netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

"ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

425 odpowiedzi24 411 wyświetleńzałożony przez amerah, 30.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 426 ]

196

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

i teraz czuję sie winna że tak ciekawie się wątek zaczął a skończył ...
dziewczyny, nic nie stoi na przeszkodzie żeby zacząć nowy wątek, bez agresji i złości, przepychanek?
bo mi jak narazie tu dobrze smile i nie dlatego że jest tu agresja tylko zwyczajnie. wymiana zdań jest ok

197

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

"Nie kocham, odchodzę i układam sobie życie z inną."
święte słowa smile
byłoby idealnie, a jak jest? chyba wszyscy widzą ...

no właśnie... byłoby idealnie. Tylko dlaczego tak nie jest? Ja nie umiem zrozumieć, że facet ma tyle odwagi żeby zdradzać, żeby prowadzić podwójne życie ale żeby powiedzieć, że odchodzi już nie.

198

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
nikaa1982 napisał/a:
amerah napisał/a:

"Nie kocham, odchodzę i układam sobie życie z inną."
święte słowa smile
byłoby idealnie, a jak jest? chyba wszyscy widzą ...

no właśnie... byłoby idealnie. Tylko dlaczego tak nie jest? Ja nie umiem zrozumieć, że facet ma tyle odwagi żeby zdradzać, żeby prowadzić podwójne życie ale żeby powiedzieć, że odchodzi już nie.

heh tez tego nie rozumiem.
wiem jedynie że nigdy o to nie poproszę, nigdy o to nie zapytam

199

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

[
wiem jedynie że nigdy o to nie poproszę, nigdy o to nie zapytam

A mogę zapytać DLACZEGO?

200

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Jeśli nigdy o to nie zapytasz to będziesz żyła w próżni, w totalnym zawieszeniu nie wiedząc co dalej... to nie jest dobre wyjście

201

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

są słowa których nigdy nie wypowiem
są pytania których nigdy nie zadam

może fakt, bo znam odpowiedz? bo wiem ze niemiałby odwagi?

202

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

są słowa których nigdy nie wypowiem
są pytania których nigdy nie zadam

może fakt, bo znam odpowiedz? bo wiem ze niemiałby odwagi?

No więc wiesz - nie musisz zadawać pytania. Znasz odpowiedź. I teraz zrób kolejny krok - czy to Ci wystarcza?

203

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

pewnie że nie, dlatego jestem na tym forum

204

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

pewnie że nie, dlatego jestem na tym forum

Dobra odpowiedź big_smile
Może pora coś zmienić? Zawalcz o siebie. Jesteś młodą kobietą - szkoda czasu i urody na związek z kimś, kto kocha tylko siebie.

205

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

w związku z tym że wątek zapewne zbliża sie ku koncowi mam pytanie

czemu NIKT nie zapytał czemu w temacie  wątku jest "ta trzecia" ?? ponad 200 postów i nikt nie śmiał zapytac o to tongue
ja nie wiem mam się obrazic czy jak? człowiek wchodzi na forum, stara się jakos innych zainteresować, a tu nic a nic! smile

206

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

w związku z tym że wątek zapewne zbliża sie ku koncowi mam pytanie

czemu NIKT nie zapytał czemu w temacie  wątku jest "ta trzecia" ?? ponad 200 postów i nikt nie śmiał zapytac o to tongue
ja nie wiem mam się obrazic czy jak? człowiek wchodzi na forum, stara się jakos innych zainteresować, a tu nic a nic! smile

Nie zrozumiałam? Zrozumiałam jako "trzecia osoba w związku"? A nie tak?

207

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Jak jest jeszcze jakaś 3 to ja z chęcią posłucham

208

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
nikaa1982 napisał/a:

Jak jest jeszcze jakaś 3 to ja z chęcią posłucham

Ja też.

209

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

heh nie ma żadnej trzeciej spokojnie smile
nie pomyslałam że pomyślicie że 3 w związku ...

210

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

AMERAH,

wejscie na forum pomaga.
Po pierwsze,wyrzucials z siebie cos,z czym ciezko sobie poradzic.
Po drugie,poznalas krancowo rozne opinie...

Wszystko to,nie zmienia faktu,ze jestes Ty i problem,z ktorym sobie po prostu usilujesz sie uporac....
A moze wcale nie....

Moze Tobie taki uklad pasuje......

Po raz kolejny powiem cos,co spowoduje moj lincz.....

Tyle sie mowi i pisze na tym forum,o "zdrowej " milosci.

Podejrzewam,ze naprawde,niewiwle z nas, ktore ciskaja gromy,ma blade pojecie,czym jest milosc.

Pamietaj,

na tej planecie,pojawiamy sie raz i tylko raz.......

Walcz o to,co Tobie wydaje sie sluszne,i co Tobie daje szczescie.

211

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Tak to się zdarza że czasem emocje poniosą i główny temat wątku skręca w nieznanym kierunku. Ja tym razem też się do tego przyczyniłam.Nie zawsze jeszcze sobie radzę z emocjami. Szczególnie jak ktoś mi usiłuje powiedzieć że jestem głupsza niż jestem.
Ale jako że mój kręgosłup moralny ma się dobrze, wzrok też, to przepraszam.

