być może, choć niekoniecznie. ja z moim ex, jak ze mną zerwał tez nie gadałam twarzą w twarz. on się bał...
użalałam się nad sobą chwilę, ale w końcu powiedziałam sobie dosyć i jakoś wytrwałam w tym postanowieniu i się udało.
nie zastanawiaj się dlaczego była taka, tylko ciesz się, że pokazała prawdziwą twarz i nie musisz się z nią dalej męczyć ![]()
wiem, brutalne, ale może pomóc
Podobne tematy
Ale ja się męczę wtedy właśnie gdy jestem sam.
Ja nie mam radości z życia...
Naprawdę nie mam żadnego celu i chęci do życia bez Niej (zanim Ją spotkałem także tak było).
no to zrób coś by mieć ta radość. zajęcia jakieś inne masz. nie roztrząsaj tak tego....
bo to nic dobrego
Ale ja się męczę wtedy właśnie gdy jestem sam.
Ja nie mam radości z życia...
Naprawdę nie mam żadnego celu i chęci do życia bez Niej (zanim Ją spotkałem także tak było).
Wiem Rexiz. Znam doskonale to uczucie. Musisz spróbować zająć sobie dzień jakoś..
dokładnie. wspominanie tylko pogarsza i tak kiepską sytuację...
Staram się zająć sobie dzień ale nawet jak zajmuje się czymś innym nie potrafię się wyciszyć na ten temat.
Nie potrafię spojrzeć na inną dziewczynę gdyż zaraz myśl ze Ona bardziej mi się podobała... i różne takie niestety...
Eh czasem zaczynam mieć dość tego wszystkiego i mam ochotę się poddać gdyż nie daje sobie już rady...
Ja Ci powiem jedno, kilka razy przez to przechodziłam i jest na to tylko jedna rada... Trzeba się pogodzić z tym i zyć dalej, zapomnieć i znaleźć wady, dla których u tak by nie wyszło. Nie ma sensu się szarpać i myśleć co by było gdyby....
Natka13 ma całkowitą rację... MUSISZ podjąć w końcu konkretne kroki
Oj ale ja znam wady... i wiem że dobrze się stało że to się wydarzyło teraz a nie kiedyś tam po ślubie czy coś.
Ale to takie gadanie, do mnie dotrzecie ale niestety do mojego serca nie jestem w stanie nawet ja sam dotrzeć.
jesteś młodziutki. znajdziesz lepszą. będzie dobrze. porozwieszaj sobie w pokoju kartki z imionami kobiecymi, które Ci się kojarzą z jakimiś przyjemnymi osobami, broń Boże żeby tam była kartka z jej imieniem... chyba, że przekreślonym...
sam musisz sobie pokazać, że nie żałujesz tego co się stało, mimo iż wiem, że tak nie jest.
oszukaj trochę serce, może się uda
Ale ja nie mam za bardzo jakichś dobrych koleżanek czy coś.
Ja siebie samego nie oszukam niestety bo nie należę do tych naiwnych tylko ostrożnych i rozważnych ;/
Słabo mi idzie nawiązywanie kontaktów więc mi jest ciężko kogoś poznać.
Nie chodzi o to czy się wstydzę bo nie ale o to że ja nie potrafię zagadać tak o do obcej osoby bo nie mam o czym...
to napisz sobie moje imię ![]()
ja jestem bardzo fajna ![]()
...wybacz, nie mogłam się opanować ![]()
Nie twierdzę ze nie jesteś bo bardzo dużo starasz mi się pomóc ale niestety..
To nie jest śmieszne...
Nie jestem z tych co poznają łatwo innych ludzi ani z tych co chcą być poznawani.
Niestety wyglądam jak wyglądam...
to nie znaczy, że masz być z kimś, kto nagle przestał się Tobą interesować.
to jest trwanie w związku na siłę.
ja tez nie wyglądam jak panny z okładek magazynu, ba! wiele mi do nich brakuje. jednak popełniłam w życiu kilka błędów, których żałuję.
jednym z nich było właśnie trwanie w związku, który nie miał przyszłości.
dzięki Bogu, było minęło.
dlatego, nie ma co na siłę ratować czegoś, co się sypnęło, bo to już nie będzie takie jak było..
80 2012-03-20 22:02:02 Ostatnio edytowany przez rexiz (2012-03-20 22:04:43)
kto wie jakie będzie.
Ja wiem że nie ma co ratować gdyż wszystko co mogłem zrobić to już zrobiłem.
Ja już starałem się to ratować na każdy racjonalny sposób ale nie wyszło. A niestety to nie jest 15 km bym mógł pojechać i porozmawiać a szczerze mówiąc szkoda kasy by wydawać 200 zł i jechać tam wiedząc że i tak nic nie zdziałam itd. Nadzieja by leżała tylko w tym że Ona sama by kiedyś szczerze pożałowała i stwierdziła że jednak nikt Jej mnie nie zastąpi, nie wtedy gdy obecny Ją rzuci a Ona nie chcąc być sama napisze do mnie.
Aczkolwiek Moi rodzice rozchodzili się 3 razy i mimo wszystko jednak są razem i w porównaniu do innych par w ich wieku jest naprawdę świetnie między nimi. Prawie nigdy się nie sprzeczają, wychodzą na spacery czasem itd a mają po 50+ lat.
I ja wiem że trwanie w związku z kimś kto nic do mnie nie czuje mija się z celem bo ja zarówno chcę kochać jak i być kochanym a nie być z kimś kto ma mnie gdzieś i komu jestem obojętny....
moi rodzice też się trzymają. po ślubie się nie rozstawali nigdy. przed- nie wiem. ale wątpię. a w tym roku będą mieć 34 rocznicę
skoro sam widzisz, że to jest bezsensowne rozmyślanie to nie myśl. wiem, łatwo mówić. ale MUSISZ się wziąć w garść... nikt inny tego za Ciebie nie zrobi
Mógłbym Cię prosić o nr gg? Ta rozmowa i tak jest praktycznie między Nami a po co zaśmiecać forum.
Jak będę Ci przeszkadzał zablokujesz ![]()
83 2012-03-20 22:08:57 Ostatnio edytowany przez RoBaCeK78 (2012-03-20 22:09:25)
zaraz Ci podeślę na maila. wejdę zaraz na gg
poszło
Weście mu coś do cholery powiedzcie!!! Napisał mi ze pisze list pozegnalny kurna!
niewazne pisałam z nim praktycznie prawie dzień w dzień na gg. wiem dużo więcej. i wierz mi, robię co w moich siłach.
86 2012-03-29 12:18:06 Ostatnio edytowany przez niewazne (2012-03-29 12:18:41)
kto mu powiedział że w sumie to jego wina i teraz zwala na siebie że źle ja traktował? kto napisał że by nie chciał być z taką osobą która nie wierzy w coś co druga osoba powiedziała?:/
wierz mi, to jest strasznie skomplikowane wszystko... naprawdę strasznie...