netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

"ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

425 odpowiedzi24 404 wyświetleniazałożony przez amerah, 30.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Strony 1 2 3 … 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 426 ]

1

Temat: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

wiem że istnieje milion juz postów na ten temat, ale kazdy jest inny. Zarejestrowałam się w sumie po to żeby ktoś mi napisał "robisz sobie krzywdę, skończ to" a może nie?
Karola poznałam w pracy, nic nadzwyczajnego, jeden z wielu. Potem coś się zminiło, zblizyliśmy się do siebie. Zaczęło się zwyczajnie, od papierosów, potem doszły długie rozmowy przez internet,smsy, dzownienie....Jest odemnie starszy o 7 lat, ma żonę i dziecko. Ja jestem po rozwodzie, ale nie ze względu na niego. Wiedzieliśmy w co się pakujemy i z pełną świadomością pozwoliliśmy na to. Dużo zresztą na ten temat rozmawialiśmy, to nie był jakiś tam jeden krótki impuls. Codzienne widywanie w pracy, potajemne pocałunki - to coś niesamowitego. On nigdy nie obiecywał że zostawi żonę dla mnie, ja nigdy nie smiałabym zapytać lub poprosić o to. Znam odpowiedź, a wiem że i jemu nie byłoby z tym łatwo. Zresztą nigdy o żonie źle nie mówi, wręcz przeciwnie. A ze mną? czy to jest dobra zabawa tylko i wyłącznie? wiem że poświęca mi tyle czasu ile tylko może, kiedy tylko może to pisze i dzwoni. Trwa to już 7 m-cy. Czytałam posty innych "tych trzecich" i nie jedna w odpowiedzi dostawała wiadomość typu: "postaw się w sytuacji jego żony" Przykro mi, ja jestem trochę ogoistką bo nie myslę o niej wcale. Bo czemu? to on z nią żyje i o niej nie myśli a ja mam mysleć? Zaczęłam to wszystko traktowac jako coś normalnego pt "inni ludzie tak zyją" i nagle, kurcze przeciez to nie jest normalne. Ludze maja normalne rodziny, dom, dzieci. a ja? zamknęłam się na jednego mężczyznę. Zreszta nawet nie na jednego tylko na jakieś 30% z niego
W sumie wiem że trzeba to skończyć, że nie mamy przyszłości żadnej. Mimo to strasznie się boję być sama, wiem że przez te 7 m-cy tak naprawdę byłam sama, ale mimo to nigdy nie czułam samotności...
nie wiem w sumie po co to piszę... chyba nigdzie tu pytania nie postawiłam... chyba zwyczajnie poczułam potrzebę podzielenia się tym z innymi kobietami, obcymi a jednak przezywającymi to samo.

2

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Jakiej potrzebujesz rady?? " Rozwal z premedytacją ich małżeństwo!" Takiej odpowiedzi oczekujesz?? Poza tym dziwię Ci się, że pociąga Cię facet, który nie myśli o dobru ani Twoim ani żony tylko SWOIM. Dziwisz się, że nie masz normalnej rodziny ale jak masz ją mieć skoro pakujesz się w chorą sytuację.
Znam dziewczynę, która mając 19 lat wdała się w romans z żonatym facetem. "Jest z nim" już 10 lat. Fajnie co?? Niekoniecznie. Dziewczyna straciła 10 lat życia i perspektywa założenia rodziny coraz mniejsza bo on żony NA PEWNO nie zostawi. Nie popieram zachowania ani jej ani Twojego. Wiesz dlaczego?? Bo ja mam normalną rodzinę i boję się takich kobiet jak Ty.

3

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

hm a może o mężu pomyśl? na mnie nie masz wpływu a na męża?
miałam kiedyś takie podejście jak Ty, zgoła sie zmieniło jak i mnie to dotknęło ...

4

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

w Wiedzieliśmy w co się pakujemy i z pełną świadomością pozwoliliśmy na to. Dużo zresztą na ten temat rozmawialiśmy, to nie był jakiś tam jeden krótki impuls.

No więc co wiedzieliście? I na co z pełną świadomością pozwoliliście? I o czym rozmawialiście?

5

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Kiedyś też byłam tą trzecią.I nie myślałam o jego dzieciach i jego żonie.Wiedziałam w co się pakuje ,ale tak bardzo chciałam by mieć koło siebie kogoś,że zaślepiło mi to oczy!Z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej,zaczynasz się angażować i naprawdę kochasz!Wydaje Ci się że On też,lecz prawda jest bolesna!Gdy każesz mu wybrać On wybierze dom i rodzine!To naturalne że miał mnie do wyjazdów do zapełnienia wolnego czasu,i dobrej zabawy której żona mu nie da bo tam monotonia!Serce bardzo boli po takim rozstaniu,i ciężko dojść do siebie bo wybrał nie mnie!!
MAM NAUCZKĘ I OMIJAM ZAJĘTYCH FACETÓW Z DALEKA,BO DŁUGO BOLI!!

6

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

hm zacznę od tego że nie potrzebuję ataku z waszej strony ...

7

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
eliza1 napisał/a:

Kiedyś też byłam tą trzecią.I nie myślałam o jego dzieciach i jego żonie.Wiedziałam w co się pakuje ,ale tak bardzo chciałam by mieć koło siebie kogoś,że zaślepiło mi to oczy!Z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej,zaczynasz się angażować i naprawdę kochasz!Wydaje Ci się że On też,lecz prawda jest bolesna!Gdy każesz mu wybrać On wybierze dom i rodzine!To naturalne że miał mnie do wyjazdów do zapełnienia wolnego czasu,i dobrej zabawy której żona mu nie da bo tam monotonia!Serce bardzo boli po takim rozstaniu,i ciężko dojść do siebie bo wybrał nie mnie!!
MAM NAUCZKĘ I OMIJAM ZAJĘTYCH FACETÓW Z DALEKA,BO DŁUGO BOLI!!

DZIĘKUJĘ!  naprawdę ...
tez mam tą świadomość że on wybierze rodzinę... ja chyba nawet nie oczekuję tego żeby rodzinę zostawił dla mnie ... zwyczajnie, niesamowicie mi się z nim rozmawia, smieje .... to będzie jak strata najlepszego przyjaciela - tego sie najbardziej boję

8 Ostatnio edytowany przez Median (2011-01-30 21:48:00)

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

amerah ja Cie rowniez atakowac nie bede, bo uwazam, ze teskty o tym, zeby myslec o zonach mozna sobie hmmm.... no wiesz wink Niby z jakiej racji mam myslec o jakiejs obcej zonie? Z mojego punktu widzenia, czyli kochanki czyjas zona jest mi obojetna, zeby nie powiedziec, ze zbedna..
Ale to, co Ci poradze (bo wybacz, ale nie chce znowu o tym pisac, bo probuje sie posklejac) to poczytac watek, w ktorym napisalam wszystko, co moglam aby ostrzec kochanke przed konsekwencjami
http://www.netkobiety.pl/t20407.html

9

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Median, heh czytałam już wcześniej
śmieszne jest to że zdaje sobie świetnie z tego sprawę a jednak brnę, dalej i dalej
dla 2 godzin radości jestem w stanie poswięcić 4 godziny płaczu po jego wyjściu ...

