy też przyjaciele i przyjaciółki nie są zamiennikiem partnera (pomijając jakieś chore, patologiczne układy). Trzeba mieć jednak jakąś hierarchię wartości prawidłową.

73

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..
yoghurt007 napisał/a:

...Trzeba mieć jednak jakąś hierarchię wartości prawidłową.

smile

74 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-05-25 13:08:15)

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..

Przecinki przecinkami ale sa granice. Wy sie o przecinki i gramatyke klocicie kiedy ten watek jest o zazdrosnej i niepewnej siebie kobiecie!

Skonczcie to, bo naprawde wasze zachowanie jest infantylne.

75

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..
kosmiczny nick napisał/a:

Koledzy, koleżanki to tylko marne substytuty partnera... .

Co?? podobnej "opinii" od dawna nie słyszałam. Skoro są to substytuty to jak mamy prawdziwego partnera to nie potrzebujemy innych osób - znajomych, przyjaciół itp.? Przecież w takim związku można się "zakisić". O czym ze sobą rozmawiacie, bo chyba nie da się przez kilka lat rozmawiać o swoich ulubionych filmach, pasjach (o ile można mieć w takim związku indywidualne pasje, no bo wszystko robicie wspólnie) oraz poglądach religijnych i politycznych.

76

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..

Co tu w ogóle za dyskusje się zrobiły.. To daleko do mojego wątku! Proszę o zablokowanie go.

77

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..

Ja wrócę do Twojego wątku, swego czasu w telefonie chłopaka zobaczyłam wiadomość od jego kumpla z którym podczas wymiany tych wiadomości na piwo się umawiał.
Fragment wiadomości od kolegi do mojego chłopaka brzmiał mniej więcej tak" to umówmy się w (nazwa pubu) a później idziemy na bułgarskie dziw.i wink ". Mimo ze po przeczytaniu tej wiadomości uznałam to za żart tego kumpla, to nie dawało mi to spokoju. Mimo, że wiedziałam ze mój facet taki nie jest to się nakręcałam.
Mój chłopak używa wulgaryzmów od czasu do  czasu bo według niego to jest "dosadne słownictwo", wie ze mi to przeszkadza, wiec przy mnie rzadko mu sie zdazy przeklnąć, ale już w tych wiadomościach widziałam ze takie wulgaryzmy były. No nie przyczepię sie nawet ja do tego, tak ze soba rozmawiaja i tyle ... Nie przyczepiłam sie nawet do komentarza mojego chłopaka, że wszystkie laski wyjechały z miasta i pubach sami faceci.
A uwierz mi, mam problem z tego typu rzeczami, z zaufaniem, zazdrością i wyjściami beze mnie ...

Wyluzuj, jesli nie trafiłaś na nic, co sugerowałoby,że jest inna kobieta  w jego życiu to wyluzuj, wiem co mówie i dobrze radze smile

78

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..
Zagubiona0019 napisał/a:

Co tu w ogóle za dyskusje się zrobiły.. To daleko do mojego wątku! Proszę o zablokowanie go.

Wcale nie, dyskusja toczy się na temat indywidualnosci w związku i ochronie swojej własnej prywatnosci, no ale skoro nie widzisz analogii...

79

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..
Pytajka napisał/a:

Ja wrócę do Twojego wątku, swego czasu w telefonie chłopaka zobaczyłam wiadomość od jego kumpla z którym podczas wymiany tych wiadomości na piwo się umawiał.
Fragment wiadomości od kolegi do mojego chłopaka brzmiał mniej więcej tak" to umówmy się w (nazwa pubu) a później idziemy na bułgarskie dziw.i wink ". Mimo ze po przeczytaniu tej wiadomości uznałam to za żart tego kumpla, to nie dawało mi to spokoju. Mimo, że wiedziałam ze mój facet taki nie jest to się nakręcałam.
Mój chłopak używa wulgaryzmów od czasu do  czasu bo według niego to jest "dosadne słownictwo", wie ze mi to przeszkadza, wiec przy mnie rzadko mu sie zdazy przeklnąć, ale już w tych wiadomościach widziałam ze takie wulgaryzmy były. No nie przyczepię sie nawet ja do tego, tak ze soba rozmawiaja i tyle ... Nie przyczepiłam sie nawet do komentarza mojego chłopaka, że wszystkie laski wyjechały z miasta i pubach sami faceci.
A uwierz mi, mam problem z tego typu rzeczami, z zaufaniem, zazdrością i wyjściami beze mnie ...

Wyluzuj, jesli nie trafiłaś na nic, co sugerowałoby,że jest inna kobieta  w jego życiu to wyluzuj, wiem co mówie i dobrze radze smile

Fajnych Twój facet ma kolegów... Jeśli nie będzie reagował na tego typu teksty (nie wiem być może reaguje ale jak większość facetów zakładam, że nie) to presja kolegów którzy przez lata mają wpływ na niego może być tak duża że kiedyś po wódce i wieczorze w pubie wybierze się z nimi na dziw*i. Nie mówię, że tak byc musi ale z kim przystajesz takim się stajesz. Aha, jest tu mnóstwo wątków w których kobiety nie miały przez lata pojęcia o tym, że są zdradzane. Ich mężowie/partnerzy kryli się z tym idealnie.

