Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Strony Poprzednia 1 … 356 357 358 359 360 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23,206 do 23,270 z 24,171 ]

23,206

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Marysiu poprosze o przepis

Zobacz podobne tematy :

23,207

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Marysiu  , a ja zaczym przeczytałam ze to makaron gryczany to myślałam że to larwy robaków  , ojej ależ przypominają .
Ale przepis daj bo jak smaczny to pokuszę się nie tylko ja. big_smile

23,208

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

napewno jest por w tej sałatce

23,209 Ostatnio edytowany przez Marysia 1981 (2015-12-13 17:54:44)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Mam coś dla was do poczytania...ja się poryczałam  sad
[img]Kiedy wróciłem tamtego wieczoru do domu, moja żona przygotowywała kolację. Wziąłem ją za rękę, spojrzałem w oczy i powiedziałem: Musimy porozmawiać. Usiadła i po cichu zaczęła jeść posiłek. Po raz kolejny w oczy rzucił mi się ten ból w jej oczach. Nie potrafiłem wycedzić z siebie ani jednego słowa. Ale w końcu musiałem powiedzieć to, o czym tak długo myślałem. Chciałem rozwodu. W końcu to z siebie wyrzuciłem. Ku memu zdziwieniu nie rozpaczała, zamiast tego zapytała o powód.

Starałem się zmienić temat. To ją zdenerwowało. Chlusnęła we mnie wodą ze szklanki i stwierdziła, że nie jestem mężczyzną. Tamtej nocy w ogóle już ze sobą nie rozmawialiśmy. Cały czas płakała. Wiedziałem, że chciała usłyszeć ode mnie co się stała z naszym małżeństwem. Ale nie chciałem dać jej prawdziwego powodu a nic innego mi do głowy nie przychodziło. Straciła mnie na rzecz Jane. Już jej, po prostu, nie kochałem. Było mi jej żal, nic po za tym.
W poczuciu winy, podpisałem wcześniej przygotowany pozew rozwodowy, oddając jej dom, nasz samochód i 30% w akcjach mojej firmy. Rzuciła tylko na to okiem i podarła dokument. Osoba, która poświęciła mi 10 lat życia, stała się nagle zupełnie obca. Żal mi było jej straconego czasu, energii i poświęcenia, ale moja miłość do Jane była zbyt duża, no i kości zostały rzucone. W końcu jej płacz zmienił się w rozpacz, nabrał na sile, czego się spodziewałem. Prawdę mówiąc w tym momencie ulżyło mi. Pomysł rozwodu, który chodził za mną od tygodni, ciążył niczym kamień, w końcu zaczął wydawać się rozsądnym i prawidłowym rozwiązaniem. Utwierdziłem się w tym rozwiązaniu.[/img]

Następnego dnia , wróciłem do domu bardzo późno, zobaczyłem ją piszącą coś przy stole. Nie chciało mi się przygotowywać sobie kolacji, więc udałem się prosto do łóżka. Sen zmógł mnie momentalnie, byłem tak wykończony niesamowitym dniem spędzonym z Jane. Kiedy się obudziłem, zobaczyłem ją nadal przy stole, piszącą. Prawdę mówiąc nie obchodziło mnie to, więc obróciłem się na drugi bok i usnąłem.
Nad ranem przedstawiła mi swoje warunki rozwodowe: Nie chciała ode mnie niczego, ale potrzebowała miesiąca czasu, wtedy da mi rozwód. Poprosiła również, że podczas tego miesiąca oboje zrobimy wszystko, żeby żyć ze sobą jak normalniej się tylko da. Jej powód był prosty: Nasz syn miał egzaminy za miesiąc a ona nie chciała, żeby rozpad małżeństwa rodziców wpłynął na jego naukę i wyniki.

To były warunki do zaakceptowania. Ale poprosiła o jeszcze coś. Poprosiła abym przypomniał sobie, jak przeniosłem ją przez próg sypialni w dniu naszego ślubu. Poprosiła, abym każdego dnia w ciągu tego ostatniego miesiąca naszego małżeństwa, niósł ją w ten sposób z naszej sypialni aż pod drzwi wejściowe. Pomyślałem, że jej odbiło. Ale chcąc doprowadzić do końca nasze małżeństwo i rozpocząć życie z Jane, zgodziłem się.
Opowiedziałem Jane o warunkach rozwodowych mojej żony. Śmiała się i powiedziała, że to absurd. Powiedziała również, że bez względu na sztuczki, jakie wymyśli moja żona, w końcu będzie musiała się pogodzić z końcem jej małżeństwa.

