netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jak odzyskać miłość męża?

305 odpowiedzi23 544 wyświetleniazałożony przez zdradzonakasieńka, 16.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak odzyskać miłość męża?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 306 ]

131

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
modzia7 napisał/a:

przyznaje się bez bicia, że niestety nie przeczytałam tych wszystkich stron tego wątku i jak popełniłam błąd z moimi refleksjami na ten temat to od razu przepraszam i proszę nie linczujcie mnie smile.

A to jest akurat KARDYNALNY i NIEWYBACZALNY błąd dla użytkownika forum.
Po co zajmować stanowisko w sprawie, której się nie zna? Dla samego pisania? Bo w ten sposób na pewno nie udzielisz trafnej rady - a o to chodzi, prawda?

132

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

"Chcesz się dla niego zmieniać, prosisz, błagasz,płaczesz... a on? Jemu nie zalezy
A tak w ogóle odpowiedzmy sobie na pytanie dlaczego faceci zdradzają po takim czasie? Bo facet musi mieć z kim walczyc, ktoś musi go w ten sposób pociągać... a jeśli ma wszystko o co poprosi bez większego problemu? NUDZI się...
Zauważyłam, że nie bardzo potrafisz odpowiedzieć na pytanie czego chcesz, czego pragniesz? powinnaś mieć swoje cele, pragnienia, marzenia!!! powinnaś o to walczyć! nie zamykać się tylko na jego marzenia albo na marzenia związane tylko z tym jednym człowiekiem!!! nie zatracaj siebie!!!
Dlaczego on poszedł do młodszej? bez dzieci? bez większych problemów?
-bo jest weselsza
-bo ma więcej czasu
-nie siedzi i nie myśli tylko o problemach z dziećmi
-jest dla niego bardziej ciekawa, pasjonująca ponieważ dziewczyna ma jakies cele, marzenia...
Spotykaj się z ludźmi, idz na jakiś kurs, zainteresuj się czymś
Znasz go jak nikt inny i wiesz jakie kobiety lubi, jaką byłaś przed laty- jeśli jesteś w stanie się zmienić dla niego, to powróć do tego jaką byłaś, może bardziej spontaniczną? weselszą?"
modzia7 masz 100% rację
Ja przestałam się uśmiechać cieszyć sie drobnostkami, wszystko traktowałam poważnie.
Tylkom ta kobieta też będzie chciała mieć dzieci a wtedy się zmieni i on zrozumie co stracił ale wtedy może być już za późno. Teraz jestem w stanie nie wybaczyć ale zapomnieć o tym co było ale nie wiem jak długo mogęczekać na podjęcie przez niego decyzji.

133

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Napiszę coś po 21 kiedy wróci z pracy. Zobaczymy w jakim nastroju i nastawieniu do problemu. Muszę połknąć coś żebym życie widziała w bardziej kolorowych barwach i była obojętna na jego docinki. Boję się co dzisiaj się stanie, mam złe przeczucia.

134

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Ja naprawdę wierzę w to, że jak facet raz zdradził to będzie to robił... chcesz żyć codziennie z tą myślą? Czy aby to na pewno delegacja? Czy on teraz naprawdę jest w pracy? Uwierz w siebie, proszę! Myśl o sobie, o swoich marzeniach!! nie rób tego wszystkiego dla niego, albo w przekonaniu " a to wtedy pożałuje" nie ustawiaj swego życia według niego... też jestem po przejściach mimo młodego wieku!
Moja koleżanka powiedziała coś takiego- po Twojej śmierci, po jakimś czasie już nikt nie będzie o Tobie pamiętał a tym bardziej o jakimś Krzyśku, Marku czy innym Tadeuszu!!!
To mi dało trochę do myślenia i pokazało że moje życie jest MOJE i to ja mam je przeżyć jak najlepiej!!!
Ciesz się każdą chwilą, bądź rozpromieniona... wiem że w szarej rzeczywistości, w codziennym biegu się zapomina o tym i o sobie!
Jeśli będziesz tak miała to np włóż sobie do kieszeni np mały kmyk i gdy tylko o nim sobie przypomnisz albo go dotkniesz, podziękujesz za coś!
Za to ze spotkałaś się z koleżanką
że syn się do Ciebie przytulił
że motylek na Tobie usiadł
że sprzedawca sie do Ciebie uśmiechnął
że wypiłaś pyszną kawe

Trzeba nauczyć się także cieszyć chwilami!
Celebrować np picie kawy! Cieszyć się jej smakiem, aromatem, w ciszy, np w parku, na podwórku czy w kuchni patrząc się na ulubony storczyk i słuchając radia!
Co się stanie z Twoim małrzeństwem zostaw swojemu biegowi, ale tylko na razie, bądź spokojna i rozluźniona chociaż miałabyś się do tego zmuszać a jak już poczujesz się wartościowa i spokojna, poprostu powiedz mężowi, że ma czas przez tydzień się określić inaczej jego walizka będzie przed domem... Wiem, że to trudne, ale musisz pokazać że się szanujesz i kochasz siebie... bo jak tego wymagać od innych skoro nawet TY tego nie robisz
Ceń się, bo to Ty jesteś najważniejsza w swoim życiu

apropo tego ostatniego zdania- moja siostra ma niepełnosprawne dziecko i chodziła na różne wykłady "wspierające" i psycholog tam mówił, że aby nie dać się zwariować swojej rodzinie muszą widzieć najpierw siebie potem dzieci... bo oczywiście dzieci i rodzina są bardzo ważne to nie mozna sie oddac w całości... trzeba miec czas dla siebie, bo to właśnie TY jesteś w swoim życiu najważniejsza!!! a żeby inni mogli się czuć dobrze w Twoim towarzystwie to najpierw Ty musisz czuć się dobrze sama ze sobą!!!!!!!!!!!!!!

Ćwiczenie nad sobą jest zawsze najtrudniejsze, ale czasem warto spojrzeć na siebie z boku, ale przy tym nie daj sobie wmówić że jesteś nikim!!! Miej o sobie zawsze dobre zdanie!!!!!!!!!!!!!!!

Moja siostra rozstała się z mężem po 10 latach, zdradzał ją. Wiem że się boisz o swoją przyszłość, jak sobie poradzisz? Znajdą się ludzie którzy Ci pomogą!!! Przez 2 lata z moją siostra było fatalnie psychicznie oczywiscie chodzilo o te zdrady!  była załamana, widzę że Ty jesteś na tyle w dobrej sytuacji ze potrafisz sobie poradzic z jego zdradami... patrząc teraz na moją siostrę już z 4 lata po rozwodzie to teraz jest szczęśliwsza sama niż z nim! Kończy właśnie aplikację adwokacką, jest piękniejsza, spokojniejsza, uśmiechnięta, realizuje się w pracy a ten dupek dopiero wtedy chciał wrócić... Ale nie, nie, nie ONA już nie chciała!!! bo poczuła własną wartość i wie ze ZASŁUGUJE NA KOGOS LEPSZEGO!!! mimo że dochodzi do 40-stki jest cuuudowna! taka nie była w tym niszczącym ją małżeństwie w którym była jakaś zahukana, przestraszona, nie wierzyła w swoje siły. Facet powinien wspierać! ciągnąć doo sukcesu! pomagać w tym! przy nim na pewno nie poszłaby na tą aplikację!

Trzymaj się cieplutko!!!!!!!!!!!!!!!!

135

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
zdradzonakasieńka napisał/a:

Napiszę coś po 21 kiedy wróci z pracy. Zobaczymy w jakim nastroju i nastawieniu do problemu. Muszę połknąć coś żebym życie widziała w bardziej kolorowych barwach i była obojętna na jego docinki. Boję się co dzisiaj się stanie, mam złe przeczucia.