10

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

co Ci na przyszlosc daja te 2h radosci? Co z tego bedziesz miec za jakis czas? Myslalas w ogole o przyszlosci czy zyjesz na zasadzie - tu i teraz?

11

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

Median, heh czytałam już wcześniej
śmieszne jest to że zdaje sobie świetnie z tego sprawę a jednak brnę, dalej i dalej
dla 2 godzin radości jestem w stanie poswięcić 4 godziny płaczu po jego wyjściu ...

ile godzin łez wyleje..żona...nigdy się nie dowiesz...
nawet szczerze mówiąc pisac nie mogę...jak czytam jak egoistycznie do tego podchodzisz...
zrozumie cię tylko inna kochanka..bo żona na pewno nie...

12

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

ile wyleje łez żona? tego widzieć nie będę ... nie myśle o tym ... egoistyczne? nie! zwyczajnie ludzkie

co mi dają te 2 godziny? duużo szczęścia ... dużym kosztem,wiem. A mimo to jakoś ciężko jest to przerwać. Wiem że taki moment kiedyś nastanie ... bo on nie jest mój, i nie jest dla mnie...

13

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Reasumując, sama dobrze znasz odpowiedź na Twoją rozterkę.

Zadaj sobie pytanie, nie szkoda Ci życia? Bo ono ucieka.
Tak pragmatycznie. Nie wiem ile masz lat, ale już abstrahując od "żony" "łez" i to wszystko o czym dziewczyny napisały, pomyśl o sobie, w ten sposób by nie marnować SWOJEGO życia.

Żona może fakt, Cię nie obchodzić, nie potępiam, nie oceniam, ale w takim razie pomyśl dosłownie o sobie.

14

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

wiesz..to okrutne ..ale mam nadzieję że kiedyś będziesz na miejscu...takiej żony...i sama się przekonasz jak to boli...
te fora są po to by inne kobiety /takie jak ty/ zobaczyły jak inne cierpią prze takie włąsnie zachowanie jak Twoje...

To cholernie bolesne...ale faceci mają racje..czasami co do kobiet...jak by nie było kobiet które zachowują się jak ty..to tak wiele było by mnie cierpienia...

15 Ostatnio edytowany przez Olina (2011-01-31 18:52:42)

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

wiem, nie żyje marzeniami. nie mam problemu pt "przeciez powiedziałeś że zostawisz rodzinę"
wiem jak dużo mnie omija... a jeszcze wydaje mi się że jakbym kogos poznała to bym się poczuła jakbym jego zdradzała ... to są głupie babskie uczucia ... wiem że to głupie i złe, dla mnie, dla niego, dla żony ... dopiero zaczynam myśleć o sobie

z całkiem drugiej strony wiem że nie mogłabym z nim być z naprawdę ironicznego powodu:
on zdradza, zdradził raz, zdradzać będzie

DORIS2727 napisał/a:

wiesz..to okrutne ..ale mam nadzieję że kiedyś będziesz na miejscu...takiej żony...i sama się przekonasz jak to boli...
te fora są po to by inne kobiety /takie jak ty/ zobaczyły jak inne cierpią prze takie włąsnie zachowanie jak Twoje...

To cholernie bolesne...ale faceci mają racje..czasami co do kobiet...jak by nie było kobiet które zachowują się jak ty..to tak wiele było by mnie cierpienia...

wiesz, dziwne jest zwalanie całej winy na kobiety...
a zobacz o ile lepiej by było gdyby to mężczyźni byli fair? ja już nie mam męża jestem wolna ...  czy jest moją winą że cos im chyba najwyraźniej nie wychodzi w małżeństwie?  ja wiem że nie moja ... zwyczajnie zauroczył mnie i się stało ... nie czuje sie winna w stosunku do żony i dzieci. Ale mam poczucie winy że sobie na takie coś pozwoliłam na uczucie które boli.

Nie pisz, proszę, posta pod postem, a jeżeli chcesz coś dopisać to użyj opcji "edytuj", o czym mówi pkt 11 naszego Regulaminu. (Moderatorka Olina)

16

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Jednak ludzie winni są sobie uczciwość, nic innego nie jest ważne. Po prostu.
Nie potępiam Cię, kiedyś podobnie jak Ty byłam z żonatym, co prawda nie naciskałam na żaden rozwód, a on podle mówił o żonie, młodziutka byłam, dałam się nabrać.
Ale dobrze, że za młodu mnie to spotkało, dało mi to niezłą nauczkę i całe szczęście wyciągnięty z tego wniosek trzyma mnie z dala od żonatych do dziś.

Podchodzę do Twojego problemu pragmatycznie, żal by mi było życia na zajętego faceta. Po prostu. To nigdy nie kończy się dobrze, dla żadnej ze stron, żonie należy współczuć, że ma taką gnidę przy sobie, więc po co to ciągnąć?

17

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:
DORIS2727 napisał/a:

wiesz..to okrutne ..ale mam nadzieję że kiedyś będziesz na miejscu...takiej żony...i sama się przekonasz jak to boli...
te fora są po to by inne kobiety /takie jak ty/ zobaczyły jak inne cierpią prze takie włąsnie zachowanie jak Twoje...

To cholernie bolesne...ale faceci mają racje..czasami co do kobiet...jak by nie było kobiet które zachowują się jak ty..to tak wiele było by mnie cierpienia...

wiesz, dziwne jest zwalanie całej winy na kobiety...
a zobacz o ile lepiej by było gdyby to mężczyźni byli fair? ja już nie mam męża jestem wolna ...  czy jest moją winą że cos im chyba najwyraźniej nie wychodzi w małżeństwie?  ja wiem że nie moja ... zwyczajnie zauroczył mnie i się stało ... nie czuje sie winna w stosunku do żony i dzieci. Ale mam poczucie winy że sobie na takie coś pozwoliłam na uczucie które boli

amerah..to tylko faceci..jeżeli ty nie pójdziesz krok dalej Oni również nie pójdą...

18

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

dlaczego ciągnąć... bo jest moim najbliższym przyjacielem, moge mu wszystko powiedzieć. bo jest, choć nie zawsze ale jest. boje się że stracę i kochanka i przyjaciela, to jest straszne.
Któregoś dnia mam nadzieje dorosnąć do powiedzenia nie "pa do jutra" tylko "żegnaj"

19

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

dlaczego ciągnąć... bo jest moim najbliższym przyjacielem, moge mu wszystko powiedzieć. bo jest, choć nie zawsze ale jest. boje się że stracę i kochanka i przyjaciela, to jest straszne.
Któregoś dnia mam nadzieje dorosnąć do powiedzenia nie "pa do jutra" tylko "żegnaj"

życzę Ci tego ..szkoda jednak że w tym czasie ktoś będzie oszukiwany sad
powodzenia smile

20

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

reasumujac - wszystko to zawsze wina kochanki...  Zona zawsze jest biedna, zdradzona i niczemu niewinna kobietą. Facet tez jakis taki pozbawiony mozgu... Wiec kto winny? KOCHANKA! Yeah..

