kasandro, a co u Ciebie?
Podobne tematy
392 2011-03-01 18:21:07 Ostatnio edytowany przez niezapominajka85 (2011-03-01 18:22:55)
Niekiedy mężczyźni są jak małe dzieci.
U Nas też było z początku ciężko, byliśmy na odległość, ( od stycznia do grudnia 2008r ) widywaliśmy się co miesiąc, czasem na tydzień, a czasem tylko na weekend, ale nie było nigdy zwątpienia w nasze uczucia, nasz związek. Tęsknota robiła swoje, kiedy dzwonił - nie raz płakał bo tak bardzo Mu Mnie brakowało, Ja także przepłakałam nie jeden wieczór.. Kiedy nadszedł upragniony dzień powrotu na stałe był najszczęśliwszym dniem na świecie :-) Po 7 miesiącach zamieszkaliśmy ze sobą, rok później zaręczyliśmy się, a w tym roku staniemy na ślubnym kobiercu ;-) Czy planujemy dzieci? No pewnie ale wszystko po kolei ;-)
Trzymajcie się dziewczyny. I każdej z Was życzę tak szczęśliwej miłości jak Moja ;-)
Pozdrowonka :*
U mnie z dnia na dzień coraz lepiej ;D ..
Dziubek mój powiedział mi , że się bardzo za mna stesknił ![]()
a mój od 5 dni kilka razy dziennie pisze, dzwoni, pisze, dzwoni by powiedzieć lub napisać, że mnie kocha ;D a ja? odpowiadam na co drugie tym samym ![]()
już pojutrze...HURRA
hehe to pewnie skaczesz z radości;)
hej dziewczyny
u mnie w miare. weszlam znowu na to jego konto i gada z jakas blondyna ( a jeszcze jak bylismy razem powiedzial mi ze nie podobaja mu sie blondynki i jego dziewczyna musi byc brunetka bo blondynki go po prostu nie pociagaja ) jego ex rowniez była brunetka. mam nadzieje ze tu zadnej z was nie urażę ;*
ale wracajac do tematu gadal z nia i napisał jej ze ma nadzieje ze pozwoli sie kiedys zaprosić na kawe ( a on kawy nie nawidzi !!) haha
a co ja zrobiłam ? kiedy weszłam przed chwila na jego konto ona odpisala a ja wziełam i usunelam ta wiadomosc od niej ;D mam to gdzies. moze sie zorietuje ze ktos mu kasuje i odczytuje wiadomosci i zmieni hasla ;D ale w sumie mi ulżyło jak sobie usunełam ta wiadomosc ;D
mam na niego takie nerwy ze jak bym go spotkała na ulicy to chyba bym go zatłukła jakims przedmiotem zeby bolało i zeby byly mocne rany ;D moja miłosc zmieniła sie w nienawiść ;-)
a maciek sie tak stara ze to jest az nie pojete , az nie umiem sie przestawić ze facet potrafi az taki byc wrazliwy i dobry. nigdy nikt mnie tak nie traktował , zawsze trafiałam na drani ;p
fabia - szybko minelo ! opisz nam koniecznie jak wrocisz :*
szara - twoj to typowy pies ogrodnika jak straci to docenia i biega , a poza tym to strasznie dziecinne pisać ze to koniec przez sms , zero szacunku , zastanów sie czy zniosłabys taka huśtawkę emocjonalna na dłuzsza mete . a poza tym wiem po sobie ze jesli cos sie mocno zepsuje miedzy ludzmi i pozniej chca to odbudowac to strona pokrzywdzona nawet jesli teoretycznie przebaczy zawsze bedzie miala zal i nie bedzie ufała ... po prostu pewnych rzeczy i słow nie mozna wybaczyc do konca chociazby nie wiem jak sie kochało ...
ja pamietałam ...
kasandro, ciesze sie ze z Toba lepiej, przynajmniej mozna tak wywnioskowac z nastroju wiadomosci. Ze mna teoretycznie tez, mimo ze nadal kocham i mam nadzieje. U mnie tak naprawde nic sie nie wyjasni poki sie z nim nie spotkam... standard.
Dzis mam stres nad stresy, jutro ide do ginekologa pierwszy raz w zyciu. Niby nie ma sie czego bac ale ja sie bojeee!
Chcialabym miec Twoje podejscie do sprawy i chyba go nienawidzic. Nauczylam sie juz zyc z tym jak jest miedzy nami teraz i ciezko bedzie to mzienic nawet jesli cos by wrocilo do starego stanu. Czas pokaze co bedzie. Tak czy siak, jak sie spotkamy, chce zeby go zatkalo. Az poszlo w piety. Nawet jesli nie bede sie czula swietnie, chce tak wygladac. Zeby nie bylo widac po mnie jak wielka krzywde mi wyrzadzil. Moze to troszke puste, ale niestety prawdziwe.
