Mój partner od roku pracuje w anglli zarabia tam najniższą krajową (w uk) obecnie płaci alimenty na dwoje dzieci z różnych związkow w sumie 900zł . jedna z byłych partnerek chce podwyzszenia alimentów. ( wyroki alimentacyjne zapadły w Polsce ) czy i do jakiej kwoty może ubiegać się o podwyżkę. Nadmienia ,że ona sama nie pracuje.
Pozdrawiam i proszę o szybką odpowiedź nakomysza
Podobne tematy
Nie wiem czy padło już takie pytanie, jeśli się powtarzam to przepraszam.
Po rozwodzie rodziców zostały mi przyznane alimenty od ojca. Teraz skończyłam studia. Czy oznacza to zwolnienie go z obowiązku płacenia? Aktualnie jeszcze nie pracuję, mam 23 lata.
Witam. Szukałam w internecie i niestety nie mogę znaleźć sytuacji podobnej do mojej więc postanowiłam zapytać.
w Grudniu 2012roku urodziłam córeczkę. w Styczniu 2013 roku skończyłam 18 lat i mój ojciec przestał płacić alimenty. w ostatnim przelewie napisał" ostatni raz za Klaudię" i od tamtej pory przestał płacić. Chciałabym się dowiedzieć, co mam zrobić, aby w dalszym ciagu płacił na mnie alimenty (350zł). nie uczę się, ponieważ na tą chwilę zajmuję się córką, nie stać mnie na to, aby wynająć opiekunkę do córki i iść do szkoły/ pracy. Z Tatą mojego dziecka żyjemy w konkubinacie, nie jestesmy po ślubie, córka ma moje nazwisko, gdyż dostaję z racji tego pieniądze z opieki społecznej ( rodzinne + dodatek dla samotnej matki ) są to nie wielkie pieniądze, 170zł miesiecznie. nie jestem w stanie utrzymać siebie i córki przez cały miesiąc. z tego co wiem, ojciec nie może "sam z siebie" przestać płacić na mnie alimentów mimo, ze mam 18 lat i się nie uczę. nie jestem po prostu w stanie podjąć teraz jakiejkolwiek pracy, puki corka nie pjdzie do przedszkola.
mam nadzieję, ze uzyskam odpowiedz co mam zrobic i czy mam jakieś szanse na to, aby w dalszym ciągu moj Tata płacił na mnie alimenty. I co zrobić,aby dostać zaległe pieniądze.
329 2013-09-22 17:32:52 Ostatnio edytowany przez Martusia19 (2013-09-22 17:34:38)
Witam mam na imię Marta mam 18 lat i uczęszczam do 3 liceum mieszkam z rodzicami którzy są w separacji . Mama otrzymywała za mnie alimenty od taty do moim 18 urodzin chociaż ja nigdy nic z nich nie miałam . Moja mama jest materialistką pieniądze się dla niej liczą za każdym razem gdy ja poproszę o pieniądze na ciuchy to ona nigdy nie ma i kończy się to awanturą natomiast moje młodsze rodzeństwo ma wszystko a mnie wylicza z każdego grosza nawet jak robię zakupy do domu . Gdy nie mogła pobierać alimentów po ukończeniu 18 roku życia namawiała mnie abym pozwała tata do sądu ale mój tata jak by miał to oddałabym mi każdy grosz a nie chce go pozywać bo wiem że już przez pobieranie przez mamę alimentów na mnie i moje rodzeństwo tata ma duże zadłużenie . Mama często do mnie mówi masz jakieś pieniądze ? Ja zawsze odpowiadam skąd ? Ona myśli ze ja mam jakieś pieniądze bo moj chłopak pracuje i myśli ze on mi na wszystko daje ale tak nie jest . Potrafi przez 5 miesięcy mi nic nie dać a jak odezwę się o pieniądze na buty kurtkę spodnie itd to mówi skąd ja mam ci brać na to wszystko pieniądze . Chciałabym sie spytać czy mogę pozwać matkę o alimenty ? Planuje również dalsza naukę ale wiem że na mamę nie mam co liczyć .
Jeżeli w chwili obecnej nie jesteś w stanie utrzymać się sama, a zamierzasz kontynuować edukację - możesz pozwać matkę o alimenty. Musisz jednak wykazać, na czym polegają jej obecne zaniedbania względem Ciebie, ponieważ mieszkasz z rodzicami, a więc masz dach nad głową, jedzenie i ubranie. Oboje rodzice mają obowiązek utrzymywania Ciebie po 18 roku życia wyłącznie jeżeli nie jesteś w stanie utrzymać się sama ORAZ kształcisz się dalej, bądź podejmujesz inne starania zmierzające do zdobycia zawodu, pracy i samodzielności.
Witam,
z góry przepraszam za długość postu ale sprawa jest bardzo skomplikowana. Jestem w trakcie rozwodu, sąd zabezpieczył alimenty na troje dzieci w wieku wczesnoszkolnym, niestety mąż płaci je tylko w 5%, przelewając komornikowi co miesiąc niewielką wpłatę - 143zł/mc/dziecko. Dług alimentacyjny wynosi obecnie prawie 100 000 zł. Ojciec dzieci pracuje, co sam udowadnia (PIT37 za 2012r) i ma nie tylko bardzo duże możliwości zarobkowe, co wielokrotnie podkreślały sądy obu instancji ale i realnie bardzo dużo zarabia. Komornik jest bezradny bo na jego koncie nie pojawia się nic - mąż współpracuje ze swoją rodziną
, a innego majątku "nagle" nie ma, za to ma go jego kochanka, w tym nowy apartament, samochód, mieszkanie. Sama zarabiam średnio między 1000 a 2000zł/mc zależnie od roku, obecnie niecałe 700zł. W związku z tym nie daję dzieciom kolacji - zabawiam je w tym czasie żeby zapomniały a o ubraniach na zimę wolę nie myśleć. W FA panie powiedziały mi, że jeśli ojciec nagle wpłaci jakąś sumę większą, np 3000 (co przy wysokości długu alimentacyjnego i związanych z tym moich długach zaciąganych na utrzymanie dzieci jest kroplą w morzu potrzeb), to muszę zwrócić do budżetu miasta pobrany fundusz i pieniądze przelane przez komornika. Jak, skoro jak tylko miasto przekaże mi wsparcie finansowe, to kwotę tę od razu wydam na zalegające potrzeby dzieci, a ponadto dlaczego mam oddawać do budżetu miasta pieniądze moich dzieci - informacja konsultowana przez naczelnika UM. W związku z tym złożyłam sprawę do prokuratury, wszczęto i umorzono dochodzenie, zażaliłam to postanowienie dokładnie wszystko dokumentując a sędzia je oddalił, bo ... skoro pan płaci 143zł to znaczy, że tylko tyle może. Nie ma tu znaczenia jego aktualny PIT, możliwości zarobkowe określone przez sąd, dobry stan zdrowia? To chyba absurd oraz kpina z moich dzieci i prawa! Czy mogę składać nowe zawiadomienie do prokuratury, np gdy dług alimentacyjny przekroczy 100 000 czyli gdy zgodnie z art.115§ 6 i 7 kk osiągnie wielkość szkody wielkich rozmiarów? Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
Witam.
Chciałabym się dowiedzieć o płaceniu alimentów.
W wyroku nie jest napisane że ma być płacone z góry, tylko "...kwotę po ..zł miesięcznie, która płatna jest do rąk matki dziecka w terminie do 10-ego każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami..."
Czy przez to że nie jest napisane, że ma być płacone z góry, ojciec dziecka może płacić następnego miesiąca a nie bieżącego? czyli np. za październik może zapłacić do 10 listopada?
witam, chciałabym prosić o pomoc w podjęciu decyzji związanej z podwyższeniem alimentów na 10 letniego syna. Od dłuższego czasu zastanawiam się żeby podwyższyć alimenty ale boję się że Sąd może je obniżyć i nie bardzo wiem jak mam argumentować tę pdwyżkę.
W październiku 2005 roku Sąd zasądził na mojego syna 300zł alimentów, ojciec dziecka na początku je spłacał potem przestał i sprawą zajął się komornik a od września 2010 roku alimenty dostaję z FA, z tego co wiem to ojciec dziecka nie spłaca komornika. Miał zaciągnięty kredyt, którego też nie spłaca i ma już kolejnego komornika. Wiem, że pracuje (od jego matki nawet jego siostra mi mówiła) ale z racji komorników pracuje na czarno ( z resztą jest to człowiek pracowity ) z tym, że nie bardzo wiem jak mam udowodnić w Sądzie, że pracuje a napewno będzie kłamał, że nie pracuje. Jest zarejestrowany w UP bez zasiłku. Ma wyznaczone wizyty u dziecka tylko w mojej obecności (tak zasądzone jest) a i tak nie przychodzi nawet nie dzwoni do syna.
Ostatnio napisałam mu sms-a żeby kupił synowi kurtkę na zimę to nawet nie odpisał, po kilku dniach syn do niego zadzwonił z pytaniem czy kupi mu kurtkę, bo mama nie ma pieniędzy to powiedział, że też nie ma a jak powiedziałam synowi, że ma mu powiedzieć, że jak nie kupi to będę zmuszona iść po podwyżkę alimentów to kazał mi przekazać, że mogę go w du.. pocałować, a jak syn zapytał dlaczego do niego nie przyszedł- że jest jego niedziela, to mu powiedział, że deszcz pada. opisuję tą sytuację, bo chce pokazać jakim jest nieodpowiedzialnym człowiekiem (alkoholik) i nie wiem czy w ten sposób mogę się bronić na sprawie gdybym ją założyła..
