Kiedy to kobieta lata za facetem.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kiedy to kobieta lata za facetem..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Kiedy to kobieta lata za facetem..

itajcie. Muszę przelać gdzieś moją historię i to co przeżyłam, nawet nie wiecie jak głupio mi strasznie, no ale wyszło jak wyszło...

Zacznę od tego, że jestem osobą która nie ma problemu z nawiązaniem znajomości czy kontaktu z kimś. Jakaś pewna siebie to nie, ale jak jest jakaś impreza, przyjęcie, spotkanie to nie mam problemu z rozpoczęciem rozmowy.

To samo dotyczy się kontaktu z facetami. Nie raz pierwsza zagadam w towarzystwie uśmiechnę się, napiszę pierwsza w necie. Spokojnie nie jestem żadna podrywaczka czy coś, doświadczenie mam małe ogólnie.

Mojego ukochanego poznałam w internecie. Spodobał mi się, pisałam przez 2 dni pierwsza, potem on. Niedługo potem spotkaliśmy się, nie ukryje ja pierwsza napisałam że możemy pogadać, zobaczyć się itp zgodził się od razu.

Spotkanie super, potem on się ciągle pierwszy odzywał. Rozpoczęliśmy znajomość.
Intensywna, romantyczna, świetnie się dogadywaliśmy.

Czułam że w tej relacji to ja jestem facetem.On od początku był taki wycofany, skryty, sam mi to powiedział. Tłumaczył się że nie ma doświadczenia z kobietami, że dostał nie raz kosza i przez to jest niedostępny, boi się pierwszy zrobić krok by się nie sparzyć. Uwierzyłam, czemu by nie, wyglądał na takiego zdziczałego trochę, chociaż dziwiło mnie to że bo był niezły z wyglądu, spokojnie mógł mieć powodzenie. Ogólnie sprawiał wrażenie nieśmiałego.

Zresztą nie przeszkadzało mi to by pierwsza pocałować, przytulić się, spytać o coś poważniejszego. Ja ogólnie jestem bardzo uczuciowa.

Przeżyliśmy masę super chwil, niektóre nawet jak z jakiegoś filmu, czułam się szczęśliwa, widziałam że i on też jest zadowolony, oczywiście wszystko inicjowałam ja.

Co mnie zdziwiło to to że nie chciał przedstawić mnie swoim znajomym zbytnio. Ja to zrobiłam, wkońcu po mojej sugeracji to zrobił. Ale spotkanie z jego znajomymi było udane.
Też nie chciał się określić co do nas. Jemu pasował taki wolny związek. Musiałam go pytać i powiedzieć byśmy się określili. Mówi że jest zakochany ale nie proponuje stałego związku... Wkońcu to zrobił ale tak nie konkretnie jak dla mnie.

Wszystko było super do czasu w oracy wszedł w towarzystwo i ja z miejsca poszłam w odstawkę.

Zaczęło się, że nie chciał się już często widzieć i rzadziej pisał.

Uraził mnie bardzo w czymś, po kłótni i powiedziałam że to chyba koniec. Jego reakcja to tylko przeprosił i bez krępacji zgodził się to zakończyć! Szok.
Nic że przemyśl to, nie rób tego, przecież jesteśmy razem, nic.

Ale ja już zakochana, znałam go,że boi się odrzucenia sama do niego pisałam że czemu tak zareagował, że jak mu zależy to żeby się postarał, przyjechał(wiem co sobie myślałam)  itp

No i zrobił to ledwo i obiecał że się poprawi.

W tym okresie byłam bardzo nadskakujaca, chciałam załagodzić ostatnią kłótnie.
Ale facet był bardziej wycofany niż kiedyś.
Już nie zwracał zbytnio na mnie uwagi.

Po pewnej kłótni w której zażuciłam że mnie zaniedbuje, olewa, że podejrzewam że podoba mu się jakaś laska z pracy (nie przeczył zbytnio, nic nie odpowiedział) ja zareagowałam za nerwowo. Ruszyło go to. Mnie też zresztą i jak się uspokoiłam przeprosiłam go.

