Widocznie im to odpowiada, a ja nigdy nie pytałam, dlaczego nie rozglądają się za czymś własnym.
Mieszkali dotychczas w innym miejscu, w tym samym mieście, ale tu dostali większy metraż za te same pieniądze i mają bliżej do pracy.
Tam, gdzie u nich byłam, bardzo mi się podobało, ale On twierdzi, że jak przyjadę na to mieszkanie to zobaczę różnicę.
19,436 2012-07-10 23:29:32 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-07-10 23:30:09)
19,437 2012-07-10 23:34:17
Tam, gdzie u nich byłam, bardzo mi się podobało, ale On twierdzi, że jak przyjadę na to mieszkanie to zobaczę różnicę.
To masz szanse znowu odwiedzić Anglię.
19,438 2012-07-10 23:37:08
Wifo, jak sobie przypomnę lot samolotem i ten rozrywający ból czaszki to już wróciłam, bez odwiedzania.
To był koszmar, ale jak wracałam to już nawet nie czułam, kiedy wystartowaliśmy.
Wszystko zależy od pilota, jak poderwie maszynę do lotu.
19,439 2012-07-10 23:41:35
Hej, Wifo, dzisiaj był płodny dzień Stokrotek.
To jest 91-szy post.
19,440 2012-07-10 23:43:55 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-07-10 23:47:34)
Wifo, jak sobie przypomnę lot samolotem i ten rozrywający ból czaszki to już wróciłam, bez odwiedzania.
To był koszmar, ale jak wracałam to już nawet nie czułam, kiedy wystartowaliśmy.
Wszystko zależy od pilota, jak poderwie maszynę do lotu.
Nigdy nie leciałam samolotem i chyba nie polecę.
Nie cierpiałam różnego rodzaju karuzel i mam wrażenie, że to jest to samo.
Pamiętam jak leciałam na młynie,
to tak się darłam,żeby zatrzymali, do dzisiaj pamiętam ten wstyd. ![]()
19,441 2012-07-10 23:45:14
Hej, Wifo, dzisiaj był płodny dzień Stokrotek.
To jest 91-szy post.
hihihi płodne to chyba my jesteśmy
:, co widać i słychać i juz
:P:P:P
19,442 2012-07-10 23:47:03
O, nie ma porównania.
Na karuzeli też nie mogę się kręcić, bo zwymiotuję na ludzi, którzy stoją na dole.
W samolocie tylko start jest paskudny i to nie dla wszystkich.
Może Ty czuła byś się dobrze.
Dopóki nie polecisz to nie wiesz.
19,443 2012-07-10 23:50:40 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-07-10 23:51:20)
Może Ty czuła byś się dobrze.
Dopóki nie polecisz to nie wiesz.
To tez prawda, ale jestem staszną domatorką,
na wczasy samolotem absolutnie nie mam ochoty jechać.
Mam psiapsiółkę w USA, co tydzień mnie namawia,
ale mam dosyć oleju w głowie, aby nie skorzystać z zaproszenia.
Narobić bliskiej osobie kłopotów to każdy głupi potrafi.
19,444 2012-07-10 23:52:29 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-07-10 23:54:05)
Babciu, kończymy nadawanie, bo jeszcze muszę porysować,
bo te zołzetki mnie zlinczują.
:):):):)
Jutro mnie w dzień nie ma, bo mam Selenę, a potem pyrki.
Będę około 22, 00 poczekaj na mnie.
19,445 2012-07-10 23:55:06
Wifo, do odważnych świat należy.
Dopóki żyjemy, trzeba wszystkiego spróbować, bo po śmierci nie dadzą nam takiej szansy, same będziemy fruwać, bez pilota, chyba, że na pilota, sterowanego przez Opiekuna tam na "górze", bo nie mam żadnej wątpliwości, że Stokrotki trafią z łąki wprost na chmurki i jeszcze dalej.
19,446 2012-07-10 23:57:23
Poczekam, a jakże.
Dziękuję za miłą rozmowę i do jutra.
Dobranoc Wifo, dla Ciebie piosenka mojego ukochanego Seweryna K.
19,447 2012-07-10 23:59:57
Wifo, do odważnych świat należy.
Dopóki żyjemy, trzeba wszystkiego spróbować, bo po śmierci nie dadzą nam takiej szansy, same będziemy fruwać, bez pilota, chyba, że na pilota, sterowanego przez Opiekuna tam na "górze", bo nie mam żadnej wątpliwości, że Stokrotki trafią z łąki wprost na chmurki i jeszcze dalej.
hihihi, tak stokrotki do piekiełka
:
Babciu, tak poważnie,
to choróbsko mnie w pewnych sprawach ogranicza.
