netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

297 odpowiedzi39 635 wyświetleńzałożony przez marilyn86, 04.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 298 ]

131

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Cóż, ja na niewłaściwie związki straciłam w sumie....11 lat smile  ale dziś, z perspektywy czasu nie uważam tego czasu za stracony. Bo każdy z nich mnie czegoś nauczył; ja w ten sposób rozwijałam siebie, dowiadywałam sie kolejnej prawdy o sobie, o świecie.... ja to wszystko uważam teraz po latach za bardzo cenne doświadczenia, a nie za zmarnowane życie.

132

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

No jasne, że nie mam Cię za alkoholiczkę tylko Ty sporo mówiłaś o tym, że jest to jakiś problem dla Ciebie. Ja tam lubię się napić i wręcz uważam, że takie picie,kiedy nie poczuje się lekkiego szumu w głowie, to nawet nie ma sensu:) To nie wiem kto tu jest alkoholiczką:) Chociaż uważam, że jak już nie można no to trudno...To nie jest tragedia...Tak jak dla Ciebie nie jest tragedią brak faceta:)
Dla mnie też nie...Ja po prostu wiem, że nie jestem szczęśliwa sama ze sobą...Chciałabym być inną osobą...I chciałabym się nauczyć cieszyć z tego, co mam...Jeszcze tego nie potrafię i dlatego dołuje mnie moje życie...a raczej to, czego w nim brakuje...

133

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Jej ja bym wolała tu usłyszeć ,że każdy może osiągnąć to co chce.  Bo jak na razie to wywnioskowałam ,że jak ktoś jest sam to musi się z tym pogodzić i nauczyć się żyć bez miłości .A to nie jest zbyt miła perspektywa sad

134

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Catwoman napisał/a:

Cóż, ja na niewłaściwie związki straciłam w sumie....11 lat smile  ale dziś, z perspektywy czasu nie uważam tego czasu za stracony. Bo każdy z nich mnie czegoś nauczył; ja w ten sposób rozwijałam siebie, dowiadywałam sie kolejnej prawdy o sobie, o świecie.... ja to wszystko uważam teraz po latach za bardzo cenne doświadczenia, a nie za zmarnowane życie.

Cóż są takie które by chciały skończyć studia i za tydzień po odebraniu dyplomu wyjść za mąż i mieć 2 dzieci, ale życie to nie jest bajka, życie to nierówna walka, którą trzeba podejmować każdego dnia smile

135

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

".Ja po prostu wiem, że nie jestem szczęśliwa sama ze sobą...Chciałabym być inną osobą...I chciałabym się nauczyć cieszyć z tego, co mam...Jeszcze tego nie potrafię i dlatego dołuje mnie moje życie...a raczej to, czego w nim brakuje..."-  kiedyś identycznymi słowami nazwałam swój stosunek do siebie:)

136

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
marilyn86 napisał/a:

No jasne, że nie mam Cię za alkoholiczkę tylko Ty sporo mówiłaś o tym, że jest to jakiś problem dla Ciebie. Ja tam lubię się napić i wręcz uważam, że takie picie,kiedy nie poczuje się lekkiego szumu w głowie, to nawet nie ma sensu:) To nie wiem kto tu jest alkoholiczką:) Chociaż uważam, że jak już nie można no to trudno...To nie jest tragedia...Tak jak dla Ciebie nie jest tragedią brak faceta:)
Dla mnie też nie...Ja po prostu wiem, że nie jestem szczęśliwa sama ze sobą...Chciałabym być inną osobą...I chciałabym się nauczyć cieszyć z tego, co mam...Jeszcze tego nie potrafię i dlatego dołuje mnie moje życie...a raczej to, czego w nim brakuje...

Widzisz, ja do końca życia tego nie będę miała i muszę się z tym pogodzić wink

Przez 23 lata nie związałam się  żadnym facetem, ale dopiero po 23 urodzinach poczułam się dobrze z tym, że nie ma co płakać, bo może los się kiedyś odmieni smile
Dziś wiem, że nie będę miała rodziny, przepłakałam wiele nocy, ale co mam zrobić muszę starać się żyć dalej.

Tobie jest ciężko, bo nie masz koleżanki, pomyśl, ja nie mam koleżanki, nie mam szans na faceta, na rodzinę i nawet nigdzie już wyjść nie mogę.

137

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Catwoman napisał/a:

Cóż, ja na niewłaściwie związki straciłam w sumie....11 lat smile  ale dziś, z perspektywy czasu nie uważam tego czasu za stracony. Bo każdy z nich mnie czegoś nauczył; ja w ten sposób rozwijałam siebie, dowiadywałam sie kolejnej prawdy o sobie, o świecie.... ja to wszystko uważam teraz po latach za bardzo cenne doświadczenia, a nie za zmarnowane życie.

Czuję się teraz po prostu samotna...I nie chodzi o brak faceta smile Może teraz znajdę w sobie siłę i odwagę i znajdę sobie jakichś przyjaciół...Zawsze tak było, że facet był całym moim życiem...dlatego nie potrzebowałam nikogo więcej i teraz jest klops...choć jeszcze dochodzi moja nieśmiałość, brak pewności siebie...Dopada mnie czasem takie poczucie beznadziei...A najbardziej to chciałabym cieszyć się z tego co mam...Przez parę dni mi się to udawało smile I bardzo fajnie się wtedy czułam smile Zero zmartwień, stresów...po prostu zadowolenie z tego co jest...i wiara, że będzie tylko lepiej...Catwoman powiedz, że uda mi się to osiągnąć na stałe smile

138

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Da się osiągnąć taki stan. Naprawdę. Ja o niego walczyłam wiele lat. Ale jak już go masz, niewiele jest cię w stanie wytrącić z tej równowagi smile Bo to znaczy, ze : doceniasz siebie, lubisz siebie, nie masz wyrzutów sumienia z powodu tego, ze zaznałaś jakiejś radosci, nie obawiasz się przyszłości, bo żyjesz teraźniejszośią, wiesz kim jesteś...

