netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czuć coś do dwóch mężczyzn...

85 odpowiedzi17 342 wyświetleniazałożony przez niki906, 04.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 86 ]

1

Temat: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Mam problem...
Mam faceta, jestem z nim szczesliwa( sa dni zwatpienia) ale to chyba jak w kazdym zwiazku...

Od pewnego czasu zaczelam sie lepiej dogadywac i czuc z innym ( kumpel od lat), mam wrazenie ze on tez cos do mnie...czesciej sie z nami spotyka, ...

Co ja mam robic...? Unikac kontaktu z nim ? Ale co powiem mojemu? Dlaczego nie chce...

Ciagle przychodza mi jakies mysli, co by bylo GDYBy....

Poradzcie mi cos...Bo mozna zglupiec, nie chce stracic mojego faceta...ale takze nie chce skanczyc znajomosci z tym drugim...

2

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Standardowa porada: Jeżeli kochasz się w X, jesteście razem, a w międzyczasie doszedł Y, do którego również coś czujesz, to zastanowiłabym się poważniej nad związkiem z X, ponieważ gdybyś na prawdę z całego serca go kochała, po prostu nie mogłabyś się zakochać w Y smile

3

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Też wlasnie sie na tym zastanawialam:)

Dzięki wielkie...

4

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Dokładnie. Jeśli kochasz dwóch facetów, wybierz tego drugiego. Bo gdybyś szczerze kochała pierwszego, nigdy nie zakochałabyś się w tym drugim...

5

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Nic dodac nic ując smile. Zgadzam sie z wypowiedziami dziewczyn. Jeśli naprawde byś kochała swojego faceta to nie miałabys takich myśli odnośnie drugiego. Zakoncz zwiazek z X bo szkoda żebyscie sie oboje męczyli - może nie teraz, ale w przyszłości

6

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Przepraszam za wyrażenie, ale pieprzycie dziewczyny. Gdzieś kiedyś ktoś napisał, nawet nie wiem czy nie na tym forum, że slogany typu "musisz kochać tylko jednego, bo nie można kochać dwóch naraz" są bzdurne! Dlaczego? Ponieważ od wieków, od dziecka kochamy DWIE osoby, albo więcej. Są to rodzice, rodzeństwo, więc nie wciskajcie kitu, że nie można kochać dwóch osób na raz ani do nich czegoś czuć. Bo równie dobrze można powiedzieć, że jak kochasz mamę to nie kochasz taty, bo tylko jedną osobę możesz kochać. Oczywiście jest wiele odmian i stopni miłości, ale nie oznacza to że nie można kochać jednocześnie wielu osób.
Dziewczyna ma problem z zauroczeniem, a wy jej wyjeżdżacie ze sloganami "jakbyś kochała naprawdę swojego partnera to nie myślałabyś o innym". BZDUUURAAA! Związki mają różny staż i wiele się w nich dzieje i czasami potrzebujemy kogoś nowego, innego o innym spojrzeniu, albo takiego, który akurat nie ma danej przywary, bądź umie coś innego niż nasz partner. Co nie znaczy, że jest lepszy, albo gorszy, jest inny. W pierwszym stadium zauroczenia właśnie ta świeżość i inność fascynuje. A to, że się dziewuchy przywiązują łańcuchami do jednego faceta i czczą go pod niebiosa, że to "ten" i tylko ten to już jest ich problem. Ciekawość i zainteresowanie innymi jest rzeczą ludzką. To jak sobie z tym poradzimy to zupełnie inna sprawa.

niki906 Ciężko Ci coś poradzić... Może lepiej będzie jak się od znajomego odseparujesz na jakiś czas i ochłoniesz. Zobaczysz czy wywietrzał Ci z głowy i jak często o nim myślisz. Nie ma nic złego w myśleniu "co by było gdyby", bo to zwykła ciekawość. Odetnij się od tego i spójrz na wszystko z boku. To pomaga.

7

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

A ja uważam tak samo, może przestarzale, jak dziewczyny, że nie da się kochać 2 facetów naraz.
Oczywiście mówię o miłości w relacji kobieta-mężczyzna.
Nie rozumiem pisania, że "dziewczyny przywiązują się łańcuchami i całe życie chcą jednego".
Dla mnie to raczej piękne, że ludzie przez lata są pewni, że tylko ze sobą chcą być i jeżeli ja tak będę miała, to wcale nie będę czuła się gorsza, bo nie zauroczyłam się po drodze kimś innym. I to nie znaczy, że jestem nienormalna.


Co masz zrobić? Na pewno zastanowić się nad swoim życiem, związkiem. Może ten nowy to właśnie zauroczenie, bo jak pisałam nie wierzę, że da się kochać 2-ch naraz.
Nikt za Ciebie decyzji nie podejmie, po prostu musisz się dokładnie zastanowić czego chcesz, a jak minie dużo czasu i nadal będzie mętlik, to najlepiej dać sobie spokój z oboma.

8

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

truskaweczka19 - nie masz na myśli relacji "kobieta-mężczyzna", bo córka jest kobietą a jej ojciec mężczyzną, nie mówisz zaś na pewno o ich relacji. Mówisz o relacji z seksem, która to relacja najpewniej się sypnie (lub przynajmniej będą problemy), gdy się zdarzy seks na boku i zostanie on ujawniony. Seks już jest dla ludzi taki ważny, że aż trzeba wszystko względem niego ustalić, a jeszcze dopisać dużo maskującej ideologii. smile
Chce się mieć kogoś na własność, głównie gdy chodzi o seks. Dlatego sobie ludzie wymyślają monogamię. wink Z miłością, której można czuć bardzo dużo, monogamia ma niewiele wspólnego. Można kochać dwie osoby, siedemnaście albo sto pięć, można uprawiać seks z jedną z nich, z wszystkimi lub z żadną. smile Po co mieszać kwestie?

niki906 - kochaj sobie kogo tylko chcesz. Przy tym jeśli kochasz, to chyba spróbujesz nie ranić. wink

9

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Można kochac dwóch naraz, tylko trzeba sobie z tym poradzić - bo z dwoma nie mozna byc.