Amerah tutaj wspolczucia nie znajdziesz, szybciej zbiorowy lincz.

A teraz z innej beczki - kim jest dla Ciebie kochanek? Bo chyba nie kims, kto Cie kocha hę? Ty jestes dla niego zabawka, chwila oddechu. Nie zal Ci samej siebie???
Kim jest dla Ciebie przyjaciel? To wg Ciebie ktos, kto bawi sie Twoimi uczuciami i cialem? No to uchron mnie losie od takich przyjaciol..!

21

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

heh dokładnie lincz, jakbym conajmniej prosiła o porady od kochanych żon które i tak nie wiedza co robią ich mężowie. to jest głupie bo mi może wszystko powiedzieć "jej" niewiele. "ona nie zrozumie" że żony sa głupsze ale lepsze?!?!

hm rozum mówi jedno, serce robi drugie

jak dlugo byłaś kochanką?

22

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

heh dokładnie lincz, jakbym conajmniej prosiła o porady od kochanych żon które i tak nie wiedza co robią ich mężowie. to jest głupie bo mi może wszystko powiedzieć "jej" niewiele. "ona nie zrozumie" że żony sa głupsze ale lepsze?!?!

hm rozum mówi jedno, serce robi drugie

jak dlugo byłaś kochanką?

A ty wiesz co robi twój kochanek???
ja ci powiem - tworzy ,,normalny '' dom...rodzinę...
a gdyby teraz nagle jego zona dowiedziałą się iż ją zdradza...to On płakał by i błagał aby mu wybaczyła...
a potem będzie opowiadał o Tobie ..oj ..koszmarne rzeczy..
nie!!!!!!!!! Żony nie sa głupie  za to Kochanki Tak!! bo wierzą w kłamstwa...

23 Ostatnio edytowany przez Median (2011-01-30 23:17:24)

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

radzilabym jednak wieksza powsciagliwosc w ocenach bedacych tu zon bo jakby nie bylo to one cierpia. Wszystkie cierpimy. Jestem przeciwna oskarzaniu, choc nie ukrywam, ze mam juz alergie na teksty w stylu "pomysl o zonie" itp. Kazda z nas cierpi na swoj sposob - czy to kochanka, czy zona. Chociaz jak znam zycie to za moment pojawi sie zona, ktora stwierdzi, ze jej bol jest wiekszy, bo ona byla zona, a ja tylko kochanka wiec to ja jestem ta zla.

Kochanka bylam na szczescie krotko, bo 2 miesiace. Ale za to najintensywniejsze miesiace w moim zyciu. Wiec chyba czas nie ma znaczenia. Jesli chcesz zapytac o to, czy nie zaluje to nie wiem. Z jednej strony zaluje, z drugiej nie. Nie chce o tym myslec w kategorii przewinienia, bo nie moge sie winic za uczucia, ktore byly ode mnie silniejsze. Zaluje, ze tak sie dalam w trąbe zrobic. (i tu rozlegnie sie chichot ktorejs z zon z okrzykiem "i dobrze Ci tak") big_smile

24

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
DORIS2727 napisał/a:
amerah napisał/a:

heh dokładnie lincz, jakbym conajmniej prosiła o porady od kochanych żon które i tak nie wiedza co robią ich mężowie. to jest głupie bo mi może wszystko powiedzieć "jej" niewiele. "ona nie zrozumie" że żony sa głupsze ale lepsze?!?!

hm rozum mówi jedno, serce robi drugie

jak dlugo byłaś kochanką?

A ty wiesz co robi twój kochanek???
ja ci powiem - tworzy ,,normalny '' dom...rodzinę...
a gdyby teraz nagle jego zona dowiedziałą się iż ją zdradza...to On płakał by i błagał aby mu wybaczyła...
a potem będzie opowiadał o Tobie ..oj ..koszmarne rzeczy..
nie!!!!!!!!! Żony nie sa głupie  za to Kochanki Tak!! bo wierzą w kłamstwa...

myślisz że mi "pojechałaś"? nie ... raczej cienkie to było smile
heh żona też wierzy w kłamstwa...
wiem co robi, wiem więcej niż jego żona ...
żonie nawet nie może powiedzieć że pali
gdyby ona się dowiedziała wiem żeby do niej płakał
czemu? bo dziecko, rodzina, znajomi, inni ludzie

25

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

heh dokładnie lincz, jakbym conajmniej prosiła o porady od kochanych żon które i tak nie wiedza co robią ich mężowie.

No i po co ta agresja?
Czy ktokolwiek napisał Ci coś w takim ironicznym tonie, jak Ty powyżej? Czy którakolwiek z "kochanych żon" napisała, że jesteś wyrachowaną s*** bez serca?
Kobieto, obudź się? On Twoim przyjacielem? Czy Ty w ogóle wiesz, co to jest przyjaźń?
Jesteś zabawką, która jak się znudzi - pójdzie w kąt.

26

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
DORIS2727 napisał/a:

Żony nie sa głupie  za to Kochanki Tak!! bo wierzą w kłamstwa...

Bardzo mi przykro, ale zony tez wierza w klamstwa..

27

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

żona ma przewage- bo ...to ona zyje w nieświadomosci że jest zdradzana...
a ty -zero szacunku do siebie- bo ty wiesz że on sypia z żoną i ty to akceptujesz...
słowo- ,,myslisz ze mi pojechałaś'' jej to świadczy o Tobie..o twojej osobowości...
to nie mój poziom... życze ci ...tego co sama sobie zyczysz...
to nie mój poziom do rozmów...
pozdrawiam

28

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
Median napisał/a:

radzilabym jednak wieksza powsciagliwosc w ocenach bedacych tu zon bo jakby nie bylo to one cierpia. Wszystkie cierpimy. Jestem przeciwna oskarzaniu, choc nie ukrywam, ze mam juz alergie na teksty w stylu "pomysl o zonie" itp. Kazda z nas cierpi na swoj sposob - czy to kochanka, czy zona. Chociaz jak znam zycie to za moment pojawi sie zona, ktora stwierdzi, ze jej bol jest wiekszy, bo ona byla zona, a ja tylko kochanka wiec to ja jestem ta zla.

Kochanka bylam na szczescie krotko, bo 2 miesiace. Ale za to najintensywniejsze miesiace w moim zyciu. Wiec chyba czas nie ma znaczenia. Jesli chcesz zapytac o to, czy nie zaluje to nie wiem. Z jednej strony zaluje, z drugiej nie. Nie chce o tym myslec w kategorii przewinienia, bo nie moge sie winic za uczucia, ktore byly ode mnie silniejsze. Zaluje, ze tak sie dalam w trąbe zrobic.

median mnie nie interesuje zdanie żon, wcale i ani trochę ... wiem że cierpią... i wiem też że gdyby one opisały coś ze swojego życia może i ja bym na to też tak reagowała

ale jestem tu żeby poznac zdanie innych byłych lub obecnych kochanek

hm ja się nie czuję robiona w trąbę ... wiem co moge dostac i to dostaję, nigdy nie domagając się więcej

29

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

oj Doris, nie denerwuj sie tak...