Zgadzam się z Maliną, Amerah. Żyj tak żeby Ci było dobrze, żebyś zawsze mogła spojrzeć sobie w twarz. Uważam za bezsens rozkładanie twojej psychiki, poczucia własnej wartości i czego tam jeszcze na czynniki pierwsze.
Ja wiem co to jest miłość,  choć nigdy nie pokochałam "naganną miłością" niewłaściwej osoby, to tego którego kocham, choć jako żona mam wszystkie prawa  , powinnam jakieś pół roku temu przestać kochać.

A jednak nadal kocham. I nie będę się wymądrzać co Ty powinnaś  czy czego ci nie wolno.
Życie mnie nauczyło, że jak wchodzą w grę uczucia to rozum usuwa się w cień.
Jedyne co mogę dla Ciebie zrobić to poradzić Ci abyś spróbowała zrobić bilans strat i zysków tak głęboko w sobie.
Przecież ten związek ogranicz twoje możliwości w znalezieniu kogoś dla kogo będziesz jedyna i najważniejsza.
Nikt nie lubi się dzielić ukochaną osobą, świadomie czy nie.

212

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

w związku z tym że wątek zapewne zbliża sie ku koncowi mam pytanie

czemu NIKT nie zapytał czemu w temacie  wątku jest "ta trzecia" ?? ponad 200 postów i nikt nie śmiał zapytac o to tongue
ja nie wiem mam się obrazic czy jak? człowiek wchodzi na forum, stara się jakos innych zainteresować, a tu nic a nic! smile

amerah-ty jesteś tą trzecią

1-zawsze są dzieci
2-jest żona
Jeżeli już kiedyś odejdzie od żony nigdy nie od dzieci
współczuje ci bardzo,wiem co przeżywasz

213

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

MALINA jestes jedna z niewielu osob obiektywanie patrząca na problemy.Bardzo mi sie podobaja Twoje wypowiedzi.

AMERAH nie pozwól już więcej żeby robiono Ci wode z mozgu.
Jak czytam niektóre wypowiedzi to mam wrażenie że ludzie nie znaja życia...naprawde co innego chciec a co innego móc!

214

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
kasandra1234 napisał/a:

MALINA jestes jedna z niewielu osob obiektywanie patrząca na problemy.Bardzo mi sie podobaja Twoje wypowiedzi.

AMERAH nie pozwól już więcej żeby robiono Ci wode z mozgu.
Jak czytam niektóre wypowiedzi to mam wrażenie że ludzie nie znaja życia...naprawde co innego chciec a co innego móc!

Myślę iż znają życie..myślę iż wiele osób tutaj miało jakieś bolesne przeżycia..
nie można kogoś krytykowac tylko dlatego ze szczerze wypowiada swoje zdanie...po to jest to forum...

215

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

DORIS gdyby pewne osoby tak naprawde znaly życie to potrafilyby zrozumiec nie nie jest latwo porzucic swoja rodzinę,dom,tak poprostu zatrzasnac drzwi...i odejśc nawet w imie milosci...

216

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
kasandra1234 napisał/a:

DORIS gdyby pewne osoby tak naprawde znaly życie to potrafilyby zrozumiec nie nie jest latwo porzucic swoja rodzinę,dom,tak poprostu zatrzasnac drzwi...i odejśc nawet w imie milosci...

ja myślę iż One to wiedzą...
ale może potrafiły..a moze nie...ale potem zrozumiały swoje błędy i przed nimi chcą ostrzec innych..
niestety kazdy musi nauczyć się na własnych ... sad
każdy sam musi znieść ból, rozczarowanie ...brak nadziei...

217

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

TAk DORIS ...nikt mi nie obiecywał jak sie urodzilam ,ze będzie latwo...

218

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
kasandra1234 napisał/a:

DORIS gdyby pewne osoby tak naprawde znaly życie to potrafilyby zrozumiec nie nie jest latwo porzucic swoja rodzinę,dom,tak poprostu zatrzasnac drzwi...i odejśc nawet w imie milosci...

właśnie! mam tego świadomośc, dlatego nie proszę, nie pytam. Wiem jak mi było ciężko podjąć decyzję o rozwodzie, dużo wątpliwości, nerwów, stresów. Dla mnie to nie było łatwe, choc dzieci nie mieliśmy...

219

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

AMERAH jesli Go naprawde kochasz nie rezygnuj z tego daru...kto wie moze jednak On dojrzeje do tego żeby odejsc od zony.
Pisze to świadomie bo ja zaprzepaścilam swoja szanse...teraz bedzie bardzo trudno ale wiem że kiedys sie uda...czuje to i nikt mi tej nadzieje nie zabierze....
Myśle że nadejdzie taki moment że on sam zacznie z Toba rozmawiac na ten temat...
Ile ja bym dala zeby wrocilo te 30%!