Do dzisiaj będę pamiętała pokój z klimą w Czechach
i mnie ledwo ciepłą.
19,448 2012-07-11 00:01:52 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-07-11 09:59:40)
Babciu, dobranoc do jutra, to tysz
mój ukochany.
Dobranoc Stokrotki, miłego rannego przebudzenia
19,449 2012-07-11 06:42:24
Witam Stokrotki - w środku tygodnia 
ojjjj Wifa i Babciu - gadułki nocne .....
pochichrałam się z Babci i jej odpowiedzi , do syna "muła"
:lol:,że zapisała się do "kółka różańcowego - emerytek "
:
gorzej jakby zobaczył ! jakieś sprośności - jak czasami wklejamy
minę miałby nieteges
: byłby zbulwersowany nawet bardzo 
zapowiadają dzisiaj ostatni taki dzień - przynajmniej u mnie ma być 28 stp. - od jutra chłodniej
mam nadzieję - mimo ,że te upały trochę męczące - że gorące lato jeszcze powróci
niech trwa jak najdłużej ......
milego klikania i dnia Myszki ....do potem............
19,450 2012-07-11 07:18:28
wdalam sie przywitac
Basiu jak zawsze pierwsza na stanowisku ,,chetnie napije sie swiezo parzonej kawy z Toba
Babciu --ani nerwy ,ani nic mi nie jest --to chyba przez ten upal trace chec na jedzenie ,,dziewczynki ,,nie mam czasu pisac ,musze sie opluskac w wodzie -ide dzis do KARDILOLOGA --Wifo ,,nie mam zadnych badan ,am tylko wizyte kontrolna,,ale Kardiolog super ,,ja go lubie on mnie ,,znamy sie od siedmiu lat i czujemy do siebie sympatie ,,normalna,,on mnie przyjmowal do szpitala ..i opowiedzialam jakie to rogi mi urosly przez jak tak strasznie maz mnie zranil..i tak przywiazalismy sie do siebie ze przsiadywal przy moim luzku godzinami ,,,wiecie pozniej dotarlo do mnie ze on tez zostal potraktowany tak samo ,,byl bardzo smutny,,ale do dzis chodzedo jego poradni ,,przeniosl sie ale powiedzial mi gdzie bedzie przyjmowal i tak juz zostalo..
milego dnia dziewczyny
19,451 2012-07-11 08:25:04 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-07-11 08:26:45)
Witajcie skowroneczki Basiu i Anusiu, oraz śpiące Stokrotki:):):):)
Rany kogucika, tak słonko świeci, że musiałam szukać, gdzie na stole można ustawić mojego Hipcia, aby mi nie czytało, o czym piszę.
Dzisiaj cieszę się bardzo, że zmówiłam te rolety, bo to jest uciążliwe, szukać cienia w obrębie stołu.
Jak stał w innym miejscu to miałam sporo cienia do 10-tej.
Trudno, coś za coś.
Wyspałam się jak borsuk, nic mi się nie śniło, wiec z kina, nici.
Wybywam za godzinkę, jadę do Urzędu Miasta, złożyć w końcu wniosek o nowy dowód, bo tego starego ni jak nie mogę znaleźć.
Wracając kupię kapustę na gołąbki, no i oczywiście to, co mi się "rzuci" pod oczy, a będzie w zasięgu mojego portfela.
Basiu, nasze wklejki i teksty to są faktycznie z "kółka różańcowego", nie chciała bym widzieć, co piszą i oglądają co niektórzy internauci, pewnie mój syncio też.
Ile można tylko grać?
Musi mieć jakiś przerywnik, bo jak gra to nie wyłącza przy mnie stronki, a jak ma coś innego na tapecie to, gdy wchodzę, od razu wszystko z ekranu znika.
Nie mamy zwyczaju pukać do pokojów, wiec On jest przygotowany na akcje wyłączenia, gdy słyszy, jak ja wychodzę z mojej "komnaty".
Gdyby nie Twoje wklejki, było by trochę smutnawo, przy kulaniu tego naszego wspólnego różańca.
Anusiu, to bardzo fajnie, że masz taki kontakt z lekarzem, bo wtedy On widzi, gdy coś sie dzieje niepokojącego i może szybko zareagować.
A co do tych rogów, to nie jedna kobieta by je dostrzegła, gdyby w lustro dobrze spojrzała.
Oczywiście, to działa w obie strony, bo ten czyjś mąż, nie zawsze idzie na rykowisko z panienką, często jest to też czyjaś żona.
Miłego klikania i pogody, która wszystkie Was zadowoli.....
Kawę Basia już zapodała, wiec ja wkleję piosenkę, o naszych "prześnionych" czasach i marzeniach.
