Jesieni jeszcze nie ma, ale widzę, że niektórzy już mają depresję....
Wiesz czemu w naszym kraju jest tak źle? Bo ludzie tylko siedzą na dupach i marudzą, ale nie robią absolutnie niczego, aby to zmienić.
A wiesz z czego masz się cieszyć? Z tego, że żyjesz. Że masz swój honor, swoją dumę. Z tego, że jesteś zdrowy. Że masz ludzi, na których możesz polegać, z tego że dobrze ci roślinki w pokoju rosną. Z tego, że obejrzałeś fajny film, że porozmawiałeś ze znajomym/znajomą. Znajdź sobie jakikolwiek pozytyw. Ludzie mają dużo, dużo gorzej niż ty. Mają różne genetyczne defekty, choroby i termin życia rok do dwóch. Nigdy nie będą mieć dzieci, nie założą prawdziwej i pełnej rodziny. A chcieliby. I mimo wszystko czerpią z każdego dnia pełnymi garściami. Owszem - czasem jest ciężko. Czasem ich to przytłacza. Ale mają rodzinę czy przyjaciół, na których mogą liczyć. I każdy nowy dzień witają z uśmiechem.
A ty mając 19 lat pierdolisz farmazony jak potłuczony i zblazowany 50ciolatek. Masz całe życie człowieku przed sobą. Żyj i daj żyć innym, bo zionie od ciebie tak ciężka atmosfera, że aż ciężko się oddycha.
I ty się dziwisz, że nikogo nie masz?
Święte słowa - siedzimy na czterech literach i opisujemy problemy na Forum dla bab zamiast wziąć siekiery, kilofy i rozwalić pewien budynek na Wiejskiej. I wziąć sprawy w swoje ręce.
O jakiej depresji Ty mówisz?! Chyba, że przez depresję rozumiesz to, iż patrzę trzeźwo na to co się wokół dzieje - Ty masz nadzieję, że będzie dobrze. Ja wiem, że będzie tylko gorzej. A wtedy będziemy wspominać jak to było dobrze (teraz też to robimy, porównując ceny sprzed 10 - 12 lat do tych dzisiejszych). Wiesz co - uraziłeś mnie wypowiedzią, że "mają genetyczne defekty, choroby". Tak się składa, że mam.
Przez lata byłem poniżany, niedoceniany, byłem popychadłem całej klasy. A Ty z takim tekstem... O człowieku o którym nic nie wiesz... Łatwo Ci to przeszło przez gardło... Pomyśl jaki wpływ miało to na mnie... Może to dlatego jestem takim emerytem w młodym wieku, co?
Ciężka atmosfera? Bo życie jest ciężkie i trzeba się przyzwyczajać, że tak będzie już zawsze. No chyba, że wyjadę. Wtedy może poznam smak życia, bo w Polsce niestety życie to droga przez mękę... Wypisz wymaluj "Inny świat" Grudzińskiego albo "Nowy wspaniały świat" Huxley'a.
Wiesz - tak, dziwię się. Owszem cieszę się z niektórych moich osiągnięć - w końcu zdobyłem bezterminowe prawko, zdałem sesję w letnią pierwszym terminie na samych 5.0 i co? I cieszę się też z tego, że babcia bigos ugotuje
Mniam, mniam.
I Ty się dziwisz, że jestem takim ponurym człowiekiem... A jaki mam być skoro życie tak mnie doświadczyło w latach podstawówki i gimnazjum? Dopiero w LO zacząłem żyć. Czyli jakieś 4 lata temu.