netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

15 odpowiedzi7 942 wyświetleniazałożony przez Eisis, 30.09.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

Dla przybliżenia mojej sytuacji przytoczę Wam tekst, który napisałam dziś w pracy...

"To już przestaje byc dla mnie zabawne. Po raz kolejny muszę wysłuchiwac "cudownych opowieści" Moniki. Jedzie dziś na Śląsk w swoje rodzinne strony i będzie balowac ze swoimi starymi znajomymi. Mam ochotę powiedziec jej cos bardzo nie miłego...
"O Boże w co ja się ubiorę!!!", "Hahaaa dziś sobie pobaluję!!", "Boże będzie zajebiścieee!!!" "a Ty co dziś robisz...tylko nie mów że bedziesz siedziec znów w domu !!!" - jej słowa.
Monisia... dziewczyna z miasta, przyjechała na "prowincję" i myśli że każdy ją polubi i bezkarnie może mnie obrażac. No a ja... nie mam superrrr znajomych, moi rodzice nie są tak wyluzowani, jestem średnio ładna, mało komunikatywna, niezbyt rozrywkowa wręcz. Nie bywam na imprezach co sobotę, nie siędzę w pubie co drugi dzień, nie opowiadam w pracy jaki to miałam ekstra wieczór. W zasadyie nie mam z kim chodzic... bo nie mam "super odjechanych znajomych". Może nawet nie mam na to ochoty... Mam fajnego chłopaka za którym ona specjalnie nie przepada... Czasem gdzieś z nim wyskoczę ale nie mam "tych zajebistych  przygód"...

PO CO WŁAŚCIWIE TO WSZYSTKO PISZE ?
Chciałabym jej utrzec nosa, udowodnic że nie jestem jakąs niedorajdą i nudziarą...że umiem się wyluzowac i zabawic... Nie chcę wymyślac niestworzonych historii. Czuję się przy niej nieudacznikiem...

:-(

2

Odp: Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

Eisis,
Jesteś kompletnym przeciwieństwem opisywanej przez Ciebie Moniki, a co za tym idzie przede wszystkim, co innego was interesuje, bawi, macie zróżnicowane sposoby na spędzanie wolnego czasu (To, że wolisz wieczorem poczytać książkę w domu, niż pić piwo w głośnym pubie absolutnie nie oznacza, że jesteś gorsza). I to jest główny powód do tego, aby po prostu ją omijać, bo przy tak diametralnej różnicy usposobień, nic jej nie udowodnisz.

3 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2011-10-01 14:21:13)

Odp: Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

Eisis,
co rzeczywiście złości Cię i zasmuca? To, że koleżanka ma skłonność do zalewania otoczenia swoją osobą, opowieściami ze swojego życia - czy to, że Ty co do siebie i własnego życia masz wątpliwości?

Rozumiem, że opisywana kobieta jest po prostu znajomą z pracy. Nie musi połączyć Was przyjaźń, nie jesteście od siebie silnie zależne. Dlaczego więc jej postać stała się dla Ciebie źródłem tylu przykrych emocji?

Wiele Was róźni. Jak nas wszystkich tutaj. Żadne z tych różnic nie są wartościujące. Bycie głośnym nie jest lepsze od bycia cichym. Lubienie gotowania nie jest lepsze od lubienia tańca. Jesteś sobą. Czy chciałabyś zmienić coś w sobie? Lubisz siebie? Twoje życie (takie jest obiektywnie, nie porównując je do niczyjego) podoba Ci się?

Co byś zyskała ucierając nosa znajomej?

4

Odp: Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

Ludzie otwarci wzbudzają więcej sympatii niż ci drudzy prawda że tak jest ?
Omijanie szerokim łukiem nie wchodzi w grę bo spędzamy ze sobą wiele godzin w pracy...
Smuci mnie to że jest ode mnie lepiej postrzegana, mogę nawet powiedzieć że jej zazdroszczę... niestety...

