witaj lil...przepraszam, ze zaginelam ale ostatnie dwa tygodnie byly dosc burzliwe i nie mialam czasu aby to zajrzec. widze jednak, ze mnostwo osob dodaje ci sily i wsparcia:) mam nadzieje, ze troszke u ciebie lepiej. ja sie trzymam...kilka dni temu dowiedzialam sie, ze mam synka, tak jak czulam od samego poczatku:) zakochalam sie...tak jak i ty widzac moje malenstwo kopiace i wiercace sie w moim brzuszku. i tak jak ty bylam sama...:( jak mozna rezygnowac z takich chwil, czasem mysle, ze ojcowie naszych dzieci nie wiedza co tak naprawde liczy sie w zyciu. chwile uciekaja, a oni gdzies tam sa, cos robia, ale w tych wyjatkowych momentach nam nie towarzysza i nie dziela naszego szczescia. co do ojca mojego dziecka...tak jak twoj...odezwal sie, dzwoni, pisze...nie wiem co o tym myslec. jestem nieufna i boje sie rozczarowan...on cos mowi o wspolnym mieszkaniu i wychowaniu naszego synka...znowu. trudno mi zebrac mysli i nie wiem co dalej robic...nie wiem co ci faceci maja w glowie i w sercu...mysle, ze twoja historia z dominikiem sie jeszcze nie zakonczyla. on wczesniej czy pozniej bedzie szukal kontaktu z toba i twoimi coreczkami...i chyba musisz sie na to przygotowc. najgorsze jest to, ze nadal nam zalezy...trzymaj sie.
Podobne tematy
197 2011-08-03 20:13:27 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-03 20:49:24)
jest palantem i to duzym, ale mimo to jest wspaniałym ojcem i to go już stawia w dobrym świetle....
??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
Bez jaj!
LiL: trzymajcie się dziewczyny! Jeszcze troszkę...
Ściskam Was mocno. Buziaki
Lil...jestem jeszcze w domu!!! Z netem wciaż problem...ale czasem zaskakuje i wtedy staram się coś szybko naskrobać...
Po pierwsze.....duma rozpiera mnie że tak sobie radzisz...że tak świadomie podchodzisz do sytuacji...że jesteś tak dzielna...Nie płaczesz, nie prosisz tylko naprawdę mocno stąpasz po ziemi... Lib...TWARDA Z CIEBIE SZTUKA:))))
Po drugie...Ja bym nie odpisywała na smsy. Nie wiadomo co nim kieruje. Na pewno....myśli. Może się otrząśnie, może będzie chciał walczyć...Nie wiadomo... Wszystko się rozwinie po porodzie.
Na razie zadbaj o siebie i swoje dziewczynki...:)
ps. Też jestem ciekawa która z Nas pierwsza:))))) Jak wyglądają zakłady??? ![]()
ps 2: dziś co chwile łapią mnie skurcze...ale takie krótkie i bezbolesne,,,szczególnie jak dzidzia się rusza:) Też tak masz???:)
Całujemy z maluszkiem z całych sił :*
Kasian napisałaś ''nie skreślajmy faceta''.... to on skreślił nas, mnie i dzieci...
LiL ... znam Kasian ... Wiem co miała na myśli ... Nie wściekaj sie. Mysli Kasian, zbiegły się w momencie waszego rozstania. Wtedy nie wiadomo, czy to kaprys tego faceta, czy foch, czy zupełnie mu odbiło. Nie wiadomo, czy nie zawróci ze schodów, nie przeprosi, i nie powie, że pomieszało mu się w głowie. Kasian być moze myśli o tym, ze D. potrzebuje pomocy. Moze psychologa, lub innej kompetentnej osoby, która mu uświadomi, że w tym wieku powinien już odrzucić cycka. Powiem Ci, że mi tez wygląda to na objawy zaburzen psychicznych. Nie mozna inaczej tego tłumaczyć. W tym wątku siedzi wiele osób i nikt nie napisał: "Ja wiem, z tym się juz spotkałam ...." Raczej każdy wywala oczy ze zdziwienia, że facet jest chyba nienormalny ...
