A ja mam takie pytanie, czy z Michalem wogole przeszliscie juz na stope pary? Czy nadal jest po przyjacielsku? Traktujesz go jak swojego chlopaka? Bo tak sie zastanawiam czasem ktos Ci super odpowiada jako dobry przyjaciel a potem jak zaczynacie tworzyc pare cos sie nie klei. Musisz zobaczyc jak sie sprawdzi jako partner, zeby jaj nie bylo ze urodzisz a pol roku puzniej okaze sie ze np w lozku kompletnie nie pasujecie do siebie. Trzymam kciuki zeby sie wszystko fajnie poukladalo I dobrze ze masz stabilna sytuacje finansowa I w razie czego jestes niezalezna, ciesze sie ze masz takie dobre podejscie do ciazy ze mimo wszystko cieszysz sie. Moja kolezanka miala podobna sytuacje z tym ze nie robila badan na ojcostwo. Jest w zwiazku z zupelnie innym facetem maja tez wspolne dziecko I sa szczesliwi.
Podobne tematy
Humereska, ja uważam, ze jestes silną i odważną kobietą. Może i spanie z dwoma facetami itd. dla niektórych jest szokujące i traktują to negatywnie, ale ja sądzę, ze nie ma w tym nic strasznego. Stało się. Ty idziesz dalej. Są konsekwencje, bierzesz je na siebie z pełną odpowiedzialnością. Co do wyjazdu z Michałem, uwazam, ze lepiej dla ciebie i dziecka, żebyś nie wyjeżdżała, to byłoby coś w stylu ucieczki. A ty nie musisz uciekać, poza tym w Polsce masz pracę i swoje miejsce. Najlepiej jak teraz poczekasz na rozwój wydarzeń.
Tak sobie myślę, że gdyby napisał tu jakiś tatuś, ze przespał sie z paroma kobietami, jedna urodziła mu dziecko i on postanowił je sam wychowywać (bo ona np. ma dziecko gdzieś), to posypały by się brawa, ze taki odpowiedzialny, że to wspaniałe i takie tam, a na Humoreskę spadło tyle gromów. I dlaczego? Bo przyznała się do spania z więcej niż jednym mężczyzną, a zwłaszcza dlatego, ze nie wie, kto jest ojcem. A w Polsce przesyconej tradycją i starymi "wartościami" kobieta, która nie wie, kto jest ojcem jej dziecka była, jest i jeszcze długo będzie potępiana, wytykana palcami i gromiona, bez względu na to, jak świetnie odpowiedzialnie zachowa się w tej sytuacji. Przecież mogła usunąć ciążę (niestety takie rzeczy sie zdarzają), mogła zdecydowac się urodzić i oddać dziecko, mogła nadal spać z nawet kilkoma mężczyznami i mieć gdzieś to, ze zostanie matką, mogła w ogóle nie przejmować się przyszłością itd. itp. Znam takie "matki". A ona już kocha to dziecko, chce mu stworzyć rodzinę (na szczęscie nie na siłę), jej uwaga koncentruje się na dziecku. I brawo. Jestem z tobą Humoreska i intensywnie będę czytała ten wątek. Powodzenia
borys podzielam Twoje zdanie.
Mam nadzieje, że Michał nie wpadł pod wpływem impulsu na pomysł wyjazdu byle tylko mieć Ciebie. Ciekawe czy chce udowodnić coś sobie, Tobie czy im. Bo ja bym na jego miejscu szybko się wyniósł z tego mieszkania gdziekolwiek... a oni niech wychowują dziecko na pół i zmieniają się
Tobą w nocy. Dziewczyno, że lubisz sex i tratujesz krocze jak poligon doświadczalny to Twoja sprawa. A gdzie masz głowę?