Facet nie odzywał się ale ja nie dawałam za wygraną, dzwoniłam, pisałam, przepraszałam. Bardzo mi zależało na nim no co ja poradzę.

Byłam jak w jakimś amoku. Nie obchodziło mnie,że mnie olewał, jakaś mu się podobała (tak podejrzewałam, on podobno tylko z nią pisał i nie chciał zrezygnować ), był często niesympatyczny i bardziej zacofany. Liczyło się żeby był ze mną.

Po 2 spotkaniach w których się kajałam, przepraszałam, płakałam prawie itp niby mi wybaczył ale... Pokazał swoje prawdziwe oblicze.
Nerwowy, wściekły,powiedzial dużo ciekawych rzeczy po których stwierdzić można było że facet nigdy we mnie zakochany nie był, a skorzystał z tego że ja za nim latałam, a był w rutynie życia, nudziło mu się a ze mną było ciekawie.

Moja miłość jeszcze była, jeszcze następnego dnia z nim rozmawiałam, pierwsza oczywiście znowu. Żeby to przemyślał, że przecież tyle przeszliśmy, i wogóle, że jak zmieni zdanie to zawsze może na mnie liczyć. Ale nic już to nie dało.
To był koniec.

Co ciekawe i zarazem zrobiło mi się przykro, bo dowiedziałam się że oklamywał mnie od samego początku.
Nawet w swoim charakterze.
Facet do niejednej pierwszy zarywał, podrywał, starał się,byl pewny siebie i szarmancki.
Moja przyjaciółka, zna te jego znajomą z roboty co okazało się zaczął flirtować i z tego co się dowiedziała facet startuje do niej jak nic zabiega o nią, jak szalony, zabiera w różne miejsca, dobija się, jak jest jej smutno robi wszystko by jej nie było źle, jest zazdrosny.

O mnie nigdy, ale przenigdy tak się nie starał..
Mówiłam koniec związku.. Okej to nara
Nie był nawet zazdrosny.. Wiedział że mam kolegów znajomych, nic a nic nie ruszało go...


Już nie będę zbytnio się rozpisywać ale byłam świadkiem jak mój luby nabijał się ze mnie, że ze mnie taka desperatka, że tylko on i nikt inny dla mnie ze jak go tak niby kocham, i śmiechy jak nic,że z żadnym facetem mi nie wyjdzie.zrobil ze mnie jego koleżankę co za nim lata a on dał mi kosza :  D

No wstyd straszny, prosiłam się o faceta co mnie nawet teraz chyba nie lubi... Przykro mi, że o inne tak zabiegał a o mnie nie...W sumie no,, spędzał że mną miło czas,, tylko...

Chyba za bardzo naiwna byłam a potem starałam się zachować relacje...

Musze następnym razem bardzo uważać bo czuje się upokorzona, no ale czasu nie cofnie mam lekcje na przyszłość

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..

Masz nauczkę, żeby nigdy więcej nie proponować rozstan, skoro sama tego nie chcesz. To jakby taki "szantaż". Być może tylko na to liczył.


A to, że obgaduje Cię, to spróbuj nie zwracać na to uwagi.
To tylko świadczy jaki jest płytki.

Równie dobrze, możesz opowiadać jaki jest słaby w łóżku...

3 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-12-23 11:16:05)

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..