Dziekuję The Devil za dobre słowa w moją stronę
tak jak mówisz ja uważam, ze D. potrzebuje pomocy, widze to i jakos tak czuję czytając ten wątek.... fajnie że mnie rozumiesz w tej kwestii, duzo to dla mnie znaczy ![]()
Kasian .... niestety pomóc można tylko takiemu człowiekowi , który tej pomocy chce. Ja mu mówiłam o psychologu już dawno, ba! nie tylko ja bo również Pani psycholog , która zajmuje się jego synem powiedziała mu zimą, że on też potrzebuje terapii indywidualnej... Jednak to nie jest typ człowieka , którego można posunąć czy przekonać do takich działań...Mnie z kolei odepchnął kiedy zabiegałam. Nie jestem osobą , która zadziera nosa i mówi spadaj tak od razu. Ja walczyłam.
I coo mogłam to naprawdę zrobiłam. Na tym etapie on sam musi przejżeć bo nic na siłę. A jak widać do tej pory pomoc to on już sobie wybrał : mamusi i kolegów podpowiadaczy... Na siłe nic się zrobić nie da, bo i po co? Już za daleko się posunął , żebym miała przejmować się jego zdrowiem psychicznym, to już było grane a ''dzban wodę nosi dopóki ucho mu się nie urwie''...
Pożyjemy , zobaczymy... Ale ja już jestem bardzo daleko po tym wszystkim...
Dobra z Ciebie dziewczyna Kasian, sciskam Cie
i Ciebie Niekochana też ściskam...p.s. nadal nie lubię tego nika ![]()
Kas.... nie dawaj się wciagać w tą jego poprawę, żeby nie było znowu rozczarowań. Ale przyglądaj się temu uważnie i jak kochasz to nie skreślaj, ale proszę Cię bądz czujna. Człowiek , który tak zawiódł musi bardzo solidnie pracować nad odbudowaniem zaufania...Bądz dzielna i zaglądaj tu do nas częściej ;***
Pe... ja mam też takie skurcze, ale o dziwo coraz mniej. W sumie ja to przez cała ciąże miałam i zagrażał mi przedwczesny poród. W poniedziałek odbieram wyniki po których Pan doktor zadecyduje o cesarce. Przytulamy was mocno ![]()
Ja się tylko zastanawiam skąd ta niechęć do psychologa sie u nich bierze.....W tym przypadku tym bardziej....bo przecież syn D takiej pomocy potrzebował. Moim zdaniem cała jego rodzina powinna udać się na terapię....paroletnią:)
Lil...fajna z Ciebie Babka:)
hmmmm....skurcze....znaczy że faktycznie się zbliża....:) I u Ciebie też cesarka...:)
Który właściwie jest tydzien u Ciebie???
:*
hmmmm....skurcze....znaczy że faktycznie się zbliża....:) I u Ciebie też cesarka...:)
Który właściwie jest tydzien u Ciebie???:*
36 tydzien... ![]()
U mnie koniec 37:)
pe napisał/a:hmmmm....skurcze....znaczy że faktycznie się zbliża....:) I u Ciebie też cesarka...:)
Który właściwie jest tydzien u Ciebie???:*
36 tydzien...
Hm ... popisałbym z Wami jakbym sie znał na skurczach i tygodniach, ale nie starczyło mi czasu na naukę. A po jednym dziecku szybko zapomniałem.
Ale wujek Devil rzucił fajki ... i u mnie to już ...
.... drugi tydzień
mam nadzieję, że sie ucieszyłyście, że tez liczę swoje tygodnie ![]()
gratulacje! to wspaniale
)))))))))))
ja wrócę do palenia jak nic! całą ciążę z trudem się powstrzymuję...
Hehe ... mówiłem że moje tygodnie tez są ważne
![]()
nie ma sensu juz palić. Odradzam. Odkrywam prawde niepalenia. Bede Was uczył. Wszystkich. Do tego mam lekturę ....
Od dwóch tygodni patrze na fajki leżące przede mną ..... i walczę ... ja ? czy one ? ![]()
Myslę, że wygrałem ... i nie widzę tego inaczej ...
Nie chwal dnia Devilku.....; Twoje słowa! ![]()
ale kibicuję Ci oczywiście ![]()
Nie chwal dnia Devilku.....; Twoje słowa!
ale kibicuję Ci oczywiście
Nie chwaliłem jak to był trzeci, czwarty dzień .... Ale to juz ponad dwa tygodnie.
Odrzuciłem plasterki
I czuję sukces. Tobied tez powiem jak to zrobić, jak bedziesz chciala jeszcze raz włozyc to do ust.
Tfu ...