30

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
DORIS2727 napisał/a:

żona ma przewage- bo ...to ona zyje w nieświadomosci że jest zdradzana...
a ty -zero szacunku do siebie- bo ty wiesz że on sypia z żoną i ty to akceptujesz...
słowo- ,,myslisz ze mi pojechałaś'' jej to świadczy o Tobie..o twojej osobowości...
to nie mój poziom... życze ci ...tego co sama sobie zyczysz...
to nie mój poziom do rozmów...
pozdrawiam

a wiesz co oznacza cudzysłów?
myślę jednak że Ty nie jesteś na poziomie do rozmowy ze mną

31

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
niekochana72 napisał/a:
amerah napisał/a:

heh dokładnie lincz, jakbym conajmniej prosiła o porady od kochanych żon które i tak nie wiedza co robią ich mężowie.

No i po co ta agresja?
Czy ktokolwiek napisał Ci coś w takim ironicznym tonie, jak Ty powyżej? Czy którakolwiek z "kochanych żon" napisała, że jesteś wyrachowaną s*** bez serca?
Kobieto, obudź się? On Twoim przyjacielem? Czy Ty w ogóle wiesz, co to jest przyjaźń?
Jesteś zabawką, która jak się znudzi - pójdzie w kąt.

czy to była agresja?
Agresywna była ona od początku ...

32

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

ale jestem tu żeby poznac zdanie innych byłych lub obecnych kochanek

hm ja się nie czuję robiona w trąbę ... wiem co moge dostac i to dostaję, nigdy nie domagając się więcej

Po pierwsze - nie odpowiedzialas na pytania, ktore zadalam.
Po drugie - co zdanie bylych kochanek Ci da? Skoro wiesz, co dostajesz i nie domagasz sie wiecej to rozumiem, ze dobrze Ci w takim zyciu w zawieszeniu wiec czego od nas oczekujesz? Porad nie, wsparcia nie, linczu nie...no nie wiem, historii z happy endem? Przeszukaj forum, moze znajdziesz, choc mi sie osobiscie nie udalo.

33

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

ale jestem tu żeby poznac zdanie innych byłych lub obecnych kochanek

Trzeba to było napisać w tytule wątku i nie byłoby problemu.
Jesteś tak skupiona na sobie, że masz w dupie nie tylko jego żonę i dziecko, ale inne użytkowniczki forum.
Czyżby odreagowanie po zachowaniu męża?

34

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

naprawdę to sama nie wiem czego oczekuję  ...
happy endu nie oczekuję .... nie wiem. może chciałam zobaczyć czy ktoś ma też tak jak ja ...

35

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
niekochana72 napisał/a:
amerah napisał/a:

ale jestem tu żeby poznac zdanie innych byłych lub obecnych kochanek

Trzeba to było napisać w tytule wątku i nie byłoby problemu.
Jesteś tak skupiona na sobie, że masz w dupie nie tylko jego żonę i dziecko, ale inne użytkowniczki forum.
Czyżby odreagowanie po zachowaniu męża?

forum ma chyba to do siebie że każdy może napisac to co chce ... ja je nie atakowałam od początku, ona mnie owszem.
i nie trafiłaś z odreagowaniem ... a teraz fakt skupiam się na sobie, a nie na innej uzytkowniczce forum która zyczy mi zdrady męza ...

nie zarejestrowałam się tu żeby się z kimś "szamotać" naprawdę

36

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

forum ma chyba to do siebie że każdy może napisac to co chce ...

No właśnie. Skąd więc Twoje pretensje?
Bo jeśli oczekiwałaś tylko pogłaskanie po główce - źle trafiłaś. Każda z nas napisała szczerze swoje zdanie.

37

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
niekochana72 napisał/a:
amerah napisał/a:

forum ma chyba to do siebie że każdy może napisac to co chce ...

No właśnie. Skąd więc Twoje pretensje?
Bo jeśli oczekiwałaś tylko pogłaskanie po główce - źle trafiłaś. Każda z nas napisała szczerze swoje zdanie.

dokładnie tak...
Pozdrawiam

38

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
niekochana72 napisał/a:
amerah napisał/a:

forum ma chyba to do siebie że każdy może napisac to co chce ...

No właśnie. Skąd więc Twoje pretensje?
Bo jeśli oczekiwałaś tylko pogłaskanie po główce - źle trafiłaś. Każda z nas napisała szczerze swoje zdanie.

przykro mi ale na chamstwo odpowiadam chamstwem
głaskania nie, chamstwa tez nie ....

ost.

39

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:
niekochana72 napisał/a:
amerah napisał/a:

forum ma chyba to do siebie że każdy może napisac to co chce ...

No właśnie. Skąd więc Twoje pretensje?
Bo jeśli oczekiwałaś tylko pogłaskanie po główce - źle trafiłaś. Każda z nas napisała szczerze swoje zdanie.

przykro mi ale na chamstwo odpowiadam chamstwem
głaskania nie, chamstwa tez nie ....

ost.

czy ty zdanie inne niż twoje uważasz za chamstwo ???
hmm...

40

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
DORIS2727 napisał/a:
amerah napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

No właśnie. Skąd więc Twoje pretensje?
Bo jeśli oczekiwałaś tylko pogłaskanie po główce - źle trafiłaś. Każda z nas napisała szczerze swoje zdanie.

przykro mi ale na chamstwo odpowiadam chamstwem
głaskania nie, chamstwa tez nie ....

ost.

czy ty zdanie inne niż twoje uważasz za chamstwo ???
hmm...

gdyby mi się chciało i bym w całość to co mi pisałaś ... no ale cóż jeżeli nie wiesz co oznacza cudzysłów to chyba nie mam co zaczynac rozmowy
Żegnam (poćwicze na Tobie to później łatwiej mi będzie)

41

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:
DORIS2727 napisał/a:
amerah napisał/a:

przykro mi ale na chamstwo odpowiadam chamstwem
głaskania nie, chamstwa tez nie ....

ost.

czy ty zdanie inne niż twoje uważasz za chamstwo ???
hmm...

gdyby mi się chciało i bym w całość to co mi pisałaś ... no ale cóż jeżeli nie wiesz co oznacza cudzysłów to chyba nie mam co zaczynac rozmowy
Żegnam (poćwicze na Tobie to później łatwiej mi będzie)

pomimo twojej oceny Mnie... mam nadzieję iż kiedyś zrozumiesz ...co robisz..
dla twojej wiadomosci...nie jestem zdradzaną żoną...

42 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-01-31 00:05:54)

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
amerah napisał/a:

Żegnam (poćwicze na Tobie to później łatwiej mi będzie)

A to już nie trzyma żadnego poziomu.
Żal mi Ciebie.

