nie wiem czy przeoczylam czy nie ma o tym nic .. bylo miedzy wami cos?
Podobne tematy
wiecie już nie wiem co mam robić to jest coraz trudniejsze .
nie, nie było nic.
Sylwia, wypisz sobie na kartce: wady i zalety chłopaka oraz wady i zalety brata. Popatrz na to pod kątem tego, czego ty szukasz w związku, czego oczekujesz od mężczyzny (bo chyba masz jakieś oczekiwania, prawda?).
I wtedy będziesz widziała czarno na białym, czy związek z którymkolwiek ma jakiś sens, czy ma jakąś przyszłość.
no spróbuje tak zrobić . nie wiem czy coś to da ale dzięki.
Nie mialam nigdy takiej sytuacji, a nawet powiem szczerze ze nie chciala bym miec bo zapewne nie umiala bym wybrac tego z ktorym chce byc, mam dobrego kumpla od 12 lat ale na szczescie nie chcial nic wiecej a podobno nie istnieje przyjazn miedzy kobieta a facetem.
no nikt nie chciałby być w takiej sytuacji i nikomu tego nie życzę .
I tak było do pierwszej większej kłótni z moim chłopakiem. gdy, on wybrał spędzenie sobotniego wieczorku z kolegami na żuzlu ja żeby mu dopiec umówiłam się z tym jego kolega na piwko. a teraz jestem właśnie z tym drugim i to od 7 lat...
Mega powód. Gratulacje ![]()
Uwielbiam to 'łatwowyborowe' dziwkarskie podejscie (wygoda + dla korzyści, nie muszą być typowo bezpośrednio majątkowe): zawsze marzyłem o takiej dziewczynie. Może któraś się skusi, jak chłopak zapomni dodać pomidora na kanapkę to wpadnie w moje ramiona. Ciul jeden, jak on mógł to zrobić? Gdzie jest pomidor? To ja sobie flirtne i będe miała lepszego, a on "fajny" niech spada. I powiem, że to palant. Z kim ja byłam!? Przypadek? Kalkukacja. Nazywajmy rzeczy po imieniu.
Ale tez dobrze, ze macie taki problem. Pytanie czy wyniesiecie coś z tej lekcji, czy pojdziecie na łatwiznę przy tym raniąc byc moze tego lepszego. Tobie sie udało, się ciesz póki możesz:D
74 2014-11-28 20:26:12 Ostatnio edytowany przez majka1986 (2014-11-28 20:30:03)
A co jak obaj byli fajni?
![]()
Mocne słowa - "dziwkarskie podejście", "korzyści materialne", "kalkulacja" - a może zwyczajne zauroczenie...
nie co ja piszę, przecież najważniejsze jest to co ludzie powiedzą!
75 2014-11-28 20:36:21 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-28 20:38:30)
A co jak obaj byli fajni?
![]()
Mocne słowa - "dziwkarskie podejście", "korzyści materialne", "kalkulacja" - a może zwyczajne zauroczenie...
Nie ma możliwości, bo zawsze znajdzie się kogoś lepszego. W czymkolwiek. Przecież to tylko tłumaczenie rzeczy oczywistych i to w sposób tak przewrotny, by nie wyjśc na "tą złą". Po co? To takie fair? Szczere? Lepiej powiedzieć ogólnik wzbudzający współczucie. Bo się zauroczyłam, zakochałam, nie mogłam opanować tego. Kazdy chce byc kochany i szczesliwy, wybrałam swoją drogę <3 No taki romantyzm 22 wieku. Tęcze widzę.
Nie bez powodu najczęstszymi kochankami są mężatki, odsetek zdrad (ujawnianych) wśród kobiet w związkach jest coraz wyższy (a tu emocjonalna), a sentencja o przerzucaniu sie z gałęzi na gałąź (związku w związek) tyczy właśnie kobiet. I gdzie to wyświechtane staranie się, naprawianie, angażowanie?