to nie jest puste ! kazda z nas ma takie podejscie . tak samo niektore po rozstaniu dodaja mase zdjec z imprez , ustawiaja wesołe opisy zeby nie dać im satysfakcji i pokazac ze bez nich tez sobie swietnie radzimy. i chyba kazda kobiete tak jak piszesz ma troche 'puste ' podejscie ale taka jest prawda. ja tez na spotkanie z ex szykowałam sie z 2h zeby ładnie wygladac ;p bo nie chciałam mu sie pokazać uryczana z tłustymi włosami ;p chce tez zeby kiedys jak mnie spotka na ulicy zobaczył ze wiele stracił ale nie ma juz powrotu do tego co było bo zwyczajnie NIE ZASŁUGUJE. nie dla psa kiełbasa ;-D
ja sobie chodze na solarium , na zakupy , nie zaniedbuje sie w sumie to zaczełam bardziej o siebie dbac niz jak z nim byłam - dziwne ;D
szara rozumiem cie ze chcesz rozmowy , bo to jest potrzebne zeby sie po prostu wygadac co lezy ci na sercu a co wczesniej nie miałas siły / odwagi powiedziec w takiej sytuacji przestaje to miec znaczenie. dlatego ja chciałam nawet jechac do niego po jego przyjezdzie z zagranicy bo potrzebowałam powiedziec mu w oczy jak mnie zranił i jak mało jest wart moich lez. to dało mi satysfakcje , siłe i przede wszystkim mi ulzyło ! dlatego tez ci radze zebys naciskała na ta rozmowe jak najszybciej zeby zrzucic z siebie ten niepotrzebny balast ![]()
jestes fajna babka i zaslugujesz na faceta ktory bedzie cie całe zycie nosił na rekach a nie tylko kilka miesiecy
bo miłosc nie ulega przeterminowaniu ![]()
A ja wczoraj napisalam do niego... Wygarnełam mu wszystko... Powiedzialam zeby nie wymyslal nawet kolejnej bajki, ktora bedzie tlumaczyla to dlaczego sie nie odzywal i pare innych rzeczy, musialam mu to powiedziec, i powiem wam ze zrobilo mi sie lepiej. NIe liczylam nawet na to ze odp., a tu wstaje rano, patrze a tu wiadomosc od niego. Nie obchodzi go to czy mu wierze czy nie, a odezwie sie do mnie jak wroci do Pl. Pytanie tylko po co? Zeby znowu namacic mi w glowie? Ale tym razem ewentualna rozmowa moze sie odbyc tylko w cztery oczy, tego postanowienia nie zmienie... Wiem dziewczyny ze moj problem z porównaniem z waszymi to jest pikus no ale gdzies wygadac sie musze,,, ;(
Nie mam czasu duzo pisac (praca) wiec wam wszystkim kobietki zycze duuuzo sily zeby przejsc przez ten trudny okres z glowa podniesiona do gory
Trzymajcie sie, jutro rano wpadne tu znowu na chwilke, milego dnia ![]()
Plinko, zaden problem to nie "Pikuś", gdy w gre wchodza uczucia i emocje, a Tobie wyraznie na nim zaczelo zalezec. Znam to uczucie.
kasandro, z tym ze ja w odroznieniu od Ciebie mam taka nikla nadzieje ze jak mnie zobaczy to go hmm... nie wiem... olsni? Zobaczy co wyczycnial, przypomni sobie co czul. Wkurza mnie juz powoli ten facet. Wczoraj jak odpisal na meila, to byla pierwsza rzecz ktora zrobil gdy wrocil do domu. Z pracy do domu wraca niecala godzine, zalezy od pogody, a odpisal mi przed 17. Doszlam do wniosku ze on jest po prostu niestabilny emocjonalnie. Niech sobie pozdaje te egzaminy i zacznie mslec, bo ja powoli przestaje
Serio kobietki, nie zamartwiam sie juz tym tak. A wszystko dzieki temu forum i wam. Milo jest poczytac ze sobie z tym radzicie, szczegolnie kasandra i Alyssa, bo nasze syuacje sa najbardziej podobne. Ciesze sie ze niektorym poki co sie udaje. Fabio, dasz rade ;* Moze to zabrzmi glupio, ale stalyscie sie mi jakos tak psychicznie bliskie. Kto wie, moze kiedys spotkamy sie na piwku i plotach ;p
Mimo ze nadal kocham, wpycham to uczucie gdzies na dno serducha, w nadzieji ze nie exploduje jak go spotkam.
A teraz sie bojeeeeee tego ginekologa.... znaczy Pani ginekolog, bo sie do babeczki wybieram...