LiL napisał/a:Nie chwal dnia Devilku.....; Twoje słowa!
ale kibicuję Ci oczywiście
Nie chwaliłem jak to był trzeci, czwarty dzień .... Ale to juz ponad dwa tygodnie.
Odrzuciłem plasterkiI czuję sukces. Tobied tez powiem jak to zrobić, jak bedziesz chciala jeszcze raz włozyc to do ust.
Tfu ...
hahahaha oj bedę chciała napewno...
i 50centa ze sprajtem na lodzie do tego ... boże zapomniałam jak smakuje alkohol ![]()
No...właśnie:) Mam taką ochotę na winko.......:) Jak już będę mogła...to po tych wszystkich stresach chyba wypiję całą butelkę:))) Za Wasze zdrowie oczywiście:)))
LiL napisał/a:pe napisał/a:hmmmm....skurcze....znaczy że faktycznie się zbliża....:) I u Ciebie też cesarka...:)
Który właściwie jest tydzien u Ciebie???:*
36 tydzien...
Hm ... popisałbym z Wami jakbym sie znał na skurczach i tygodniach, ale nie starczyło mi czasu na naukę. A po jednym dziecku szybko zapomniałem.
Ale wujek Devil rzucił fajki ... i u mnie to już ....... drugi tydzień
mam nadzieję, że sie ucieszyłyście, że tez liczę swoje tygodnie
ja odliczam tygodnie
pozostalo mi niecale 5 tygodni do sprawy rozwodowej ![]()
The_Devil ---> czytales moze ksiazke ALLEN CARR "ŁATWY SPOSÓB NA RZUCENIE PALENIA" ? moja przyjaciolka po przeczytaniu tej ksiazki i zapaleniu ostatniego papierosa nie palila 2 lata, pisze nie palila, bo wrocila
gdyz lubi ... ale ponoc ksiazka ma moc
ps. jakby cos moge przeslac na maila
nie pale, ale zbieram sie do poczytania jej, w ramach ciekawostki ![]()
213 2011-08-04 09:59:09 Ostatnio edytowany przez The_devil (2011-08-04 09:59:43)
The_Devil ---> czytales moze ksiazke ALLEN CARR "ŁATWY SPOSÓB NA RZUCENIE PALENIA" ? moja przyjaciolka po przeczytaniu tej ksiazki i zapaleniu ostatniego papierosa nie palila 2 lata, pisze nie palila, bo wrocila
gdyz lubi ... ale ponoc ksiazka ma moc
![]()
ps. jakby cos moge przeslac na maila
nie pale, ale zbieram sie do poczytania jej, w ramach ciekawostki
Zacząłem czytać bałałajko. Przeczytałem wczoraj 1/3 książki. Autor obiecuje, ze ta moc jest na koncu. I oby miał rację, bo nuda jak nie wiem. Ja bym bez tej ksiązki nie palił ... ale przeczytam dla świętego spokoju ....
Nie palę - spełniam marzenie mojego synka !
A Tobie życze by te 5 tygodni zleciało jak najszybciej. I niech nie wydarzy się nic, przez co trzeba by było przedłużać tą sprawę.
Nie palę - spełniam marzenie mojego synka !
I to jest dobra motywacja. Wytrwałości życzę.
Lubie spełniać marzenia ![]()
Wszyscy tutaj liczą swoje tygodnie
no i ja się podepnę... mój Syn ma już ich 4 ![]()
A Tobie życze by te 5 tygodni zleciało jak najszybciej. I niech nie wydarzy się nic, przez co trzeba by było przedłużać tą sprawę.
nie dziekuje
zeby nie zapeszyc ![]()
...a jak czuje sie dzis Nasza LiL ? ![]()
Ja trochę dziś pikuję w dół, smutno mi ... dlatego idę na chwilę na spacer. Na chwilę bo łazić mi nie wolno...
Ja trochę dziś pikuję w dół, smutno mi ... dlatego idę na chwilę na spacer. Na chwilę bo łazić mi nie wolno...
Eh ... no weź sie w garść ... wiem co Cie boli. Ja miesiąc pikowałem jak mój synuś wyjechał. A teraz znów go nie ma przez parę dni.
A niczym innym sie martwić nie musisz ....
LiL napisał/a:Ja trochę dziś pikuję w dół, smutno mi ... dlatego idę na chwilę na spacer. Na chwilę bo łazić mi nie wolno...
Eh ... no weź sie w garść ... wiem co Cie boli. Ja miesiąc pikowałem jak mój synuś wyjechał. A teraz znów go nie ma przez parę dni.