139

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Mon_ka napisał/a:

Jej ja bym wolała tu usłyszeć ,że każdy może osiągnąć to co chce.  Bo jak na razie to wywnioskowałam ,że jak ktoś jest sam to musi się z tym pogodzić i nauczyć się żyć bez miłości .A to nie jest zbyt miła perspektywa sad

Mon_ka nikt tak tu nie pisze, tylko, że z doświadczenia wiem, że nikt nie chce desperatki smile kiedy pokażesz facetowi że sobie świetnie radzisz sama z pewnością się Tobą zaintersuje, kiedy pokażesz facetowi, że jesteś biedną sierotką marysią to nie zainteresuje się Tobą wink
Facet lubi widzieć, że jesteś z nim mimo tego, że sama sobie radzisz, bo wtedy wie, że intersuje Cię on a nie jego pomoc smile

Catwoman napisał/a:

".Ja po prostu wiem, że nie jestem szczęśliwa sama ze sobą...Chciałabym być inną osobą...I chciałabym się nauczyć cieszyć z tego, co mam...Jeszcze tego nie potrafię i dlatego dołuje mnie moje życie...a raczej to, czego w nim brakuje..."-  kiedyś identycznymi słowami nazwałam swój stosunek do siebie:)

Miałaś szalone pomysły tongue

140 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2012-02-12 15:39:04)

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
marilyn86 napisał/a:

Czuję się teraz po prostu samotna...I nie chodzi o brak faceta smile Może teraz znajdę w sobie siłę i odwagę i znajdę sobie jakichś przyjaciół...Zawsze tak było, że facet był całym moim życiem...dlatego nie potrzebowałam nikogo więcej i teraz jest klops...choć jeszcze dochodzi moja nieśmiałość, brak pewności siebie...Dopada mnie czasem takie poczucie beznadziei...A najbardziej to chciałabym cieszyć się z tego co mam...Przez parę dni mi się to udawało smile I bardzo fajnie się wtedy czułam smile Zero zmartwień, stresów...po prostu zadowolenie z tego co jest...i wiara, że będzie tylko lepiej...Catwoman powiedz, że uda mi się to osiągnąć na stałe smile

Skąd jesteś? Znajdziemy Ci jakąś koleżankę, czy Ci się to podoba czy nie tongue
Trudno masz pecha tongue
Możesz też napisać jakie masz zaintersowania wink. No jakieś prawo wyboru Ci się należy tongue




Catwoman napisał/a:

Da się osiągnąć taki stan. Naprawdę. Ja o niego walczyłam wiele lat. Ale jak już go masz, niewiele jest cię w stanie wytrącić z tej równowagi smile Bo to znaczy, ze : doceniasz siebie, lubisz siebie, nie masz wyrzutów sumienia z powodu tego, ze zaznałaś jakiejś radosci, nie obawiasz się przyszłości, bo żyjesz teraźniejszośią, wiesz kim jesteś...

Mądre słowa smile

141

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Mon_ka napisał/a:

Jej ja bym wolała tu usłyszeć ,że każdy może osiągnąć to co chce.  Bo jak na razie to wywnioskowałam ,że jak ktoś jest sam to musi się z tym pogodzić i nauczyć się żyć bez miłości .A to nie jest zbyt miła perspektywa sad

Ja wierzę, że można osiągnąć to co się chcę tylko w moim przypadku trzeba znaleźć w sobie siłę, żeby wierzyć smile Wiele razy słyszałam, że trzeba pogodzić się z samym sobą, żeby przyciągnąć miłość...i że często szukanie na siłę albo cierpienie z powodu samotności nic nie przynosiło, a jak ktoś sobie odpuścił, zaakceptował tą swoją samotność i przestał szukać to wtedy znalazł smile Ja wiem, że na razie to muszę zrobić porządek z samą sobą, żeby wypatrywać miłości smile

142

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Ale odnośnie koleżanek to najgorsze jest to, że jak ktoś nie ma ich zbyt wiele, to ludzie chyba myślą, że coś z nim nie tak...A ja spotykam często osoby, które mają już jakąś grupę znajomych i nie bardzo chcą się "zaopiekować" kimś, kto tego potrzebuje smile Po prostu mają swoje życie i nie przejmują się jakimś samotnikiem smile Nie mówiąc o tym, że się wstydzę przed takimi ludźmi samej siebie...A jak spotkam kogoś, kto też niewielu ma znajomych, to sobie myślę, że jest tak samo żałosny jak ja smile Chyba nie jest ze mną tak źle...chyba potrafię być lubiana smile tylko nie mam chyba za bardzo umiejętności podtrzymywania znajomości...Zawsze sobie myślę, że ludzie mają lepsze rzeczy do roboty niż spotkanie ze mną...Wycofuję się wtedy...