Każda z Nas, chciała więcej niż ma i nie chodzi mi o rzeczy materialne.
19,452 2012-07-11 09:18:23
Stokrotki.
No, tak piszemy czasem sprośności i moje dzieciaki też nie wiedzą
gdzie jak pisze, chociaż staram się zachowywać grzecznie w necie.
Nikogo nie obrażać i z nikim się nie kłócić.
U mnie dzień jak sie patrzy. Nie będzie za gorąco, a tak w sam raz,
jak na polskie lato przystało ![]()
Miłego dnia Stokrotki.
19,453 2012-07-11 09:58:29
Witam dziewczyny łąkowe, a przede wszystkim te, które się pokazały
Basię Anusię Babcię i Elę.
Noc miałam przeokropną.
Plany się zmieniły i dzisiaj do obiadu jestem wolna.
Młodzi mają pięćdziesiąt myśli na minutę.
19,454 2012-07-11 10:10:13
Wifo, to prawo młodości, zmieniać plany i kreacje.
Ja też nie wyszłam, jak planowałam.
Musiałam przesunąć w czasie moje wychodne, bo syn ma przyjechać po klucze zapasowe od swojego mieszkania.
Ale nie żałuję, bo za to wysłuchałam chyba z pięć razy pięknej , wyśpiewanej modlitwy, przetłumaczonej na j. polski.
Słyszałam ją kiedyś w wykonaniu Bułata Okudżawy, a teraz trafiłam na polskie wykonanie.
Myślę, że wszystkim spodoba się melodia i słowa, a także wykonanie.
19,455 2012-07-11 11:42:15
łoj ciemno się u mnie zrobiło
19,456 2012-07-11 11:46:59
he, he można sobie będzie na gg porozmawiać z katolickim głosem w Internecie ![]()
19,457 2012-07-11 11:49:32
dzien dobry stokrotki
rolety mam uwielbiam ich zadnych firanek zaslon spokoj
kupilam kanape do salonu ,pierwszy raz spalam ,wczoraj kupilismy i wczoraj przywiezli
taka kanapa tylko poduszki jasne troszke wieksze 
19,458 2012-07-11 11:50:45
oczywiscie kanapa koloru kawy a poduszki jasne ,nie umie wkleic zdjecia z aparatu z komorki hi hi
19,459 2012-07-11 12:15:39
19,460 2012-07-11 12:21:27
Wifa, serdeczne dzięki, jesteś świetna w nauczaniu a tego solistę wysłałam dla Ciebie w podziękowaniu ![]()
Witam Wszystkie babeczki, mam dzisiaj zakręcony dzień i jeszcze nie zdążyłam Was poczytac, zaraz to nadrobię, u mnie chłodno a dopiero teraz zaświecilo słońce. Wifcia, nauczyła mnie wysyłać obrazki to będę starała się ładne wysłać, miłego dnia dziewczynki, niech Wam dopisują dobre humory.
19,461 2012-07-11 12:27:29
Witaj Morawko i Elu, teraz widzę, że Morawka będzie długo i wygodnie spać z rana.
Kanapa piękna, a z komórki zdjęcie po raz pierwszy przesyłasz za pomocą kabelka, który jest dołączony do telefonu, a później to już tylko przez bluetootha z telefonu na komputer.
Jeżeli ja sama sobie poradziłam to Ty też to potrafisz zrobić, bo jesteś bardziej kumata w tym względzie.
Elu, jak usłyszałam, że to babsko jest nauczycielką to aż się przeżegnałam i podziękowałam opatrzności, że moje dzieci nie miały z nią kontaktu.
Ona nawet na woźną mi nie pasuje, a przynosi wstyd zawodowi Nauczyciela, sposobem swego wysławiania.
Jakoś trudno mi sobie ją wyobrazić na lekcjach.
A jak widzę jej zęby i gębę na moim ekranie to odsuwam się na bezpieczną odległość, aby mnie nie ukąsiła ,bo pewnie gad i owad to przy niej biedronka.
Baba rodem z piekła.
19,462 2012-07-11 12:30:56
Gratulacje dla Klaudynki, widać, że Nauczycielka znakomita, a uczennica bardzo pojętna.
Miłych wrażeń na cały dzień w realu i przy szukaniu ładnych wklejek.
19,463 2012-07-11 12:44:02
19,464 2012-07-11 12:49:51 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-07-11 12:51:35)

Kwiatki dla Ciebie Klaudynko, za Twoją chęć nauki.
19,465 2012-07-11 12:51:22
Dziękuję Babciu za gratulacje i dużo słoneczka Ci wysyłam bo do mnie już doszło, do zobaczenia potem, muszę brać się za obiad.