10 Ostatnio edytowany przez smutnamonia (2011-10-07 12:28:26)

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Właśnie jestem świeżo po spotkaniu z terapeutami . Byłam tam wczoraj z mężem.
Mamy bardzo ciężki okres po tym jak dowiedziałam się, że mąż zakochał się w innej.
Paradoks jest taki, że mnie kocha cały czas.
Były dylematy z kim chce być. Ostatecznie zdecydował, że rodzina jest dla niego najważniejsza.
No ale problem nie zniknął! Uczucie do tej drugiej nie minęło!

No i w związku z tym udaliśmy się do terapeuty jak sobie z tym problemem poradzić.
Wiecie co usłyszałam?
Że mózg człowieka nie jest monogamiczny!!
Można kochać więcej niż jedną osobę, nawet w typowych relacjach damsko-męskich. O uczuciach do dzieci, rodziców nie wspomę.

Najważniejsze jest to jaką decyzję w sprawie tych uczuć podejmiemy!

No nie ukrywam, że mam ogromny problem, żeby pogodzić się z ta teorią! No i niestety chyba się nachodzę troche do tego terapeuty!

Niestety nie zgodze się ze zdaniem Teo, że jest coś złego w przywiązaniu się do jednego mężczyzny (nie mówię o żadnym łańcuchu).
To chyba naturalne, że jeśli kogoś kochamy to chcemy być tylko z nim!
Chyba, że Teo wychodzi z założenia, że stały związek to rutyna i nuda. I w związku z tym trzeba sobie go czasen odświeżyć zakochując się w innym!

11 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-10-07 14:07:42)

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

To ja juz dawno zauważyłam że mozg nie jest monogamiczny - tylu jest ciekawych ludzi na swiecie, ze dlaczego miałby być monogamiczny?

12

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
smutnamonia napisał/a:

Niestety nie zgodze się ze zdaniem Teo, że jest coś złego w przywiązaniu się do jednego mężczyzny (nie mówię o żadnym łańcuchu).

Bardziej miałam na myśli takie totalne przywiązanie, że świata poza nim nie widzi. Trzeba być otwartym na nowe doznania i emocje big_smile

13

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
Teo napisał/a:
smutnamonia napisał/a:

Niestety nie zgodze się ze zdaniem Teo, że jest coś złego w przywiązaniu się do jednego mężczyzny (nie mówię o żadnym łańcuchu).

Bardziej miałam na myśli takie totalne przywiązanie, że świata poza nim nie widzi. Trzeba być otwartym na nowe doznania i emocje big_smile

A gdzie w tym wszystkim miejsce na miłość?
Ja paradoksalnie właśnie nie widziałam poza moim mężem tego świata!
Oczywiste jest, że zauważałam istnienie innych mężczyzn! Zawieszałam oko na tym czy innym, ale nigdy nie potrzebowałam emocji i doznań z innymi facetami!
Ale widać jestem mało nowoczesna, albo Wy bardzo wyzwolone!

14

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Im więcej czytam postów tym bardziej widzę, że monogamia jest przereklamowana tongue

15

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
smutnamonia napisał/a:
Teo napisał/a:
smutnamonia napisał/a:

Niestety nie zgodze się ze zdaniem Teo, że jest coś złego w przywiązaniu się do jednego mężczyzny (nie mówię o żadnym łańcuchu).

Bardziej miałam na myśli takie totalne przywiązanie, że świata poza nim nie widzi. Trzeba być otwartym na nowe doznania i emocje big_smile

A gdzie w tym wszystkim miejsce na miłość?

No właśnie gdzie???

16

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Można kochać dwóch facetów albo trzech albo pięciu. Natomiast ważne jest, jakiego typu relacje z nimi utrzymujemy. Nie trzeba od razu być w związku z każdym z nich i z każdym sypiać. Poza tym miłość ma różne oblicza, można kogoś kochać, ale w sposób nieerotyczny, może nam się ktoś podobać, pociągać nas fizycznie i/lub intelektualnie, ale możemy nie chcieć z nim być. To wszystko kwestia naszej woli, dojrzałości i umiejętności podejmowania rozsądnych decyzji. Natomiast to o czym pisze autorka wątku to nie miłość, tylko zauroczenie, jak sadzę chwilowe, tym drugim. Nigdy nie wiadomo czy z tym kimś nowym będzie nam lepiej, co więcej może się okazać, że wcale nie będzie. Więc po co świadomie skazywać się na rozczarowanie a potem na cierpienie? Lepiej przeczekać, aż zauroczenie minie, a że minie to gwarantuję. I lepiej przekształcić je na pozytywną relację typu przyjaźń, która będzie nas ubogacać i z której będziemy czerpać dobra duchowe.

17

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Też jestem w podobnej sytuacji i WIEM, że można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie, kiedy miałam 18 lat poznałam fajnego chłopaka, nawet nie wiem kiedy stal się moim najlepszym przyjacielem, zawsze mogłam na niego liczyc.. aż któregos dnia uswiadomilam sobie, że dla mnie jednak to coś wiecej, ukrywalam to przed nim, balam sie Go stracić.. myślalam że jak poznam kogoś to wszystko się zmieni.. trwało to długo, ale po 3 latach znalazłam chłopaka, ukladalo nam się dobrze, niby zapomniałam (jestesmy razem ponad 3 lata) ale jakoś po roku związku znów to uczucie wrocilo.. i wiedzialam, ze ja go nigdy nie przestalam kochac, udawalam przed samą sobą. Mojego faceta takze kocham, jest wspanialy, ale czegos mi brakuje.. Także od ponad 6 lat trwam w tym.. wiem, ze to głupie i nie mądre, ale nie potrafie i naczej. Kilka dni temu dowiedziałam się, ze ten "przyjaciel" poznał dziewczynę.. od kiedy go znam zawsze był sam..to dla mnie zupelnie nowa sytuacja, nie potrafię się odnaleźć..Zawsze w jakiejś częsci był mój. Niby jest to jakaś szansa by wyrwać się z tego..ale po prostu, jest mi ciężko..