143

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

"Ja wiem, że na razie to muszę zrobić porządek z samą sobą, żeby wypatrywać miłości smile" no ja tak zrobiłam. dałam sobie czas. nieograniczony. i dokąłdnie tak sie to stało krok po kroku. najpierw musiałam dowiedzieć sie kim jestem, by dowiedziec sie kim jestem/chcę byc w związku z facetem. i sie dowiedziałam smile

144

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Okej okej smile Czuję się pocieszona smile

To nie jest tak ,że ja chce się związać z pierwszym lepszym który się mną zainteresuję bo nie chce być sama .Chciała bym kogoś kogo naprawdę byłabym w stanie polubić no ale niestety na moim horyzoncie nikt się taki nie pojawił (i za pewne w najbliższym czasie się nie pojawi) .Wiem ,ze teraz powinnam się skupić na nauce może jak w końcu pójdę na te studia to się wszystko zacznie pomału układać. Chciałabym w to wierzyć smile

145

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Martyna, masz rację - trochę jestem sierotką marysią :)Nie jestem zbyt silną osobą...dlatego właśnie chciałabym to zmienić, ale na razie słabo mi to wychodzi...

146

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

marilyn, wiesz jeśli sama się nie docenisz, to nikt inny tego nie zrobi.
słowa tak prawdziwe, ze aż bolą smile

147 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2012-02-12 15:58:36)

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Mon_ka napisał/a:

Okej okej smile Czuję się pocieszona smile

To nie jest tak ,że ja chce się związać z pierwszym lepszym który się mną zainteresuję bo nie chce być sama .Chciała bym kogoś kogo naprawdę byłabym w stanie polubić no ale niestety na moim horyzoncie nikt się taki nie pojawił (i za pewne w najbliższym czasie się nie pojawi) .Wiem ,ze teraz powinnam się skupić na nauce może jak w końcu pójdę na te studia to się wszystko zacznie pomału układać. Chciałabym w to wierzyć smile

Masz 19 lat, spokojnie, jak dojdziesz do 25 z całą pewnością znajdziesz big_smile
Nie ma co sie spieszyć wink

marilyn86 napisał/a:

Martyna, masz rację - trochę jestem sierotką marysią :)Nie jestem zbyt silną osobą...dlatego właśnie chciałabym to zmienić, ale na razie słabo mi to wychodzi...

Jesteś i to tragiczną sierotką marysią, nie mam chłopaka to straszne, Ty byś chciała już 2 dziecko rodzić, spokojnie na wszystko przyjdzie czas. Mam wrażenie że robisz z siebie bidulę z Zadupia Dolnego gdzie ważne jest tylko posiadanie męża.
Pytałam skąd jesteś? Zawsze możesz zmienić miasto tongue

148

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

no ja znalazłam kolem 30 tki:)  i bardzo dobrze, że wcześniej się nie związałam z nikim "na zawsze". ..... potrzeba było tej kilkuletniej mądrości, doświadczenia...

149

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Catwoman napisał/a:

"Ja wiem, że na razie to muszę zrobić porządek z samą sobą, żeby wypatrywać miłości smile" no ja tak zrobiłam. dałam sobie czas. nieograniczony. i dokąłdnie tak sie to stało krok po kroku. najpierw musiałam dowiedzieć sie kim jestem, by dowiedziec sie kim jestem/chcę byc w związku z facetem. i sie dowiedziałam smile

Catwoman, dobrze, że wspomniałaś o tym nieograniczonym czasie smile Ja jeszcze niedawno myslałam, że daję sobie czas do wiosny, że to wystarczy smile później przesunełam ten czas do czerwca - bo to będzie pół roku samotności - to to wystarczy smile, a ostatnio pomyślałam, że może wrzesień, a może do końca roku będę się zmieniać smile Widzę, że cały czas przesuwam tą granicę smile Chyba zaczynam rozumieć, że mogę potrzebować więcej czasu niż sobie założyłam na początku smile A kiedy Ty sobie postanowiłaś coś zmienić? Ile miałaś lat? Bo ja się trochę boję, że za późno się obudziłam smile

150

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

hm.... miałam 26-27 lat gdy nie potrafiłam wytrzymać sama ze sobą, nie znosiłam się, wtedy po raz pierwszy miałam jakieś takie ....poczucie Ogólnej Beznadziei jak przeanalizowałam swoje życie, wybory- po raz pierwszy wystarszyłam sie, że takie złe wybory bede podejmwoać juz zawsze. w wieku 27 lat postanowiłam: wszystko się musi zmienić, ale nie na siłę, naturalnym rytmem i....zaczęło się zmieniać. dużo by gadać. .... Los/Bóg pokazał mi wiele prawd o sobie, wiele rzeczy zaakceptowałam, w wielu wyluzowałam, z wielu zaczełam sie cieszyć, inne odrzuciłam. mojego męża poznałam DOKŁADNIE WTEDY gdy pokochałam samą siebie i spojrzałam na swoją przeszłość INACZEJ; jak na doświadczenia, które nie byly ani dobre, ani złe, ale których potrzebowałam by byc tym, ,kim jestem. smile

151

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Cały czas myślę o słowach lekarza, że nie powinnam studiować, to straszne jest sad chciałabym mieć tylko problem że nie mam faceta big_smile

152

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

to jest problem tylko w twoim subiektywnym mniemaniu DZIŚ smile  i jeśli chcesz byc naprawdę szczęśliwą osobą, proponuję się na tym detalu nie skupiać wink

153

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Catwoman napisał/a:

hm.... miałam 26-27 lat gdy nie potrafiłam wytrzymać sama ze sobą, nie znosiłam się, wtedy po raz pierwszy miałam jakieś takie ....poczucie Ogólnej Beznadziei jak przeanalizowałam swoje życie, wybory- po raz pierwszy wystarszyłam sie, że takie złe wybory bede podejmwoać juz zawsze. w wieku 27 lat postanowiłam: wszystko się musi zmienić, ale nie na siłę, naturalnym rytmem i....zaczęło się zmieniać. dużo by gadać. .... Los/Bóg pokazał mi wiele prawd o sobie, wiele rzeczy zaakceptowałam, w wielu wyluzowałam, z wielu zaczełam sie cieszyć, inne odrzuciłam. mojego męża poznałam DOKŁADNIE WTEDY gdy pokochałam samą siebie i spojrzałam na swoją przeszłość INACZEJ; jak na doświadczenia, które nie byly ani dobre, ani złe, ale których potrzebowałam by byc tym, ,kim jestem. smile

Ja jestem dokładnie w tym samym miejscu jak Ty wtedy...Z jednej strony czuję pocieszenie, że komuś się to udało, więc jest to możliwe, a z drugiej strony czuję lęk, że mnie może się nie udać...