Milego dzionka ![]()
Cześć dziewczynki:)
Kasandra, ja mam właśnie to samo, dopiero po zerwaniu zaczęłam bardziej dbać o siebie, kupiłam sobie nowe kosmetyki, jakiegos ciuszka też sobie sprawię. A przez ostatnie kilka miesięcy przy nim to jakoś tak ,,przygasłam''. Niby zawsze się szykowałam przed spotkaniami, ale zbyt mało czasu sobie poświęcałam. Teraz zaczynam nadrabiać. A co do tego usuwania wiadomości to się nieźle uśmiałam:D Ciekawe, czy się skapnie, że coś jest nie tak...:))
Szara, jak to Twoja pierwsza wizyta to nic dziwnego, że się stresujesz. Ja pierwszy raz byłam u gina chyba jak miałam z 18 lat, z powodu bolesnych miesiączek. Też się wtedy stresowałam niesamowicie, bo jeszcze byłam dziewicą i nie byłam do końca przekonana jak wówczas badanie wygląda...Niedawno też miałam się wybrać, bo jak rozpoczęłam już współzycie z moim już ex, to spóźniały mi się miesiączki kilka razy pod rząd nawet po 5 dni. Ale później wszystko wróciło do normy. No a teraz to póki co, nie mam potrzeby pójścia tam:P
402 2011-03-02 15:11:19 Ostatnio edytowany przez Fabia (2011-03-02 15:14:25)
Szara - nic strasznego, gorszy jest dentysta ;p ja u ginekologa byłam juz nawet u faceta, jest ok.
To juz jutro!!! ale zanim padnę mu w ramiona i będzie super, muszę wsiąść do samolotu... ![]()
oczywiście dam znać jak wrócę, w przyszłym tygodniu.
będę kciuki za Was wszystkie trzymać! abyście dały radę z NIMI lub same. ale dla zdrowia psychicznego co niektórych tutaj - lepiej bez NICH.
Szara ja też mam podobne odczucia, jest nas już tu kilka, ciekawa jestem, jak wyglądacie
skąd jesteście i czy rzeczywiście w przyszłości szłoby jaki zlot zrobić ![]()
hah zyje;p Babka w porzadku i to bardzo;)) Ja wlasnie bylam dlatego ze ostatnimi czasy. odkad zaczelam wspolzyc z ex mialam bolesniejsze miesaiczki i opoznialy mi sie. Poza tym najwyzsza pora;p Stara krowa 20 lat i nie byla.... ;p Pierwotnie planowalam ta wizyte od grudnia... mialam wziac tabletki anty... no ale wyszlo jak wyszlo. a pani ginekolog bomba. Bylam prywatnie i zaplacilam 60 a nie 100 jak mowila mamie,bo od studentow zazwyczaj bierze mniej. Tak sama powiedziala;p
A wiecie ze i ja zaczelam dbac o siebie bardziej teraz;) Planuje isc do fryzjera, a dzis bylam u kosmetyczki i zrobilam porzadek z brwiami;p Czuje z epsychicznie zaczynam odzywac. Damy rade babeczki;) W koncu to my!
ja jestem z okolic wrocławia ;-)
fajnie byłoby sie spotkać bo mamy wspolny jednoczacy problem - faceci ;D i jak podobne doswiadczenia i problemy z nimi ;D
szkoda ze moje 'przyjaciołki' kiedy mam dołka albo chce sie zwyczajnie wygadac one znikaja bo sa tak zakochane ze nie dostrzegaja problemów innych. ale i tak najlepsze było kiedys jak powiedziałam ze mi sie nie układa a ona na to ' co ci mam powiedziec , u mnie wszystko super z X ' ;-p pocieszyła jak nie wiem ;-D
Fabia - ja na sama mysl o samolocie sie trzese doszłam do wniosku ze mam fobie zwiazana z samolotem ;D jak biore leki na uspokojenie to si ejeszcze bardziej nakrecam i zachowuje sie jak swir . co chwile wołam stewardessa czy wszystko ok i czy nie spadniemy?
albo gadam do osoby obok ze mi to juz jest obojetne bo i tak zginiemy.;-D
a niektorzy tak lubia latac , w głowie mi sie to nie mieści ;D
Alysa - ale ja sobie znalazłam nowa zabawe - robienie mu na złość. jak pojade w gory to pojde do kafejki i mu pokasuje te profile zeby mnie nie namierzyli po IP ;-D. on miał niezła zabawe bawiac sie moim sercem a ja bede drwiła z niego.
kiedys czytałam posty jak kobiety robiły na złosc ex facetom i było ze jedna napisała ogloszenie na gejowskiej stronie i podała jego dane ;-D
Szara - u ginekologa nie jest zle , ja byłam tez u babki i jak pow jej ze to moj pierwszy raz to bardzo mnie wspierała , zartowała sobie ze mna i wytworzyła sie fajna atmosfera, jakos do faceta chyba nie potrafiłabym isc ;p
405 2011-03-02 15:39:54 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-03-02 15:49:39)
UUU to daleko, ja blisko lublina... pol Polski;p kasandro, jezeli pomaga Ci robienie mu na zlosc, to tak rob xD On nie byl w porzadku to i Ty nie musisz. Niby to takie odradzane przez psychologow, ale nam potrzebne;p Jezeli mojemu po spotkaniu sie nie odmieni, tez dam mu w kosc;p Jezeli chodzi o robienie w kosc facetowi, byla taka fajna piosenka Hilary Duff - so yesterday http://milkshakedreamsxd.wrzuta.pl/film/9pgR6HVzFlV/hilary_duff_-_so_yesterday looknijcie sobie;p
You can say you're bored
(If you wanna)
You could act real tough
(If you wanna)
You could say you're torn
But I've heard enough
Thank you
You've made my mind up for me
When you started to ignore me
You won't see a single tear
It isn't gonna happen here
Tak na marginesie ciekawa jestem kiedy "odepnie" pinezke z naszego wspolnego zdjecia na moim profilu na nk. hmmm
Możesz powiedzieć, że jesteś znudzony
(Jeśli chcesz)
Możesz udawać naprawdę twardego
(Jeśli chcesz)
Możesz powiedzieć, że jesteś rozdarty
Ale ja usłyszałam już wystarczająco
Dziękuję
Podjąłeś za mnie decyzję
Kiedy zacząłeś mnie ignorować
Nie zobaczysz ani jednej łzy
To się nie stanie
posłuchałam i oczywiscie weszłam tez na tłumaczenie ;-D mi robienie na złosc daje siłę ;-p
myśle ze jemu jest to obojetne to nas tak 'gryza' prezenty , zdjecia , a nawet to ze mamy ich w znajomych ;p
Dodam ze pod zdjeciem jest podpis "Moj Brzydal;* Bo ja Cie Kocham;*" I sam sie upominal o pinezke;p
witam was dziewczynki;) .
