Naprawdę jestem zrozpaczona swoim zachowaniem, tak bardzo chciałabym żeby mi wybaczył.
Podobne tematy
Odczekaj z tydzień, dwa i idź go przeproś. I więcej alkoholu nie ruszaj, a przynajmniej nie w takich ilościach. Takie mam pytanie: czy jak pijesz to musisz się narąbać w trzy d..., nie kontrolujesz tego?
Bridget daj mu trochę czasu, ochłonie może... W sumie nie ma się co dziwić, że jest zły, przedstawił ci znajomych a ty w taki sposób się zachowałaś. Myślę jednak, że mu przejdzie:) Nie martw się:) Zrób wszystko, żeby sytuacja się nie powtórzyła.
Ja praktycznie w ogóle ni pije alkoholu, miałam ostatnio sporo problemów w życiu prywatnym i być może z powodu tych problemów zachowałam się w taki agresywny sposób?
Mój narzeczony jest bardzo zaborczy i w dodatku ma podejscie konserwatyne, jesli chodzi o kobiety. Chcialabym przeprosić tych ludzi, niestety nie znam nikogo z tego grona.
Nie pamietam nic, nie mam nawet "przebłysków" pamięci.
Odczekać jakiś czas, ale czy odzywać się do niego? Czy przez pewien czas w ogóle lepiej się nie odzywać?
71 2012-01-02 22:22:21 Ostatnio edytowany przez semiramida (2012-01-02 22:23:51)
Bridget, a myślisz, że przeprosiny wystarczą? jeśli on jest taki konserwatywny, to będziesz miała cholernie ciężko go udobruchać...znasz go najlepiej...zastanów się , w jaki sposób mogłabyś się jeszcze zrehabilitować..
lepiej odczekaj, nie odzywaj się...daj mu ochłonąć...i sobie też..
Myślę, że nie wystarczą. Ale jestem człowiekiem, który prócz wzlotów ma też upadki. Tym bardziej, że ja naprawdę go kocham i bardzo żałuje
. Nie znałam się od tej strony.
przykro mi, bo wyobrażam sobie, jak musisz się fatalnie czuć...wyobrażam sobie też, jak fatalnie czuje się Twój mężczyzna...jeśli on Cie kocha, to na pewno da Ci szansę wytłumaczenia się, przeproszenia go...
A ja sobie nie wyobrażam, ze jakikolwiek narzeczony jest w stanie doprowadzić do takiej sytuacji! Skoro Ci się oświadczył, to powinien Cię znać na tyle dobrze, że powinien wiedzieć, co grozi Ci po alkoholu. Nie, zamiast zadbać o Ciebie (owszem, przegięłaś z alkoholem, ale tak się zdarza. Nie ma ludzi świętych), on POZWOLIŁ NA WSZYSTKO. Tak, jakby tylko czekał na jakiekolwiek Twoje potknięcie! Kochana, to ten facet ma problem, Ty masz na yle wstydu,ze potrafisz przyznać sie do tego i żałować. Z resztą, kto Ci powiedział, że Twoje zachowanie było aż tak skandaliczne? Skoro facet jest tak zaborczy, to bardzo, bardzo możliwe, że poczuł się dotknięty w jednej sytuacji i wyolbrzymił całą resztę. Z resztą, możliwe, ze nawet nie flirtowałaś, tylko po prostu piłaś z innymi i on o to czuł się wielce oburzony.
Czy on Ci się oświadczył z miłości, czy żeby sobie Ciebie zaklepać?
KcMiodek, a tak poza nieudolnymi próbami przerzucenia winy na drugą stroną, masz coś konstruktywnego do zaproponowania Briget? Co Twoim zdaniem powinna zrobić - Twoją śpiewkę powtórzyć facetowi? No jeśli chce definitywnie związek zakończyć, to może. Ale chyba nie chce. To czekam na Twoją propozycję ![]()
Jak wychodziłam zapytałam się jakiegoś chłopaka czy zachowywałam się źle czy bardzo źle? Powiedział, że źle. Zwyzywałam swojego narzeczonego od najgorszych, to było skandaliczne.