154

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

nie możesz skupiać się na lęku. to twoje życie. coś dane raz.

155

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Martyna777 napisał/a:

Cały czas myślę o słowach lekarza, że nie powinnam studiować, to straszne jest sad chciałabym mieć tylko problem że nie mam faceta big_smile

Martyna, proszę Cię, wczytaj się we wszystkie moje posty smile Bo wyraźnie daję do zrozumienia, że to nie jest mój problem...
Nie wiem czy powinnam pytać, ale co może być takiego, że nie powinnaś studiować..? Chyba bez przesady...Ludzie z takimi różnymi chorobami, czasem bardzo ciężkimi, studiują, pracują...

156

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

A jeśli chodzi o tą sierotkę, to nie czuję się tak ze względu na małe miasto, męża czy takie rzeczy...Wiem, że ja...jestem taka jakaś słaba psychicznie, nie lubię siebie i takie tam...Chcę się stać silną kobietą, która dokładnie wie czego chce smile

157

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Ludzie chorujący na niedoczynność tarczyc są głupsi ciężko jest im się skupić, cukrzyca tylko to potęguje, wiem mogłam iść na byle co hmm

158

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

w takim razie będą musieli pracować 2 razy dłużej, 2 razy więcej;).... nie wymawiajmy się chorobą.

159

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Martyna777 napisał/a:

Ludzie chorujący na niedoczynność tarczyc są głupsi ciężko jest im się skupić, cukrzyca tylko to potęguje, wiem mogłam iść na byle co hmm

Ja bym nie nazwała problemów z koncentracją głupotą. A poza tym czy są jakieś medyczne przeciwwskazania, bo to chyba nie sprawa lekarza jak Ci będzie szła nauka...To sama powinnaś ocenić...A jesteś na 3 roku czy 4? Już chyba nie wiele Ci zostało...
A ja jestem z Dolnego Śląska smile

160

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
marilyn86 napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Ludzie chorujący na niedoczynność tarczyc są głupsi ciężko jest im się skupić, cukrzyca tylko to potęguje, wiem mogłam iść na byle co hmm

Ja bym nie nazwała problemów z koncentracją głupotą. A poza tym czy są jakieś medyczne przeciwwskazania, bo to chyba nie sprawa lekarza jak Ci będzie szła nauka...To sama powinnaś ocenić...A jesteś na 3 roku czy 4? Już chyba nie wiele Ci zostało...
A ja jestem z Dolnego Śląska smile

Jestem na 4 roku, lekarz aż sam sie dziwi że tak daleko doszłam, ogólenie uczę się 3 razy więcej niż koledzy żeby mieć taki sam efekt, wiem choroba nei wybiera, ale czasem jest bardzo ciężo sad

161

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

nikt nie obiecał, że będzie łatwo wink

162

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

No widzisz jaka powinnaś być z siebie dumna! Teraz tylko się nie poddawaj! Już niewiele Ci zostało.

163

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

każdej z was polecam tu książkę "PRZESUNĄĆ HORYZONT "-martyny wojciechowskiej wink przeczytajcie koniecznie.

164

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Ja na pewno przeczytam smile Szukam teraz inspiracji w książkach smile

165

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

marilyn....widzę, że jesteśmy do siebie bardzo podobne.....

166

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Catwoman napisał/a:

marilyn....widzę, że jesteśmy do siebie bardzo podobne.....

Cieszę się, że tak mówisz smile Miło jest poznać kogoś, kto myśli, czuje podobnie smile

167

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

To prawda. Ja, gdy przechodziłam przez swoj czas doświadczeń i zmieniania siebie, miałam tak naprawdę jedną ludzką osobę, która rozumiała o co mi cho. Bo sama też zaliczyła tę drogę smile Reszta ludzi nie rozumiała o co mi chodzi. Wiesz czemu? Bo nigdy nie podjęli walki o siebie.

168

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Jak dla mnie "zmiana siebie" powinna się zacząć od zmiany sposobu myślenia o sobie.

Zamiast myśleć "muszę się zmienić", pomyśl, że nie ma drugiej takiej samej osoby na świecie jak Ty. Jesteś wyjątkowa!
Kiedyś ktoś zmusił mnie do napisania 20 pozytywnych swoich cech. Ta lista oznaczała stopień wiary we własne siły (nie mogłam napisać nawet 10-ciu.. ), prowadzę ją jednak do dziś: jak tylko dowiem się o sobie czegoś nowego dopisuję nowe pozytywne cechy smile polecam tą metodę, można się wiele o sobie dowiedzieć i coraz bardziej rozwijać własne umiejętności.. i tym samym wiarę w siebie.