Kolego nie przeginasz aby czasem? To wg Ciebie kobieta już nie może lubić sexu i bawić się nim kiedy tylko ma ochotę i kiedy ma z kim? A faceci to co????!! Traktują swoje narządy nie jak poligon doświadczalny, tylko jak... poczekaj, niech się zastanowię jak najlepiej to ująć! Co Ci zresztą do tego, ile razy Autorka to robiła z tymi współlokatorami?
Chcąc oceniać, zacznij od siebie, bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że jesteś partnerem stałym i wiernym (niezależnie od tego, czy obecnie jesteś w związku, na pewno autorka nie jest!)
A Ty Humoresko musisz się zastanowić co będzie najlepsze dla dziecka i Ciebie. Przede wszystkim dla Dziecka, bo możesz je skrzywdzić odbierając ojca, a myślę, że się kiedyś wydają wszystkie kłamstwa.
Takie, które po pijanemu idą z dwoma facetami do łóżka. Takie, które po zajściu w ciążę poszukują tatusia, wśród trzech kandydatów, na zasadzie "na kogo wypadnie, na tego bęc".
Proszę bardzo. Sam obwiniasz tu kobiety, a przecież mężczyźni też idą z nimi do łóżka, gdyby chcieli to by zrezygnowali.
Nie mi oceniac postepowania czy zachowania.
Jesli naprawde czujesz cos do Michała wyjedz z nim tylko nie oszukuj sie czy jego jesli chcesz wyjechac myslac ze go pokochasz nie rób tego -zresztą *M*A*S*A*K*R*A))
Mam nadzieję, że nie postępujesz pod wpływem chwili i oczarowania Michałem. By nie zaczął irytować Cię tuż po tym jak urodzisz dziecko. Myślę, że powinniście się bliżej poznać, by wychowywać razem dziecko. A co to ma być za wyjazd?
Widzisz , jakos zaczyna sie ukladac. Wszystko bedzie ok. Trzymam za ciebie kciuki. Moj siostrzeniec (19 l.) wpadl z dziewcyno (25 l.), to jest masakra.
To poszalałaś! Ja mam rożne fantazje, ale jakoś nigdy nie chciałam ich wprowadzić w życie. Po tym, co przeczytałam wiem, że na pewno ich w życie nie wprowadzę. Ja bym powiedziała. Oni powinni wiedzieć o dziecku. Pozdrawiam
Widzisz , jakos zaczyna sie ukladac. Wszystko bedzie ok. Trzymam za ciebie kciuki. Moj siostrzeniec (19 l.) wpadl z dziewcyno (25 l.), to jest masakra.
Gratulacje Wujku ![]()
Moj siostrzeniec (19 l.) wpadl z dziewcyno (25 l.), to jest masakra.
Wolałabym być o wiele bardziej w takiej sytuacji niż na miejscu autorki.
141 2011-05-20 17:30:54 Ostatnio edytowany przez lool2 (2011-05-20 18:42:39)
zbychojelen napisał/a:Moj siostrzeniec (19 l.) wpadl z dziewcyno (25 l.), to jest masakra.
Wolałabym być o wiele bardziej w takiej sytuacji niż na miejscu autorki.
Ja zdecydowanie też! To nie tragedia, że chłopak ma starszą kobietę.
Lupus napisał/a:Takie, które po pijanemu idą z dwoma facetami do łóżka. Takie, które po zajściu w ciążę poszukują tatusia, wśród trzech kandydatów, na zasadzie "na kogo wypadnie, na tego bęc".
Proszę bardzo. Sam obwiniasz tu kobiety, a przecież mężczyźni też idą z nimi do łóżka, gdyby chcieli to by zrezygnowali.
Też bym nie chciała być z facetem który zalicza panienki na lewo i prawo.
London69 napisał/a:Lupus napisał/a:Takie, które po pijanemu idą z dwoma facetami do łóżka. Takie, które po zajściu w ciążę poszukują tatusia, wśród trzech kandydatów, na zasadzie "na kogo wypadnie, na tego bęc".
