netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

360 odpowiedzi31 196 wyświetleńzałożony przez LiL, 24.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 361 ]

261

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!
LiL napisał/a:

zwalnia zbyt gwałtownie. zrobią cesarkę jak tak będzie dalej sad

Trzymaj się , kochana. Wszystko będzie dobrze. Nie denerwuj się, jesteś zapewne pod dobrą opieką.
A my tu niecierpliwie czekamy smile Oddychamy z Tobą. "Kurczymy się"  big_smile

Jeszcze troszkę kochana - i mała szczęśliwie pojawi się na świecie big_smile

262

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

LiL gdyby to bylo mozliwe to podrzucilabym ci jagodki smile moze chodz troszke bys sie wyciszyla i przestala sie chodz na chwile martwic...

263

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Spokojnie....czytalam, dowiadywałam sie i cesarka to nic strasznego !!! Niektóre babeczki płacą aby ją mieć. Jestes juz w 37 tygodniu z tego co pamietam. To już jest duzo. Ważne też że jesteś w miejscu gdzie jest opieka i gdzie szybko można podjąć działania. Serduszko małej wyczuwa twój stan dlatego MUSISZ SIĘ USPOKOIĆ!!!! Dla tej małej istotki!!!!!
ODDYCHAj GŁĘBOKO...I SPOKOJNIE!!!!


Lil.....teraz.....pomyślimy razem o czymś przyjemnym!!!!!!! WIZUALIZUJEMY!!!!

Ja...jak mi cięzko to wyobrażam sobie...że jestem na plaży z maluszkiem. Dzidzia robi ze mną zamek z piasku i biega z gołą pupką. Jest ciepło. Jestem spokojna. Zero zmartwień..... Oddycham i czuję się wolna i szczeslliwa.....

Lil....pomyśl o czymś co da Ci siłe na tu i teraz!!! Nie mysl o tym co było....zamkni oczy.....i spróbuj sie odciąć od złych myśli.

Chociaż sie nie znamy....jestem tam przy Tobie!!!!!!!

264

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

No dobra - w ramach wizualizacji....

Wyobrażamy sobie, jaką minę będzie miał jutro Diabeł, jak zobaczy, jakie emocje przespał tongue
Już to widzę wink

265

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Też pomyślałam o The Devilu:))))))

266

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

On nie spi, zaraz sie tu pewnie zjawi na bezdechu wink

267 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-09 00:50:21)

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!
bałałajka napisał/a:

On nie spi, zaraz sie tu pewnie zjawi na bezdechu wink

Śpi, zapewne śpi.  Nawet Diabeł kiedyś odpoczywa...  tongue

268

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Uśmiałam się smile
Pe kochana ja się nie boję cesarki, ja o niej marzę! Boję się tylko o .....o nie wiem co. Jestem tu  sama, stąd ten lęk...
Wizualizuję że pływam

269

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

jesli spi i przespi ten moment, to jego mina bedzie bezcenna smile i juz nie zasnie do porodu Pe wink daje sobie "jajka uciac" tongue, ze tak bedzie wink

270

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

No ja już wstałam - ciekawa jestem, czy w nocy mała już się "wykluła" czy nadal zamieszkuje w mamie LiL?
Czekam z niecierpliwością na info.

271

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Lil kochana.....Dzień dobry!!!!
Jak się czujesz? ?????????????????????

Całujemy Cię Wszyscy mocno!!!! smile

272

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

i ja tez jestem w gotowosci...LiL jak minela Wam noc??

273

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

3maj się LiL big_smile

274

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Mamo LiL - czy to już???

Pamiętaj - SPOKÓJ jest najważniejszy smile

Buźki

275

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

I ja trzymam kciuki za Ciebie i małą... Oby wszystko było dobrze.

276

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Wysyłamy mnóstwo pozytywnych myśli!!!!! Trzymaj sie mocno:) smile smile
Napisz jak będziesz na siłach:)
Bedziemy czekac !!!!

277

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Czesc wszystkim. wink
Mała w brzuchu. Przewiozą nas dziś na patologie i czekamy...
Ale było gorąco..

278

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

...to czekamy smile

279

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!
LiL napisał/a:

Czesc wszystkim. wink
Mała w brzuchu. Przewiozą nas dziś na patologie i czekamy...
Ale było gorąco..

Trzyma j się. Czekamy na info. big_smile

280

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Pojawił się uśmiech...znaczy że czujecie się dużo lepiej smile
Uffffff........czekamy na wieści....trzymajcie się dziewczyny !!!