Mądra kobieta na tym forum napisała coś, co powinnaś przeczytać:

Zazdrość napisał/a:

(...) Jedynie co mozemy zrobic to nie przerzucac odpowiedzialnosci za swoje czyny na innych
Zonaty kochanek ponosi odpowiedzialnosc za swoja zdrade. Kochanka zonatego ponosi odpowiedzialnosc za swoje uczucia lokowane w niewlasciwej osobie.
Problem w tym, ze my (juz widzac chorobe i umiejac ja nazwac) nie potrafimy trafic do osob uzaleznionych. One same musza do tego dojsc. To tak jak z nami  Same musialysmy dojsc. Ona tez dojdzie. Moze musi usunac jeszcze dwie ciaze, i spedzic z 15 swiat w samotnosci, i 15 wakacji bez niego, moze musi zobaczyc jak jego zona rodzi mu chciana coreczke... i to bedzie cos czego nie wytrzyma... zacznie plakac i zajrzy do "dlaczego zdradzani sa gupi" albo "grupa wsparcia dla kochajacych za bardzo".. lub inne. Teraz ona jest na etapie ZAPRZECZANIE. Same to mialysmy.

Cala glupota kochanek polega na tym, ze nie chca przyjac do wiadomosci, ze sa tez zdradzane... Z ZONA... i co gorsza to zona jest chroniona przed bolaca prawda... kochanka nie... bo jest pomiotlem w tym zwiazku. Dlaczego facet traktuje kochanke jak pomiotlo? Nie wiem...mowia: bo ze wzgledu na dzieci (ha! ha!) mamy kredyt, to moja zone zabije... a wiec kochanko badz mi workiem na moja sperme... na noc wroce do zony... bo nie z dziecmi chyba spia Ci co ze wzgledu na dzieci zostaja przy zonie?

43

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

AMERAH,

Nie denerwuj sie niepotrzebnie........
Swiat juz taki jest,sa osoby,ktore widza PROBLEM i sa osoby,ktore  widza i wiedza lepiej......

Dziwi brak damskiej solidarnosci.........
Zamiast psioczyc na tych,ktorzy zdradzili,obwiniamy kochanki.

A teraz statystyka : 80% mezczyzn w zwiazkach zdradza...
Daje do myslenia.

Wszystkiemu winna kochanka.....

Taaak,bo ten maz taki biedny,a ta kochanka,to hetera.Ona go omotala,dala ziolka na utrate rozumu.

DORIS,
czytalam Twoje wczesniejsze posty,ale musze przyznac,to,co napisalas,troche mnie zszokowalo:

"żona ma przewage- bo ...to ona zyje w nieświadomosci że jest zdradzana..."

I TY TO NAZYWASZ PRZEWAGA?

44

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

No i po co ta agresja? Fakt jest taki, że zony naskakuja na kochanki, kochanki na żony, a "biedny żuczek" siedzi gdzieś z boczku i sie smieje!
Choc nigdy nie byłam kochanką i na dodatek jestem już starszą panią to daleka jestem od potępiania w czambuł kochanek. Bo to nie one mają być odpowiedzialne za kontrolowanie seksualności facetów.  Co to za gadanie, że "jakby kobieta nie dała, to on by nie wziął"? To tak jakby powiedzieć, że facet zgwałcił dziewczynę, bo za krotką miała sukienkę i przerzucic na nią całą winę. Toż to absurd! Mężczyzna powinien miec kontrolę nad swoim życiem i rozporkiem, a jesli nie ma, to zasługuje na potepienie, bo jest zwykłym naciągaczem i oszustem. Kochanka nie odbiera męża żonie, bo nie jest on bezwolną rzeczą, którą mozna wziąć pod pachę i przenieść w inne miejsce. Trudno powiedzieć, że kochanka robi krzywdę żonie. Tę krzywdę robi jej mąż, tylko mąż! A kochanka robi sobie krzywdę sama, wiążąc się z facetem podłej jakości, wierząc w jego tanie gadki i dorabiając do tego historię o przyjaźni i wielkim zrozumieniu, podczas gdy z jego strony chodzi tylko o seks. Jasne, bywają wyjątki, ale wtedy prawdziwy mężczyzna gotowy jest dokonac wyboru i ponieść konsekwencje.

45

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

DORIS,
czytalam Twoje wczesniejsze posty,ale musze przyznac,to,co napisalas,troche mnie zszokowalo:

"żona ma przewage- bo ...to ona zyje w nieświadomosci że jest zdradzana..."

I TY TO NAZYWASZ PRZEWAGA?

to może wyjasnie ci o co mi chodziło..
żona -nie wie że ejst zdradzana...więc nie moze nic z tym zrobić...gdyby wiedziała prawdopodobnie- odeszłaby...zraniona..oszukana

kochanka- wie że On ma żonę...więc - powinna odejść, nie zrobic kolejnego kroku...jednak brnie dalej...krzywdząc innych i nie szanując siebie jako kobiety...

46 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-01-31 00:34:58)

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
malina551212 napisał/a:

Dziwi brak damskiej solidarnosci.........

Mnie też - dlatego dziwię się kochankom. Zresztą autorka wyraźnie napisała, że uczucia żony ją nie interesują, więc poczucie przyzwoitości, uczciwości i solidarności jest jej zupełnie obce.

47

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

solidarność? fakt ..ale teraz z kim- z kochankami czy zonami..?
hmm... kazda z tych grup jest skrzywdzona....tak bardzo cierpią...
jedna wie dlaczego...druga czasami o niczym nie wie...


Powodzenia życzę wszystkim...

48

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

MARENA,

jak zwykle celnie,w samo sedno.
Bez udawadniania,kto ma racje,a kto jej nie posiada.....
Zycie jest skomplikowane,a relacje tez nie sa proste.
Dobrze,ze na forum zawitala osoba taka,jak TY........

Rzeczowo i obiektywnie oceniasz sytuaje i nie szukasz " kozlow ofiarnych".

Wywazona i konkretna Kobieta,ktora zna zycie.

ZOSTAN Z NAMI

49

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Amerach a mi jest Ciebie żal. Przecież to żona tuli się do Niego w nocy, siada do stołu w wieczór wigilijny, pije szampana w Sylwestra, jeździ na wakacje no i niestety częściej uprawia seks z twoim przyjacielem i kochankiem niż Ty. Mało tego pewnie nadal jest szczęśliwa bo nie wie o Tobie. A On nie mówi o żonie źle i nigdy jej nie zostawi, natomiast Ciebie bez mrugnięcia okiem oleje  jak żona się dowie, i  zapewniam  Cię że nic dla niego nie znaczysz. Opowiem Ci jak mówi mąż o takich jak Ty.
"One nic nie znaczyły , były tylko narzędziem, Ciebie szanuję, dbałem  o to aby Ci niczego nie brakowało, bo Ciebie i tylko Ciebie kocham i kochałem. Ich nie musiałem szanować, nie musiałem się starać, były na każde moje zawołanie były nikim.  "
Mniej więcej w tym tonie będziesz opisana. Dlatego mi Cię żal. Bo rozumiem że miłość nie wybiera, znam jej potęgę. Ale nie rozumiem takich kobiet, dlaczego same pakują się w takie bagno które sprawi im tylko ból. Mówisz że masz 30% faceta. To chyba z matematyką u Ciebie nie najlepiej, a na pewno jak wykładali % to byłaś nieobecna. Jedyne co masz to wiedzę że nie jesteś jedyna, i co jakiś czas godzinkę czy dwie i to w ukryciu. To żona ma 99% Ty dostajesz od niego szczerość i przyjaźń. Ale co to za szczerość i przyjaźń dla której trzeba okłamywać, ukrywać i mieć wyrzuty sumienia. Ty pewnie darzysz Go przyjaźnią a On Ciebie? Przyjaźń to piękny związek, czemu się nim nie chwalicie?
Po co weszłaś na to forum? Nie wiem. Ale na pewno nie z powodu szczęścia które teraz przeżywasz. Żeby poznać takie jak Ty? A po co? Co Ci to da?
A może na kimś musisz wylać ból i cierpienie którym obdarza Cię twój przyjaciel, a kto w takiej sytuacji jest najlepszym celem? Zdradzone żony. Na mnie to nie działa, bo ja z natury dobry człowiek jestem. Jedyne co czuję to litość nad kobietą, która pewnie jest wartościowa, tylko ulokowała źle swoje uczucia. I wie że nic nie znaczy dla ukochanego. Żal mi takich kobiet.