Moja żona i ja nie mieliśmy żadnego kontaktu cielesnego od bardzo dawna. Nawet zwykły dotyk był nam obcy. Więc kiedy, po raz pierwszy od dnia naszego ślubu, wziąłem ją w ramiona i przeniosłem z sypialni pod drzwi wejściowe, oboje czuliśmy się nieswojo i niezdarnie. Nasz syn wtórował całej sytuacji oklaskami. Patrzył na nas z uśmiechem i radością. Sprawiło mi to trochę bólu wewnątrz, wiedząc co się stanie za miesiąc. Trzymając ją tak w ramionach przeszedłem 10 metrów, zatrzymując się przed drzwiami wejściowymi. Ona spojrzała na mnie, zamknęła oczy i wyszeptała, abym nie mówił ich synowi o rozwodzie. Kiwnąłem głową, czując wewnątrz jakiś dziwny ból. Postawiłem ją na nogi, po czym pozwoliłem odejść na autobus, którym jechała do pracy. Sam pojechałem do swojego biura.
Drugiego dnia, poszło nam o wiele łatwiej. Wślizgnęła mi się na ręce, opierając się o klatkę piersiową. Zapach jej perfum momentalnie uderzył moje nozdrza. Zdałem sobie sprawę, że przez lata, wiele szczegółów umknęło mi , przestałem patrzeć na nią jak na kobietę. Zauważyłem, że nie była już tak młoda. Jej twarz otaczały zmarszczki, włosy u podstawy posiwiały. Nasze małżeństwo wyraźnie zaznaczyło swoje ślady na jej ciele. Przez moment, zacząłem się zastanawiać, co takiego jej zrobiłem.
Czwartego dnia, kiedy ją unosiłem, poczułem przez chwilę ten błysk intymności pomiędzy kobietą a mężczyzną, niczym przed laty. Patrzyłem na kobietę, która poświęciła mi 10 lat swojego życia. Szóstego dnia zacząłem coraz bardziej komfortowo czuć się, mając jej ciało blisko siebie. Jakby zatracona intymność zaczęła powracać z otchłani zapomnienia. Nie powiedziałem o tym Jane. Z każdym dniem, robiłem to z coraz większą łatwością i swobodą. Być może była to jakaś forma ćwiczenia, przez co stawałem się silniejszy fizycznie.
Pewnego ranka, zobaczyłem ją, jak wybiera co na siebie włożyć. Wybierała z pośród wielu sukienek, ale nie mogła się zdecydować. W pewnym momencie westchnęła i powiedziała jakby do siebie: Wszystkie moje sukienki zrobiły się za duże. Zdałem sobie sprawę, że strasznie straciła na wadze, dlatego z taką łatwością nosiłem ją każdego dnia. W końcu to do mnie dotarło. Nosiła w sobie tyle żalu, smutku i bólu. Jakby podświadomie moja dłoń sięgnęła jej głowy.
W tym momencie wszedł nasz syn i powiedział: Tato, czas abyś zaniósł mamę do wyjścia. Dla niego widok ojca niosącego jego mamę do drzwi wyjściowych stał się nieodłącznym rytuałem dnia. Moja żona przyciągnęła go do siebie i mocno przytuliła. Odwróciłem głowę, bojąc się że moje emocję puszczą i zmienię decyzję. Wziąłem ją w ramiona i zszedłem z nią te 10 metrów pod drzwi wyjściowe naszego domu. Czułem jak jej dłoń oplata moją szyję. Trzymałem ją w ramionach pewnie ale nie za mocno. Nagle poczułem jakby czas się cofnął o 10 lat.

