netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

29 odpowiedzi5 744 wyświetleniazałożony przez lily25, 04.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Witajcie. Moja historia wygląda tak, że jestem w związku z facetem od 3 miesięcy. Początkowo wszystko układało się koncertowo, do momentu, w którym nie odkryłam przypadkowo, że flirtuje on ze swoją ex na gg. I chyba słowo flirt jest zbyt delikatnym określeniem - rozmowa kręciła się wokół tego czego to oni nie robili razem, jak, gdzie, jak było, że nadal ma jej zdjęcia w telefonie, i że zaprasza ją do siebie (mieszka sam) na "kawę". Zrobiłam karczemną awanturę, zażądałam wyjaśnień, na co on tłumaczył się, że była to "luźna rozmowa z przegięciem" i że to przecież nie zdrada. Nie trafiały do mnie takie argumenty, ale zależało mi na nim, więc postawiłam mu warunek, że dam mu szansę, jeśli będzie mnie szanował i się ze mną liczył, a jeśli coś podobnego się kiedyś powtórzy ( wcześniej od czasu do czasu rzucał jeszcze głupimi tekstami odnośnie swojej ex ale je ignorowałam), to zerwę z nim bez skurpułów. Przez miesiąc było dobrze, choć dręczyłam się cały czas gdzieś w środku myślami, że  może mnie jednak nadal kantować itd. Nie dawało mi to spokoju. Być może byłam zbyt przewrażliwiona i wyolbrzymiałam każdy, nawet najmniejszy sygnał, choć on zapewniał, że nie powinnam mieć powodów. Ale zaczęło się między nami psuć, niedomówienia, szarpanie się ze sobą, ciągłe słowne potyczki, ja mu wszystko wytykałam, chciałam być szczera i mówić wprost co mi się nie podoba, on nie reagował, nie próbował nic wyjaśniać... ciągle powtarzał "Ty dalej swoje". I że problem tkwi we mnie, nie w nim, żebym wyluzowała itd. Mimo to kilkakrotnie szukał tanich wymówek, żeby się ze mną nie spotkać w stylu: "dzisiaj nie zostanę, bo jadę na urodziny koleżanki"/ " nie przyjadę, bo są duże korki". Często zachowywał się jak duże dziecko, był nieczuły itd. Długo by opisywać. Poniosło mnie i zerwałam z nim, nie chciałam się dłużej męczyć, czułam, że nie traktował nas i mnie poważnie, że byłam tylko dodatkiem w jego życiu, choć powtarzał, że mu zależy i że chce ze mną być. Co o tym myślicie? Dobrze zrobiłam? Mam dylemat, bo nadal coś do niego czuję, wiem, że wystarczyłaby odrobina chęci z jego strony i wróciłabym... On uważa, że to ja zerwałam, on nie będzie tego naprawiał, że jestem w wielkim błędzie osądzając go w ten sposób, ale nie robi nic, by mnie  z niego wyprowadzić...Mam mętlik w głowie. Pomóżcie!

2 Ostatnio edytowany przez P&P (2011-10-05 10:06:54)

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Zerwalas z nim, ale sama otwarcie przyznajesz, ze na najmniejsze jego skinienie wrocilabys do niego. Wiec to mija sie z celem i jak dla mnie bylo zwykla pokazowka tylko po to, zeby on sie pozniej musial przed Toba plaszczyc, a Ty laskawie bys mu wybaczyla. A tu psikus, bo facet ani mysli za cokolwiek przepraszac (a chyba ma za co).
Gdybym byla na Twoim miejscu (brr) :
1. Uznalabym zaproszenie na "kawe"  jako zachete do czegostam, a nie za zwykly sentyment do eks,
2. Ani przez minute nie zalowala zerwania,
3. Ani przez sekunde nie pomyslala o ewentualnym powrocie do tego faceta.
Kropka.

3

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

NIE WRACAJ, ODPUŚĆ SOBIE
to trwalo tylko trzy miesiace, otrząsniesz sie po dwóch tygodniach!!