281

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

No to czekamy razem z Tobą Kochana smile

282

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!
LiL napisał/a:

Czesc wszystkim. wink
Mała w brzuchu. Przewiozą nas dziś na patologie i czekamy...
Ale było gorąco..

Trzymam kciuki.

283

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Ja też czekam niecierpliwie i życzę dużą siłę wyporu ( jeśli będzie naturalny):)

284

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

LiL,

co u Ciebie???

jak się czujesz???

buźka

285

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Kto wie....może to faktycznie już:)))))

286

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

LiL .... ? ? ?
I wujek czeka ....

287

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!
The_devil napisał/a:

LiL .... ? ? ?
I wujek czeka ....

Czesć wszystkim smile

Nadal szpital i nadal czekamy, mała się czai, raz chce wyjść raz nie , więc póki co zostajemy w szpitalu , tym bardziej , że  trzeba trzy razy dziennie robić zapisy czynności serduszka. Jak się urodzi to pochwalę się natychmiast ...
Buziaki i sciski dla was wszystkich dziewczęta i chłopcy wink

288

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Kochana: dla Was ode mnie:
http://www.tekstowo.pl/piosenka,katy_perry,firework.html

Czy czujesz się czasem
Jak plastikowa torba
Dryfująca na wietrze
Chcąca zacząć od nowa
Czy czujesz się czasem
Cienki jak papier
Jak domek z kart
Jeden podmuch do zawalenia
Czy czujesz się czasem
Głęboko pogrzebany
Na sześć stóp
Krzyczysz, ale nikt cię nie słyszy
Wiesz, że dla ciebie
Ciągle szansa jest
Bo jest w tobie iskra
Musisz tylko

Wzniecić ogień
I pozwolić mu świecić
Przejąć noc
Jak czwartego lipca

Bo kochanie, jesteś fajerwerkiem
Dawaj, pokaż im czego jesteś wart
Spraw, żeby mówili "Aah, aah, aah"
Kiedy ty przelatujesz przez niebo
Kochanie, jesteś fajerwerkiem
Dawaj, pozwól rozbłysnąć swoim kolorom
Spraw, żeby mówili "Aah, aah, aah"
Pozostawisz ich wszystkich w zachwycie

Nie musisz czuć się
Jak zmarnowana przestrzeń
Jesteś oryginalny
Nie możesz być zastąpiony
Gdybyś tylko wiedział
Co czeka w przyszłości
Po huraganie
Przychodzi tęcza
Może powód, dla którego
Wszystkie drzwi były zamknięte
Żebyś mógł otworzyć te
Które wyprowadzą cię na dobrą drogę
Jak błyskawica
Twoje serce zabłyśnie
I kiedy nadejdzie czas, będziesz wiedzieć że
Musisz tylko

Wzniecić ogień
I pozwolić mu świecić
Przejąć noc
Jak czwartego lipca

Bo kochanie, jesteś fajerwerkiem
Dawaj, pokaż im czego jesteś wart
Spraw, żeby mówili "Aah, aah, aah"
Kiedy ty przelatujesz przez niebo
Kochanie, jesteś fajerwerkiem
Dawaj, pozwól rozbłysnąć swoim kolorom
Spraw, żeby mówili "Aah, aah, aah"
Pozostawisz ich wszystkich w zachwycie

Bum, bum, bum
Nawet jaśniej niż księżyc, księżyc, księżyc
To zawsze było w tobie, tobie, tobie
Teraz czas to pokazać

Bo kochanie, jesteś fajerwerkiem
Dawaj, pokaż im czego jesteś wart
Spraw, żeby mówili "Aah, aah, aah"
Kiedy ty przelatujesz przez niebo
Kochanie, jesteś fajerwerkiem
Dawaj, pozwól rozbłysnąć swoim kolorom
Spraw, żeby mówili "Aah, aah, aah"
Pozostawisz ich wszystkich w zachwycie

Bum, bum, bum
Nawet jaśniej niż księżyc, księżyc, księżyc
Bum, bum, bum
Nawet jaśniej niż księżyc, księżyc, księżyc

289

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Trzymamy wszystkie kciuki świata:))))

290

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!
LiL napisał/a:

