netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

297 odpowiedzi39 636 wyświetleńzałożony przez marilyn86, 04.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 298 ]

196 Ostatnio edytowany przez Mon_ka (2012-02-13 23:26:15)

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Martyna777 napisał/a:
Mon_ka napisał/a:

Wiem wiem ,ze to może śmierdzieć desperacją ale ja jestem czasem straszną sierotą sad Nie lubię wychodzić sama .. i boję się że na siłowni bd się bardziej stresować niż miło spędzać czas. Ja nawet na zakupy nie lubię sama chodzić sad

Chciałabym nie być taka nieśmiałą ale nie wiem jak to zmienić ;/

Rozumiem nie chęć do samotnych imprez, bo można się obawiać, że Cię ktoś pobije czy zgwałci, ale na siłowni czy na fitnessie? Kto ma Ci zrobić krzywdę??

Mon_ka nie obraź się ale to co napisałaś, to już jest żałosne, nie pójdę sama, bo co ukradną Cię??

PS. Już wiem dlaczego nie podobało Ci się na studiach, myślę, że na innych nie będzie lepiej hmm z takim podejściem masz "fancuskie" szanse na to, iż na nowych studiach będzie lepiej

Nie myślę ,że mi ktoś zrobi krzywdę tylko po prostu się wstydzę .

Tzn sądzisz ,że dlaczego mi się nie podobało na studiach ?

PS. Nie obrażam się w sumie chyba tego mi było trzeba bo jak tak siebie czytam to to serio jest żałosne hmm

197 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2012-02-13 23:39:10)

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Mon_ka napisał/a:
Martyna777 napisał/a:
Mon_ka napisał/a:

Wiem wiem ,ze to może śmierdzieć desperacją ale ja jestem czasem straszną sierotą sad Nie lubię wychodzić sama .. i boję się że na siłowni bd się bardziej stresować niż miło spędzać czas. Ja nawet na zakupy nie lubię sama chodzić sad

Chciałabym nie być taka nieśmiałą ale nie wiem jak to zmienić ;/

Rozumiem nie chęć do samotnych imprez, bo można się obawiać, że Cię ktoś pobije czy zgwałci, ale na siłowni czy na fitnessie? Kto ma Ci zrobić krzywdę??

Mon_ka nie obraź się ale to co napisałaś, to już jest żałosne, nie pójdę sama, bo co ukradną Cię??

PS. Już wiem dlaczego nie podobało Ci się na studiach, myślę, że na innych nie będzie lepiej hmm z takim podejściem masz "fancuskie" szanse na to, iż na nowych studiach będzie lepiej

Nie myślę ,że mi ktoś zrobi krzywdę tylko po prostu się wstydzę .

Tzn sądzisz ,że dlaczego mi się nie podobało na studiach ?

PS. Nie obrażam się w sumie chyba tego mi było trzeba bo jak tak siebie czytam to to serio jest żałosne hmm

Oczywiście, że tak wink jeśli się wszystkiego wstydzisz to jak masz poznawać ludzi, studia to czas wielkiej otwartości, ja zagaduję do kogoś nie znając jego imienia, wiem że np. mamy ten sam przedmiot do zdania to mamy ten sam problem wink

A może Ty czujesz się nieatrakcyjna, że się tak wstydzisz?? Czego się wstydzisz?

198

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Martyna777 napisał/a:

Oczywiście, że tak wink jeśli się wszystkiego wstydzisz to jak masz poznawać ludzi, studia to czas wielkiej otwartości, ja zagaduję do kogoś nie znając jego imienia, wiem że np. mamy ten sam przedmiot do zdania to mamy ten sam problem wink

A może Ty czujesz się nieatrakcyjna, że się tak wstydzisz?? Czego się wstydzisz?

Ciężko mi nawet powiedzieć czego. Boje się ,że ludzie mnie oceniają nie wiem ,ze coś źle powiem ,ze sobie nie poradzę, wygłupie się sama nie wiem . Można powiedzieć ,że czuje się nieatrakcyjna .Nigdy nie wyglądam tak jakbym chciała zawsze coś jest nie tak i strasznie mnie to wkurza hmm

199

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Mam wrażenie że jesteś rozkapryszonym dzieckiem, tak dzieckie, które tupnie nóżką i chce, ale w życiu tak nie ma tongue

200 Ostatnio edytowany przez upadły anioł 17 (2012-02-14 00:51:48)

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

towarzyski? bo sama na parkiecie nie czuje sie pewnie, ja "umiem tańczyć" jak mnie facet dobrze, odpowiednio prowadzi. jak mam sama sie ruszac to stoje jak kolek. a bardzo bym chciala...

Mon_ka napisał/a:

Ciężko mi nawet powiedzieć czego. Boje się ,że ludzie mnie oceniają nie wiem ,ze coś źle powiem ,ze sobie nie poradzę, wygłupie się sama nie wiem . Można powiedzieć ,że czuje się nieatrakcyjna .Nigdy nie wyglądam tak jakbym chciała zawsze coś jest nie tak i strasznie mnie to wkurza hmm

doskonale Cię rozumiem mam tak samo

201

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
upadły anioł 17 napisał/a:

towarzyski? bo sama na parkiecie nie czuje sie pewnie, ja "umiem tańczyć" jak mnie facet dobrze, odpowiednio prowadzi. jak mam sama sie ruszac to stoje jak kolek. a bardzo bym chciala...

Mon_ka napisał/a:

Ciężko mi nawet powiedzieć czego. Boje się ,że ludzie mnie oceniają nie wiem ,ze coś źle powiem ,ze sobie nie poradzę, wygłupie się sama nie wiem . Można powiedzieć ,że czuje się nieatrakcyjna .Nigdy nie wyglądam tak jakbym chciała zawsze coś jest nie tak i strasznie mnie to wkurza hmm

doskonale Cię rozumiem mam tak samo

ja chcę to zmienić ale nie wiem jak od czego zacząć wiem ze moje lęki są irracjonalne ale co  mam zrobić nagle powiem sobie ok od dzisiaj bd pewna siebie .. to nie działa sad

202

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Mon_ka napisał/a:
upadły anioł 17 napisał/a:

towarzyski? bo sama na parkiecie nie czuje sie pewnie, ja "umiem tańczyć" jak mnie facet dobrze, odpowiednio prowadzi. jak mam sama sie ruszac to stoje jak kolek. a bardzo bym chciala...

Mon_ka napisał/a:

Ciężko mi nawet powiedzieć czego. Boje się ,że ludzie mnie oceniają nie wiem ,ze coś źle powiem ,ze sobie nie poradzę, wygłupie się sama nie wiem . Można powiedzieć ,że czuje się nieatrakcyjna .Nigdy nie wyglądam tak jakbym chciała zawsze coś jest nie tak i strasznie mnie to wkurza hmm

doskonale Cię rozumiem mam tak samo

ja chcę to zmienić ale nie wiem jak od czego zacząć wiem ze moje lęki są irracjonalne ale co  mam zrobić nagle powiem sobie ok od dzisiaj bd pewna siebie .. to nie działa sad

Mon_ka idź do psychologa, bo będzie to równia pochyła w dół.

Upadły aniele Ty masz 17 lat??
Dziewczyny, może spróbujcie porozmawiać w netkafejkach z rówieśniczkami, bo szukacie koleżanki, bo w tej chwili mam wrażnie, że albo obie kwalifikujecie się na terapie, albo obie przesadzacie.

203

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
upadły anioł 17 napisał/a:

towarzyski? bo sama na parkiecie nie czuje sie pewnie, ja "umiem tańczyć" jak mnie facet dobrze, odpowiednio prowadzi. jak mam sama sie ruszac to stoje jak kolek. a bardzo bym chciala...

Mon_ka napisał/a:

Ciężko mi nawet powiedzieć czego. Boje się ,że ludzie mnie oceniają nie wiem ,ze coś źle powiem ,ze sobie nie poradzę, wygłupie się sama nie wiem . Można powiedzieć ,że czuje się nieatrakcyjna .Nigdy nie wyglądam tak jakbym chciała zawsze coś jest nie tak i strasznie mnie to wkurza hmm

doskonale Cię rozumiem mam tak samo

W takim razie polecam nie coś towarzyskiego, ale taniec, który na pewno podniesie Wam samoocenę i postawę smile Chociażby naukę dancehall, albo- co bardzo polecam- hip hop heels- hip hop na szpilkach smile Wbrew pozorom nóg się nie połamie na poziomie początkującym, za to nauczy pięknie chodzić, zachować śliczną, pewną siebie postawę i podniesie samoocenę smile

Bo za nisko się oceniacie, dlatego się boicie. Boicie, że za wszystko,co będziecie robić ktoś Was będzie ostro krytykował. Dobra wiadomość: większość ludzi wcale nie jest taka. Nawet gdyby ktoś tam zwrócił uwagę na jakiś błędzik, to co z tego? To, jak Wy się czujecie zależy tylko i wyłącznie od Was samych i nie pozwólcie, żeby Wasze samopoczucie było uzależnione od aprobaty jakiejś tam osoby, która w 90% nie zwróci uwagi na to,co Wy nazywacie "błędami" smile

Owszem, istnieją ludzie chcący się podbudować na innych, żałośni, lub zgorzkniali, mający pretensje do całego świata, ale świat nie składa się tylko z nich smile Są też fajni, kolorowi, ciekawi ludzie, których warto poznawać, warto się z nimi zadawać, bo coś wnoszą nam do życia smile No i może czas przestać aż tak bardzo skupiać się na sobie, skoro to daje małe efekty, a zacząć zwracać uwagę na otoczenie, zainteresować się światem i czerpać z niego pełnymi garściami? Po pewnym czasie same zauważycie, ze fajnie jest szukać pozytywów nie tylko w sobie, ale przede wszystkim w codzienności smile

204

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Cześć dziewczyny, jestem nowa w tym wątku. Dzięki Catwoman. Właśnie jestem na zakręcie...a może wychodzę właśnie na prostą...pozbyłam się z mojego życia człowieka,który całe życie niszczył wszystkich dookoła ale ze mną mu nie wyszło, chociaż było blisko. Nieważne-on jest naprawdę niebezpieczny ale nie ma go już w moim życiu i nie będzie.
Teraz mam zamiar korzystać z życia, znowu gdzieś pojechać, zobaczyć nowe miejsca-zainwestować w siebie i nie podporządkowywać swojego życia i szczęścia temu czy będę z kimś. Może kiedyś ktoś odpowiedni stanie na mojej drodze...
Jest może na tym wątku ktoś z podkarpacia? bo mam wrażenie,że z tego regionu jest nas niewiele, więcej z centralnej Polski.