19,466 2012-07-11 12:55:33
Dziękuję za słoneczko, schowam na zapas, gdy u mnie nie będzie to się przyda.
Smacznego obiadku:):):)
19,467 2012-07-11 14:16:22
tyle napisalam i zezarlo ludzie
pozniej napisze ,moj juz jedzie na obiad hi hi
19,468 2012-07-11 14:37:13 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2012-07-11 14:40:35)
:
19,469 2012-07-11 14:38:43 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2012-07-11 14:41:12)
Doberek popołudniowo Myszki .....
u mnie dziś sąsiedzi zdali egzamin - na szóstkę ..... w sprawie Marka ![]()
od paru dni - mieszkał na ulicy ... zgubił klucze od mieszkania
chodził na boso - siedział non stop na ławce ...
dokarmiały go sąsiadki ....
tylko do ku*wy nędzy - ON ma rodzinę - siostra do której dzwoniono - odpowiedziała ,niech sąsiedzi - założą mu nowy zamek - ona zapłaci - przecież PI*da !!!!! jedna ma podobno zapasowe klucze ....!!! nie przyjeżdża bo się z nim pokłóciła
: ...dobre ...
dzisiaj sąsiedzi - 7-miu!!! dzwonili na straż miejską - na policję,do opieki ...żeby ktoś w końcu pomógł mu ....
widziałam - przyszła na nogach babka ,że straży miejskiej - może rozmawiała z nim - 15 minut - samochód służbowy podjechał - wsiadła - pojechała .....
jedna sąsiadka - zadzwoniła - do klucznika - przyjechał - wymienił zamek
Marek mógł wejść do mieszkania
w miedzy czasie podjechał mąż i syn tej siostry - tylko syn wysiadł ...
gdy - po robocie wsiadał do samochodu - ten od kluczy ... synalek podszedł ...ile się należy
- daj pan spokój ..- tyle co za zamek zapłacił mu ....
Marek - wyszedł na klatkę szczęśliwy i usmiechnięty - podziękował sąsiadom
do sasiadki!!!!!! a nie do rodziny - poprosił o kupienie papierosów i mleka .... ( dał pieniądze )
jak odbierali mu psa - to byli z "animalsów",z policji ,ze straży 
idę zebrać pranie - bo się chmurzy - chyba będzie burza - bo u mnie nadal upał do potem ....
19,470 2012-07-11 14:46:00
witampopoludnoiwo
Basiu u Ciebie sie chmurzy a u mnie grzmi i to solidnie
zaliczylam lekarza .i spacer po miescie -przyszlam padnieta a teraz jestem jakas slaba i spiaca ,,chyba sie poloze na troche ,,
19,471 2012-07-11 15:26:49
Basiu, no widzisz, że czasami zwykli ludzie są bardziej pomocni
i wrażliwi na krzywdę, niż własna rodzina.
19,472 2012-07-11 16:03:19
19,473 2012-07-11 16:26:00
Kochane Stokrotki, wróciłam i jestem prawie nieboszczką.
Ta pogoda mnie bardziej męczy niż pijaka kac.
On może się podleczyć piwkiem, czy jakimś innym wynalazkiem, a ja co mam zrobić?
Utopić się w wannie?
Kupiłam wszystko co chciałam, a nawet więcej, bo w Ciucholandzie wyszperałam bluzkę i spodnie.
Nowe, ale cholernie drogie jak na lumpa.
Bluzka bawełniana, czarna 20 zł, a spodnie z lnu za 32 zł.
Ale to mój wybór, nikt mnie nie zmuszał, ani nie namawiał do kupna.
Spodnie muszę dać do skrócenia, bo niestety nóżki jak spacerówki u Piggy, wiec trzeba obciachać dół, ale to dobrze, bo na dole miały haft, z którym i tak bym nie chodziła.
Basiu, a dlaczego ten Marek czekał tyle czasu na jakąś pomoc.
Co on ptaszek, żeby go dokarmiać.
Widać na tych, co mają pomagać nie może liczyć, więc trzeba sposobem załatwiać sprawę.
Jak coś się znowu przydarzy nieszczęśnikowi, to trzeba dzwonić, że katuje psa, zaraz zjedzie sie cała ekipa, nawet z gazety, a wtedy niech się martwią, co zrobić, aby mu pomóc.
Siostra pewnie by przyjechała, gdyby ktoś ją poinformował, że brat nie żyje, bo z nieboszczykiem się nie pokłóci.
Ech, życie, a Marek nie zdaje sobie pewnie sprawy z sytuacji w jakiej się znajduje.
Klaudyno, dzisiaj się objemy wirtualnie jak mopsy.....