Ale jej wątła sylwetka mnie zasmuciła. Ostatniego dnia, kiedy trzymałem ją w ramionach, poczułem jak każdy krok stawiam z trudem. Nasz syn już dawno był w szkole. Trzymając ją tak w ramionach, spojrzałem na nią i powiedziałem, że zdziwiło mnie jak brak intymności pomiędzy kobietą a mężczyzną wpływa na ich związek. Pojechałem do biura. Wszystko działo się tak szybko. Wyskoczyłem z samochodu, nawet go nie zamykając, nie chciałem dopuścić do siebie żadnych wątpliwości. Wszedłem na górę. Jane otworzyła mi drzwi. Spojrzałem jej głęboko w oczy i jakby wiedziała, co za chwilę powiem. Powiedziałem jej, że jest mi bardzo przykro, ale nie chcę rozwodu. Spojrzała na mnie, niczym porażona. Dotknęła mnie, jakby sprawdzając czy nie mam temperatury. Wziąłem ją za dłoń i odsunąłem ją. Powtórzyłem, jak bardzo mi przykro i, że się nie rozwiodę. Dotarło do mnie, jak wiele poświęciła dla mnie żona, jak brak dotyku i intymności wpłynął na relację między nami i jak zaniedbałem nasze małżeństwo, kobietę, która była przy mnie przez 10 lat, dała mi na świat syna. I być może zrozumiałem to dopiero teraz nosząc ją przez ten miesiąc na rękach. Dlatego będę pracował nad sobą i naszym małżeństwem i zrobię wszystko co w moich siłach, aby nosić ją do końca naszych dni, tak jak sobie przyrzekliśmy przed ołtarzem, w dniu naszego ślubu. Jane jakby oprzytomniała i poczułem silny plask na swoim policzku. Zamknęła za mną drzwi i słyszałem jak płacze. Zszedłem na dół i odjechałem. Po drodze zatrzymałem się w kwiaciarni i zamówiłem bukiet kwiatów dla mojej żony. Sprzedawczyni zapytała mnie co ma widnieć na karteczce przy bukiecie? Uśmiechnąłem się i napisałem : „Będę Cię nosił w ramionach każdego ranka aż śmierć nas nie rozłączy”.
Tego dnia wróciłem szybciej do domu, trzymając bukiet w dłoni. Byłem strasznie szczęśliwy, czułem uśmiech na mojej twarzy. Wszystko nabrało zupełnie nowych, niesamowicie świeżych barw. Wbiegłem po schodach na górę. Leżała na łóżku. Nie ruszała się. Była martwa. Jak się okazało, moja żona chorowała na raka od wielu miesięcy. Walczyła z tą straszną chorobą, przegrywała, będąc w stadium termalnym. Byłem tak zajęty swoim życiem i Jane, że tego nie zauważyłem. Wiedziała, że jej czas się kończy, dlatego sprawiła mi swój ostatni dar. Chciała mi oszczędzić reakcji syna, jego poczucia winy względem mnie i naszych relacji w przyszłości. Wiedziała, że gdyby rozwód doszedł do skutku, nasz syn znienawidziłby mnie. Przynajmniej w oczach naszego syna, nadal byłem kochającym ojcem… do samego końca.

Najdrobniejsze szczegóły naszego życia, te detale, są tym co jest najważniejsze w związku. Nie chodzi o posiadłość w której mieszkacie, samochody, domek letniskowy, konto w banku. One mogą jedynie stworzyć warunki w których żyjecie szczęśliwie, ale nie samo szczęście.
Więc nigdy nie traćcie z zasięgu wzroku najprostszych gestów. Dotyku, intymności, wzajemności. To one wpływają na jakość waszej relacji.

23,210

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Marysiu , a ja się nie poryczałam ale podoba mi się zakończenie i uważam że z niego był kawał łotra że nie wiedział o chorobie żony bo tak mu Jane w galotach zarządziła. Nie sprawdził się ani jako maż ani jako kochanek a żona nawet po swojej śmierci o gada dobre samopoczucie zadbała.

23,211

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Hehe klaudynko usmiałam się z tych robaków.