18

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Czy moze ktoś rozwinąć wątek, że można kochać dwóch?? jestem w szoku bo nigdy nie slyszalam poparcia dla tej teori WOW.

W jakim sensie kochac dwoch? Nie mieszajac w to seksu.. Jest sie z mezem i kocha sie przyjaciela czy jak? i czy to sa dwie rozne kategorie milosci? czy dzieli sie te same uczucie idealnie na ich obydwoch? czy chodzi wam o kategorie milosci przyjacielskiej i milosci partnerskiej czy jak? moze ktos mi to mądrze wyjasnic?

19

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
invisible napisał/a:

Czy moze ktoś rozwinąć wątek, że można kochać dwóch?? jestem w szoku bo nigdy nie slyszalam poparcia dla tej teori WOW.

W jakim sensie kochac dwoch? Nie mieszajac w to seksu.. Jest sie z mezem i kocha sie przyjaciela czy jak? i czy to sa dwie rozne kategorie milosci? czy dzieli sie te same uczucie idealnie na ich obydwoch? czy chodzi wam o kategorie milosci przyjacielskiej i milosci partnerskiej czy jak? moze ktos mi to mądrze wyjasnic?

Uwierz mi, że ja również tego nie mogę pojąć!
Mój mąż twierdzi, że mnie kocha cały czas, ale koleżanka z pracy  też nie jest mu obojętna!
Ciągle jestem w szoku, choć trwamy w tej sytuacji już kilka miesięcy.
Wściekła twierdziłam, że w tej sytuacji mnie już nie kocha, bo inaczej nie byłoby to możliwe! Mąż ciągle powtarza, że nie przestał mnie kochać!
Ale to co czuje do tej drugiej to na pewno nie jest miłość przyjacielska!
Błędne koło!
A psychologowie mówią, że mózg człowieka nie jest monogamiczny! I jak się z tym pogodzić?

20

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
smutnamonia napisał/a:
invisible napisał/a:

Czy moze ktoś rozwinąć wątek, że można kochać dwóch?? jestem w szoku bo nigdy nie slyszalam poparcia dla tej teori WOW.

W jakim sensie kochac dwoch? Nie mieszajac w to seksu.. Jest sie z mezem i kocha sie przyjaciela czy jak? i czy to sa dwie rozne kategorie milosci? czy dzieli sie te same uczucie idealnie na ich obydwoch? czy chodzi wam o kategorie milosci przyjacielskiej i milosci partnerskiej czy jak? moze ktos mi to mądrze wyjasnic?

Uwierz mi, że ja również tego nie mogę pojąć!
Mój mąż twierdzi, że mnie kocha cały czas, ale koleżanka z pracy  też nie jest mu obojętna!
Ciągle jestem w szoku, choć trwamy w tej sytuacji już kilka miesięcy.
Wściekła twierdziłam, że w tej sytuacji mnie już nie kocha, bo inaczej nie byłoby to możliwe! Mąż ciągle powtarza, że nie przestał mnie kochać!
Ale to co czuje do tej drugiej to na pewno nie jest miłość przyjacielska!
Błędne koło!
A psychologowie mówią, że mózg człowieka nie jest monogamiczny! I jak się z tym pogodzić?

No dobrze, a małżeństwa poligamiczne?? Widziałam program o Amerykaninie, który miał chyba z 6 żon. Wszystkie się lubiły, wychowywały dzieci, kochały jego, a on kochał je. Nie możecie sobie tego wyobrazić, bo jesteśmy wychowani w kulturze monogamicznej i tylko dlatego. Ja wierzę, że jeżeli mogłabym mieć 5 mężów każdego bym kochała i jest to możliwe.

21

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
Teo napisał/a:
smutnamonia napisał/a:
invisible napisał/a:

Czy moze ktoś rozwinąć wątek, że można kochać dwóch?? jestem w szoku bo nigdy nie slyszalam poparcia dla tej teori WOW.

W jakim sensie kochac dwoch? Nie mieszajac w to seksu.. Jest sie z mezem i kocha sie przyjaciela czy jak? i czy to sa dwie rozne kategorie milosci? czy dzieli sie te same uczucie idealnie na ich obydwoch? czy chodzi wam o kategorie milosci przyjacielskiej i milosci partnerskiej czy jak? moze ktos mi to mądrze wyjasnic?

Uwierz mi, że ja również tego nie mogę pojąć!
Mój mąż twierdzi, że mnie kocha cały czas, ale koleżanka z pracy  też nie jest mu obojętna!
Ciągle jestem w szoku, choć trwamy w tej sytuacji już kilka miesięcy.
Wściekła twierdziłam, że w tej sytuacji mnie już nie kocha, bo inaczej nie byłoby to możliwe! Mąż ciągle powtarza, że nie przestał mnie kochać!
Ale to co czuje do tej drugiej to na pewno nie jest miłość przyjacielska!
Błędne koło!
A psychologowie mówią, że mózg człowieka nie jest monogamiczny! I jak się z tym pogodzić?

No dobrze, a małżeństwa poligamiczne?? Widziałam program o Amerykaninie, który miał chyba z 6 żon. Wszystkie się lubiły, wychowywały dzieci, kochały jego, a on kochał je. Nie możecie sobie tego wyobrazić, bo jesteśmy wychowani w kulturze monogamicznej i tylko dlatego. Ja wierzę, że jeżeli mogłabym mieć 5 mężów każdego bym kochała i jest to możliwe.

Nie załamuj mnie Teo!
Skąd u Ciebie takie podejście do miłości?

22 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-10-10 16:55:41)

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

No dobra, ale żyjemy w Polsce.
Kto tam chce żyć w trójkącikach, to mi na pewno nic do tego i nie będę uważać za gorszej tej osoby.
Jeżeli jednak ktoś się godzi na związek z drugą osobą zakładając, że będzie to tylko związek z tą drugą osobą to nie wkładajmy w to gadek, że można kochać paru, bo zaraz dojdziemy do durnego wniosku, że Ona może też sypiać z paroma i nic złego tu nie zrobi, a co tam...
Czasem naprawdę wystarczy porządnie zastanowić się czego się chce, popracować nad sobą.