wtedy jak były zasądzane alimenty to pracował na umowę u wujka, który zaniżył mu dochody chociaż na sprawie udowodniłam jego zaświadczeniami z pracy co miesięcznymi, że zarabia więcej nie wiem może będą to mieli w aktach i spojrzą w nie jeszcze raz i będą mieli na uwadze to, że wtedy kłamał
ja osobiście nie pracuję, pracowałam jako krawcowa, ale niestety musiałam się zwolnić ze względu na bóle kręgosłupa- nie dawałam rady już siedzieć 8 godzin przy maszynie ( leczę kręgosłup, ale nie wiem czy lekarz wydałby mi takie zaświadczenie, że nie usiedzę tyle w jednej pozycji chociaż zapewne by się przydało)
utrzymuję się z zasiłku pielęgnacyjnego 153zł na syna ( adhd i astma oskrzelowa) z zasiłku rodzinnego wraz z dodatkiem 171zł i alimentów 300zł z FA do tego dochodzi wynagrodzenie partnera z tym, że jest różnej wysokości od 2000tyś do 3000tyś zależy ile godzin w miesiącu przepracuje, ale ma umowe zlecenie na której dochód miesieczny wynosi 500 zł brutto, razem nasze opłaty wynoszą ok 1500zł i teraz też mam problem, bo nie wiem jakie zarobki mam powiedzieć w Sądzie chodzi mi o to, że nie wiem co powiedzieć jak zapytają ile partner zarabia, bo w zasadzie to nie jest jego dziecko i on utrzymać nie ma obowiązku mojego syna
Na syna co miesiąc wydaję na leki około 110zł co mogę udokumentować fakturą i zaświadczeniem lekarskim, że leki przyjmować musi, co 6 tyg jeżdżę też z nim prywatnie do ortodonty 30km od miejsca zamieszkania gdzie wizyta wynosi 30zł + paliwo wiadomo jedzenie, ubrania wszystko kosztuje, ale nie mam pojęcia o ile mogę wystąpić i jakie potrzeby dziecka wykazywać, bo przecież jak np powiem, że dziecko chce iść do kina albo brać prywatne lekcje tańca to wiadomo, że mogę mu wytłumaczyć, że mnie na to nie stać,
korzystamy jeszcze czasem z pomocy MOPS gdzie socjalny też mi powiedział, że powinnam złożyć wniosek o podwyższenie alimentów, pomóżcie nie wiem co zobić a boję się, że jak on powie, że nie płaci kredytu ani alimentów, bo nie pracuje i pracy nie może znaleźć to, że zostawią je takie jakie są albo nie daj Bóg jeszcze mu obniżą
przepraszam z góry za taki referat ale chciałam opisać jak najwięcej, żeby naświetlić sytuację jak coś to pytajcie na wszystko co może mi pomóc odpowiem
334 2013-11-21 21:27:08 Ostatnio edytowany przez kjersti (2013-11-21 21:32:00)
dagaczek
Po pierwsze, w postępowaniu cywilnym co do zasady sąd związany jest zakresem powództwa. W praktyce oznacza to, że jeżeli wnosi Pani o podwyższenie alimentów, to w ramach tego żądania toczyć się będzie postępowanie. Sędzia nie może zmienić Pani powództwa, tak więc na pewno nie zdecyduje samowolnie o obniżeniu alimentów. Natomiast ojciec dziecka, jako pozwany bedzie miał możliwość w odpowiedzi na Pani pozew wytoczyć powództwo wzajemne, w którym zażąda z kolei obniżenia alimentów. Wówczas wyrok sądu może przybrać również postać obniżenia świadczenia.
W trakcie sprawy o podwyższenie czy też obniżenie alimentów sąd bada, czy w stosunku do stanu faktycznego z czasu poprzedniego orzeczenia uległy zmianie (wzrosły/zmalały) potrzeby uprawnionego (dziecka) oraz czy wzrosły/zmalały możliwości zarobkowe zobowiązanego (ojca). Przy czym należy zaznaczyć, iż możliwości zarobkowe to nie tylko to, ile rodzic rzeczywiście zarabia (czy też zarabia według przedstawionych dowodów), ale właśnie jego możliwości, a więc stan zdrowia, wiek, wykształcenie, dodatkowe nabyte umiejętności, czy kursy itp. Dlatego jeżeli np. sąd stwierdzi, że rodzic mógłby zarabiac więcej, gdyby się postarał, ale starać się nie chce - będzie to okoliczność przemawiająca za wyższym świadczeniem alimentacyjnym.
Ponadto, istotne jest, że kodeks rodzinny i opiekuńczy chroni również uprawnionego do alimentów od takich działań zobowiązanego, które mają na celu uszczuplenie majątku i/lub zmniejszenie udokumentowanego dochodu, by obniżyć kwotę orzeczonego przez sąd świadczenia:
Art. 136.
Jeżeli w ciągu ostatnich trzech lat przed sądowym dochodzeniem świadczeń alimentacyjnych osoba, która była już do tych świadczeń zobowiązana, bez ważnego powodu zrzekła się prawa majątkowego lub w inny sposób dopuściła do jego utraty albo jeżeli zrzekła się zatrudnienia lub zmieniła je na mniej zyskowne, nie uwzględnia się wynikłej stąd zmiany przy ustalaniu zakresu świadczeń alimentacyjnych.
Z uwagi na powyższe uważam, że sąd nie musi wcale brać pod uwagę obecnej sytuacji zawodowej ojca dziecka, choć oczywiście wiele zależy od przedstawionych dowodów.
Bardzo ważne jest, aby Pani zebrała jak najwięcej dowodów na potwierdzenie swoich słów - rachunki, paragony, zestawienie finansowe potrzeb dziecka, nawet świadkowie (np. na potwierdzenie okoliczności, że ojciec dziecka nie jest uczciwy określając swoją sytuację ekonomiczną i jej przyczyny), bo rozprawa sądowa to walka na dowody. Potrzeby dziecka, na jakie może się Pani powoływać to potrzeby usprawiedliwione, ale to absolutnie nie oznacza, że syn nie ma prawa iść do kina, czy uczyć się tańczyć. A niby dlaczego nie? Czy dziecko mające rodziców żyjących w rozłączeniu ma prawo jedynie do zaspokojenia podstawowych potrzeb typu dach nad głową, jedzenia i ubranie? Zapewniam Panią, że na 99 % sąd do tego w ten sposób nie podejdzie (nie zadeklaruję, że na pewno, bo sędzia to jednak człowiek z własnymi pogladami i sumieniem). Zajęcia dodatkowe czy rozrywki kulturalne są jak najbardziej usprawiedliwionymi potrzebami dziecka. Proszę więc podliczyć to, czego Pani syn według Pani rzeczywiście potrzebuje i na tym przed sądem bazować.
To, że Pani nie pracuje i dlaczego prawie na pewno również zostanie wzięte pod uwagę przez sąd z tego prostego powodu, iż oboje Państwo jesteście zobowiązani do utrzymywania syna. Oczywiście w Pani przypadku to jest również szeroko rozumiana opieka nad dzieckiem - to Pani jest z nim na co dzień.
Jeżeli posiada Pani jakieś dowody na to, jakie jest podejście ojca dziecka do niego i jego utrzymywania (sprawa kupna kurtki czy odwiedzin), jak najbardziej proszę się również na to powoływać. Sąd analizuje nie tylko same czyny, ale również ich intencje.
W temacie Pani obecnego partnera - jak słusznie Pani zauważyła to nie on jest zobowiązany do utrzymywania Pani syna. Więc jego zarobki nie mogą tu mieć znaczenia. To ojciec ma partycypować w zaspokojaniu potrzeb dziecka.
Podsumowując, uważam, że ma Pani po swojej stronie sporo argumentów na rzecz podwyższenia alimentów. Kwestia ich rzetelnego udokumentowania (dowodów) oraz gotowości do ewentualnej walki w sądzie z ojcem dziecka. Nie zagwarantuję Pani, że się uda, nikt nie jest w stanie tego zrobić. Wynik sprawy zależy od bardzo wielu czynników. Nie wykluczone jest też, że ostatecznie alimenty ulegną obniżeniu. Ale tak naprawdę ojciec dziecka może w każdej chwili składać pozew o obniżenie, więc ja osobiście nie wtrzymywałabym się ze swoim pozwem ze względu na ten czynnik ryzyka.
Ze względu na Pani sytuację ekonimoczną chciałam jeszcze zapytać - czy ojciec dziecka jest Pani byłym mężem? Czy rozwód był z orzeczeniem o winie?
Dodam jeszcze, że do osób uporczywie uchylających się od alimentacji, jak również ukrywających swój majątek mają zastosowanie także przepisy kodeksu karnego:
Art. 300.
§ 1. Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Kto, w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem, bądź usuwa znaki zajęcia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 3. Jeżeli czyn określony w § 1 wyrządził szkodę wielu wierzycielom, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 4. Jeżeli pokrzywdzonym nie jest Skarb Państwa, ściganie przestępstwa określonego w § 1 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Art. 209.
§ 1. Kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy społecznej lub organu podejmującego działania wobec dłużnika alimentacyjnego.
§ 3. Jeżeli pokrzywdzonemu przyznano odpowiednie świadczenia rodzinne albo świadczenia pieniężne wypłacane w przypadku bezskuteczności egzekucji ali-mentów, ściganie odbywa się z urzędu.
Jeżeli będzie miała Pani kolejne pytania, proszę pisać. Postaram się odpowiadać najszybciej, jak to będzie możliwe.
dziękuję bardzo za odpowiedź
tak ojciec dziecka jest moim byłym mężem i wniosłam pozew o rozwód z orzekaniem o winie ( znęcanie się fizyczne i psychiczne ) ale niestety na pierwszej sprawie zgodziłam się w Sądzie żeby był bez orzekania winy, (chciałam mieć już to za sobą)
tak sobie myślę, napisała Pani, że mam rację z tym, że dochody partnera nie powinny być brane pod uwagę, ale przecież będę je musiała wykazać, bo teraz tworzymy rodzinę i wspólnie się utrzymujemy, za wspólne użycie mediów płacimy i w mieszkaniu też jest wliczony a napewno będę musiała powiedzieć ile płacę za mieszkanie czy media, proszę mi jeszcze napisac, czy muszę kwotę na żywność wyliczyć wydawaną tylko na syna? i czy mogę się tłumaczyć tym, że co miesiąc kupuję dziecku ubrania?? (wydaje mi się to mało wiarygodne) bo w przeciągu miesiąca przecież nie wyrasta ze spodni czy bluzek
nie wiem kompletnie czym się sugerować, ale stwierdzam, raz kozie śmierć w "mordę" mi nie dadzą a spróbować warto (mimo tego że jak była sprawa w maju o te kontakty z synem to Sędzina powiedziała że nie chce nas więcej widzieć w Sądzie) więc trzeba się zabrać za napisanie pozwu i już ![]()
Nie musi Pani wykazywać dochodów partnera, ponieważ w świetle prawa rodziny nie tworzycie, a on wobec Pani syna nie ma żadnych obowiązków. Prowadzicie wspólne gospodarstwo domowe i o ile przy róznych świadczeniach socjalnych partner i jego dochody mogą być wliczane do podstawy wymiaru, tak nie ma to zastosowania do podstawy alimentacji. Jak już wyżej wspomniałam, kodeks rodzinny i opiekuńczy uzależnia wysokość świadcznia alimentacyjnego od uspawiedliwionych potrzeb uprawnionego i możliwości zarobkowych zobowiązanego. Wyłącznie. Uprawnionym w tej sytuacji jest Pani syn, zobowiązanymi - Pani i ojciec dziecka, nikt więcej. Tyle ![]()
W praktyce proszę podejść do tematu wyliczeń w ten sposób, że podaje Pani przykładowo wysokość opłat za mieszkanie i przy tym swoje możliwości zarobkowe. To będzie podstawa do obliczenia, jaką część tych kosztów powinny pokryć alimenty od ojca dziecka.