205

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Martyna777 napisał/a:
Mon_ka napisał/a:
upadły anioł 17 napisał/a:

towarzyski? bo sama na parkiecie nie czuje sie pewnie, ja "umiem tańczyć" jak mnie facet dobrze, odpowiednio prowadzi. jak mam sama sie ruszac to stoje jak kolek. a bardzo bym chciala...

doskonale Cię rozumiem mam tak samo

ja chcę to zmienić ale nie wiem jak od czego zacząć wiem ze moje lęki są irracjonalne ale co  mam zrobić nagle powiem sobie ok od dzisiaj bd pewna siebie .. to nie działa sad

Mon_ka idź do psychologa, bo będzie to równia pochyła w dół.

Upadły aniele Ty masz 17 lat??
Dziewczyny, może spróbujcie porozmawiać w netkafejkach z rówieśniczkami, bo szukacie koleżanki, bo w tej chwili mam wrażnie, że albo obie kwalifikujecie się na terapie, albo obie przesadzacie.

Ale ja nie szukam internetowych przyjaciół . Normalnie zawsze miałam jakiś znajomych a teraz czuję ,że jestem w kompletnej dupie życiowej . 
Muszę się chyba z tym pogodzić ,że przynajmniej do października moje życie będzie tak wyglądało i tyle .

206

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

nie mam 17 lat tylko 22. poprostu lubię ten numer.
nie tyle, że szukam koleżanki co wsparcia (a na terapię to zdecydowanie powinnam iść, ale nie jestem gotowa jeszcze). wprawdzie nie opisywałam tu mojej historii ale w skrócie możesz przeczytać tu: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=921211#p921211
wtedy może lepiej zrozumiesz w czym problem.

207

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
upadły anioł 17 napisał/a:

nie mam 17 lat tylko 22. poprostu lubię ten numer.
nie tyle, że szukam koleżanki co wsparcia (a na terapię to zdecydowanie powinnam iść, ale nie jestem gotowa jeszcze). wprawdzie nie opisywałam tu mojej historii ale w skrócie możesz przeczytać tu: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=921211#p921211
wtedy może lepiej zrozumiesz w czym problem.

Przeczytałam Twoją historie i bardzo mnie wzruszyła . Aż mi wstyd ,że ja narzekam moje problemy są niczym przy tym piekle które Ty przeżyłaś a ja myślałam że to co przytrafiło się mnie jest straszne hmm

208

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Rozumiem o co wam chodzi, chcecie być naturalne, otwarte do ludzi ale jesteście nieśmiałe, nie potraficie się przełamać, boicie się że źle wypadniecie, ktoś o was źle pomyśli.

Po pierwszę musisz zrozumieć, że nic się nie stanie jak jedna osoba źle o Ciebie pomysli czy Cie nie polubi, nie da się zrobić tak aby być lubianym przez wszystkich.

A po drugie "ćwiczenie czyni mistrza", chowając głowe w piasek zawsze będziecie nieśmiałe, tym częściej będziesz wychodzić do ludzi, próbować zagadywać tym ta niesmiałość będzie powoli znikać.

A co do siłowni, jak nie spróbujesz to się nie dowiesz..

209

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Hej wszystkim:) Widzę ze nie ja jedna zamiaruje cos zrobic ze swoim zyciem;P Marlyn86, widze miedzy nami duze podbienstwo:) ja tez jakis czas rozstalam sie z chlopakiem, bylismy prawie zareczeni, i wszytsko co robilam, to jakby dla niego, nic dla siebie. Po tym jak sie rozeszlismy poupadlam na zdrowiu psychicznym, bo on byl jakby motorem moich wszytskich dzialan. Dla niego sie przeprowadzilam,znalazlam prace i mieszkanie, ale teraz tak mysle i widze ze nie bylo w tym nic dla mnie. Wygladalo to jakbym chciala mu pokazac ze umiec zyc ale tak naprawde nie umialam. Kiedy mnie zostawil,caly moj zapal legl. Nie mialam juz dla kogo sie poswiecac, dla siebie nic mi sie tym bardziej nie chcialo robic:p Tez przeprowadzilam sie do malej miejscowosci gdzie nie mam zadnych perspektyw na zycie i to takze mnie przytloczylo. Stanelam w miejscu, nie wiem co robic, boje sie swoich decyzji. Boje sie bo moje wczesniejsze decyzje okazaly sie nietrafne, tak wiec tkwie w takim letargu. ciagle mysle co w sobie zmienic, co zmienic w swoim zyciu, ale konczy sie na mysleniu i wynajdywaniu przeszkod i glownie minusow. I znow jestem w punkcie wyjscia.Tak jak i Ty Marlyn89 nie potrafie sie cieszyc z tego co mam:Pmam takze niewielu znajomych i niskie poczucie wlasnej wartosci. Mysle ze wynika to glownie z braku akceptacji przez rodzicow i rowiesnikow w dziecinstwie. Poza tym nikt mnie nigdy nie chwalil, zawsze slyszlam to co ze robie wiec brak mi pewnosci siebie.Tez nie potrafie docenic plusow, uwazam ze inny maja lepiej i swoje szczescie uzalezniam od obecnosci faceta.Bylam szczesliwa gdy bylam z swoim ex,bo on byl moim motorem dzialan.Teraz nie mam takiego motoru i chyba szukam na sile..:P a przeciez nie tak to ma wygladac. Nie jestem gotowa na zwiazek, kazdego kogo poznalam po rozstaniu porownywalam z ex i bylo rozczarowanie:( Chce sie teraz usamodzielnic, byc niezalezna od kogokolwiek zwlaszcza facetow, nie chce popelniac tego bledu i ulokowywac swoich wszytskich ambicji, celow i wlasnego szczescia w drugiej osobie. Naprawde,ale zabilam sama siebie:(( wspominam dawna siebie, kiedy wszystko szlo jak z platka, zycie bylo latwiejsze i prostsze. Chce znow byc taka. Wiem ze mam pod gorke bo jestem sama, zdana na siebie. Nikt mi nie pomaga i to mnie mega doluje. Czuje ze moge nie dac rady, upasc. Ostatnio narobilam pare bledow w zyciu, popsulam pare relacji, sprawilam ze zaistnialy sytuacje ktore nie powinny miec miejsca. Zaluje tego i choc po czesci udalo mi sie je naprawic to ciagle zycie przeszloscia. Nie potrafie zapomniec. To moj glowny problem-zyje wspomnieniami. Nie skupiam sie na przyszlosci. bo widze ja w czarnych barwach. Troche juz przezylam i nie chce znow wpadac w jakies mentalne bagno. Wiem ze cale zycie przede mna i jeszcze nie raz przyjdzie mi stanac twarza w twarz z przeciwnosciami:P odwlekam to jak moge ale ile mozna tak trwac? w takiej stagancji. Czuje ze mam wielki problem i to glownie ze soba. Obarczam wina swiat ale to we mnie jest szkopul.Jak sie od tego uwolnic? Jak zapomniec? Jak nie zyc przeszloscia?W nocy nie moge spac bo rozmyslam co zrobilam w zyciu dobrze a co zle. Brakuje mi wsparcia zwlasza od najbliszych:(( nie mam tego,a momentami mi nawet utrudniaja. Musze podejmowac pochopne decyzje pod presja:P nie chce tego. Przesladuje mnie wizja mojego ex z nowa panna, jak sie ze mnie nasmiewaja. On jest swinia w dodatku zaklamana i ja w glowie mam tysiace sceniariuszy jak to obmawia mnie przed naszymi znajomymi, jego rodzina. W myslach widze jak sie smieja ze mnie i maja za gorsza. Nie wiem czemu ale czuje sie gorsza i zawsze sie czulam. Nie moge sie pozbyc tego uczucia,przeciez jestem cos warta. Pomozcie bo nie wiem w co rece wlozyc i jak to wszystko rozplanowac zeby w koncu to zmienic,swoje nastawienie do zycia, siebie, przyszlosci i przeszlosci.

210

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

nie chodziło mi o bicie się kto ma gorzej. tylko mam nerwice jak słyszę "przesadzasz". bo ludzie mówią to nie wiedząc przez co przeszłam. jak ktoś chce moge wysłać całą historie, ale nie wiem czy jest wiele ludzi którzy ją przeczytają bo jest dość ciężka. choć nie twierdzę że najgorsza. zresztą słowo "najgorsza" traktuje indywidualnie. to co ja moge uwazac za najgorsze moze dla innnych być drobnostką i vice versa.
nie mam dziś humoru.