23

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
smutnamonia napisał/a:
Teo napisał/a:
smutnamonia napisał/a:

Uwierz mi, że ja również tego nie mogę pojąć!
Mój mąż twierdzi, że mnie kocha cały czas, ale koleżanka z pracy  też nie jest mu obojętna!
Ciągle jestem w szoku, choć trwamy w tej sytuacji już kilka miesięcy.
Wściekła twierdziłam, że w tej sytuacji mnie już nie kocha, bo inaczej nie byłoby to możliwe! Mąż ciągle powtarza, że nie przestał mnie kochać!
Ale to co czuje do tej drugiej to na pewno nie jest miłość przyjacielska!
Błędne koło!
A psychologowie mówią, że mózg człowieka nie jest monogamiczny! I jak się z tym pogodzić?

No dobrze, a małżeństwa poligamiczne?? Widziałam program o Amerykaninie, który miał chyba z 6 żon. Wszystkie się lubiły, wychowywały dzieci, kochały jego, a on kochał je. Nie możecie sobie tego wyobrazić, bo jesteśmy wychowani w kulturze monogamicznej i tylko dlatego. Ja wierzę, że jeżeli mogłabym mieć 5 mężów każdego bym kochała i jest to możliwe.

Nie załamuj mnie Teo!
Skąd u Ciebie takie podejście do miłości?

Ale jakie, przepraszam... Czy miłość musi być skierowana tylko do jednej, konkretnej osoby? Dzieci nie będziesz kochać, bo kochasz męża? Męża nie będziesz kochać, bo kochasz rodziców? Bzdura!

truskaweczko, nie mieszajmy miłości z seksem. Owszem, dla wielu osób seks jest dopełnieniem miłości, dla innych jest dowodem miłości, ale nie jest od wyznacznikiem miłości samej w sobie. Jeżeli się kogoś kocha to nie znaczy, że zaraz z nim trzeb iść do łóżka.

24 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2011-10-10 17:47:16)

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Aż nasuwa się pytanie czy w ogóle istnieje coś takiego jak miłość... ? Co to w ogóle jest?
Nie ma na to żadnej definicji... nie ma tak łatwo wink
Jeśli jest para która rzekomo się kocha i partner odchodzi... to "miłość" nadal zostaje w porzuconym... czy to oznacza, że ta osoba już się więcej nie zakocha? wyczerpała "limit" ? Chyba raczej nie smile
Więc czy można kochać dwóch?
Rozumiem, że możesz to czuć do partnera... ale do kolegi to może być zwykłe zauroczenie...jakiś dreszczyk... wg mnie prawdziwa miłość przychodzi z czasem...a nie przed rozpoczęciem związku (dot. kol.)
Radzę Ci przeanalizować związek... pod względem swoich uczuć, wątpliwości a nie czy odejść do drugiego... nie warto się śpieszyć, odczekaj...

25 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-10-10 18:48:46)

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
Teo napisał/a:
smutnamonia napisał/a:
Teo napisał/a:

No dobrze, a małżeństwa poligamiczne?? Widziałam program o Amerykaninie, który miał chyba z 6 żon. Wszystkie się lubiły, wychowywały dzieci, kochały jego, a on kochał je. Nie możecie sobie tego wyobrazić, bo jesteśmy wychowani w kulturze monogamicznej i tylko dlatego. Ja wierzę, że jeżeli mogłabym mieć 5 mężów każdego bym kochała i jest to możliwe.

Nie załamuj mnie Teo!
Skąd u Ciebie takie podejście do miłości?

Ale jakie, przepraszam... Czy miłość musi być skierowana tylko do jednej, konkretnej osoby? Dzieci nie będziesz kochać, bo kochasz męża? Męża nie będziesz kochać, bo kochasz rodziców? Bzdura!

truskaweczko, nie mieszajmy miłości z seksem. Owszem, dla wielu osób seks jest dopełnieniem miłości, dla innych jest dowodem miłości, ale nie jest od wyznacznikiem miłości samej w sobie. Jeżeli się kogoś kocha to nie znaczy, że zaraz z nim trzeb iść do łóżka.

\No jasne, że tak, ale jeżeli ludzie decydują się na związek we dwoje, na wyłączność seksualną, to wiadomo, że będą sypiać tylko ze sobą, a jak nie to będzie to zdradą...

Dla mnie oczywistym jest to, że będę kochać swoje dzieci, swoich rodziców, ale mężczyznę tylko jednego. Chcę związku monogamicznego. Kto chce innego, to Jego sprawa.

26 Ostatnio edytowany przez smutnamonia (2011-10-10 22:01:04)

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
Teo napisał/a:
smutnamonia napisał/a:
Teo napisał/a:

No dobrze, a małżeństwa poligamiczne?? Widziałam program o Amerykaninie, który miał chyba z 6 żon. Wszystkie się lubiły, wychowywały dzieci, kochały jego, a on kochał je. Nie możecie sobie tego wyobrazić, bo jesteśmy wychowani w kulturze monogamicznej i tylko dlatego. Ja wierzę, że jeżeli mogłabym mieć 5 mężów każdego bym kochała i jest to możliwe.

Nie załamuj mnie Teo!
Skąd u Ciebie takie podejście do miłości?

Ale jakie, przepraszam... Czy miłość musi być skierowana tylko do jednej, konkretnej osoby? Dzieci nie będziesz kochać, bo kochasz męża? Męża nie będziesz kochać, bo kochasz rodziców? Bzdura!

truskaweczko, nie mieszajmy miłości z seksem. Owszem, dla wielu osób seks jest dopełnieniem miłości, dla innych jest dowodem miłości, ale nie jest od wyznacznikiem miłości samej w sobie. Jeżeli się kogoś kocha to nie znaczy, że zaraz z nim trzeb iść do łóżka.

