Witam Stokrotki
Czytam Was już od godziny,żeby chociaż trochę odnieść sie do Waszych postów,ale zerknęłam,że jeszcze 8 stron a ja juz nie mam tyle czasu.
Mojego chłopa kilka dni temu zabrało pogotowie.
Teraz go odebrałam ze szpitala bez rozpoznania a właściwie dostał trzy rozpoznania do wyboru.
Jedno tylko pewne,że nie był to kolejny zawał,chociaż obiawy na to wskazywały.
Pewnie mu serce nie wytrzymało,jak zobaczył tytoń,co żeśmy mu z Wifą zamówiły . hi hi 
Napiszę tylko Malwinie ten sposób ,żeby nogi przestały sie pocić.
Kupuje sie w aptece KWAS BORNY.
Ten sam co służy do przemywania oczu.
Posypuje się nim stopy,tak mniej więcej jak talkiem,dokładnie między palcami.
Ten kwas jest w proszku,podobny do soli albo cukru.
W skarpetkę ,taką ścisłą bawełnianą,sypie się około 1 łyżeczki płaskiej i zakłada na nogi.
Jak buty są bardzo przepocone ,to też trzeba trochę nasypać do butów.
I tak się robi przez kilka dni pod rząd.
Pocenie powinno zupełnie ustąpić.
Można powtarzać co kila tygodni albo miesięcy .
Teraz muszę się ogarnąc ,bo dzieciaki przyjadą odwiedzić """"""""""""""""""''''''''''''''''''zdechlaka "
Nie wiem kiedy zajrzę znowu ,bo jutro o 5 rano znowu CPN.
Od 1 sierpnia mam urlop.
Nie wyjeżdżam.