Witajcie Stokrotki,
mała wnusia pojechała juz do swojego domku, zrobiło się cicho i pusto.Wszędzie jej bylo pełno.
Ale starsza była trochę zazdrosna o to,ze muszę się malutka bardziej zajmować i dziś 2 razy ja ugryzła / w rekę i w policzek /.Potem przeprasza i godzinkę wytrzymuje ,aby nie dokuczać.A potem znowu ją ponosi.I nie pomagają nieustanne tłumaczenia, prośby.To jest silniejsze od niej.
Jak są razem to męczy mnie nieustanne pilnowanie, aby malutka nie była nokautowana przez starszą.Kiedy mała ma już dosyć zaczepek, przylepia się do mojej nogi i chce, aby ja nosić.
Malwinko - dzięki za informację o pogodzie, od paru dni nie miałam czasu na telewizję i ogladanie prognozy pogody.
Osobiście ciesze się,że bedzie cieplej, no i dlatego również,że moi mlodzi z wnusiami wyjezdżają na tydzień do Kolobrzegu, więc falnie byloby ,aby nie lało.
Babciu, Ty się nacięłas na gorzkiej cebuli, a ja zrobiłam wczoraj wnusi na kolację bułkę ze zjełczałym masłem.Wcale go nie spróbowałam, dopiero ,gdy wnusia zaczęła mówić,że bułka jej nie smakuje, szybko doszłam dlaczego.
Stokrotki, muszę już przygotowywać dla wnusi kapiel, więc pożegnam się z Wami, ale jeszcze laptopa nie wyłaczam, możę wpadnę jak predzej nie padnę.
Na razie.