        Podaje przepis...
400 garam makaron ryżowy/drobny
1 pusz.kukurydzy
1 pusz.tuńczyka w sosie własnym
kawałek pora -cebula też może być
6-łyżek majonezu
sól
pieprz świeżo zmielony
  Ja dodaję łyżkę musztardy-jest ostrzejsza.
  Cała filozofia,zaczynamy od gotowania makaronu ,a reszta wiadomo.
   Szybka,tania, smaczna... smacznego:)

23,212

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Lubicie ciasto ? bo ja baaardzo big_smile
     Taki mały poczęstunek,tylko do popitki coś by się przydało...
       http://static.smaker.pl/photos//4/0/4/404971eae6fccebcab12b75ea7633f93_194583_54b4cd7eb10d9_wm.jpg

23,213 Ostatnio edytowany przez Marysia 1981 (2015-12-13 18:39:44)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTbTrVRror4KZsb9ApTN7XeVLXZ7dAz_4XUjQy0PD0RwPduVw2p

23,214

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Dobry wieczór dziewczyny.

Klaudynko
Twoje wiersze chyba nie przestana robić na mnie wrażenia.

Dziewczyny byłam przejechana  przez czołg, więc  zrobiłam przerwę w klikaniu.

Miłego wieczoru.

23,215

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Marysiu , ciasto to mój najlepszy przyjaciel a jeszcze pieczone przez gospodynię domu, to mogłabym nawet w zamian okna jej za niego pomyć,  której to roboty nie znoszę. big_smile

Wifciu  kochana, jak dobrze że pozbierałaś się i zajrzałaś. Dziękuję że wierszyki Ci się podobają i nawet na Tobie wrażenie robią smile  hi, hi pamiętam jak mówiłaś że nie znasz się na wierszykach big_smile

23,216

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/202676_wnetrze_filizanka_kawy_wino_likier.jpg


Marysiu, popitka do Twojego ciacha big_smile

23,217 Ostatnio edytowany przez wifa (2015-12-13 22:44:33)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Klaudyna59 napisał/a:

  hi, hi pamiętam jak mówiłaś że nie znasz się na wierszykach big_smile

Nie znam się nadal, ale znam Ciebie. smile

Oglądam "Loże prasową"
Nie mogę sie powstrzymać.

23,218 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-12-13 23:13:47)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/30407/wigilia_pap_600.jpeg


  Przy wigilijnym stole


Za oknem śnieżek prószy
stół do wieczerzy szykują
sianko z opłatkiem z koszyczka
na talerz odświętny wyjmują.

W kuchni pachnąco i gwarno
rybą, barszczykiem z uszkami
to mama przy kuchni ciepłej
gotuje ze swymi córkami.

Wnuki, stroją choinkę
cieszą się tymi paczkami
co dziadek pod drzewko położył
razem z ich prezentami.

Gwiazdka na niebie zabłysła
życzenia od całej rodzinki
składają wszyscy, wszystkim
na tle przepięknej choinki.

Płomienie świec na stole
drżeniem zwiastują gości
to cienie naszych bliskich
którzy odeszli w przeszłości.

Kolendy śpiewają głośno
łza w oku się zakręciła
radośnie Święta spędzimy
pasterka czeka nas miła.


Ten wiersz napisałam przed chwilką żebyście poczuły atmosferę zbliżających się  Świąt Bożego Narodzenia. Teraz ładnie się pożegnam, miłych snów życząc. big_smile

23,219

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Klaudyna59 napisał/a:

radośnie Święta spędzimy
pasterka czeka nas miła.

Klaudynko
           babcie na pasterkę w nocy wysyłasz? lol

                                     Dobranoc, miłych snów

23,220 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-12-13 23:45:34)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wifciu  babcia jak posmaruje  , big_smile to i pojedzie big_smile

                       DOBRANOC

23,221

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://id.joe.pl/sub_images/pictures/d15f43fca5873c093c822992400a8ce5_th2.gif

                          Dobrej nocy,bez wiatru, spokojnych snów.

23,222

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

     Dzień dobry moim koleżankom....

        http://www.tapeta-mlynek-kawy-filizanka-ziarna-kawy-zaparzonej.na-pulpit.com/zdjecia/mlynek-kawy-filizanka-ziarna-kawy-zaparzonej.jpeg

                                Miłego dzionka.
U mnie słonecznie,powiedziała bym wiosna.
      Obudził mnie ból głowy,zatkany nos,nie wiem co się dzieje...
........wczoraj byłam ok.a dzisiaj smarkata i ogólnie do niczego,zawinięta w koc tak mi jakoś ni jako.