211

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Buska, chciałabym Ci coś poradzić, ale powiem szczerze zeszło ze mnie powietrze...Wiedziałam, że nie da się ot tak w parę tygodni zmienić swojego życia, nastawienia do niego, ale widzę, że będzie dużo ciężej niż myślałam...Mówisz, że nie możesz liczyć na niczyje wsparcie...Ja mam to szczęście, że mam bliskie osoby, które mi pomagają, choć sama nie wiem czemu...Ale dobrze, że podzieliłaś się swoimi myślami tutaj. Możemy się razem wspierać i dopingować siebie nawzajem smile Mam tak jak Ty - wciąż wyrzucam sobie błędy przeszłości, żyję wspomnieniami, a przyszłość widzę przeważnie w czarnych barwach...ale nie musi tak być. To jest niestety prawda, że to jak widzimy naszą rzeczywistość czy naszą przyszłość wpływa na nasze życie...Wystarczy zmienić myślenie...Przekonałam się o tym, ale wiem jak trudno to wykonać...Trzeba próbować...Napisałaś, że kiedyś byłaś inna...więc może w tym jednym przypadku wracaj do tamtych chwil, przypominaj sobie siebie silną, kiedy życie było prostsze i tak długo o tym myśl, aż poczujesz, że z całej siły, z całym przekonaniem, chcesz do tego wrócić, że chcesz o to zawalczyć...
A co do rozmyślania o byłym i jego nowej dziewczynie...Nie katuj się dziewczyno!!! smile Prawdą jest to, że to my wybieramy swoje myśli, które decydują o naszym samopoczuciu...Tak się stało, że w moim ostatnim związku to ja byłam okropna (choć mam parę rzeczy na swoje usprawiedliwienie smile i pewnie mojemu byłemu jest teraz dużo lepiej z nową dziewczyną...Bolało mnie to, że pewnie będę jego najgorszym wspomnieniem...że pewnie myśli sobie z ulgą, że dzięki niej uwolnił się ode mnie...Ale sama popatrz: po pierwsze - nie wiesz tak naprawdę co myśli, co robi, co mówi Twój były, to jest tylko Twoja WYOBRAŹNIA!!! Więc po co się katujesz? smile Po drugie - nie masz na to wpływu - było, minęło i nie wróci smile Nic już nie możesz zrobić, choćbyś nie wiem jak rozmyślała...A po trzecie - skoro te scenariusze Cię ranią, to po prostu ich nie pisz, bo to niczego nie zmienia! Nie zmienia Twojej sytuacji, ani jego, wszystko zostaje po staremu tylko Ty wpędzasz się w doły!!! To niesamowite jak nasze myśli potrafią wpływać na nasze życie, a to są tylko myśli...Tylko albo aż...Bo negatywne niszczą nasze życie, osłabiają nas, a pozytywne mobilizują nas do działania, do zmian na lepsze, do osiągania czego tylko chcemy...Trzeba nauczyć się pozytywnie myśleć, a podobno jest to możliwe smile Tylko trzeba na to czasu...Wierzę, że nam się to uda smile Także głowa do góry smile
P.S. Już nie jesteś sama ze swoim problemem - w końcu to grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie smile

212

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Marlyn86 masz całkowitą rację sama sobie wymyślam scenariusze i się nimi gnębię. W myślach widzę jak mój były i jego nowa panna śmieją się ze mnie i obrabiają mi tyłek:P widzę jak ex obmawia mnie przed swoimi znajomymi podając jak najgorsze argumenty na mój temat chcąc się samemu wybielić i przedstawić w najprostszy sposób czemu nie jesteśmy razem. Ze np ''jestem poj**bana":PP on ma duży wpływ na ludzi i boje się ze mogą mu uwierzyć słuchając jego opowiadań. Nie chce mi się udowadniać każdemu ze taka nie jestem. To nie ma sensu. Prawdę mówiąc to on zabrał mi cześć siebie, ta pewność właśnie. Czuje ze mam zadrę w sercu jak i w psychice.:P Będę się starała ja wyrzucić, usunac z życia, bo chce być taka jak dawniej: wesoła, pewna siebie, otwarta. Wiele osób mnie zraniło i trochę się zamknęłam w sobie, stałam sie nieufna i opryskliwa wręcz. Może to taki system obronny, bo boje się znów zostać zraniona ale chyba nie na tym polega życie. Z jednej strony chce wszystkim mówić o tym co mnie boli w środku, a z drugiej strony stawiam mur miedzy sobą a innymi bo ilekolwiek znalazłam osobę przed która się otworzyłam, ta okazywała się fałszywym przyjacielem. Mam teraz pewna awersje i jestem niezdecydowana. Chce się wygadać ale z drugiej strony się boje. Boje się odrzucenia, fałszu, dwulicowości. Musze to wszystko wypośrodkować i znaleźć punkt oparcia. I najważniejsze nie żyć przeszłością bo ciągnę ten ogon w nieskończoność. Marlyn86 masz 100% racje, sama się katuje, za dużo myślę i wyobrażam sobie ale to nic nie zmieni. Nie mogę myśleć o tym palancie i niej, bo to dzieci jeszcze. Sa młodsi ode mnie,obydwoje. Wkurzają mnie ich aluzje na fejsie czy nk. Robia wielkie przedstawienie, szopkę, gwiazdorzą ze swoim związkiem aż rzygać się chce:PP Nie wiem czy chcą mnie sprowokować, ale jeśli się dam, wyjdę na idiotkę i histeryczkę. Z drugiej strony mam ochotę dać im po pyskach, bo zwyczajnie nie dam sobą pomiatać:D ktoś mi doradził, ''śmiej się im w twarz, pokaz na co Cie stać, nie musisz udowadniać innym ze umiesz żyć, pokaz sobie ze nie musisz udawać''. Zaintrygowało mnie to:) Przyjdzie ten dzień, że wstanę z łóżka i poczuje, że to dziś i ze wszystko zostawiam za sobą.Wierze w to:)) Marlyn86 a Ty jak dajesz radę?:) Może masz jakieś sposoby?

213

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

A ja bym  chciała napomknąć na temat psychologa . Chodzi o to czy ktoś kto uczęszczał mógłby powiedzieć jak takie wizyty wyglądają itp ? Stwierdziłam ,że sama się z moimi problemami nie uporam, a chciałabym wiedzieć co je spowodowało . I tu takie pytanie czy psycholog wytłumaczy mi dlaczego jest ze mną tak jak jest ?

214

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Mon_ka napisał/a:

A ja bym  chciała napomknąć na temat psychologa . Chodzi o to czy ktoś kto uczęszczał mógłby powiedzieć jak takie wizyty wyglądają itp ? Stwierdziłam ,że sama się z moimi problemami nie uporam, a chciałabym wiedzieć co je spowodowało . I tu takie pytanie czy psycholog wytłumaczy mi dlaczego jest ze mną tak jak jest ?

Pierwsze spotkanie u psychologa wygląda tak, że opowiada się o sobie, o swoich problemach, o tym dlaczego się przyszło, ogólnie nic strasznego, smile później są testy jakieś 1000 pytań mniej więcej 2 spotaknia smile potem przedstawia się relacje w całym swoim życiu z rodzina, bliskimi, w szkole wink (zazwyczaj 1 -2 spotkania) smile. Później psycholog postawi diagnozę a natępnie zaproponuje Ci terapię smile

215

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Buska napisał/a:

Marlyn86 masz całkowitą rację sama sobie wymyślam scenariusze i się nimi gnębię. W myślach widzę jak mój były i jego nowa panna śmieją się ze mnie i obrabiają mi tyłek:P widzę jak ex obmawia mnie przed swoimi znajomymi podając jak najgorsze argumenty na mój temat chcąc się samemu wybielić i przedstawić w najprostszy sposób czemu nie jesteśmy razem. Ze np ''jestem poj**bana":PP on ma duży wpływ na ludzi i boje się ze mogą mu uwierzyć słuchając jego opowiadań. Nie chce mi się udowadniać każdemu ze taka nie jestem. To nie ma sensu. Prawdę mówiąc to on zabrał mi cześć siebie, ta pewność właśnie. Czuje ze mam zadrę w sercu jak i w psychice.:P Będę się starała ja wyrzucić, usunac z życia, bo chce być taka jak dawniej: wesoła, pewna siebie, otwarta. Wiele osób mnie zraniło i trochę się zamknęłam w sobie, stałam sie nieufna i opryskliwa wręcz. Może to taki system obronny, bo boje się znów zostać zraniona ale chyba nie na tym polega życie. Z jednej strony chce wszystkim mówić o tym co mnie boli w środku, a z drugiej strony stawiam mur miedzy sobą a innymi bo ilekolwiek znalazłam osobę przed która się otworzyłam, ta okazywała się fałszywym przyjacielem. Mam teraz pewna awersje i jestem niezdecydowana. Chce się wygadać ale z drugiej strony się boje. Boje się odrzucenia, fałszu, dwulicowości. Musze to wszystko wypośrodkować i znaleźć punkt oparcia. I najważniejsze nie żyć przeszłością bo ciągnę ten ogon w nieskończoność. Marlyn86 masz 100% racje, sama się katuje, za dużo myślę i wyobrażam sobie ale to nic nie zmieni. Nie mogę myśleć o tym palancie i niej, bo to dzieci jeszcze. Sa młodsi ode mnie,obydwoje. Wkurzają mnie ich aluzje na fejsie czy nk. Robia wielkie przedstawienie, szopkę, gwiazdorzą ze swoim związkiem aż rzygać się chce:PP Nie wiem czy chcą mnie sprowokować, ale jeśli się dam, wyjdę na idiotkę i histeryczkę. Z drugiej strony mam ochotę dać im po pyskach, bo zwyczajnie nie dam sobą pomiatać:D ktoś mi doradził, ''śmiej się im w twarz, pokaz na co Cie stać, nie musisz udowadniać innym ze umiesz żyć, pokaz sobie ze nie musisz udawać''. Zaintrygowało mnie to:) Przyjdzie ten dzień, że wstanę z łóżka i poczuje, że to dziś i ze wszystko zostawiam za sobą.Wierze w to:)) Marlyn86 a Ty jak dajesz radę?:) Może masz jakieś sposoby?