Nadal szpital i nadal czekamy, mała się czai, raz chce wyjść raz nie , więc póki co zostajemy w szpitalu , tym bardziej , że  trzeba trzy razy dziennie robić zapisy czynności serduszka. Jak się urodzi to pochwalę się natychmiast ...
Buziaki i sciski dla was wszystkich dziewczęta i chłopcy wink

...to czekamy nadal smile
Wszystko w swoim czasie LiL smile Ona juz tam dokladnie wie, kiedy sie pokazac w calej okazalosci mamusi smile
Pozdrawiam Was serdecznie smile

291

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Ściskam mocno i czekam na wiadomości.
Mam nadzieję, że malutka wykaże sporo cierpliwości i poczeka... jeszcze troszkę big_smile

292

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Witaj LiL

Jak się czujesz i jak Mała w brzuszku się sprawuje?

Buziaki

293

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Droga Autorko,

Jestem pełen podziwu dla Ciebie, że znosisz dzielnie tę całą sytuację. Wiem, że facet nigdy nie zrozumie kobiety, która jest w ciąży. Nie na darmo to kobiety rodzą, są takie silne. Życzę wszystkiego dobrego. Życzę dużo siły, zdrowia. Wiedz jedno, od tej pory Twoje cierpienie nie jest tylko Tobie znane. Dzieląc się cierpieniem tak naprawdę obwieszczasz światu, jak Ci jest źle, oraz że dajesz sobie radę, że masz w sobie siłę przezwyciężyć wszelkie przeciwności losu.

294

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

LiL to teraz czekamy na wiesci od Ciebie smile ...Pe juz po wink ... a Ty/ Wy jak sie macie ?? nadal jestescie dwie w jednym smile

Pozdrawiam

295 Ostatnio edytowany przez LiL (2011-08-20 16:56:09)

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Witajcie. Jesteśmy już w domu z małą. Jest piękna , zdrowa i jesteśmy wykończone smile Urodziła sie 15 sierpnia wczesnym rankiem. Pe urodziła też?
Wieczorem postaram się napisać coś więcej. Nie odzywałam się , ale nie zapomniałam o was moi przyjaciele, byłam w amoku...
Ściskamy was mocno

Sokrates...dziękuję

296

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

big_smile big_smile big_smile  GRATULUJE  big_smile big_smile big_smile

...i znow sie bardzo ciesze, dzielne dziewczyny 3majcie sie smile sciskam Was bardzo mocno i goraco pozdrawiam smile

smile smile smile smile smile

297

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Graaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaatuluje Wam LiL ... odpoczywajcie smile smile smile

298

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

GRATULUJĘ! smile smile smile

299

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

GRATULUJE LIL!!!!!

300

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Lil ja również dołączam się do gratulacji!
Życzę Ci dużo mocy, cierpliwości i przespanych nocy smile

301

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Kochana Lil.....gratuluję z całego serca!!! Całujemy Was mocno z Moim synkiem:))))
U nas wielki dzień byl 13 tego...."Trzynastka"...ale jak bardzo szczęśliwa !!!! smile

302

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Gratuluje i życzę dużo siły i jak najmniej nieprzespanych nocy.

303

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Gratulacje LiL - bądźcie zdrowe i szczęśliwe, wszystkie 3 big_smile

304

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Wow !!!!!!!!!!!!!!
Gratuluję z całego serducha!!!
3majcie się Kochane smile

305

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!
pe napisał/a:

Kochana Lil.....gratuluję z całego serca!!! Całujemy Was mocno z Moim synkiem:))))
U nas wielki dzień byl 13 tego...."Trzynastka"...ale jak bardzo szczęśliwa !!!! smile

Gratulacje!!!! Ja też jestem z 13-tego (i do tego jeszcze piątek), nie jest tak źle:)))))

306

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!
LiL napisał/a:

Witajcie. Jesteśmy już w domu z małą. Jest piękna , zdrowa i jesteśmy wykończone smile Urodziła sie 15 sierpnia wczesnym rankiem. Pe urodziła też?
Wieczorem postaram się napisać coś więcej. Nie odzywałam się , ale nie zapomniałam o was moi przyjaciele, byłam w amoku...
Ściskamy was mocno

Sokrates...dziękuję

GRATULACJE!!!!!
Wszystkiego naj dla Ciebie i dziewczynek:))))

307

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Gratulacje, kochana.
Wyściski dla Was OBU!!!

