jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 110 z 211 ]

56

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Może napisz mi co u Ciebie .

Zobacz podobne tematy :

57

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

właśnie skrzywdzona, jak się czujesz? Pamiętaj, że zawsze możesz nam się "wygadać" tutaj

58

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Sama nie jesteś skrzywdzona jesteśmy tutaj by Ci pomóc
zawszę możesz liczyć na nasze wsparcie
Wiadomo że nie każdy zagląda tu codziennie ale my zawszę będziemy Ci pomagać jak tylko możemy

W maleńkiej obrączce uczuć świat cały,
Miłość, obowiązek, wzniosłe ideały.
Maleńka obrączka, a znaczy tak wiele...
Na całe życie włożona w kościele.

59

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Nadal tkwię w tym bagnie  . No cóż nie potrafię tak jak Ty . Nie mam siły

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

60

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

nie załamuj się bo będzie jeszcze gorzej.
Musisz myśleć pozytywnie że nadejdzie coś z czego będziesz się cieszyć i śmiać
Nie tylko złe rzeczy się przytrafiają w życiu ale jest mnóstwo i dobrych smile

W maleńkiej obrączce uczuć świat cały,
Miłość, obowiązek, wzniosłe ideały.
Maleńka obrączka, a znaczy tak wiele...
Na całe życie włożona w kościele.

61

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Ale ja nie daje rady sad Nie potrafię tak jak Doti

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

62

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Jest mi ciezko

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...
Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

rozumiem ze jest ci ciezko ale powinnas sie zajac czyms aby o tym nie myslec

Caluj jesli ci dziewczyna nie zabrania calowania. Caluj rowniez wtedy, kiedy ci zabrania.

64

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Nie da sie od tego uciec .Skrzywdzona spróbuj może Ci sie uda

65

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

no ty wiesz jakie to trudne

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

66

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Wy nie wiecie jak ja cierpie

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

67

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

znów sama . SAMA ze swoim problemem!

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

68

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

CHCE MI SIE PŁAKAĆ ROZUMIECIE?????????????????????????????!!!!!!!

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

69

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Zostawie tego dzieciaka

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

70

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

JAK mozesz? Ty nie wiesz co ja przeżywam!

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

71

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia
smoczus1 napisał/a:

ale cham!!!!! zabrał godnośc i to co najcenniejsze...brak mi słów

zgadzam się również i z tą opinią

W maleńkiej obrączce uczuć świat cały,
Miłość, obowiązek, wzniosłe ideały.
Maleńka obrączka, a znaczy tak wiele...
Na całe życie włożona w kościele.

72

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Chce mi sie płakac

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

73

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

takim facetom należy się kara śmierci albo ucięcie pewnej części ciała

W maleńkiej obrączce uczuć świat cały,
Miłość, obowiązek, wzniosłe ideały.
Maleńka obrączka, a znaczy tak wiele...
Na całe życie włożona w kościele.

74

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Ja sie boje

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

75

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Bardzo wam współczję dziewczyny, ja byłam molestowana przez brata ciotecznego. Zabawił się mną, kazał udawać dziką przyjemność etc. Widzę go w każde wakacje. Mieszka w innym kraju. Jedynym świadkiem była babcia, która odebrała to chyba tylko jako żart, zabawę. Do tej pory opowiada jak to brat się z siostrzyczką zabawiał, żeby mówiła to tylko przy swoich a ona przy sąsiadach. Rodzice śmieją się z tego, a ja przecież przeżyłam dramat. Robie się czerwona ze wstydu i złoszczę się, bo babcia nawet potrafiła trzymając mnie na kolanach nabijać się z tego. To było w 1995 roku ale pamiętam jakby było wczoraj. Może to nie taki sam dramat jak wasz moje Drogie, ale też mocno to przeżyłam.