169

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

masz rację alfaalfa smile  to oznacza oczywiście nie "leczenie" objawów ale przyczyn smile

170

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Tak czytam Wasze wypowiedzi i tak:

1)w sprawie dziecka - czytałam kiedyś wypowiedz psychologa na temat kobiet, które wiążą swoje szczęście z posiadaniem dziecka, okazuje się, że po urodzeniu dziecka kobiety te są bardziej narażone na frustracje, depresje ponieważ cały czas czują, że nie o to im chodziło. Podobno lepiej przed podjęciem decyzji o założeniu pełnej rodziny zrozumieć siebie, obrać cel zawodowy, zacząć realizować marzenia itp po prostu żyć pełnią szczęścia i życia.

2)co do partnera - dużo się mówi teraz o szczęśliwych singlach, nie muszą się nikomu tłumaczyć co robią i kiedy, często są niezależne, realizują się osobiście i zawodowo, nie wiem czy to zbieg okoliczności ale jak ktoś ze znajomych jest singlem to jeździ na różne wycieczki zagraniczne, więcej baluje itp.niż jak ktoś jest związku (?) Wydaje mi się, że jeśli ktoś zaakceptuje fakt że póki co jest samotny i skupi się na innych aspektach życia, tym prędzej będzie szczęśliwy i prędzej kogoś znajdzie (facetów bardziej kręcą szczęśliwe kobiety niż smutasy co nie wiedzą czego chcą od życia), a i wydaje mi się że wtedy założony nowy związek partnerski jest o wiele zdrowszy, ponieważ nie skupiamy całej uwagi tylko na partnerze.

Co o tym myślicie?

171

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

tu po prostu chodzi o to, by czerpać radośc z każdej sytuacji w jakiej jesteśmy:)  Tylko wiesz anecka, to nie jest takie proste, bo tak: jak jestem sama, to wydaje mi się, że gdy zacznę "używać" życia, wychodzic, CIESZYĆ SIĘ NIM, to nie zauważę tego księcia ,który na mnie czeka, że TO WŁAŚCIWE szczęście przejdzie mimo.
Więc wolę siedzieć w cierpiącym milczeniu I CZEKAĆ. ja tak miałam. w końcu odkryłam, że TO WŁAŚCIWIE SZCZĘŚCIE jest teraz, nie w przyszłości, że gdybym dziś umarła, to umrę z myślami, uczuciami w umyśle, które miałam DO TEJ pory  a nie z głową przepełnioną wyczekiwaniem, przyszłość, plany, oczekiwania, marzenia- nie bedą sie liczyły. Tylko to, w jakim nastroju, uczuciami w sercu umierałam. w skrócie.

172

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Catwoman napisał/a:

To prawda. Ja, gdy przechodziłam przez swoj czas doświadczeń i zmieniania siebie, miałam tak naprawdę jedną ludzką osobę, która rozumiała o co mi cho. Bo sama też zaliczyła tę drogę smile Reszta ludzi nie rozumiała o co mi chodzi. Wiesz czemu? Bo nigdy nie podjęli walki o siebie.

Wiem właśnie, że niewiele osób to rozumie...Czasem sobie myślę, że może to jest dla mnie jakiś dar, coś wyjątkowego z czego powinnam się cieszyć, bo niewielu tego doświadcza...Ale czasem jestem taka zła, buntuję się, że inni mogą sobie żyć normalnie, są zadowoleni z życia, a ja do tego wszystkiego muszę pokonać taką ciężką drogę...

173

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Taaaa...też tak miałam smile Ale pójście za stereotypami- to nie jest i nigdy nie było dla mnie. Mam zbyt bogate życie wewnętrzne, widocznie lubię masochizm:)  ps. to jest dar.

174

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
alfaalfa napisał/a:

Jak dla mnie "zmiana siebie" powinna się zacząć od zmiany sposobu myślenia o sobie.

Zamiast myśleć "muszę się zmienić", pomyśl, że nie ma drugiej takiej samej osoby na świecie jak Ty. Jesteś wyjątkowa!
Kiedyś ktoś zmusił mnie do napisania 20 pozytywnych swoich cech. Ta lista oznaczała stopień wiary we własne siły (nie mogłam napisać nawet 10-ciu.. ), prowadzę ją jednak do dziś: jak tylko dowiem się o sobie czegoś nowego dopisuję nowe pozytywne cechy smile polecam tą metodę, można się wiele o sobie dowiedzieć i coraz bardziej rozwijać własne umiejętności.. i tym samym wiarę w siebie.

Podobno zmiana siebie powinna wiązać się najpierw z akceptacją siebie taką, jaką się jest...
Ja zrobiłam sobie listę tego, co w sobie lubię i czego nie...Stwierdziłam, że zawsze skupiam się na tym, co jest złe, więc czemu nie skupiać się na tym, co dobre...Ale spojrzałam na tą listę pozytywną i niewiele tam było i to takie rzeczy, na których ciężko się zaczepić w codziennym życiu...

175

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Ja po prostu chcę się cieszyć z tego, co mam i nie myśleć, że jak będę miała męża to będę szczęśliwa albo jak poznam jakichś znajomych to też już wszystko będzie dobrze. To może podnieść moje poczucie własnej wartości, ale chyba nie przyniesie mi szczęścia tak po prostu dla mnie samej...Nawet gdy ktoś mi mówi, że wyjdę gdzieś to kogoś poznam, to ja wiem, że to da mi szczęście na chwilę, a za chwilę znowu popadnę w jakąś frustrację smile Wiem, że gdy pokocham siebie i swoje życie takie, jakim jest to wtedy będę miała to zadowolenie i siłę do zmian...Podobno odczuwaniem szczęścia przyciąga się to, co się chce smile Coś w tym jest...