4

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Dziekuję Wam za rady... ale nadal jestem w kropce, nie wiem co zrobić... zależy mi na nim, ale z drugiej strony klapki z oczu dawno mi opadły i zdaję sobie sprawę, że jest źle

5

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Dwie osoby odpowiedziały na Twój post.
Dwie osoby napisały to samo.
Dwie osoby napisały, że dobrze zrobiłaś, zrywając związek
Dwie osoby napisały, byś nie wracała do niego.

Ty zaś, w odpowiedzi, napisałaś, że w dalszym ciągu nie wiesz, co masz zrobić.
To ja poradzę inaczej.

Zadzwoń do niego, pojedź, proś o przebaczenie, błagaj, by pozwolił się dalej wielbić bezkrytycznie.
Daj sobą pomiatać, pozwól na lekceważenie siebie, pozwól na oszukiwanie siebie, błagaj o brak szacunku.
Jeśli Twoje starania będą szczere, otrzymasz rozgrzeszenie i znowu będziesz żyła w raju.

Do dzieła!

6 Ostatnio edytowany przez _pinezka_ (2011-10-05 23:05:16)

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Jak Ci faceci potrafią nami zgrabnie manipulować wink Droga moja podzielam zdanie przedmówczyń- niech się spotyka ze swoją była proszę bardzo, tylko Ty już nie bądź głupia i od niego odejdź, bo:

- Facet chyba jest znudzony waszym związkiem skoro umawia się z inną(kto wie czy nie z innymi). I ta rozmowa z przegięciem... Co to w ogóle za tekst?

-Kolejna sprawa- unikał spotkań tłumacząc się jakimiś bzdurami- nie czuł potrzeby widywania Cię- nic dodać, nic ująć

-Następna- wmawia Ci, że sobie wszystko wyobrażasz/wyolbrzymiasz a on jest przecież święty- typowe- zrzućmy winę na kogoś, co by się samemu wybielić

-On uważa, że skoro zerwałaś to on nic nie będzie z tym robił bo to Twoja broszka- no jasne w końcu tak mu jest najwygodniej osiągnął to, do czego poprzez swoje zachowanie dążył- jest wolny może robić co chce. A Ty jeśli chcesz być nadal poniżana lataj za nim i wracaj na skinie jego paluszka kiedy z inną mu coś nie wyjdzie.



Twierdzisz, że klapki Ci z oczu opadły. Gdyby tak było wiedziałabyś co zrobić.

7

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?
lily25 napisał/a:

jestem w związku z facetem od 3 miesięcy

Nie byłaś,nie jesteś z NIM NIE BĘDZIESZ

8

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Zdecydowanie chory związek - kłamstwa od samego początku. Na szczęście niezbyt długi smile Bardzo dobrze zrobiłaś i nie przejmuj się już tym "co on uważa". Zasługujesz na kogoś lepszego - na pewno gdzieś tam na Ciebie czeka...
Powodzenia i trzymaj się, Lily... smile

9

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Zdobyłam się na ostateczny krok... napisałam mu, żeby się jasno i konkretnie określił czego chce, czy mu zależy na mnie, czy będzie się starał i zmieni swoje głupie zachowanie wobec mnie, bo nie dam się tak traktować. Postawiłam ultimatum, że jeśli nie, jeśli tego nie zrobi, to niech nie marnuje dłużej mojego czasu, niech da mi święty spokój, nie dzwoni, nie pisze, zapomni o moim istnieniu i żebyśmy skończyli raz na zawsze ten związek...Milczy od 2 tygodni, więc jest to niesamowicie wymowne i jednoznaczne... Wpakowałam się w związek bez przyszłości, zauroczyłam, dałam całą siebie i zaangażowałam się w znajomość z dupkiem - mam odwagę nazywać rzeczy po imieniu. Jest mi cholernie przykro, ale wiem, że to najlepsze co mogłam zrobić. Może czas pozwoli mi się zdystansować...

10

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

skoro nie dzwonie nie pisze is ie nie odzywa tyle czasu to masz odpowiedz - ma cie gdzies....teraz czas zapomniec

11

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

On tylko zatruwał by Ci życie, dobrze ze nie jesteście razem!