A niczym innym sie martwić nie musisz ....
Oj, tak.... Nawet ja - matka 16-letniej nastolatki to zaliczyłam.... 2 tygodnie... Jakby jej rok nie było....
Zaszalałam dziś i opijam się moim ukochanym niezdrowym napojem energetycznym burn o smaku jagodowym... do zestawu przegryzam jagody. Pycha! Uwielbiam jagody od zawsze, mogłabym je wsuwać cały czas, ale teraz to jest jakiś kosmos!
Zaszalałam dziś i opijam się moim ukochanym niezdrowym napojem energetycznym burn o smaku jagodowym... do zestawu przegryzam jagody. Pycha! Uwielbiam jagody od zawsze, mogłabym je wsuwać cały czas, ale teraz to jest jakiś kosmos!
To dla małej proponuję imie Jagódka
))))
Jagódki nie bedzie
Lil jakis czas temu wniosla protest i byly poszukiwania innego damskiego imienia.
Taaa...jej tato tak na mnie mówi. I chciał żeby mała tak miała na imię jak jeszcze nas chciał...
ehhhh ![]()
Taaa...jej tato tak na mnie mówi. I chciał żeby mała tak miała na imię jak jeszcze nas chciał...
ehhhh
Oj LiL ... zdarzyło się. Teraz wszystko co powiemy może się właśnie tak złożyć, że D., tak wczesniej mówił, robił, myślał.
Nie smuć się. Niewypał. Zdarza się w najlepszych intencjach. Nic nie stoi na przeszkodzie, by dalej tak do Ciebie mówić.
Wszystko zależy co sobie życzysz. Zmieniło się tylko to, że to nie D., - to my.
Nie wiem jak - ale chciałbym Ci naciągnąć usta byś nie kojarzyła wszystkiego z nim. To już inne zycie LiL.
Każdy z nas coś stracił .... ![]()
Wiem...
Ale mimo tego, że jestem silna takie szczegóły rozgrzebują różne sytuacje i wprowadzają huśtawkę emocjonalną. Na dodatek hormony, które w moim szczególnym stanie dokładają się do tego w dużej mierze ... Tak będzie jakiś czas i nic z tym nie zrobię. Nie cierpię tego!
Nadal nie mam pomysłu na imię...żadne mi nie pasuje, już przewertowałam wszystkie chyba.
Devil jak malowanie? Udane? Skończone?
Hormonów nie bede wyhamowywał ... ale usta chce naciągnąć (w poziomie) by wywołać uśmiech na max'a ![]()
No wysil sie z tym imieniem
... rzucaj propozycje ... a tu społeczność Ci pomoże ...
Eh tam malowanie ... Spokojnie... mam na to tydzień. I tu nie ma już terminu ![]()
Nie , no naprawdę nie mam koncepcji... Już nawet kierunku nie obieram. Czy oryginalne , klasyczne, starodawne.? Pustka w głowie. Mam nadzieję, że mnie wkrótce natchnie... Jakby był chłopiec to miałby na imię Bruno. Ale dziewczyna jest na 1000% bo sama widziałam
Boże...jak ja ogarnę te dwie laski. Tamta wdała się we mnie i nie mam lekko, ciekawe co tutaj za element wrośnie
3 kobietki razem to jest już spory tłok
![]()
ojjjj tam...żaden tłok:) Poprostu trzy fajne babki:)
Mnie się podoba Hania, Tola, Pola, Ida.....
Za tamto przepraszam...nie wiedziałam,,,,nie chciałam urazić,,,:)
ps. Nie wiem jak to możliwe...pisałam ze jestem w 37 tygodniu...ale dziś się okazało ze to już połowa 38.....!!!!!!
Jak ja liczyłam???.................................nie mam pojęcia:)
ps2...Ja też wciąż nie jestem pewna co do imienia...Myślę o Antku, Antosiu...:)
230 2011-08-05 01:36:11 Ostatnio edytowany przez LiL (2011-08-05 01:38:37)
ojjjj tam...żaden tłok:) Poprostu trzy fajne babki:)
Mnie się podoba Hania, Tola, Pola, Ida.....Za tamto przepraszam...nie wiedziałam,,,,nie chciałam urazić,,,:)
ps. Nie wiem jak to możliwe...pisałam ze jestem w 37 tygodniu...ale dziś się okazało ze to już połowa 38.....!!!!!!