Elu, gdyby własna rodzina była tak wrażliwa jak obcy ludzie, było by o połowę mniej bezdomnych i żebrzących na ulicach.a Domy Dziecka nie były by tak przepełnione.
U mnie zaraz lunie, bo zrobiło się ciemno i zerwał się wiatr.
19,474 2012-07-11 16:41:57
Już leje, grzmi i błyska, a ciemno jak w nocy.....do tego zerwało sie wietrzysko z uwięzi....
Pośpiewam Wam troszeczkę, aby zrobiło się swojsko.
19,475 2012-07-11 17:15:26
U mnie lało do tej pory ....
Fioletto - Babciu - święta prawda - że tylko na OBCYCH można liczyć ....
chociaż mi rodzina pomogła... zwłaszcza Bratanek - jak zostałam bez mamony ... stały legalny dochód miałam - spory kawałek czasu ... no i - ja mam syna - byłam też na jego utrzymaniu - w państwie prawa nie miałam dochodów .... echhhh
co do Marka - to On dzisiaj - na ławce dostał przekazem od tej siostry 100 zeta ....
on ma rentę - no !!! ale samemu opłacić to mieszkanie - to brakuje ....
u mnie wyszło właśnie słoneczko .... do potem.......
19,476 2012-07-11 18:16:28
Basiu, ja w życiu otrzymałam bardzo dużą pomoc od ludzi obcych, którzy nie znając mnie wcale, ale wiedząc, że zostałam sama z piątką małych dzieci, bo najstarszy syn miał wówczas lat 10, pospieszyli mi z pomocą rzeczową i materialnie mnie wspierali przez długie lata.
To działało jak głuchy telefon, czyli jeden drugiemu opowiadał i spontanicznie włączali się do pomocy.
To dzięki obcym ludziom nie wylądowałam na bruku, bo to co od nich otrzymałam, pozwoliło mi na to, aby z pensji porobić niezbędne opłaty i wyposażyć dzieci do szkoły.
Dorabiałam, gdzie mogłam, aby pokazać, że jestem warta tej pomocy.
Dlatego dzisiaj, gdy ktoś na ulicy poprosi mnie o wsparcie, daję bez zastanowienia, bo ktoś kiedyś też nie zastanawiał się nad tym, czy jestem akurat głodna, a przynosił, co miał, co uważał, że dla mnie się przyda.
Nie odmawiam pomocy, bo jeszcze nie wiem, czy jej też nie będę potrzebowała w jakiejkolwiek sprawie.
Jeżeli sama nie mogę pomóc , szukam kogoś, kto pomoże.
Wiele moich koleżanek uważa mnie za naiwną, ale to tylko dlatego, że same nie chcą pomagać.
Mnie nie obchodzi, na co są komuś potrzebne pieniądze, jeżeli mogę to wspieram.
Pamiętam jak czułam się upokorzona, gdy poprosiłam o pożyczkę, a osoba, która chciała mi pożyczyć, zapytała, na co mi te pieniądze.
Zrezygnowałam, bo dlaczego miałam mówić, skoro i tak musiałam oddać?
Gdyby to była darowizna to może bym inaczej zareagowała, ale uważam, że jeżeli daję, to już są pieniądze osoby obdarowanej i nic mi do tego, co z nimi zrobi, a tym bardziej, gdy pożyczam, czekając na zwrot.
U mnie też już po deszczu, rozjaśniło sie, ale słonko zniknęło.
Dobrze, że mam zapasowe od Klaudyny, tylko zbyt wysoko trzeba się wspinać, aby je umieścić na niebie.
19,477 2012-07-11 19:16:59
jestem juz,lalo grzmialo i pioruny walily az milo,,spanie mi przeszlo ,,sloneczko swieci i juz jest ok..tylko ze mi sie zrobilo zimno i ubralam dlugie dzinsy,,ja tez jestem dobra dusza ,,llubilam i nadal lubie ludziom pomagac ,,bardzo duzo pomoglam dziewczynom,ktore mieszkaly w DPSea pozniej szukaly i wynajmowaly mieszkania ,,szukalam im wyposazen i roznosci ,,niektore do dzis mowia do mnie mamus,,wiecie to bardzo przyjemne ,,nie potrafie bez bolu patrzec jak komus cos trzeba czy tez komus krzywda sie dzieje
a przeciez sama mam bardzo niewiele ..ale tak jest ,,ludzie biedniejsi sa bardziej wrazliwi
19,478 2012-07-11 20:04:08
Heyy Myszki ....