Jezusienazareński Kobieto! Już pomijając tę całą "szopkę" jaką sobie fundujecie - jakim cudem Ty chcesz poważnie wypracować rozwiązanie dla swoich rodzinnych problemów, jak Wy ciągle jedziecie na prochach i alkoholu?!

Ten na psychotropach, drink i lulu, Ty - poprawiacze nastroju. Litości.

136

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Tak już jest od dłuższego czasu ale on mnie tym leczy dla dobra dzieci, żeby nie widziały że płaczę. Dla niego też to jest najłatwiejsze rozwiązanie antydepresant i drineczek.

137

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

to jakieś żarty? Kobieto jesteś w toksycznym związku! ja bym sie juz brzydziła takim człowiekiem jak Twój "mąż"... Co Cie przy nim trzyma? jakieś urojone dobre zdanie o nim? przeszłość? czy strach?
Dzieci dziećmi, przeżyją rozstanie rodziców lepiej niż życie w takim toksycznym związku... jaki Wy im dajecie przykład rodziny? chcesz aby one tak traktowali swoje żony jak Twój mąż? Bo będą przekonane, że kobieta ma im stopy niemal całować...
APELUJE DO CIEBIE!!! SZANUJ SIĘ! DZIECI! i SWOJE ŻYCIE!!!

138

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Czy Cię powaliło?! Jak to on Cię tym leczy? Na siłę Ci w wciska pod język i nos zatyka?
Kuźwa weź Ty się grzmotnij w bańkę. To są leki na receptę, od lekarza, są wskazania, przeciwskazania, dupakwasy.

Obawiam się poważnie że Ty masz deprechę i bylejactwem to Ty sobie tylko kuku sama robisz. Szłaś do tej pory na łatwiznę i dalej idziesz. Czytałaś dziecino chociaż ulotkę? A jak Cię wylew trzepnie? Zawał? Inne łajno? To też "dla dobra dzieci" będzie? I Ty wierzysz że to jest najlepszy sposób na odzyskanie milości męża? Ile Ty masz lat? 10?

A jak się będzie chcial z Tobą rozwieźć i zrobi z Ciebie narkomankę? Lekomankę?

Dla dobra dzieci tego nie robisz - Ty niestety ale wygodna jesteś dziewczyno. Idziesz po najmniejszej linii oporu - a to się szybko na Tobie zemści.

139

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Wiem że leki są na receptę ale on jest lekarzem i przpisze wszystko.

140

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
zdradzonakasieńka napisał/a:

Napiszę coś po 21 kiedy wróci z pracy. Zobaczymy w jakim nastroju i nastawieniu do problemu. Muszę połknąć coś żebym życie widziała w bardziej kolorowych barwach i była obojętna na jego docinki. Boję się co dzisiaj się stanie, mam złe przeczucia.

zdradzonakasieńka napisał/a:

Tak już jest od dłuższego czasu ale on mnie tym leczy dla dobra dzieci, żeby nie widziały że płaczę. Dla niego też to jest najłatwiejsze rozwiązanie antydepresant i drineczek.

Czytam, czytam i oczom nie wierzę. Toż to melodramat na tle osnuty, a Ty heroina z tego romansu. 

Ty - w stanie wskazującym na spożycie, on - na prochach. I prowadzenie jakiejkolwiek rozmowy z mężem będąc na mniejszym lub większym haju - miodzio.
To się leczy, bez żadnych żartów. A nazywa się to uzależnienie. Od męża, od alkoholu, od...

zdradzonakasieńka, opisałaś rzeczywistość czy ją wymyśliłaś?

141

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

miłość ma być przyjemnością a nie kolejnym obowiązkiem... po co Ci on?

142

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Pamiętam go jako innego człowieka i tęsknię za tym jakim był jeszcze trzy lata temu. Kochałam go właśnie za to! Kocham go nadal i mam nadzieję, że powróci do swojego prawdziwego oblicza. Jesteśmy razem od 1989r.

143

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Ile lat mają Twoi synowie?

144

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

jeden 4 lata a drugi 8 lat

145 Ostatnio edytowany przez zdradzonakasieńka (2011-08-17 20:43:02)

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Rzem jesteśmy od 89r . ślub braliśmy w 1998r ponieważ mąż musiał skończyć studia aby założyć rodzinę ja skończyłam w 95 roku. Później był czas na budowę domu żebyśmy mieli gdzie mieszkać. Potem przyszła kolej na dzieci i tu zaczęły się schody lekarze i szpitale ale udało się. Z drugim nie było tylu problemów ale mąż otworzyłswój gabinet i stanął mocno na nogach i zaczęła się ta cała historia. On zawsze miał plan wg , którego się kierował. Najpierw studia, potem ślub, dom, rodzina. wydawał się odpowiedzialnym człowiekiem aż tu nagle pojawia się ktoś i ..... ja mam już skończone 40 lat a na prezent urodzinowy od męża dostałam między innymi wiadomość o kochance i rower żebyśmy mogli razem w wolnym czasie jeździć bo nadchodzą wakacje. Miły prezent!!!!

146

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Sory, ze sie wtrace....

Nie moge sie powstrzymac, by napisac, iz troche przesadzacie ze swoja zlosliwoscia, sarkazmem i ocenianiem autorki...

Zachowujecie sie jak troche jak stado hien. Ja rozumiem, ze chcecie 'OSWIECIC' autorke watku by nia wstrzasnac, ale troche moim zdaniem przeginacie w druga strone...

Ciekawe, czy sami tak idealnie prowadzicie swoje zycie... Czyz nie jest tak, iz kazdy umie swietnie 'RADZIC' innym, a co do kierowania wlasnym zyciem, czlowiek pod wplywem strachu, leku i wielu roznych przyziemnych czynnikow robi glupoty.

Zdradzonakasienka, robi wiele bledow z mezem, ale nie musicie wylewac na nia tyle pomyj i jadu. Moim zdaniem nie zaluzyla na tyle zlosliwosci z waszej strony.

NIe wiem moze przesadzam? ale tak to odebralam.

Pozdrawiam

147 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-17 21:10:05)

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Długo to trwało (moja odpowiedź), ale przeczytałam wszystkie Twoje posty po raz kolejny. Wynotowałam z nich fragmenty i skopiuję je w jednym:

zdradzonakasieńka napisał/a:

(...)Już chwilę po urodzeniu drugiego syna dotknęła mnie dość silna depresja i ..... się zaczęło. Mój "wspaniały" mąż zamiast  postarać się mi pomóc znalazł pocieszenie w ramionach młodszej kobiety, bez zobowiązań typu (dzieci dom rodzina). Sprawa była na tyle prosta, że spędzali ze sobą dużo czasu w pracy i pocieszycielka zawsze znalazła dla niego czas. Natomiast kiedy wracał do domu pojawiały się problemy życia codziennego kąpiel dzieci, choroby, usypianie brak wolnego czasu na swoje zainteresowania, stal zmęczona żona (czym?). Trwało to kilka lat prowadząc podwójne życie.(...)

(...)Dwa lata temu nabrałam pewności 100%, że jest tą kobietą. Nie zareagowałam!(...)

(...)Do tej pory kiedy mąż wracał z pracy biegłam za nim do łóżeczka aby mnie przytulił i szłam spać.(...)

(...)Od kilku lat było go bardzo dużo wieczorem, w środku nocy i rano. Inicjatywa wychodziła od niego i ode mnie. Do czasu kiedy wszystko stało się jawne z kochanką. Teraz nie wiem czy to mój błąd, że ja zaczynam i jest bardzo dobrze tylko nie wiem czy nie poniżam się za bargdzo po tym wszystkim, że nie mam odrobiny honoru.(...)

(...)Jeśli mówisz o trójkącie to on był do tej pory. Teraz wiem,że nie są razem. Do czasu kiedy był trójkąt seksu było bardzo dużo.(...)