23,223

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://img.besty.pl/images/356/77/3567754_004.jpg

               big_smile big_smile

23,224

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://www.ekartki.pl/cards_files/36/36808__2-Witam-cieplutkoPiknego-0-6890.jpg


Witam Cię Marysiu Od samego ranka piękną atmosferę tutaj stworzyłaś więc i ja Tobie dzisiaj życzę miłego i słonecznego dnia a przynajmniej cieplutkiego, a kawały fajnie rozbawiają big_smile

23,225

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam Marysię i Klaudynkę.

Marysiu
         współczuję. Sama chodzę już chyba z miesiąc zawalona.
U nas popaduje, wiec pogoda oględnie mówiąc do depy. tongue

Dzisiaj porządki robiłam, odmrażałam lodówkę.
Jutro Czarek idzie do golarza,
a my w tym czasie kupimy filety rybne i wołowinę.

Miełgo dnia.

23,226

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wifciu do psiego golarza to były u nas zapisy 2 miesiące temu , jak Lakuś był u swojej golarzowej a teraz trzeba czekać, ja jednak nie będę go strzygła jak dopiero w kwietniu, przynajmniej nie będzie mu zimno.

Jakie filety rybne kupujecie i które są dobre i smaczne?

23,227

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Klaudyna59 napisał/a:

Jakie filety rybne kupujecie i które są dobre i smaczne?

Klaudynko
          filet z karpia i łososia norweskiego.

23,228

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Jedziemyyyyy     big_smile
                http://www.bez-cenzury24.pl/upload/images/large/2015/12/dziewczyna_daje_anons_matrymonialny_2015-12-14_12-48-01.jpg     
;lol:

23,229

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://www.bez-cenzury24.pl/upload/images/large/2015/12/sa_tylko_dwa_powody_do_zmartwien_2015-12-14_12-43-50.jpg

23,230

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
wifa napisał/a:
Klaudyna59 napisał/a:

Jakie filety rybne kupujecie i które są dobre i smaczne?

Klaudynko
          filet z karpia i łososia norweskiego.

      Za łososiem nie przepadam ale karpiem, tak...już mi ślinka leci  tongue   

23,231

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

W dniu wczorajszym poniosłam małe straty tongue
    W czasie wichury potłukło mi szklany stół ,który stał na tarasie,na pietrze.
     Słychać było,jak coś się turla po tarasie,był taki rumor ,myślałam ze to czołgi jadą hehehhe
Bałam się otworzyć drzwi żeby ich nie wyrwało taki wiatr.
   Po wichurze wychodzę i oczom nie wierze,tak to jest...umiesz liczyć, licz na siebie.
Ktoś musi ponieśc koszta tongue za zwłokę big_smile

23,232 Ostatnio edytowany przez Marysia 1981 (2015-12-14 16:07:52)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Tak wygląda mój dzień.
Rozpaliłam dzisiaj w kominku,ja zawinięta do połowy w kocyk i się (delektuję ) domową naleweczką....
Całkiem przyjemnie,ciasto makowiec wszamałam do reszty:) powinnam zacząć się powoli pakować,ale mi się nie chce.
Czekam na koleżankę ,mam nadzieję że nalewkę opróżnimy ,może jakieś ciacho przyniesie lol
     http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a9acca09d24d.jpg

23,233

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

lol  http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e16248ab4af9.jpg    lol  big_smile

23,234 Ostatnio edytowany przez wifa (2015-12-14 17:50:58)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Marysia 1981 napisał/a:

      Za łososiem nie przepadam ale karpiem, tak...już mi ślinka leci  tongue   

Marysiu
            u nas nie przepadają za karpiem, kupujemy dla tradycji.

Marysia 1981 napisał/a:

Ktoś musi ponieśc koszta tongue za zwłokę big_smile

Egzekwuj.
Nasz stoi w garażu i czeka na wiosnę.