Wiadomo, że mamy w sobie miłość do dziecka, rodziców, ale tych uczuć nie można absolutnie stawiać na jednej płaszczyźnie z miłością damsko-męską! To jest totalne mylenie pojęć!
Piszesz Teo, że gdyby to było możliwe to mogłabyś mieć nawet 5 mężów i  kochałabyś każdego. A postaw się w odwrotnej sytuacji, kiedy to Twój mąż mówi, że kocha nie tylko Ciebie, ale i jeszcze kilka pań! Nie miałabyś z tym problemu?

27

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
invisible napisał/a:

Czy moze ktoś rozwinąć wątek, że można kochać dwóch?? jestem w szoku bo nigdy nie slyszalam poparcia dla tej teori WOW.

W jakim sensie kochac dwoch? Nie mieszajac w to seksu.. Jest sie z mezem i kocha sie przyjaciela czy jak? i czy to sa dwie rozne kategorie milosci? czy dzieli sie te same uczucie idealnie na ich obydwoch? czy chodzi wam o kategorie milosci przyjacielskiej i milosci partnerskiej czy jak? moze ktos mi to mądrze wyjasnic?

Powiem ci, jak ja to pojmuję. Zależy, jak rozumiemy "miłość". Jeżeli kompletnie wywalimy z niej seks, a przyjmiemy, że miłość to wspólne występowanie kilku aspektów (akceptacja, uznanie, uwaga, czułość, uwzględnienie indywidualnych potrzeb), to jest jasne, że miłością obdarzamy więcej niż jedną osobę. Miłość jest nieskończona, nie można jej podzielić na dwa, trzy lub więcej w równych częściach. Nie powinno się jej także kategoryzować. Owszem, miłość jest inna w stosunku do konkretnej osoby, ale raczej chodzi tu o typ relacji, a zresztą wiele jej odcieni miesza się ze sobą i łączy.

28 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2011-10-11 00:25:58)

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Gdy w grę wchodzi rozterka pomiędzy miłością numer 1 a miłością numer 2, może to oznaczać, że jedna z nich to żadna miłość ? albo nawet obie. Jeśli miotasz się i zastanawiasz, czy powinnaś odejść, bo poczułaś coś do innego mężczyzny, to znak, że czas przeanalizować swój dotychczasowy związek.

Dlaczego tak się dzieje? Co ma w sobie nowy mężczyzna, a czego brakuje dotychczasowemu ukochanemu? Czy coś się wypaliło, skończyło?

Może podobają Ci się konkretne zachowania tego drugiego? coś musiało Ci się w nim spodobać...coś zauroczyć...
Może Twój obecny partner też będzie potrafił  to dla Ciebie robić...

Podkochiwanie się w innym oznacza, że coś nie gra na linii ty ? obecny partner, więc może zamiast rzucać się w ramiona nowego faceta, porozmawiaj ze swoim mężczyzną i spróbuj uratować wasz związek? Bo uczucie do nowego faceta również może być przejściowe i przez ciebie wyolbrzymione. Czas zatem zrobić taki ?związkowy? rachunek sumienia i pomyśleć, z kim chcesz być.

29

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
modzia7 napisał/a:

Gdy w grę wchodzi rozterka pomiędzy miłością numer 1 a miłością numer 2, może to oznaczać, że jedna z nich to żadna miłość ? albo nawet obie.

No właśnie - tu nie ma mowy o miłości. Jest z pewnością namiętność, zauroczenie, może i zakochanie. Ale miłość to to na pewno nie jest. Tylko czy w dzisiejszym świecie można w ogóle mówić o miłości? Czy pojęcie miłości, jej definicja nie jest zbyt zdewaluowana?

30

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Chyba nie rozumiecie Teo
Ale mnie to nie dziwi. smile
Coz mialam kilka podobnych sytuacji. Kochalam jednego faceta, zaspokajal moje potrzeby intelektualne- prowadzilismy fascynujace rozmowy. A potem spotkalam drugiego ktory zaspokajal moja potrzebe szalenstwa. I zanim sie zorientowalam kochalam obu. Bo z kazdym z nich spedzalam czas swietnie sie bawiac. Z kazdym bylo swietnie. Tak, niepojete to ale mozna kochac dwoch facetow. Kazdego z innego powodu smile W tym samym czasie mialam mnostwo kolegow z treningow ktorymi opiekowalam sie na rowni z moimi partnerami. Ich tez kochalam ale w aseksualny sposob. Nie przespalabym sie z nimi ale ich problemy smucily mnie na rowni z moimi, ich cierpienie odbieralam jak swoje. Wychodzi na to ze jestem poli- pelna geba. A najlepsze w tym wszystkim jest to ze zadnego z nich nie zdradzilam smile

31

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Ech Sadie - to, że świetnie się z kimś bawisz, fajnie spędzasz czas, to od razu miłość? Dla mnie to cokolwiek głębsze uczucie. No ale jak pisałem - dewaluacja. Niebawem miłością będziemy nazywać wymianę uśmiechów z kelnerką w restauracji ;-)

32

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

witam mam ten sam problem jestem z chłopakiem prawie 5 lat. od niedawna pojawiła się w moim życiu jeszcze jedna osoba "jego" brat sad bardzo się zrozumieliśmy mieliśmy podobne dzieciństwo i życie,  jest przeciwieństwem mojego chłopaka dobrze mnie rozumie . nie wiem jak to się stało ale zaczęłam coś do niego czuć utrzymuje z nim kontakt . mój chłopak nie jest taki czuły i tak dobrze nie nie rozumie chodź tyle razem przeszliśmy to nie mogę go zostawić, więc pytanie kogo kocham?