Buska proponuję Ci odciąć się na razie od fejsa czy nk. Przecież jak tam wchodzisz i widzisz np. ich wspólne zdjęcia to to Cie rani, sprawia przykrość...Bez sensu...Ja postanowiłam się odciąć...Przez parę miesięcy nie będę wchodziła na swój profil, bo wiem, że jeśli coś tam zobaczę, to będę cierpieć i się denerwować...Wejdę gdy będę się czuła gotowa...Dla mnie to akurat nie jest wielki problem, bo nie jestem zbyt aktywna na tych portalach...Żeby zapomnieć o przeszłości trzeba kategorycznie zerwać kontakt z nią. Oczywiście wiadomo, że zostają wspomnienia, analizowanie dlaczego było tak a nie inaczej albo co poszło źle...Pewnie przez jakiś czas tak będzie, ale jeśli będziesz ciągle obserwowała swojego byłego, żyła jego życiem, to nigdy się nie uwolnisz...Nie dawaj mu tej satysfakcji...Pewnie on nie wie co się dzieje u Ciebie to Ty nie bądź ciekawa co się dzieje u niego...Poza tym za każdym razem, gdy coś Ci się przypomni z przeszłości, nie wgłębiaj się w to. Pozwól, żeby te myśli swobodnie sobie odpłynęły i powiedz sobie, że to już przeszłość. Rozmyślanie o niej nic nie da, a jeszcze masz przed sobą przyszłość, o która powinnaś zadbać. Mnie też dopadają myśli o moim byłym, o jego nowej dziewczynie,  o naszym związku, ale tłumaczę sobie, że mam teraz ważniejsze  sprawy na głowie smile Chcę zrobić wszystko, żeby resztę życia przeżyć szczęśliwie smile Pewnie pomyślisz, że łatwo się mówi...Ja doskonale wiem, że łatwiej tak mówić niż wykonać, ale trzeba próbować smile W końcu się uda smile

216 Ostatnio edytowany przez upadły anioł 17 (2012-02-17 00:54:21)

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

marilyn86
zgadzam się z Twoim powyższym postem.
Buska
naprawde nie ma po co sie dołować, i tak niczego już nie zmienisz, stało się i się nie odstanie, trzeba iść do przodu z podniesioną głową. Jak będziesz ciągle myśleć i się zadręczać, dasz im satysfakcję, a przecież Ty jesteś wyjątkowa i to on może żałować, że wolał inną. Niech widzi co stracił. Poza tym podobno złość piękności szkodzi smile głowa do góry i do przodu smile Faceci ponoć nie lubią smutasów, więc może ominąć Cię ciekawa znajomość. Podobno najlepszym lekarstwem na złamane serce jest nowa miłość, więc nie rozpamiętuj go, nie warto marnować życia i zamykać się na innych. Wierzę w Ciebie big_smile dasz radę big_smile

217

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Buska napisał/a:

. Nie mogę myśleć o tym palancie i niej, bo to dzieci jeszcze. Sa młodsi ode mnie,obydwoje. Wkurzają mnie ich aluzje na fejsie czy nk. Robia wielkie przedstawienie, szopkę, gwiazdorzą ze swoim związkiem aż rzygać się chce:PP Nie wiem czy chcą mnie sprowokować, ale jeśli się dam, wyjdę na idiotkę i histeryczkę. Z drugiej strony mam ochotę dać im po pyskach, bo zwyczajnie nie dam sobą pomiatać:D ktoś mi doradził, ''śmiej się im w twarz, pokaz na co Cie stać, nie musisz udowadniać innym ze umiesz żyć, pokaz sobie ze nie musisz udawać''. Zaintrygowało mnie to:) Przyjdzie ten dzień, że wstanę z łóżka i poczuje, że to dziś i ze wszystko zostawiam za sobą.Wierze w to:)) Marlyn86 a Ty jak dajesz radę?:) Może masz jakieś sposoby?

Jak czytam te słowa, to zastanawiam się ile Ty masz lat??
Czy dorosła kobieta przejmuje sie tym co ktoś napisał na fb?
Kojarzy mi sie to z pustymi blond panienkami od Ewy Drzyzgi, które mówią " jestem piękna no i no fajna jestem, szukam faceta z kasą bo mi się nie chce pracować" tongue Nie obraź się ale takie odniosłam wrażenie smile Dziewczyno wyjdź z tego cyrku! Czy brak związku przez pół roku to tragednia? Czy od tego się umiara?
Wake up!!

Zacznij żyć, wiem pasje głupie, już w tym wątku jest pani która twierdzi, że jest zwykła dzieczyna i nie ma pasji wink, dlatego może zaintersuj się czymś, idź do biblioteki wypożycz sobie jakąś fajną przygodową książkę albo kryminał, może być cokolwiek nawet romansidło byle dobre pani Monika Szwaja pisze książki osadzone w polskich realiach wink jakie są książki pani Grocholi to chyba wie każdy, ale są ich zwolennicy i przeciwnicy wink
Dlaczego polecam książki? Bo pozwalają odpocząć w spokoju, kiedy je czytasz wyobrażasz sobie coś sama, a nie piękną aktorkę poprawioną komputerowo smile
Czasem na takie trudne chwile pomagają książki z dzieciństwa np Tajemniczy ogód, Mała księżniczka, czy Dzieci z Bullerbyn, przez chwilę poczujesz się małą dziewczynką która jak wiadomo cieszy się słońcem i nie szuka faceta smile

218

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
nadzieja82 napisał/a:

Cześć dziewczyny, jestem nowa w tym wątku. Dzięki Catwoman. Właśnie jestem na zakręcie...a może wychodzę właśnie na prostą...pozbyłam się z mojego życia człowieka,który całe życie niszczył wszystkich dookoła ale ze mną mu nie wyszło, chociaż było blisko. Nieważne-on jest naprawdę niebezpieczny ale nie ma go już w moim życiu i nie będzie.
Teraz mam zamiar korzystać z życia, znowu gdzieś pojechać, zobaczyć nowe miejsca-zainwestować w siebie i nie podporządkowywać swojego życia i szczęścia temu czy będę z kimś. Może kiedyś ktoś odpowiedni stanie na mojej drodze...
Jest może na tym wątku ktoś z podkarpacia? bo mam wrażenie,że z tego regionu jest nas niewiele, więcej z centralnej Polski.

Kochana jesteś jedyna, która na podkarpanicu ma internet tongue Jak mieszkasz blisko małopolski to ktoś się znadziej big_smile

Jak już gdzieś pojedziesz to może napiszesz gdzie byłaś i jak było tongue

PS. Czasem warto wymienić kilka zdań z kimś z całkiem innego regionu, podkarpacie słynie konserwatyzm, więc nie wiem czy to coś wspaniałego dla młodej kobiety wink

219

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Cześć Dziewczyny! Właśnie wróciłam z kina. Byłam na "I że Cię nie opuszczę". Polecam smile Bardzo ładny film :)Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam kino:) Po każdym filmie czuję się jakbym była jedną z głównych bohaterek :)Strasznie się wczuwam :)Piszę o tym, bo fajnie się czuję po takim wypadzie i naprawdę zauważam, że wychodzenie do ludzi bardzo pomaga. Można ćwiczyć pewność siebie, przełamywać swoje opory i zawsze jest większa szansa, że można spotkać kogoś ciekawego...a przede wszystkim można zapomnieć o swoich kłopotach...

220

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Ja w sumie chciałbym odmienić swoje życie...ale...

Opiszę pokrótce moją sytuację:

Od zawsze byłem traktowany przez moich rówieśników inaczej niż pozostali, ale faktem pozostaje, że jestem samotnikiem. Nie wynika to z negatywnego stosunku do ludzi, ale ogólnego braku zrozumienia ze strony większości otoczenia - jestem marzycielem, nieco idealistyczny w pewnych swoich poglądach, pasjonuję się fantastyką (gry RPG, literatura), ciekawi mnie też manga i anime, okultyzm i ezoteryka, wschodnie sztuki walki, po trochu historia starożytna, kryminalistyka, tajemnice i zagadki (ostatnio odkryłem, że efektywnie jestem syntezą wywodów o. Piotra Natanka smile). Szkołę podstawową i średnią przebrnąłem w zasadzie bez nadmiernej ekscytacji, nie mam żadnych ciekawych wspomnień związanych z tym okresem mojego życia. Po maturze rozpocząłem studia informatyczne, które rzuciłem. Potem przyszła kolej na prawo i w końcu administrację, na której pozostaję aż do dziś i z której najprawdopodobniej zostanę usunięty za długotrwały brak postępów w nauce. Mój wiek podany jest pod awatarem, więc łatwo się zorientować ile czasu już "studiuję". Efektem skreślenia z listy studentów może być utrata aktualnej pracy w przeciągu kilku miesięcy. Od początku studiów chciałem mieć dziewczynę, jest to moja obsesja, która dominuje każdy moment mojej egzystencji. Nigdy jednak nie udało mi się wpaść na rozsądny pomysł w jaki sposób nie tylko porozmawiać z dziewczyną, ale zainteresować ją moją, zgodnie z powyższym bardzo mało wartościową osobą. Wierzę, że gdyby udał mi się znaleźć dziewczynę - nie mówię tutaj o stałym związku, przynajmniej nie wyobrażam go sobie w mojej obecnej sytuacji, ale o normalnym funkcjonowaniu - randki, kino, wieczorne spacery, seks, wspólne spędzanie czasu.

Po raz kolejny przechodzę w jakimś stopniu załamanie nerwowe i zaczynam odnosić wrażenie, że trzecia próba samobójcza nie ma większego sensu, ponieważ i tak nic nie rozwiąże - nikt nie przejmie się mym losem, a śmierć nie jest rozwiązaniem problemu, tylko prostym sposobem na ucieczkę, czego robić też bym jednak nie chciał.

Nie mam dalszego pomysłu na życie...

221

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Martyna777 napisał/a:
Buska napisał/a:

. Nie mogę myśleć o tym palancie i niej, bo to dzieci jeszcze. Sa młodsi ode mnie,obydwoje. Wkurzają mnie ich aluzje na fejsie czy nk. Robia wielkie przedstawienie, szopkę, gwiazdorzą ze swoim związkiem aż rzygać się chce:PP Nie wiem czy chcą mnie sprowokować, ale jeśli się dam, wyjdę na idiotkę i histeryczkę. Z drugiej strony mam ochotę dać im po pyskach, bo zwyczajnie nie dam sobą pomiatać:D ktoś mi doradził, ''śmiej się im w twarz, pokaz na co Cie stać, nie musisz udowadniać innym ze umiesz żyć, pokaz sobie ze nie musisz udawać''. Zaintrygowało mnie to:) Przyjdzie ten dzień, że wstanę z łóżka i poczuje, że to dziś i ze wszystko zostawiam za sobą.Wierze w to:)) Marlyn86 a Ty jak dajesz radę?:) Może masz jakieś sposoby?