12

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

lily25 - postąpiłaś dobrze wiesz.. ma się jedno życie i trzeba uważać kogo się w nie wprowadza,
Jak dla mnie ten chłopak bo to jeszcze dzieciak zachował się chamsko w stosunku do Ciebie.
Więc dobrze że zerwałaś trzyma się bedzie dobrze;> next time więcej ostrożności.

13

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Ja jestem facetem. ALE uważam, że dobrze zrobiłaś olej gościa, Boże miej litość kolejny niedorobiony koleś, który uważa kobiety za kawał mięsa. Nie daj sobą manipulować. lily25 3 miesiące to nawet nie jest "dzień dobry", a prawdziwe oblicze kolesia zaczęło dopiero wyłazić to wyobraź sobie co byłoby po roku.

Jak to jest, że dajecie się palantom wrabiać?

14

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

..."Palanty" mają to do siebie, że potrafią długo ukrywać swoje prawdziwe oblicze i mydlić oczy tanimi banałami oraz wystudiowanymi zachowaniami wobec kobiet. Niestety, taka jest smutna prawda.
Wszystko zależy tylko od tego, czy kobieta posiada na tyle zdolności racjonalnego oceniania sytuacji i wyciągania mądrych wniosków z coraz częściej powtarzających się zachowań i słów...

15

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

lily 25 wiesz ja szczerze nad tym ubolewam, a tych co prowadzą uczą mamienia to bym zamykał. No mogę Cię pocieszyć tylko tym, że nie wszyscy faceci tacy są, chociaż Ci co nie są to już bardzo znikomy procent, mogę być żywym przykładem i choć wiem jak egoistycznie to brzmi, to taka jest prawda.

16

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Jasne, masz rację, wbrew pozorom jest sporo wartościowych, wartych zachodu facetów, sama takich znam. Ale niestety niektóre kobiety mają tendencję do pakowania się w związki z tymi, nazwijmy ich kolokwialnie, typami spod ciemnej gwiazdy. Źle lokują swoje uczucia, bo nie mają wmontowanych w osobowość barier ochronnych, nie umieją rozpoznać i trzeźwo analizować sytuacji niebezpiecznych itd. itd. Tylko jedne potrafią w porę się otrząsnąć i pozbyć różowych okularów przysłaniających wszelkie wady partnera, a inne tkwią w takich związkach naiwnie wierząc, że ktoś się jednak dla nich diametralnie zmieni...Nie zmieni się.

17

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Trzymam kciuki za Ciebie, że znajdziesz jakiegoś porządnego i odpowiedzialnego. Trzymaj i za mnie bo lata mi lecą i choć się staram to nic mi z tego nie wychodzi.

18

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Pamiętaj... wszystko przychodzi na czas do tych, którzy potrafią czekać. Powodzenia... i wytrwałości smile

19

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Wiesz chciałbym żeby wszyscy mieli tyle wytrwałości w tym co postanawiają. Świat byłby piękniejszy.

20

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Trzeba zaczynać od siebie... może nasze wysiłki nie spełzną na niczym smile

21

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Ja zacząłem od siebie mam swój kodeks moralny zasady, których nigdy nie łamie.
Mam 26lat i wiesz nie uprawiałem sexu z żadną kobietą, nie dla tego że paskudny jestem tylko dlatego, że Was szanuje i chce żeby kobieta, z którą będę wiedziała, że jest pierwszą i ostatnią. I wiesz nie oczekuję niczego tylko żeby ktoś mnie szczerze kochał.

Ale najgorsze jest to, że macie takie gesty "gdzieś" i zawsze ale to zawsze wybieracie najgorzej jak się da i nie ważne, że koleś umaczał gdzie popadło czy miał 5, 10 kobiet a wy jesteście tą 11 akurat na chwilę.

Najgorsze jest to, że lata mi lecą, a całe to gadanie o romantyzmie, zdobywaniu itd. jest naciągane albo ja nie wiem jak się to robi. Próbowałem poznać jakąś fajną i porządną kobietę ale zwątpiłem w ich istnienie. I naprawdę mnie to wystraszyło ale nie wizja tego, że nie będę się bzykał do końca życia tylko wizja tego że będę do końca sam.

Dałem za wygraną szczerze mówiąc odpuściłem sobie kobiety. Przynajmniej nikt nie będzie cierpiał z mojego powodu. Koniec końców nikt nas nie zmusza do niczego. Zarejestrowałem się tutaj, podzielę się moimi spostrzeżeniami z innymi.