jestem strasznie zmeczona tym tygodniem mimo , że to dopiero jego srodek..
nie wysypiam się w dodatku czuje , że się rozkładam.
A ja czuje lekki "dolek". Zawsze go mam wieczorami, jesli jeszcze nie spie. Dzis sie nawet nie odezwal...
może jeszcze napisze?
ja mam dolki w weekendy jak sie z nim nie widze i spie sama w pustym łóżku
haha ;-D ciekawe ... napisał jej znowu wiadomość i mu odpisała przed chwila a ja weszłam i skasowałam ;D
chyba padne ;p ciekawe czy był zalogowany bo jak tak to mu nagle wiadomosc z ekranu zniknęła ;D
kasandro, rozbrajasz mnie;p Watpie zeby wpadl na zmiane hasla czy cos;p Faceci sa na to za glupi xD A moj owszem, napisal. Jakies pierdoly. Jak sie do niego wysadzilam, ze jak nie chce utrzymywac kontaktu to zeby mowil w prost, to napisal ze nie chce rozmawiac o problemie, bo obgadywanie szefa nic mu nie da itp itd. Oczywiscie, moglam sie domyslec ze nie napisze ze nie chce utrzymywac kontaktu. Dzis postanowilam isc na calosc xD Napisalam mu co czuje itp itd, ze Kocham i mam nadzieje i bede milczala tydzien. Nawet jesli sam napisze to mu nie odpisze. W nosie mam taka robote.
413 2011-03-03 10:18:48 Ostatnio edytowany przez Plinka (2011-03-03 10:30:01)
Hej!;)
Kasandro z tym kasowaniem wiadomosci to naprawde nie zly ubaw musisz miec
a na pewno nie byl zalogowany bo inaczej Ty bys nie mogla sie zalogowac
Ja bym napisala do tej dziewczyny i bym sie z nia umowiła. Oczywiscie jako Ex pisac
Ale by mu sie pewnie dostało gdyby czekala i czekala a jego by nie bylo ;D W sumie to ona niczemu nie jest winna, ale jemu by sie pewnie niezly opieprz dostał
Bo ogłoszenie na portalu dla gejów to juz lekka przesada, takiego swinstwa to bym nie zrobila, chyba ze on zachowalby sie bardzo zle ![]()
Szara, nic nie poprawia kobiecie humoru jak wizyta u kosmetyczki, fryzjera czy nasze ukochane zakupy ;d Postaw w tym tygodniu tylko na siebie, zajmij sie soba, domowe Spa itp. Dasz rade, wierze w Ciebie ![]()
Tydzien bez pisania... Mi jest trudno wytrzymac taki tydzien, 7 dni ktore ciagna sie w nieskonczonosc..., ale teraz czekam az on wroci i napisze tak jak obiecal, i niech on to skonczy bo ja jeszcze nie mam odwagi na taki krok... Niby taka odwazna, twardo stapajaca po ziemi a teraz nie mam odwagi napisac ze to koniec znajomosci...
A wiesz ze ja jestem z Lbn? ![]()
O Plinko, to mam CIe blisko;)) Widzisz, ja tez nie mam odwagi zakonczyc swojej meczarni, bo mam nadzieje ze jeszcze bedziemy razem. Zreszta sama zauwazylam, ze jak sie do niego nie odzywalam za duzo to w piatek psalismy normalnie, poki mojego wybuchu nie potraktowal jako atak na swoja osobe... bez komentarza. Gorzej jak dziecko. Ale wiem ze ja niestety nie moge tu wiele zrobic. Kasowalam dzis troche sms hronologicznie od najstarszych i zauwazylam ze faktycznie pisal mi ze boli go brak zaufania z mojej strony. Byl nawet taki sms z ktorego moglam wywnioskowac ze ja pisalam do niego, ze nie wiem co czuje i potrzebuje czasu i to on mnie zapewnial ze kocha i chce walczyc. Byl tez taki w ktorym pisal ze wyszedl z domu i byl nad jeziorem pobiegac, a jak usiadl i sie zastanowil nad tym wszystkim to az sie poplakal bo jak ja moge go kochac i mu nie ufac i ze to go boli. Moge tylko czekac i tak zrobie. W nadzieji ze uporzadkuje swoje mysli jak zalatwi sprawe z egzaminami. A wokol siebie staram sie cos ciagle robic;p Wczoraj po raz pierwszy od bardzo dawna uzylam balsamu do ciala chociazby
Moze to nienormalne, moze powinnam dac sobie z nim spokoj ale nie umiem...