Za dużo zbiegów okoliczności powie ktoś? Oczywiście można nie poddawać się presji, można być sobą w idiotycznym towarzystwie. Tylko nasuwa mi się jedno pytanie:

Po co?

Skoro towarzystwo gada tylko o jednym to po co się w nim męczyć? Przecież się takim nie jest. No chyba, że się jest wtedy się facet nie męczy.

Aha, jeszcze jedno: nie radź. Nie ma ludzi którzy mogą radzić innym ludziom. Musieli by być w ich skórze. Nie są. Można wypowiadać swoje przemyślenia i opisywać przeżycia ale być święcie przekonanym do swoich rad być nie można.

80 Ostatnio edytowany przez Bastat (2012-06-17 00:02:42)

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..

Nie wyobrażam sobie związku w którym wszystko robi się razem.

Ja mam swoje koleżanki, z którymi mam swoje tematy. Żeby nie było wątpliwości o zakupach rozmawiałam ostatnio z rok temu. Najczęściej naszym tematem są membrany półprzepuszczalne, albo plazmidy do transformacji. Mojego mężczyznę nie za bardzo to interesuje, więc po co mam mu tym zawracać głowę. On nie ma pretensji, kiedy z nimi wychodzę bo mi ufa.

On też ma swoich kolegów z którymi ma swoje tematy rozmów, ostatnio jest to m.in. samobieżna wyrzutnia artyleryjska MLRS (nie jestem pewna czy to na pewno tak się nazywa, bo z kolei mnie to do końca nie interesuje). Nie mam problemu, kiedy on idzie z kolegami na piwo, mimo że nie wszystkich lubię.

Oboje mamy prawo do własnych znajomych i własnych zainteresowań. To, że wśród swoich mamy różny sposób wypowiadania się też jest normalne. W końcu człowiek nie jest bytem oddzielnym od wszystkiego i zawsze w pewien sposób dostosowuje się do środowiska w którym aktualnie przebywa. To właśnie ta różnorodność umacnia nasz związek i czyni go pełniejszym. Każde z nas wnosi doświadczenia i wiedzę zdobytą poza związkiem.

Nie widzę kompletnie niczego pociągającego w identyczności, a już na pewno nie w konieczności ciągłego sprawdzania co robi druga osoba. Dla mnie to było by nie do zniesienia, mimo że ni mam nic do ukrycia.

Droga autorko wątku jeżeli już widziałaś co pisał twój mężczyzna to zadaj sobie podstawowe pytanie: czy było tam cokolwiek co by wskazywało, że ma inną kobietę? Jeżeli pisał tylko o "cyckach" to nie sądzę, żeby był jakiś problem. Jesteś taka pewna, że ty nigdy z koleżankami nie omawiałaś atutów urody kolegi/aktora/muzyka ? I czy to znaczyło, że nie kochasz swojego mężczyzny, albo chcesz go zdradzić? Nie sądzę.

81

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..
Bastat napisał/a:

To, że wśród swoich mamy różny sposób wypowiadania się też jest normalne.

Co znaczy normalne? Wyjaśnij proszę. Czy normalnością nazywasz chodzenie w spodenkach odsłaniających pośladki i w bluzkach z mega dekoltem? To jest normalne? Bo większość tak robi? Czy normalnością jest krzyk w domu, picie wódki, palenie dwóch paczek fajek dziennie? Bo w wielu rodzinach tak jest. Czy wreszcie czy normalnością jest wkładanie w ludzkie umysły propagandy jak się zachowywać by byli normalni?

Czy to jest według Ciebie normalnością? Proszę, wyjaśnij.

82

Odp: Chłopak dziwnie się zachowuje..
krzysztof_ napisał/a:
Bastat napisał/a:

To, że wśród swoich mamy różny sposób wypowiadania się też jest normalne.

Co znaczy normalne? Wyjaśnij proszę. Czy normalnością nazywasz chodzenie w spodenkach odsłaniających pośladki i w bluzkach z mega dekoltem? To jest normalne? Bo większość tak robi? Czy normalnością jest krzyk w domu, picie wódki, palenie dwóch paczek fajek dziennie? Bo w wielu rodzinach tak jest. Czy wreszcie czy normalnością jest wkładanie w ludzkie umysły propagandy jak się zachowywać by byli normalni?

Czy to jest według Ciebie normalnością? Proszę, wyjaśnij.

Zgadzam się z Krzysztofem.
Nie ma wykładni "normalności". Tyle tych tzw. normalności ile osób chcących ją określić...
Jak dla mnie nie jest normalnością, ba! WRĘCZ NIENORMALNOŚCIĄ przybieranie innej osobowości zależnie od towarzystwa... Ale to temat wałkowany i raczej nie rokujący pozytywnie:)

Posty [ 66 do 83 z 83 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chłopak dziwnie się zachowuje..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026