176

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Bo idealizujemy przyszłość. WYDAJE SIĘ NAM, ze coś będzie tak czy owak- a potem nadchodzi to naturalnie i wcale nie ma wielkiego "wow".

177

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Nie chodzi o akceptację - bardziej polubienie siebie takiego jakim się jest.
Na początek wypisz TYLKO swoje pozytywne cechy (o sobie: co na dziś potrafisz, jaka jesteś w pozytywnym tego słowa znaczeniu) - minimum to 20.
Przeczytaj je na głos.
Zastanów się nad nimi i nad tym co chciałabyś kiedyś (za rok, 2 lata) o sobie powiedzieć.. i do dzieła.

Dobrze, że chodzisz na fitness, jeśli sprawia Ci to przyjemność - to dobra droga.. ale nie do zmiany a zauważenia własnej wartości. Poznania samej siebie i innych ludzi. Poza tym te endorfiny..

Negatywne myśli o sobie zostaw dla otoczenia wink na zasadzie: nie mów i nie myśl o nich (wykreśl je ze słownika) - bo znajomi i tak nie omieszkają o nich Ci przypomnieć, dopuki nie przyzwyczają się do Twojej wiary i otwartości w wyrażaniu siebie.
Mi to pomaga, co nie znaczy że jestem bezkrytyczna - wolę słowo świadoma i pewna tego czego chcę smile

178

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

A może tak zacząc od zmiany nastawienia, przekonań.
Zamiast wciąż zastanawiać się, że 'wiem że będe szczęśliwa na siłe" itp, myśleć, nawet na siłe sobie powtarzac "Jestem i będe szczęśliwa" ?

179

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Ehh dziewczęta, jak ja chciałabym mieć takie rozkminy jak Wy wink

Bycie singielką nie jest takie złe wink

Co zrobi kobieta pragnąca dziecko gdy okaże sie że nei może go miec? Co zrobi jak jej dziecko nie będzie takie piękne jakie chciała? Nie można stawiać sobie jednego celu - posiadanie dziecka
Ważne jest by czerpać radość z różnych aspektów życia smile

180

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

A wczoraj wpadłam na szalony pomysł smile To znaczy Wam się może wydać szalony, bo ja traktuję go jak najbardziej poważnie smile Pomyślałam sobie o medytacji :)Dużo już o tym słyszałam i to podobno bardzo pomaga w lepszym samopoczuciu i w ogóle w osiągnięciu równowagi... Zaczęłam studiować strony internetowe na ten temat, ale muszę kupić sobie książkę o medytacji dla początkujących i chyba wtedy zacznę praktykować smile To musi być fajne tak się zatrzymać, wyczyścić swój umysł ze wszystkiego...Może głupia jestem, może ponosi mnie ta moja przemiana smile Ale z drugiej strony chyba do wszystkiego trzeba dojrzeć...Już wcześniej słyszałam o medytacji, ale jakoś ZUPEŁNIE do mnie nie przemawiała, a teraz myślę, że warto spróbować...

181

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

medytowałam jakiś czas. później zaczęłam się modlić, rozmawiać z Bogiem. i to drugie zostało i to drugie mi pomogło /pomaga zdecydowanie najbardziej smile  warto się wyciszyć i wsłuchać w siebie. jeden ma modlitwę, inny medytację:)

182

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
anecka napisał/a:

A może tak zacząc od zmiany nastawienia, przekonań.
Zamiast wciąż zastanawiać się, że 'wiem że będe szczęśliwa na siłe" itp, myśleć, nawet na siłe sobie powtarzac "Jestem i będe szczęśliwa" ?

Ale czy to pomoże? Czasem tak sobie mówię, ale zaraz przy jakimś gorszym nastroju, stwierdzam, że wmawiam sobie to swoje szczęście i że to bez sensu...

183

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Catwoman napisał/a:

medytowałam jakiś czas. później zaczęłam się modlić, rozmawiać z Bogiem. i to drugie zostało i to drugie mi pomogło /pomaga zdecydowanie najbardziej smile  warto się wyciszyć i wsłuchać w siebie. jeden ma modlitwę, inny medytację:)

No nie smile A ja myślałam, że się wygłupię tutaj i zrobię z siebie pośmiewisko z takim pomysłem smile O modlitwie i rozmowie z Bogiem też chciałam wspomnieć, ale to już w ogóle się wstydziłam smile Próbuję rozmów z Bogiem, ale na razie czuję takie oddalenie...Po prostu mówię, ale tak naprawdę mam pustkę w sercu...Nie wiem jak to zmienić...
A powiedz mi Catwoman coś więcej o tej medytacji? Wiem, że mniej Ci pomogła, ale czy czułaś w ogóle jakiś jej wpływ na Ciebie? Coś się zmieniło? I może masz jakieś porady smile

184

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

i ważne: by raz na zawsze pozbyć się wpadania ze skrajności w skrajność smile równowaga naprawdę daje spokój, a to z kolei szczęście z samym sobą. i gesty dobroci.... co ja robię? gdy coś dostaje na prezent np.perfumy, mydełka, ciuchy, kosmetyki- nie czekam na ODPOWIEDNIĄ okazję, używam tego wszystkiego od razu jakby jutra miało nie być. Zwracam uwagę na to co jem: kocham moje ciało i chce być dla niego dobra. Czasem wpadnie do żołądka jakieś "cuś" o smaku solonym, lub czekoladowym ale raczej dbam o siebie- jednak jednocześnie nie wyrzucam sobie, jak to "cuś" wpadnie smile Zaczęłam ćwiczyć, ćwiczenia rozciągające, które wprawiają mnie w dobry nastrój. Nie używam używek- automatycznie czuję się lepiej. Nie szczypię się, żeby kupić sobie moją ulubioną herbatę. Rozpieszczam się na ile to mozliwe- choć w tygodniu ciężko pracuję.
Ale co do otoczenia.... 2 lata temu postawiłam na minimalizm. i czuję się z tym świetnie smile