Miłego pobytu

23,235

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

A ja karpia ostatnio nie lubię a i łasosia też nie, mąż swego czasu był wędkarzem i ryby które łowił w tym też karpie miały czarne plamy na skórze , obrzydziło mnie, a kilka dni temu w tv pokazywali jak bezpośrednio do Wisły przez 5 dni ścieki lali , padliny i co tam jeszcze , straciłam chęć na rybki . Wifciu, ostatnio w tv mówili że łososie mają sporo rtęci więc jak się ma to zdrowego odżywiania?
Pamiętajcie że to nie ja obrzydzam Wam rybki ale siły wyższe smile

23,236

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Marysiu zapowiada Ci się przyjemny wieczór.
A gdzie Ty kochana chcesz się pakować?Spędzasz święta poza domem?(jeżeli to jest tajemnica,to pytania nie było)
Byłam dzisiaj w Lidl-u,bo miał być filet z karpia .Chciałam tylko jedną tackę,żeby podtrzymać tradycję.I wiecie co? wszystko było wykupione.Niestety,będę musiała kupić w sklepie osiedlowym,ale już drożej.

23,237 Ostatnio edytowany przez wifa (2015-12-14 18:56:05)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Marto
        właśnie opowiadała kumpelka, jak wszyscy w Lidlu się rzucili na te tacki.

Klaudynko
             rtęć, żelazo niech będzie co chce, ja i tak nie będę chyba jadła, bo pieczone.

23,238

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Jestem...
Pieczony ? na pewno pstrąg, robię od lat,zawsze ma powodzenie ...

U mnie ryba jest kupiona dzień przed wigilią,kiedyś kupowałam wcześniej i mroziłam,
może też dla tego,że jak się pracowało mniej było czasu na ogarnięcie tego wszystkiego.

23,239

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Był sobie facet, który dbał o swoje ciało.
Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe ciało.
Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka!
Nie podobało mu się to, wiec postanowił coś z tym zrobić.
Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał całe swe ciało, zostawiając członka sterczącego na zewnątrz.
Przez plażę przechodziły dwie staruszki.
Jedna opierała się na lasce.
Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała coś wystającego z piasku.
Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedną, to w drugą stronę.
- Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej.
- Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona.
- Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja nawet nie mogę przykucnąć!    tongue

23,240

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

hej ....
u nas dzisiaj przymroziło

23,241

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
elzbieta47 napisał/a:

hej ....
u nas dzisiaj przymroziło

Hej Elu, a u nas słota.

23,242

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

wczoraj była plucha ale dzisiaj to bloto zmarzło

23,243

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
elzbieta47 napisał/a:

wczoraj była plucha ale dzisiaj to bloto zmarzło

Elu
         przynajmniej zdrowsze powietrze.

Marysiu
         nie próbuję z pstrągiem, bo nie wiem czy byłby popyt.

23,244

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

tak ja wole tez jak jest przymrozek

23,245

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
wifa napisał/a:
elzbieta47 napisał/a:

wczoraj była plucha ale dzisiaj to bloto zmarzło

Elu
         przynajmniej zdrowsze powietrze.

Marysiu
         nie próbuję z pstrągiem, bo nie wiem czy byłby popyt.

       
         Hmmmmm  zaprosisz  to ja zjeeem lol

23,246

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Marysiu babcie miały pecha, bo znalazły to co już im nieprzydatne hi, hi big_smile

Wifciu , ja zastanowię się czy w ogóle rybę kupować, ja smażonej ani pieczonej jeść nie mogę a gotowanej nie lubię .

Elu , u mnie i słota i zimno, tyle tylko ze wiatru nie ma , idzie przeżyć, zapowiadali deszcz ze śniegiem ale śniegu tej zimy nie widziałam.

23,247

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

no ja juz widziałam .
tak ładnie rano było pokryte wczoraj sniegiem
ale po południu padał deszcz i po sniegu

23,248

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://img4.hostingpics.net/pics/822612nocswiecaksiazka793vc.gif
                  Dobranoc wszystkim

23,249

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Klaudynko
         ja na Wigilii mam młodych i piknego, więc ryba musi być,
a syn uważa , że robię najlepszą.

23,250

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

No to musisz Wifciu zrobić  rybkę , ja jeszcze na poważnie nie myślałam co będę robiła, jeszcze tyle dni to może nabiorę chęci do gotowania i pieczenia. big_smile

DOBRANOC MARYSIU big_smile

23,251 Ostatnio edytowany przez wifa (2015-12-14 23:01:37)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Klaudyna59 napisał/a:

No to musisz Wifciu zrobić  rybkę

Ano muszę, bo zjedliby mnie z kostkami.