Szara Myszko Ty z nim bylas, spedziliscie razem duzo pieknych chwil. Normalne ze tesknisz, kochasz, ze Ci zalezy... A jego na pewno zabolal brak pewnosci ze mu ufasz, nie wiesz czy Ci zalezy... To sa naze takie przemyslenia, o ktorych chyba nie powinnysmy czesto mowic facetom. My czasem piszemy chyba takie rzeczy tylko po to zeby uslyszec od nich ze bedzie dobrze itp. Zraniłaś go, ale tez przeprosilas, wiec mysle ze po rozmowie bedzie miedzy wami wszystko dobrze, on tez Cie kocha ale jest mu trudno...
A ja...? Oprocz zdjec ktore sobie wysylamy nie widzielismy sie jeszcze, i nie wiem czemu mi tak zalezy? Watpie w to abym byla dla niego tylko odskocznia od codziennosci itp. Pisalismy codziennie, mowil ze mu zalezy, przekonywał mnie ze bedzie dobrze, ze sie uda... A ja uwierzylam i nie wiem czy tutaj nie popelnlam bledu... Nie jest idealny, ale to normalne, ja tez mam kilka wad, nikt nie jest idealny dlatego pewne rzeczy mu wybaczam, a on jest tak uparty ze jak cos sobie wbije do glowy tak juz koniec.... Wiem ze to co napisal ostatnio ze jego nie obchodzi czy mu wierze czy nie to napisal w zlosci, w koncu dostał odemnie takiego esa ze ja tez bym sie ostro wkurzyla... ;( a napisal ze jak wroci do Pl to sie odezwie, wiec o czyms chce pogadac. Jezeli chce to zakonczyc nie bede miala pretensji... Bedzie mi ciezko ale nie bede chociaz zyla nadzieja...
Plinko, przywiazalas sie do niego emocjonalnie, moj zwiazek zaczal sie dokladnie w ten sam sposob. jestem dowodem na to ze mozna kogos pokochac, nie widzac go praktycznie i uczucie opierajac na tym kim jest dana osoba a nie jak wyglada. My, kobiety, szybko wierzymy w slowa. To nas gubi. Tak naprawde nie wiemy co tkwi w ich glowach. Ja co moglam, to zrobilam,a Ty? Jezeli tak, czekaj. Nic innego juz nie mozemy zrobic. Widze ze czym bardziej chce i naciskam tym bardziej mi ucieka. Poza jednym to koniec w wybuchu zlosci, nie powiedzial nic. Zalezy mu, ale potrzebuje czasu itp itd. Mam nadzieje, dlatego ze nie stac go na zaden ostateczny krok.
Kiedy on wraca do Pl?
Nie wiem tego kiedy wraca... I to jest najgorsze, ze nie wiem ile mam jeszcze czekac,,, Staram sie nie myslec, ale sama dobrze wiesz jak to jest,,,On mieszka w Pl ale ma taka prace ze czasem musi wyjezdzac na pare dni, do Francji, Niemiec, Anglii... Mysle ze w tym tygodniu wroci.
Plinko, wiem ze ciezko czekac, ale w tej sytuacji niestety nie masz wyjscia. Uzbroj sie w cierpliwosc, moze jak wroci dowiesz sie w koncu o co mu chodzi/...
A kiedy jest dzien Twojej rozmowy? Ustaliliście juz dzien?
Niestety nie. Wszystko zalezy od tego kiedy bedzie mial wolny weekend. A weekend bedzie mial wolny jak pozdaje egzaminy i nie bedzie mial zjazdu...
Kurcze a wiec tez takie czekanie jak u mnie, nie wiadomo kiedy...
Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo czy ma sens, ale sie czeka bo sie ma nadzieje... ach my kobiety...
Nadzieja... Matka głupich jak to mówią...
A przez ta nadzieje jest czasem jeszcze gorzej... Mamy nadzieje ze bedzie dobrze, a potem tylko rozczarowanie... i to bolesne... ;(
"Nadzieja matką madrych, którzy umieją daleko patrzeć"
Plinko, damy rade. Nawet jesli sie nie uda to wole takie delikatne powolne ochladzanie uczuc z mojej strony, niz nagle "ciach", moze bym sie calkiem zalamala?