185

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

co do medytacji..... być może nie jestem typem dostosowanym do tego smile próbowałam jej, ćwicząc jogę. joga mi pomogła, medytacja nie. chyba nie wiedziałam o co mi tak właściwie chodzi, co ja chce przez to osiągnąć. nie umiałam sie wyciszyć, ale wiesz co..... o tym możemy pogadać już mailowo/gg-owo by tu nie zaśmiecać forum smile Wysłalam ci mojego maila na twojego smile

186

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Kochanie swojego ciała jakoś do mnie nie przemawia smile To znaczy zaczęłam się ruszać, ale jeśli chodzi o jedzenie to chyba za bardzo lubię to co niezdrowe smile Choć wiem, że jest wiele zdrowych rzeczy i do tego smacznych smile

187

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
marilyn86 napisał/a:
anecka napisał/a:

A może tak zacząc od zmiany nastawienia, przekonań.
Zamiast wciąż zastanawiać się, że 'wiem że będe szczęśliwa na siłe" itp, myśleć, nawet na siłe sobie powtarzac "Jestem i będe szczęśliwa" ?

Ale czy to pomoże? Czasem tak sobie mówię, ale zaraz przy jakimś gorszym nastroju, stwierdzam, że wmawiam sobie to swoje szczęście i że to bez sensu...

próbowałam tak myśleć przez bardzoooo długi czas, nawet uśmiechalam się na siłe by wzmocnić efekt, ale jak dla mnie nic to nie dało, zwiększyła się tylko moja frustracja, że tak nie jest naprawdę sad
o medytacji też myślałam czy jakiejś jodze, ale znów jestem sceptycznie nastawiona.
chyba mam problem z tym, że nie umiem w nic uwierzyć w ciemno, zaufać, że może mi to coś pomóc, i chyba dlatego ciągle jest źle.
jeśli mogę to rownież poproszę o info w sprawie medytacji

188

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
upadły anioł 17 napisał/a:
marilyn86 napisał/a:
anecka napisał/a:

A może tak zacząc od zmiany nastawienia, przekonań.
Zamiast wciąż zastanawiać się, że 'wiem że będe szczęśliwa na siłe" itp, myśleć, nawet na siłe sobie powtarzac "Jestem i będe szczęśliwa" ?

Ale czy to pomoże? Czasem tak sobie mówię, ale zaraz przy jakimś gorszym nastroju, stwierdzam, że wmawiam sobie to swoje szczęście i że to bez sensu...

próbowałam tak myśleć przez bardzoooo długi czas, nawet uśmiechalam się na siłe by wzmocnić efekt, ale jak dla mnie nic to nie dało, zwiększyła się tylko moja frustracja, że tak nie jest naprawdę sad
o medytacji też myślałam czy jakiejś jodze, ale znów jestem sceptycznie nastawiona.
chyba mam problem z tym, że nie umiem w nic uwierzyć w ciemno, zaufać, że może mi to coś pomóc, i chyba dlatego ciągle jest źle.
jeśli mogę to rownież poproszę o info w sprawie medytacji

Ty masz chyba problem, z który staram się pokonać - obojętnie co zaczynałam, dochodziłam do wniosku że to nie ma sensu - bo strata czasu, bo i tak nie pomoże, do niczego się nie przyda, i tak mi się nie uda.

Mnie się zawsze wydawała idiotyczna pozycja do medytacji, jakoś mnie zniechęcała ;o A może tak zapisać się na zajęcia jogi hmm? Sam wysiłek fizyczny sprawa, że lepiej się czujemy prawda? smile

189

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
anecka napisał/a:

Mnie się zawsze wydawała idiotyczna pozycja do medytacji, jakoś mnie zniechęcała ;o A może tak zapisać się na zajęcia jogi hmm? Sam wysiłek fizyczny sprawa, że lepiej się czujemy prawda? smile

Mi wysiłek fizyczny daje duuużo radości smile
Ważne jest znalezienie czegoś, co daje nam radość smile

190

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

tak, nie wątpię. Niestety ostatnio nie mam ochoty robić nawet tego co lubię. Przykładowo bardzo chciałabym umieć tańczyć [moje karykaturalne ruchy (tzw. taniec) wprawiają mnie w świetny humor], ale nie potrafię się zmobilizować, otworzyć, przestać wstydzić i iść się zapisać na jakiś kurs. To dobija mnie jeszcze bardziej. Mówię sobie, że jak będę miała chłopaka to pójdziemy razem, ale to bynajmniej nie nastąpi szybko więc ponownie mnie dołuje. Można tańczyć samemu, np. w pokoju, ale nawet na to nie umiem się zmobilizować. Ktoś zapyta czy ja naprawde to lubie, bo skoro tak, to nie musiałabym się mobilizować tylko wyszło by to samo, spontanicznie... Tak uwielbiam, ale nie robię tego. Dziwna jestem... nie rozumiem siebie... bez sensu...
kolejny zrypany dzień....... do bani