Ubrania - może rzeczywiście dziecku w tym wieku nie kupuje się ich co miesiąc, ale może Pani stwierdzić, że kupuje je co ileś tam czasu i z tego wyliczyć miesięczną średnią. Kwota na żywność co do zasady powinna dotyczyć wyłącznie syna - bo alimenty mają utrzymywać jego, a nie Panią.
no i super sprawa za miesiąc
tylko mały problem
Sąd chce abym wykazała majątek generalnie nic nie mam bo mieszkanie wynajmuję od miasta więc to się nie liczy, z tym że auto które posiadam z partnerem jest na mnie i boję się że to może mi zaszkodzić ![]()
kjersti - świetny pomysł - a nie da się tego podzielić na poszczególne wątki. Np. sprawy ogólne tu np. informacje o przepisach i podwątki dla poszczególnych osób??
339 2013-12-12 12:10:31 Ostatnio edytowany przez kjersti (2013-12-12 12:27:29)
Dagaczek, jeśli jesteś współwłaścicielem auta, to Twój udział w nim wynosi 50 %. Nawet, jeśli jest zarejestrowane na Ciebie.
Adam, ja jednak myślę, że obecne rozwiązanie jest najlepsze. Jak sam już na pewno zdążyłeś zauważyć, cały ten dział żyje nieco własnym życiem - opiera się na praktycznych kazusach przedstawianych przez forumowiczów, którzy oczekują konkretnej pomocy. Przepisy mogą sobie poczytać z aktów prawnych w internecie, a tu przychodzą po poradę w swojej indywidualnej sprawie. Oczywiście, gdy jest to konieczne przytaczam przepisy odpowiadając na pytanie, by było wiadomo, czym się kieruję
Ten wątek jest zbiorem pytań i odpowiedzi, konkretnych, praktycznych problemów związanych z alimentacją, a więc i źródłem wiedzy. Każdy może go przejrzeć, a jeśli nie znajdzie odpowiedzi na swoje wątpliwości - zadać nowe pytanie.
Wychodzę z założenia, że udzielenie chociażby podstawowej pomocy na prośbę konkretnej osoby jest ważniejsze, niż porządkowanie niejako na siłę wątków.
Noszę się z założeniem takiego zbiorczego wątku dla tematyki pochodzenia dziecka, władzy rodzicielskiej i kontaktów rodzica z dzieckiem.
kjersti nie bardzo wiem jak mam rozumieć Twoją podpowiedz
auto jest tylko na mnie zarejetrowane nie może być inaczej, bo partner ma długi i obawiamy się,że komornik "siądzie" na auto dlatego jest na mnie teraz już mamy oboje prawo jazdy a w czasie gdy kupiliśmy auto prawko miałam tylko ja i w Sądzie chcę tak to tłumaczyć że jest na mnie zarejestrowane bo on nie miał wtedy prawka po za tym ja nie pracuję i chcę mówić że z jego pensji jest utrzymywanea po za tym jest mi potrzebne bo dziecko leczę po za miastem fakt mogłabym jeździć pociągiem ale podobno najważniejsze jest dziecko i dla jego wygody jeżdzę autem no i średnio raz w roku wioze dziecko do szpitala oddalonego o 450 km od miejsca zamieszkania gdzie pociągiem jechalibyśmy ok dwóch dni z przesiadkami nie mam pojęcia czy dobrze myślę o tym co powiem ale wyjścia chyba innego nie mam jak myślisz/ myślicie to że auto na mnie to jest na moją niekorzyść??
kjersti nie bardzo wiem jak mam rozumieć Twoją podpowiedz
auto jest tylko na mnie zarejetrowane nie może być inaczej, bo partner ma długi i obawiamy się,że komornik "siądzie" na auto dlatego jest na mnie teraz już mamy oboje prawo jazdy a w czasie gdy kupiliśmy auto prawko miałam tylko ja i w Sądzie chcę tak to tłumaczyć że jest na mnie zarejestrowane bo on nie miał wtedy prawka po za tym ja nie pracuję i chcę mówić że z jego pensji jest utrzymywanea po za tym jest mi potrzebne bo dziecko leczę po za miastem fakt mogłabym jeździć pociągiem ale podobno najważniejsze jest dziecko i dla jego wygody jeżdzę autem no i średnio raz w roku wioze dziecko do szpitala oddalonego o 450 km od miejsca zamieszkania gdzie pociągiem jechalibyśmy ok dwóch dni z przesiadkami nie mam pojęcia czy dobrze myślę o tym co powiem ale wyjścia chyba innego nie mam jak myślisz/ myślicie to że auto na mnie to jest na moją niekorzyść??
Dagaczek, wyżej napisałaś o rzeczonym samochodzie "auto, które posiadam z partnerem" - na tej podstawie wysnułam wniosek, że jesteście współwłaścicielami auta, ale to na Ciebie jest ono zarejestrowane. W praktyce oznacza to, że udział majątkowy w samochodzie macie oboje po 50%, a w dowodzie rejestracyjnym są wymienione Twoje dane, z dalszą adnotacją o współwłaścicielu - partnerze.
Jeżeli jednak "auto jest na Ciebie" z powodu obaw partnera przed komornikiem, to jednak wniosek z tego taki, iż jesteś jedynym włascicielem samochodu. Czy tak? ![]()
Nie uważam, że należy zakładac czarny scenariusz, iż to Ci jakoś "zaszkodzi". Nie jest powiedziane, że nie wolno Ci posiadać niczego na własność, gdyż starasz się o podwyższenie alimentów. Natomiast faktem jest, że sąd będzie badał stan majątkowy Twój i ojca dziecka, gdyż taki ma obowiązek w tego typu postępowaniu. Jeżeli stan faktyczny wygląda tak, że to partner utrzymuje samochód, a Ty jesteś jedynie formalnym właścicielem - uwzględnij to. Może warto też rozważyć powołanie partnera na świadka, aby jego zeznanie stanowiło dowód na powyższą okoliczność.
tak jestem jedynym właścicielem auta
co do świadka to zobaczymy jak to wyjdzie na sprawie, bo termin sprawy już jest, więc teraz już nie będę kombinowała ze świadkami chyba, że w czasie sprawy wyjdzie że będę musiała
póki co dziękuję za radę, pozdrawiam.. ![]()
Witam
Mam nadzieje ze ktos tu odpisze ![]()
Więc tak mam 19 lat jestem uczniem zawodowki .Chcialbym mamie jakos pomoc bo krotko mowiac sie nie przelewa wiec pyt.Czy moge isc do pracy "na umowe" zeby dorobic aby nie stracic na mnie alimentow?I upewnic sie czy moge tak zrobic zeby list nie przyszedl ze do splaty mam x zl za pobrane alimenty z funduszu i powiedza ze jestem sam w stanie sie utrzymac.Licze na szybka odp. i pozdrawiam
Witam
Mam nadzieje ze ktos tu odpisze
Więc tak mam 19 lat jestem uczniem zawodowki .Chcialbym mamie jakos pomoc bo krotko mowiac sie nie przelewa wiec pyt.Czy moge isc do pracy "na umowe" zeby dorobic aby nie stracic na mnie alimentow?I upewnic sie czy moge tak zrobic zeby list nie przyszedl ze do splaty mam x zl za pobrane alimenty z funduszu i powiedza ze jestem sam w stanie sie utrzymac.Licze na szybka odp. i pozdrawiam
Jeżeli nie posiadasz jeszcze wyuczonego zawodu, a praca będzie z kategorii dorywczej, czyli takiej, którą będziesz godził z nauką - nie pozbawia Cię to prawa do alimentów.
Witam. Mam pytanie,narzeczony placi na swoja corke 500zl,bylo go ns to stac. Teraz sytuacja sie ppgorszyla ma umowe do kwietnia za najnizsza krajowa czyli praca niestala i ja mam zasilek rok temu urodzilo nam sie dziecko. Ja studiuje dziennie,maz zlozyl pozew o zmniejszenie alimentow ale matka dziecka 3 letniego napisala ze wydaje na nia miesiecznie 900 zl i boje sie ze nie obniza mu alimentow. Dziecko poszlo teraz do przedszkola na 5 bezplatnych godzin. Prosze o odp.
Witam. Mam pytanie,narzeczony placi na swoja corke 500zl,bylo go ns to stac. Teraz sytuacja sie ppgorszyla ma umowe do kwietnia za najnizsza krajowa czyli praca niestala i ja mam zasilek rok temu urodzilo nam sie dziecko. Ja studiuje dziennie,maz zlozyl pozew o zmniejszenie alimentow ale matka dziecka 3 letniego napisala ze wydaje na nia miesiecznie 900 zl i boje sie ze nie obniza mu alimentow. Dziecko poszlo teraz do przedszkola na 5 bezplatnych godzin. Prosze o odp.
Sąd może obniżyć i może nie obniżyć alimentów na córkę narzeczonego. Orzeczenie sądu zależy od usprawiedliwionych potrzeb dziecka i możliwości rodzica. Jeżeli więc możliwości narzeczonego na skutek zmiany umowy obniżyły się, szansa na obniżenie świadczenia jak najbardziej jest. Pytanie tylko, czy uległ obniżeniu również wymiar potrzeb córki. Należy przygotować się do rozprawy pod kątem własnych zarobków i wydatków, a także argumentów i dowodów na poparcie tezy, iż na dziecko w wieku lat trzech 900 zł miesięcznie się nie wydaje. Największe znaczenie będą mieć dowody.
dzien dobry,
to ja jestem strona placaca alimenty. zarowno ja jak i ojciec z dzieckiem mieszkamy poza granicami Polski, ale alimenty zostaly zasadzone w sadzie w Polsce. sprawa odbyla sie zaocznie, kuratorem dla mnie byla moja matka, oczywiscie ani ojciec dziecka ani moja matka (nie utrzymuje z nia kontaktow zbytnio, tylko sporadycznie) nie poinformowali mnie o tym fakcie, dopiero po roku od zasadzonych alimentow dowiedzialam sie ze je mam zasadzone, a przytym zostaly zasadzone mi alimenty pol roku wstecz od daty wniesienia pozwu przez ojca dziecka. I ok, zaczelam placic biezace alimenty jak tylko sie dowiedzialam o fakcie isc zasadzenia i pomalu splacam tez te wstecz, milionerka nie jestem ale robie co moge.
w miedzyczasie skontaktowalam sie z ojcem dziecka przez e-mail i podalam mu moj obecny adres, bo nie chcialam juz wiecej niespodzianek, zalozylam druga rodzine i mam jeszcze dwojke dzieci i nie chce miec problemow z komornikiem, bo wiem ze mam te zalegle alimenty nadal, ale nie pracuje obecnie i wplacam na nie ile moge w danej chwili.
ale on znowu mi to zrobil, wniosl o powyzszenie alimentow za moimi plecami, ta sama historia i znowu dowiaduje sie po fakcie. termin owolania od wyroku mi przepadl, i nie chodzi mi o to ze on nie moze mnie podac o podwyzszenie alimentow, tylko ze robi to w taki sposob, ze ja popadam w dlugi, bo jak mam placic wiecej alimentow jak ja nie wiem, ze zostaly one podwyzszone.