(...)Ja chcę tego co było przed laty kiedy mieliśmy czas na wspólne wyjścia, wspólną rozmowę plany na przyszłość, odrobinę ciepła ze strony męża.(...)

(...)Pamiętam go jako innego człowieka i tęsknię za tym jakim był jeszcze trzy lata temu. Kochałam go właśnie za to!(...)

jeden 4 lata a drugi 8 lat

Zacytowałam, bo chcę byś uświadomiła sobie coś ważnego.
Przez całe lata akceptowałaś u boku męża istnienie kochanki. Przez cały ten czas akceptowałaś istnienie łóżkowego trójkąta. Ten fakt w niczym Tobie nie przeszkadzał!
Teraz, po kilku dniach intensywnej rozmowy tutaj na forum z wieloma osobami, ogłaszasz, że chcesz do takiego układu wrócić!
Naprawdę?

Kobieto, wyzwól u siebie choć odrobinę złości, wreszcie zbuntuj się, tupnij nogą, ujawnij ździebko energii. Faceci nie szanują takich cierpiętnic! Facetom podobają się kobiety, które mają własne zdanie.

Obudź się po latach spania! Wystarczy tej drzemki!

148

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
Wielokropek napisał/a:

Przez całe lata akceptowałaś u boku męża istnienie kochanki. Przez cały ten czas akceptowałaś istnienie łóżkowego trójkąta. Ten fakt w niczym Tobie nie przeszkadzał!
Teraz, po kilku dniach intensywnej rozmowy tutaj na forum z wieloma osobami, ogłaszasz, że chcesz do takiego układu wrócić!
Naprawdę?

Kobieto, wyzwól u siebie choć odrobinę złości, wreszcie zbuntuj się, tupnij nogą, ujawnij ździebko energii. Faceci nie szanują takich cierpiętnic! Facetom podobają się kobiety, które mają własne zdanie.

Obudź się po latach spania! Wystarczy tej drzemki!

Zgadzam się z wielokropkiem.
Jesteś tak przerazona faktem, ze zostaniesz sama, że wręcz prosisz o powrót czasów, gdy trwał trójkąt.
Mam nadzieje, że rzeczywiście idziesz jutro do tego psychologa. I nie daj się szprycować lekami przez męża. On sam jedzie na prochach popijanych alkoholem.

Majusia: nasz mało delikatny "atak" miał na celu "wybudzenie" jej z tego "czegoś", w czym sama się umieściła. Dopóki nie zrozumie, że przyczyna tkwi w niej samej - lepiej nie będzie. A przecież o to nam chodzi.
Można było zapłakać razem z nią i pogłaskać po główce - tylko jaki byłby a tego pozytywny efekt? Żaden.

149

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
majusia napisał/a:

(...)
Ciekawe, czy sami tak idealnie prowadzicie swoje zycie... Czyz nie jest tak, iz kazdy umie swietnie 'RADZIC' innym, a co do kierowania wlasnym zyciem, czlowiek pod wplywem strachu, leku i wielu roznych przyziemnych czynnikow robi glupoty.

(...)

Przepraszam, że dopiero teraz, ale właśnie przeczytałam.

Aureola mnie nie uciska i nigdy nie uciskała. A doradzam, bo różne nauki mam na własnych czterech literach wypisane. Wdzięczna byłabym, gdyby ktoś wcześniej trzepnąłby mnie w głowę albo przynajmniej mocno potrząsnął. Głaszczących i współczujących (w standardowy sposób) miałam w swym otoczeniu aż nadto.

Forum, tak rozumiem jego istnienie, służy do powstrzymywania od kontynuowania głupot.

150 Ostatnio edytowany przez Volver (2011-08-17 22:13:24)

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Chyba rzeczywiście słowo "miłość", każdy z nas rozumie inaczej... smile
Gdyby partner którego kocham,  czuł się w związku ze mną, tak nieszczęśliwy i niespełniony, że musiałby codziennie łykać psychotropy, to sama kazałabym mu odejść. Zwyczajnie chciałabym, żeby był szczęśliwy. Zresztą... co by mi przyszło, z uczuciowej jałmużny ?

151

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
Wielokropek napisał/a:
majusia napisał/a:

(...)
Ciekawe, czy sami tak idealnie prowadzicie swoje zycie... Czyz nie jest tak, iz kazdy umie swietnie 'RADZIC' innym, a co do kierowania wlasnym zyciem, czlowiek pod wplywem strachu, leku i wielu roznych przyziemnych czynnikow robi glupoty.

(...)

Przepraszam, że dopiero teraz, ale właśnie przeczytałam.

Aureola mnie nie uciska i nigdy nie uciskała. A doradzam, bo różne nauki mam na własnych czterech literach wypisane. Wdzięczna byłabym, gdyby ktoś wcześniej trzepnąłby mnie w głowę albo przynajmniej mocno potrząsnął. Głaszczących i współczujących (w standardowy sposób) miałam w swym otoczeniu aż nadto.

Forum, tak rozumiem jego istnienie, służy do powstrzymywania od kontynuowania głupot.

Zgadzam sie z powyzszym...


Ale niektórzy troszke sie zagalopowali... w zlym kierunku.  Wiem, ze ludzie z natury sa zlosliwi, i wtedy gdy nie trzeba lubia slodzic i wychwalac bez uzasadnienia... a wtedy gdy kogos trzeba wesprzec lubia dolowac i obrazac. Moim zdaniem w tym wypadku te epitety, pod kierunkiem autorki byly troszke nie na miejscu... Mimo, ze wymaga ona ustawienia do pionu i pomocy fachowca.

Pozdrawiam

152

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Zdradzonakasienka,

Jest takie cos jak instynkt samozachowawczy. Pomysl o ratowaniu siebie i swojego zdrowia mentalnego i fizycznego!
Musisz zrozumiec, ze w zyciu sa wazniejsze rzeczy, DUZO wazniejsze niz twoj maz... Dobrze miec ta swiadomosc.

Twoim zachowaniem wbijasz sobie gwozdz do trumny. Takie zycie w zawieszeniu i twoje rozchwianie moga niszczyc cie -doslownie...

Jesli chcesz miec meza itp...  i dalej z nim byc. To moze twoj maz zaakceptuje, to ze ty sobie znajdziesz kochanka wink  Zawsze to jakis bonus dla ciebie.
Bedziesz z nim spedzac czas w tygoniu, a meza miec na weekend. Hej, to tylko zart. A tak na serio, nie warto zabiegac moim zdaniem o milosc twojego meza.

Pozdrawiam

153

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

dla dobra dzieci chcesz ratowac zwiazek??? to czemu nie pomyslisz o dzieciach lykajac tabletke??? rozstanie rodzicow i sama normalna matka jest lepsza od "pelnej" a byle jakiej rodziny gdzie oboje rodzicow lyka jakies g........!!! nacpana matka napewno nie jest dobra! a jesli on jest lekarzem i wypisze wszystko to steruje toba jak chce a ty wszystko co ci podstawi pod nos lykasz. horror!!!

154

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Witam z rana. Macie w pełni rację. Zawsze byłam taką dupą i słuchałam męża, kiedy próbowałam mieć własne zdanie zaraz wybuchała awantura. Zawsze tzn od momentu pojawienia się tej kochanki bo wcześniej potrafiliśmy dochodzić do porozumienia. Teraz okazuje się że kochanka jest za często pokazuje pazurki i z nią nie może być chyba, że będzie inaczej. Trudno. Od dzisiaj zaczynam myśleć troszkę inaczej, nie chcę być tą cierpiętnicą.
Jeśli chodzi o tupnięcie nogą to już kiedyś to zrobiłam to skończyło się tylko na tym, że nie jest z nią bo chce aby była szczęśliwa a z nim nie będzie,  ale też nie zwolni jej bo jest bardzo dobrym pracownikiem.
To było moje tupnięcie a później wróciłam do tej klipy i cierpiętnicy nadskakującej mężowi. Zauważyłam jednak taką rzecz a mianowicie, że jeżeli staram się być stanowcza w tym co mówie widziałam straszne zaskoczenie z jego strony.
Na 16 jadę do psychologa i muszę stanąć na nogi!
Wczoraj było w miarę normalnie bez zbytnich rewelacji ale nawet trochę porozmawialiśmy i oczywiście poszedł na rower.