Niewątpliwie facet zachował się, delikatnie mówiąc, karygodnie. Grał zupełnie kogoś innego, niż faktycznie był. Założył maskę, być może specjalnie po to, żeby Ciebie zwodzić. Jeśli jego podejście do kobiet i relacji w ogóle okazało się być zupełnie odmienne od tego, jakie prezentował, to najprawdopodobniej odgrywał przez Tobą jakieś durne przedstawienie, które nie wiadomo czemu miąło służyć. Mogło być tak, że wyczuł w Tobie łatwą ofiarę i postanowił przybrać taką a nie inną strategię, żeby Cię zdobyć, być możę to jedna z jego metod na zdobywanie kontaktó z kobietami. Skoro potem okazało się, że tak bardzo zależy mu na tamtej kobiecie, cały czas o nią zabiega tak jak Ty o niego, widzisz sama, co dla niego znaczyłaś. Pomijam opcję, ze gość możę mieć rzeczywiście głębsze problemy emocjonalne czy jakieś zaburzenia, tylko że to raczej mało prawdopodobne. Prawda jest taka, że umyślnie wszedł na tą ścieżkę, gdzie rozkochał Cię i perfidnie wykorzystał. Czasami jak się ktoś w życiu pogubi, może później okazywać żal, wyrzuty sumienia, rozterki itp. Tak samo jego reakcje na Twoje zmiany nastroju czy sprzeczne emocje. Ni epostarałs ie i nie zrobił nic, żeby załagodzić sytuację i dojść do porozumienia. Zwyczajnie Cię olewająć i przyznając potem, co o Tobie myślał, upokorzył Cię ostatecznie. Cały czas imponowało mu to, że ktoś o niego się tak stara i zabiega. Zapewne w normalnych warunkach się tak nie zachowuje, ale z jakiegoś powodu wyczuł, że możę zdobyć Cie w bardzo łatwy sposób. Pozostaje Ci wyciągnąc wnioski i zapamiętać lekcję na przyszłość.
Jeden z tych wniosków jest taki, że nawet jeśli już jesteśmy z kimś w związku, to nie możemy mieć pretensji, że partner ma swoje towarzystwo czy też nie poświęca nam w 100 % swojego czasu. Każdy jest wolnym czałowiekiem i nie może być przyklejony do drugiego 24h/dobę.

4

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..

Spoko młoda jesteś. Zdaje się, że widzisz swoje błędy. Warto tak na chłodno przeczytać swój tekst. Faktycznie dużo tu było desperacji, potrzeby męskiej adoracji i uwagi. Ale to typowe dla Twojego wieku. Trochę dystansu do siebie. Następnym razem z pewnością, będzie lepiej. smile

5

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..

Właśnie. Ostanią rzeczą, jaką należy robić to kajać się, błagać o łaskę i szantazować kogoś emocjonalnie. Trafiłaś na wyjątkowo wrednego typa, ale zawsze warto pamiętać, że wypominanie komuś, jak bardzo nam na nim zależy czy przywoływanie wielu wspólnych chwil, jako argumentu za utrzymaniem relacji, będzie gwoździem do trumny. Nikt nie będzie trwał w żadnym związku z litości.

6

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..
Ein napisał/a:

Masz nauczkę, żeby nigdy więcej nie proponować rozstan, skoro sama tego nie chcesz. To jakby taki "szantaż". Być może tylko na to liczył.

W świetle przedstawionych faktów czemu niby miałaby dostać nauczkę??? Zrobiła to co trzeba, więc...???

7

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..
assassin napisał/a:

W świetle przedstawionych faktów czemu niby miałaby dostać nauczkę??? Zrobiła to co trzeba, więc...???

Nie chciała lub nie mogła powiedzieć to jemu więc napisała na forum. Może jej lżej się zrobiło.

8

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..
assassin napisał/a:
Ein napisał/a:

Masz nauczkę, żeby nigdy więcej nie proponować rozstan, skoro sama tego nie chcesz. To jakby taki "szantaż". Być może tylko na to liczył.

W świetle przedstawionych faktów czemu niby miałaby dostać nauczkę??? Zrobiła to co trzeba, więc...???




Przeczytaj jeszcze raz.
Jak dla mnie, autorka myślała, że zaprzeczy. No niestety...

Demilook napisał/a:

Uraził mnie bardzo w czymś, po kłótni i powiedziałam że to chyba koniec. Jego reakcja to tylko przeprosił i bez krępacji zgodził się to zakończyć! Szok.
Nic że przemyśl to, nie rób tego, przecież jesteśmy razem, nic.

9

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..
Demilook napisał/a:

Musze następnym razem bardzo uważać bo czuje się upokorzona, no ale czasu nie cofnie mam lekcje na przyszłość

I zostaniesz księżniczka, która będzie tak sobie czekać na rycerza w błyszczącej zbroi.
Gorzej jak się nie doczekasz, bo wszyscy będą myśleć, że masz ich gdzieś.