50

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Pisze posta pod posem i mam nadzieje,ze Moderatorki tego nie wywala,bo to z innej beczki.

DORIS,
piszesz :

"solidarność? fakt ..ale teraz z kim- z kochankami czy zonami..?
hmm... kazda z tych grup jest skrzywdzona....tak bardzo cierpią...
jedna wie dlaczego...druga czasami o niczym nie wie..."

I teraz NIEKOCHANA:

"dlatego dziwię się kochankom. Zresztą autorka wyraźnie napisała, że uczucia żony ją nie interesują, więc poczucie przyzwoitości, uczciwości i solidarności jest jej zupełnie obce".

KOBIETY,
CZY WY NAPRAWDE NIE WIDZICIE,ZE TO ONI I TYLKO ONI SA WINNI ZDRADY!

Przeciez,zakladajac,ze pojawila sie na horyzoncie "chetna " kobieta,to oni w dalszym ciagu maja prawo wyboru....

I to ONI tego wyboru dokonuja.........

Jak pisalam wczesniej,nie wierze w nadprzyrodzona moc kochanki - facet chce i jest na to gotowy.
I tak to sie zaczyna.

Ale ja przeciez niewiele wiem o zyciu

51

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Malinko, przecież nikt tu nie pisze, że faceci są niewinni.
Ale nie rozmawiamy tu z facetem, tylko z kobietą, która świadomie, na zimno weszła z butami w związek innej kobiety.
Przecież to Ty napisałaś o solidarności kobiecej, prawda? Sugerujesz, że ma mi być bliżej do solidarności z kochanką niż z żoną?
Mnie oburza ta bezduszność i skrajny egoizm autorki wątku. JA, JA, JA i nic więcej.
To, że jest nieszczęśliwa - to jej wybór. Taki związek stworzyła i teraz ponosi tego konsekwencje. Biedna, zagubiona kobieta. Ale to nie jest jakimkolwiek wytłumaczeniem jej zachowania.
Myślę, że wiele powiedziałaby nam przyczyna jej rozstania z mężem.

52

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Męza co prawda nie mam ale mam narzeczonego z którym chce spedzic cale zycie i gdyby mnie zdradził to mimo iz kocham go nad zycie miałabym pretensje tylko do NIEGO. On jest ze mna, on mnie 'kocha', do mnie by wracał i kłamał prosto w oczy. On podjął trzeźwa decyzje o tym zeby mnie ranić, okłamywać - zdradzać.
Nie pochwalam kobiet spotykajacych sie z facetami którzy sa zajęci bo wiadomo ze gdyby kobiet chetnych do tego nie było to obyłoby sie bez zdrady. Albo może tylko bez mozliwości zdrady?
Uważam ze jak mężczyzna ma zdradzic to zdradzi i nie ma na to mocy.

i nie widze tu miejsca na solidarnosć
każdy chce byc szczesliwy
egoizm? nagle znajduje sie tyle świętoszek, same Matki Teresy
każdy jest egoistą i każdy bardzo czesto mysli tylko o swoim tyłku, tacy sa juz ludzie

53

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
ffelicity napisał/a:

egoizm? nagle znajduje sie tyle świętoszek, same Matki Teresy
każdy jest egoistą i każdy bardzo czesto mysli tylko o swoim tyłku, tacy sa juz ludzie

Czy zatem uważasz, że mamy "równać w dół"?
Dla mnie nie jest istotne, co robi "większość", ale to, co jest słuszne i uczciwe. A że nie jest nas wiele? Dla mnie ważniejsza jest jakość niż ilość.
Ale jestem tolerancyjnym człowiekiem - naprawdę nie przeszkadza mi, że ktoś ma ochotę się zeszmacić. Ale jak pyta o radę - dostaje moją szczerą odpowiedź.

54 Ostatnio edytowany przez ffelicity (2011-01-31 01:27:46)

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Nie mówie, że mamy równac w dół, pisałam że nie pochwalam takiego zachowania i ja nigdy bym sie na pewno w takiej sytuacji nie znalazła ale prawda jest taka że mało kto pomyslałby o żonie, ewentualnie bylyby jakieś wyzuty sumienia ale nie przerwałoby sie tego co daje szczscie chocby na krótka chwilę.
gdybym była na miejscu zony, nie mogłabym miec pretensji do tej 'drugiej', przegrałam. Moj mąż zadecydował żeby mnie zdradzać.
nie oczekiwałabym ze tamta mnie zrozumie, bo ja nie probowałabym jej zrozumiec, 'ze biedna kobieta chciała choc odrobiny uczucia' zabrała mi męża. nie obchodziłoby mnie to wcale.

55

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Zgadzam się z Tobą  Malinko. Kochanka kocha czy tylko pożąda tego samego faceta co żona.Nie mamy wpływu na uczucia, ale mamy wpływ co z tym zrobimy. Dlatego żal mi żon zdradzanych,ale one po wszystkim ,czy utrzymają małżeństwo czy nie,zachowują godność. A kochanka porzucona nie. I jeszcze ma świadomość że sama się w to wpakowała. Dlatego mi ich żal. Bo tak jak mówisz to nie Ona zdradza żonę Ona tylko dała się wykorzystać. Ja winię tylko mojego M. Na pewno żadna z nich nie może liczyć na moją sympatię , ale są mi obojętne bo nie są mnie w stanie zranić nie one, bo nic dla mnie nie znaczą. Były tylko narzędziem w rękach chorego człowieka. To tak jak żona alkoholika nienawidziła by wódki, absurd.

56 Ostatnio edytowany przez malina551212 (2011-01-31 01:41:34)

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

NIEKOCHANA,

_ "Myślę, że wiele powiedziałaby nam przyczyna jej rozstania z mężem."

Przykro mi,ale nie widze zwiazku....

Piszesz...
"Taki związek stworzyła i teraz ponosi tego konsekwencje"

TO NIE JEST ZWIAZEK - to relacja ludzi,ktorzy moze sie pogubili,stacili pewne wartosci i MOZE nie wiedza,jak z tego wybrnac?