Nie wiem a jaki sposób mogłabym go przeprosić, czy jechać do niego osobiście czy może wysłać wiadomość ?
My Polacy (większość z Nas) mamy taką dziwną tendencję do wychodzenia poza wątek i zbaczania z tematu i nieumiejętność czytania ze zrozumieniem...
Może trzeba doradzić, a nie krytykować?
Powiedziała już Autorka, że żałuje.
Usłyszała mądre słowa, że może to być coś więcej i na pewno dało jej to do myślenia, a teraz to JUŻ SIĘ STAŁO i teraz trzeba to wyjaśnić i doradzić, a nie...
Może droga Autorko skontaktuj się z Nim, powiedz, że żałujesz, Twoją pokutą jest Jego milczenie, Twój wstyd, okropne wyrzuty sumienia, powiedz, że czekasz na Niego i zakończ rozmowę???
Powodzenia
Tak ale Ukochany napisał mi, że dla niego ja już nie istnieje i że woli być sam niż z kimś takim, jak ja. Napisałam do niego wiadomość z prośbą o wybaczenie mi, napisałam że żałuję. Doostalam odpowiedź, że on nie chce tego słuchać. Nie wiem czy powinnam się do niego codziennie odzywać, czy może lepiej dać mu czas?
daj czas, ale nie nieskończoność
bedzie dobrze, w sumie to aż tak nie narozrabiałaś według mnie(no może oprócz tej próby rozbierania sie) .
to jest jeszcze świerza sprawa , zanim facet wogóle zechce zamienic zdanie z tobą minie pare dni, poczekaj i spróbuj pogadać poprostu.
ps. ja zawsze uważałem że po pijaku ludzie mówią to czego boją sie powiedziec na trzeźwo!!!
czyli rozumiem, że teraz lepiej nie szukać z Nim kontaktu?
Chciałabym wiedzieć jak on się czuje, jak mu minął dzień, ale boje sie zapytać.
rainy days - kocham swojego Narzeczonego, czasam mnie denerwuje ale chce z Nim być, chciałabym żeby był inny, żeby bardziej się o mnie starał, ale chce z Nim być. Wybaczyłbyś dziewczynie, że wyzywała Cię publicznie, używając przy tym najgorszych epitetów?
daj mu tydzien czasu.
Daj mu czas, niech ochłonie. Nie wierzę, żeby po 4 latach rzucił Cię tak o- po prostu. Poczekaj, niech emocje opadną, przeprosiłaś już, jeśli on się nie odezwie- odezwij się Ty, ale za jakiś czas, nie atakuj go codzienną dawką emocjonalnych wyznań.
Rozumiem. Tylko obawiam się, że może jak nie będe się odzywała, to może on pomyśli,że mi na nim nie zależy?
Albo moze pomysli ze za toba teskni i ze zareagowal zbyt ostro?
Poza tym, martwię się co myślą o mnie jego rodzice.Jak przyjechaliśmy to na pewno zauważyli, że mam kaca i pewnie wyczuli ode mnie alkohol. Przy obiedzie siedzialam cicho i do nikogo się nie odzywałam, pewnie już wiedzą co się stało.
jego rodzice iich zdanie tutaj nie jest najwazniejsze. nie z nimi mialas sie zenic.
jak by mnie wyzywała publicznie pod wpływem alkocholu to tak!!! ale miałbym problem z tym rozbieraniem,
miałem podobną sytuacje z tym ze moja dziewczyna mnie nie wyzywała, natomiast zachowywała sie wyzywajaco wobec innych facetów a potem twierdziła ze nie pamieta tego, a przegieła w momencie kiedy stwierdziła ze to ja miałem problemy z uzywkami i zmyslam!!
poczekaj, kilka dni i jaksie nie odezwie to zadzwoń, nie pisz tylko zadzwoń!!!!!!!!!
rainy days ale wybaczyleś swojej dziewczynie ?