220

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
kasandra1234 napisał/a:

AMERAH jesli Go naprawde kochasz nie rezygnuj z tego daru...kto wie moze jednak On dojrzeje do tego żeby odejsc od zony.
Pisze to świadomie bo ja zaprzepaścilam swoja szanse...teraz bedzie bardzo trudno ale wiem że kiedys sie uda...czuje to i nikt mi tej nadzieje nie zabierze....
Myśle że nadejdzie taki moment że on sam zacznie z Toba rozmawiac na ten temat...
Ile ja bym dala zeby wrocilo te 30%!

wiesz myślę że on nie zacznie rozmawiać ze mną na ten temat
nasz układ to chyba taki że lepiej przypuszczać że coś może ranić niż zapytać wprost i uzyskać odpowiedz która napewno zrani

hm 30% tak niewiele a może cały świat przysłonić, rozsądek napewno

221

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

ja tez nie jestem tą pierwszą. Niestey. Kilka razy próbowałam to skończyć. Nie udało sie. Po raz pierwszy chyba naprawde KOCHAM. Niestety, kochając jestem sama. Nie umiem tego zakończyć bo uczucie jest silniejsze. Wiem, każy dzień jest lepszy od nastepnego aby przestać tkwić w tym co silne a jednak bez przyszłości. rozumiem doskonale "takie jak MY" i cóż z tego. nie zrozumie nas nigdy ten kto nie był w takiej sytuacji....cóż pozostaje kochać, trwać? i płakać gdy nic z tego nie będzie. A może jednak.....?!!

222

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

uff przeczytałam wszystkie 9 stron i widziałam tu wiele zwrotów akcji, kroczków w przód i o wiele więcej do tyłu..

amerah wydaje mi się, że ta dyskusja jest jak lustro i idealnie odzwierciedla zajadłą walkę i kłótnię jaką sama ze sobą prowadzisz. Pamiętasz Golluma we Władcy Pierścieni w 2 części? Już chciał się wyrwać ze swojego wewnętrznego więzienia, ufając Frodo, ale jego wnętrze i tak go pokonało. Z zaciekłością zaczął walczyć jak tylko zobaczył słabość swoich towarzyszy. I stracił na tym niemiłosiernie. A szkoda, bo zaczęłam go lubić...

My wszystkie kobiety na tym forum jesteśmy również pełne sprzeczności. Przyszłaś tu wiedziona swoimi wewnętrznymi konfliktami, ale jak Gollum walczysz z kobietami, które mogą Cię wesprzeć, doradzić korzystając z własnych doświadczeń. Każda bardzo subiektywnie.

Ja byłam zdradzaną żoną. Po 13 latach związku - przez rok z wspólną naszą koleżanką. Dziś, po 5 latach od wyjścia prawdy na jaw moje emocje są pod kontrolą. Rozumiem, że nie obchodzi Cię żona i dziecko tamtej. Naturalna reakcja obronna. Reakcja, która pozwala Ci tkwić w tej "upojnej" relacji.
Wierzę Ci. I szkoda mi Cię - ale nie tak z politowaniem, z góry, tylko naprawdę żal, że władowałaś się w coś, co daje Ci pozory szczęścia. Nie tędy droga. Takie układy są zbyt trudne, żeby na końcu okazało się, że jest jakoś lżej i pięknie.

Nie poddaj się jak Gollum i nie gryź wszystkich, którzy mówią też przykre słowa. Czasem one pozwalają wyrwać się z bagna w jakim tkwimy. Wiem o czym mówię, mimo, że nie byłam kochanką, ale byłam po drugiej stronie.

Jestem przekonana, że historia taka jak Twoja, w której w przyszłości (oby jak najbliższej) odnajdujesz siłę, żeby zawalczyć z sobą o siebie sprawi, że wiele kobiet, takich jak ja, polubi ciebie, mimo, że kroczyłaś w życiu drogą, jakiej nie rozumiemy.

Trzymam kciuki. Odpowiedzialna jesteś za swoje szczęście, facet za swoje. A żony mi żal. Warto, żeby się dowiedziała, mogłaby przewartościować swój świat. I wtedy wszyscy mieli by równe szanse na odnalezienie szczęścia w życiu.

223 Ostatnio edytowany przez Koliber (2011-02-08 14:44:37)

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

ehh dobrnęłam do końca...dobry temat
ostatnio rozmawiałam z moim mężczyzną właśnie na temat zon, kochanek, kochanków, mężów i tych wszystkich trójkątów...stwierdził, ze dziwi go fakt czemu całą "wina" obarcza sie kochanki, kochanków(czyli osoby trzecie) a nie mężów, zony, którzy szukają sobie seksu na boku...

skoro taki mężczyzna nie potrafi zapanować nad tym co ma w rozporku albo taka kobieta szuka ogiera to co mają do tego osoby zaciągnięte w cała zabawę?

i nie zgodze sie z twierdzeniem "jak suka nie da...." przecież na świecie same chodzące pokusy i jak MY nie potrafimy sie temu oprzeć to nikt za nas tego nie zrobi...a może właśnie jesteśmy takimi bezmózgimi yeti, ze myślimy, iz trafimy na osobe która powie "daj spokój jesteś takim dobrym mezem i ojcem, nie róbmy tego" ale wszyscy wiemy, ze jest większość ludzi którzy nie maja nic do stracenia, wolni, otwarci na iskrę miłości i jest im z tym dobrze i tylko wystarczy taki bezwolny baranek żeby zaiskrzyło!