Jak ja liczyłam???.................................nie mam pojęcia:)ps2...Ja też wciąż nie jestem pewna co do imienia...Myślę o Antku, Antosiu...:)
No coś Ty...nie ma za co . Wariatka. ![]()
No to niezle naliczyłaś
. My mamy 36 i pół. Termin mamy dokładnie na urodziny jej taty...ciekawe jak wyjdzie w praktyce ...
Antek bardzo ładnie . Znam dwóch, bardzo fajni chłopcy
p.s. Trochę mi się noc z dniem poprzestawiała. W tamtej ciąży też pod koniec tak miałam...
Ty widzę też nocny marek...
231 2011-08-05 03:07:54 Ostatnio edytowany przez The_devil (2011-08-05 03:12:25)
Nie , no naprawdę nie mam koncepcji... Już nawet kierunku nie obieram. Czy oryginalne , klasyczne, starodawne.? Pustka w głowie. Mam nadzieję, że mnie wkrótce natchnie... Jakby był chłopiec to miałby na imię Bruno. Ale dziewczyna jest na 1000% bo sama widziałam
![]()
Boże...jak ja ogarnę te dwie laski. Tamta wdała się we mnie i nie mam lekko, ciekawe co tutaj za element wrośnie
3 kobietki razem to jest już spory tłok
![]()
![]()
No to zanim odejdziesz to chcemy tu mieć cały kalendarz pięknych imion
i sobie podyskutujemy.
Ty LiL sie tylko nam poprzyglądaj, bo i tak wybór jest Twój. Ale my .... hm .... możemy sobie pogderać - co nie ?
A ja nie będe Ci nic sugerował, ale dając jej imię .. zrób coś sprzecznie z czyjąś wolą i bedzie ok ![]()
Najważniejsze żeby Tobie się podobało ....
Hmmmm .. mówisz 3 kobiety
... pozazdrościć tylko takiego wesołego domu ..
Koniec pustki w głowie ?
Niekochana72 jestes gdzieś w pobliżu ? Bo dziewczyny sie o 1:30 od nocnych marków wyzywały
- hihihhi
232 2011-08-05 03:13:44 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-05 03:16:44)
Niekochana72 jestes gdzieś w pobliżu ? Bo dziewczyny sie o 1:30 od nocnych marków wyzywały
- hihihhi
Jestem, ja nigdy nie śpię... A Ty?
U mnie już chyba pora na poranną wizualizację... ![]()
Ja też nie śpię. A wy nie wstajecie np. do pracy jutro?
Niekochana? Devil?
Upss... praca? Jutro? To już dziś...
No tak! To może czas już spać? O której pobudka?
...no tak, po nocy towarzystwo buszowało, a za dnia nie ma nikogo ![]()
...no tak, po nocy towarzystwo buszowało, a za dnia nie ma nikogo
Ja tu jestem zawsze bałałajko ... i od zawsze
.... naczelna chyba też, bo jak sądzę odezwie się zaraz po mnie ![]()
bałałajka napisał/a:...no tak, po nocy towarzystwo buszowało, a za dnia nie ma nikogo
Ja tu jestem zawsze bałałajko ... i od zawsze
.... naczelna chyba też, bo jak sądzę odezwie się zaraz po mnie
zapewne niebawem sie zjawi
pełna werwy i gotowosci ![]()
naczelna chyba też, bo jak sądzę odezwie się zaraz po mnie
Nawet naczelna kiedyś się regeneruje.
Ponieważ poranna wizualizacja przepadła - idę na popołudniową ![]()
Buziaki
The_devil napisał/a:naczelna chyba też, bo jak sądzę odezwie się zaraz po mnie
Nawet naczelna kiedyś się regeneruje.
Ponieważ poranna wizualizacja przepadła - idę na popołudniową
Buziaki
Niekochana, o co chodzi z tymi wizualizacjami ? ![]()
niekochana72 napisał/a:The_devil napisał/a:naczelna chyba też, bo jak sądzę odezwie się zaraz po mnie
Nawet naczelna kiedyś się regeneruje.
Ponieważ poranna wizualizacja przepadła - idę na popołudniową
BuziakiNiekochana, o co chodzi z tymi wizualizacjami ?
A ... takie tam swawole.. ![]()
Zerknij do wątku pe. ![]()
Już się pogubiłam w tych wszystkich wątkach, ale dobrze, zajżę tam ![]()
Lil.....napisz co słychać, jak si czujesz?