Ale o to,trzeba zapytac autorke watku.

Pamietam,z wielu wczesniejszych watkow,dewize : kochaj blizniego swego...........
Pamietam wiele wpisow,ktore uczyly nas zdrowego egoizmu.
Dalaczego,zatem,piszesz:

"Mnie oburza ta bezduszność i skrajny egoizm autorki wątku. JA, JA, JA i nic więcej."

Gdzie,wiec lezy granica miedzy bezdusznoscia i egoizmem, a kochaniem siebie?

Kochac siebie,to przeciez znaczy,dozyc do szczescia?
Czyz nie tak?

Jezeli dla autorki watku,to,co jej daje ten mezczyzna,to szczsescie - CZY MACIE RACJE,ODTRACAJAC JA OD CZCI I WIARY?

Zycie,niestety,
nie jest tylko czarne,czy biale....

Z czalym szacunkiem,na jaki zaslugujesz,
jest wiele odcieni szarosci.

57

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
malina551212 napisał/a:

NIEKOCHANA,

_ "Myślę, że wiele powiedziałaby nam przyczyna jej rozstania z mężem."

Przykro mi,ale nie widze zwiazku....

Piszesz...
"Taki związek stworzyła i teraz ponosi tego konsekwencje"

TO NIE JEST ZWIAZEK - to relacja ludzi,ktorzy moze sie pogubili,stacili pewne wartosci i MOZE nie wiedza,jak z tego wybrnac?

Ale o to,trzeba zapytac autorke watku.

Pamietam,z wielu wczesniejszych watkow,dewize : kochaj blizniego swego...........
Pamietam wiele wpisow,ktore uczyly nas zdrowego egoizmu.
Dalaczego,zatem,piszesz:

"Mnie oburza ta bezduszność i skrajny egoizm autorki wątku. JA, JA, JA i nic więcej."

Gdzie,wiec lezy granica miedzy bezdusznoscia i egoizmem, a kochaniem siebie?

Kochac siebie,to przeciez znaczy,dozyc do szczescia?
Czyz nie tak?

Jezeli dla autorki watku,to,co jej daje ten mezczyzna,to szczsescie - CZY MACIE RACJE,ODTRACAJAC JA OD TRZCI I WIARY?

Zycie,niestety,
nie jest tylko czarne,czy biale....

Z czalym szacunkiem,na jaki zaslugujesz,
jest wiele odcieni szarosci.

Malinko, proszę Cię, pisałam to już setki razy: Kochać siebie nie oznacza krzywdzić innych ludzi. Czy uważasz, że do miłości do siebie mamy prawo iść po karkach innych ludzi? Malinko, czyżbyś naprawdę tego nie rozumiała?
Zatem wg Twojego sposobu rozumowania mężowie zdradzający żony mają do tego prawo - w imię miłości do siebie?
Miłość nie rani - i dotyczy to wszystkich "zamieszanych".

Odnośnie rozstania z mężem - często osoby zdradzone "odreagowują" swoje doświadczenia.

58

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

NIEKOCHANA,
:
" Odnośnie rozstania z mężem - często osoby zdradzone "odreagowują" swoje doświadczenia."

POZOSTAWIAM BEZ KOMENTARZA.

Polemika zbedna.

59

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Niekochana każdy z nas ma inne kryteria w życiu. To co dla jednych jest wyjątkowe dla innych jest zaledwie minimum, dla jednych dobrem dla innych skrajnym okrucieństwem. Dla Ciebie pozycja kochanki jest nieuczciwością a dla kochanki szczęściem. To egoizm ale czy zdrowy czy chory, to zależy od punktu siedzenia. Można powoływać się na prawa boskie, czy morale. Ale tak naprawdę każdy z nas ma własny kodeks postępowania, i wiem po sobie że z czasem zwanym życie u każdego ten kodeks ewoluuje. Nie ma co oceniać bo tak jak napisałaś jak ktoś ma ochotę się zeszmacić to jego sprawa. Ale to tylko Twoja i przyznam że moja również opinia. Kochanka to co My nazywamy zeszmaceniem nazywa szczęściem. I niech sobie nazywa jak chce. Nie będę jej ani oceniać, ani radzić, nie rozumiem po co o tym pisze. To pytam. Nie rozumiem czemu z pełną świadomością by się wydawało funduje sobie ból na przyszłość. To pytam. Tak z ciekawości, czemu?

60

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
malina551212 napisał/a:

NIEKOCHANA,
:
" Odnośnie rozstania z mężem - często osoby zdradzone "odreagowują" swoje doświadczenia."

POZOSTAWIAM BEZ KOMENTARZA.

Polemika zbedna.

Malinko - czy Ci się to podoba, czy nie - tak bywa.
Zauważyłaś, że sobie dałaś prawo do emocjonalnego podejścia do mojej wypowiedzi, a jednocześnie dziwisz się, że inne osoby tak reagują na wypowiedzi autorki wątku?
Każdą z nas boli co innego i każda ma prawo odczuwać inaczej.
Jeśli ktoś prosi o radę - powinien się liczyć z różnymi poglądami. Takie prawo forum.

61

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

I znow,prosze Moderatorki o nie wywalenie tego postu.

NIEKOCHANA,

Ty znasz odpowiedz na wszystkie pytania.
Jestes  Alfa i Omega.
Jestes Sedzia jedynym i sprawiedliwym.
I jestes (wybacz,brzydka przenosnie ), i nie obrazm Cie,jak bulldog,jak chwyci,to nie pusci.
Znasz wszystkie prawdy oswiecone.
I chwala Ci za to.

Zycze Ci szczescia i spelnienia.
I nie zamierzam z Toba polemizowac na zadnym watku,bo Ty przeciez i tak wiesz lepiej...

PS

Masz racje,moj sposob myslenia,zanacznie obbiega od Twojego.......

Ktory jest wlasciwy,trudno wyczuc.......

62 Ostatnio edytowany przez kachna66 (2011-01-31 02:43:20)

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

" do miłości do siebie mamy prawo iść po karkach innych ludzi?"
No tu masz rację ,ale. No właśnie zawsze jest jakieś małe ale, które zresztą zaprzecza pierwszej części zdania. Można by się zapytać np żony " czy w imię miłości do siebie , i swojego szczęścia musisz odejść od męża który Cię zdradzał? Bo to uczciwe? Masz co chciałeś, sam wybrałeś? A przebaczenie? "
Czy to jest dobre, czy złe? Ja nie mówię o sytuacji gdzie daje się mu szansę a on to ma w nosie i nie skorzysta. Dla jednej kobiety jedynym rozwiązaniem  będzie   rozwód inna da szansę. Czy któraś robi źle? Zakładam że są w takiej samej sytuacji.
Czy jak nie będzie leku który ratuje życie komuś nam bliskiemu, ale mamy znajomości i załatwiamy ten lek "kanałami". Czy to jest uczciwe w stosunku do tych którzy nie mają dojść i ich bliscy umrą?
To to jest uczciwe czy nie? Moralnie rzecz rozpatrując, nie.Ale czy ktoś by o tym myślał, że być  może lek który uratował życie naszemu bliskiemu, miał być podany dziś osobie bliskiej dla kogoś innego, kto nie miał znajomości i umarł. Czy to jest uczciwe? Co wybieramy życie kogoś tam czy mojej rodziny? Nie myślimy o tym i nikt nas pewnie ze znajomych nie potępi.  Tak samo kochanka co ją obchodzi jakaś kobieta żona?
Ona dba o siebie. Naprawdę nigdy Ci się nie zdarzało dbać o siebie  krzywdząc innych?
Bo mnie i owszem, złapałam się na tym, może nie do końca świadomie, raczej emocjonalnie.
Ale kochanka nie ma żadnych zobowiązań w stosunku do żony. Natomiast mąż i owszem.
Tak jak nie mamy zobowiązań w stosunku do umierającej Ziuty Malinowskiej z Pcimia dolnego a do swojej umierającej matki owszem.