takie osoby nie powinny nawet patrzeć na alkohol...na miejscu tego faceta zastanowiłabym sie mocno...po pierwsze przy znajomych pokazałaś się z najgorszej strony ,a to ważne co o Tobie myślą jego najbliżsi ,obraziłaś jego no i pokazałaś nie świadomie na co Cię stać...ehh aby mu przeszło ,ale pewnie będzię miał obawy ze jak znowu kiedyś się upijesz to polecisz na 100 procent do łóżka z kimkolwiek...ciężko ufać takiej osobie ,uraziłaś jego męską dumę i pozbawiłaś szacunku siebie w oczach wszystkich,jak Ci się uda ,naprawiaj...może się uda .
właśnie myślałam o jego rodzicach...może też wypada z nimi porozmawiać...skoro on jest konserwatywny, pewnie i rodzice jego też..
wybaczyłem!!! ale tu nie omnie chodzi tym razem!
kilka lat to sporo .wytrzymasz wiec te pare dni sama, daj mu czas na pomyslenie.
Nie zdradziłam swojego Narzeczonego i nigdy bym tego nie zrobiła. Jak słyszałam od Ukochanego, co robiłam w Sylwestrra, przez moment wydawało mi się, że on nie mówi o mnie tylko o jakiejś patologicznej osobie, tak jakby w wstąpił we mnie jakiś zły duch w tamtą noc.
mówisz że nigdy??? nie zamierzam Cie oceniać a le jak mozesz mówic to z taka pewnoscia, skoro sama przznałaś ze po alkocholu możesz robic rzeczy których normalnie nie robisz???
Bridget, nie przejmuj sie!
Poczekam pare dni, jak mi doradzacie. Wiem tylko, że mój Ukochany obraża się na długo i kiedyś z błahego powodu chciał zakończyć nasz związek.
Fey, jak moge się nie przejmować, jak na własne życzenie straciłam miłość życie
?
rainy days chodziło mi o to, że nigdy świadomie bym tego nie zrobiła. Poza tym przysięgłam sobie, że nie wezmę wódki do ust nigdy w życiu, nawet jeśli się ze sobą nie zejdziemy.
Bridget Witaj!
miałam podobną sytuację też po alko wyzywałąm go zerwałam szarpałam się z nim i to przy jego znajomych tylko u nas było 3 lata....
robił mi nadzieje że wróci przez 4 miesiące i przyjechał i powiedział ze nie chce ze mną być bo wstydzi się mojego zachowania .. przepraszałam go prosiłam o szanse to robił nadzieje i nagle mówi że nie bedzie ze mną ehhh
niunia92 kiedy to było? byliśie w udanym związku?
niunia92 kiedy to było? byliśie w udanym związku?
to zdarzyło w ostatni weekend wakcji... no można pow że w udanym ale zdarzały się kłotnie jak to w każdym związku bywa..
a czy Twój były odzywa się do Ciebie? Czy może zerwał całkowcie kontakt?
miałam kiedyś podobną sytuację, tylko że nie byłam z tym chłopakiem. Fakt, że nie byliśmy razem, ale było blisko. Przez moje zachowanie przestał się odzywać, powiedział, że nie chce być z kimś takim jak ja..
Nie udało się posklejać, ale na dzień dzisiejszy jestem inna, nie upijam się tak, by wyżywać się na innych, etc.
Chociaż wtedy była to moja pierwsza sytuacja, nie miałam takich manewrów, ale co na to poradzić.
Na pewno jego dumę uraziłaś przy towarzystwie. Faceci nie znoszą tego. Jesteś w złej sytuacji, ponieważ nawet gdyby on chciał usprawiedliwić w jakiś sposób Twoje zachowanie, to nie da rady, nie znasz ich,a oni Ciebie.
Nie narzucaj się, ale nie daj o sobie zapomnieć, na każdym kroku staraj pokazać pokutę, żal za "grzechy"
Macie duży staż, wątpię aby chciał to przekreślić z powodu jednej sytuacji. Daj mu ochłonąć, wszystko co powiedział, było przez emocje jakie mu towarzyszyły.. Trzymaj się !
Dziekuje za slowa otuchy, niestety wiem,że mój chłopak jest bardzo "dumnym" człowiekiem i ciężko będzie mu to przełknąć. On twierdzi,żemi tego nigdy nie wybaczy. Mam nadzieję, że zmieni zdanie i znowu będziemy szczęśliwą parą.