155

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Jeśli przez całe lata odgrywałaś rolę cierpiętnicy i ciepłych kluch, to nie dziwota, że zdziwił się Twoja (oby nie jednorazową) przemianą.
Trzymam kciuki. smile

156

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

niestety , ale czesto tak jest ze kiedy nas ten problem nie dotyczy to łatwo nam komentować , doradzać etc.. ale gdy stoimy po drugiej stronie lady wtedy nasze decyzje moga byc diametralnie różne..

do tej pory żal mi było autorki wątku , uważałam ze została wysterowana przez starego , ale kobieto ty tkwisz w zwiazku który wyniszcza was wzajemnie..

macie dzieci które tkwią w chorej rodzinie..
piszesz ze on jest doskonałym ojcem a kiedy i jak jest?? po lekach i drinku??? pomieszanie z poplataniem..

wiesz mi się wydaje że ty nie tyle boisz się że on odejdzie co profitów jakie masz w związku z tym ze jesteście razem..

liczy sie dla ciebie kasa!!
tak to odebrałam ..

ewentualny podział majątku jeśli macie firmę , dom i td to nie mała cześc dla ciebie , myślę da sie wyżyć , a zobacz ile spokoju i dla was jako pary i waszych dzieci..

157

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Jeszcze jedno to łykanie prochów przez niego nie jest tylko związane z moją osobą ale wdepnął w takie g...o i nie wie jak zniego wyjść z twarzą bo on taki szanowany pan doktor i wszyscy wokół uważają go za wspaniałego męża i ojca. Nikt z osób postronnych nie mógłby powiedzieć o nim nic złego. On dość, że prowadził życie w trójkącie to jeszcza ma dwa oblicza.

158

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

O kasę się absolutnie nie boję, bo wiem co mi się należy i wiem, że pod tym względem nie pozwoliłby skrzywdzić mnie ani dzieci. Więc o pieniądze mi nie chodzi!!!!!

159

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

A dom jest mój

160 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2011-08-18 09:45:58)

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
zdradzonakasieńka napisał/a:

Uwierzycie mi cvzy nie ale jago KOCHAM i nie umiałabym żyć bez niego.

w To jestem w stanie uwierzyć, szczegolnie w tę druga część

zdradzonakasieńka napisał/a:

Teraz jestem w stanie nie wybaczyć ale zapomnieć o tym co było ale nie wiem jak długo mogęczekać na podjęcie przez niego decyzji.

Najwyraźniej nie wiesz o czym piszesz.

zdradzonakasieńka napisał/a:

Napiszę coś po 21 kiedy wróci z pracy. Zobaczymy w jakim nastroju i nastawieniu do problemu. Muszę połknąć coś żebym życie widziała w bardziej kolorowych barwach i była obojętna na jego docinki. Boję się co dzisiaj się stanie, mam złe przeczucia.

Jeśli uzalezniasz wszystko od jego nastroju, to już przegrałaś, nigdy nie osiągniesz tego czego oczekujesz

Wielokropek napisał/a:

Ty - w stanie wskazującym na spożycie, on - na prochach. I prowadzenie jakiejkolwiek rozmowy z mężem będąc na mniejszym lub większym haju - miodzio.
To się leczy, bez żadnych żartów. A nazywa się to uzależnienie. Od męża, od alkoholu, od...

To się nazywa - szukanie wspólnej płaszczyzny na potrzeby stworzenia warunków do dialogu (zrozumienie raczej wykluczam)

zdradzonakasieńka napisał/a:

Jeszcze jedno to łykanie prochów przez niego nie jest tylko związane z moją osobą ale wdepnął w takie g...o i nie wie jak zniego wyjść z twarzą bo on taki szanowany pan doktor i wszyscy wokół uważają go za wspaniałego męża i ojca. Nikt z osób postronnych nie mógłby powiedzieć o nim nic złego. On dość, że prowadził życie w trójkącie to jeszcza ma dwa oblicza.

Jesteście siebie Warci!
Ty, dla świętego spokoju poświęcałaś szczęście i prawdziwe dobro rodziny, patrząc przez palce na kochanke - dla oczywistej swojej wygody, On poświęca szczęście rodziny, bo jest jak Dulscy, na zewnątrz jego dupa musi błyszczeć, chociaż w środku jest zgnity. A idźcie się taplajcie w tych prochach, alkoholu - to patologia, Was treba leczyć i ratować wasze dzieci, przed takimi wzorcami jakie im dajecie. Babo - bo juz nie kobieto, zastanawiałaś się co Wy dajecie dzieciom prócz żarcia i ubrania? Wciąż narzekasz jaka to Ty biedna jesteś, jak kochasz, jak z nim trudno rozmawiać, a wiesz dzieci masz w doopie, bo dla Ciebie istotna jest to byś nie straciła oparcia materialnego i filozoficznego oparcia w życiu - a to świadczy o kompletnym braku samodzielności i odwagi życiowej. To juz nie miłość - mołość dawno by walczyła o mężczyznę. Skoro nic do tej pory zrobiłaś, bo te tupanie noga - JEDNOKROTNE, stawianie się - skoro nic nie wniosło w Wasze życie, to znaczy że NIC nie zrobiłaś żeby to zrobić i żadne forum, żadne słowa tych tutaj ludzi Ci nie pomogą, jesteś słaba i to bardzo słaba. Idź do specjalistów, i nie mam się że pisanie tutaj czegokolwiek cokolwiek zmieni. Ty nie masz podstaw żeby korzystać z wiedzy ludzi, którzy do Ciebie piszą. Ty nie tylko nie umiesz, ale nawet nie rozumiesz co tutaj ludzie piszą do Ciebie. Masz swój świat i nie dopuszczasz innego spojrzenia na niego, łudzisz się tylko, że inaczej patrzysz na rzeczy - a prawda jest taka że to i tak nic nie zmieni.
Durne rozmowy na prochach i zalkoholem, życie w cieniu kochanki - nie masz ikry, żeby zmierzyć się z kochanką, a próbujesz walczyć światem piszcząc jak mały kociak, który po raz pierwszy otwiera oczy - ja bym chciała tego , owego, ja bym chciała, żeby kochał, ja bym chciała żeby było jak dawniej ---- powiem Ci tyle z samego chciejstwa, z czytania forum, z wizyty u psychologa - NIC nie wyniesiesz, bo samo chciejstwo nie w tym świecie nie znaczy. Twoja rosczeniowa postawa po prostu pali w oczy....piszę to dla tego, bo zakłuło mnie gdy napisałaś, że teraz nie możesz wybaczyć - ale zapomnieć o tym co było == Ty się nie zmieniasz, ani odrobinkę, nawet po tych wszystkich rzeczach, które Ci tutaj ludzie piszą. Wybaczyć - nie możesz - bo Ci to zwisa, emocje i uczucia, do których NIBY tęsknisz, nie mają dla Ciebie żadnej wartośći, prócz wspomnienia o tym - świadczy choćby to , że nie walczyłaś, o męża gdy dowiedziałaś się o kochance, TY jedyne co potrafisz to chować głowę w piasek i zapominać.... to marzenia ściętej głowy.
[Dunkis zamyka drzwi i wychodzi]

161

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Dzięki za szczerą prawdę o mnie. Doskonale się ztym zgadzam. Dokładnie taka  byłam i jestem. Dlatego zaczynam terapię u psychologa bo sama sobie ze swoim problemem nie poradzę. I to by było na tyle

162

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Jeśli chcesz skasuje swój post, bo dośc mnie w nim poniosło.