33 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2014-11-26 10:09:27)

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

"od niedawna pojawiła się w moim życiu jeszcze jedna osoba "jego" brat" - to najwieksze kurestwo jakie mozna zrobic bliskiej osobie, wiem co mowie

"Wiecie co usłyszałam?
Że mózg człowieka nie jest monogamiczny!!" - to wiadomo od dawna, tylko ze ludzie sa "oszukiwani" co do swojej natury co uniemozliwia im swiadomy wybor wg. znajomosci siebie i radzenie sobie z tym, ludzie tez sie roznia i typowa poligamia (nie mylic z poliamoryzmem) niesie ze soba inne wyzwania, inne problemy ale tak samo moze byc trwala jak "klasyczny" zwiazek monogamiczny ale nie jest obecna w naszej kulturze. Pisalem juz ze w momencie kiedy poligamia jako zwiazki trwale (rodzina) jest dozwolona to tylko lub az 15% osob wybiera taki model. Tak samo jak 15% ojcow jest ojcami 50% dzieci. To wszystko sucha statystyka a takich ciekawych danych jest wiecej. Natomiast ludzie zwykle daza do poliamoryzmu (posiadania kilku partnerow seksualnych naraz) i tak zycje 30-40% ludzi niby zajetych nawet tutaj u nas w Polsce.

Kolejna "granica" jest to jak nasze inne relacje wplywaja na poczucie godnosci, wartosci bliskiej nam osoby? Czy nie powoduja jej cierpienia z jakis powodow? Jakos ludzie malo sie nad tym zastanawiaja (bo sa przewaznie egoistami?)

"
No dobrze, a małżeństwa poligamiczne?? Widziałam program o Amerykaninie, który miał chyba z 6 żon. Wszystkie się lubiły, wychowywały dzieci, kochały jego, a on kochał je. Nie możecie sobie tego wyobrazić, bo jesteśmy wychowani w kulturze monogamicznej i tylko dlatego. Ja wierzę, że jeżeli mogłabym mieć 5 mężów każdego bym kochała i jest to możliwe." - oczywiscie jest to kwestia wlasnie wychowania i kultury. Natomiast tutaj mylisz poligymie z poliandria co jest raczej nietypowe.

"Poza tym miłość ma różne oblicza, można kogoś kochać, ale w sposób nieerotyczny, może nam się ktoś podobać, pociągać nas fizycznie i/lub intelektualnie, ale możemy nie chcieć z nim być. To wszystko kwestia naszej woli, dojrzałości i umiejętności podejmowania rozsądnych decyzji." - i o to wlasnie chodzi, ze pewne role, nasze decyzje powinny byc swiadome.

Natomiast jesli mozna kochac dwie osoby, to jaknajbardziej mozna jest kochac rowniez w sposob erotyczny. Jedno bowiem nie wyklucza drugiego, czego przykladem sa malzenstwa poligamiczne (ciagle to podkreslam nie mylic z poliamoryzmem - przeczytac sobie def. tych pojec). Kwestia rozdzielenia intymnosci nie jest latwa ale jest mozliwa. Nie jest to latwe i nie dla kazdego. Powiem wiecej, obecne szerzenie wyuzdania seksualnego, zachowan, ktore byly w przeszlosci negowane wobec faktu nieakceptowania mozliwosci poligamii jako rodziny, jest dla mnie zupelnie nielogiczne i niezrozumialae Prowadzi to do wniosku ze celem nie jest "stworzenie" odpowiedzialnego czlowieka, ale dzisiaj celem jest tworzenie czlowieka nieodpowiedzialnego, ktorego celem jest podazanie za wlasnymi pragnieniami, podnietami i pokusami.

34

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

no tak wiem że to jest głupie ale co ja mam zrobić no powiedz jeśli obca mi osoba daje mi więcej zrozumienia i miłości niż własny chłopak .

35

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
sylwia93565 napisał/a:

no tak wiem że to jest głupie ale co ja mam zrobić no powiedz jeśli obca mi osoba daje mi więcej zrozumienia i miłości niż własny chłopak .

Chodzi o to ze niezwykle mocno zranisz chlopaka wiec moze powinnas rozstac sie najpierw z nim, zanim zaczniesz tworzyc nowa relacje. Bo wiem jak byc zdradzonym przez kogos a przez dziewczyne i brata to jednak jest ogromna roznica a trauma jest wtedy wielokrotnie wieksza i juz sie nie zapomni o tym do konca zycia. Czlowiek zawsze wybiera i nie ma czegos takiego co mam zrobic. to co robimy jest zawsze naszym wyborem, chyba zdajemy sobie sprawe ze cos robimy kosztem innych?

36

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

ja no wszystko rozumiem tylko powiem ch tak ja przez niego 2 lata temu zostałam zdradzona wyłączyłam może nie do końca powiedził że się zmieni i będzie  dobrze dobrze. ale jeśli on mnie ignoruje nie zauważa a ja robiłam wszystko dosłownie wszystko żeby między nami było dobrze . wiem że to jest może głupie co myślę ale ciężko mi jest bo nie miałam w życiu łatwo a taka szukaja mnie po prostu przeraża

37

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

sorki za błędy .

38

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
sylwia93565 napisał/a:

ja no wszystko rozumiem tylko powiem ch tak ja przez niego 2 lata temu zostałam zdradzona wyłączyłam może nie do końca powiedził że się zmieni i będzie  dobrze dobrze. ale jeśli on mnie ignoruje nie zauważa a ja robiłam wszystko dosłownie wszystko żeby między nami było dobrze . wiem że to jest może głupie co myślę ale ciężko mi jest bo nie miałam w życiu łatwo a taka szukaja mnie po prostu przeraża

Wszystko rozumiem, tylko czemu zyczysz komus co Tobie nie mile? Zostaw chlopaka i zwiaz sie z bratem jesli taki jest Twoj wybor. Ale jesli w tej rodzinie doprowadzisz do zdrady swojej i brata wobec chlopaka to wprowadzisz do tej rodziny zal, nienawisc i ogromna traume. Tego wlasnie pragniesz?

39

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

ja nie chce nikogo ranić ani oszukiwać po prostu staram się to wszystko zrozumieć .

40

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

nie, nie chce tego i też nie chce zostawiać swojego chłopak,  wiem że może źle robię ale może dlatego że szukam czegoś w jego bracie czego on mi nie dał. nie wiem jak mam z tego wybrnać .