5

Odp: Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

Nie udawadniaj Jej niczego.
Ja w sumie też jestem raczej cichą osobą, introwertyczką i otwieram się tylko ,gdy kogoś bliżej poznam, więc podobnie jak Ty często nie byłam tak zauważana jak ekstrawertyczne, pełne energii osoby, które są otwarte nawet przy nieznajomych jakby znali ich X lat, ale wiesz? Charakteru się nie zmieni i nie jesteśmy gorsze, bo jesteśmy takie jakie jesteśmy. Każdy z nas jest osoba jednostką i to jest piękne! To, że czujemy się gorsi to siedzi wyłącznie w naszych głowach, a obiektywnie rzecz biorąc tak nie jest.
Nie ma sensu, byś udawała kogoś kim nie jesteś, by zyskać aprobatę ludzi, naprawdę, to bez sensu.
Ja poznałam w życiu też ludzi podobnych do siebie i właśnie jedna z takich osób jest obecnie moją przyjaciółką, bliską mi osobą i wcale nie wstydzę się tego jaka jestem.

6

Odp: Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

A może owa Monika mówi te wszystkie rzeczy właśnie z zazdrości? Chciałaby mieć takie życie jak Ty, czy inne dziewczyny z pracy, ale niestety swoje własne ma mega nudne jak flaki z olejem i musi je koloryzować w opowieściach, musi opisywać jakich ma odjechanych znajomych bo w rzeczywistości są tacy sami jak inni, i musi wreszcie opowiadać te wszystkie bajki żeby sama w nie uwierzyła, w swojej świadomości miała życie "lepsze" od Twojego. Taki mechanizm obronny...

7

Odp: Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

Nie obraź się - ale Twoja opowieść to ilustracja dowcipów o Polakach - koleżanka jest fajniejsza? co zrobić, by pokazać, że jednak jest gorsza, że jej imprezy, chłopak, całe jej życie jest gorsze niż Twoje?

Dziwny kierunek myślenia. Odpowiedz sobie samej - czy to Ci imponuje? bo jeżeli tak, to rzeczywiście jedyny sposób to ją prześcignąć - jeśli ona co drugi dzień chodzi do pubu, to Tobie pozostaje codzienny dyżur, jeśli ona wydaje na imprezowe ubranie pół pensji, to Ty musisz całą ;-)

A czy Ty masz w swoim życiu coś co Cię nakręca, co daje Ci satysfakcję, co uwielbiasz robić? OK, może Twój facet nie jest najpiękniejszy, najbardziej kasiasty, naj... ale skoro jest Ci dobrze z nim, to jakie ma znaczenie czy nielubiana koleżanka lubi/nie lubi Twojego chłopaka? Gdyby to była Twoja najlepsza, od serca przyjaciółka, rodzina, ktoś ważny to zrozumiałabym, że przejmujesz się opinią, ale przejmować się tym, co myśli koleżanka, której nie lubisz?

Chyba musisz inaczej spojrzeć na swoją relację z nią, albo zmienić pracę - szkoda zdrowia, nerwów na wpędzanie się w tak stresujące relację z osobą z pracy.

8

Odp: Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

Hmm.. dokładnie, najpierw piszesz, że nie jesteś taka jak ona i nie odpowiada Ci takie życie jak jej, a zaraz, że jej zazdrościsz hmm nie rozumiem tu czegoś hmm

Akceptujesz siebie? chciałabyś coś zmienić w swoim życiu/ jeśli tak, to nie ma co się sugerować koleżanką która być może lepiej  sobie  potrafi życie zorganizować, tylko wziąć się za siebie wink

9

Odp: Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

Truskaweczka19- masz rację, najlepiej spędza się czas z ludźmi którzy są do nas podobni, szkoda że nie znam ich zbyt wielu...

Modzia- też się nas tym zastanawiałam, że może koloryzuje te swoje historię, w końcu nie wiem jaką osobą była zanim się tutaj przeprowadziła.

Averyl- nie chcę jej pokazac że jestem lepsza tylko że nie jestem od niej gorsza...

iziaaaak- chyba nie jestem do końca z niego zadowolona, ale nie wiem jak to zmienic

10

Odp: Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

Eisis,
a co chciałabyś zmienić w swoim życiu? Konkretnie.
Zacznij może od trzech marzeń, pomysłów.

11

Odp: Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

1. Chciałabym zdobyc większą pewnośc siebie, a co za tym idzie nie byc taką zazdrośnicą jak jestem teraz.

2. Miec grupę znajomych z którymi potrafiłabym sie dogadac i mogłabym na nich liczyc, bo obecnie mogę liczyc wyłącznie na mojego chłopaka, a on niestety nie zawsze może mi zastąpic przyjaciółkę.