Wymówkę, usprawiedliwienie znaleźć naprawdę łatwo, ale nie ma to żadnego znaczenia w kontekście tego co robimy komuś/sobie i fakt jest fakt, a z tym się nie dyskutuje. Pretekst + dorobienie ideologii, bo naprawdę - każdą cechę u człowieka można zanegować. Nawet najbardziej pozytywną. Tu wyszło jakbyś się zemściła, czyli jego wina. Badzmy powazni. Nikomu zle nie zycze, ale nie lubię nazywania takich rzeczy w miły sposób i to jeszcze odwracając kota ogonem.
Co ludzie powiedzą? Też łatwe wyjście. Korzyścią jest dobra opinia innych
Tylko kto w tym układzie jest tym oszukanym? Ci ludzie? A ich to tak naprawde obchodzi? Oni żyją z tą osobą i będą naprawiać, a nie wyrzucać
?
76 2014-11-28 20:45:56 Ostatnio edytowany przez majka1986 (2014-11-28 20:47:21)
Pewnie, że jego wina, po co pojechał na ten durny żużel! Sam jest sobie winien!
Nie, no żartuje oczywiście
fakty są takie, że koleś nie był niczemu winny. No i był bardzo fajny
tylko, że w związek wkradła się rutyna...
I zgadzam się, że chciałam mu dopiec, zemścić się za to, że skazał mnie na sobotni wieczorek w domu, a miałam plany, że wybierzemy się na jakąś imprezkę...
Młodzi byliśmy.... ![]()
I nawet ja nie potrafie powiedzieć, który z nich fajniejszy był ![]()
A po tej "akcji" szkoda mi było mojego chłopaka... ![]()
Jeśli rutyna była powodem, to czemu nie zaoferowałaś pomocy zmiany rutyny w nie rutynę?
Czy moze byłaś tak samo nudna i nie miałaś pomysłow? Hm?
Nudny był, więc niefajny... nowy zawsze jest ciekawszy, bo nowy
Pozniej i tak moze wpasc rutyna, ale przechodząc po raz kolejny to samo - juz sie jest dojrzalszym i sie nie rezygnuje. Tak czy siak mysle ze nie zasługiwał na takie wytłumaczenia, bo przecież to tylko imprezka.
78 2014-11-28 20:54:17 Ostatnio edytowany przez majka1986 (2014-11-28 20:58:03)
yyyy... nie chciał słuchać żadnego wytłumaczenia...
O wszystkim zadecydował zbieg okoliczności...
Mówię, młodzi byliśmy ![]()
Juz sie tak nie tłumacz, chciałaś odejść i sie zauroczyc to to zrobiłaś, tyle;p Mam nadzieje, że nie płacze za Tobą do dziś:D
80 2014-11-28 21:19:18 Ostatnio edytowany przez majka1986 (2014-11-28 21:20:18)
Też mam taką nadzieje
niegdy nie chciałam go skrzywdzić... no ale tu nie chodzi o mnie. Raczej o autorkę. Jest z jednym a mysli o drugim, o bracie tego pierwszego, i co? ma tak dalej, sypiać z jednym a myśleć o drugim? ![]()
Nie. Ktoś każe tworzyc związki monogamiczne? Można kochać wielu ludzi, byle nie mowic "jestes tym jedynym" ![]()
a może któryś z nich jest? tylko pytanie który... ![]()
i dalej nie wiem co robić, to znaczy wiem ale nie wiem jak to zrobić ![]()
Co wiesz?
85 2014-12-04 08:54:22 Ostatnio edytowany przez sylwia93565 (2014-12-04 08:56:16)
nie chce zostawić swojego chłopaka, ale jak mam to powiedzieć jego bratu jak zerwać z nim kontakt?jestem tego świadoma że zraniłam chłopaka czy mam mu o tym wszystkim powiedzieć nie wiem jak to wszystko zrobić czy nic mu nie mówić. to wszystko jest takie głupie.