41

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
sylwia93565 napisał/a:

ja nie chce nikogo ranić ani oszukiwać po prostu staram się to wszystko zrozumieć .

Niestety ale wlasnie dokladnie to robisz co jednoznacznie wynika z Twojego opisu. Jest to wiec samooszukiwanie sie. Czasami jednak wystarczy pewne doza wyobrazni i nie wiazanie czegos z konkretna osoba ale z soba. Jakbym sie czula gdyby moj maz zdradzil mnie z moja siostra? Za moimi plecami ukrywal prawdzia relacje z nia, kontakty. Kim dla mnie by wtedy ona byla, on byl. Pytanie, dlaczego wiec postepujesz tak samo jakbys nie chciala zeby Twoja hipotetyczna siostra postepowala wobec Ciebie?

42

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

no tak masz rację . nie wiem dlaczego tak robię i nie chciałabym żeby mnie się coś takiego przytrafiło .tylko chodzi o to że za daleko to wszystko zaszło nie zdradziłam to fakt ale nie wiem jak mam teraz z ta sytuacja sobie poradzić.

43

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
sylwia93565 napisał/a:

nie, nie chce tego i też nie chce zostawiać swojego chłopak,  wiem że może źle robię ale może dlatego że szukam czegoś w jego bracie czego on mi nie dał. nie wiem jak mam z tego wybrnać .

Ja mialem taka sytuacje i powiem Ci ze z punktu widzenia kogos zdradzonego jest to jedno z najwiekszych kurestw jaki w zyciu mozna zaznac i przezyc (o ile sie przezyje). Skoro nie uklada Ci sie z chlopakiem to nie lepiej wyklarowac sytuacje niz oszukiwac siebie, jego i jego brata? Nie rozumiem Ciebie. Chcesz sie moralnie zeszmacic i to w imie czego? Szczescia? A moze to zemsta. Ja Ci radze nie kieruj sie w tej chwili emocjami, usiadz i zastanow sie. A jesli postanowisz postepowac bo szmaciarsku to bedziesz szmata, kurwa bo tak sie nazywa osoba, ktora robi to braciom, bedzie nia rowniez brat Twojego chlopaka. P odrugie osoba, ktora robi to bratu nie jest wiele warta. Wiesz wiekszosc tego co pcha ludzi do seksu to takie zewnetrzne zachowania nie majace nic wspolnego z prawda i miloscia. Jedni robia to przez lata zeby kogos zdobyc i uwiesc, inny kupuja za pieniadze. W zyciu wazny jest jednak szacunek do samego siebie. Czesto tez nie ma przykladu Mysle ze nie masz przykladu jak zyc. Kazdy ma potrzeby bliskosci, milosci, troski, zainteresowania. Ale nie oznacza to ze zaraz pojde na kurwy do burdelu czy odbije zone bratu. Sa oczywiscie tacy co tak robia ale sa i tacy co nie robia. Takze pomimo tego ze masz takie same potrzeby jak inni ludzie (pewnie niezrealizowane) to jak je zrealizujesz i jakie bedzie Twoje zycie jest wylacznie Twoim wyborem. Mezczyzn, jak i kobiet sa miliony. I sa tam odpowiadajace nam osoby.

44

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

dzięki za te słowa trochę mocne ale spoko . usiadę i się zastanowię. jeszcze raz dzięki

45

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Sylwia93565
Przeczytałam co napisał maniek_z_maniek i potwierdzę, że związanie się z bratem Twojego chłopaka, może odbić się wielką traumą dla całej ich rodziny (zwłaszcza że stanowicie jeszcze parę). Znam przypadek, kiedy to siostra siostrze "odebrała" męża. Skończyło się to samobójstwem porzuconej kobiety. Jakby tego było mało , na tyle się to odbiło na dzieciach, że niedługo po tym jej syn także tak skończył (wybrał identyczny sposób odebrania sobie życia). Pozostała jeszcze córka, bardzo fajna dziewczyna, dobrze ,że spotkała na swej drodze wspaniałego człowieka, który obecnie jest jej mężem. Jaką traumę przeżyła, da się to zmierzyć? Zobacz ile nieszczęścia może narobić zła decyzja, nie branie pod uwagę dobra innych, egoizm.

46

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

wiem myśle o tym cały i wiem że macie rację nie chce nikogo ranić i krzywdzić nie tylko dlaczego tak robię i czemu moje uczucia są takie po platne. ale wiem że muszę się dobrze zastanowić nad tym wszystkim .

47

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Dlaczego nie chcesz zostawić swojego chłopaka?

48

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

po prostu nie chce nie wiem dlaczego czuje coś do jego brata . ale ciągle mam nadzieję że mi i chłopakowi się ułoży . nie wiem może wszyscy myślicię że jestem jakąś głupia albo coś nie po prostu mam straszny metlik w głowie.

49

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Rzuć chłopaka, zwiąż się z bratem. Za trudne? No to myślę, że to jakiś trolling, ktoś chce sobie żarty porobić. smile

50

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

A gdybys mogla, mialabys ich obu?

51

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

to nie jest takie łatwe . ale obu też takie pytania .

52

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Bo jesli wyobrazisz sobie, ze mozesz miec absolutnie wszystko - przez chwile sobie wyobrazisz, to wtedy latwiej wiedziec czego tak naprawde chcesz.
Ja na szczescie nie musialam wybierac, ale moja sytuacja byla calkiem inna niz Twoja

53

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

ciężko jest bo z chłopakiem jestem 5 lat bardzo mi pomógł kiedyś ale od jakiegoś czasu zaczęło się psuć no i jego brat bardzo mnie zrozumiał i ja jego też nie wiem dlaczego tak mam nie chce zostawić chłopaka ale o bracie myślę i do du*y jest.

