Nieważne jakie my mamy zdanie - ważne jakie zdanie miała ona. Proste.
To że DLA CIEBIE coś jest niewystarczającym powodem, to nie znaczy że dla kogoś innego być WYSTARCZAJĄCE nie może. Też proste.
Wiesz co - walnę Ci prosto z mostu - Ty nie chcesz ani roztrząsnąć problemu, ani dowiedzieć się czy jakikolwiek problem w ogóle jest. Bo moze go wcale nie ma - taka prawda. Ty chcesz się nad sobą poużalać, bo jesteś sam, bo Ci źle, bo Cię męska duma boli. Jak Ci to pomoże wyjść na prostą - voila.
Zastanawiające jest że bardzo wybiórczo potraktowałeś nasze maile. Zadałyśmy sobie z Dziewczynami trochę trudu, poszło na to trochę czasu, pozadawałyśmy Ci trochę pytań - odpowiedziałeś tylko na te, na które Ci pasowało. Resztę olałeś. No dobra. Pominąłeś. Twoja wola - net jest wolny. Tylko że rozumiesz, że nikomu się nie musi chcieć? Tobie się nie musi chcieć odnosić do maili. Nam nie musi się chcieć czytać w kółko tego samego - i podejrzewam że stąd cisza tu jak makiem zasiał, a Twojej exowej moze się nie chcieć z Tobą być.
Każdy jest inny i inaczej do życia podchodzi. To jak podchodzisz Ty - jest dobre dla Ciebie, wcale nie musi być dla kogoś innego. I vice versa.
Powodzenia Ci życzę, mam nadzieję że uporasz się z przeszłością jak najszybciej bo szkoda czasu na jej roztrząsanie, jeśli nie ma wplywu na teraźniejszość. Pozdrawiam.