A mi się coś wydaje że on więcej nawymyślał niż w tym prawdy!
Może on po prostu wykorzystał sytuację Żeby z nią skończyć?
Tym bardziej że już kiedyś chciał to zrobić z błahego powodu ![]()
Przepraszam że się wtrąciłam ![]()
a czy Twój były odzywa się do Ciebie? Czy może zerwał całkowcie kontakt?
na początku to ja się odzywałam prosiłam go by wrócił to mnie olewał całkowicie ja przestałam dzwonić pisać cały czas to on zaczał a jak się pyt co z nami to mówił ze nie wie... sprawdzal mnie interesował się mna czy już kogoś nie mam itp a był u mnie w swięta oddac rzeczy i pow ze razem nie bedziemy to ja pow mu ze koniec kontaktu rozplkałam i się poszłam do domu za kilka dni się zjawił u mnie ale zdania nie zmienił i od tego momentu taki kontakt raz napiszę raz nie ... tylko bardzo mnie zranił robiąc mi tą nadzieję i pokazuję mu ze jestem obojętna czy napiszę czy nię choć w głebi serca kocham go nadal i chce z nim być...
Nie sądz, bo widać było,że mnie naprawdę bardo kocha.Mój chłopak jest dość obrażalski i bardzo zazdrosny, nawet o mojego ojca. Moje zachowanie doprowadziło go do tego, że on nie chce mnie znać. W sumie to mu sie nie dziwie.
taka zazdrość do niczego nie prowadzi.. Skoro o ojca, to już przesada, dla mnie byłoby jakimś sygnałem, że coś nie tak. Chora obsesja prowadzi do wielu tragedii, tak jak mój kolega ostatnio powiesił się w klatce u dziewczyny.
Wracając do tematu, może i miał zamiar to skończyć, nie wiadomo. Ale z drugiej strony nie wybaczyć kobiecie, którą się kocha przez jeden incydent? Przecież to nie zdrada. Mogło się również i jemu to zdarzyć ..
Nie sądz, bo widać było,że mnie naprawdę bardo kocha.Mój chłopak jest dość obrażalski i bardzo zazdrosny, nawet o mojego ojca. Moje zachowanie doprowadziło go do tego, że on nie chce mnie znać. W sumie to mu sie nie dziwie.
Więc Ty za jego zachowanie też powinnaś nie chcieć go znać!
Ja jestem zdania, ze kazdy czlowiek popelnia bledy, i jeżeli ich bardzo zaluje powinien zasługiwać na wybaczenie. Wiem, ze ja bym mu wybaczyła, bo go bardzo kocham i nie umiem bez niego żyć.
Niunia to smutne, ze tak sie skonczyla Wasza znajomość:(. Ludzie jak kochaja,potrafia wybaczyc naprawde wiele.
taka zazdrość do niczego nie prowadzi.. Skoro o ojca, to już przesada, dla mnie byłoby jakimś sygnałem, że coś nie tak. Chora obsesja prowadzi do wielu tragedii, tak jak mój kolega ostatnio powiesił się w klatce u dziewczyny.
Wracając do tematu, może i miał zamiar to skończyć, nie wiadomo. Ale z drugiej strony nie wybaczyć kobiecie, którą się kocha przez jeden incydent? Przecież to nie zdrada. Mogło się również i jemu to zdarzyć ..
Dokładnie...
On nie zwyzywalmnie publicznie po pijaku i nie zerwal w gronie moich znajomych.
SadCryingWoman
Zgadzam się z Tobą, wielką przesadą jest zazdrość o kogoś tak bliskiego jak ojciec. co można o nim w tym momencie pomyśleć, że posądza Was o jakieś stosunki intymne, bo nie rozumiem podstawy jego rozumowania..
Ja jestem zdania, ze kazdy czlowiek popelnia bledy, i jeżeli ich bardzo zaluje powinien zasługiwać na wybaczenie. Wiem, ze ja bym mu wybaczyła, bo go bardzo kocham i nie umiem bez niego żyć.