22

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Jestem dwa lata starszy i mimo, że z seksem nie czekam to przez ostatnie lata mi się nie zdarza.
Też zaczynam się obawiać, że zostanę sam, choć znam dość wiele wartościowych kobiet, chociażby stąd i przynajmniej na tyle na ile mi pozwala internet i one same.
Może się uda jakąś poznać na resztę życia..

23

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Oby życzę szczęścia nam obu co los przyniesie zobaczymy.

24

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Widzicie, taki już jest paradoks losu, że w większości przypadków Ci wartościowi ludzie nie mogą sobie normalnie poukładać życia i ciągle dostają od niego po tyłku... może jest w tym jakiś ukryty sens, przecież doświadczenia nas uczą być mądrzejszymi...

25

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?
krewzalewa napisał/a:

Ja zacząłem od siebie mam swój kodeks moralny zasady, których nigdy nie łamie.
Mam 26lat i wiesz nie uprawiałem sexu z żadną kobietą, nie dla tego że paskudny jestem tylko dlatego, że Was szanuje i chce żeby kobieta, z którą będę wiedziała, że jest pierwszą i ostatnią. I wiesz nie oczekuję niczego tylko żeby ktoś mnie szczerze kochał.

Ale najgorsze jest to, że macie takie gesty "gdzieś" i zawsze ale to zawsze wybieracie najgorzej jak się da i nie ważne, że koleś umaczał gdzie popadło czy miał 5, 10 kobiet a wy jesteście tą 11 akurat na chwilę.
.

Mam pytanie...czekalbys z seksem do slubu?

26

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?
krewzalewa napisał/a:

Ja zacząłem od siebie mam swój kodeks moralny zasady, których nigdy nie łamie.
Mam 26lat i wiesz nie uprawiałem sexu z żadną kobietą, nie dla tego że paskudny jestem tylko dlatego, że Was szanuje i chce żeby kobieta, z którą będę wiedziała, że jest pierwszą i ostatnią. I wiesz nie oczekuję niczego tylko żeby ktoś mnie szczerze kochał.

Ale najgorsze jest to, że macie takie gesty "gdzieś" i zawsze ale to zawsze wybieracie najgorzej jak się da i nie ważne, że koleś umaczał gdzie popadło czy miał 5, 10 kobiet a wy jesteście tą 11 akurat na chwilę.

Ale bardzo proszę nie uogólniać, naprawdę. Z tym całym seksem to nie jest tak do końca...
Wydaje mi się, że wszystko to tkwi w naszej podświadomości i wielowiekowej kulturze - kobieta powinna być dziewicą, ponieważ to oznacza, że jest czysta, niesplamiona. Mężczyzna nie powinien być prawiczkiem. Dawniej nawet chłopcom w wieku dorastania wynajmowało się specjalną o wiele starszą kobietę, aby Ci nabyli doświadczenia i stali się mężczyznami. Czyli, jeżeli dorosły mężczyzna nadal jest prawiczkiem oznacza, że jest nieudacznikiem. Oczywiście chodzi mi o ogólne, podświadome bardzo często poglądy. Bo zauważ, że jak kobieta mówi, że jest dziewicą to większośc myśli "noo ok... czeka, myśli, jej prawo". Kiedy dorosły facet mówi, że jest prawiczkiem nasuwa się myśl "ale dlaczego?! co z nim nie tak??". To jest myślenie stereotypowe, wiem, ale jakbyśmy się nie wypierali to większośc z nas myśli w ten sposób. Większość kobiet, które są pewne siebie, znają swoją wartość nie ma pociągów do prawiczków. Czemu? Ponieważ to daje podświadomy sygnał, że facet jest niezaradny i trzeba go będzie uczyć. A one nie chcą być nauczycielką tylko partnerką.


krewzalewa napisał/a:

Najgorsze jest to, że lata mi lecą, a całe to gadanie o romantyzmie, zdobywaniu itd. jest naciągane albo ja nie wiem jak się to robi.

