Witajcie dziewczyny 
Dzisiaj w radio słyszałam że zimy na razie nie będzie a już na pewno nie w Święta i ocieplenie globalne tak daleko poszło że nawet nie spodziewają się zim jakie my jeszcze pamiętamy z zaspami, bałwanami , sankami i nartami, to już było i minęło. 
Ela, ja gdybym zrobiła świeży luft przy otwartym oknie to ani chybi nogami do przodu ,
Wifcia też sypia przy otwartym a może to kwestia przyzwyczajenia i uodpornienie? mnie byle co przeciągnie, niską mam odporność od dziecka .
Marta, na pewno Marysia ma tam jesienną pogodę , syn czeka na Mamę z wałówką 
Marysiu jak dolecisz i będziesz pisała do nas to napisz jaka pogoda i czy żarełko już czeka?
Dziewczynki, to tylko 3 dni, więc przelecą jak nic i zaraz Nowy Rok i z górki do wiosny, już będą jaśniejsze i dłuższe dnie , słoneczko nas dopieści i zaraz będzie nam lepiej na duszy.
Ja przygotowałam już półprodukty na stół wigilijny , jutro może uszka i pierożki zrobię, niby nas będzie tylko dwoje ale Święta to Święta i muszą być celebrowane 