76

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

jejku dziewczyny tak strasznie wam wspolczuje normalne dziewczyny ktore chca normalnie zyc przez takiego s...maja zmarnowane cale zycie a takie k...ktore chodza ulicami szukaja zabaw i przygod chodza na ul dlaczego im tego nie zrobia tylko normalnym spokojnym dziewczyna ja to bym takich facetow zabila wlasnymi rekoma

77

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Skrzywdzona i inne dziewczyny, na których popełniono gwałt? Czy byłyście z tym na policji??!!

Taka sobie dziewczyneczka:)

politolog i prawie psycholog:)

78

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia
Sonia napisał/a:

Skrzywdzona i inne dziewczyny, na których popełniono gwałt? Czy byłyście z tym na policji??!!

Ja byłam

79

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

ja też i ech w srode jade do prokuratury po swoje ubranie i telefon...boje sie bo dowiem sie czy on dostanie akt oskarzenia czy jednak ujdzie mu to bezkarnie bo jesli tak się stanie to nie wiem co zrobie... boje sie

uwięziona pomiędzy niebem a ziemią

80

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Ja tez sie bałam . Nadal sie boje. Chociaż ten potwór został złapany po 3 dniach .

81

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

mu zrobili rewizje są dowody no ale wypuścili go i ma zakaz zblizania się do mnie i kontaktowania ze mna jej jak go nie wsadza no to bedzie chciał się zemścic pewnie sad

uwięziona pomiędzy niebem a ziemią

82

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Nie da sie od tego uciec.

83

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Nawet jakbym wyjechała możliwie jak najdalej to i tak od tego nie ucieknę

84

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

no i byłam...bedzie akt oskarzenia smile ale najgorsze jeszcze mnie czeka- rozprawa....

uwięziona pomiędzy niebem a ziemią

85

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

będzie dobrze, zobaczysz. Najważniejsze, że złapali tego gnoja. Trzymaj się.

86

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

A tego który mnie ......jakos nie łapią sad

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

87

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

mój prokurator stwierdził że beda mu robić badanie psychiatryczne bo sa watpliowści co do jego poczytalności nie dziwie się bo to jakiś czub a ma dopiero 18 lat

uwięziona pomiędzy niebem a ziemią

88

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

89

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Ja tez tak myslalam . Ale juz tak nie mysle

90

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

ja juz nie moge

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

91

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

No nie ! Przez takich sk..... takie dziewczyny jak my muszą cierpieć ! Nienawidzę takich gnojów!!!!

92

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

szkoda ze to wszystko te sprawy w sadzie prokuraturze trwają tak długo sad

uwięziona pomiędzy niebem a ziemią

93

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Ja sie zabije ,ale Was i tak to nie obchodzi . Macie mnie gdzieś! sad

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

94

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Zrobię to!

Dobrze, że życie jest tylko jedno... drugiego bym nie przetrwała...:(:(

nie mam siły na nic... już nawet nie mam siły udawać że jest dobrze...

95

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Skrzywdzona o co Ci chodzi?Bo ja odnoszę wrażenie,że tylko o zwrócenie na siebie uwagi.Przeglądam Twoje posty,ale może czegoś nie doczytałam,bo jest ich strasznie dużo i porozrzucane po różnych działach.Dziewczyny starają Ci się pomóc,jest tu kilka dziewczyn,które też to przeszły,a walczą i nie użalają się tak nad sobą,jak Ty.Może i nie mam prawa wypowiadać się na ten temat,bo nie wiem co czujesz i pewnie dlatego do tej pory nic w tym temacie nie napisałam,bo wszystko co mogłabym powiedzieć,to już powiedziały inne kobiety i mężczyźni,którzy dwoją się i troją,żeby Ci pomóc,podtrzymać na duchu,poradzić...Moja rada: weź się w garść i nie wymyślaj nowych tematów typu "mój psycholog to kretyn" jak tylko zmniejszy się zainteresowanie poprzednim.