Babciu - Anusiu - no tak to jest z tą pomocą
na wlocie do mojej ulicy - mieszka młoda kobitka - owdowiała z 2 lata temu
zostając z 5 dzieciaków podobnie jak u Ciebie Babciu - bo najstarszy chłopak - nie wiem czy ma 8 lat !!
chłop pracował - na czarno - to renty - nie ma
nie wiem jak ???? ale sobie radzi dziewczyna .... dzieci i Ona chodzą czysto schludnie zadbane .... grzeczne ...
a nad tym Markiem - mieszka - kobitka po 30-tce
wyrzuciła chłopa - podobno pił .... Ona - nie pracuje ...
ma - 4 dzieci ! - Jeny to urodzone rozwydrzone lucypry .... od 6 rano jest tam krzyk i płacz !!
te dzieci - to już pisałam - uderzają do straszych kamieniami - koleżankę mojej MAM - obwiązali kiedyś na ławce -opluwali
wczoraj podobno - jak jadł obiad na ławce ten Marek - to też mu dokuczali ... rzucając do niego kamykami ...
Matka - nie reaguje
choć te dzieci z nią podobnie postępują to są też male dzieci - najstarsza była w komuni - najmłodsze ma rok ! ..........
ale sąsiedzi - i za nią się biorą !!!- ponoć mają jej załatwić kuratora echhhh
19,479 2012-07-11 20:17:34
Witam cieplutko!!!!!!!!!!!
U mnie w tej chwili swieci sloneczko,jestem po malej burzy,srednim deszczu,powietrze sie oczyscilo i wreszcie oddycham pelna piersia.Tych upalow mam po prostu dosc,wiem,ze zima trwa dlugo i niekiedy jest uciazliwa to jednak wole temperature minusowa,zdcydowanie lepiej sie czuje,no i zima nie dokucza mi alergia.
Poruszylyscie temat wzajemnej pomocy,chetnie komus pomagam,niekiedy byla to pomoc pieniezna,aczkolwiek to wyjatkowe sytuacje,najczesciej pomoc w zalatwieniu jakiejs sprawy czy pomoc rzeczowa.Najbardziej pomagalam ludziom w czasie stanu wojennego i pozniej,moja śp swiekra dostawala paczki z zagranicy,duzo tego bylo,wiec dzielilam sie z sasiadami,ktorych wlasciwie nie znalam,bo tyle co tu zamieszkalam i z moja rodzina.Moje dzieci wszystko mialy z zagranicy,a ubranka po nich przekazywalam dalej i nie tak dawno moja siostrzenica oddala sliczna bluzeczke po mojej corce mojej wnuczce.Chociaz bluzeczke nosilo na pewno kilka dziewczynek jest w dobrym stanie i wnusia chetnie ja zaklada i cieszy sie,ze mamusia ja tez zakladala.W tej chwili gdy zbywaja mi pewne rzeczy oddaje do domu opieki spolecznej albo do fundacji,wiem ze tam na pewno sie przydadza.Ja nie korzystalam z pomocy innych,ale wiem na pewno ,ze gdybym znalazla sie w potrzebie to moge liczyc na pomoc dzieci,mojej rodziny i 2 wspanialych przyjaciolek.Kiedys znalazlam sie potrzebie i jej nie otrzymalam,nie chodzilo o pomoc materialna,wowczas stalam sie mniej ufna,a bardziej krytyczna,to bylo dla mnie mala nauczka.
19,480 2012-07-11 20:20:33
Basiu,podoba mi sie stanowisko Twoich sasiadow,wspolnie moga cos zdzialac,tak powinno byc w kazdej malej spolecznosci,troche mi zal ,ze ja nie mam takich sasiadow.
19,481 2012-07-11 20:45:21
Malwina - sąsiedzi zaczynają się brać za tą panią - bo mając ich za sąsiadów - tj. nie do wytrzymania
co z nich wyrośnie - to nie wiadomo - mieszkają u Nas na ulicy jakieś 3-4 lata
Marek - jest spoko !! ...
wiecie - o której mam przebudzenie rano ! - o 3.50 masakra!!!! ... jeszcze tylko przyszły tydzień tak pracuje syn...
dzisiaj miałam gościa - Eks wstapił z pifffkiem - lekko nagrzany
chwilę posiedział - bo prawie burza była
jaką mi rzucił propozycję
nie do odrzucenia - pogodzenia się WOW!
dawno nie słyszałam tak dobrego żartu - na odchodnym - zasadziłam mu kopniaka - dla fasonu 
hiii dobre
zmykam - do jutra Myszki
miłego wieczornego klikania ....
19,482 2012-07-11 21:01:20
Witam dziewczyny przyjmiecie mnie tutaj ?
19,483 2012-07-11 21:11:20
Basiu,no to masz adoratora,przyda sie partner do tanca na weselu syna.