Niektórzy tu pisza ze sie boja takich kobiet...i racja bo jak ta sie zakocha to taki bezwolny człowiek bedzie miał problem, pół biedy jak trafi na kobiete która po całej akcji odsunie sie w cień, ale jak trafi na twardszy materiał to taka nie bedzie sie patyczkowała tylko zakomunikuje jego żonie z jakim cackiem żyje...

Ja zawsze powtarzałam swojemu mężczyźnie :"spróbuj mnie zdradzić to sznur na szuje z kamieniem i do rzeki"...oczywiście daje mu tym do zrozumienia, ze nie będę bawiła sie w szukanie kochanek i grzebania w jej osobowości tylko kop w dupę i do widzenia.

nikaa1982 napisał/a:

Otóż to, kobieta znająca swoją wartość nigdy nie wejdzie w taki układ. Zgadzam się z poprzedniczką

musiałam to zacytować, bo rozwalają mnie daleko idące dywagacje na temat moralnosci i poczucia wartości kochanki a już nie wspomnę o wrzucaniu do wora z napisami DDA, DDD, "kochające za bardzo" "współwinni" "współuzależnieni"...phi
sa kobiety, którym wystarczy tylko seks i godza sie na warunki typu żona-maz-kochanka i nie ma to nic wspólnego z jej poczuciem wartości ale co najwyżej z wygoda a oporządzanie męża zostawia zonie i tyle.

Kobiety! jesli chcecie żeby wasz maz, chłopak, narzeczony nie rozgladał sie na boki to dbajcie o niego ale WYMAGAJCIE, STAWIAJCIE GRANICE,POCHYLAJCIE SIE NAD NIM I POZNAWAJCIE KAŻDEGO DNIA OD NOWA bo tylko na to macie wpływ a na moralność i granice innych kobiet niestety nie macie wpływu...
kobiety, które szukaja belki w oku kochanki bardzą nie chca zobaczyć jak duza belka jest w ich oku to zanczy: problemy partnerskie starannie wmiecione pod dywanik, omijanie "kłopotliwych" tematów w małżeństwie, brak wiezi i checi jej odbudowania, nuda i wiele innych.

Czy ja sie dzis boje zdrady?...nie , nie boje sie, bo postawiłam granice i wiem jakie konsekwencje wyciagne gdy sie to stanie w moim zwiazku...ale ktos mi powie,czy to ci daje pewnosć? a ja powiem oczywiscie ze nie, tak samo jak nie wiem czy jeśli to stanie sie faktem czy bede umiała kopnąć w dupę osobe która mnie zdradziła czy bede chciała wybaczyć...nic nie daje pewnosci, dlatego ja zawsze cenie PRAWDE i mówie że chce znać prawde chociazby byla okrutna i wydawałaby sie nie do udźwignięcia, bo jak problem jest uswiadomiony to jest mozliwosc go rozwiązać...później juz sie nie da, później jest tylko zdrada...rozstanie...rozwód;

pewnie,ze  na dnie mojego serca i pewnie każdej kobiety jest ta mała iskierka miłosci poza granicami i zasadami jakie wytyczyłyśmy sobie i naszym partnerom a ta iskierka nazywa sie WYBACZENIE...
ale takich tajemnic nie zdradza się partnerowi  wink

224

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Koliber obyś nigdy nie zaznała zdrady,,
piszesz jak ,,straszysz'' smile męża w razie zdrady...wydaje ci się iż On jest inny i oby był!!
ale w większosć z tych facetów którzy zdradzili też zapewne wiele przysięgali swoim żonom i oburzali się na zachowanie facetów...
Ale niestety , powtarzam niestety -życie potrafi niezle namieszać ....
Oby nigdy Cię to nie spotkało...bo myślę iż wtedy jednak głęboko w Tobie będzie żal do ..hmm... jednak kochanki ....

225

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Doris...ale przecież mnie już to spotkało i żyje..
ba teraz to bym podziękowała dziewczynie która odezwała sie do mnie a o której nie miałam pojęcia...
nie maż tylko chłopak...
mi sie nic nie wydaje....
ja nie żyje płonnymi nadziejami ze jest inny albo "lepszy" bo jest człowiekiem jak każdy inny i ma słabości...dlatego czasami pokazuje mu pazurki...
Doris widać ze przez twoje posty przemawia strach przed zdrada jak i przez inne kobiety, które sie tutaj wypowiadały i to jest normalne ja tego nie potępiam....
w takiej sytuacji jak zdrada to jesteś wściekła na cały świata, wiec nie dziwne ze i kochance sie oberwie...
ale prawda jest ze największy zal to jest do osoby która cie oszukała a która jest tobie najbardziej bliska i to właśnie jest maż, narzeczony, chłopak...wiesz mi mało cie obchodzi w tedy "jakaś tam kochanka"...ale to ze tracisz nadzieje, zaufanie no i w końcu to co tak budowałaś latami...to najbardziej boli...
heheh a ja ci powiem, ze jak ta dziewczyna sie do mnie odezwała to mało brakowało abyśmy się zaprzyjaźniły, bo zrozumiałyśmy ze obydwie znalazłyśmy się w BEZNADZIEJNEJ SYTUACJI...
ja wiedziałm od razu jak postąpić(nie wiem jak ona), dla mnie to był koniec relacji z nim i juz...dla mnie to był duży upadek osobisty, ale wyszłam dwa razy silniejsza bo to ja powiedziałam NIE choć byłam dalej zakochana...
wszystko jest tylko próba charakteru...i naszym wyborem...
I zgadzam sie z toba zycie potrafi namieszać dlatego mam do niego pokorę i nie wiem jak teraz bym sie zachowała gdybym ponownie stanęła przed obliczem zdrady...nie wiem...