Proszę bardzo. Sam obwiniasz tu kobiety, a przecież mężczyźni też idą z nimi do łóżka, gdyby chcieli to by zrezygnowali.
Też bym nie chciała być z facetem który zalicza panienki na lewo i prawo.
Ja rowniez - obrzydzenie bierze na sama mysl ![]()
I jak tu takiego dotknac? Chyba ze zafoliujesz od stop do glow ![]()
Jak dla mnie tacy mezczyzni to nie mezczyzni tylko niedojrzali chlopcy.
Jak dla mnie tacy mezczyzni to nie mezczyzni tylko niedojrzali chlopcy.
W pełni się zgadzam. ![]()
A ja mam takie pytanie, czy z Michalem wogole przeszliscie juz na stope pary? Czy nadal jest po przyjacielsku? Traktujesz go jak swojego chlopaka? Bo tak sie zastanawiam czasem ktos Ci super odpowiada jako dobry przyjaciel a potem jak zaczynacie tworzyc pare cos sie nie klei.
Marika1313 z całą pewnością to już nie jest tylko przyjaźń ale nie wiem czy nie jest za wcześnie by już mówić o tym, że jesteśmy parą. Popatrz jak poznajesz chłopaka i zaczynacie się spotykać to na początku raczej nie możesz określić tego związkiem, a dopiero z czasem. Ja właśnie jestem na etapie kiedy rodzi się we mnie uczucie, kiedy poznaje tak jakby Michała na nowo, patrzę na niego inaczej niż wcześniej. Bo ja wcześniej nie patrzyłam na niego chociażby pożądliwie, nie myślałam co mi się w nim podoba, nie zwracałam uwagi na to, jakie ma usta, nawet nie dostrzegałam jakie ma piękne niebieskie oczy, a teraz jak jestem w pracy to o nich myślę, teraz i ja się chcę jemu podobać. Wcześniej jak siedzieliśmy razem i On nagle mnie przytulił to ja nie miałam na to przytulenie jakiejś reakcji, po prostu cieszyłam się, e jest między nami taka więź. Teraz jak mnie przytuli to zaczyna mi szybciej bić serce i na całym ciele dostaję gęsiej skórki. Między nami nie było jeszcze żadnej intymnej sytuacji i z pewnością nic się nie wydarzy dopóki mieszka tu jeszcze Jarek. I nie chodzi mi tu o seks tylko nawet o jakieś pieszczoty czy coś podobnego. Michał widzi, że ja jestem przez tą sytuację zablokowana. Spróbujcie to sobie wyobrazić: ja jestem u siebie z Michałem a w pokoju obok siedzi być może ojciec mojego dziecka. I jak tutaj nie czuć się skrępowanym? Michał i Jarek unikają się jak mogą. Na szczęście Jarka prawie całymi dniami nie ma w domu. Widzę, że Jarek jest w porządku, wie, że chce być z Michałem i ciesze się że nie robi żadnych problemów, do końca maja na pewno się wyprowadzi. Nie mniej prosił mnie żebyśmy mieli kontakt telefoniczny do czasu porodu a potem zrobi testy na ojcostwo.
Musisz zobaczyc jak sie sprawdzi jako partner, zeby jaj nie bylo ze urodzisz a pol roku puzniej okaze sie ze np w lozku kompletnie nie pasujecie do siebie.
Co do tego czy Michał sprawdzi się jako partner, czy zresztą oboje się sprawdzimy to czas zweryfikuje. Nie mniej wydaje mi się, że jak związek ma mocne podstawy to ludzie potrafią się dogadać w każdej sferze, także seksualnej. Według mnie udane życie intymne w związku to nie jest kwestia dopasowania tylko więzi i siły uczucia między ludźmi go tworzącymi. Konieczność pasowania do siebie w łóżku odpowiada jedynie relacji kiedy idzie się do niego z kimś bez uczucia.