Ściskam mocno z maluszkiem (jeszcze w brzuszku
))))
Miałam się dobrze i byłam pełna siły, ale teraz czuję pustkę... W zasadzie od kilku dni, od tego smsa. Rozsypałam się jak domek z kart na nowo. Mniej we mnie złości, za to więcej smutku...
Myślę o nim w kółko i próbuję wyłapać ten moment kiedy to wszystko prysnęło i nie mogę go zlokalizować. To wszystko jest takie nielogiczne... Nie daje mi to spokoju i męczy...
Nie mam wyprawki dla małej jeszcze, zaledwie kilka ciuszków... Od niego nie dostałam ani grosza, w ogóle się tym nie zainteresował. Nie będzie mnie obecnie stać na wszystko, będę musiała chyba prosić rodziców. Nie wiem jak rozwiązać tą sytuację... bo nie chce się narazie do niego pierwsza odzywać i się prosić. Z drugiej strony przykro mi że jest takim lekkoduchem i tak sobie odstawił na półeczkę sprawy związane z nami...i należy mu się opier*ol. A do tego ta wiadomość ''tęsknie za tobą pomimo wszystko'' o co tu k***wa chodzi..
Jestem rozbita i smutna i chciałabym cofnąć czas
LiL. Gdybym mógł przewidzieć, że ta jedna wiadomość tak wpłynie na Twoj nastrój, to od miesiąca bym przyzwyczajał Cie do reakcji na nią.
Nic nie zrobisz kochana. Uwierz tylko, że on myślał nad tą wiadomością minute ... a ty trzecią dobę ... Uspokój sie nam. Nie warto narazac zdrowia.
Zwłaszcza malutkiej księzniczki ....
Uwierz tylko, że on myślał nad tą wiadomością minute .
Męska solidarność
W ogóle nie myślał
i tyle.
Ale kurcze sprawy formalne i finansowe jakoś trzeba załatwić ![]()
Podsumowaliśmy tu już Dominika. Wiec wiemy wszyscy, że niektóre sprawy, należy wymóc młotkiem ... A najlepiej poprzez adwokata, zwrócić sie najpierw do jego szanownej mamusi ...
Podsumowaliśmy tu już Dominika. Wiec wiemy wszyscy, że niektóre sprawy, należy wymóc młotkiem ... A najlepiej poprzez adwokata, zwrócić sie najpierw do jego szanownej mamusi ...
no tak to się skończy, adwokatem... ale do starej się nie odezwę, z nią do łóżka nie chodziłam, poza tym jest intrygantką i manipulantką wiec nie ma sensu najmniejszego z takim pomiotem dyskutować nawet za czyimś pośrednictwem...
a orientujecie się jak to jest z nazwiskiem? bo jeśli książe się nie objawi to co? to będę musiał dać dziecku nazwisko które noszę, fak! ja mam nazwisko po ex mężu....
Nie mam pojęcia jak jest z nazwiskiem w takim wypadku....
Niewykluczone że to Twój wybór....
Wydaje mi się że masz na to czas bo dziecko trzeba zarejestrować najpóźniej dwa tygodnie po porodzie.....
Netludki .....Może ktoś wie????????????????????
Sprawa alimentów na malucha i wyprawki....teraz wyjścia nie masz...Jesteś w zaawansowanej ciąży w dodatku zagrożonej i chodzenie po adwokatach nie jest tu wskazane.
Nie wiem czy nie powinnaś uzgodnić tego z Dominikiem na razie słownie albo smsowo.Spotkanie przed porodem nie wiem czy dobrze by na Ciebie wpłynęło....
Na pewno jest to sprawa której nie możesz tak zostawić....
Co do uczuć.....taki sms też by mnie rozbił....Z jednej strony daje jakąś beznadziejną nadzieję ale z drugiej czy coś zmienia????
Gdyby był odpowiedzialnym facetem napisałby poprostu: jak się czujesz? czy jakoś Wam nie pomóc???? i działal w tym kierunku....
A tak spowodował tylko że się zadręczasz bezsensu....
Lil ..... zadbaj teraz o swój konfort i poczucie bezpieczeństwa...o Dominiku i jego "tęsknocie" pomyśl po porodzie już. Myślę że sama zobaczysz jak się będzie zachowywał. Czy zadba o twoją i malucha przyszłość w sposób odpowiedzialny.