ps.Doris nie zyj w ciagłym strachu przed zdradą...
bo to wyglada jakbyś chciała głową mur rozwalić i za wszelka cene chciała zapobiec jakiejś tragedii a tak na prawdę nabijasz sobie tylko guzy...
są sytuacje beznadziejne, ale w tej beznadzieji tkwi klucz, ze tak na prawdę co ma być to będzie i nawet święci anieli tego nie zmienia i wtedy jak to zrozumiesz to już ci sie nie będzie chciało walczyć z tym światem...a strach odejdzie sam.

226

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
Koliber napisał/a:

heheh a ja ci powiem, ze jak ta dziewczyna sie do mnie odezwała to mało brakowało abyśmy się zaprzyjaźniły, bo zrozumiałyśmy ze obydwie znalazłyśmy się w BEZNADZIEJNEJ SYTUACJI...

Koliber - a poznałabyś tą przyjaciółkę ze swoim nowym chłopakiem?

227

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

jeśli zaprzyjaźniłybyśmy się to jak najbardziej tak

228

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

ps.Doris nie zyj w ciagłym strachu przed zdradą...
bo to wyglada jakbyś chciała głową mur rozwalić i za wszelka cene chciała zapobiec jakiejś tragedii a tak na prawdę nabijasz sobie tylko guzy...
są sytuacje beznadziejne, ale w tej beznadzieji tkwi klucz, ze tak na prawdę co ma być to będzie i nawet święci anieli tego nie zmienia i wtedy jak to zrozumiesz to już ci sie nie będzie chciało walczyć z tym światem...a strach odejdzie sam.

Strach przed skrzywdzeniem posiada kazdy , a forum jest po to by wyrazić swoje zdanie...moje ejst takie...

229

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Każdego mozna skrzywdzić, zdranic, ale odczuwanie strachu przed tym wszystkim jest irracjonalnym strachem...
jeśli zrobisz sobie ranę to czujesz jak boli bo ona juz jest, ale wyobrażenie o tym jaka mogłaby być, jak mogła by bolec jest tylko wyobrazeniem podszytym strachem...

nie każdy, ja nie posiadam tego strachu co nie znaczy że nie bedzie bolało gdy mnie to dotknie osobiście

230

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Ale kto powiedział ze ja żyję strachem..?? to wysnuta opinia przez Ciebie..owszem jak każdy człowiek czaami o tym myslę być moze mam więcej powodów...
To że przezyłaś zdrade nie znaczy ze przestałaś się jej bać...

231

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Koliber z Twoich postów wnioskuję, że kochanka nie wiedziała, że facet jest z Tobą.

Ciekawe czy zaprzyjaźniłabyś się z nią gdybyś wiedziała, że ona uprawiała z nim sex mając świadomość, że on jest z Toba?
I gdyby odezwała się do Ciebie, żeby się pochwalić, że z nim spała wink

232

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

właśnie ona wiedziała to ja nie wiedziałam he
w takiej sytuacji jak piszesz to nie...
a w ogóle to była strasznie zakręcona sytuacja...
dlatego napisałam że "mało brakowało abysmy sie zaprzyjaźniły" bo tu chodziło o to ze byłysmy na prawde dla siebie miłe podczas rozmowy, ale na prosty rozum biorac nie byłoby takiej mozliwosci zebyśmy sie zaprzyjaźniły bo ja np.nie chciałabym sie z nia spotka i ona pewnie ze mną też...

chodziło mi o przyjazny stosunek podczas rozmowy...

Doris nie mam o Tobie żadnej opinii bo cie nie znam ani twojej sytuacji, tylko to było czuc po twoich wypowiedziach w tym wątku...jeśli tak nie jest to sie pomyliłam

233 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-02-12 00:13:06)

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
Koliber napisał/a:

.
dlatego napisałam że "mało brakowało abysmy sie zaprzyjaźniły" bo tu chodziło o to ze byłysmy na prawde dla siebie miłe podczas rozmowy, ale na prosty rozum biorac nie byłoby takiej mozliwosci zebyśmy sie zaprzyjaźniły bo ja np.nie chciałabym sie z nia spotka i ona pewnie ze mną też...

chodziło mi o przyjazny stosunek podczas rozmowy...

Proponuję jednak pisać konkretnie o sytuacji.
"Zaprzyjaźniłybyśmy się" do tak opisanej sytuacji ma się jak pięść do nosa.
Przyznam się, że tym bardziej nie rozumiem Twojej odpowiedzi na moje wcześniejsze pytanie.