Mam nadzieję, że nie postępujesz pod wpływem chwili i oczarowania Michałem. By nie zaczął irytować Cię tuż po tym jak urodzisz dziecko. Myślę, że powinniście się bliżej poznać, by wychowywać razem dziecko. A co to ma być za wyjazd?
CupraFR właśnie pod wpływem chwili zgodziłam się na ten wspólny wyjazd. Michał jedzie tam do pracy na kontrakt jako programista na trzy miesiące. Kiedy pierwszy raz zaproponował mi ten wyjazd to brał pod uwagę to, żeby zostać tam na dłużej bo ma taką możliwość ale gdy ja mu powiedziałam, że zaczynam mieć wątpliwości co do tego wyjazdu to obiecał, że w przypadku gdy zostanę on nie będzie tam dłużej niż te 3 miesiące. Dzisiaj powiedział mi, że jeśli ja nie jadę to on też zrezygnuje z tego wyjazdu. Nie mogłam się na to zgodzić, żeby przeze mnie rezygnował ze swoich planów, wiem jak bardzo zależy mu na tym kontrakcie. Udało mi się go przekonać że ta rozłąka na te 3 miesiące może być dla nas bardzo istotna. Przede wszystkim ochłoną emocje, będzie czas na przemyślenia, na to jak każde z nas wyobraża sobie nasze dalsze zycie razem. Właściwie podczas tej rozmowy została podjęta przeze mnie ostateczna decyzja, że nigdzie nie wyjadę.
Wiem, że ta decyzja jest słuszna. Michał z dala ode mnie będzie mógł na spokojnie przemyśleć czy tak naprawdę chcę być z kobietą, która będzie miała dziecko z innym.
Widzisz , jakos zaczyna sie ukladac. Wszystko bedzie ok. Trzymam za ciebie kciuki. Moj siostrzeniec (19 l.) wpadl z dziewcyno (25 l.), to jest masakra.
Zbychojelen najważniejsze, że Twój siostrzeniec i ta dziewczyna są parą, a skoro nią są to na pewno darzą się uczuciem. Dużo bym dała, żeby moje dziecko zostało poczęte z miłości, nawet jakbym miała się potem z jego ojcem rozstać i byśmy je razem nie wychowywali. Ale chociaż gdyby dziecko mnie później w przyszłości zapytało jak się pojawiło na świecie to mogłabym z czystym sumieniem powiedzieć mu, że rodzice bardzo się kochali i Ono jest owocem tego uczucia. Ja w swojej sytuacji własne dziecko będę musiała okłamywać. Nie wyobrażam sobie, żeby Ono kiedyś dowiedziało się, że zostało poczęte podczas przypadkowego seksu i to jeszcze trójkąta.
A Ty Humoresko musisz się zastanowić co będzie najlepsze dla dziecka i Ciebie. Przede wszystkim dla Dziecka, bo możesz je skrzywdzić odbierając ojca, a myślę, że się kiedyś wydają wszystkie kłamstwa.
lool2 ja swojemu dziecku nie będę próbowała odebrać ojca. Jeśli okaże się nim Jarek i będzie chciał brać udział w jego życiu to ja na to jak najbardziej pozwolę. Co do Pawła, to on sam się wyparł tego dziecka i zniknął z mojego życia. Ja nie zamierzam go szukać i zmuszać do czegokolwiek.
146 2011-05-21 10:25:14 Ostatnio edytowany przez Aaricia (2011-05-21 10:27:15)
Wiesz, jestem pewna, że po tych 3 miesiącach Michał nadal będzie chciał być z Tobą. U większości dojrzałych facetów "wychowywanie cudzego dziecka" nie jawi się jako wielki problem. Liczy się kobieta, z którą chcą dzielić życie. A z Twoich postów wynika jasno, że jesteś kobietą, o jakiej marzy wielu mężczyzn. Samodzielna, niezależna, rozsądna. Mimo trudnej sytuacji Ty nie jesteś biedną, poszkodowaną przez los dziewczynką, która rozpaczliwie szuka naiwniaka, który by przygarnął ją i dziecko. Większość rozumnych mężczyzn chciałoby mieć taką kobietę przy sobie. Wierzę, że Michal należy do tych rozumnych, bo inaczej nie rozpatrywałabyś go jako kandydata na partnera.