163

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Nie musisz go kasować bo to jest szczera prawda i w 100% masz rację. Byłam całe życie taką dupą która nie umiała postawić na swoim i mam to co chciałam na własne życzenie.

164

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Podał mi kiedyś taki przykład swojego znajomego, który zrobił to co on. żona go wygoniła ale on tak zatęsknił za rodziną, że sam wrócił na kolanach do żony i jest OK.
Problem w tym, że ja go nie potrafię wypieprzyć z domu a wiem, że zatęskniłby za nami na pewno. Albo druga wersja dla niego lepsz problem rozwiązałabym ja nie on i dla niego byłoby najłatwiejsze rozwiązanie.

165

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

To nieprawda co ludzie piszą, w takich sytuacjach, że to co masz , to masz masz na swoje życzenie. Życzyłaś sobie być szczęsliwa, a ponieważ jesteś kruchą istotą, powinnaś znaleźć mężczyznę, który by się o Ciebie troszczył, a nie traktował, jak Twój jak partnerkę - wtedy byłabyś spełniona. Teraz co Ci posozstało, to powalczyć, ale nie z mężem, a ze swoją naturą - co będzie cholernie trudne. Nie ważne ile masz lat, jeżeli podejmiesz tę rękawicę, to nie bdyie miało znaczenia jak to wszystko się skończy, to Ci się po prostu przyda w życiu. Inaczej świat Cię zeżre, a dzieci choć będą kochały, nie będa miały do Ciebie szacunku - a to może być znacznie dotkliwsze niż to, co dziś przechodzisz. Jeśli nie masz siły zrobić tego dla siebie - to pomyśl o nich.

166 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2011-08-18 10:16:04)

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

kasieńka, są inne metody niż wywalenie faceta z domu - to dość drastyczne, ale to nie wywalenie z domu jest istotą w tym wszystkim, zastanawiałaś się nad tym?
Skoro już Ci podpowiedziałem, że tamten facet nie wrócił, dla tego, że został wywalony z dobmu to pomyś, i odpowiedz mi na pytanie, czemu wrócił? Potem Ci powiem, ale chcę byś wysiliła swoje szare komówki. Od razu też mówię, że nie chodziło na pewno również o wspomnianą przez Ciebie tęsknotę.

167

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

DUNKIS! Istotą w tym wszystkim jestem ja i moje zachowanie. Denrwuje go to, że jestem osobą bez własnego zdania, która ulega mu we wzystkim i jest taką cierpiętnicą jak ja.

168

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Jesteś facetem, więc odpowiedz mi co byś zrobił będąc na miejscu mojego męża!

169 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-18 11:36:54)

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Nie jestem facetem, ale znam dość dobrze ich reakcje.
Chciałby, aby jego kobieta była energiczną i prowokowałby również różne sytuacje, by wykrzesać z niej jakiekolwiek zdanie, byleby własne.

Odwróć sytuację.
Co byś zrobiła lub na co miałabyś ochotę, gdyby po Twoim domu snuły się "flaki z olejem".

170

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
Wielokropek napisał/a:

Nie jestem facetem, ale znam dość dobrze ich reakcje.
Chciałby, aby jego kobieta była energiczną i prowokowałby również różne sytuacje, by wykrzesać z niej jakiekolwiek zdanie, byleby własne.

Odwróć sytuację.
Co byś zrobiła lub na co miałabyś ochotę, gdyby po Twoim domu snuły się "flaki z olejem".

Wielokropek, obawiam się że w tym przypadku to niemożliwe.

171 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2011-08-18 11:51:34)

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
zdradzonakasieńka napisał/a:

Jesteś facetem, więc odpowiedz mi co byś zrobił będąc na miejscu mojego męża!

Zakładam że wykrzyknik na końcu zdania miał być pytajnikiem.....
Swoją drogą odpowiadasz pytaniem na pytanie, a co z odpowiedzia na moje pytanie?

Co ja bym zrobił - a jakie to ma KASIEŃKO znaczenie?.... ale dobrze odpowiem Ci na jego miejscu rzuciłbym prochy. Więcej mógłbym coś napisać, gdyby to on pisał tutaj zamiast Ciebie. Niestety, nie jesteś obiektywna, wobec tego nie jesteś w stanie przedstawić nam jego punktu widzenia.

Uświadomię Cię, jeśli nie wierzysz że to co ja bym zrobił nie ma najmnijeszego znaczenia, Pobawmy się zatem we wróża :
- kopnąłbym Cię w żyć --- i poszedł chędożyć tę dziwkę (wybaczcie wczoraj skończyłem II część Wiedźmina - i mi się udzieliło)
- walnąłbym złotego strzała, bo honor mój jest splamiony i sobie rady nie daje rade
- podjąłbym męską decyzję, skoto nie kocham rozwiódłbym się z Tobą


A teraz pytam, jakie to ma znaczenie, co bym zrobił. Tak na marginesie - zauważyłaś, że w każdej z tej opcji jakoś Cie mało? Może dlatego, że ciągle stoisz z boku.
Zadaj sobie w końcu pytanie, co TY jesteś w stanie zrobić, a nie zwalaj cała robotę na innych - jak ten facet z Tobą tyle wytrzymał, co?

172

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
Dunkis napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Nie jestem facetem, ale znam dość dobrze ich reakcje.
Chciałby, aby jego kobieta była energiczną i prowokowałby również różne sytuacje, by wykrzesać z niej jakiekolwiek zdanie, byleby własne.

Odwróć sytuację.
Co byś zrobiła lub na co miałabyś ochotę, gdyby po Twoim domu snuły się "flaki z olejem".

Wielokropek, obawiam się że w tym przypadku to niemożliwe.

Dunkis, pisz tak, bym zrozumiała, proszę. Co nie jest możliwe?

173

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
zdradzonakasieńka napisał/a:

Jesteś facetem, więc odpowiedz mi co byś zrobił będąc na miejscu mojego męża!

Jestem kobietą, ale co tam... Ja bym już dawno była po rozwodzie. hmm Ale to JA.

174

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
Wielokropek napisał/a:
Dunkis napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Nie jestem facetem, ale znam dość dobrze ich reakcje.
Chciałby, aby jego kobieta była energiczną i prowokowałby również różne sytuacje, by wykrzesać z niej jakiekolwiek zdanie, byleby własne.

Odwróć sytuację.
Co byś zrobiła lub na co miałabyś ochotę, gdyby po Twoim domu snuły się "flaki z olejem".

Wielokropek, obawiam się że w tym przypadku to niemożliwe.

Dunkis, pisz tak, bym zrozumiała, proszę. Co nie jest możliwe?

obawiam się że w tym przypadku nie da się wykrzesać własnego zdania - nie zauwazyłaś... to jest uzależnienie od mżęa - ona nawet pyta się co bym zrobił na miejscu męża. Cały ten bałagan tutaj to bezradność - tytul tego epizodu powinien brzemieć, zamiast - jak odzyskać miłość męża, na jakby to fajnie było, gdyby on znów mnie pokochał.

175

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
Dunkis napisał/a:
Wielokropek napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Wielokropek, obawiam się że w tym przypadku to niemożliwe.

Dunkis, pisz tak, bym zrozumiała, proszę. Co nie jest możliwe?

obawiam się że w tym przypadku nie da się wykrzesać własnego zdania - nie zauwazyłaś... to jest uzależnienie od mżęa - ona nawet pyta się co bym zrobił na miejscu męża. Cały ten bałagan tutaj to bezradność - tytul tego epizodu powinien brzemieć, zamiast - jak odzyskać miłość męża, na jakby to fajnie było, gdyby on znów mnie pokochał.

