Rozmowa była niejedna a raczej monolog, bo on zazwyczaj milczy. Nie odpowiada na pytania o nasz związek, a jak naciskam to sie wkurza więc już nie próbuję. Rozmowy z nim nie mają sensu i dlatego chcę raczej działać. No i to co przeczytałam w tym wątku natchnęło mnie myślą, że może coś źle robię, bo za bardzo się na nim skupiam. Np. oboje korzystamy z gg w pracy i zazwyczaj ja w ciągu dnia się z nim przywitam czy o cos zagadnę, ale on sam raczej tego nie robi. I wczoraj postanowiłam, że nie napiszę do niego pierwsza. Czemu ciagle ja? No i po kilku godzinach on się odezwał pytając o samopoczucie. Zdziwiło mnie to bo on nawet jak wchodzi do domu to się nie wita. Ale wiem też z drugiej strony, że jeśli będę okazywać mu dystans to mi to wypomni (jak to się nie raz zdarzało). No i jak tu z takim postępować?
A sprawdziłaś, czy on oddycha - bo to że Cię słuchał to, w to wątpię. Działanie jest w tym przypadku zdecydowanie bardziej wskazane. ... w Twoim przypadku mały kroczek - z gg, zwróciłaś na siebie jego uwagę ... zabrałaś mu coś, co miał i to go zainteresowało (czy to było takie trudne zmienić coś, zaprzestając coś robić) i wiesz co powinnaś wybuchnąc entuzjazmem i dodać mu tego paliwa --- powiedzieć, że cieszsz się że zauwazył, że byłaś smutna i że właśnietego potrzebowałaś, od niego jako prawdziwego meżczyzny i męża - tylko nie przesadzaj, że za to dostanie od Ciebie jego ulubioną czekoladę, herbatę, czy piwo Po wszystki będzie myślał, że zrobił coś ważnego, nie będąc świadomy tego, że to Twoja gra, a nie jego zasługa, a na koniec powiedz, że w zamian dasz się zaprosić na miłą kolację .... myślisz że odmówi? skoro to on stal się bohaterem dnia i za to właśnie chcesz z nim spędzić czas? (tylko nie przesadzaj - z wyczuciem)