I tutaj moje pytanie czy ja moge zapobiec temu procederowi w przyszlosci, bo on zna moj adres w uk, ma moj telefon i robi mi na zlosc po prostu. przeciez on nawet oklamuje sad o tym ze nie zna mojego adresu we wniosku o podwyzszenie alimentow. Co ja moge zrobic w takiej sytuacji?
Witam. Jestem tu nowa i potrzebuje odpowiedzi . Mam zasadzone alimenty od 2006 roku. Oczywiscie byl maz nie placi i nigdy nieplacil. Otrzymuje caly czas z FA. Mialam decyzje do konca sierpnia 2013 a nowy wniosek zlozlam w stczniu. Bylam pewna ze dostane wyrownanie z FA jednak tu sie pomylilam. Dostalam owszem ale od stcznia 2014. a co z tmi czterema miesiacami? Czy dostane jakies wyrownanie czy to przepadlo juz?
Witam mam takie małe pytanie,mam sprawę w sądzie o podwyższenie alimentów ta sprawa trwa już od lipca 2013r teraz rozprawa odbędzie się w marcu jeżeli odbędzie się wszystko pozytywnie to czy będę miała wypłacone wyrównanie w wstecz i za ile miesięcy.Wogóle czy jest taka możliwość? Alimenty mam wypłacane przez fundusz alimentacyjny.
Witam serdecznie chcialabym rowniez dowiedziec sie odpowiedzi na kilka pytan , a mianowicie zyje od 7 lat w zwiazku i moj partner ma dwoje dzieci są juz dorosle , mial zasądzone alimenty w wysokosci 900 zl na oboje , (ma syna lat 20 i corke lat 23 ) corka skonczyla technikum , zdala mature i poszla do prywatnej uczelni na studia zaoczne moj partner placil regularnie alimenty i placi , syn natomiast w ubieglym roku skonczyl nauke w technikum nie zdając ani matury ani zawodowych przedmiotow ,nie chcialo mu sie nawet pojsc na poprawke ani z matury ani z owych zawodowych przedmiotow , jako ich ojciec dzwonil do nich czesto , pytal o sytuacje corka nie chciala rozmawiac na ten temat , a syn przestal odbierac telefony od ojca , nie odpisuje na maile , kontakt wchodzil tylko taki na codzien bo mieszkaja z matka w odleglym o 300 km miescie , wkoncu ich ojciec czyt moj partner pojechal do nich zeby sie dowiedziec o co chodzi , wtedy tez dowiedzial sie w koncu o tym ze syn nie uczy sie juz nie zdal matury i nie kwapi sie do pracy , zaproponowal mu zeby sie przeniosl do nas do domu i zamieszkal z nami czyli z ojcem (ja pracuje za granica i czesto mnie niema)oczywiscie odmowil , pytanie moje brzmi czy wnosząc pozew o uchylenie obowiazku alimentacyjnego wobec doroslych dzieci jest mozliwe i czy sad przychyli sie do tego wnisku ? dodam ze nie wiem jakie sa szanse na to aby uchylic obowiazek alimentacyjny , nie mamy slubu i w tej sytuacji gdzie partnera finanse sie bardzo pogorszyly nie jest on w stanie placic tych alimentow , a ja nie chce tyrac za granica zeby utrzymywac jego dorosle dzieci , bo mam swoje corki ktore tez dwie studiuja na dziennych studiach i dodatkowo obie pracuja zeby mnie bylo lzej , tym bardziej zaczynam sie buntowac i pomagac partnerowi moge ale to juz i tak duzo ze utrzymuje caly dom , a oni nawet skrópolow nie maja tylko jak on mowi ze nie ma pieniedzy , zeby poczekali troche na alimenty to slyszy to niech ,, ona" czyli ja ci da? prosze o odpowiedz czy fakt ze corka uczy sie zaocznie a syn wcale i nie pracuje moga byc argumentami w sądzie do uchylenia obowiazku alimentacyjnego ? dziekuje za odp i serdecznie pozdrawiam
basiula
Jeżeli pełnoletni syn partnera nie ma zamiaru kontynuować nauki to szanse na uchylenie obowiązku alimentacyjnego jak najbardziej są. Jednakże sam fakt niekontynuowania nauki nie jest pełną przesłanką. Jest nią możliwość samodzielnego utrzymania się dziecka. To, że syn nie ma pracy jeszcze go nie tłumaczy, liczą się również jego możliwości na rynku pracy i starania o podjęcie zatrudnienia. Piszesz, że syn nie zdał matury ani nie zaliczył przedmiotów zawodowych w technikum, co oznacza, że formalnie nadal pozostaje bez wyuczonego zawodu. Z drugiej jednak strony można ten fakt nazwać zaniedbywaniem nauki i opóźnianiem momentu uzyskania samodzielności, co reguluje poniższy przepis:
Art. 133. KRiO
§ 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.
§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.
§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.
Podsumowując uważam, że partner ma duże szanse uzyskać orzeczenie sądu o uchyleniu obowiązku alimentacyjnego wobec syna. Jeżeli chodzi o córkę - nie sądzę żeby ucząc się zaocznie na prywatnej uczelni mogła zarobić tyle, by w pełni samodzielnie się utrzymać. Jeżeli dodatkowo nie zaniedbuje nauki sąd raczej nie znajdzie przesłanek aby odebrać jej prawo do alimentów od ojca.
basiula
Jeżeli pełnoletni syn partnera nie ma zamiaru kontynuować nauki to szanse na uchylenie obowiązku alimentacyjnego jak najbardziej są. Jednakże sam fakt niekontynuowania nauki nie jest pełną przesłanką. Jest nią możliwość samodzielnego utrzymania się dziecka. To, że syn nie ma pracy jeszcze go nie tłumaczy, liczą się również jego możliwości na rynku pracy i starania o podjęcie zatrudnienia. Piszesz, że syn nie zdał matury ani nie zaliczył przedmiotów zawodowych w technikum, co oznacza, że formalnie nadal pozostaje bez wyuczonego zawodu. Z drugiej jednak strony można ten fakt nazwać zaniedbywaniem nauki i opóźnianiem momentu uzyskania samodzielności, co reguluje poniższy przepis:
Art. 133. KRiO
§ 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.
§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.
Podsumowując uważam, że partner ma duże szanse uzyskać orzeczenie sądu o uchyleniu obowiązku alimentacyjnego wobec syna. Jeżeli chodzi o córkę - nie sądzę żeby ucząc się zaocznie na prywatnej uczelni mogła zarobić tyle, by w pełni samodzielnie się utrzymać. Jeżeli dodatkowo nie zaniedbuje nauki sąd raczej nie znajdzie przesłanek aby odebrać jej prawo do alimentów od ojca.
Dzieki serdeczne za wyjasnienie , zapomnialam jednak nadmienić, ze corka jest wspolwlascicielka firmy , wspolnie z matka prowadza dzialalnosc uslugowa fitnes club , dlatego nie poszla na dzienne studia , bo pracuje i z tego co wiemy firma przynosi zyski , a syn po prostu uchyla sie od podjecia pracy i wcale jej nie szuka minelo juz 9 miesiecy od matury i nic z tym nie robi , bawi sie baluje spotyka z kol popija i czeka na alimenty od ojca co miesiac nie kontaktujac sie wcale z ojcem ani nie odpowiada na smsy ani na telefony ktorych bezczelnie nie odbiera ani tez nie odpisuje na e maile partner choruje , ale nadal pracuje , splaca kredyty naprawde jest ciezko a ja sie boje ze mnie w to wciagna zebym placila na nie swoje dzieci , bo skoro mieszkam z partnerem i pomagam jemu to moge wiecej zeby mogl placic alimenty ? boje sie ze wlasnie moj dochod bedzie brany pod uwage w sadzie ? czy to mozliwe?
a ja sie boje ze mnie w to wciagna zebym placila na nie swoje dzieci , bo skoro mieszkam z partnerem i pomagam jemu to moge wiecej zeby mogl placic alimenty ? boje sie ze wlasnie moj dochod bedzie brany pod uwage w sadzie ? czy to mozliwe?
Nie, formalnie nie jest to możliwe. To Twój partner jest zobowiązany do pomocy swoim dzieciom i to jego dochody oraz możliwości sąd będzie brał pod uwagę. Podobnie jak dochody oraz możliwości matki dzieci. Rzecz jasna w praktyce sytuacja może uderzyć w Ciebie rykoszetem, gdyż jeżeli partner będzie miał problemy ze spłatą swoich zobowiązań innych z powodu uiszczania alimentów, a Ty zechcesz go wesprzeć, Tobie również będzie ciężej.
Co do syna - tak jak pisałam wyżej, uważam, że partner może śmiało składać powództwo w tej sprawie. Natomiast sytuacja córki nie jest tak oczywista. Nie wiadomo jakie zyski przynosi ten biznes, a uczelnia prywatna kosztuje. Oczywiście, można spróbować, natomiast sąd na pewno nie odbierze córce alimentów, jeżeli miałoby to jej utrudnić płacenie za szkołę, za pomocą której dąży do uzyskania samodzielności (zawodu).
Wiele zależy od dowodów przedstawionych przez obie strony (partnera i córkę, gdyż to córka jako pełnoletnia osoba będzie stroną pozwaną w takiej sprawie).
Mam takie pytanie... I licze na jakas podpowiedź co dalej zrobić.. Sytuacja wygląda następująco.. We wrześniu 2013 roku złożyłam pozew o alimenty (400 zł). Sprawa odbyła sie 17 lutego 2014 roku. Więc jakies 4,5 miesiąca czekania. Od września ojciec dziecka nie dał nawet grosza na córke. Cała sprawa o alimenty trwała jakieś 15 minut.Sad zasądził 300 zł na córke na co sie zgodziłam. Ale w czym problem?.. Otóz te 300 zł jak sąd zasugerował mają być od dnia rozprawy i zapytał czy ja sie zgadzam. No przyznam ,że byłam w lekkim szoku. Bo w takim razie co z tym wczesniejszymi miesiącami ? Oczywiscie nie zgodziłam sie. Sąd spytał byłego czy jest w stanie spłacić zaległosci. On odparł że nie. I wyszło tak ,że alimenty mają być od 1 stycznia tego roku. W zasadzie nie było zadnego gadania, zadnej dyskusji na ten temat. Sad wziął od byłego zaświadczenie o zarobkach, pytał sie ile płaci za mieszkanie itd itd. No ja wszystko rozumiem. Ale ja np nie pracuje a jednak sama utrzymuje córke. Również pokazałam skad ją utrzymuje.. A moje pytanie jest takie, czy moge w dalszym ciągu uzyskać zaległe alimenty, tzn mam na mysli za wrzesien, październik,listopad i grudzień.. .? Z tego co sie dowiedziałam moge wystąpić o kasacje tego wyroku, ale czeka mnie prawdopodobnie kolejne 4 miesiace czekania na sprawe, ewentualnie poczekać ze 3 miesiące i założyć kolejną sprawe o zwrot tamtych alimentów.. Może mi ktoś doradzić co zrobić i jakie są na to szanse ?