308

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Dziekujemy za powitania i gratulacje ;*
Maleństwo skonczyło dziś tydzień, jest taką maleńką słodką kropką , nie mogę się na nią napatrzeć... Jest piękna jak z obrazka i każdy się nią zachwyca. Ma idealne proporcje twarzy, duże oczy, zgrabny nosek i piękne pełne usteczka. Ładny kształt główki i ciemne włoski. Jest bardzo podobna do taty, ma nawet takie same uszy i stopy jak on! Po mnie to ma chyba tylko usta... No zobaczymy co z niej wyrośnie, ale jest zjawiskowa  wink
Póki co, ciągle tylko je i śpi...no i już zdążyłam ją rozpieścić do tego stopnia , że ciągle chciałaby być  na rączkach, także od dzisiaj mam ambitny plan wdrażania jej w samotne leżenie w łóżku tudzież w wózku, bo wiem , że będzie mi ciężko jak jej tego nie ukrócę chociaż trochę. Swoją drogą jestem pod wielkim wrażeniem, że tak szybko się wycwaniła, przecież ma zaledwie 7 dni! smile.
Czekam na moją starszą córeczkę, wraca za kilka dni z wakacji od ojca, już nie mogę się doczekać kiedy zobaczę moje dwa szczęścia razem... Porównuję je sobie i są zupełnie inne, starsza była spokojna jako niemowle i miała usposobienie obserwatora a tutaj jest żywioł i charakterek, także nie będzie lekko... to już wiem napewno smile. Jestem bardzo szczęśliwa, że mam ją  całą i zdrową przy sobie bo ciąża była jedną wielką walką. Na dodatek silny stres , który towarzyszył mi w ostatnich miesiącach doprowadził mnie do ruiny i też nie zwiastował nic dobrego... tuż przed porodem dowiedziałam się o problemach z serduszkiem , ale okazało się , że wszystko jest w porządku a teraz maluszek jest już ze mną i co najważniejsze - ZDROWY!. Właśnie leży sobie koło mnie i smacznie śpi... Strasznie ją kocham

309

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

LiL Kochana smile
Twój wpis bardzo mnie uradował - ciszę się, że jesteś szczęśliwa smile

310

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Po raz kolejny Gratuluję LiL ... i jakże piękny optymistyczny post smile ... ani słowa o nim .... smile
Oby tak dalej LiL ... do końca smile

311

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!
LiL napisał/a:

Jestem bardzo szczęśliwa, że mam ją  całą i zdrową przy sobie bo ciąża była jedną wielką walką. Na dodatek silny stres , który towarzyszył mi w ostatnich miesiącach doprowadził mnie do ruiny i też nie zwiastował nic dobrego... tuż przed porodem dowiedziałam się o problemach z serduszkiem , ale okazało się , że wszystko jest w porządku a teraz maluszek jest już ze mną i co najważniejsze - ZDROWY!. Właśnie leży sobie koło mnie i smacznie śpi... Strasznie ją kocham

Bardzo się cieszę czytając te słowa.
Wyściski dla Was obu, dziewczyny big_smile

312

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Gratuluję z całego serca smile

313

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Lil gratuluje.
LIL  PE  LIB możecie byc z siebie dumne- urodziłyście zdrowe i wspaniałe dzieci mimo tak trudnej sytuacji z jaką przyszło wam sie zmierzyć.
Chol......mi imponujecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zastanawiałam sie nieraz czytając materiały dot okersu ciązy u kobiety i tego,że w tym czasie najbardziej kobiecie jest potrzebna pomoc partnera i wedy kobieta czuje sie najsłabszą, ile w tym prawdy.....
Wychodzi na to, że nie w was obudziły sie waleczne lwice.
Owszem miło jest miec pomoc partnera pod rączką w takiej sytuacji ale jeśli nie ma pomocy to kobieta doskonale da sobie sama rade.

314

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Tu Devil pomagał Niobe smile smile smile

315

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!
The_devil napisał/a:

Tu Devil pomagał Niobe smile smile smile

Cóż za skromność... Typowo męsko-diabelska tongue  Tylko On!

316

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

GRATULUJĘ!!!
LIL, rozważ tylko jaka jesteś dzielna smile chowajcie się zdrowo!!!

317

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Kochana LiL, co u Ciebie i dzieciątka? wiem, że zapracowana jesteś ale my się tutaj też za Tobą stęskniliśmy...
buziaki

318

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!
lib napisał/a:

Kochana LiL, co u Ciebie i dzieciątka? wiem, że zapracowana jesteś ale my się tutaj też za Tobą stęskniliśmy...
buziaki

No właśnie...