96

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Ja też zostałam zgwałcona. To było prawie dwa lata temu... Ale nadal nie potrafię się pozbierać. Nie byłam na policji ani u psychologa i pewnie minie jeszcze sporo czasu, zanim odważę się tam pójść... Zmieniłam się od tamtego czasu. Nie potrafię nikomu zaufać, na każdy dotyk reaguję panicznym strachem... Już nie wiem co mam robić

Dum spiro, spero

97

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

"mój prokurator stwierdził że beda mu robić badanie psychiatryczne bo sa watpliowści co do jego poczytalności nie dziwie się bo to jakiś czub a ma dopiero 18 lat"
- błagam nie daj na to się nabrać!!! nie pozwól żeby on dowiódł że ma coś nie tak w głowie!!! posiedzi góra 5 lat w psychiatryku i wyjdzie z czysta karta!!
u mnie minęło juz pod koniec sierpnia 3 lata..
nie jest dobrze ale nie jest tragicznie.. boje sie swojego cienia na ulicy i wyparłam to z pamieci a wiem ze robie zle.. bo widze juz po malu ze to zaczyna wybuchac jak wulkan.. 1 rok po tym"wypadku" był tragiczny.. mało co nie zawaliłam szloly i nie umiałam dogadac sie ze swiatem. gdyby nie mojamama która dawała mi ogromne wsparcie to nie wiem co by bylo.. pozniej jakos poszło.. rok przeleciał..poszłam na studia, wyjechałam.. ale od poł roku znowu jest zle.. znowu nie moge spac.. wczesniej psycholog skierował mnie do psychiatry a ten dał tabletki na sen i przeciwdepresyjne.. wielka lipa. niepomagały.po konskiej dawce nawet nie usnełam.. tzn usnełam i wydawało mi sie ze przespałam cała noc ale to było zaledwie 10 min..
moj oprawca siedzi ma 6 lat z czego poł juz odsiedział..
mam silny harakter-ale obwinianie siebie jest normalne.. teraz juz wiem ze to nie byla moja wina, ze nie mogłam jakos temu zapobiec.. najtrudniej mi jest sie przyznac do tego ze jestem bezsilna.. ze jestem słaba..
w obecnej chwili mam faceta na którym mi zalezy i wiem ze jak ze soba czegos nie zrobie to ciezko bedzie mi podswiadomie nie zniszczyc tego zwiazku..
trzeba o tym rozmawiac- nigdy nie dusic w sobie tak jak ja-nie mówie ze nalezy kazdemu gadac na około  tego co sie stało.. u mnie wie tylko najblizsza rodzina i partner.. musiałam mu powiedziec bo nie chciałam zeby sie przeraził jak pewnej nocy jak spalismy razem siedziałam w kącie i płakałam miałam napad niewyjasnionej paniki(to było jakos miesiac temu) on sie obudził bo chyba nawet krzyczałam, chciał mnie uspokoic przytulic a ja go odpychałam jakby to on mi robił krzywde heh nawet go ugryzłam..
dusze to w sobie czuje niesprawiedliwosc boje sie- juzniedlugo wybuchne i albo zwarjuje albo nie wiem co.. coraz czesciej płacze mam wachania nastroju z panicznego smiechu do panicznego płaczu lub wsciekłosci.. to jest okrutne- ta krzywda jaka nas spotyka-brak zrozumienia ze strony połeczenstwa..
szczeze to juz 3 noc jak nie spie.. tak jakbym nagle zapomniała jak sie zasypia.. jestem zmeczona i mam juz dosc..
cięzko było mi zrozumiec a co dopiero sie przyznac przed sama soba ze potrzebuje pomocy.. jestem tego swiadoma ale nie umiem o nia poprosic..
co do rozprawy-to bylo najgorsze.. musiałam sie patrzec na swojego oprawce i jeszcze raz opowiadac.. rozpłakałam sie i zaczełam sie trzesc.. nic nie mogłam wydusic z siebie.. sedzia czytała zeznania a ja słyszałam tylko ciche prychniecia z jego strony ze nalezało mi sie ze to nie bylo tak a inaczej, mocno cierpiałam... a jak nie przeszedł kit z udawaniem warjata to mówił ze był pijany i nic nie pamieta..
ten czowiek to znajomy.. mieszkam w wiosce tam kazdy o tym wie.. polowie jest mnie zal a połowa mówi ze to moja wina.. chociaz nie wiem czy aby na pewno powyciagana bluza i dzinsy były na tyle prowokujace..
a na koniec najlepsze.. kobieta która ma 3 córki powiedziała tak " oj wielkie mi co! aj waj robicie nie wiadomo z czego! jakby zabrał sie pierw za stara(chodzi o moja mame) a pozniej za młoda to by nie było afery a tak zabrał sie za młoda i wielkie mi co.. przecieznic sie nie stalo"  mieszkamy z mama u dziadków, zycie sie tak potoczyło ze rodzice sie rozeszli.. a ten człowiek.. pracował u nas na gospodarstwie, sasiad mieszkajacy 2 domy dalej..
to boli... psychicznie.. a nie umiem powiedziec"pomoż mi bo sie zgubiłam gdzieś a chce znalesc swoja droge i zaczac normalnie zyc" boje sie tego jak on wyjdzie bo to jego recydywa! boje sie ze w zemscie skrzywdzi kogos z mojej rodziny.. boje sie ze nie poradze sobie w zyciu..
a to gówno sie ciagnie cały czas.. niespełna 2 lata po tym mialam dziwne telefony.. mianowicie ktos masturbował sie do telefony z tekstami "dobrze ci suko"itp. wg policji to tylko nekanie, bo nikt mi nie groził ze mnie zabije jak go przeczepali w wiezieniu czy ma tel komórkowy to telefony umilkly ale jemu nic nie udowodnili..
chciałabym porozmawiac o tym ze swoim facetem.. ze sobie nie radze ze mnie to wciaz boli ale czuje ze on przyjol do wiadomosci ze to mi sie stało i jakos sie tym zbytnio nie przejoł- ale to moze byc tylko moje mylne wyobrazenie.. na dzien dzisiejszy jest coraz gorzej.. boje sie.. chce z nim o tym pogadac i mam nadzieje ze w koncu sie przełamie i w czwartek to zrobie..

"Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły"

98

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

a wiec nie porozmawiam.. zostal zaproszony na jakis koncert a ja nie chce mu zycia zatruwac swoja sprawa.. powiedziałam zeby szedl. moze kiedy indziej sie uda.. jutro wyjezdzam heh zobaczymy

"Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły"

99

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Witajcie jestem nowa na tym forum i chce podzielić się swoimi okropnymi przeżyciami.
opisze wam moja historie:
wracałam późnym wieczorem do domu ,koło parku,nie spodziewając się niczego ,śmieć złapał mnie za kaptur wciągną w krzaki zatkał buzie, powiedział"Nie drzyj ryja bo Cię zabije!" bałam się okropnie teraz czuję się brudna ,oszpecona ,nie mogę patrzeć na siebie w lustrze! muszę brać tabletki uspokajające żeby ukryć swój żal, bo łez jest coraz więcej. Chciałam krzyczeć ale nie mogłam nie dałam rady,tylko płakałam.... Myślałam muszę żyć, mam dwie córeczki to dla nich muszę żyć. Chce się zabić ale nie mam odwagi. Nie pójdę na policje bo go nie widziałam było ciemno a po za tym zrobił to od tyłu. To był drugi gwałt w moim życiu. Pierwszy raz zostałam zgwałcona w wieku 15 lat. Po pierwszym miałam problemy ze szkołą,z akceptacją i komunikacją. Byłam 2 razy w Choroszczy po próbach samobójczych, najpierw były tabletki,za drugim razem podciełam sobie żyły. Niestety nie udało się.Teraz nie mogę tego zrobić choć tak bym chciała nie czuć się tak jak się czuje! Kąpie się kilka razy dziennie, chce zmyć ten brud ale on nadal jest!Jedyne co mogę wam poradzić dziewczyny to po utracie godności po pierwsze iść do ginekologa po tabletki poronne bo skur... mógł to zrobić do środka co grozi niechcianą ciążą(to jest jedna tabletka którą trzeba zażyć w ciągu 72 godzin po tym zdarzeniu, kosztuje 70zł-ESCAPELLE) a po drugie zrobić badania czy niczym was nie zaraził. Ja mam przyjaciółkę ,która mnie teraz wspiera. Bardzo mi pomogła samą rozmową, tym że mogłam jej się wyżalić. Doradziła mi co mam robić. Sama też przeżyła gwałt kilka lat temu i do tej pory płacze gdy o tym mówi.