Jestem niepoprawną optymistką, i dobrze mi z tym. Mam też w sobie niezmierzone i niewyczerpane pokłady ufności w ludzi, mimo wszystko. smile

176

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
Wielokropek napisał/a:
Dunkis napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Dunkis, pisz tak, bym zrozumiała, proszę. Co nie jest możliwe?

obawiam się że w tym przypadku nie da się wykrzesać własnego zdania - nie zauwazyłaś... to jest uzależnienie od mżęa - ona nawet pyta się co bym zrobił na miejscu męża. Cały ten bałagan tutaj to bezradność - tytul tego epizodu powinien brzemieć, zamiast - jak odzyskać miłość męża, na jakby to fajnie było, gdyby on znów mnie pokochał.

Jestem niepoprawną optymistką, i dobrze mi z tym. Mam też w sobie niezmierzone i niewyczerpane pokłady ufności w ludzi, mimo wszystko. smile

Tak, przelanie odrobiny optymizmu by się przydało kasieńce, ale ja czarno to widzę.

177

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
Dunkis napisał/a:
Wielokropek napisał/a:
Dunkis napisał/a:

obawiam się że w tym przypadku nie da się wykrzesać własnego zdania - nie zauwazyłaś... to jest uzależnienie od mżęa - ona nawet pyta się co bym zrobił na miejscu męża. Cały ten bałagan tutaj to bezradność - tytul tego epizodu powinien brzemieć, zamiast - jak odzyskać miłość męża, na jakby to fajnie było, gdyby on znów mnie pokochał.

Jestem niepoprawną optymistką, i dobrze mi z tym. Mam też w sobie niezmierzone i niewyczerpane pokłady ufności w ludzi, mimo wszystko. smile

Tak, przelanie odrobiny optymizmu by się przydało kasieńce, ale ja czarno to widzę.

Ściągnij okulary przeciwsłoneczne.
Tobie też przelewam odrobinę wiary w człowieka. smile

Mam nadzieję, znowu, że psycholog (ten o 16.00) jest mądrym człowiekiem i umie poprowadzić terapię. Oby!

178

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
Wielokropek napisał/a:
Dunkis napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Jestem niepoprawną optymistką, i dobrze mi z tym. Mam też w sobie niezmierzone i niewyczerpane pokłady ufności w ludzi, mimo wszystko. smile

Tak, przelanie odrobiny optymizmu by się przydało kasieńce, ale ja czarno to widzę.

Ściągnij okulary przeciwsłoneczne.
Tobie też przelewam odrobinę wiary w człowieka. smile

Mam nadzieję, znowu, że psycholog (ten o 16.00) jest mądrym człowiekiem i umie poprowadzić terapię. Oby!

Ja też wierzę w ludzi, zresztą już w tym temacie kogoś wezwałem do odrobiny wiary. Pamiętam jednak, że zdarzają się przypadki beznadziejne.
Co powie psycholog - szczególnie gdy uslyszy, że jego pacjentka ma problem z tyranem, przechodzącym załamanie z powodu tego, że go kochanka odpycha i ma problemy zawodowe. To może być ciężki orzech do zgryzienia.

179

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Jestem i żyję! Moje samopoczucie lekko się poprawiło. Mam żyć i cieszyć się tym co mam dom, dzieci a do męża mam zachować dystans i  nie słuchać jego obraźliwych słów skierowanych do mnie ponieważ ktoś kto jest na psychotropach  i alkoholu ma zachwiane funkcjonowanie mózgu i emocji.
Moim problemem jest bardzo niska samoocena ale będziemy dalej nad tym pracowć. Na razie mam brać leki ale stopniowo będę je eliminować kiedy już odzyskam trochę równowagę emocjonalną.
Większy problem ma on bo sam nie wie co zrobić i pakuje się jeszcze bardziej przez picie i prochy (ale jeszcze nie urodził się taki psycholog ani psychiatra, który byłby mądrzejszy od niego) więc na terapię się nie wybiera.

180

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

No!
Czemuś taka zdziwiona faktem, że żyjesz?

Mam dla Ciebie dobrą/złą (niepotrzebne skreślić) wiadomość. Jeśli Ty, na skutek terapii, zmienisz swoje zachowanie, Twój mąż, chciał, nie chciał będzie musiał dopasować się do Twego nowego zachowania.

Zajmij się sobą, nie jego problemami.

181

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Właśnie w tym rzecz, że mam żyć swoim życiem nie jego. On nie lubi kiedy ktoś za bardzo go głaska i tuli się do niego. Wtedy jest wściekły. Niech spróbuje sam troszkę zabiegać o pewne rzeczy. Wtedy może uświadomi sobie co jest ważne w życiu  a co nie. Teraz czas nadrobić zaległości z pracami domowymi bo przez ostatnie kilka dni nie robiłam kompletnie nic tylko siedziałam przy komputerze.
Jaki będzie tego skutek nie wiem, ale jedno wiem na pewno, że muszę zacząć żyć dla siebie a nie skomleć o jego uczucie. Jeżeli będzie chciał to zostanie a jeżeli nie to na siłę go nie zatrzymam!!!!

182

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Gratuluję!

Zaczynasz gadać po ludzku. smile

183

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
zdradzonakasieńka napisał/a:

...ktoś kto jest na psychotropach  i alkoholu ma zachwiane funkcjonowanie mózgu i emocji...

Mam tylko nadzieję, że nie praktykuje.

184

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Przeczytałam wątek od deski do deski. Kilka rzeczy szczególnie mi się rzuciło w oczy:

Do osób wypowiadających się w wątku:
Czemu tak gnoicie autorkę? Fajnie, że chcecie jej otworzyć oczy, ale czytając Wasze posty, zwłaszcza 4 pierwsze strony to jakaś paranoja. Kobieta jest zdradzana, a Wy wmawiacie jej, że to jej wina. Bo była nieciekawa w związku i mężowi się nudziło więc miał prawo znaleźć sobie kochanke hmm Autorka jest skrzywdzoną osobą w tej relacji. Kurde, nikt się żoną nie rodzi. Zarzucacie jej, że za dużo czasu wpakowała w czynności domowe i dzieci, zamiast w męża. Chciała dobrze, przecież nie robiła tego po to, żeby rozwalić sobie małżeństwo. Wyluzujcie trochę.

Do autorki
Jesteś zdradzoną stroną w tym związku, tak naprawdę w najgorszy sposób zdradzoną. Mąż nie dość, że spał z inną to nie był to jednorazowy wyskok, a długi romans + zaangażowanie emocjonalne. Bardzo Ci współczuję. Naprawdę. Masz prawo czuć się źle, obwiniać cały świat, płakać i cierpieć. To normalne i bardzo zdrowe. Wyrzucenie emocji to pierwszy krok naprzód.