                    Dobranoc moje miłe

23,252 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-12-15 00:04:33)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

DOBRANOC  WIFCIU  I  ELU , do jutra smile

23,253

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Witam wszystkie dziewczynki...

Szaro buro i ponuro za oknem ale w miarę ciepło
Nie ma świątecznej atmosfery-brak śniegu,musimy zadowolić się ozdobami...
Które wprowadzają nas w nastrój świąteczny:)
Czy już wyspane ? to teraz proponuję kawki się napić....
http://id.joe.pl/sub_images/pictures/161e7eb8d83c4572f96ab88f371a8c7b_th2.gif

23,254

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://www.bez-cenzury24.pl/upload/images/large/2015/12/autentyk_warto_przeczytac__2015-12-14_20-31-47.jpg

23,255

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://pol-serio.pl/upload/images/large/2015/12/wodka_jest_bogiem_2015-12-14_22-22-05.jpg

                           No co ?????

Obiecałam sobie w dniu dzisiejszym lepić pierogi...
     tylko jest mały problem lol  kapie z nosa lol  big_smile

23,256

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://image1.obrazki.org/witam-raniutko.JPEG

Witaj Marysiu big_smile Pierwsza wchodzisz i pierwsza wychodzisz stąd, chyba masz usystematyzowany tryb życia. Ja również rano wstaję ok.8.00 a spanie ok. 23.00.
Rano sobie leżę i myślę że powinnam iść na zakupy ale jak pomyślę sobie o kolejkach to rezygnuję, w końcu jeszcze jest sporo czasu , no chyba że zapomnę jak odłożę na ostatnią chwilę. Jeszcze dobrze pamiętam te czasy gdy polowało się w sklepach na wędlinę, rybę czy mięso a teraz  spoko , wszystko leży i czeka a pośpiech to ludzie sami naganiają ażeby stworzyć atmosferę świąteczną bo wielu nie wyobraża sobie Świąt bez pogoni hi, hi.
Pierogi, jeśli zrobisz to będą zasmarkane, więc daj sobie na luz i wskocz pod ciepły kocyk żeby się wygrzać.

No to odpowiedziałam Ci Marysiu na pierwsze pytanie: co tam u mnie słychować big_smile a drugi kawał z życia wzięty również mnie ubawił hi, hi... nie ma to jak z humorem zaczynać dzień. Trzymaj się Marysiu cieplutko i oddaj katar jakiemuś wrogowi big_smile

23,257 Ostatnio edytowany przez wifa (2015-12-15 14:07:24)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Marysia 1981 napisał/a:

Obiecałam sobie w dniu dzisiejszym lepić pierogi...
     tylko jest mały problem lol  kapie z nosa lol  big_smile

Witam Marysię i dziewczyny

Marysiu
           to będą kapane pierogi.:lol:

Klaudynko
            w czasie obcinania Czarka zrobiliśmy zakupy, nie było tylko fileta z karpa.

Odwiedził mnie synuś, on to ma werwy za 5-ciu.

Miłego dnia.

23,258 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-12-15 14:26:38)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Wifciu, Twój Synuś chłop młody, zdrowy to ma prawo mieć werwę za pięciu , przynajmniej synowa nie może narzekać big_smile big_smile big_smile

23,259 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-12-15 16:24:07)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

https://scontent-vie1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtp1/v/t1.0-9/12348088_701806963287907_8956104021914308962_n.jpg?oh=10bfc1df0fb1fbd99d9c0334f1181f2c&oe=56D57C2F

choinka ładnie przystrojona, a najlepiej gdyby kiełbaska była swojska big_smile

https://scontent-vie1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpl1/v/t1.0-9/12342390_10207375944369169_1392741254528662648_n.jpg?oh=d1d01fc7538e32aa53eee9e3dc6afdb7&oe=57116F91

no to teraz mamy dwie choinki do kompletu big_smile

23,260

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

https://scontent-vie1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/v/t1.0-9/11233347_1538181353168985_7900314332139259269_n.jpg?oh=04da9ade4cac161602772ed95b91f079&oe=5716ECED

23,261 Ostatnio edytowany przez wifa (2015-12-15 17:11:36)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

hihihi dobre wklejki Małgosiu i Klaudynko.