Musi byc dobrze ![]()
W koncu zajebis** kobietki jestesmy ;D
Ja to znowu wole wiedziec od razu na czym stoje... Dlatego tak bardzo nie lubie w odpowiedzi słyszec słowa ''nie wiem''. W ogole to dostaje od razu bialej goraczki gdy slysze ''nie wiem co dlalej'' '' zobaczymy'' ew. ''sie okaze''.
ja w tym wypadku wole powoli sie odzwyczajac, ale mimo to ciagle mam ta glupawa nadzieje. Bo przeciez moglby sie wcale nie odzywac. A jakiekolwiek propozycje naprawy przemilcza. A z tego jak go znam to on zawsz emusial sobie wszystko przemyslec sam na spokojnie. Po prostu licze na to ze jak pozalatwia swoje sprawy ktorymi sie moze zaslaniac, to bedzie w koncu musial pomyslec o tym co dalej.
Cześć dziewczyny ![]()
No tak czekanie jest najgorsze bo nie wie się na co czeka i w ogóle sama przez to przechodziłam
a u mnie nowa znajomość rozwija się jak najbardziej znowu się czuje jakbym miała z 16 lat
cały dzień piszemy esy wieczorami na gg no jest cudownie
ale też widzę że mój ex tęskni no on teraz ma 2 zmianę czyli jak jest rano na gg ja jestem w szkole a jak ja jestem popołudniu na gg on jest w pracy nie odzywałam się od soboty a on zaczął mi wysyłać esy z neta co tam u mnie i w ogóle ale nie mam zamiaru zaprzepaścić nowej znajomości dla niego bo mam dosyć czekania i zastanawiania się kim właściwie jestem nie chce być już zwykłą pocieszycielką gdy jest w Polsce o nie z tym już koniec
ja też chcę być szczęśliwa
chcę kochać i być kochaną ![]()
czekoladka to ja życze szczęścia !
czekoladko gratuluje nowego uczucia;) Ja na razie chce czekac, bo jestem swiadoma swoich uczuc. Ze to nie jest tylko przelotna milostka, ale niestety calym sercem chce tego jednego. Skoro dajesz sobie tak swietnie rade, to nie byla prawdziwa milosc wiec sie ciesz nowa znajomoscia
Nie zaprzepasc jej, nawet jesli mialaby Ci tylko pomoc zapomniec o bylym, to niech Ci pomoze;) Jeszcze raz gratulacje i powodzenia z tym chlopakiem, oby byl inny ;p
W głębi serca jeszcze czuje jakieś uczucie do mojego ex bo był on baaardzo ważna osobą dla mnie ale teraz chce się odciąć d tej niepewności czy będziemy kiedyś razem
nie wiem czy to jakieś przeznaczenie ale mój kolega ma na imię tak jak mój ex
ale co najśmieszniejsze jesteśmy w tym samym dniu i roku urodzeni hahaha
z tego co mi tak pisał to on nie miał jeszcze dziewczyny a mi to pasuje nie będziemy problemu z byłymi
no i jest trochę nieśmiały ale to wszystko idzie zmienić
nasz wspólny kolega chłopak mojej przyjaciółki powiedział mi w tajemnicy ze on mu napisał że boi się żeby tej znajomości nie zepsuć więc zobaczymy co będzie dalej ![]()
;-D tez tak mysle ze nie wpadnie na to ze mu ktos sie wbił na portale ;D nie bede do niej pisać bo jeszcze by coś odpisała kiedy on by byl i bym wpadła za duze ryzyko ;D na razie mam sytuacje pod kontrola obserwuje czy sa jakies wiadomosci a jak sa to je konsekwentnie kasuje. i daje mi to duzo radości ;D . jak nie skapnie sie do przyszłego weekendu to jak pojade w góry to mu to żałosne konto usune i bedzie spokoj ;-D
a swoja droga to załosne ze faceci sa tak malo domyslni. bo on mi podal swoje hasło do laptopa jak u niego byłam i kiedys do poczty zebym spr mu czy dostał meila z pracy jak byl poza domem. a hasła byly takie same na nk i fb. tylko tepy facet nie zmieniłby haseł szczegolnie po rozstaniu ! bo ja bym to zrobiła na samym początku ;D
czekoladka - zycze ci powodzenia , nie warto czekac na kogoś kto ma czas dla nas tylko w tedy kiedy on ma na to ochote. koniec z cierpieniem i dreczeniem się !
szara - dobrze Ci radzi kolezanka , zrób coś dla siebie a jego miej w głebokim powarzaniu . jesli zrozumie i wroci na kolanach to mozesz ewent. zastanowic sie czy dac mu 2 szanse ![]()
fabia - chyba to juz jutro ?!