Jak czytam te słowa, to zastanawiam się ile Ty masz lat??
Czy dorosła kobieta przejmuje sie tym co ktoś napisał na fb?
Kojarzy mi sie to z pustymi blond panienkami od Ewy Drzyzgi, które mówią " jestem piękna no i no fajna jestem, szukam faceta z kasą bo mi się nie chce pracować" tongue Nie obraź się ale takie odniosłam wrażenie smile Dziewczyno wyjdź z tego cyrku! Czy brak związku przez pół roku to tragednia? Czy od tego się umiara?
Wake up!!

Zacznij żyć, wiem pasje głupie, już w tym wątku jest pani która twierdzi, że jest zwykła dzieczyna i nie ma pasji wink, dlatego może zaintersuj się czymś, idź do biblioteki wypożycz sobie jakąś fajną przygodową książkę albo kryminał, może być cokolwiek nawet romansidło byle dobre pani Monika Szwaja pisze książki osadzone w polskich realiach wink jakie są książki pani Grocholi to chyba wie każdy, ale są ich zwolennicy i przeciwnicy wink
Dlaczego polecam książki? Bo pozwalają odpocząć w spokoju, kiedy je czytasz wyobrażasz sobie coś sama, a nie piękną aktorkę poprawioną komputerowo smile
Czasem na takie trudne chwile pomagają książki z dzieciństwa np Tajemniczy ogód, Mała księżniczka, czy Dzieci z Bullerbyn, przez chwilę poczujesz się małą dziewczynką która jak wiadomo cieszy się słońcem i nie szuka faceta smile

Mam 22 lata:P Ja sie nie uwazam za zwykla  dziewczyne ktora nie ma pasji. Owszem mam ich sporo i sie w nich realizuje:) Ksiazek przeczytalam juz tysiace bo czytam od dziecka i to moje hobby. Poza tym tancze, troche rysuje, ucze sie 4 jezykow, zajmuje sie stylizacja i innymi. Nie bede tu wypisywac:p Pytasz czy sie umiera od braku zwiazku, to Ci powiem ze nie a ja jestem tu bo ciagne za soba ogon wydarzen od ktorych mi jest ciezko sie uwolnic. Chce sie tym podzielic, bo to czasem pomaga.

222

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
marilyn86 napisał/a:
Buska napisał/a:

Marlyn86 masz całkowitą rację sama sobie wymyślam scenariusze i się nimi gnębię. W myślach widzę jak mój były i jego nowa panna śmieją się ze mnie i obrabiają mi tyłek:P widzę jak ex obmawia mnie przed swoimi znajomymi podając jak najgorsze argumenty na mój temat chcąc się samemu wybielić i przedstawić w najprostszy sposób czemu nie jesteśmy razem. Ze np ''jestem poj**bana":PP on ma duży wpływ na ludzi i boje się ze mogą mu uwierzyć słuchając jego opowiadań. Nie chce mi się udowadniać każdemu ze taka nie jestem. To nie ma sensu. Prawdę mówiąc to on zabrał mi cześć siebie, ta pewność właśnie. Czuje ze mam zadrę w sercu jak i w psychice.:P Będę się starała ja wyrzucić, usunac z życia, bo chce być taka jak dawniej: wesoła, pewna siebie, otwarta. Wiele osób mnie zraniło i trochę się zamknęłam w sobie, stałam sie nieufna i opryskliwa wręcz. Może to taki system obronny, bo boje się znów zostać zraniona ale chyba nie na tym polega życie. Z jednej strony chce wszystkim mówić o tym co mnie boli w środku, a z drugiej strony stawiam mur miedzy sobą a innymi bo ilekolwiek znalazłam osobę przed która się otworzyłam, ta okazywała się fałszywym przyjacielem. Mam teraz pewna awersje i jestem niezdecydowana. Chce się wygadać ale z drugiej strony się boje. Boje się odrzucenia, fałszu, dwulicowości. Musze to wszystko wypośrodkować i znaleźć punkt oparcia. I najważniejsze nie żyć przeszłością bo ciągnę ten ogon w nieskończoność. Marlyn86 masz 100% racje, sama się katuje, za dużo myślę i wyobrażam sobie ale to nic nie zmieni. Nie mogę myśleć o tym palancie i niej, bo to dzieci jeszcze. Sa młodsi ode mnie,obydwoje. Wkurzają mnie ich aluzje na fejsie czy nk. Robia wielkie przedstawienie, szopkę, gwiazdorzą ze swoim związkiem aż rzygać się chce:PP Nie wiem czy chcą mnie sprowokować, ale jeśli się dam, wyjdę na idiotkę i histeryczkę. Z drugiej strony mam ochotę dać im po pyskach, bo zwyczajnie nie dam sobą pomiatać:D ktoś mi doradził, ''śmiej się im w twarz, pokaz na co Cie stać, nie musisz udowadniać innym ze umiesz żyć, pokaz sobie ze nie musisz udawać''. Zaintrygowało mnie to:) Przyjdzie ten dzień, że wstanę z łóżka i poczuje, że to dziś i ze wszystko zostawiam za sobą.Wierze w to:)) Marlyn86 a Ty jak dajesz radę?:) Może masz jakieś sposoby?

Buska proponuję Ci odciąć się na razie od fejsa czy nk. Przecież jak tam wchodzisz i widzisz np. ich wspólne zdjęcia to to Cie rani, sprawia przykrość...Bez sensu...Ja postanowiłam się odciąć...Przez parę miesięcy nie będę wchodziła na swój profil, bo wiem, że jeśli coś tam zobaczę, to będę cierpieć i się denerwować...Wejdę gdy będę się czuła gotowa...Dla mnie to akurat nie jest wielki problem, bo nie jestem zbyt aktywna na tych portalach...Żeby zapomnieć o przeszłości trzeba kategorycznie zerwać kontakt z nią. Oczywiście wiadomo, że zostają wspomnienia, analizowanie dlaczego było tak a nie inaczej albo co poszło źle...Pewnie przez jakiś czas tak będzie, ale jeśli będziesz ciągle obserwowała swojego byłego, żyła jego życiem, to nigdy się nie uwolnisz...Nie dawaj mu tej satysfakcji...Pewnie on nie wie co się dzieje u Ciebie to Ty nie bądź ciekawa co się dzieje u niego...Poza tym za każdym razem, gdy coś Ci się przypomni z przeszłości, nie wgłębiaj się w to. Pozwól, żeby te myśli swobodnie sobie odpłynęły i powiedz sobie, że to już przeszłość. Rozmyślanie o niej nic nie da, a jeszcze masz przed sobą przyszłość, o która powinnaś zadbać. Mnie też dopadają myśli o moim byłym, o jego nowej dziewczynie,  o naszym związku, ale tłumaczę sobie, że mam teraz ważniejsze  sprawy na głowie smile Chcę zrobić wszystko, żeby resztę życia przeżyć szczęśliwie smile Pewnie pomyślisz, że łatwo się mówi...Ja doskonale wiem, że łatwiej tak mówić niż wykonać, ale trzeba próbować smile W końcu się uda smile

Juz dawno sie od nich odcielam. Nie mam ich w znajomych jak to sie mowi takze nawzajem sie nie widzimy. Problem polega na tym ze moi znajomi mi pokazuja i mowia o jego poczynaniach. Wcale mnie to nie interesuje gdy mowia ''a wiesz X to zrobil to i tamto'' ale jednak chce czy nie chce sie dowiaduje mimo iz mowie ze nie chce o nim slyszec. Komedia. Nie dam rady pozamykac innym buziek:P

223 Ostatnio edytowany przez aka (2012-02-27 15:16:06)

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Anechoreta napisał/a:

Ja w sumie chciałbym odmienić swoje życie...ale...

Opiszę pokrótce moją sytuację:

Od zawsze byłem traktowany przez moich rówieśników inaczej niż pozostali, ale faktem pozostaje, że jestem samotnikiem. Nie wynika to z negatywnego stosunku do ludzi, ale ogólnego braku zrozumienia ze strony większości otoczenia - jestem marzycielem, nieco idealistyczny w pewnych swoich poglądach, pasjonuję się fantastyką (gry RPG, literatura), ciekawi mnie też manga i anime, okultyzm i ezoteryka, wschodnie sztuki walki, po trochu historia starożytna, kryminalistyka, tajemnice i zagadki (ostatnio odkryłem, że efektywnie jestem syntezą wywodów o. Piotra Natanka smile). Szkołę podstawową i średnią przebrnąłem w zasadzie bez nadmiernej ekscytacji, nie mam żadnych ciekawych wspomnień związanych z tym okresem mojego życia. Po maturze rozpocząłem studia informatyczne, które rzuciłem. Potem przyszła kolej na prawo i w końcu administrację, na której pozostaję aż do dziś i z której najprawdopodobniej zostanę usunięty za długotrwały brak postępów w nauce. Mój wiek podany jest pod awatarem, więc łatwo się zorientować ile czasu już "studiuję". Efektem skreślenia z listy studentów może być utrata aktualnej pracy w przeciągu kilku miesięcy. Od początku studiów chciałem mieć dziewczynę, jest to moja obsesja, która dominuje każdy moment mojej egzystencji. Nigdy jednak nie udało mi się wpaść na rozsądny pomysł w jaki sposób nie tylko porozmawiać z dziewczyną, ale zainteresować ją moją, zgodnie z powyższym bardzo mało wartościową osobą. Wierzę, że gdyby udał mi się znaleźć dziewczynę - nie mówię tutaj o stałym związku, przynajmniej nie wyobrażam go sobie w mojej obecnej sytuacji, ale o normalnym funkcjonowaniu - randki, kino, wieczorne spacery, seks, wspólne spędzanie czasu.

Po raz kolejny przechodzę w jakimś stopniu załamanie nerwowe i zaczynam odnosić wrażenie, że trzecia próba samobójcza nie ma większego sensu, ponieważ i tak nic nie rozwiąże - nikt nie przejmie się mym losem, a śmierć nie jest rozwiązaniem problemu, tylko prostym sposobem na ucieczkę, czego robić też bym jednak nie chciał.

Nie mam dalszego pomysłu na życie...