319

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Witajcie
Zniknęłam trochę bo miałam blokadę w pisaniu...dużo myślałam.
Tyle się dzieje...malutka ma się dobrze, jest wspaniała, aczkolwiek absorbująca smile już zapomniałam jak to jest...

Niestety ze mną nie jest najlepiej. Wydawało mi się , że jak urodzę podniosę się z tego wszystkiego , że będę miała absolutny focus tylko na małą, ale okazało się być wręcz przeciwnie... Teraz odczuwam jeszcze większą pustkę i tęsknotę z nim. Myślę w kółko i cierpię , że nie ma go przy nas w tych wszystkich małych szczęściach , które tu razem z maleńką odkrywamy. Minęła mi złość , choć nie całkowicie...ale minęła i myśląc perspektywicznie, jestem załamana wizją samotnej przyszłości...

D. Nie widział jeszcze małej... nie przyjechał . Nasza przyjaciółka rozmawiała z nim i mocno go opieprzyła, że to co robi jest bardzo złe i żeby się odblokował, na  co odpowiedział jej , że '' nie ma siły i nie może pozwolić sobie teraz na takie emocje''. Dostałam szału i zadzwoniłam z innego numeru, żeby nie miał możliwości nieodebrania. Powiedziałam grzecznie i spokojnie , że musi określić się jasno jaki chce wziąść udział w życiu naszej córki, że trzeba w tym tygodniu ją zarejestrować bo mijają ustawowe 14 dni, że ja nie mam ochoty porozumiewać sie z nim przez prawników i ciągać po sądach, że najważniejsze jest dla mnie w tej chwili dziecko i jego dobro i że wszystko załatwie jak należy , ale mam nadzieję że oboje będziemy w tym wszystkim mądrzy i nie będziemy musieli wkraczać na drogę sądową. On powiedział , że oczywiście przyjedzie i że przecież od samego początku mówił , że bierze wszystko na klatę tylko to ja nie chciałam czekać i cały ten czas gdy byliśmy osobno oskarżałam go i gnoiłam a on nie miał ochoty w takim czymś uczestniczyć bo już taką historię przerabiał. Że chce się spotkać bo ma mi wiele rzeczy do powiedzenia, że jest nadal tym samym człowiekiem , którym był jak się poznaliśmy, że ma mi bardzo za złe, że wszystkich dookoła słuchałam a nie ufałam jemu. Odpowiedziałam mu na to , że nadal nic nie rozumie i nie ma sensu żebyśmy o nas rozmawiali i skupili się na sprawach związanych z maleństwem bo dla mnie to jest priorytetem , a z tą resztą to jest tak zagmatwane , że chociażbyśmy wałkowali teraz ten temat to i tak nie dojdziemy z tym do ładu...a ja już nie mam na to siły . Dalsza część rozmowy przebiegała spokojnie....zapytał jak zniosłam poród...opowiedziałam mu wszystko, zapytał o małą i powiedział że jest przepiękna...tu też zaczęłam opowiadać mu o niej wszystko. Nawet wkradł nam się żart jak powiedziałam że jest do niego taka podobna a on mi na to , że to nie dobrze bo on urodą nie grzeszy... Wyszło z tego pół godziny rozmowy...opowiadał o synku jeszcze i pierdołach. Ja zachowałam zimną krew absolutnie. Rozmowa skonczyła się ''ściskam Cię i jesteśmy w kontakcie, nie martw się o małą, nie będzie się jej działa krzywda, obiecuję''.
Po dwóch godzinach od rozmowy napisał smsa '' Dobrze było Cię usłyszeć...''

Widzimy się jutro lub pojutrze...Jestem przerażona. Wiem , że wymięknę, już wymiękam... wiem że jak go zobaczę z dzieckiem na rękach to serce mi pęknie i będę chciała żeby wrócił. Ba! Ja już mam nadzieję , że on będzie chciał zrobić krok w tą stronę... Nie wiem kompletnie co on ma w głowie, czego mam się spodziewać... Wiem tylko , że jest tym wszystkim przerażony, bo to mi powiedziała jego siostra...  Nie wiem co się z nim stało, ale rozmawiając z nim słyszałam głos mojego Dominika, tamtego którego nadal kocham z całych sił, nie tego robota bez serca w którego się zamienił... Minęło tyle czasu, przeszłam już przez wszystkie skrajne stany emocjonalne i....nadal go kocham. Chciałabym żeby to wszystko wróciło, żebyśmy znowu byli rodziną, żeby maleńka miała swojego tatę... Chciałabym , żeby on wrócił, tamten, który kochał i był opiekuńczy i odpowiedzialny..  Boję się przyszłości, okrutnie... Nie odcięłam się od niego wcale, choć prałam sobie mózg na wszelkie sposoby i już nawet przez moment wydawało mi się , że to koniec... Zaden  KONIEC sad(((((((( I nie wiem z czym on tutaj do mnie przyjedzie, boję się potwornie tego co chce mi powiedzieć...że znowu serce mi pęknie...