Ja na ten moment napisałabym mu smsa że potrzebujesz pomocy finansowej przy zakupie podstawowych rzeczy dla maluszka i jak on to widzi, ile jest w stanie Wam dać.
Co myśli o tym nasz diabelski Wujo i Niekochana????
Ściskam mocno!!!! ja i dzidzia jeszcze w brzuszku:)))
250 2011-08-07 09:41:51 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-07 09:47:04)
Nie mam pojęcia jak jest z nazwiskiem w takim wypadku....
Niewykluczone że to Twój wybór....
Wydaje mi się że masz na to czas bo dziecko trzeba zarejestrować najpóźniej dwa tygodnie po porodzie.....
Netludki .....Może ktoś wie????????????????????
To znalazłam w necie, tak na szybko.
http://prawo.wieszjak.pl/forum/thread/158527,malzenstwo-bez-slubu.htm
Proponuję zadać to pytanie w dziale "Prawo" na forum. Kjersti pewnie pomoże ![]()
No chyba, że TenKtóryWieWszystko (dla niewtajemniczonych The_Devil) wstał już i coś pomoże ![]()
Sprawa alimentów na malucha i wyprawki....teraz wyjścia nie masz...Jesteś w zaawansowanej ciąży w dodatku zagrożonej i chodzenie po adwokatach nie jest tu wskazane.
Nie wiem czy nie powinnaś uzgodnić tego z Dominikiem na razie słownie albo smsowo.Spotkanie przed porodem nie wiem czy dobrze by na Ciebie wpłynęło....
Na pewno jest to sprawa której nie możesz tak zostawić....
Zgadzam się - jakoś to trzeba załatwić. Tak, żeby DLA CIEBIE było jak najlepiej. Jeśli nie chcesz sama się z nim kontaktować, to zawsze możesz poprosić kogoś o pośredniczenie - przyjaciółkę, kogoś z rodziny...
Co do uczuć.....taki sms też by mnie rozbił....Z jednej strony daje jakąś beznadziejną nadzieję ale z drugiej czy coś zmienia????
U mnie co najwyżej spowodowałby chęć ROZBICIA na jego zakutym łbie czegoś bardzo, bardzo ciężkiego.
Gdyby był odpowiedzialnym facetem napisałby poprostu: jak się czujesz? czy jakoś Wam nie pomóc???? i działal w tym kierunku....
A tak spowodował tylko że się zadręczasz bezsensu....
Gdyby ten $%^#$&%^*$^#*($^&*&^&#$%^$%^@$#^ był odpowiedzialnym facetem, to LiL w najważniejszych chwilach oczekiwania na córeczkę nie byłaby pogrążona w rozpaczy, pełna wątpliwości i niepewna jutra. Byłaby spokojna, szczęśliwa, zanurzona w poczuciu bezpieczeństwa, które powinien dać im wszystkim trzem niejaki D.
A ten $%^#$&%^*$^#*($^&*&^&#$%^$%^@$#^ gdyby zachował resztki przyzwoitości, to zjawiłby się osobiście i zapytał, jakie potrzeby na już nasza kochana LiL ma do zaspokojenia. Wtedy moglibyśmy używać kolokwialnego określenia "facet", a tak pozostaje nam: $%^#$&%^*$^#*($^&*&^&#$%^$%^@$#^
Lil ..... zadbaj teraz o swój konfort i poczucie bezpieczeństwa...o Dominiku i jego "tęsknocie" pomyśl po porodzie już. Myślę że sama zobaczysz jak się będzie zachowywał. Czy zadba o twoją i malucha przyszłość w sposób odpowiedzialny.
Ja na ten moment napisałabym mu smsa że potrzebujesz pomocy finansowej przy zakupie podstawowych rzeczy dla maluszka i jak on to widzi, ile jest w stanie Wam dać.
Zgadzam się.
Co myśli o tym nasz diabelski Wujo i Niekochana????
Diabeł przede mną w zdaniu? SSSSSSSStraszne..... ![]()
Kurcze, jeśli nie mądrzejsza, to z pewnością jestem ładniejsza.... ![]()
Ściskam mocno!!!! ja i dzidzia jeszcze w brzuszku:)))
Ja też Was ściskam bardzo mocno. Trzymaj kochana maleństwo w tym najlepszym "inkubatorze" ile trzeba, bez pospiechu.... ![]()
Witaj LiL.