355 2014-05-11 20:49:37 Ostatnio edytowany przez Kristof722 (2014-05-11 20:50:05)
Rozumiem, że nie masz skończonych 18 lat w związku z czym, nie ma to znaczenia jaką umowę zawrzesz w ramach pracy wakacyjnej. Alimentów w żadnym razie NIE stracisz.
356 2014-05-12 10:40:55 Ostatnio edytowany przez karolinka211005 (2014-05-12 10:43:45)
Witam, mam 6-kę dzieci , złożyłam o alimenty na Nie i Na siebie ale nie wiem jak wyliczyć na siebie koszty utrzymania? prawnik napisał mi po 300 zł na osobę , mąż ma na papierku 1200 a dostaję 8 zł/h za 9/h pracy czy dostanę tyle ile napisał Prawnik?Jak długo czeka się na sprawę?
Hej.
Ja mam straszny problem z mężem i nie wiem, co zrobić.
W moim innym wątku pisałam o tym, że mąż wyjechał 4 lata temu zostawiając mnie z dzieckiem i z mnóstwem pożyczek do spłaty, które wziął tuż przed wyjazdem z kochanką do Holandii. Już wiem, że aby nie spłacać jego pożyczek, najlepiej wziąć rozwód.
Myśląc o rozwodzie, zaczęłam się zastanawiać również nad złożeniem wniosku o alimenty na córkę. Niestety, moja sytuacja finansowa uległa znacznemu pogorszeniu, miesiąc temu straciłam pracę. Wiem, że alimenty córce się należą, ale jak je uzyskać, nie znając miejsca pracy męża ani tym bardziej jego dochodów.Wiem tylko, że pracuje w Holandii. Co napisać we wniosku ?
358 2014-06-09 13:17:38 Ostatnio edytowany przez marina222 (2014-06-09 13:26:30)
Witam.Mam pytanie natury prawnej otóż.Mój ojciec ma 67 lat ma chorobę Alztchajmera i stopień upośledzenia znacznyPosiada emeryturę 1400 zł netto.Mama ma też grupę inwalidzką stopien umiarkowany.Ojciec ma pozamałżeńskie dziecko.Placi alimenty od lat.Ten gość ma obecnie 36 lat.A że był uwikłany w jakieś narkotyki itp to jrgo mamusia załatwiła mu rente i upośledzenie w stopniu znacznym(był w wariatkowie) Raz sąd uchylał alimenty raz przyznawał.W tamtym roku są przyznał ojcu po 100 zł miesięcznie.Teraz znów szanowna mamusia jego złożyła pozew o podwyższenie na 600 zł miesięcznie bo synek leczy się w Warszawie,robi sobie ząbki,ma telefon i internet(niezbędny)lubi sobie zjeść czekoladki.Moja mama nie ma już siły na te wszystkie sprawy ma zakrzepicę żył nie może chodzić.Ojciec leżąćy Sprawa 24 czerwca.I mam pytanie.Czy jest jakiś przepis żeby wogółe pozbyć się tych alimentów?Ojca leki są bardzo drogi.Matka ma emeryturę czeka ją we wrześniu operacja zaćmy,jak i operacja na nogite ich emerytury są niskie odliczyć leki opał prąd itd.Ten delikwent nigdy nie pracował,Żerował tylko na alimentach od mojego ojca.pradzcie co tu zrobić.Matka zaś musi dostarczać wszystkie zaświadczenia że nie ma ziemi i dopłat nie bierze.Oni liczą ze jak mój ojciec umrze to delikwent dostanie po nim rente.Pomocy!!
Witam, mój problem brzmi następująco i proszę o jakąś pomoc
Mam 6 miesięczną córeczkę, z ojcem dziecka nie jestem już jakieś dwa miesiące. Ojciec sam kazał mi się wyprowadzić gdyż powiedział, że nie będzie nas dalej utrzymywać (to znaczy mnie i dziecko). Ja straciłam pracę na początku ciąży, ponieważ pracowałam na umowę zlecenie, a niestety trafiłam do szpitala z zagrożeniem poronienia. Ojciec dziecka powiedział, że będzie płacił dobrowolne alimenty w wysokości 400zł na dziecko. Ja chcąc mieć zabezpieczenie dla dziecka złożyłam pozew o alimenty w kwocie 400zł tak jak zaoferował ojciec. Powiedziałam byłemu partnerowi że złożyłam pozew w tej kwocie co zaoferował żeby to załatwić ugodowo. Wczoraj przyszło wezwanie na rozprawę która odbędzie się 24 lipca i mój były dzisiaj mi dzwonił z pretensjami, że poszłam do sądu i że w tym miesiącu zapłaci mi mniejszą kwotę, a w następnym dopiero po rozprawie. Nie wiem jak ja utrzymam małą w takim wypadku, gdyż jestem bez dochodów na utrzymaniu mojej mamy, a ona nie będzie w stanie łożyć jeszcze na moje dziecko. Widzę że mój były partner będzie mi robił problemy i chciałam złożyć jakieś uzupełnienie do pozwu i wnosić o wyższe alimenty. Czy mam szanse dostać wyższe alimenty i jak napisać takie uzupełnienie? Bardzo proszę o odpowiedź.
Witam, zacznę od ucznia- alimenty z FA przysługują uczniom do 25 roku życia, jeśli dochód w rodzinie na osobę miesięcznie nie przekroczy kwoty 725,00 zł. Należałoby więc zapytać w ośrodku jaki jest dochód rodziny i wtedy obliczyć ile można dorobić, by nie przekroczyć kryterium dochodowego. Do dochodu rodziny dolicza się dochód uzyskany (netto) z miesiąca następującego po miesiącu w którym podjeto zatrudnienie.
Do marina222 niestety na niepełnosprawne dziecko alimenty przysługują bezterminowo, nie ma określonego wieku, więc jest osobą uprawnioną do otrzymywania tych świadczeń i raczej nie da się nic zrobić, jedynie Sąd może znieść obowiązek alimentacyjny, ale na wyroki Sądu nikt wpływu nie ma i nie da się ich przewidzieć.
Do Karoliny, nie musisz znać miejsca pobytu i pracy męża. Musisz złożyc wniosek o zasądzenie alimentów w Sądzie, wyznaczony zostanie kurator osoby nieobecnej, najpewniej ktoś z jego rodziny, podaj ostatni adres męża, później jak już będą zasądzone alimenty i nie będzie ich płacił to składasz wniosek z wyrokiem w Sądzie Okręgowym w wydziale obrotu z zagranicą, to coś podobnego do komornika sądowego, a później po otrzymaniu zaświadczenia o prowadzonej sprawie składasz wniosek do działu świadczeń z funduszu alimentacyjnego.
kjersti wysłałam do Ciebie wiadomość na maila .
!!!!!...P..O..M..O..C..Y...!!!!
Czesc. mam pytanie
skonczylam ZSZ i ide zaocznie do LO
mam zamiar podjąć prace
czy alimenty (400zl)Przepadną mi jesli zaczne prace?
ile nie moze przekroczyć moje wynagrodzenie aby nadal dostawać alimenty ktore seiadczy na mnie GOPS?
Czy jest ustalona jakas kwota?
czy jezeli pojde do pracy na zlecenie to otrzymam alimenty?
!!!!!...P..O..M..O..C..Y...!!!!
Czesc. mam pytanie
skonczylam ZSZ i ide zaocznie do LO
mam zamiar podjąć prace
czy alimenty (400zl)Przepadną mi jesli zaczne prace?
ile nie moze przekroczyć moje wynagrodzenie aby nadal dostawać alimenty ktore seiadczy na mnie GOPS?
Czy jest ustalona jakas kwota?
czy jezeli pojde do pracy na zlecenie to otrzymam alimenty?
czy ktoś jest w stanie mi podpowiedzieć co można zrobić w mojej sytuacji ?
Jestem dłużnikiem alimentacyjnym , płacącym regularnie od trzech lat zaległości alimentacyjne do gminnego ośrodka pomocy społecznej. Pomimo moich wpłat comiesięcznych w wys. minimum zasądzonych alimentów moje zadłużenie wciąż rośnie z powodu niepłacenia przez ok.2 lat z powodu braku pracy ( było to parę lat wstecz). Aktualnie mam zadłużenie ok. 75.000 złotych. Aktualnie dostałem od mojego znajomego propozycję pożyczki bez odsetek kwoty 60.000 złotych abym to zadłużenie spłacił i był czysty. Chciałem wykorzystać życiową szansę wyjścia z długów i napisałem do GOPS o częściowe umożenie zadłużenia .Jestem zawiedziony , gdyż zaproponowałem w piśmie , że spłacę pozostałą kwotę jednorazowo.Kopię pisma otrzymał starosta i nie odpisał....
W piśmie zwrotnym z GOPS napisali , że źle sprecyzowane.
Pomóżcie napisać wniosek , albo podpowiedzcie co zrobić. Chciałbym spłacić tymi pieniążkami co mam i żyć normalnie z nową rodziną i cieszyć się moim małym dzieciątkiem.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Złożyłam pozew o alimenty. Jestem niepełnosprawną, samotną matką. Żyję z renty, pomagają mi rodzice. W orzeczeniu o niepełnosprawności mam napisane, iż nie jestem zdolna do pracy.
Czy to będzie miało wpływ na wysokość alimentów? Mam szanse na wyższe alimenty od ojca dziecka, a niżeli byłabym osobą sprawną?
Złożyłam pozew o alimenty. Jestem niepełnosprawną, samotną matką. Żyję z renty, pomagają mi rodzice. W orzeczeniu o niepełnosprawności mam napisane, iż nie jestem zdolna do pracy.
Czy to będzie miało wpływ na wysokość alimentów? Mam szanse na wyższe alimenty od ojca dziecka, a niżeli byłabym osobą sprawną?