320

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Od razu przytulam Cię serdecznie.


Bać się na zapas - nie ma sensu. Poczekasz, porozmawiasz, zobaczysz, podejmiesz decyzję. Może,cud się zdarzył, może przejrzał na oczy, może nie. Nie ma co gdybać.
Jesteś mądrą kobietą, wiesz dobrze na czym Tobie zależy, do czego dążysz.


Tryzmam kciuki.:)

321

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Cześć LIL,
Tęskniliśmy za Tobą... podziwiam Twój spokój jaki zachowałaś podczas rozmowy z nim... ja tak nie potrafię... od razu się rozczulam...
co do Twoich uczuć do niego to współczuję i rozumie... przechodziłam przez to również - i nadal przechodzę (mam na myśli moje uczucia do jeszczemęża, bo z jego strony to niczego nie ma ;( )
jesteś mądrą kobietą i na pewno wybierzesz odpowiedni kierunek na dalsze życie... czy z nim?
zastanów się dobrze czego chcesz... czy chcesz zaryzykować... czy chcesz zacząć od nowa... czy chcesz się od niego odciąć... od dotychczasowego życia również... pamiętaj, że w tych trudnych dla Ciebie momentach go nie było! i na dobrą sprawę nadal nie ma...
a ten jego sms - pewnie wszystko co sobie wypracowałaś popsuł... a może on to napisał celowo by wywołać w Tobie takie stany?
byś zwątpiła w swoją siłę i poddała się jego widzimisie...
trudne chwile przed Tobą ale pamiętaj, że nie jesteś sama... masz nas!
buziaki

322

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Kochana - rozumiem Twoje emocje i nadzieje.
Tak jak napisała Wielokropek - nie ma co się martwić na zapas, ale i pokładać zbyt wiele nadziei.
Zobaczysz, co będzie miał do powodzenia. Pamiętaj jednak, że nie było go w tych najważniejszych momentach. Dla mnie wniosek jest prosty - to nie jest człowiek, na którego możesz liczyć. A to (moim zdaniem oczywiście) jeden z fundamentów dojrzałego związku.
Kurcze - rodziło się Jego dziecko - a on jak z kamienia. Dla mnie to nie do zaakceptowania. sad

323

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

D, jest jak zesputa antena wysyła sprzeczne sygnały i ja też bo takiej rozmowie miałabym niezły mętlik w głowie.
Obudziła sie w tobie nadzieja, że może jeszcze wam sie uda, ale pamietaj, ze to człowiek słaby i chwiejny emocjonalnie wiec niewiadomo z czym wyskoczy w trakcie kolejnej rozmowy, musisz duchowo sie przygotować na wszystko a w szczególności na reakcje jego rodziców, bo on jest pod bardzo silnym ich wpływem (a oni nie omieszkają wtrącić swoich 3 groszy).

324

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Ojojoj...to sie porobilo...LIL sprawialas wrazenie takiej silnej i pewnej...wiem, ze co by sie nie dzialo podejmiesz wlasciwa decyzje, na spokojnie, bez zbednych zludzen, realistycznie ocenisz jego intencje, chodz nie liczylabym na przemienienie czy tez cud neutral badz czujna i nie boj nic, jestesmy z Toba.

Sciskam cie mocno

325

Odp: PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

LIL daj sobie spokoj tyle przeszłas , a on moze to znowu zrobic wtedy juz nie bedziesz miała tyle siły co teraz , ogarnij sie szybciutko , on nie jest wart Ciebie jestes taką mądrą kobietą , a on gówniarzem. Przypomnij sobie co Ci zrobił jak ponizył , jak wyrzekł się wszystkiego jak bestia.... Powodzenia życzę

Posty [ 261 do 325 z 361 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » PZP czyli pokochaj, zpłodnij, porzuć!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026