No widzisz! Sama sobie odpowiedziałaś!
Sama pisałaś, że jak się kocha to wybacza się wiele. Znam wiele par, które wybaczyły sobie kilkakrotną zdradę i są szczęśliwi. A jakim przewinieniem jest zdrada do wypicia kilku głębszych za dużo i plecenia głupot? Dla mnie przepaść niezmierna. Może tylko ja tak myślę, ale jak dla mnie coś tu chyba nie gra.
SadCryingWoman
Zgadzam się z Tobą, wielką przesadą jest zazdrość o kogoś tak bliskiego jak ojciec. co można o nim w tym momencie pomyśleć, że posądza Was o jakieś stosunki intymne, bo nie rozumiem podstawy jego rozumowania..
Jak mój facet byłby zazdrosny o ojca to ja poważnie nie chciałabym go znać! Może on ma jakieś przykre wspomnienia z dzieciństwa!
Stąd dziwne jego zachowanie ![]()
Był zazdrosny o mojego ojca, poneważ twierdził, że ja cały czas porównuje go z moim tatą i uważam, że wszystko co powie mój tato jest świętością.
Kurcze, jeszcze rano po Sylwestrze zadzwonił do mnie kolega, odebrał telefon mój chłopak, mój znajomy ze studiów od razu się rozłączył. Narzeczony pewnie myśli, że mam romans z kolegą, który do mnie dzwonił.
Ja jestem zdania, ze kazdy czlowiek popelnia bledy, i jeżeli ich bardzo zaluje powinien zasługiwać na wybaczenie. Wiem, ze ja bym mu wybaczyła, bo go bardzo kocham i nie umiem bez niego żyć.
Niunia to smutne, ze tak sie skonczyla Wasza znajomość:(. Ludzie jak kochaja,potrafia wybaczyc naprawde wiele.
no smutne czekałam na niego 4 miesiące zmieniłam się z domu nie wychodziłam prawie wogóle nadal siędze i rozpaczam nadal boli czuje się jakby znów ze mną zerwał gdy odebrał mi nadzieję pisałam mówiłam mu że alko już nigdy do ust nie wezmę ... a tak miło było jak się spotkaliśmy pocałunki przytulasy a tu nagle ze z nami nic nie bedzie ehh pisał mi wczoraj że ma nadzieje ze mu kiedyś to wybacze i ze chciałby się przyjaźnić ze mną heh a nawet nie odpisuje i to jego jest przyjażń...
Ja wcale bym się nie zdziwiła jeśli na tej imprezie wszyscy ją podkręcali łącznie z jej chłopakiem!
Ona nikogo z tej imprezy nie znała!
Widać swojego ukochanego także!
122 2012-01-03 01:13:08 Ostatnio edytowany przez SadCryingWoman (2012-01-03 01:15:41)
Był zazdrosny o mojego ojca, poneważ twierdził, że ja cały czas porównuje go z moim tatą i uważam, że wszystko co powie mój tato jest świętością.
Kurcze, jeszcze rano po Sylwestrze zadzwonił do mnie kolega, odebrał telefon mój chłopak, mój znajomy ze studiów od razu się rozłączył. Narzeczony pewnie myśli, że mam romans z kolegą, który do mnie dzwonił.
To nawet kolega nie może do Ciebie zadzwonić? ![]()
Wiesz co? Otrząśnij się z niego! Ten facet na coś cierpi!
W sumie dobrze zrobiłaś ze go zwyzywałaś na tej imprezie
Pewnie sam w domu siedzi i się zamartwia jaki to wstyd! Laska mnie tak sponiewierała!
Jednak jest to moja wina a nie jego. Bo mój Narzeczony nie wlewał mi wódki na siłę do gardla. Jednak chciałabym aby mi wybaczył i zrozumiał, że żałuję.
SadCryingWoman a jak Ty byś się zachowała gdyby Tobie zrobił coś takiego Twój Ukochany? Wybaczyłabyś mu?
No właśnie jest b. zazdrosny, a to że mój kolega sie rozłączył jak uszłyszał glos mojego chłopaka, tym bardziej spotęgowało jego gniew i podejrzenia wobec mnie.