Nie wolno mi się bać!
Strach zabija umysł........

100

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia
moNniaaaa napisał/a:

Ja też zostałam zgwałcona. To było prawie dwa lata temu... Ale nadal nie potrafię się pozbierać. Nie byłam na policji ani u psychologa i pewnie minie jeszcze sporo czasu, zanim odważę się tam pójść... Zmieniłam się od tamtego czasu. Nie potrafię nikomu zaufać, na każdy dotyk reaguję panicznym strachem... Już nie wiem co mam robić

hej ja byłam zgwałcona 2 razy, wmawiaj sobie ze miał twoje ciało ale nie dusze,duszy nikt ci nie może odebrać. Dusze w sobie te wspomnienia i też się zmieniłam od tamtego czasu. Nie byłam na policji i nie wybieram się , byłam u psychologów za pierwszym razem i pogrążyłam sie jeszcze gorzej. to tyle

Nie wolno mi się bać!
Strach zabija umysł........

101

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia
kaja216 napisał/a:

jejku dziewczyny tak strasznie wam wspolczuje normalne dziewczyny ktore chca normalnie zyc przez takiego s...maja zmarnowane cale zycie a takie k...ktore chodza ulicami szukaja zabaw i przygod chodza na ul dlaczego im tego nie zrobia tylko normalnym spokojnym dziewczyna ja to bym takich facetow zabila wlasnymi rekoma

smierc bydlaka to nie kara ale ulga dla niego, zrobic mu to co on zrobil to jest kara, torturowac az zobaczy sie w jego slepiach strach, to jest kara dla takich osobnikow

Nie wolno mi się bać!
Strach zabija umysł........

102

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia
Sonia napisał/a:

Skrzywdzona i inne dziewczyny, na których popełniono gwałt? Czy byłyście z tym na policji??!!

policja?? nieeeeee, kazdy facet moze byc tym ......

Nie wolno mi się bać!
Strach zabija umysł........

103 Ostatnio edytowany przez Julia24 (2010-01-26 17:42:31)

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

.....przeczytałam wczoraj w nocy wypowiedzi Dziewczyn Tutaj głównie-nastoletnich i spać nie mogłam...


Staszne rzeczy, ale czasem to w Rodzinach takie "zło" siedzi a niektóre osoby zamiast wspierać -
tą dziewczynę, kobietę to jeszcze Ją poniewiwerają, wyśmiewają i wmawiają,że ona winna.

Jestem zdruzgotana ja bym takich zboczeńców wsadzała do celi bez okien chleb i woda i jeszcze wpuszczała raz dziennie sadystę do bicia go a potem z 3 oprychów aby takiego - zgwałcili !!!
to może było karą - a nie więzienie z TV, DVD,laptopem
czy dobrym żarciem ,którego nie ma większość ludzi na stołach ...

Dla bydlaków taka powinna być kara: pedofili, gwałcicieli,zabójców, piratów drogowych i dilerów narkotykowych, wtedy by sie bali więzienia a tak to się ofiarą w nos śmieją.... Jestem za karą śmierci.
Niewinne dzieci się morduje a takich sku*****w nie !!!!!