Po pierwsze, słyszałam , że samobójstwo to jedyna błędna decyzja, której konsekwencji nie będziemy ponosić,
Po drugie, zastanawia mnie skąd ta obsesja, żeby mieć dziewczynę, czy to jest cel sam w sobie? czy może fakt bycia z kimś ma Ci coś załatwić, nie wiem... potrzebę bliskości, poczucie wartości?
Nie rozumiem, dlaczego wrażliwy, młody i ciekawy mężczyzna o wszechstronnych zainteresowaniach, choć trochę nieuporządkowany życiowo określa się mianem małowartościowej osoby?
Piszesz, że nigdy nie udało Ci się znaleźć sposobu, żeby zainteresować sobą kobietę. Myślę, że nie trzeba być geniuszem. Chociażby internet, gdzie roi się aż od kobiet/dziewczyn, które  w większym lub mniejszym stopniu przejmują się brakiem faceta. To fajny i prosty sposób na zawarcie znajomości, która może przerodzić się w przyjaźń albo coś więcej. Każda kobieta (a przynajmniej większość) marzy żeby poznać kogoś w jakiejś nietypowej sytuacji, nie wiem .. podczas joggingu, w czytelni, pralni, czy w autobusie, takich sposobów są miliony, tylko wymagają odrobiny wyobraźni i odwagi cywilnej, tylko zastanawiam się czy nie lepiej żebyś wpierw uporał się z problemami innej natury, może jakaś logoterapia w Twoim przypadku zdałaby egzamin? smile

224

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Martyna777 napisał/a:
nadzieja82 napisał/a:

Cześć dziewczyny, jestem nowa w tym wątku. Dzięki Catwoman. Właśnie jestem na zakręcie...a może wychodzę właśnie na prostą...pozbyłam się z mojego życia człowieka,który całe życie niszczył wszystkich dookoła ale ze mną mu nie wyszło, chociaż było blisko. Nieważne-on jest naprawdę niebezpieczny ale nie ma go już w moim życiu i nie będzie.
Teraz mam zamiar korzystać z życia, znowu gdzieś pojechać, zobaczyć nowe miejsca-zainwestować w siebie i nie podporządkowywać swojego życia i szczęścia temu czy będę z kimś. Może kiedyś ktoś odpowiedni stanie na mojej drodze...
Jest może na tym wątku ktoś z podkarpacia? bo mam wrażenie,że z tego regionu jest nas niewiele, więcej z centralnej Polski.

Kochana jesteś jedyna, która na podkarpanicu ma internet tongue Jak mieszkasz blisko małopolski to ktoś się znadziej big_smile

Jak już gdzieś pojedziesz to może napiszesz gdzie byłaś i jak było tongue

PS. Czasem warto wymienić kilka zdań z kimś z całkiem innego regionu, podkarpacie słynie konserwatyzm, więc nie wiem czy to coś wspaniałego dla młodej kobiety wink

Zdaję sobie sprawę w jakim regionie Polski mieszkam, jeszcze w małej mieścinie, wiem jakie ludzie(też tutaj) miewają poglądy, ja do nich nie należę i pewnie niekórym działam na nerwy bo nie boję się mówić głośno co myślę.

225

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
McMiodek napisał/a:
upadły anioł 17 napisał/a:

towarzyski? bo sama na parkiecie nie czuje sie pewnie, ja "umiem tańczyć" jak mnie facet dobrze, odpowiednio prowadzi. jak mam sama sie ruszac to stoje jak kolek. a bardzo bym chciala...

Mon_ka napisał/a:

Ciężko mi nawet powiedzieć czego. Boje się ,że ludzie mnie oceniają nie wiem ,ze coś źle powiem ,ze sobie nie poradzę, wygłupie się sama nie wiem . Można powiedzieć ,że czuje się nieatrakcyjna .Nigdy nie wyglądam tak jakbym chciała zawsze coś jest nie tak i strasznie mnie to wkurza hmm

doskonale Cię rozumiem mam tak samo

W takim razie polecam nie coś towarzyskiego, ale taniec, który na pewno podniesie Wam samoocenę i postawę smile Chociażby naukę dancehall, albo- co bardzo polecam- hip hop heels- hip hop na szpilkach smile Wbrew pozorom nóg się nie połamie na poziomie początkującym, za to nauczy pięknie chodzić, zachować śliczną, pewną siebie postawę i podniesie samoocenę smile

Bo za nisko się oceniacie, dlatego się boicie. Boicie, że za wszystko,co będziecie robić ktoś Was będzie ostro krytykował. Dobra wiadomość: większość ludzi wcale nie jest taka. Nawet gdyby ktoś tam zwrócił uwagę na jakiś błędzik, to co z tego? To, jak Wy się czujecie zależy tylko i wyłącznie od Was samych i nie pozwólcie, żeby Wasze samopoczucie było uzależnione od aprobaty jakiejś tam osoby, która w 90% nie zwróci uwagi na to,co Wy nazywacie "błędami" smile

Owszem, istnieją ludzie chcący się podbudować na innych, żałośni, lub zgorzkniali, mający pretensje do całego świata, ale świat nie składa się tylko z nich smile Są też fajni, kolorowi, ciekawi ludzie, których warto poznawać, warto się z nimi zadawać, bo coś wnoszą nam do życia smile No i może czas przestać aż tak bardzo skupiać się na sobie, skoro to daje małe efekty, a zacząć zwracać uwagę na otoczenie, zainteresować się światem i czerpać z niego pełnymi garściami? Po pewnym czasie same zauważycie, ze fajnie jest szukać pozytywów nie tylko w sobie, ale przede wszystkim w codzienności smile

Fajny, optymistyczny post:) Dziekuje za słowo dancehall-zainteresowalam sie!Tancze juz dlugo ale jakos nie zwrocilam na ten taniec uwagi a jest super a i znalazlam fajna muzyke.Pozdrawiam serdecznie:)

226

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Witam Wszystkich!
Jestem zupełnie nowa na tym forum przejżałam już wiele wątków ale postanowiłam napisać w tym bo potrzebuje pomocy żeby jak najszybciej zmienic coś w tym swoim życiu bo z dnia na dzień jest coraz gorzej. Nie chce was zanudzać całą historią mojego życia wiec opowiem tak w skrócie otóż od praie roku wychowuje samotnie moją 4 letnią córeczkę a co jest w tym wszystkim najgorsze mój były mąż nie chce kontaktu z dzieckiem a ona bardzo za nim tęskni jak wytłumaczyć dziecku coś takiego po prostu nie potrafię sad  w tym samym czasie kiedy rozpadło się całkowicie moje życie osobiste zwolniono mnie z pracy co całkowicie mnie podłamało, rozbiło i porosypywało moje poukładane życie. Stałąm się bardzo nerwowa nie umiem radzić sobie w najprostszych sytuacjach stresowych, z dnia na dzień mam coraz mniejszą ochote do życia stałąm się ospała czuje się bvardzo samotna i wydaje mi się że już nic lepszego nie czeka mnie w życiu. Chcę to zmienic ale brakuje mi sił mopbilizacji i kosekwencji w działaniu dlatego liczę na waszą wirtualną pomoc, może ktoś jest w stanie mi coś doradzić, może jest dla mnie jeszce jakaś szansa musze stanąć na nogi dla córki tylko jak to zrobić kiedy samoocena az tak spadła brak wiary w siebie przestał dzialac.....


  pozdrawiam

227 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2012-03-16 21:21:30)

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Ja też staram się pracować nad sobą ale mi nie wychodzi. Bardzo mocno się staram,mam 27lat mam plany jak każdy mam też marzenie ( rodzina dzieci ) Co mnie wyróżnia? Częste wizyty u lekarza sad ( ostatnio brak znajomych:( ( o byłym facecie nie potrafię zapomnieć sad ( był dla najważniejszy. sad ( Ostatnio nawet napisał SMSa chciał pogadać ale ja byłam twarda odpisałam mu , ze nie mam ochoty z nim rozmawiać do wczoraj . Napisałam mu SMSa pytając co u nie go czy wszystko dobrze a on napisał mi , że poznał kogoś i jest szczęśliwy nawet jak mnie okłamał to mnie tak zabolało , że płakałam całą noc za nim <beksa><beksa>. Nawet przez jakiś czas o nim nie myślałam było wszystko dobrze tylko chciałam po prostu usłyszeć jego głos za którym tęsknie i biciem jego serca. W maju mija 2 lata jak nie jesteśmy razem cały czas mnie to boli i mam zal do nie go bo nie umiał porozmawiać ze mną .Od dawna nie mam motywacji do niczego... bez nie go wszystko straciło sens w moim życiu... Idąc ulicą oglądam się i czasami zazdroszczę kobietom które mają dzieci i ogarnia mnie smutek jak widzę szczęśliwe pary...przeraża mnie to ,że będę sama do końca życia z depresją wiem ,że to może wydawać się śmieszne ale bardzo się tego boje , bo nie umiem żyć sama dla siebie.Jakiś czas temu poznałam faceta ( żonaty ) za przyjazniłam się nawet z nim ale teraz coś się zmieniło nie odzywa się , ma dużo pracy rozumiem rodzina wnuki . Nie chciałam być jego kochanką ale chyba się w nim zakochałam bo pragnę go zobaczyć...

228

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

"bo nie umiem żyć sama dla siebie"     i właśnie tego się musisz nauczyć, jeśli chcesz być szczęśliwa.

229

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Catwoman napisał/a:

"bo nie umiem żyć sama dla siebie"     i właśnie tego się musisz nauczyć, jeśli chcesz być szczęśliwa.

Nie potraię.:(( sad(

230

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Mówi się, że ten , kto nie potrafi żyć SAM, nie potrafi też żyć z kimś.
Nie znam złotego środka ma Twój przypadek  flores18261,  ale możesz go znaleźć sama.

231 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2012-03-16 22:10:13)

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Catwoman napisał/a:

Mówi się, że ten , kto nie potrafi żyć SAM, nie potrafi też żyć z kimś.
Nie znam złotego środka ma Twój przypadek  flores18261,  ale możesz go znaleźć sama.