Wysokość alimentów zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego i możliwości zarobkowych zobowiązanego. Ty i ojciec dziecka jesteście na równi zobowiązani do alimentacji. Natomiast Twój stan zdrowia to również możliwości zarobkowe, które są siłą rzeczy mniejsze, niż takie, które ma zdrowy ojciec dziecka (choć należy wziąć pod uwagę też inne czynniki - wykształcenie, doświadczenie, wiek). Sąd analizował będzie przede wszystkim możliwości ojca dziecka, bo to on będzie pozwanym w tej sprawie. Ale nie powinno zostać bez znaczenia, że poprzez Twoją niezdolność do pracy potrzeby dziecka mogą być większe, a poza tym to z Tobą dziecko przebywa na co dzień. Wiele zależy od podejścia sędziego.
Witam,w ubiegłym roku uczyłam się w technikum i dostawałam alimenty na kwotę 500zł ,płacone z funduszu.Po ukończeniu szkoły nie wybrałam się na studia, jednak teraz chce iść od października.Czy ktos orientuje się w tym temacie ? Mam kilka pytań a mianowicie najbardziej interesuje mnie to jak długo czeka się na rozprawe i przyznanie alimentów i czy mogę je podwyższyć .Wychowuje mnie matka która nie pracuje nigdzie na stałe.Jeśli w październiku pójde na studia a do tego czasu sad nie przyzna jeszcze alimentów to czy później zwrócą mi za ten czas w którym już się uczyłam ? czytałam trochę na ten temat i są rózne opinie a wiadomo że jeśli wybieram się na studia dzienne do innego miasta to potrzebuje na opłaty za mieszkanie oraz na życie a podejrzewam że nie dostanę ich zaraz w pierwszym miesiącu nauki bo trzeba dostarczyc papierek ze szkoły potwierdzający ze się do niej uczęszcza.
Hej
Tak się zastanawiam,nie znam prawa.
Czekam na sprawę o alimenty(9 miesiąc
) Mam pełnomocnika który będzie występował w mojej sprawie.
Po ostatnich wyczynach byłego postanowiłam ograniczyć mu prawa.Zapytałam mojego prawnika czy mogę wystąpić z tym od razu na sprawie alimentacyjnej.Powiedział że nie,musi być to osobna sprawa.
Czy to prawda?
369 2015-05-03 21:51:23 Ostatnio edytowany przez słodko-kwaśny (2015-05-03 22:07:19)
Hej
Tak się zastanawiam,nie znam prawa.
Czekam na sprawę o alimenty(9 miesiąc) Mam pełnomocnika który będzie występował w mojej sprawie.
Po ostatnich wyczynach byłego postanowiłam ograniczyć mu prawa.Zapytałam mojego prawnika czy mogę wystąpić z tym od razu na sprawie alimentacyjnej.Powiedział że nie,musi być to osobna sprawa.
Czy to prawda?
Tak to prawda sprawa o alimenty jest osobną sprawą,Sprawie o ograniczenie praw rodzicielskich musisz wystąpić z osobnym pozwem.Bo obie sprawy są odrębnymi postępowaniami.Każdą z nich sąd bada osobno.Mogłaś zrobić to podczas rozwodu o ile się dobrze orientuje a tak musisz czekać i nadać sprawie osobny bieg:)W razie coś pytaj śmiało dalej.Pozdrawiam.
Tazwenus73 napisał/a:Hej
Tak się zastanawiam,nie znam prawa.
Czekam na sprawę o alimenty(9 miesiąc) Mam pełnomocnika który będzie występował w mojej sprawie.
Po ostatnich wyczynach byłego postanowiłam ograniczyć mu prawa.Zapytałam mojego prawnika czy mogę wystąpić z tym od razu na sprawie alimentacyjnej.Powiedział że nie,musi być to osobna sprawa.
Czy to prawda?Tak to prawda sprawa o alimenty jest osobną sprawą,Sprawie o ograniczenie praw rodzicielskich musisz wystąpić z osobnym pozwem.Bo obie sprawy są odrębnymi postępowaniami.Każdą z nich sąd bada osobno.Mogłaś zrobić to podczas rozwodu o ile się dobrze orientuje a tak musisz czekać i nadać sprawie osobny bieg:)W razie coś pytaj śmiało dalej.Pozdrawiam.
Dzięki
pytań mam dużo,
się odezwę,
pozdrawiam
Dodam,rozwodu nie było i nie będzie ![]()
371 2015-05-03 22:28:19 Ostatnio edytowany przez słodko-kwaśny (2015-05-03 23:31:47)
Witam,w ubiegłym roku uczyłam się w technikum i dostawałam alimenty na kwotę 500zł ,płacone z funduszu.Po ukończeniu szkoły nie wybrałam się na studia, jednak teraz chce iść od października.Czy ktos orientuje się w tym temacie ? Mam kilka pytań a mianowicie najbardziej interesuje mnie to jak długo czeka się na rozprawe i przyznanie alimentów i czy mogę je podwyższyć .Wychowuje mnie matka która nie pracuje nigdzie na stałe.Jeśli w październiku pójde na studia a do tego czasu sad nie przyzna jeszcze alimentów to czy później zwrócą mi za ten czas w którym już się uczyłam ? czytałam trochę na ten temat i są rózne opinie a wiadomo że jeśli wybieram się na studia dzienne do innego miasta to potrzebuje na opłaty za mieszkanie oraz na życie a podejrzewam że nie dostanę ich zaraz w pierwszym miesiącu nauki bo trzeba dostarczyc papierek ze szkoły potwierdzający ze się do niej uczęszcza.
Musisz jak najszybciej donieść do sądu papier,że Jesteś przyjęta do nowej szkoły(takie coś powinnaś dostać dużo wcześniej niż w październiku) a także dołączyć wniosek iż przerwa jaka nastąpiła była spowodowana chęcią lepszego przygotowania się do nauki na danym kierunku.Dobrze by było napisać iż mama nie ma stałego dochodu i masz trudne warunki to powinno przyspieszyć sprawę.Niestety obawiam się,że trudno będzie Ci podwyższyć kwotę alimentów bo pobierasz je z funduszu ale napisać można.Terminy są w zależności jak dużo pracy ma sąd i ile podobnych spraw rozpatruje choć w Twoim przypadku powinno być szybciej.Po dostaniu się na uczelnię zapytaj koniecznie o stypendium socjalne bankowo mimo alimentów powinnaś dostać.
słodko-kwaśny napisał/a:Tazwenus73 napisał/a:Hej
Tak się zastanawiam,nie znam prawa.
Czekam na sprawę o alimenty(9 miesiąc) Mam pełnomocnika który będzie występował w mojej sprawie.
Po ostatnich wyczynach byłego postanowiłam ograniczyć mu prawa.Zapytałam mojego prawnika czy mogę wystąpić z tym od razu na sprawie alimentacyjnej.Powiedział że nie,musi być to osobna sprawa.
Czy to prawda?Tak to prawda sprawa o alimenty jest osobną sprawą,Sprawie o ograniczenie praw rodzicielskich musisz wystąpić z osobnym pozwem.Bo obie sprawy są odrębnymi postępowaniami.Każdą z nich sąd bada osobno.Mogłaś zrobić to podczas rozwodu o ile się dobrze orientuje a tak musisz czekać i nadać sprawie osobny bieg:)W razie coś pytaj śmiało dalej.Pozdrawiam.
Dzięki
pytań mam dużo,
się odezwę,
pozdrawiam
Dodam,rozwodu nie było i nie będzie
Ok JESTEM tu w razie co:)
Tazwenus73 napisał/a:słodko-kwaśny napisał/a:Tak to prawda sprawa o alimenty jest osobną sprawą,Sprawie o ograniczenie praw rodzicielskich musisz wystąpić z osobnym pozwem.Bo obie sprawy są odrębnymi postępowaniami.Każdą z nich sąd bada osobno.Mogłaś zrobić to podczas rozwodu o ile się dobrze orientuje a tak musisz czekać i nadać sprawie osobny bieg:)W razie coś pytaj śmiało dalej.Pozdrawiam.
Dzięki
pytań mam dużo,
się odezwę,
pozdrawiam
Dodam,rozwodu nie było i nie będzieOk JESTEM tu w razie co:)
Hej
To pytam ![]()
Byliśmy z partnerem od 1995 roku,w 2000 zamieszkaliśmy razem,w 2003 urodziłam syna,po miesiącu kupiliśmy mieszkanie.
Oczywiście jest na niego,mimo że połowę pieniędzy dałam.Ożenić ze mną się nigdy nie chciał. W 2011 urodziłam córkę. Przez te wszystkie lata pracowałam lub byłam na wychowawczym płatnym.Wszystkie pieniądze zawsze mi zabierał.On finansami zarządzał.
W 2013 roku wyjechał do pracy do Niemiec,miło mi było gdy mnie o tym mi poinformował,zostałam sama z dziećmi ,na wychowawczym.Przysyłał marne pieniądze,musiałam dwoić i troić by utrzymywać dzieci.We wrześniu 2014 rozstaliśmy się i wystąpiłam o alimenty.Nakazał mi wyprowadzić się z Jego mieszkania.
On nadal pracuje legalnie i mieszka w Niemczech.
Czekam na sprawę o alimenty dla dzieci.
Potem założę o Knder-gel,bo pobiera a dla dzieci nic nie ma.
Następnie będzie sprawa o zapłatę,to znaczy on będzie musiał spłacić mnie za mieszkanie.
I tak sobie myślę czy nie mogłabym Go podać o jakieś alimenty dla mnie,czy nawet jakieś jednorazowe odszkodowanie czy coś takiego.?
Od czasu gdy wyjechał przysyła mi 250 zł miesięcznie. Daję jakoś radę ale dlaczego ojciec dzieci może mieć wszystko a Jego dzieci nic?
słodko-kwaśny napisał/a:Tazwenus73 napisał/a:Dzięki
pytań mam dużo,
się odezwę,
pozdrawiam
Dodam,rozwodu nie było i nie będzieOk JESTEM tu w razie co:)
Hej
To pytam
Byliśmy z partnerem od 1995 roku,w 2000 zamieszkaliśmy razem,w 2003 urodziłam syna,po miesiącu kupiliśmy mieszkanie.
Oczywiście jest na niego,mimo że połowę pieniędzy dałam.Ożenić ze mną się nigdy nie chciał. W 2011 urodziłam córkę. Przez te wszystkie lata pracowałam lub byłam na wychowawczym płatnym.Wszystkie pieniądze zawsze mi zabierał.On finansami zarządzał.
W 2013 roku wyjechał do pracy do Niemiec,miło mi było gdy mnie o tym mi poinformował,zostałam sama z dziećmi ,na wychowawczym.Przysyłał marne pieniądze,musiałam dwoić i troić by utrzymywać dzieci.We wrześniu 2014 rozstaliśmy się i wystąpiłam o alimenty.Nakazał mi wyprowadzić się z Jego mieszkania.
On nadal pracuje legalnie i mieszka w Niemczech.
Czekam na sprawę o alimenty dla dzieci.