----------------------------------------------
Dziewczyny Wy nie jesteście winne sad  jestem z Wami, miałam w domu :sadystę i pedofila sad
95% samców to zboczeńcy sad przykre ale prawdziwe !!!!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam Julia

Szukaj w sobie siły, entuzjazmu i namiętności.
   Żyj najpiękniej jak umiesz. Po swojemu. Spełniaj się smile

104

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia
dusza napisał/a:

Witajcie jestem nowa na tym forum i chce podzielić się swoimi okropnymi przeżyciami.
opisze wam moja historie:
wracałam późnym wieczorem do domu ,koło parku,nie spodziewając się niczego ,śmieć złapał mnie za kaptur wciągną w krzaki zatkał buzie, powiedział"Nie drzyj ryja bo Cię zabije!" bałam się okropnie teraz czuję się brudna ,oszpecona ,nie mogę patrzeć na siebie w lustrze! muszę brać tabletki uspokajające żeby ukryć swój żal, bo łez jest coraz więcej. Chciałam krzyczeć ale nie mogłam nie dałam rady,tylko płakałam.... Myślałam muszę żyć, mam dwie córeczki to dla nich muszę żyć. Chce się zabić ale nie mam odwagi. Nie pójdę na policje bo go nie widziałam było ciemno a po za tym zrobił to od tyłu. To był drugi gwałt w moim życiu. Pierwszy raz zostałam zgwałcona w wieku 15 lat. Po pierwszym miałam problemy ze szkołą,z akceptacją i komunikacją. Byłam 2 razy w Choroszczy po próbach samobójczych, najpierw były tabletki,za drugim razem podciełam sobie żyły. Niestety nie udało się.Teraz nie mogę tego zrobić choć tak bym chciała nie czuć się tak jak się czuje! Kąpie się kilka razy dziennie, chce zmyć ten brud ale on nadal jest!Jedyne co mogę wam poradzić dziewczyny to po utracie godności po pierwsze iść do ginekologa po tabletki poronne bo skur... mógł to zrobić do środka co grozi niechcianą ciążą(to jest jedna tabletka którą trzeba zażyć w ciągu 72 godzin po tym zdarzeniu, kosztuje 70zł-ESCAPELLE) a po drugie zrobić badania czy niczym was nie zaraził. Ja mam przyjaciółkę ,która mnie teraz wspiera. Bardzo mi pomogła samą rozmową, tym że mogłam jej się wyżalić. Doradziła mi co mam robić. Sama też przeżyła gwałt kilka lat temu i do tej pory płacze gdy o tym mówi.

Dusza, bardzo dobrze, że nie jesteś sama i masz wsparcie w osobie swojej przyjaciółki. Nikt oczywiście nie ma prawa zmuszać Cię do wizyty na policji, to decyzja, którą każda kobieta podejmuje sama. Aczkolwiek musisz pamiętać, że można ochronić inne dziewczyny tylko zgłaszając się na komendę - niekiedy nawet, kiedy Twoja sprawa nie wystarczy, żeby go złapać, może okazać się, że miał inne ofiary i w gruncie rzeczy Twój dramat wpłynie na wsadzenie go do więzienia.
Jeżeli będziesz czuła się coraz gorzej, będziesz miała problemy z dojściem do siebie czy podołaniu codziennym obowiązkom, nie bój się zwrócić do psychologa, psychoterapeuty lub lekarza. Są po to, by złagodzić Twój ból i mają odpowiednie metody, które pomogą Ci się uporać z tą tragedią.
Trzymaj się ciepło.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

105

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia
Julia24 napisał/a:

.....przeczytałam wczoraj w nocy wypowiedzi Dziewczyn Tutaj głównie-nastoletnich i spać nie mogłam...