Romantyzm a zdobywanie to dwie różne rzeczy. Romantyzm wymyśliły samotne kobiety na wichrowych wzgórzach (:P) i naćpani odrzuceni poeci. W równaniu końcowym okazuje się, że nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. A zdobywanie? Instynkt, ale jednak trzeba się na tym co nieco znać. Tak jak z polowaniem ( z resztą to to samo). Niby wiesz, że masz polować, bo inaczej umrzesz z głodu. Niby wiesz jak to się robi, ale od teorii do praktyki droga daleka.

Jeżeli chodzi o Ciebie to wydaje mi się, że szukasz kobiety idealnej, która wpasuje się w Twój schemat i takiej która doceni twoje dziewictwo.
Ja osobiście myślę tak i to jest moje własne odczucie: Chłopak prawiczek (oczywiście wyględny i w jakimś tam stopniu atrakcyjny) do 20 roku życia jest ok. Oznacza to, że nie bzykał wszystkiego co na drzewa nie uciekało i udało mu się zapanować nad nastoletnim popędem. Chwali się. Ale mężczyzna już w Twoim wieku wydaje mi się dziwny... Oznacza to, że do tej pory nie miałeś poważniejszego związku, że coś jest nie tak. I jeżeli nie jesteś głęboko wierzący to w sumie żadne inne argumenty mnie nie przekonają. Bo dla mnie jest to sygnał - facet niezaradny życiowo.

27 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-10-27 02:25:30)

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Jeżeli o mnie chodzi to ja mam inne zdanie o prawiczkach. Ja np nie uważam, że facet 20 z plusem, który nie uprawiał seksu jest niezaradny. Mam za przykład mojego faceta. No właściwie to raz przede mną uprawiał, ale to tylko raz i baardzo dawno. Sam myślał, że z tego względu Go wyśmieję, bo faktycznie dla wielu dziewczyn to podobno śmieszne, ale tak nie było. A gdy Go poznałam miał prawie 22 lata.
Nie znoszę takich uogólnień, że jak ktoś ma tyle lat i nie uprawiał seksu, to jest nieudacznikiem.
Myślę, że wiele dziewczyn się ze mną zgodzi.
Nie ma magicznej granicy, gdzie trzeba stracić cnotę, a po niej to mogiła. Nie przesadzajmy.
To nic złego, jeżeli facet czeka na tę jedyną i swój pierwszy raz przeżyje później niż Jego statystyczni koledzy. To jest tylko Jego wybór i ma do Niego pełne prawo. A koleje życia są bardzo różne, oj bardzo.
Mimo że dla faceta byłam pierwszą, On dla mnie nie, nie musiałam być nauczycielką. Wszystko wyszło raczej instynktownie, bo wiem, że do siebie pasujemy.

A romantyczne gesty dla mnie osobiście są fajne smile. Bardzo je lubię, uwielbiam czuć się adorowana, uwielbiam inwencję twórczą, bo to chyba głównie o to chodzi wink. Lubię kwiaty bez okazji dostać i pewnie wiele kobiet też. I takie tam wink.

28 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-27 02:35:05)

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Jak to dobrze Teo, że nie jestem prawiczkiem zatem.
big_smile
A obcną niezaradność można tłumaczyć tempem życia - robieniem kariery, studiów, szukaniem pracy.
Jeśli miałbym być ojcem lub partnerem chciałbym być oparciem..

Aha..mam też pytanie.
Czy facet przestający być w wieku 21 lat prawiczkiem też jest wg ciebie niezaradny?

A truskaweczka jest wręcz kochana.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

29 Ostatnio edytowany przez NateVenus88 (2011-10-27 17:28:01)

Odp: Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Ja tez wcale nie uwazam, ze ktos, kto nie uprawial seksu do dwudziestu-ilustam lat, jest niezaradny. Dlaczego niby? Dlatego, ze nie poszedl "na calosc" wczesniej, jak inni?!

Tak sobie nawet mysle, ze chcialabym spotkac takiego faceta, to tak, jakby czekal na mnie cale zycie... Bardzo romantyczne (serio, bez ironii).

Prawde mowiac wydawalo mi sie tez, ze tacy faceci juz nie istnieja wink

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z facetem - chory związek, czy moje przewrażliwienie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026