191

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
upadły anioł 17 napisał/a:

tak, nie wątpię. Niestety ostatnio nie mam ochoty robić nawet tego co lubię. Przykładowo bardzo chciałabym umieć tańczyć [moje karykaturalne ruchy (tzw. taniec) wprawiają mnie w świetny humor], ale nie potrafię się zmobilizować, otworzyć, przestać wstydzić i iść się zapisać na jakiś kurs. To dobija mnie jeszcze bardziej. Mówię sobie, że jak będę miała chłopaka to pójdziemy razem, ale to bynajmniej nie nastąpi szybko więc ponownie mnie dołuje. Można tańczyć samemu, np. w pokoju, ale nawet na to nie umiem się zmobilizować. Ktoś zapyta czy ja naprawde to lubie, bo skoro tak, to nie musiałabym się mobilizować tylko wyszło by to samo, spontanicznie... Tak uwielbiam, ale nie robię tego. Dziwna jestem... nie rozumiem siebie... bez sensu...
kolejny zrypany dzień....... do bani

Ja tam potfarię tańczyć w pokoju tongue
Dlaczego jedyny taniec jaki widzisz to towarzyski??
Możesz zapisać się na zumbę smile Warto spróbować smile Daje duuużo enegri wink gdybym tylko ja miała na to czas sad

192

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
upadły anioł 17 napisał/a:

tak, nie wątpię. Niestety ostatnio nie mam ochoty robić nawet tego co lubię. Przykładowo bardzo chciałabym umieć tańczyć [moje karykaturalne ruchy (tzw. taniec) wprawiają mnie w świetny humor], ale nie potrafię się zmobilizować, otworzyć, przestać wstydzić i iść się zapisać na jakiś kurs. To dobija mnie jeszcze bardziej. Mówię sobie, że jak będę miała chłopaka to pójdziemy razem, ale to bynajmniej nie nastąpi szybko więc ponownie mnie dołuje. Można tańczyć samemu, np. w pokoju, ale nawet na to nie umiem się zmobilizować. Ktoś zapyta czy ja naprawde to lubie, bo skoro tak, to nie musiałabym się mobilizować tylko wyszło by to samo, spontanicznie... Tak uwielbiam, ale nie robię tego. Dziwna jestem... nie rozumiem siebie... bez sensu...
kolejny zrypany dzień....... do bani

Ja też myślałam żeby się gdzieś na coś zapisać .. bo w sumie cały czas siedzę w domu .

Szukałam pracy ale jedyne oferty jakie znalazłam było 6 dni w tyg sad

Myślałam ,żeby się zapisać na siłownie z tym ,że tam na pewno nie poznam żadnych ludzi a mi tak brakuję kontaktu z kimś ciężko myśleć pozytywnie kiedy nic ciekawego się nie dzieje sad

193

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Mon_ka napisał/a:

Ja też myślałam żeby się gdzieś na coś zapisać .. bo w sumie cały czas siedzę w domu .

Szukałam pracy ale jedyne oferty jakie znalazłam było 6 dni w tyg sad

Myślałam ,żeby się zapisać na siłownie z tym ,że tam na pewno nie poznam żadnych ludzi a mi tak brakuję kontaktu z kimś ciężko myśleć pozytywnie kiedy nic ciekawego się nie dzieje sad

Z takim nastawieniem z całą pewnością nikogo nie poznasz.
Jesteś desperatką! Podporządkowałaś swoje życie poznaniu kogoś!
Na siłownie idzie sie żeby poćwiczyć a przy okazji można kogoś poznać tongue

194 Ostatnio edytowany przez Mon_ka (2012-02-13 22:24:32)

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Martyna777 napisał/a:
Mon_ka napisał/a:

Ja też myślałam żeby się gdzieś na coś zapisać .. bo w sumie cały czas siedzę w domu .

Szukałam pracy ale jedyne oferty jakie znalazłam było 6 dni w tyg sad

Myślałam ,żeby się zapisać na siłownie z tym ,że tam na pewno nie poznam żadnych ludzi a mi tak brakuję kontaktu z kimś ciężko myśleć pozytywnie kiedy nic ciekawego się nie dzieje sad

Z takim nastawieniem z całą pewnością nikogo nie poznasz.
Jesteś desperatką! Podporządkowałaś swoje życie poznaniu kogoś!
Na siłownie idzie sie żeby poćwiczyć a przy okazji można kogoś poznać tongue

Wiem wiem ,ze to może śmierdzieć desperacją ale ja jestem czasem straszną sierotą sad Nie lubię wychodzić sama .. i boję się że na siłowni bd się bardziej stresować niż miło spędzać czas. Ja nawet na zakupy nie lubię sama chodzić sad

Chciałabym nie być taka nieśmiałą ale nie wiem jak to zmienić ;/

195 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2012-02-13 22:41:50)

Odp: grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)
Mon_ka napisał/a:

Wiem wiem ,ze to może śmierdzieć desperacją ale ja jestem czasem straszną sierotą sad Nie lubię wychodzić sama .. i boję się że na siłowni bd się bardziej stresować niż miło spędzać czas. Ja nawet na zakupy nie lubię sama chodzić sad

Chciałabym nie być taka nieśmiałą ale nie wiem jak to zmienić ;/

Rozumiem nie chęć do samotnych imprez, bo można się obawiać, że Cię ktoś pobije czy zgwałci, ale na siłowni czy na fitnessie? Kto ma Ci zrobić krzywdę??

Mon_ka nie obraź się ale to co napisałaś, to już jest żałosne, nie pójdę sama, bo co ukradną Cię??

PS. Już wiem dlaczego nie podobało Ci się na studiach, myślę, że na innych nie będzie lepiej hmm z takim podejściem masz "fancuskie" szanse na to, iż na nowych studiach będzie lepiej

Posty [ 131 do 195 z 298 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » grupa wsparcia dla chcących odmienić swoje życie:)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026