Staszne rzeczy, ale czasem to w Rodzinach takie "zło" siedzi a niektóre osoby zamiast wspierać -
tą dziewczynę, kobietę to jeszcze Ją poniewiwerają, wyśmiewają i wmawiają,że ona winna.

Jestem zdruzgotana ja bym takich zboczeńców wsadzała do celi bez okien chleb i woda i jeszcze wpuszczała raz dziennie sadystę do bicia go a potem z 3 oprychów aby takiego - zgwałcili !!!
to może było karą - a nie więzienie z TV, DVD,laptopem
czy dobrym żarciem ,którego nie ma większość ludzi na stołach ...

Dla bydlaków taka powinna być kara: pedofili, gwałcicieli,zabójców, piratów drogowych i dilerów narkotykowych, wtedy by sie bali więzienia a tak to się ofiarą w nos śmieją.... Jestem za karą śmierci.
Niewinne dzieci się morduje a takich sku*****w nie !!!!!

jestem jak najbardziej za pani zdaniem i opinią !!!!!!!!!!!!!! brawo!!!!!!!!!!

Nie wolno mi się bać!
Strach zabija umysł........

106

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia
yvette napisał/a:
dusza napisał/a:

Witajcie jestem nowa na tym forum i chce podzielić się swoimi okropnymi przeżyciami.
opisze wam moja historie:
wracałam późnym wieczorem do domu ,koło parku,nie spodziewając się niczego ,śmieć złapał mnie za kaptur wciągną w krzaki zatkał buzie, powiedział"Nie drzyj ryja bo Cię zabije!" bałam się okropnie teraz czuję się brudna ,oszpecona ,nie mogę patrzeć na siebie w lustrze! muszę brać tabletki uspokajające żeby ukryć swój żal, bo łez jest coraz więcej. Chciałam krzyczeć ale nie mogłam nie dałam rady,tylko płakałam.... Myślałam muszę żyć, mam dwie córeczki to dla nich muszę żyć. Chce się zabić ale nie mam odwagi. Nie pójdę na policje bo go nie widziałam było ciemno a po za tym zrobił to od tyłu. To był drugi gwałt w moim życiu. Pierwszy raz zostałam zgwałcona w wieku 15 lat. Po pierwszym miałam problemy ze szkołą,z akceptacją i komunikacją. Byłam 2 razy w Choroszczy po próbach samobójczych, najpierw były tabletki,za drugim razem podciełam sobie żyły. Niestety nie udało się.Teraz nie mogę tego zrobić choć tak bym chciała nie czuć się tak jak się czuje! Kąpie się kilka razy dziennie, chce zmyć ten brud ale on nadal jest!Jedyne co mogę wam poradzić dziewczyny to po utracie godności po pierwsze iść do ginekologa po tabletki poronne bo skur... mógł to zrobić do środka co grozi niechcianą ciążą(to jest jedna tabletka którą trzeba zażyć w ciągu 72 godzin po tym zdarzeniu, kosztuje 70zł-ESCAPELLE) a po drugie zrobić badania czy niczym was nie zaraził. Ja mam przyjaciółkę ,która mnie teraz wspiera. Bardzo mi pomogła samą rozmową, tym że mogłam jej się wyżalić. Doradziła mi co mam robić. Sama też przeżyła gwałt kilka lat temu i do tej pory płacze gdy o tym mówi.

Dusza, bardzo dobrze, że nie jesteś sama i masz wsparcie w osobie swojej przyjaciółki. Nikt oczywiście nie ma prawa zmuszać Cię do wizyty na policji, to decyzja, którą każda kobieta podejmuje sama. Aczkolwiek musisz pamiętać, że można ochronić inne dziewczyny tylko zgłaszając się na komendę - niekiedy nawet, kiedy Twoja sprawa nie wystarczy, żeby go złapać, może okazać się, że miał inne ofiary i w gruncie rzeczy Twój dramat wpłynie na wsadzenie go do więzienia.
Jeżeli będziesz czuła się coraz gorzej, będziesz miała problemy z dojściem do siebie czy podołaniu codziennym obowiązkom, nie bój się zwrócić do psychologa, psychoterapeuty lub lekarza. Są po to, by złagodzić Twój ból i mają odpowiednie metody, które pomogą Ci się uporać z tą tragedią.
Trzymaj się ciepło.