54

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
Teo napisał/a:

Przepraszam za wyrażenie, ale pieprzycie dziewczyny. Gdzieś kiedyś ktoś napisał, nawet nie wiem czy nie na tym forum, że slogany typu "musisz kochać tylko jednego, bo nie można kochać dwóch naraz" są bzdurne! Dlaczego? Ponieważ od wieków, od dziecka kochamy DWIE osoby, albo więcej. Są to rodzice, rodzeństwo, więc nie wciskajcie kitu, że nie można kochać dwóch osób na raz ani do nich czegoś czuć. Bo równie dobrze można powiedzieć, że jak kochasz mamę to nie kochasz taty, bo tylko jedną osobę możesz kochać. Oczywiście jest wiele odmian i stopni miłości, ale nie oznacza to że nie można kochać jednocześnie wielu osób.
Dziewczyna ma problem z zauroczeniem, a wy jej wyjeżdżacie ze sloganami "jakbyś kochała naprawdę swojego partnera to nie myślałabyś o innym". BZDUUURAAA! Związki mają różny staż i wiele się w nich dzieje i czasami potrzebujemy kogoś nowego, innego o innym spojrzeniu, albo takiego, który akurat nie ma danej przywary, bądź umie coś innego niż nasz partner. Co nie znaczy, że jest lepszy, albo gorszy, jest inny. W pierwszym stadium zauroczenia właśnie ta świeżość i inność fascynuje. A to, że się dziewuchy przywiązują łańcuchami do jednego faceta i czczą go pod niebiosa, że to "ten" i tylko ten to już jest ich problem. Ciekawość i zainteresowanie innymi jest rzeczą ludzką. To jak sobie z tym poradzimy to zupełnie inna sprawa.

niki906 Ciężko Ci coś poradzić... Może lepiej będzie jak się od znajomego odseparujesz na jakiś czas i ochłoniesz. Zobaczysz czy wywietrzał Ci z głowy i jak często o nim myślisz. Nie ma nic złego w myśleniu "co by było gdyby", bo to zwykła ciekawość. Odetnij się od tego i spójrz na wszystko z boku. To pomaga.

Ja się z tobą zgadzam,sama miałam z tym problem,tylko był to mój były...często się zastanawiałam, co by było gdyby? często mi się śnił...  zawsze będzie miał jakieś miejsce w moim sercu i wcale nie uważam że to znaczy że nie kocham mojego męża...daj sobie czas i tyle,mnie pomogło właśnie wygadanie na tym forum,pomogło mi niejako pogodzić się z tym,że te myśli nic nie znaczą i są normalne,oczywiście o ile są to tylko myśli...

55

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
sylwia93565 napisał/a:

po prostu nie chce nie wiem dlaczego czuje coś do jego brata . ale ciągle mam nadzieję że mi i chłopakowi się ułoży . nie wiem może wszyscy myślicię że jestem jakąś głupia albo coś nie po prostu mam straszny metlik w głowie.

A ja myślę, że nie ułoży ci się z chłopakiem. Przynajmniej takie jest moje zdanie.
I wcale nie uważam, żebyś była głupia.
Miałam podobną sytuacje jak Ty. Miałam fajnego chłopaka, byliśmy 2 lata ze sobą, układało nam się dobrze, wiadomo jakieś sprzeczki były jak w każdym związku. Wszystko było super do czasu kiedy wybraliśmy się na imprezkę z jego dobrym kumplem (kolegą, którego nie znałam za dobrze). Koleś zaczął mnie podrywać. Oczywiście nie reagowałam na to. Co nie znaczy, że nie podobało mi sie to. Później zaczął pisać smski itp. Zlewałam to, chociaż chłopak coraz bardziej mnie ciekawił, byłam nim zauroczona. I tak było do pierwszej większej kłótni z moim chłopakiem. gdy, on wybrał spędzenie sobotniego wieczorku z kolegami na żuzlu ja żeby mu dopiec umówiłam się z tym jego kolega na piwko. a teraz jestem właśnie z tym drugim i to od 7 lat...

56

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

no to nie źle . fajnie że ci się udało ale wiesz to jest jego brat może nie rodzny ale jednak brat nie chce być w obec żadnego nie fer albo coś w tym stylu . nie wiem co mam i jak się zachować so postu czuje coś do nich obu aj.

57

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

no to nie źle . fajnie że ci się udało ale wiesz to jest jego brat może nie rodzny ale jednak brat nie chce być w obec żadnego nie fer albo coś w tym stylu . nie wiem co mam i jak się zachować so postu czuje coś do nich obu aj.

58 Ostatnio edytowany przez majka1986 (2014-11-26 22:24:39)

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

No, ale z nimi dwoma byc nie możesz... musisz któregoś wybrać.
nikt nie mówi, że to proste

59

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

wiem i to jest najgorsze .

60

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Ale chyba lepiej, żebyś sama wybrała, niż żeby przypadek o tym zadecydował. u mnie akurat zadecydował przypadek...

61

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

no tak dokładnie. czasem bym wolała żeby to się w ogóle nie zdarzyło .

62

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...
sylwia93565 napisał/a:

ciężko jest bo z chłopakiem jestem 5 lat bardzo mi pomógł kiedyś ale od jakiegoś czasu zaczęło się psuć no i jego brat bardzo mnie zrozumiał i ja jego też nie wiem dlaczego tak mam nie chce zostawić chłopaka ale o bracie myślę i do du*y jest.

i boisz sie go rzucic bo czujesz ze jestes mu cos winna bo kiedys ci pomogl? ....

63

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

autorka raczej boi się go rzucić dla brata, bo co rodzina ich na to powie i inni. no i nie wiadomo jak ten chłopak zareaguje na wiadomość, że laska chce się związać z jego bratem...

64 Ostatnio edytowany przez nastuszka (2014-11-27 08:16:07)

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

"co powie rodzina"  no bo najwaznijsze co powiedza ludzie... wink))

65

Odp: Czuć coś do dwóch mężczyzn...

sama nie wiem dlaczego tak,  no macie rację boję się ale sama nie wiem dlaczego no i rodzinę też trochę chodzi bo dla mnie rodzina jest ważna i jeśli coś zepsuje jak i jego tak i moja rodzina mnie znienawidzi . aj już sama nie wiem.

Posty [ 1 do 65 z 86 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czuć coś do dwóch mężczyzn...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026