234

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Wiesz...być może się mylę, ale wydaje mi się, że jesteś dla niego tylko kilka krotnym skokiem w bok. Traktuję Cię jako rozrywkę. Skoro nigdy nie mówi źle o żonie, nie wspomina o rozwodzie...to zależy mu na rodzinie...Tylko już w pewien sposób zniszczył ich więzi.

235

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
niekochana72 napisał/a:
Koliber napisał/a:

.
dlatego napisałam że "mało brakowało abysmy sie zaprzyjaźniły" bo tu chodziło o to ze byłysmy na prawde dla siebie miłe podczas rozmowy, ale na prosty rozum biorac nie byłoby takiej mozliwosci zebyśmy sie zaprzyjaźniły bo ja np.nie chciałabym sie z nia spotka i ona pewnie ze mną też...

chodziło mi o przyjazny stosunek podczas rozmowy...

Proponuję jednak pisać konkretnie o sytuacji.
"Zaprzyjaźniłybyśmy się" do tak opisanej sytuacji ma się jak pięść do nosa.
Przyznam się, że tym bardziej nie rozumiem Twojej odpowiedzi na moje wcześniejsze pytanie.

nie rozumiesz, bo sie zapytalaś:

niekochana72 napisał/a:

Koliber - a poznałabyś tą przyjaciółkę ze swoim nowym chłopakiem?

wiec ja ci odpowiedziałam na to prosto "jeślibyśmy sie zaprzyjaźniły to tak"
proste pytanie-prosta odpowiedz
ja napisałm wyżej ze o "mało sie nie zaprzyjaźniłysmy" ale ty to wyolbrzymiłas do rangi przyjaciółek od kawy i pogaduszek i zadałaś pytanie od razu stwierdzające ze jest moja przyjaciółką...
a przeciez ja tu nigdzie nie napisałam ze jest moja przyjaciółka..

TISZA zadała lepsze pytanie, bo dokładniejsze a ty stwierdzajace coś czego nie ma a co moze mogłoby byc...

236

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Myślę iż niekochana miała powód by tak napisać..
bo dla mnie słowa- ,,o mało się nie zaprzyjazniłyśmy'' znaczy iż miałyście kontakt koleżeński...nawet bardzo koleżeński...i to mogło przerodzić się w przyjazn...
bo przecież po jednym spotkaniu nie można powiedzieć iż było o krok od przyjazni...
prawda?

237 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-02-13 12:47:59)

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Amerah, szukałam długo i w końcu znalazłam ten wiersz, wydaje mi się, że pięknie opisuje problem:


"Trójkąt"

odkryła że brakuje mu jednej ręki
zostawił ją  u tamtej

zauważyła brak jednej nogi
skarpetka na tej ocalałej czysta -
zdążyła mu wyprać

jedna warga gadała bzdury
"kocham" brzmiało jak gdakanie
okiem patrzył pożądliwie

rozczłonkowany ocalił męskość
zapamiętale odpracował nieobecność

pod prysznicem opowiedział pół kawału
tamta dopowiedziała puentę

we trójkę wybuchnęli śmiechem

238

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
niekochana72 napisał/a:

Amerah, szukałam długo i w końcu znalazłam ten wiersz, wydaje mi się, że pięknie opisuje problem:


"Trójkąt"

odkryła że brakuje mu jednej ręki
zostawił ją  u tamtej

zauważyła brak jednej nogi
skarpetka na tej ocalałej czysta -
zdążyła mu wyprać

jedna warga gadała bzdury
"kocham" brzmiało jak gdakanie
okiem patrzył pożądliwie

rozczłonkowany ocalił męskość
zapamiętale odpracował nieobecność

pod prysznicem opowiedział pół kawału
tamta dopowiedziała puentę

we trójkę wybuchnęli śmiechem

Straszne ... bez ironi. naprawdę.

zauważyłam że przez to wszystko chyba zaczynam miec jakieś problemy emocjonalne. Raz się niesamowicie raduję że wyskrobał te 2 godziny ze swojego życia rodzinnego i jest obok mnie, pije herbatę i ogląda ze mną telewizję. W padam w taka niekontrolowaną radość. Wszystko jest cudownie i pięknie. Potem gdy tego czasu nie wyskrobie, ciągłe myśli "nie no tak być nie może, ale z niego świnia" gdyby w takim momencie mnie odwiedził wykrzyczałabym mu wszystko co mi leży na wątrobie, a raczej na sercu.
Często mnie pyta co ja mu zrobiłam, że nie chce wracać do domu, że chciałby ze mną zostać, że tak ciężko mu zamknąć drzwi. Ja mu to zrobiłam? dziwnie się czuje po takim txt. Tzn że winą tego wszystkiego obarcza mnie?!?

239

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

[
Straszne ... bez ironi. naprawdę.

zauważyłam że przez to wszystko chyba zaczynam miec jakieś problemy emocjonalne. Raz się niesamowicie raduję że wyskrobał te 2 godziny ze swojego życia rodzinnego i jest obok mnie, pije herbatę i ogląda ze mną telewizję. W padam w taka niekontrolowaną radość. Wszystko jest cudownie i pięknie. Potem gdy tego czasu nie wyskrobie, ciągłe myśli "nie no tak być nie może, ale z niego świnia" gdyby w takim momencie mnie odwiedził wykrzyczałabym mu wszystko co mi leży na wątrobie, a raczej na sercu.
Często mnie pyta co ja mu zrobiłam, że nie chce wracać do domu, że chciałby ze mną zostać, że tak ciężko mu zamknąć drzwi. Ja mu to zrobiłam? dziwnie się czuje po takim txt. Tzn że winą tego wszystkiego obarcza mnie?!?