Mam 2 wspaniałe pieski , całe szczescie , że je mam bardzo je kocham. Ale ja pragnę być szczęśliwa ten facet mi tyle obiecał tak bardzo go kochałam a nawet nie potrafił mi powiedzieć , ze to koniec nic nie mówił tylko kłamał i dalej obiecywał ja wierzyłam a teraz mi wstyd przed samą sobą i rodzicami którzy się smieją mi w twarz. Znowu zaczeły mi lecieć łzy po policzku przepraszam już znikam.<beksa>  <beksa> <beksa>

232

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
flores18261 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Mówi się, że ten , kto nie potrafi żyć SAM, nie potrafi też żyć z kimś.
Nie znam złotego środka ma Twój przypadek  flores18261,  ale możesz go znaleźć sama.

Mam 2 wspaniałe pieski , całe szczescie , że je mam bardzo je kocham. Ale ja pragnę być szczęśliwa ten facet mi tyle obiecał tak bardzo go kochałam a nawet nie potrafił mi powiedzieć , ze to koniec nic nie mówił tylko kłamał i dalej obiecywał ja wierzyłam a teraz mi wstyd przed samą sobą i rodzicami którzy się smieją mi w twarz. Znowu zaczeły mi lecieć łzy po policzku przepraszam już znikam.<beksa>  <beksa> <beksa>

233

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Witajcie
Ja tak jak i Wy też chcę zmienić swoje życie na lepsze i chciałabym w końcu poczuć że żyję i jestem szczęśliwa.Uważam że moje życie to taka wehetacja praca dom praca dom i tak w kółko.
A że w tym rokę będę obchodziłą 30-ste urodziny to przydałoby się coś zrobić żeby w końcu nastąpił jakiś przełom.

Przez ostatnie kilka dni miałam dobry nastrój,uśmiechałam się i wiedziałam że wszystko mi się uda i pokonam każdą przeciwność i że w końcu kogoś poznam bo jestem tego warta.Zrobiłam sobie nawet tablicę marzeń.
No ale teraz wszystko diabli wzieli całą moją pozytywną energię.Wiem że sobie poradzę bo akurat to od zawsze wiedziałam,ale gdy o tym piszę lub mówie to bez większego entuzjazmu.Przyszłości swojej nie widzę kolorowo.Jestem typem samotnika i ogólnie dobrze mi tak chociaż nie ukrywam że chciałabym w końcu kogoś poznać.
Mam 1 prawdziwego sprawdzonego przyjaciela,który mnie wspiera i chce dla mnie jak najlepiej.Zawsze mówił mi prawdę prosto w oczy o mnie samej ,ale może to dobrze.Zawsze uważa że popadam ze skrajności w skrajnośc,że powinnam coś zmienić w swoim życiu,poznać innych ludzi i robić wszystko żeby nie być sama.Ostatnio  mi powiedział że jestem strasznie zamknięta w sobie  i bije ode mnie zła energia która mówi odwalcie się ode mnie.
Zgadzam się z nim,ale nie wiedziałam że ludzie moga mnie z tą energią tak odbierać.Tzn może i mam dziwny wyraz twarzy i może to powinnam zmienić najpierw i się pokochać a potem to już pójdzie
Nie chcę już mieć takiego życia jakię prowadzę dotychczas i chcę się bardzo bardzo zmienić,ale nie wiem czy jestem na tyle leniwa czy coś nie tak z moją głową
Będę tu zaglądała i czytała wasze ,mam nadzieję że i moje małe postępy  :-)

234

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

swiat-nocy to, że chcesz to zmienic, to juz jest ogromny pozytyw:)

235

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

To może przykre co napiszę, ale cieszę się, że nie tylko ja mam problem ze sobą. Od jakiegoś czasu zdałam sobie sprawę, że mam problem z alkoholem. Mam kochającego faceta ale coraz częściej on też zaczyna uciekać w alkohol. Zaczęłam się martwić bo widzę w naszym małżeństwie podobieństwo do moich rodziców. Obiecywałam sobie, że nigdy do tego nie dojdzie a jednak... powoli zaczyna tak być... zaczynam się w tym dusić jednocześnie nie mam często siły na zmianę tego. Przerażające!!! Nie mam jeszcze dzieci ale marzę o nich, jednak nie chcę aby miały taką mamusię. Ostatnio rozmawiałam o tym z moim mężem ale skończyło się tylko na przytaknięciu sobie. Stwierdziliśmy,że mamy problem i... NIC WIĘCEJ!!! Zaczęłam się nad sobą zastanawiać. Chcę zmienić swoje życie!!! Chce być inna niż moi rodzice chce mieć dzieci i być zawsze dla nich dostępna. Boję się tylko, że cierpię na depresję i moje napady lęku oraz niska samoocena i brak wiary w siebie wygrają. Ale muszę walczyć. Kocham dzieci i obiecałam sobie, że jeśli z tego nie wyjdę nie będę ich miała. Mam nadzieję,że będzie to duża motywacja dla mnie. Macie jakąś rade co może mi pomóc. Ostatnio znalazłam sobie hobby. Carving ponieważ lubie gotować i lubię jak ładnie wygląda jedzenie na talerzu zaczęłam ozdabiać potrawy różnymi technikami. Niestety moja mamusia stwierdziła, że też to zacznie robić bo jest to fajne i łatwe. hmm nie ma jak docenienie dziecka.

236

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

mmmhhhhmmm CARVING jak mi się to podoba. niestety moja próba zrobienia różyczki sprawiła, że juz więcej nie próbowałam. To wcale nie jest łatwe, tak się tylko wydaje. no i zwykłym nożem to ciężko.

dobrze że widzisz swój problem i chcesz coś zmienić, to naprawdę dużo, motywacja też myślę silna. a polecić mogę psychologa.

237

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Nad psychologiem myślę już od dłuższego czasu. Moja siostra mnie wygania. Sama korzysta z jego pomocy. Ale trochę się boje sama nie wiem czego. Wiem, że muszę wziąć się w garść i mi się uda jak zresztą nam wszystkim smile dla chcącego nic trudnego.

238

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

dobrze powiedziane. teraz tylko słowa wprowadzić w czyn. korzystaj jak tylko możesz, bądź szczęśliwa. poszukaj psychologa to naprawde pomaga

239

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Ja także chcę zmienić w swoim życiu. Jak na razie dowiedziałam się, że nie zostaję dopuszczona do matury. Mój świat, który tak dokładnie planowałam, stanął w miejscu. Poprawka w sierpniu, a później może uda się napisać maturę po poprawkach, również w sierpniu. Jeśli nie, matura zostanie odłożona na przyszły rok.
Muszę coś zmienić w swoim życiu. Duszę się. Muszę o siebie zadbać bardziej niż do tej pory. Znaleźć pracę na ten rok. I może trochę pojeździć po Polsce. Tak bardzo mało czasu było przez te wszystkie lata.

240

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
upadły anioł 17 napisał/a:

teraz tylko słowa wprowadzić w czyn....

Gdybym ja wprowadziła słowa w czyn to myślę że byłabym szczęśliwa bo w końcu spe lniło by się to o czym myślę
A to jest tak cholernie ciężko zrobić,przynajmniej w moim przypadku

241

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

chyba każdemu jest ciężko, no bo jakby było łatwo, to nie było by takich wątków.
technika małych kroczków.
swiat-nocy może znajdź sobie jakieś hobby, coś co będzie Cię cieszyło, może wtedy poznasz kogoś interesującego

242

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Jakże się cieszę, że odnalazłam to forum. Czytam tu przeróżne posty by odnaleźć samą siebie w Was. Takie nie etatowe psycholożki, a już miałam się zapisać na kozetkę.

Mój problem jest złożony i wielu kobietom pewnie znany, bo to sprawa z powyższych wpisów.
Nie wierzę w siebie, w swoją mądrość, atrakcyjnośc, czuję się gruba - ale nic z  tym nie robie bo siedzi we mnie zwierz - LENIWIEC. Brak mi motywacji i chęci. I jestem bardzo nerwowa i wybuchowa, jak cos mi nie pasuje to wybucham gniewem jak uśpoiny wulkan. Nie radzę sobie ze złością a nie chce brać jakiś prochów, chcę naturalnie się wyzbyć gniewu. Czasem nawet nienawidzę ludzi, są tacy głubi i niezaradni.

243

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Rainbow, odsyłam do wątku AGRESJA WE MNIE smile

244

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Rainbow, nie jestes z takim myśleniem sama...wręcz sądzę, że wiele kobiet myślących ma podobne dylematy.... ja proponuję rozliczyć się raz a dobrze z przeszłością, bo to zwykle ona rzuca kłody pod nogi i nie pozwala iść dalej.

245

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Hej dziewczyny!

Podobnie jak Wy mam plan zmienić swoje życie:) Co dokładnie...jestem na 3 roku studiów, na których się nie spełniam, zdecydowałam się podjąć nowy kierunek od października oczywiście jeśli mnie przyjmą. Wiem, że dwa kierunki to bardzo dużo pracy ale chcieć to móc. W związku z tym zmienię też miasto w którym studiuję. Poza tym jest jeszcze parę kwestii, które chciałabym odmienić. Liczę na to, że z Waszym wsparciem uda mi się zrealizować wszystkie postanowienia.:)
Pozdrawiam:)))

246

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Cześć dziewczyny, jestem na forum już jakiś czas i bardzo mi obecność na nim pomogła, efekty lepsze niż u psychologa:) ale niestety widzę,że jeszcze nie doszłam do siebie po burzach w moim życiu, boję się czasem czy kiedykolwiek to nastąpi. Najgorsze jest to,że nie chcę do końca życia być sama, ale panicznie boję się komukolwiek zaufać, tyle razy już dostałam kopa,że naprawdę nie mam już siły ani wiary. Zdarzają się dni, kiedy płaczę pół  nocy albo marzę o tym aby się nie obudzić....zasnąć i mieć spokój na zawsze....

247

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
nadzieja82 napisał/a:

Najgorsze jest to,że nie chcę do końca życia być sama, ale panicznie boję się komukolwiek zaufać, tyle razy już dostałam kopa,że naprawdę nie mam już siły ani wiary.