Wiadomo, że też popełniłaś dużo błędów w tym związku, ale przecież człowiek uczy się całe życie. Jest to dla mnie zrozumiałe, że ludzie robią czasem niewłaściwe rzeczy, pod warunkiem oczywiście, jeśli nie robia tego specjalnie, żeby kogoś skrzywdzić. Wiem, że siedzenie w domu z dwójką dzieci, zajmowanie się domem i jeszcze jakieś dodatkowe obowiązki związane z firmą to nie jest lekka sprawa. Owszem są kobiety, które poza tym jeszcze pracują po 8h dziennie, ale nie popadajmy w paranoję. To, że ty codziennie nie biegałaś do pracy nie znaczy, że jesteś gorsza, albo, że masz lekkie życie. Może jestem młoda, nie mam męża, ale byłam w związku przypominającym małżeństwo gdzie pracowałam, studiowałam dziennie, zajmowałam się domem, sobą, żeby ciągle być atrakcyjną dla faceta, mimo zmęczenia zawsze seksik wieczorem i rano i absorbowało mnie to do reszty. Byłam przekonana, że robię dobrze, bo działam z miłości, żeby mojemu (ex) narzeczonemu było lepiej. Odpłacił mi się zdradą. Teraz wiem, że nie tędy droga. I zupełnie inaczej podchodzę do mojego aktualnego związku. Niemniej jednak, gdybym wzięła ślub z tamtym i nie dowiedziałabym się o zdradzie w porę, to pewnie za 20lat obudziłabym się w takiej samej sytuacji jak Ty. I pewnie też usłyszałabym zarzuty, że sama jestem sobie winna.

1. Facet skrzywdził Cię wystarczająco, zniszczył Twoją samoocenę, do tego, żeby zagłuszyć swoje poczucie winy szprycuje Cię jakimiś lekami. Jak myślisz po co to robi? Po to, żeby nie widzieć jak płaczesz, jak cierpisz, jaka jesteś przybita. Daje Ci procha i myśli, że załatwi sprawę. Nie widzę tu z jego strony ŻADNEJ chęci naprawy małżeństwa. On chce pozbyć się skutków tego co się stało, a nie przeanalizować sytuację i znaleźć przyczynę. Jeśli on jest takim lekarzem jak małżonkiem to Boże broń przed takimi konowałami. To jakaś patologia. Sam się szprycuje psychotropami, zapija to alkoholem, Ciebie też szprycuje. Może jeszcze dziecom coś wypisze, jak zaczną się budzić z krzykiem w nocy, na skutek przeżywania sytuacji w domu?

2.Mąż mówi, że nie chce być z kochanką, bo zależy mu na jej szczęściu, a on jej go nie da. Czyli co? Poświęca się w imię szczęścia kochanki? Świetnie - po co krzywdzić kochankę, jak można krzywdzić żonę. Otwórz oczy.

3.Dzieci, co z nimi? Przecież one widzą co się między Wami dzieje i cierpią! Nie muszą Wam o tym mówić, ale przeżywają ból i zamykają się w swoim dziecięcym świecie. Pomyślałaś o nich? Uważasz, że to zdrowe, że one widzą taką patologię? Płaczącą mamusię, obojetność tatusia. One to przeżywają. Zastanów się nad tym.

4. Dobrze, że poszłaś do psychologa, ale powinnaś odstawić psychotropy. Te leki mogą powodować trwałe zmiany w mózgu, a także szereg różnych skutków ubocznych. Boisz się, że będziesz cierpieć jak je odstawisz? Prędzej czy później cierpienie i tak przyjdzie, będziesz przeżywać tą sytuację. Bo to duża i bolesna sprawa. Zrozum, że uczucia, które Tobą targają są normalne. Przeżywasz ból. Pozwól sobie na to bez szprycowania się chemią. Dasz radę, a wyrzucenie emocji z siebie pozwoli Ci powrócić do życia.

5. Powinnaś postawić mężowi sprawę jasno. Albo Ty, albo ona. Nie można żyć w takim zawieszeniu. Nigdy się nie uwolnisz od tej sytuacji, jeśli nadal będziecie z mężem i jego kochanką tworzyć trójkąt. Albo w jedną, albo w drugą. Czyli, albo walczycie o związek i kochanka znika z waszego życia i z pracy, albo mąż znika z Twojego życia. Kobieto długo nie pociągniesz w takiej patologii. Raz mężuś będzie mówił "tylko Ty", a drugi raz poleci na pocieszający seksik do kochanki. Nie może tak być. Krzywdząc siebie, krzywdzisz też dzieci. Musisz się zebrać w sobie i postawić ultimatum. Walczyć i naprawiac to możesz dopiero jak mąż wyrazi chęć, że on do tej walki się przyłącza, a sama nic nie zdziałasz. Musisz to zrozumieć.

185

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
Tisha napisał/a:

Przeczytałam wątek od deski do deski. Kilka rzeczy szczególnie mi się rzuciło w oczy:
...Musisz się zebrać w sobie i postawić ultimatum. Walczyć i naprawiac to możesz dopiero jak mąż wyrazi chęć, że on do tej walki się przyłącza, a sama nic nie zdziałasz. Musisz to zrozumieć.

Tisha. moja droga, jak Ty nic nie rozumiesz, toż to właśnie o tym wszyscy piszą. Tyle, ża autorce nie chce się powalczyć, nigdy zresztą nie chciało. Mąż może by i dołączył, ale na razie nie ma do czego dołanczać.
No wyobraź sobie jego punkt widzenia, choć przez chwilę. Żona wie o kochance, łyka to jak świeże bułeczki, nie reaguje - to co to za żona? Czy ona potrafi cokolwiek innego przejawiać oprócz chciejstaw? Jest ktoś o niego zazdrosny? Przez te lata ktos o niego walczył? On jest sam. Sam ze swoimi problemami, sam z problemem utraty kochanki - tym przeciez się przejmuje - a żona, żona pomoże budować dom, prowadzić rodzinę - jest bezbarwna, rozimiesz? Jeśli szturchańce jej nie ruszą, co ja tam piep... jeśli jej kochana nie ruszała, a obudziła się dopiero, gdy jest tak naprawdę po wszystkim, to o jakiej walce tu mówić. Nawet gdyby zmieniła sie w lwicę, przypuszczam, że co najwyżej, on spojrzy na nią z politowaniem. Choć z drugiej storony to jedyna szansa - stąd dostaje takie kopy w tyłek.

186

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Dzięki bo te kopniaki mi są bardzo potrzebne.
Nie chodzi tutaj o seks i sprawy łóżkowe. Problem tkwi w moim charakterze a tak naprawdę w jego braku. Brak mi wiary w siebie i dlatego poszłam do psychologa aby pomógł mi uwierzyć w siebie i być stanowcza w swoim postępowaniu. Rada dotycząca zachowania dystansu do męża i więcęj radości z życia jak na razie po jednym dniu spędzonym z mężem to pewien krok na przód. Nawet on się zaczął zastanawiać, że coś się dzieje bo rozmawiał całkiem rzeczowo i nawet się uśmiechał do mnie widząc pewne zmiany w moim zachowaniu.
Na razie nie podchodzę do tego ze zbyt dużym entuzjazmem ale to dopiero początek terapii. Muszę dużo pracować nad swoim zachowaniem i nie reagować zbyt emocjonalnie na jego docinki i co ważne nie łazić po domu za nim krok w krok tylko zająć się sobą a jemu dać odrobinę luzu (w domu).  Tak też zrobiłam wczoraj i dzisiaj i było to dla niego zaskoczenie.
Niestety kochanki nie potrafię wymazać z pamięci i na siłe go przy sobie nie zatrzymam wiem o tym doskonale.
Pracuję nad sobą nie dla niego tylko dla siebie aby było mi łatwiej zmagać się z trudnościami życia. TRUDNA PRACA nad sobą ale muszę to zrobić żeby być szczęśliwą w życiu a nie cierpiętnicą wiecznie z czegoś niezadowoloną! Jest to prawdopodobnie spowodowane moim dzieciństwem i jak zostałam wychowywana. Byłam młodszą o 11 lat siostrzyczką, która miała za dobrze i wszystko kręciło się wokół mnie. Nie napisałam jeszcze, że po kiedy mój młodszy syn miał 5 miesięcy zmarł mi ojciec z którym byłam bardzo silnie związana emocjonalnie i wtedy depresja poporodowa to nic w porównaniu z tym co przeżyłam później. Zaczęłam cierpieć i chciałam aby cierpieli szyscy wokół mnie. Moja siostra, że była dla mnie siostrą i matką dostała za młodu po uszach i jest zupełnie inną osobą bardziej odporną na życie a też siedzi w domu od 24 lat i nie pracuje.