ciezko mi kasandro miec go gleboko w d.... tym bardziej ze nawet teraz nie umie powiedziec dosadnie ze to koniec. A Ty czytasz te wiadomosci?;p czy tylko kasujesz? Bo ja bym przeczytala xD
433 2011-03-03 21:40:34 Ostatnio edytowany przez kasandra88 (2011-03-03 21:45:28)
szara - tak czytałam , w jednej napisał jej czy da sie zaprosić na kawe a ona podala mu swoj nr gg , na co ja to skasowałam . pozniej napisał jej 2 wiadomość ze chyba ja widział a ona odpisała ' chyba prosiłam cie zebys napisał na gg ?' i ja to rowniez usunełam ;-D , wiec jesli napisze do niej po raz 3 to juz sama nie wiem co bym zrobila na miejscu tej laski ;-D
a teraz jak wchodziłam to widziałam ze dostał wiadomosc od takiej innej laski co pisała do niego na fb i sie osmieszała , takie żałosne wiadomosci piszac typu ' wybiegłam za toba ale straciłes mi sie na horyzoncie' ja odczytałam ta wiadomosc ;D on jej nie odpisał bo nie wiedział ze dostał od niej wiadomość. zastanawiałam się czy usunać to zaproszenie ale w sumie już sobie oszczedze ;D bede pilnowac tej blondyny .
kasandro, a jak z M.? Co tam u niego?;p
Ja z pewnego zrodla (wspolny znajomy) wiem z emoj zrezygnowal z pracy dzis. Bo nie bedzie harowal za tak marne pieniadze kosztem zdrowia. Jeden klopot mniej, moze w koncu zacznie myslec o mnie?! By sie przydalo
M mnie denerwuje , jest namolny. ciagle chce sie spotkac . jutro jade do niego rano tak sobie pogadać i juz mi zapowiedział że zrobi mi śniadanie ;-] a jak napisalam z czym to odpisał z tym co lubisz. a ciekawe skad wie z czym lubie.
irytuje mnie bardzo ;p ale ja potrzebuje miec jakiegos adoratora , zeby jak mam dola komus sie wygadać taka moja zla strona ;p wam moge napisać bo mnie nie osadzicie ;D
szara - my i nasi informatorzy ;D babski wywiad działa z zabójcza sprawnością ;D
ja tez zawsze miałam swoim informatorów ktorzy donosili mi co słychac u faceta ktory mnie interesował bo ja nei chciałam sie 'narzucac' ;pp daj mu czas niech ochłonie , jak zobaczy że mu się wywijasz z ręki to może pójdzie po rozum do głowy i go oswieci jak wiele stracil.
kasandro, taka mam nadzieje;p dlatego sama nie pisze nic do niego juz... Nasza kobieca proznosc jest zabojcza xD Tez mam takiego kolege co od lat mnie probuje wyciagnac gdziekolwiek, tylko ze tym razem chce mu na to pozwolic;p Sama dla wlasnego komfortu. Moze zrozumie w koncu ten moj palant ;D
Kolorowych snow dziewczynki, zeby jutro bylo optymistyczniejsze niz dzisiaj ;p
dobranoc dobranoc :-* czekam na wasze relacje bo u mnie sie nie rusza nic , w niedziele bd 2 tygodnie ciszy ;p
Witam Was Kobietki Drogie ![]()
Wczoraj wieczorem mialam strasznego dola, co chwile patrzylam na tel, czy moze juz wrocil do tej Polski i napisal... Miałam straszna ochote napisac do niego kiedy wroci, ale powstrzymałam sie. Zajełam sie soba, długa kapiel, balsamy, maseczki...
Potem sie troche uczylam i poszlam spac.
Dzisiaj obudzilam sie w duzo lepszym humorze, wieczor mam zamiar spedzic gdzies daleko od domu, tak aby tylko nie czekac na tego esa. Moze wyciągne kumpele na piwko ![]()
Szara- ja Cie bardzo, ale to bardzo namawiam do tego zebys temu koledze dała sie gdzies zaprosic
Zwykle wyjscie z kumplem, a zobaczysz ze bedziesz sie swietnie bawic i chociaz na chwile zapomnisz
kasandra- ja bym jeszcze troche obserwowala to ''pisanie'' Twojego exa
dziewczyna musi byc juz niezle wkurzona skoro kilka razy mowila mu zeby pisal na gg ;D a jak juz ona wybuchnie ( wydaje mi sie ze wczesniej czy pozniej to sie stanie), zostawilabym jta wiadomosc zeby sobie ex przeczytal. Biedny nie bedzie wiedzial o co chodzi
hehe, a Ty sie jeszcze troche posmiejesz;) a fakt, na takie pomysly zeby zmienic haslo to oni nie wpadaja ![]()
Czekoladko- szczescia!!! ![]()
439 2011-03-04 10:50:54 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-03-04 11:02:07)
Hej Plinko i dziewuszki;p Wstalam dzis w strasznym humorze... wczoraj nawet mi nie napisal ze zrezygnowal z pracy, a naszemu kumplowi tak. WKurzylo mnie to. Dzis rano jak lezalam w lozku to mi sie przez momencik chcialo plakac, ale tylko przez momencik;p Powiedzialam sobie DOŚĆ!. W domu mam taki stacjonarny rower na spalanie kalorii;p Wlazlam na niego i w 15 min spalilam 100 kalorii xD Od razu nastroj lepszy, bo cwiczenia costam wytwarzaja, nie znam sie na biologii.... Potem wlazlam pod prysznic chlodny, nasmarowalam sie balsamem i zjadlam pyyyszne sniadanko xD Bułka z nutella, od razu humorek mi dopisuje
) Akurat jak pedalowalam to leciala na vivie nowa piosenka dody, bad girl i nawet sobie wyłam jak wilk do księżyca;p "Nie tolerujeeeeee slowa Nie, zawsze dostajeeeee to co chceee, Twe miejsce jest u moich stóp, ja Pani Twa i Twoj Bóg" xD Niby nic a cieszy. Czytalyscie ta ksiazke "Dlaczego mezczyzni kochaja zołzy?"? Bo nie wiem czy warto latac po bibliotekach w jej poszukiwaniu. Sprawdzilam nk, nadal nie usunal pinezki ani moich komentarzy. Ale haslo swoje na nk zmienil od razu tego pierwszego dnia kiedy potrzebowal czasu tzn 14 lutego...