poradze sobie nikt i nic nie zniszczy mojego zycia , zyje dla moich dzieci i funkcjonuje dla nich, nie pozwole zeby ten bydlak zniszczyl mi zycie, nie bede uzalac sie nad soba , co sie stalo to sie nie odstanie, nigdy nie zapomne ale mam satysfakcje z tego ze sie nie poddam, los mu sie odplaci. przepelnia mnie gniew i chec zemsty to kolejny powod dla ktorego zyje, kiedys to nastapi , nic nie zyskam przez placz i  zal do swiata , to nie ma sesu, jestem realistka, kazdy z nas steruje swoim umyslem. ten strach przezwycieze a godnosc odzyskam kiedys wkoncu. dziekuje za odpisanie

Nie wolno mi się bać!
Strach zabija umysł........

107

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia
skrzywdzona napisał/a:

Wy nie wiecie jak ja cierpie

hej jeszcze sie nie znamy.
wiem ze twoje posty to wolanie o pomoc. przeczytaj moje posty zobacz jak ja sobie z tym daje rade. nie mozesz sie poddac bo wtedy dasz skur.... satysfakcje ze Cie zniszczyl, samobojstwo to nie rozwiazanie zrozumialam to sama. dlaczego miala bys zakonczyc zycie przez poje...?  wiem ze boli i ze zajeb.... cierpisz. ale zemsta jest slodka , ja niestety niemoge sie zemscic bo nie widzialam jego zafajdanego ryja. jesli Ty wiesz kto to, to nie wachaj sie zbierz w sobie wszystkie sily, pokonaj strach i zobacz w jego slepiach taki strach jaki zagoscil w twoich oczach. dasz rade kobiety sa silne tylko musisz wytrwac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!POZDRAWIAM

Nie wolno mi się bać!
Strach zabija umysł........

108

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia
smoczus1 napisał/a:

Rada...nie uciekaj przed tym...tylko stan face to face. z czasem sie przyzwyczaisz-jeśli można to tak określić... wspomnienia będą ale nie będą już tak wpływały na ciebie jak teraz. Można sie przyzwyczaić do wszystkiego ale nie do wszystkiego trzeba
Nie jestes sama... damy rade... jeśli nie masz po co żyć,żyj na złosć innym...ja tak robie

Wiesz? nauczyłam sie szukania plusów nawet w najgorszej sytuacji... nie zabił mnie, nie pobił(jedynie,bol wiadomo gdzie...)nie jestem w ciaży...to chyba tyle z tych plusów..ale kurczowo sie do nich przytulam i nie puszczam...jeśli jest źle to myśle o nich...wiele nie pomagają ale to zawsze coś. Może też spróbuj?

Popieram twoje podejście!

Nie wolno mi się bać!
Strach zabija umysł........

109

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Nie wolno mi się bać!
Strach zabija umysł.
Strach to mała śmierć, niosąca za sobą całkowitą zagładę.
STAWIĘ MU CZOŁO!!!
Pozwolę by przeszedł nademną i przeszedł przezemnie, a kiedy już minie, obrócę na niego wewnętrzne oko, by dostrzec jego ścieżkę.
A kiedy strach minie nie będzie już nic.
Zostanę tylko Ja!

Nie wolno mi się bać!
Strach zabija umysł........

110

Odp: jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

"Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą!"
"Nadzieja jest ryzykiem które trzeba podjąć."
"Nie martw się tym co mineło ,oczekuj tego co nadejdzie."

Nie wolno mi się bać!
Strach zabija umysł........

Posty [ 56 do 110 z 211 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » jak żyć po gwałcie - grupa wsparcia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018