187 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-19 12:31:42)

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
zdradzonakasieńka napisał/a:

Dzięki bo te kopniaki mi są bardzo potrzebne. (...)

A ja dziękuję Tobie za te podziękowania.

Dziękuję, bo po poście, który napisała Tisha, zaczęłam mieć wątpliwości.
Co prawda, przeczytałam wszystkie moje posty w Twoim wątku i żadnego się nie wstydzę, i nie zmieniłabym w żadnym ani jednej literki, ale... dobrze, że jako najbardziej zainteresowana zabrałaś głos na ten temat.

Trzymam kciuki w dalszym ciągu. smile



Edycja:
Jeszcze jedna rada: zmień w swym myśleniu słowo "muszę" na "chcę".
Niby mała różnica, ale diametralnie zmienia motywację (wiem coś o tym). smile

188

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
Tisha napisał/a:

Przeczytałam wątek od deski do deski. Kilka rzeczy szczególnie mi się rzuciło w oczy:

Do osób wypowiadających się w wątku:
Czemu tak gnoicie autorkę? Fajnie, że chcecie jej otworzyć oczy, ale czytając Wasze posty, zwłaszcza 4 pierwsze strony to jakaś paranoja. Kobieta jest zdradzana, a Wy wmawiacie jej, że to jej wina. Bo była nieciekawa w związku i mężowi się nudziło więc miał prawo znaleźć sobie kochanke hmm Autorka jest skrzywdzoną osobą w tej relacji. Kurde, nikt się żoną nie rodzi. Zarzucacie jej, że za dużo czasu wpakowała w czynności domowe i dzieci, zamiast w męża. Chciała dobrze, przecież nie robiła tego po to, żeby rozwalić sobie małżeństwo. Wyluzujcie trochę.

Wypowiem się w swoim imieniu - ano widzisz kochana, bo mnie nie chodzi o ocenę tej sytuacji.
Mnie chodziło o to, żeby autorka zmieniła swoje życie na lepsze. A nie stanie się to, jeśli nie zrozumie jakie błędy ONA popełnia.

189

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
niekochana72 napisał/a:
Tisha napisał/a:

Przeczytałam wątek od deski do deski. Kilka rzeczy szczególnie mi się rzuciło w oczy:

Do osób wypowiadających się w wątku:
Czemu tak gnoicie autorkę? Fajnie, że chcecie jej otworzyć oczy, ale czytając Wasze posty, zwłaszcza 4 pierwsze strony to jakaś paranoja. Kobieta jest zdradzana, a Wy wmawiacie jej, że to jej wina. Bo była nieciekawa w związku i mężowi się nudziło więc miał prawo znaleźć sobie kochanke hmm Autorka jest skrzywdzoną osobą w tej relacji. Kurde, nikt się żoną nie rodzi. Zarzucacie jej, że za dużo czasu wpakowała w czynności domowe i dzieci, zamiast w męża. Chciała dobrze, przecież nie robiła tego po to, żeby rozwalić sobie małżeństwo. Wyluzujcie trochę.

Wypowiem się w swoim imieniu - ano widzisz kochana, bo mnie nie chodzi o ocenę tej sytuacji.
Mnie chodziło o to, żeby autorka zmieniła swoje życie na lepsze. A nie stanie się to, jeśli nie zrozumie jakie błędy ONA popełnia.

I znowu, wielokropnie kochana, jesteśmy zgodne. smile

190

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Masz rację CHCĘ to zrobic dla siebie. Co będzie dalej jak się to poukłada to sama nie wiem. Jedenego jestem pewna, że w dużej mierze zależy to od mojego podejścia do radości życia. Trzeba się cieszyć tym co jest i tym co mam przed sobą nie mogę i nie chcę żyć przeszłością!

191

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
zdradzonakasieńka napisał/a:

Masz rację CHCĘ to zrobic dla siebie. Co będzie dalej jak się to poukłada to sama nie wiem. Jedenego jestem pewna, że w dużej mierze zależy to od mojego podejścia do radości życia. Trzeba się cieszyć tym co jest i tym co mam przed sobą nie mogę i nie chcę żyć przeszłością!

Tak trzymać! smile

Nareszcie. smile smile smile
Udało się. smile smile smile
Było warto. smile smile smile

192

Odp: Jak odzyskać miłość męża?

Ludzie żyją na świecie, nie po to by cierpieć, a po to by nim żyć i się cieszyć, zyjąc inaczej marnują go.
Zastanawiałas się nad tym, jakie ma dla Ciebie znaczenie co robił Pan X-siński z Panią X-ińską 100, 200, 500 lat temu? Tak samo dla świata ludzi żywych będziesz ważna i Ty, za 100, 200 lat, dla ludzi, którzy miną Cię na ulicy - nie ma znaczenia co robisz w życiu, co osiągnełaś, albo jakie zmartwienie Cię dopadło. Umrzesz i tyle Ciebie biędzie. Zatem w zyciu warto robić rzczy dla siebie, takie które dają radość, a pozostałe jedynie zajmują Ci ten czas, w którym mogłabyś się cieszyć życiem.

Wczoraj w poście z 10.10 napisałem coś takiego:

"Nie ważne ile masz lat, jeżeli podejmiesz tę rękawicę, to nie będzie miało znaczenia jak to wszystko się skończy, to Ci się po prostu przyda w życiu. Inaczej świat Cię zeżre..." - jak zwykle wyszła stara prawda, że kobieta to się jednak najlepiej zrozumie z druga kobietą.

193

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
Dunkis napisał/a:

Umrzesz i tyle Ciebie biędzie. Zatem w zyciu warto robić rzczy dla siebie, takie które dają radość, a pozostałe jedynie zajmują Ci ten czas, w którym mogłabyś się cieszyć życiem.

Pozwolę sobie zagrabić dla siebie. Będzie jak znalazł.

194 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-19 14:15:03)

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
Dunkis napisał/a:

(...)
Wczoraj w poście z 10.10 napisałem coś takiego:

"Nie ważne ile masz lat, jeżeli podejmiesz tę rękawicę, to nie będzie miało znaczenia jak to wszystko się skończy, to Ci się po prostu przyda w życiu. Inaczej świat Cię zeżre..." - jak zwykle wyszła stara prawda, że kobieta to się jednak najlepiej zrozumie z druga kobietą.

Taaak.
Bardzo się cieszę, że druga osoba zaczyna przeglądać na oczy. I cieszę się, że mam w tym bardzo niewielki, ale jednak, udział.
A płeć nie ma, w tym wypadku, nic z tym wspólnego.

niekochana72 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Umrzesz i tyle Ciebie biędzie. Zatem w zyciu warto robić rzczy dla siebie, takie które dają radość, a pozostałe jedynie zajmują Ci ten czas, w którym mogłabyś się cieszyć życiem.

Pozwolę sobie zagrabić dla siebie. Będzie jak znalazł.

Czy my się jakoś umawiamy na pisanie podobnych tekstów? Jeśli tak, to dzieje się tak poza moją świadomością. I tego się zaczynam bać. wink

195

Odp: Jak odzyskać miłość męża?
niekochana72 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Umrzesz i tyle Ciebie biędzie. Zatem w zyciu warto robić rzczy dla siebie, takie które dają radość, a pozostałe jedynie zajmują Ci ten czas, w którym mogłabyś się cieszyć życiem.

Pozwolę sobie zagrabić dla siebie. Będzie jak znalazł.

Niekochana, wolałbym, żebyś zamiast grabić, podzieliła się tym.

Posty [ 131 do 195 z 306 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak odzyskać miłość męża?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026