Potem założę o Knder-gel,bo pobiera a dla dzieci nic nie ma.
Następnie będzie sprawa o zapłatę,to znaczy on będzie musiał spłacić mnie za mieszkanie.
I tak sobie myślę czy nie mogłabym Go podać o jakieś alimenty dla mnie,czy nawet jakieś jednorazowe odszkodowanie czy coś takiego.?
Od czasu gdy wyjechał przysyła mi 250 zł miesięcznie. Daję jakoś radę ale dlaczego ojciec dzieci może mieć wszystko a Jego dzieci nic?
Pytanie nr 1 masz jakiś papier weksel na to iż dałaś mu połowę pieniędzy na mieszkanie?
Dwa czy jesteś w tym mieszkaniu zameldowana?
Nie jesteś jego żoną wiec to w świetle prawa obcy facet nie dostaniesz alimentów.
Natomiast możesz go nieźle pociągnąć jeśli chodzi o dzieci.
Natomiast odpowiedz mi na pytania wyżej.
Tak mam potwierdzenie przelewu.
Tak jestem zameldowana,doprosiłam się w po jakiś 3 latach jak zamieszkaliśmy.On osobiście zameldował się w grudniu zeszłego roku.
A tak sobie dzisiaj pomyślałam;On płaci za media;ale uważam że płaci za dużo;a sąd uznaje mi to że on płaci.Ja myślę że zawyża nawet sto zł dla niego to nic dla mnie mnóstwo.Tylko nie wiem jak to ugryźć? ![]()
Tak mam potwierdzenie przelewu.
Tak jestem zameldowana,doprosiłam się w po jakiś 3 latach jak zamieszkaliśmy.On osobiście zameldował się w grudniu zeszłego roku.A tak sobie dzisiaj pomyślałam;On płaci za media;ale uważam że płaci za dużo;a sąd uznaje mi to że on płaci.Ja myślę że zawyża nawet sto zł dla niego to nic dla mnie mnóstwo.Tylko nie wiem jak to ugryźć?
To zmienia Twoją sytuacje na Ciut lepszą sądu nie obchodzi ile właściciel płaci za media.Jeśli masz zameldowanie to z mieszkania Cię nie usunie.Wnosisz tam jakieś opłaty?Po drugie co masz napisane na przelewie.Pamiętasz z jakiego tytułu?Na czyje dobro(dla kogo za co )masz tam jakiś zapis?Pytam bo sąd jak nie znajdzie podstaw może po prostu pozew oddalić.
Tazwenus73 napisał/a:Tak mam potwierdzenie przelewu.
Tak jestem zameldowana,doprosiłam się w po jakiś 3 latach jak zamieszkaliśmy.On osobiście zameldował się w grudniu zeszłego roku.A tak sobie dzisiaj pomyślałam;On płaci za media;ale uważam że płaci za dużo;a sąd uznaje mi to że on płaci.Ja myślę że zawyża nawet sto zł dla niego to nic dla mnie mnóstwo.Tylko nie wiem jak to ugryźć?
To zmienia Twoją sytuacje na Ciut lepszą sądu nie obchodzi ile właściciel płaci za media.Jeśli masz zameldowanie to z mieszkania Cię nie usunie.Wnosisz tam jakieś opłaty?Po drugie co masz napisane na przelewie.Pamiętasz z jakiego tytułu?Na czyje dobro(dla kogo za co )masz tam jakiś zapis?Pytam bo sąd jak nie znajdzie podstaw może po prostu pozew oddalić.
Hej
płacę za internet przedszkole i takie pierdoły ale te pierdoły to jakieś większe pieniądze prawie wszystkie dotyczące dzieci.
zapłaciłam za podatek od nieruchomisci ale to grosze 31 zł. Ogarniam mieszkanie,psuje sie naprawiem-ale potwierdzenia nie mam.
Po drugie na przelewie od niego? alimenty.
Chodzi o media?
Ja tego nie widzę, dla sądu podał że płaci tyle,ale do mnie przychodzą rachunki i jest nadpłata. Np za gaz 600 zł.
378 2015-05-05 21:35:31 Ostatnio edytowany przez słodko-kwaśny (2015-05-05 21:48:28)
słodko-kwaśny napisał/a:Tazwenus73 napisał/a:Tak mam potwierdzenie przelewu.
Tak jestem zameldowana,doprosiłam się w po jakiś 3 latach jak zamieszkaliśmy.On osobiście zameldował się w grudniu zeszłego roku.A tak sobie dzisiaj pomyślałam;On płaci za media;ale uważam że płaci za dużo;a sąd uznaje mi to że on płaci.Ja myślę że zawyża nawet sto zł dla niego to nic dla mnie mnóstwo.Tylko nie wiem jak to ugryźć?
To zmienia Twoją sytuacje na Ciut lepszą sądu nie obchodzi ile właściciel płaci za media.Jeśli masz zameldowanie to z mieszkania Cię nie usunie.Wnosisz tam jakieś opłaty?Po drugie co masz napisane na przelewie.Pamiętasz z jakiego tytułu?Na czyje dobro(dla kogo za co )masz tam jakiś zapis?Pytam bo sąd jak nie znajdzie podstaw może po prostu pozew oddalić.
Hej
płacę za internet przedszkole i takie pierdoły ale te pierdoły to jakieś większe pieniądze prawie wszystkie dotyczące dzieci.
zapłaciłam za podatek od nieruchomisci ale to grosze 31 zł. Ogarniam mieszkanie,psuje sie naprawiem-ale potwierdzenia nie mam.
Po drugie na przelewie od niego? alimenty.
Chodzi o media?
Ja tego nie widzę, dla sądu podał że płaci tyle,ale do mnie przychodzą rachunki i jest nadpłata. Np za gaz 600 zł.
Przelewu za mieszkanie.Napisałaś,że coś tam wpłaciłaś?Najlepiej jakbyś miała napisane ,że przelałaś poprzedniemu właścicielowi część nawet kwoty.
A po za tym zbieraj rachunki na wszystko co robisz dla dzieci nie ważne czy to przedszkole zajęcia dodatkowe czy wizyta u lekarza.Wszystko rachunki za wakacje dzieci jakieś masz?Nawet jak im buty czy ciuszki kupisz bierz rachunek.Książki,kredki,zeszyty,leki na wszystko.To pozwoli Ci na pokazanie przed sądem jak Ci jest ciężko i jak wiele musisz wyrzeczeń mieć aby w ogóle przeżyć.To Ci się przyda w walce o alimenty.I więcej takich rachunków tym lepiej.Dzieci mają jakieś choroby?(przepraszam za dociekliwość)Po prostu im masz gorsze i cięższe warunki będziesz bardziej wiarygodna co nie jest bez znaczenia przy ustalaniu wysokości kwot alimentów od ojca.
Tazwenus73 napisał/a:słodko-kwaśny napisał/a:To zmienia Twoją sytuacje na Ciut lepszą sądu nie obchodzi ile właściciel płaci za media.Jeśli masz zameldowanie to z mieszkania Cię nie usunie.Wnosisz tam jakieś opłaty?Po drugie co masz napisane na przelewie.Pamiętasz z jakiego tytułu?Na czyje dobro(dla kogo za co )masz tam jakiś zapis?Pytam bo sąd jak nie znajdzie podstaw może po prostu pozew oddalić.
Hej
płacę za internet przedszkole i takie pierdoły ale te pierdoły to jakieś większe pieniądze prawie wszystkie dotyczące dzieci.
zapłaciłam za podatek od nieruchomisci ale to grosze 31 zł. Ogarniam mieszkanie,psuje sie naprawiem-ale potwierdzenia nie mam.
Po drugie na przelewie od niego? alimenty.
Chodzi o media?
Ja tego nie widzę, dla sądu podał że płaci tyle,ale do mnie przychodzą rachunki i jest nadpłata. Np za gaz 600 zł.Przelewu za mieszkanie.Napisałaś,że coś tam wpłaciłaś?Najlepiej jakbyś miała napisane ,że przelałaś poprzedniemu właścicielowi część nawet kwoty.
A po za tym zbieraj rachunki na wszystko co robisz dla dzieci nie ważne czy to przedszkole zajęcia dodatkowe czy wizyta u lekarza.Wszystko rachunki za wakacje dzieci jakieś masz?Nawet jak im buty czy ciuszki kupisz bierz rachunek.Książki,kredki,zeszyty,leki na wszystko.To pozwoli Ci na pokazanie przed sądem jak Ci jest ciężko i jak wiele musisz wyrzeczeń mieć aby w ogóle przeżyć.To Ci się przyda w walce o alimenty.
Fajnie że się interesujesz dziękuję ![]()
Ubezpieczenie 43,2
Przedszkole 215
Dopłata do wyżywienia w przedszkolu 60
Obiady w szkole 60
Balet 30
Kredyt 202,49
Internet 39
Opiekunka 100
Telefon 70
Leki 120
Składki szkolne 10
Dojazdy do lekarzy 50
Kieszonkowe 50
Razem
1049,69
To są opłaty które muszę płacić.
Zarabiam 1260 miesięcznie
ON mi przysyła 600
i płaci media
Niby 550
ale nie wiem jak udowodnić zawyża ok 100![]()
słodko-kwaśny napisał/a:Tazwenus73 napisał/a:Hej
płacę za internet przedszkole i takie pierdoły ale te pierdoły to jakieś większe pieniądze prawie wszystkie dotyczące dzieci.
zapłaciłam za podatek od nieruchomisci ale to grosze 31 zł. Ogarniam mieszkanie,psuje sie naprawiem-ale potwierdzenia nie mam.
Po drugie na przelewie od niego? alimenty.
Chodzi o media?
Ja tego nie widzę, dla sądu podał że płaci tyle,ale do mnie przychodzą rachunki i jest nadpłata. Np za gaz 600 zł.Przelewu za mieszkanie.Napisałaś,że coś tam wpłaciłaś?Najlepiej jakbyś miała napisane ,że przelałaś poprzedniemu właścicielowi część nawet kwoty.
A po za tym zbieraj rachunki na wszystko co robisz dla dzieci nie ważne czy to przedszkole zajęcia dodatkowe czy wizyta u lekarza.Wszystko rachunki za wakacje dzieci jakieś masz?Nawet jak im buty czy ciuszki kupisz bierz rachunek.Książki,kredki,zeszyty,leki na wszystko.To pozwoli Ci na pokazanie przed sądem jak Ci jest ciężko i jak wiele musisz wyrzeczeń mieć aby w ogóle przeżyć.To Ci się przyda w walce o alimenty.Fajnie że się interesujesz dziękuję
Ubezpieczenie 43,2
Przedszkole 215
Dopłata do wyżywienia w przedszkolu 60
Obiady w szkole 60
Balet 30
Kredyt 202,49
Internet 39
Opiekunka 100
Telefon 70
Leki 120
Składki szkolne 10
Dojazdy do lekarzy 50
Kieszonkowe 50
Razem
1049,69To są opłaty które muszę płacić.