63

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Miłość zawsze jest trudna i zawsze boli,czy to miłość żony czy miłość ,albo jak chcecie to nazwać inaczej, kochanki.... Niech osądza ten kto to przeżył ,kto był kochanką,kto zastanawiał sie dlaczego tworzy sie więż pomimo świadomośći że to nie jest dobre ,że skończy się cierpieniem.Bo to jest związek ,bo to jest uczucie bo bez względu na powody coś tych ludzi łączy i dlaczego sex jako powód jest zły bo to popęd który musimy poskromić ale w imie jakiego prawa...?bo krzywdzimy? a nie krzywdzimy siebie a może nie potrafimy się przyznać do tego o czym myślimy w głebi duszy!

64

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Tu Cytrynka trochę pojechałaś po bandzie. Bo to czy Ty krzywdzisz siebie i czy chcesz się do tego przyznać to jest tylko twoja sprawa. I to że mi jest żal takich kobiet to wynika z tego że uważam je za inteligentne inaczej i stąd moje współczucie. Nie rozumiem tego tak jak nie rozumiem miłości do pająków. Co nie znaczy, że nie będę się litować jak takiego miłośnika zabije przyjaciółka tarantula.
Każdy jest inny i ma prawo do tej inności i szanuję to we wszystkich.
Moje zdanie jest moje i nie dam sobie go odebrać. Kochanki to złe kobiety, okrutne bez honoru, nieuczciwe i głupie. To jest moje zdanie. I każdy w/w przymiotnik jestem w stanie potwierdzić dowodami. Ale to są moje dowody i moje zdanie. i uzurpuje sobie prawo do niego. Ale daje je również kochance. Nie dlatego że ją szanuję, ale szanuję prawo każdego do własnego zdania.

65 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-01-31 07:02:39)

Odp: "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne
malina551212 napisał/a:

Gdzie,wiec lezy granica miedzy bezdusznoscia i egoizmem, a kochaniem siebie?

Kochac siebie,to przeciez znaczy,dozyc do szczescia?
Czyz nie tak?

Tak zdrowy egoizm jest zdrowy big_smile

. i to jest to kochanie siebie....

Ale Autorka postu nie jest egoistka... ona totalnie sie podklada. Kocha kogos kto daje jej z siebie tylko 30%... Wykorzystuje dla swojej slabosci jej uczucie... i ona wie, ze nie moze nawet poprosic o wiecej:

amerah napisał/a:

On nigdy nie obiecywał że zostawi żonę dla mnie, ja nigdy nie smiałabym zapytać lub poprosić o to. Znam odpowiedź,

nie zmienia to faktu, ze nie potrafi sobie znalezc miejsca w tej relacji:

amerah napisał/a:

A ze mną? czy to jest dobra zabawa tylko i wyłącznie?

Nie chce myslec o zonie bo ma prawo. To nie jej problem... przeciez wystarczy, ze on pozostale 70% swego ja oddaje zonie... i jeszcze ona mialaby o niej myslec:

amerah napisał/a:

to on z nią żyje i o niej nie myśli a ja mam mysleć?

Ten dran rozkochal w sobie dwie kobiety. Dal slowo zonie, ktora zapewne go kocha, pieci na powitanie, caluje, opiekuje sie nim i przede wszystkim jest jego kobieta oficjalna i publicznie pokazywana. Publicznie przytulana. Jest tez wyglodzana, spragniona uczuc Amerah.
Moze miec ja tanio. Nie musi publicznie pokazywac. Cichodajka... bo do takiej roli w swoim zyciu ja przeznaczyl. Ona nie poprosi o wiecej bostrasznie boi sie byc sama:
Strach przed bycie sama to pierwszy objaw niekochania siebie sad

amerah napisał/a:

W sumie wiem że trzeba to skończyć, że nie mamy przyszłości żadnej. Mimo to strasznie się boję być sama,.

Dlaczego weszla na forum? Moze dlatego, ze:

amerah napisał/a:

przeciez to nie jest normalne. Ludze maja normalne rodziny, dom, dzieci. a ja? zamknęłam się na jednego mężczyznę. Zreszta nawet nie na jednego tylko na jakieś 30% z niego

Moze ma swiadomosc, ze zasluguje na wiecej...


Trwanie w takim zwiazku to nie jest Malinko egoizm, ani kochanie siebie. Trwanie w takim zwiazku to wielkie poswiecenie, to dawanie siebie i dostawanie w zamian ochlapy. To godzenie sie na to by byc dla kogos najwazniejszego, mniej waznym. To sprzedawanie swojej duszy za ochlapy wyznan, ochlapy czulych slowek.. zwlaszcza za slowa "kocham Cie" osoby kochajace za bardzo zrobia straszne rzeczy, nie tylko beda kochanka. Przytoczylam kiedys drastyczny przyklad matki, ktora zabila swoja 12 letnia corke bo kochanek kazal wybrac "ona albo ja"...
Byla na forum dziewczyna, ktora usunela ciaze by nie zaszkodzic malzenstwu swego kochanka... nie z milosci... ze strachu, ze go straci. Usunela..i on nadal do niej przychodzil.
Takie osoby nie sa egoistkami... to jakas pomylka!

Amerah cierpi.. i jest bardzo krzywdzona. Dlaczego godzi sie na taki uklad? Dlaczego z obawy przed byciem sama godzi sie na wyrzadzanie sobie krzwdy?
Na te pytania musi sobie odpowiedziec sama.

Kochanka jest osoba pokrzywdzona na rowni z zona.... a na czele stoi pajac co ma artystyczne rozterki emocjonalne, Te rozterki sa tylko na pokaz, bo on nie zostawi zony i kredytu i dziecka i czegos tam jeszcze.
Ja osobiscie mam w d*** takich palantow. Dla mnie MOJ FACET ma miec odwage zrezygnowac ze wszystkiego (choc nie mowie, ze bede tego wymagac bo chodzi tylko o odwage jaka powinna dac mu milosc do mnie)

Posty [ 1 do 65 z 426 ]

Strony 1 2 3 … 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » "ta trzecia" dla was to nudna, dla mnie trudne

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026