Wychowywanie obcego dziecka nie jest takim wielkim wyczynem jakby sie wydawalo. Jezeli bedziecie z Michalem szczesliwi, to i z dzieciakiem dacie sobie rade.
A z Twoich postów wynika jasno, że jesteś kobietą, o jakiej marzy wielu mężczyzn. Samodzielna, niezależna, rozsądna.
Nad tym ostatnim zastanowilabym sie.. ![]()
Tak,czy inaczej jesli czujesz cos do Michala to sprobuj , ale zeby to tez nie bylo wylacznie ze wzgledu na dziecko.
Fammefatale, rozsądek to nie tylko przemyślanie każdego kroku, aby przypadkiem nie popełnić błędnego. Dla mnie rozsądek to świadomość konsekwencji swoich kroków i gotowość ich ponoszenia. A tak rozumiany rozsądek wycieka z każdego postu Humoreski
Fammefatale, rozsądek to nie tylko przemyślanie każdego kroku, aby przypadkiem nie popełnić błędnego. Dla mnie rozsądek to świadomość konsekwencji swoich kroków i gotowość ich ponoszenia. A tak rozumiany rozsądek wycieka z każdego postu Humoreski
To o czym piszesz to raczej gotowość do ponoszenia konsekwencji, ale w sytuacji, .gdy szła z dwoma na raz do łozka to ciężko to nazwać rozsądnym skoro zaszla w ciąże - wiadomo, że to wpadka, ale jednak.. no ale ważne , że wyciagnela wnioski
własnie to jest jeden przykład w czym seks z ukochana osoba jest lepszy od takiego.. .
Mysle ze gdyby byla swiadoma jak to sie skonczy, to raczej by tego nie zrobila?
Z drugiej strony wiedziala jak to sie moze skonczyc , a mimo to.. to wlasnie nie bylo dla mnie rozsadne.
152 2011-05-26 10:31:48 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-05-26 18:09:19)
Gdy nad rozumem biorą górę hormony, nie ma mowy o rozsądku. Szkoda, że ja nie popadłem w swoim życiu na taka kobietę zaradna i dającą sobie rade w życiu.
Tu nie chodzi o ocenę czy zrobiła dobrze, czy źle. Sama Ona o tym wie.
Widać, że jakoś sprawy się toczą, miejmy nadzieję, że wszystko się ułoży.
Wiele jest związków, gdzie wychowuje się "nie swoje" dziecko i nie ma w tym nic złego.
Jeśli autorka wątku zwiąże się z kimś kto ją będzie kochał - to wszystko OK.
Stało się, życie idzie do przodu. Zapewne dla Humoreski to "nauczka", ale i dla czytających też (niektórych może niezalogowanych).
Życzę zdrowego dzidziusia, dużo siły i pomocy z zewnątrz.
Szkoda, ze ta nauczka niesie za soba brzemie na cale zycie. Ale najwazniejsze zeby malenstwo bylo zdrowe i dobrze sie rozwijalo. Sa jakies propozycje imion?
zapomnij o tych dwóch gosciach, zobacz facet cię kocha już uwaza to dziecko za swoje mozna powiedziec. i nad czym tu sie zastanawiac jechac z nim i żyć dalej jako rodzina ![]()
zapomnij o tych dwóch gosciach, zobacz facet cię kocha już uwaza to dziecko za swoje mozna powiedziec. i nad czym tu sie zastanawiac jechac z nim i żyć dalej jako rodzina
W 10000000000000% popieram.