A propos sasiadow,u mnie nawet spoko,najbardziej przeszkadaja mi nocne rozmowy Polakow wieczorem gdy mam otwarte okno,niekiedy jedynym ratunkiem jest deszcz lub jakas interwencja mocno wkurzonego sasiada,ktory pewnie jak i ja wstaje o barbazynskiej porze czyli 5.00
Cos mi sie wydaje,ze sama jestem na naszej lace,mowie pieknie dobranoc
19,484 2012-07-11 21:16:32 Ostatnio edytowany przez Malwina56 (2012-07-11 21:17:02)
Witam mezczyzne na naszej lace,niech starszyzna forum zdecyduje o tym czy Jegomosc moze zrywac kwiatki na naszej lace.
19,485 2012-07-11 21:27:41
witaj --narazie ,,,slaveczeku,,,ale chyba cos Ci sie pomylilo ,,a moze Ty jestes????????????????????????
mniejsza z tym,,niech zdecyduje reszta mioch kolezanek ,,
Malwina ma racje,,,niech decyduje starszyzna forum,,
19,486 2012-07-11 21:29:39
witam wieczorem
kupilam chodnik do przedpokoju ,odrazu zostal, za darmo obszyty
stary mial 4lata ,i juz slizgac sie mozna bylo ,bo ja kupuje na podgumieniu hi hi
ladniutki ,ale to jest maly bo 2,60 na 1m 98zl ludzie
przespalam sie troszke hi hi
19,487 2012-07-11 22:06:02
Zgodnie z umową witam wieczorową porą
Właśnie wróciłam ze spotkania z pyrkmi.
19,488 2012-07-11 22:13:09
Wifa --witaj ale gdzie sie podziewalas caly dzien? jestem ostatnio niedospana ,,moze uda mi sie zasnac wczesniej --tylko najgorsze ze nie umiem chodzic spac z kurami ,,jestem nocnym markiem zawsze bylam ,,odpoczywalam nocami jak wszyscy spali ,,wtedy mialam luz cisze i spokuj
19,489 2012-07-11 22:19:56 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-07-11 22:26:21)
Wifa --witaj ale gdzie sie podziewalas caly dzien?
Rano sprzątałam chałupkę, a o 16,00 byłam umówiona z pyrkami.
Zobacz Anusiu spotykamy się już przeszło 1,5 roku.
Teraz postanowiłyśmy spotykać się co 2 tygodnie.
19,490 2012-07-11 22:24:18 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-07-11 22:26:57)
Klaudynko, jestem z Ciebie dumna. Dziękuję za wklejkowy prezent.
Slavecek niech zadecyduje o Twoim udziale w kafejce Fiola,
myślę, że to najlepszy pomysł.
Ona założyła kafejkę z myślą chyba o wszystkich.
Mnie osobiście nie przeszkadza Twoje towarzystwo.
Morawko kanapa super.
Basia, postępowanie sąsiadów godne naśladowania.
19,491 2012-07-11 22:40:19 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-07-11 22:42:21)
No to fajnie, przegadałam dwie godziny z haczykiem z moją sąsiadką i wiecie co?
Chyba muszę iśc jednak do spowiedzi, bo modliłam się o to, aby już sobie poszła.
Wiem, że to grzech, ale nie mogłam sie doczekać, kiedy dotrę do naszego kącika.
Nie długo trzeba będzie oddać mnie na leczenie w placówce dla uzależnionych.
Przyszła do mnie z rewelacją, która mnie nie dotyczy, ale jej też już nie.
Nie wiem, co komu przyjdzie z radości z cudzego nieszczęścia.
Kobieta jest młodsza ode mnie o osiem lat.
Znamy się trzydzieści i jesteśmy nawet na per ty.
Kiedyś, dawno, dawno temu, wsadziła swojego męża do paki, bo chciała sie go pozbyć, gdyż na horyzoncie pojawiła się jej pierwsza miłość.
Męża wsadzili na pięć lat, był wojskowym, przynosił do domu z kantyny wszystko co się dało, aby żyło się im dostatnio.
Mąż był bardzo porządnym człowiekiem, wszyscy uważali, że nie był złodziejem, ale umiał kombinować, w tamtych czasach to było powszechne.
Ona została z dwójką dzieci, no i pokaźnym kontem w banku.
Po roku była już po rozwodzie i sposobiła się do ślubu z ukochanym.
Ukochany dla niej zostawił żonę i piątkę dzieci, na które jeszcze do teraz płaci alimenty, a są po ślubie 16 lat.
Początkowo była sielanka, ale później coś zaczęło się psuć.
W między czasie ex małżonek opuścił "przytulisko", ale nie miał gdzie wracać, bo tu już miał zastępcę.
Przyjęła go jej najlepsza przyjaciółka, 10 lat starsza od niego i jakoś tak się ułożyło, że zostali małżeństwem, ale było już po przyjaźni.