23,262

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Klaudyna napisał/a:

Pierogi, jeśli zrobisz to będą zasmarkane, więc daj sobie na luz i wskocz pod ciepły kocyk żeby się wygrzać

     Jestem jestem,nie czuje nóg,co było zaplanowane /wykonano !!heheheheh
    Nie będą zasmarkane lol naprawdę starałam się...:) z tymi pierogami schodzi się,ale kupnych nie tknę...
   Zrobiłam 93 pierogi,nie malusie,ja robię takie większe,ugotowałam też bigos,dzisiaj był kapuściany dzień
   Miałam naprawdę dobrą tym razem kapustę kiszoną,nie trzeba jej godzinami gotować 3 litr.wiaderko w Tesco.
  U mnie zrobiło się biało,pada śnieżek,no wymarzony świąteczny nastrój... ale pewnie jutro już go nie będzie.
   Aa chciałam jeszcze dodać że w pobliskich mi okolicach,ksiądz już zapierdziela po kolędzie:lol: czy to normalne jest ?
   a niechby on się u mnie pojawił big_smile

23,263

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

15 grudnia...Międzynarodowy dzień herbaty.

            https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQyf8XznlUTKBxIfR2um2HPZh0tAtRBtDFXZQMBDiJdM32YmbHi

23,264

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Marysiu troszeczkę zazdroszczę Ci tego śnieżku.U mnie kolęda zaczęła się już w ostatnim tygodniu listopada.No to miałaś pracowity dzień.Mnie to czeka dopiero po niedzieli.W telewizji puszczają już kolędy,to znak że trzeba ubierać choinkę.Poczekam do poniedziałku.

23,265 Ostatnio edytowany przez Marysia 1981 (2015-12-15 18:00:13)

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Marta456 napisał/a:

Marysiu troszeczkę zazdroszczę Ci tego śnieżku.U mnie kolęda zaczęła się już w ostatnim tygodniu listopada.No to miałaś pracowity dzień.Mnie to czeka dopiero po niedzieli.W telewizji puszczają już kolędy,to znak że trzeba ubierać choinkę.Poczekam do poniedziałku.

Przepraszam że nie odpowiedziałam na Twoje pytanie:)
  Będę gościem w Londynie u syna,ale to nie pierwszy raz,kilka świąt już spędzałam...
                     poza domem. Było pytanie jest odp.:lol:
            Jest bielusieńko na zewnątrz ale zrobi się z tego chlapa.

23,266

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

hej wieczorkiem .

u na tez bielusienko

23,267

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

O i proszę,co prawda to prawda
O tym samym dzisiaj rozmawiałam z moim mężem, przestałam się rozczulać...

                              https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/12369013_985032261556045_2200408098272278775_n.jpg?oh=524703d69ddfa9f9835f72e3017e296b&oe=56D49CED

23,268

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)
Klaudyna59 napisał/a:

https://scontent-vie1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtp1/v/t1.0-9/12348088_701806963287907_8956104021914308962_n.jpg?oh=10bfc1df0fb1fbd99d9c0334f1181f2c&oe=56D57C2F

choinka ładnie przystrojona, a najlepiej gdyby kiełbaska była swojska big_smile

https://scontent-vie1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpl1/v/t1.0-9/12342390_10207375944369169_1392741254528662648_n.jpg?oh=d1d01fc7538e32aa53eee9e3dc6afdb7&oe=57116F91

no to teraz mamy dwie choinki do kompletu big_smile

Klaudi  podejrzewam że kiełbaska jest swojska,czuję zapach przez ekran lol zjadło by się takiej oj zjadło...

23,269

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/493d96574be8.gif

23,270

Odp: Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Marysiu na pewno nie możesz się już doczekać spotkania z synem.Mnie to na szczęście ominęło,chociaż syn już siedział na walizkach.Życie jednak napisało mu inny scenariusz.Odetchnęłam z ulgą,bo bałam się zostać sama,oczywiście tego mu nie powiedziałam.Z drugiej strony to jest świństwo ze strony państwa,że młodzi ludzie muszą tułać się po świecie za pracą.

Posty [ 23,206 do 23,270 z 24,171 ]

Strony Poprzednia 1 … 356 357 358 359 360 … 372 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Emerytka, rencistka - mówimy o wszystkim :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024