125 2012-01-03 01:19:36 Ostatnio edytowany przez SadCryingWoman (2012-01-03 01:22:19)
Jednak jest to moja wina a nie jego. Bo mój Narzeczony nie wlewał mi wódki na siłę do gardla. Jednak chciałabym aby mi wybaczył i zrozumiał, że żałuję.
SadCryingWoman a jak Ty byś się zachowała gdyby Tobie zrobił coś takiego Twój Ukochany? Wybaczyłabyś mu?
Zacznę od tego że nie pozwoliłabym mu chlać do nieprzytomności skoro poszedł ze mną to miał mi towarzyszyć i się dobrze bawić a nie zachlewać ryj!
Ja to na dzień dobry w ryj bym strzeliła i to on musiałby mnie wtedy pilnować żebym się świetnie bawiła nawet pod wpływem alko, a jeśli bym wypiła za dużo to miałby pozamiatane że mnie nie pilnował tylko się gdzieś szlajał! A tak w ogóle to właśnie? gdzie on wtedy był? Może faktycznie bzykał jakąś w WC :-/
Nic się nie bierze z niczego! Coś musiało mieć wpływ na twoje zachowanie, lecz Ty już nie pamiętasz co to mogło być bo film ci się urwał!
Bridget Tobię zabraniał wychodzić i spotykać się ze znajomymi ?? czy aby na imprezy i pić tam ... bo nie doczytałam ?
wszystko można wybaczyć, dziewczyno to nie jest grzech kardynalny! Ty opisujesz to tak, jakbyś zdradzała go z jego kolegami i nie wiadomo jak bardzo. Dlaczego tak to odbierasz, jeżeli będzie chciał to Ci wybaczy! A jeżeli to wszystko było z leksza zmyślone i zrobił to specjalnie, aby mieć powód dla którego może Cię zostawić..?
A co do kolegi, nie może zabraniać Ci kontaktu z ludźmi, najlepiej to może odizolować od wszystkich, od wszystkiego i zamknąć w złotej klatce.. Ach mnie szlak trafia na takich ludzi, sama byłam ofiarą faceta, który zmknął mnie w domu i odizolował, dobrze że z matką mieszkałam, bo tak to nikogo bym nie miała.
128 2012-01-03 01:24:32 Ostatnio edytowany przez Vuk (2012-01-03 01:25:53)
SadCryingWoman
opanuj się, nie zauważyłas jeszcze, że nikt nie reaguje na Twoje wrzaski?
BlackAngel
I następna, która wymysla jakies scenariusze...
Ponoć zabierał mi alkohol, ale ja odpowiadałam na to agresją. Trudno mi powiedzieć bo nie pamiętam NIC. Podobno nazwałam go wulgaryzm
. To do mnie niepodobne ponieważ, rzadko używam wulgaryzmów.
Na naszym forum obowiazuje zakaz umieszczania wulgaryzmow w postach.
moderatorka apoteoza
wszystko można wybaczyć, dziewczyno to nie jest grzech kardynalny! Ty opisujesz to tak, jakbyś zdradzała go z jego kolegami i nie wiadomo jak bardzo. Dlaczego tak to odbierasz, jeżeli będzie chciał to Ci wybaczy! A jeżeli to wszystko było z leksza zmyślone i zrobił to specjalnie, aby mieć powód dla którego może Cię zostawić..?
A co do kolegi, nie może zabraniać Ci kontaktu z ludźmi, najlepiej to może odizolować od wszystkich, od wszystkiego i zamknąć w złotej klatce.. Ach mnie szlak trafia na takich ludzi, sama byłam ofiarą faceta, który zmknął mnie w domu i odizolował, dobrze że z matką mieszkałam, bo tak to nikogo bym nie miała.
Widzisz... Ty już znasz życie i tego typu faceta... Pies ogrodnika. A ona niewolnica ISAURA.
Ona niestety jeszcze tego nie doświadczyła. Ale zobacz co dzieje się teraz a co będzie jak zostanie jego żoną?