To małżeństwo przetrwało ponad 12 lat i właśnie sąsiadka sie dowiedziała, że jej ex przyjaciółka znalazła sobie faceta, starszego, ale mega forsiastego, z nowiutkim BMW, willą i największym walorem: wdowiec-bezdzietny.
Będzie rozwód i dzielenie majątku, bo w tym związku też mieli kasy jak lodu, gdyż ex mąż pracował od siedmiu lat w Irlandii jako szef kuchni w słynnej restauracji w największym mieście.
Sąsiadka zaciera ręce i cieszy się, że nie tylko jej małżeństwo się posypało.
Mieszka z drugim ex mężem i nie może sie pijaka pozbyć, wiec ma nadzieję, że pierwszy ex będzie u niej szukać pocieszenia i pomoże pozbyć sie z mieszkania drugiego exa.
To jest jak powieść, ale takiej baby to bym się bała na miejscu tego byłego.
Kto wie, co jeszcze może się wydarzyć, ale ostudziłam trochę jej zapędy, bo skąd ona może wiedzieć, że on nie ma jakiejś kobiety na oku?
Mieszkał sam w Irlandii przez te lata, a żona tylko dojeżdżała kilka razy w roku do niego.
Sąsiadka już ostrzy pazurki i ma nadzieję na to, że wezmą znowu ślub, ale ex mąż nic jeszcze nie wie o jej planach.
TO JEST CHORE.
Zanudziłam Was, ale to przez to, że sama się wkurzyłam, bo to przerasta moje rozumowanie.
Słavek, jeżeli to ten sam, który tu kiedyś gościł to na pewno będzie z radością przyjęty przez "Gospodynię i "Starostwo" kafejki, ja nie decyduję, ale gdyby to ode mnie zależało to była bym za tym, aby "kółko różańcowe" powiększyć o osobnika płci przeciwnej do naszej.
19,492 2012-07-11 22:45:14 Ostatnio edytowany przez wifa (2012-07-11 22:46:21)
Babciu witam, co do Sławka masz rację, nie widzę tez przeszkód.
Ważne, aby fajnie klikał.
Sąsiadkę to masz ładna cwaniaczkę, żeby nie wyszła na tym jak Zabłocki na mydle.
To już jesteśmy dwie chętne, aby Sławek został.
19,493 2012-07-11 22:46:56
19,494 2012-07-11 22:49:42
Wifo, pal sześć ją, ale jego to mi dla niej szkoda, bo to jest na prawdę fajny facet.
Teraz się okaże, czy jest też mądry, bo chyba nie da się ponownie wplątać w jej sidła.
Dzieci już są dorosłe, wiec ojca jako opiekuna już nie potrzebują.
Rany, jakie niektóre baby są namolne i głupie.
Wróciłaś zadowolona, to się czuje z tych wyklikanych przez Ciebie literek.
19,495 2012-07-11 22:57:59
Wróciłaś zadowolona, to się czuje z tych wyklikanych przez Ciebie literek.
Babciu, tak zżyłyśmy się jak rodzina.
Każda ma do powiedzenia coś ciekawego.
Najwięcej babcie hihihihihi
19,496 2012-07-11 22:59:09
Klaudynko, widzę, ze wklejasz śliczne rysunki.
Dobranoc , spij dobrze
19,497 2012-07-11 23:02:47
Dobry wieczór Wifa i Babcia, jeszcze na chwileczkę zajrzałam żeby zobaczyć czy nocne marki gdzieś tutaj się zawieruszyły i znalazłam. Widzę że macie dylemat ze płcią przeciwną
ja piszę na topiku gdzie jest ta płcia i jest ok. Nieraz mamy inne spojrzenie na wiele spraw ale przez to jest ciekawiej. Miłych snów dla Was obu i dziekuję Ci Wifa a Babci też dziękuję za ładne kwiaty.
19,498 2012-07-11 23:06:20 Ostatnio edytowany przez Babcia60+ (2012-07-11 23:06:45)
Klaudynko, śpij smacznie, śnij cudnie i wypoczęta, raniutko wyślij nam ładny obrazeczek na powitanie jutrzejszego dnia.
A płeć przeciwna jest jak najbardziej potrzebna kobietom, tego nie zmienimy, bo to zostało ustalone, dawno, dawno temu, gdy tworzono ten świat.
19,499 2012-07-11 23:07:21
Klaudynko, ja tez uważam , że przyda się trochę świeżej krwi.
:
19,500 2012-07-11 23:08:24
[o ustalone, dawno, dawno temu, gdy tworzono ten świat.
Świnte
słowa.:):):):)