3. Znaleźc takie zainteresowanie(pasję) dzięki któremu świat byłby dla mnie bardziej kolorowy i nie myślałabym tyle o tym o czym nie trzeba.

Trzy rzeczy, które jako pierwsze przyszły mi do głowy.

12

Odp: Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

Eisis,
próbowałaś już pracować nad tym, żeby spełnić te plany?

13

Odp: Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

Tak i to nie raz. Spisywałam plan działania na kartce, robiłam postanowienia itd.... i nic z tego.

14

Odp: Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

Eisis ? trzymam za Ciebie kciuki, by tym razem się udało!
Jeśli mogę coś od siebie dorzucić, to postaraj się nie myśleć w kategoriach ?zawsze się nie udaje, to i tym razem się nie uda? - bo to jest forma usprawiedliwiania się, po co próbować znowu ? skoro znany jest wynik.
Postaraj się zaobserwować, co się dzieje trochę wcześniej zanim się nie uda. Często jest tak, że powtarza się błędny schemat. Dam Ci osobisty przykład: czasem myślę, że powinnam się pouczyć, a potem okazuje się, że nic z tego nie wychodzi, że dekoncentruję się bałaganem. Nawet jak mam mało czasu, jeśli chcę się pouczyć - zaczynam od sprzątnięcia mieszkania, bo wiem, że później moja uwaga skupi się na tym, co nie trzeba. Teoretycznie sprzątanie nie jest potrzebne do uczenia się, można pomyśleć, że strata czasu ? a jednak, tak jest skuteczniej.
Druga rzecz, nie wymyślaj sobie celów, które nie są Ci potrzebne do szczęścia, do których nie jesteś przekonana. Ja czasem planuje sobie, że zrobię różne rzeczy w weekend ? kiedy będę miała więcej czasu, a gdy przychodzi weekend okazuje się, że potrzebuje odpoczynku. I to jest znacznie ważniejsze, bo czuję, że mój organizm domaga się snu, albo relaksującej kąpieli.
Jeśli nie jesteś przekonana do postawionych sobie celów to lepiej daj sobie z nim spokój, po co Ci dodatkowy stres? Może prościej jest zmienić swoje nastawienie do koleżanki / zmienić pracę.
To Ty sama musisz wiedzieć, czego chcesz od swojego życia, od siebie samej, od swojego otoczenia. To Ty sama musisz ustawić sobie skale ważności.

15

Odp: Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

Przeczytalam dzis Twoj drugi watek na ten temat: ZDOMINOWANA PRZEZ KOLEZANKE Z PRACY.

Rozumiem Cie, bo mam podobna kolezanke w gronie znajomych. jak dzwoni do mnie to jest to "wodospad slow", mowi bardzo szybko, mam niewiele szans, zeby cos wtracic od siebie, jest bardzo dominujaca i narcystyczna (ja, ja, ja, ja, ja, ja).
W sumie - bardzo meczaca. Jestem raczej introwertyczka, ale jak jestem w wsrod ludzi, z ktorymi sie dobrze czuje, jestem otwarta, rozmowna, dowcipna, wesola.
Ta kolezanka musi byc zawsze w centrum zainteresowania, wiec usuwa innych w cien, inni ludzie sa jej tylko potrzebni jako podziwiajaca ja publicznosc. W jej towarzystwie czuje sie jak szara mysz.

Polecam Ci dobra ksiazke:
Marti Olsen Laney
"INTROWERTYZM TO ZALETA.  (Czyli jak prosperowac w ekstrawertycznym swiecie)"

Tacy ludzie jak nasze kolezanki sa bardzo powierzchowni. W.w. ksiazka:
"pokazuje introwertykom, ze w naszym rozpedzonym swiecie nie tylko osoby halasliwe i przebojowe moga osiagnac sukces i cieszyc sie pelnia zycia".
Moze po jej lekturze poczujesz sie lepiej w swoj skorze i bedziesz bardziej asertywna w stosunku do kolezanki z pracy. Introwertycy maja naprawde wiele zalet i nie sa gorsi od ekstrawertykow.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Koleżanka z pracy... lepsza we wszystkim

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026