Mam to samo sad to takie trudne. czy można właściwie komuś tak całkowicie zaufać? mam chwile, że myślę iż tak, ale bywają i takie, że myślę sobie "chyba nie zaufam nikomu tak w 100%". Jakieś moje wewnętrzne "ja" ciągle mi mówi, że nie można tak na 100%, bo to uśpi moja czujność.

248

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Hej dziewczyny. Szczęśliwym można się stać, czasmi z dnia na dzień, czasami po jakimś czasie, ale można. Najważniejsze jest to, żebyśmy na prawdę chcieli być szczęśliwym. Ale tak z głębi serca. Istotną sprawą są nasze myśli. Jest to ciężka praca. Proces myślenia zachodzi w głowie cały czas, ogólnie go nie kontrolujemy. Nasze myśli przelatują nam przez głowę, a my nie zdajemy sobie sprawy z ich istoty. To co myślimy, wpływa na to jak żyjemy. Nasze myśli biorą się z pewnych przekonań, które wpoili nam rodzice/ mąż/ chłopak/ ksiądz...  Najważniejsze jest, żeby żyć w zgodzie z samym sobą. Gdy czujemy, że jest nam z czymś źle, gdy coś zaczyna się dziać w naszej głowie co sprawia, że czujemy się smutne, niezadowolone, należy dać sobie chwilę spokoju,czy to w pokoju przy ulubionej muzyce, na spacerze, w kościele...i wtedy zadajemy sobie pytanie co się dzieje? co/kto powoduje, że jestem przygnębiona? różne wnioski możemy wtedy wyciągnąć.
Poza tym, trzeba kontrolować swoje myśli. Nie jest to możliwe w 100%, ale w dużej mierze możliwe. Gdy zauważamy, że myślimy o sobie/ sytuacji negatywnie, wtedy trzeba sobie pomyśleć: hej! co ja myślę! przecież na pewno tak nie jest! Jestem ładna/miła/kreatywna/ inteligentna. I trzeba w to wierzyć. Warto popytać znajomych/rodziny: słuchaj czy ja jestem głupia/brzydka/nudna według ciebie? No, chyba mało kto tak o nas sądzi. Tylko my same.
I trzeba żyć tym co dzieje się dzisiaj. Nie myśleć o przeszłości, nie martwić się o przyszłość. Dzisiaj jest najważniejsze, reszta ułoży się sama. I trzeba sobie prawić komplementy, głośno, wyraźnie, do lustra. Trzeba sobie pisać 20 razy dziennie: jestem piękna. Jestem mądra. I zamiast myśleć: nigdy nie znajdę chłopaka. Trzeba myśleć: Mój chłopak jest wspaniały. Trzeba go sobie wizualizować, czuć motylki w brzuchu itp. Tak samo jest z rzeczami materialnymi.
Potrzeba do tego silnej wiary, konsekwencji i zero zwątpienia. I mimo, iż spotykają nas niepowodzenia, to skupiajmy się tylko na miłych rzeczach. I wszystko zależy tylko od nas,nasze życie zależy tylko od nas, nie od chłopaka/męża.
Nasze myśli=Nasze życie

249

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Anstawia nic bym od tego nie odjęła, zawarłaś cale sedno szczęśliwego życia. A ja mogę napisać tylko rekomendacje wink

250 Ostatnio edytowany przez skomplikowana (2012-06-06 07:55:11)

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Cześć Kochane Kobietki! Przyłączam się do Was! Chcę coś zmienić w moim życiu! Więc zacznę od siebie! smile

Marylin86 co u Ciebie? Napisz jak tam przemiana? Jestem chyba w identycznej sytuacji jak Ty, gdy zakładałaś ten wątek.

Pozdrawiam!

251 Ostatnio edytowany przez Anstawia (2012-06-06 12:26:16)

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

I warto rozliczyć się z przeszłością. Nasze myśli (negatywne "urojenia";) zostały nam wpojone do głowy w dzieciństwie. Jeżeli kiedyś ktoś nam non stop powtarzał: jesteś beznadziejna, nic nie warta, to przez całe późniejsze życie tak o sobie będziemy mysleć mimo, iż na 100% tak nie jest. Każdy popełnia błędy i wyciąga z nich wnioski, ale nikt nie jest beznadziejny.
Czasmi potrzebna jest pomoc psychologa, bo możemy nie mieć świadomości kto nam kiedyś wyrządził krzywdę. Warto prosić o pomoc psychologa. Psycholog może stosuje wyuczone reguły, ale one pomagają by zrozumieć siebie. Ja na terapię chodzę od dwóch miesięcy- pomaga.
Jest też wiele fajnych książek na temat uzdrowienia swojego życia. Mogę przesłać w formie pdf, tylko napiszcie mi maila.

Książki też mogą pomóc, ale trzeba chcieć się zmienić na lepsze i czytając książki, czytać je ze zrozumieniem, wynosząc coś z nich.

252

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Mnie interesuje właśnie terapia.. Anstawia chodzisz na psychoterapie indywidualną do psychologa? Jak go znalazłaś? Muszę się rozejrzeć u mnie w mieście. Czy to terapia prywatna? Jakie ceny mniej więcej?

253

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

skomplikowana, chodzę na terapię indywidualną, niestety w Holandii.
Mnie skierował tutaj lekarz rodzinny, może w Polsce też tak jest?

254

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Catwoman napisał/a:

Anstawia nic bym od tego nie odjęła, zawarłaś cale sedno szczęśliwego życia. A ja mogę napisać tylko rekomendacje wink

Dziękuję.
I będę tu często zaglądać, bo wątek ciekawy. A pisanie o szczęściu pomaga mi w coraz szerszym odkrywaniu go big_smile
Miłego dnia wszystkim!

255

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

""Dajmy sobie czas. Pozwólmy, aby wszechświat krążył wokół nas, czerpmy radość z tego, że możemy samych siebie zaskakiwać. "

256

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Tak rzuciłam okiem na poprzednie strony i widzę zwolenniczki jogi= witam w klubie smile
Muszę Wam napisać,że u mnie od jogi wszystko się zaczęło. W tamtym roku skończyłam 30lat i postanowiłam,że muszę zmienić moje życie. Wcześniej, przez prawie rok miałam deprechę, totalny dół, płakałam, w nocy nie spałam, widziałam zjawy, bałam się ludzi, a przede wszystkim tkwiłam w toksycznym związku. Zaczęłam rysować, szło mi nieźle, ale to nie było to. Kupiłam lustrzankę, robiłam zdjęcia, też nie to. Ponieważ popadłam w depresję, czesto bolała mnie głowa i plecy. Ktoś zaproponował jogę. Pierwsza myśl, masakra. Trzeba wyjść do ludzi, masakra, stres. Pierwsze zajęcia, masakra. Po kolejnych było lepiej, przede wszystkim ból pleców zniknął. Na 3 zajęciach stanęłam na głowie a wraz z tym cały mój świat stanął na głowie smile Poczułam pewność siebie, moi nauczyciele motywowali mnie, mówili, że dużo potrafię zrobić, że jestem odważna, to dało mi kopa:) Zaczęłam się tym interesować, książki, filmiki na youtube itp itd. I wtedy zrozumiałam, to jest to czego mi brakuje w życiu, cisza, spokój... Trzy tyg temu zakończyłam toksyczny związek. I wtedy zaczęło się moje szczęście. Pierwszy raz w życiu jestem sama. Pierwszy raz w życiu mam tylko siebie, moje cele, moje pragnienia...
Chcę Wam tylko jeszcze napisać,że szczęścia trzeba szukać. Dla jednych może być to joga, dla innych jazda konna... Trzeba próbować, nie zrażać się. I szczęście to nie jest posiadanie męża czy dziecka. Rodzina jest ważna, ale nic na siłę. Najważniejsze jesteśmy my i nasze życie, nikt za nas naszego życia nie przeżyje.

257

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Trzy tyg temu zakończyłam toksyczny związek. I wtedy zaczęło się moje szczęście , Chcę Wam tylko jeszcze napisać,że szczęścia trzeba szukać. Dla jednych może być to joga, dla innych jazda konna... Trzeba próbować, nie zrażać się. I szczęście to nie jest posiadanie męża czy dziecka. Rodzina jest ważna, ale nic na siłę. Najważniejsze jesteśmy my i nasze życie, nikt za nas naszego życia nie przeżyje.

te słowa powinno się kopiować i wklejać we wszystkie wątki o nieszczęśliwej miłości i emocjonalnym uzależnieniu smile

258

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Catwoman napisał/a:

Trzy tyg temu zakończyłam toksyczny związek. I wtedy zaczęło się moje szczęście , Chcę Wam tylko jeszcze napisać,że szczęścia trzeba szukać. Dla jednych może być to joga, dla innych jazda konna... Trzeba próbować, nie zrażać się. I szczęście to nie jest posiadanie męża czy dziecka. Rodzina jest ważna, ale nic na siłę. Najważniejsze jesteśmy my i nasze życie, nikt za nas naszego życia nie przeżyje.

te słowa powinno się kopiować i wklejać we wszystkie wątki o nieszczęśliwej miłości i emocjonalnym uzależnieniu smile

Catwoman, masz zupelna racje, szczescie to nie tylko malzenstwo czy rodzina. Szczescie mozna odnalezc w wielu rzeczach. Piekne slowa napisalas.

259

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

W wątku dla kobiet, które kochają za bardzo już mnie znają smile Pomoc dziewczyn była i jest przeogromna. M.in. dzięki nim zakończyłam toksyczny związek. Postanowiłam teraz też udzielać się tutaj, bo JESTEM SZCZĘŚLIWA i chcę,żeby wszystkie kobitki takie były smile

260

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Wiecie co? Siedziałam tu kilka miesięcy temu, szukając pomocy.. czułam się nieszczęśliwa, dzisiaj jest dzień kiedy mogę powiedzieć, że życie staje się coraz piękniejsze! Bo nie ważne co mówią inni, nie ważne, że czas leci.. lata lecą, ważne by w każdej tej chwili czuć się szczęśliwą a szczęście trzeba znaleźć w sobie, nie w rzeczach, nie w ludziach.. tylko w sobie, pokochać siebie bo to jedyna miłość na całe życie smile
Pozdrawiam :*

Posty [ 196 do 260 z 298 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026