Akurat o nazwisku wiem. Jeśli OBOJE rodziców w USC nie zgłosi córeczki razem, znaczy ojciec nie stawi się wraz z Tobą i dziecka nie uzna, to dziecko będzie nosić Twoje nazwisko (może mieć w metryce imię ojca jak je podasz). Inaczej pozostaje droga sądowa ![]()
Też uważam, jak pe, że powinnaś zgłosić sms-em potrzebę wsparcia finansowego oraz kwestię nazwiska. Nie ma co chować głowy w piasek, bo to i tak wypłynie. Jeśli teraz nie czujesz się na siłach, to po porodzie tym się zajmiesz. Ja wolałabym wiedzieć zawczasu na czym stoję, Ty nie musisz. Zrobisz jak uważasz.
Więc teraz spokój i jeszcze raz spokój, dla własnego i dziecka dobra.
No i jak Lil....lepiej dziś troszkę?
:-*
Co myśli o tym nasz diabelski Wujo i Niekochana????
Napisz LiL wiadomość ... napisz i nie bój się odpowiedzi. Zobaczymy czy przyjmie to jak meżczyzna, jak ojciec ... czy jako syn mamusi ...
$%^#$&%^*$^#*($^&*&^&#$%^$%^@$#^ ![]()
$%^#$&%^*$^#*($^&*&^&#$%^$%^@$#^
Że przetłumaczyć? To tylko na ucho.. ![]()
Och Lil ciężko się to czyta, myśli o tym, a co dopiero tak jak Ty jeszcze dodatkowo czuje to na swojej skórze w dodatku w takim stanie... Współczuję Ci mam nadzieję, że wszystko uda Ci się załatwić bez szarpaniny.
ach ja już zrezygnowałam z wypowiadania się w tej sprawie, moje stanowisko jest rozdarte na pół
nadal uważam że człowiek zboczył z drogi i ktos powinien mu ją wskazać, bo każdy z nas czasem stanie na takim rozdrozu w ciemności j sie zgobi jesli mu dobra gwiazda nie odda troche światła... a z drugiej strony ... to tak jak pisałam wcześniej, nie bronię go i jest dla mnie karygodne to co robi.... trudna sprawa, ale sama całego świata nie naprawie więc wybaczcie ale chyba juz pasuję w tych wypowiedziach ...
a może to i lepiej? bo chyba tylko ja chciałam Dominika naprawiać...
![]()
juz sama nie wiem o co w tym wszystkim chodzi... bez sensu
Kasian, no coś Ty, musisz tu zostać bo będzie mi przykro....:(
Jestem od popołudnia w szpitalu na bloku porodowym...ale wyglada na to ze wcale jeszcze nie urodzę mimo ze mam juz 2 cm. Czekamy do rana. tylko mam dziwne bóle które nie są bólami skurczowymi i rano zadecydują co robimy dalej... i dzidzi serduszko zaczęło zle bić więc jest obserwowana...:( ![]()
Całą zeszła noc nie zmrużyłam oka ze stresu przez ''tatusia'' , dop. ok.9 zasnelam na dwie h po czym zadzwoniła przyjaciółka moja , która w nocy spotkała się z Dominikiem na rozmowę w naszej sprawie ( stąd ten stres) zdać mi relację. Po rozmowie z nią poległam,,,,
Nie jesteśmy kobietami ze stali...niestety nie. Jestem teraz podwójnie przerażona i samotna... Leżę na łóżku szpitalnym i nadal nie mogę spać a na uspokojenie nic mi nie dadzą , żeby nie hamować ew. skurczów. To jest jakiś koszmar, Niech któś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam....
Boże...nie tak wyobrażałam sobie narodziny mojego skarba... nie mogę przestać płakać ani się uspokoić. Targa mną niepokój , nerwy i ból fizyczny...
LiL nie jestes sama, masz Nas, spokojnie Kochana, uspokoj sie, przynajmniej sprobuj...przytulam cie... ![]()
Lil...jestem Tu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przytulam Cię mocno!!!!!!
Jej....coś cholera czułam że się dzieje....
Spróbuj nie myśleć....albo czymś zająć myśli....oddychaj głęboko i możliwie się odetnii od tej całej chorej sytuacji
Lil...nie myśl o "tatusiu" teraz. Nie zajmuj się tym...
Boże co z znaczy ze serduszko żle bije??????
zwalnia zbyt gwałtownie. zrobią cesarkę jak tak będzie dalej ![]()