No właśnie i tu wracamy do clou problemu.
Pamiętasz, jak nie zgadzałaś się ze mną, że powinnaś się czuć współwinna? Prawie mnie zjadłaś wink
A teraz to samo słyszysz od niego. Tylko jest jedna różnica - ja jestem obserwatorem z boku, który ocenia subiektywnie, zgodnie ze swoimi jakże radykalnymi poglądami sytuację smile
A dlaczego on daje sobie takie prawo? To już jest żałosne odsuwanie winy od siebie. "Ja jestem niewinny, to ONA zaciągnęła mnie do łóżka, a potem ciągnęła ten związek pomimo iż wiedziała że mam rodzinę" - ja tak tłumaczę te jego słowa.
I gdzie to szacunek do Ciebie? Smutne to, bardzo. On jest po prostu tchórzem.

P.S. Wiersz jest bardzo realistyczny - prawda? Nie znam autorki i wciąż zastanawiam się - czy była kochanką czy żoną....

240

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

hm tylko ja nie wiem, mówi to jakby żartował. Hm w takim razie dlaczego mu tak łatwo wyjsc z domu do mnie?
tym poczuciem winy nawet od niego nie dam się obarczyć. Każdy ponosi odpowiedzialność za własne czyny. Czy będę się smażyć w piekle za jego rodzinę, czy raczej on?

Dziś mam chyba ten dzień gdzie wszystko jest bee i fee. Tak dzialają na mnie weekendy, on sobie z rodziną gdzieś tam, coś tam. a ja? a ja ze znajomymi. Tymi którzy nie mają problemu żeby się spotkac ze swoją 2 połówką ............................................

Kochac i byc samą, czy kochać i nie doświadczać choćby trochę uczucia?
Trwać w takim stanie nie można wiecznie. Co czują wieloletni kochanki? mają swoje normalne domy? i dlatego moga to wytrzymać? już wiem że nie możliwym jest poznanie kogoś gdy "jestem" z nim........................................

241

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

Dziś mam chyba ten dzień gdzie wszystko jest bee i fee. Tak dzialają na mnie weekendy, on sobie z rodziną gdzieś tam, coś tam. a ja? a ja ze znajomymi. Tymi którzy nie mają problemu żeby się spotkac ze swoją 2 połówką
już wiem że nie możliwym jest poznanie kogoś gdy "jestem" z nim........................................

No i bardzo mi miło, że w końcu doszłaś do tej konkluzji.
Dokładnie tak - tkwiąc w tym "związku" odbierasz sobie szansę na poznanie kogoś "tylko dla Ciebie" smile A może Twoja miłość na całe życie przechodzi właśnie obok? Nie odbieraj sobie tej możliwości.

242

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
DORIS2727 napisał/a:

Myślę iż niekochana miała powód by tak napisać..
bo dla mnie słowa- ,,o mało się nie zaprzyjazniłyśmy'' znaczy iż miałyście kontakt koleżeński...nawet bardzo koleżeński...i to mogło przerodzić się w przyjazn...
bo przecież po jednym spotkaniu nie można powiedzieć iż było o krok od przyjazni...
prawda?

ale z kim ja tam byłam zaprzyjaźniona!!!
przecież pisałam wcześniej że sie o niej dowiedziałam jak do mnie napisała..
wiec jakie kolezanki!!!
tak jasne niekochana miała powód o czepianie sie jednego głupiego słowa i robienia z igły widły...
tak i cala strona na temat głupiego "o mało sie nie zaprzyjaźniłyśmy" śmiech na sali...

243

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

heh Koliber
tak tu właśnie jest czasami, 5 słów zmiania sie w 50 postów smile
ale hm chyba powinnaś się cieszyć że z taką wnikliwością dziewczyna zapoznają sie z Twoim problemem heheh smile
Niekochana, tak coraz częściej mam "te dni" kiedyś bardzo sporadycznie, teraz coraz częściej ... pęknę wkońcu?? ciekawe kiedy, ciekawe jak ................ po cichu czy z hukiem ?
odrazu wyjaśnię że z hukiem to dla mnie nie wydzwanianie do żony

244

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

Niekochana, tak coraz częściej mam "te dni" kiedyś bardzo sporadycznie, teraz coraz częściej ... pęknę wkońcu?? ciekawe kiedy, ciekawe jak ................ po cichu czy z hukiem ?
odrazu wyjaśnię że z hukiem to dla mnie nie wydzwanianie do żony

W moim przypadku pękniecie zawsze jest z hukiem wink Taki charakter tongue Ale szczerze mówiąc - bez względu na sprawę, której dotyczy - huk, a więc związany z nim gniew pozwala podjąć radykalne decyzje, które wcześniej "obchodziłam bokiem".
I nie mówię to o gniewie, który zaślepia, ale takim, którego podmuch zdziera klapeczki z oczek wink

245

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

http://idiosyncratic.blox.pl/2009/06/Sy … aceta.html

Polecam.