Zarabiam 1260 miesięcznie
ON mi przysyła 600
i płaci media
Niby 550
ale nie wiem jak udowodnić zawyża ok 100
Musisz to mieć na papierze i koniecznie napisać w pozwie.Sędzia na pewno będzie o to pytał.
Czy ty masz prawnika?Tak z ciekawości pytam?
Mam prawnika i większość na papieże
Mam prawnika i większość na papieże
Czyli dostajesz od ex 600 i do tego płaci 550 za media? Tak?
Ale On sie odwołał od zabezpieczenia alimentów.
wygrał i zmieszał z błotem
Mam mu oddać 1000 zł bo za dużo zapłacił-sąd umożył
Mnie tylko dzieci szkoda-bo muszę odmawiać
A tak na marginesie czy mogę wspomnieć o jego nowej partnerce i jej dziecku?
Między świętami Wielkanocnymi nie miał czasu dla swoich dzieciaków;tamci byli ważniejsi;ja teraz po psychologach jeżdzę bo syn ma problem...
oj... ![]()
Tazwenus73 napisał/a:Mam prawnika i większość na papieże
Czyli dostajesz od ex 600 i do tego płaci 550 za media? Tak?
Tak
słodko-kwaśny napisał/a:Tazwenus73 napisał/a:Mam prawnika i większość na papieże
Czyli dostajesz od ex 600 i do tego płaci 550 za media? Tak?
Tak
Teraz dostane 400 ![]()
386 2015-05-05 22:30:20 Ostatnio edytowany przez słodko-kwaśny (2015-05-05 22:35:31)
Tazwenus73 napisał/a:słodko-kwaśny napisał/a:Czyli dostajesz od ex 600 i do tego płaci 550 za media? Tak?
Tak
Teraz dostane 400
No to stanowczo za mało.Wiesz nowa partnerka nie jest stroną w sprawie wiec raczej nie ma to sensu.Ale spytam czy oni są w formalnym związku?są małżeństwem?Czy to ich dziecko?Możesz natomiast napisać,że syn ma silną depresję po odejściu ojca co wymaga leczenia a wiec i dodatkowych nakładów.Powinnaś z nim iść choć raz lub dwa do psychologa i mieć na to zaświadczenie.
A czy od poprzedniego wyroku złożyłaś odwołanie?
Tazwenus73 napisał/a:Tazwenus73 napisał/a:Tak
Teraz dostane 400
No to stanowczo za mało.Wiesz nowa partnerka nie jest stroną w sprawie wiec raczej nie ma to sensu.Ale spytam czy oni są w formalnym związku?są małżeństwem?Czy to ich dziecko?Możesz natomiast napisać,że syn ma silną depresję po odejściu ojca co wymaga leczenia a wiec i dodatkowych nakładów.Powinnaś z nim iść choć raz lub dwa do psychologa i mieć na to zaświadczenie.
A czy od poprzedniego wyroku złożyłaś odwołanie?
Hej
Wyjaśnię;
Partnerka jest świeża,syn jest jej.Były był na święta Wielkanocne i przedstawił dzieciom swoją panią,tak bez przygotowania. Ale dobra nie trzeba wspominać nie będę.
Syn od ponad roku jest pod stałą kontrolą psychologa i psychiatry,bierze leki psychotropowe,jakaś nerwica.Mam zaświadczenie.Jeździmy na terapię SI i w czerwcu mamy konsultacje na zespół Aspergera.Dodam że gdy były był teraz w Polsce młody miał jakieś załamanie nerwowe,były sygnały ze szkoły że coś jest nie tak i byłam u psychologa.Teraz zaczyna być ok jakoś to ustabilizowałam. ![]()
Sprawy o alimenty jeszcze nie było,On odwołał się od zabezpieczenia alimentów i sąd zaocznie mu przyznał rację,to było 2 tygodnie temu. Na samą sprawę w sądzie czekam już 9 miesięcy,może na dniach dostanę wezwanie.
Mój prawnik chce dowodów na wszystko,ale ja nie mam .
On płaci za media ale ja naprawiam wszystko co się psuje w domu.
Uczepiłam się tych rachunków bo gdybym ja je płaciła to byłoby to ze 100 mniej.Chciałabym po prostu przedstawić sądowi że to manipulant i cwaniak.
A w ogóle to co się czepiam,płaci rachunki i przysyła dobrowolnie kasę. Porządny człowiek ![]()
Jeszcze adwokata sobie wynajął.
Woli dać jemu niż swoim dzieciom. No dobra. Stać go.
Pozdrawiam i dziękuję. ![]()
słodko-kwaśny napisał/a:Tazwenus73 napisał/a:Teraz dostane 400
No to stanowczo za mało.Wiesz nowa partnerka nie jest stroną w sprawie wiec raczej nie ma to sensu.Ale spytam czy oni są w formalnym związku?są małżeństwem?Czy to ich dziecko?Możesz natomiast napisać,że syn ma silną depresję po odejściu ojca co wymaga leczenia a wiec i dodatkowych nakładów.Powinnaś z nim iść choć raz lub dwa do psychologa i mieć na to zaświadczenie.
A czy od poprzedniego wyroku złożyłaś odwołanie?Hej
Wyjaśnię;
Partnerka jest świeża,syn jest jej.Były był na święta Wielkanocne i przedstawił dzieciom swoją panią,tak bez przygotowania. Ale dobra nie trzeba wspominać nie będę.
Syn od ponad roku jest pod stałą kontrolą psychologa i psychiatry,bierze leki psychotropowe,jakaś nerwica.Mam zaświadczenie.Jeździmy na terapię SI i w czerwcu mamy konsultacje na zespół Aspergera.Dodam że gdy były był teraz w Polsce młody miał jakieś załamanie nerwowe,były sygnały ze szkoły że coś jest nie tak i byłam u psychologa.Teraz zaczyna być ok jakoś to ustabilizowałam.
Sprawy o alimenty jeszcze nie było,On odwołał się od zabezpieczenia alimentów i sąd zaocznie mu przyznał rację,to było 2 tygodnie temu. Na samą sprawę w sądzie czekam już 9 miesięcy,może na dniach dostanę wezwanie.Mój prawnik chce dowodów na wszystko,ale ja nie mam .
On płaci za media ale ja naprawiam wszystko co się psuje w domu.Uczepiłam się tych rachunków bo gdybym ja je płaciła to byłoby to ze 100 mniej.Chciałabym po prostu przedstawić sądowi że to manipulant i cwaniak.
A w ogóle to co się czepiam,płaci rachunki i przysyła dobrowolnie kasę. Porządny człowiek
Jeszcze adwokata sobie wynajął.
Woli dać jemu niż swoim dzieciom. No dobra. Stać go.
Pozdrawiam i dziękuję.
Ale żeby coś komuś udowodnić musisz mieć to poparte jakimiś dowodami.
Popełniłaś błąd dając kasę na mieszkanie od tak prawie na gębę(a ja zawsze odradzam komuś kto żyje w konkubinacie takie rozwiązania bo uczucia mijają i są problemy).Ale na szczęście amant tez popełnia błędy i zameldował Cię w mieszkaniu a wiec nikt Cię nie wyrzuci.Ale zebrać rachunki za przedszkole inne zajęcia na pewno możesz tak samo jak zaświadczenie od lekarza,że syn się leczy.To pomoże Ci uzyskać lepsze warunki do walki nie przedstawiając nic skazujesz się na patową sytuację i jedynie wiarę sądu w Twoje słowa a to trochę za mało.
Ps napisze Ci więcej później bo właśnie się podnoszę i muszę skoczyć do firmy.
Tazwenus73 napisał/a:słodko-kwaśny napisał/a:No to stanowczo za mało.Wiesz nowa partnerka nie jest stroną w sprawie wiec raczej nie ma to sensu.Ale spytam czy oni są w formalnym związku?są małżeństwem?Czy to ich dziecko?Możesz natomiast napisać,że syn ma silną depresję po odejściu ojca co wymaga leczenia a wiec i dodatkowych nakładów.Powinnaś z nim iść choć raz lub dwa do psychologa i mieć na to zaświadczenie.
A czy od poprzedniego wyroku złożyłaś odwołanie?Hej
Wyjaśnię;
Partnerka jest świeża,syn jest jej.Były był na święta Wielkanocne i przedstawił dzieciom swoją panią,tak bez przygotowania. Ale dobra nie trzeba wspominać nie będę.
Syn od ponad roku jest pod stałą kontrolą psychologa i psychiatry,bierze leki psychotropowe,jakaś nerwica.Mam zaświadczenie.Jeździmy na terapię SI i w czerwcu mamy konsultacje na zespół Aspergera.Dodam że gdy były był teraz w Polsce młody miał jakieś załamanie nerwowe,były sygnały ze szkoły że coś jest nie tak i byłam u psychologa.Teraz zaczyna być ok jakoś to ustabilizowałam.
Sprawy o alimenty jeszcze nie było,On odwołał się od zabezpieczenia alimentów i sąd zaocznie mu przyznał rację,to było 2 tygodnie temu. Na samą sprawę w sądzie czekam już 9 miesięcy,może na dniach dostanę wezwanie.Mój prawnik chce dowodów na wszystko,ale ja nie mam .
On płaci za media ale ja naprawiam wszystko co się psuje w domu.Uczepiłam się tych rachunków bo gdybym ja je płaciła to byłoby to ze 100 mniej.Chciałabym po prostu przedstawić sądowi że to manipulant i cwaniak.
A w ogóle to co się czepiam,płaci rachunki i przysyła dobrowolnie kasę. Porządny człowiek
Jeszcze adwokata sobie wynajął.
Woli dać jemu niż swoim dzieciom. No dobra. Stać go.
Pozdrawiam i dziękuję.Ale żeby coś komuś udowodnić musisz mieć to poparte jakimiś dowodami.
Popełniłaś błąd dając kasę na mieszkanie od tak prawie na gębę(a ja zawsze odradzam komuś kto żyje w konkubinacie takie rozwiązania bo uczucia mijają i są problemy).Ale na szczęście amant tez popełnia błędy i zameldował Cię w mieszkaniu a wiec nikt Cię nie wyrzuci.Ale zebrać rachunki za przedszkole inne zajęcia na pewno możesz tak samo jak zaświadczenie od lekarza,że syn się leczy.To pomoże Ci uzyskać lepsze warunki do walki nie przedstawiając nic skazujesz się na patową sytuację i jedynie wiarę sądu w Twoje słowa a to trochę za mało.
Ps napisze Ci więcej później bo właśnie się podnoszę i muszę skoczyć do firmy.
Super dzięki ![]()