10

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..

lol babskie forum, a sami faceci wypowiadają się, może przemianować  na netkobiety&facety.pl?

Demilook - luzik, zawsze jest tak, że jednej stronie bardziej zależy, a gostek nie wart tej dyskusji.

11

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..

Jakoś nie ma chętnych Pań na doradzanie smile

12

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..

widocznie zajęte pichceniem/pucowaniem domu/strojeniem świątecznym big_smile

13

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..
Averyl napisał/a:

widocznie zajęte pichceniem/pucowaniem domu/strojeniem świątecznym big_smile



Faceci muszą nadzorować jak idą prace big_smile

14

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..

Ja uważam, że popełniłaś mnóstwo błędów. Po pierwsze ciągle wykazywalaś się inicjatywą, facet nie musial się w ogóle starać. Stałaś się w jego oczach zupelnie nieatrakcyjna. Po co ci taka relacja? wyproszona, wyciągnięta na siłę?
Zdecydowanie lepiej być „księżniczką” niż upokarzać się lataniem za facetem.

15

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..

Szkoda, że jednak wniosków to żadnych nie wyciagnelas z tej historii. Problemem nie był fakt, że  pierwsza inicjowalas ale:
- dziecinne szantaże o końcu związku są ... Właśnie dziecinne i nieskuteczne,
- zacznij właściwie oceniać swoich partnerów, ich zachowanie, bez olewania i ignorowania poważnych sygnałów

16

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..

Między "księżniczką" a "lataniem za facetem" jest chyba dość spora przestrzeń. NIkt nie lubi popadać w skrajności i jeśli mam być szczery to żadne z nich nie byłoby raczej dobrym rozwiązaniem. I jedno i drugie powoduje, żę facet się obraca i ucieka. Nie można się zatrzymać gdzieś pośrodku?

17

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..

Wiesz co, inicjatywe mozna wykazac, ale nie non stop. A to wyglada tak, ze Ty caly czas za nim biegałaś a on po prostu potrzebowal atencji...

Rozumiem, ze Ci sie chlopak spodobal, ale na przyszlosc postaraj sie zeby zaangażowanie bylo 50 na 50.

18

Odp: Kiedy to kobieta lata za facetem..

Z tego co czytam to facet
- miał nudę w życiu, trafiłaś mu się ty
- od początku nic do ciebie nie czuł, ale zauważył że ty okazujesz mu zainteresowanie i bez wyrzutów z tego skorzystał mając gdzieś twoje uczucia.
- oklamywał cię.
- brnął w kłamstwa mówiąc że jest zakochany, wiedząc że nic z tego nie będzie
- nabija się z ciebie
Zachowanie dno....

Ty natomiast powinnaś po tym jak bez problemu zgodził się na rozstanie przy tej decyzji zostać i nie napraszać się raz tak raz tak. Zdecydowanie za dużo dałaś mu siebie a on żerował.
Kto to widział by pułapka latała za myszą?
Nastepnym razem utrzymuj równowagę w relacji. On nie zasługiwał na twoja atencje.

Nie wiem czy to Cie pocieszy czy nie ale z tego co czytam to już nie martw się o to że wyszłaś na desperatke. Bo jak byś się nie zachowała i tak by związku nie było, jak mu nie zależało na Tobie to by nie był z tobą i nie ważne czy byś była obojętna, zaangażowana itp. Zerwałabys ty, zgodził by się i odszedł (już miał towarzystwo ludzi z pracy, nie byłaś mu potrzebna), zależało ci, on sam to zrobił, w sumie chyba na to liczył że jak stanie się obojętny i rzadziej będziecie się spotykać to ty sama zrozumiesz i zrezygnujesz ale ty ślepo w to brnęłaś.

Nie ma co rozpaczać, gościa olej bo to niedobry typ, a ty masz nauczkę i tyle :  )

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kiedy to kobieta lata za facetem..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024