246

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
kachna66 napisał/a:

http://idiosyncratic.blox.pl/2009/06/Sy … aceta.html

Polecam.

nie złe...

247

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

ZATKAŁO MNIE!!
taka jestem? kurcze nie wierzę hmm

248

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

KACHNA interesujące,nie wiedzialam że istnieje taki syndrom.
Jednak zupelnie się z nim nie zgadzam, samo to że sa kobiety ktore sa w związkach i zdradzają mężow świadczy że potrafą stworzyc "normalny" związek z mężczyzna a mając kochanka poszukują czegos innego...

249

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Kasandra widać mamy inne pojęcie na temat " normalny związek". A piękne jest to że mamy do tego prawo.

250

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Z
KACHNA z linku ktory wrzucilas wynika że kochanke nie "stac" na stworzenie normalnego związku i dla tego moze ona byc tylko kochanką.
To śmieszne!
Chcialam tylko zwrocic uwage że mężatka tez może zostac kochanką ,a jednak wczesniej potrafila załozyc rodzinę...

251

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

to dziwny strasznie link.
znowu Kochanka -szara, upośledzona emocjonalnie myszka. Chyba nie wszystkie i nie zawsze.
Co nie zmienia faktu że od jakiegoś czasu się tak czuję. Ale hm ... nie wiem w sumie.

252

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

"Żeby kwalifikować się na kochankę żonatego faceta, trzeba spełniać kilka podstawowych warunków."

Pewnie nie każda kochanka spełnia "podstawowe warunki" cierpiacych na ten "syndrom" wink

Moim zdaniem problem zaczyna się wtedy, kiedy taki związek przysparza kochance cierpienia (nie wątpię, że istnieją takie, którym stan rzeczy odpowiada). I wtedy należy zastanowić się nad sobą- dlaczego, co we mnie powoduje, że cisnę się w układ, który mnie krzywdzi.

253

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
kasandra1234 napisał/a:

Z
KACHNA z linku ktory wrzucilas wynika że kochanke nie "stac" na stworzenie normalnego związku i dla tego moze ona byc tylko kochanką.
To śmieszne!
Chcialam tylko zwrocic uwage że mężatka tez może zostac kochanką ,a jednak wczesniej potrafila załozyc rodzinę...

Nie wynika wcale, że kochanki nie stać na normalny związek, tylko, że może mieć tak niską samoocenę, że sama sobie to wmawia.

A co do Fajki, to problem nie zaczyna się tam gdzie kochanka zaczyna cierpieć, tylko w momencie kiedy decyduje się na układ z żonatym facetem [ patrząc oczywiście z punktu widzenia kochanki, abstrahując już od wzajemnych relacji męża z żoną]

254 Ostatnio edytowany przez Koliber (2011-02-14 11:55:44)

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
kachna66 napisał/a:

http://idiosyncratic.blox.pl/2009/06/Sy … aceta.html

Polecam.

to sie uśmiałam jak to przeczytałam...:lol:

amerah napisał/a:

ZATKAŁO MNIE!!
taka jestem? kurcze nie wierzę hmm

jak puszczasz potajemne smsy z kibla to tak...:lol:

kasandra1234 napisał/a:

KACHNA interesujące,nie wiedzialam że istnieje taki syndrom.
Jednak zupelnie się z nim nie zgadzam, samo to że sa kobiety ktore sa w związkach i zdradzają mężow świadczy że potrafą stworzyc "normalny" związek z mężczyzna a mając kochanka poszukują czegos innego...

DOKŁADNIE...i żadnej filozofii w tym nie ma

255

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Kasandra "stworzenie normalnego" związku a założenie rodziny dla mnie to dwie różne rzeczy. Mężatka która funduje sobie kochanka nie jest w zdrowym związku. Co nie znaczy że to jej wina. Może być tak że trafiła na męża palanta, ale wtedy silna kobieta próbuje ratować swoje małżeństwo, albo odchodzi i bierze rozwód. I szuka faceta z którym może stworzyć zdrowy układ.  Ta która znajduje kochanka nie potrafi stworzyć "normalnego związku". Ale to tylko moje zdanie.

256

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Jak to nie potrafi,jesli już wcześniej go stworzyla!?

Nic nie rozumne...

257

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Kobieta w zdrowym związku nie szuka kochanka, a jak sam się znajduje to nie korzysta z tego tylko Go odrzuca. Czyli nie stworzyła zdrowego związku.

258

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
kachna66 napisał/a:

Kobieta w zdrowym związku nie szuka kochanka, a jak sam się znajduje to nie korzysta z tego tylko Go odrzuca. Czyli nie stworzyła zdrowego związku.

tak w zdrowym nie szuka...

259

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

nie musi szukać, czasem tak bywa się zdarza ... to człowieka wręcz uderza ...

260

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

nie musi szukać, czasem tak bywa się zdarza ... to człowieka wręcz uderza ...

uderza i owszem...ale jeżeli w związku jest ok...to nie ejst zauważalne ani odczuwalne...

Posty [ 196 do 260 z 426 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026