Plinko, uszy do góry. Bardzo dobrze ze znalazlas miłe i pozyteczne wyjscie z wczorajszego wieczornego dołka ;p Co ma byc to bedzie, nie zmienimy ich na sile. Jesli masz mozliwosc, pewnie ze idz na piwo, tylko tam gdzie sie kreca jacys faceci;p Moze zawiesisz oko na jakims przystojniaku i od razu bedzie Ci weselej.
kasandro, u mnie to wczoraj byl pierwszy dzin ciszy, ale podejrzwam ze pierwszy z wielu. Odezwie sie jak poczuje potrzebe, ale czy w ogóle ją poczuje? Tego nie wiem. Chcialabym zeby sie sam do mnie odezwał, ale gwarancji ze to zrobi nie mam, dlatego musze powoli sie z tym oswajac i chyba zapominać. Wkurzylo mnie to ze nawet nie dal sie mi wyprowadzic z rownowagi, nie zwyzywal, nie obrazil, mimo ze ja nawet zwyklinalam go;/ Tak bym miala powod zeby myslec o nim zle, a ten matoł nawet nie chce mi w tym pomoc...
czekoladko, a jak u Ciebie z nowym znajomym?;p
u mnie wczoraj również dzień ciszy..:(
A bardzo dobrze
chłopak zaskakuje mnie na każdym kroku
w sobotę jak się poznaliśmy był troszkę wypity no ale wiadomo impreza ale wszystko pamiętał i się tak z chłopakiem przyjaciółki śmialiśmy się że za to że dostał mój numer to teraz za każda cyfrę należy się róża bo to tak będzie dzień kobiet niedługo i dzisiaj mi napisał esa że na jutro mam szykować wazon hahahaha
a tak to dziennie piszemy cały czas on się sam rano odzywa no czuje się jak księżniczka tak się chłopak stara ![]()
442 2011-03-04 17:12:42 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2011-03-04 17:13:18)
Moj tez sie tak kiedys staral ;( A jedyna roza jaka od niego dostalam byla bez okazji, bo przechodzilismy akurat obok kwiaciarni po kinie. Wlecial i mi kupil... taki byl inny niz teraz... Ale powodzenia czekoladko ;p skoro fact jeszcze nie mial dziewczyny to moze Cie doceni bardziej niz nas nasi byli;p
milyy wcale sie nie odezwal? A dzis?
dzis mu zrobilam suprise;D i pojechalam do niego bez zapowiedzi on czesto mi tak robi.
ucieszyl sie
na razie u niego cisza na nk , ale sytuacje kontroluje ;p
dzisiaj rano byłam u m. zrobił mi sniadanie , zabrał nad zalew. i nie chciał puscic zebym jechała. jak tak siedzielismy nad ta woda to powiedziałam mu ze nie chce go zranic ale czuje cos do byłego i ze nie jest mi jeszcze totalnie obojetny. on powiedział ze od 4 lat po tym jak zraniła go ex nie potrafił otworzyc sie na inne mimo ze probował , a ze mna jest zupełnie inaczej , i ze chce czekać bo wie ze warto.
miło cos takiego usłyszeć
poza tym podobno patrzy sie jak facet traktuje swoja matke - bo tak w przyszlosci bd traktował swoja kobiete / zone. M. bardzo dba o mame , otwarcie mówi ze kocha ja i ze nie jest to dla niego nic dziwnego że jej pomaga. a na walentynki kupił jej róże. jak bede miała kiedys syna to chce zeby był jak M.;-D
szara- dobrze za w koncu zaczełaś o sobie myslec bo ile mozna czekac az on sie zdecyduje ! a pozniej zyc w niepewnosci czy za jakis czas znowu nie bedzie miał jakis watpliwosci .
Dobre.... napisal mi ze to co w nim bylo podupadlo i powody znam... on jest pojeba.ny? Nawet nie napisze ze nic nie czuje, tylko ciagle mnie trzyma na takiej smyczy. "Podupadlo" czyli co? Nie jest takie silne jak kiedys... Jemu juz chyba nawet terapia u psychologa nie pomoze, co za zjeb xD
milly, dobrze ze sie ucieszyl, moze z tego materialu cos jeszcze bedzie ;p
kasandro, ciesze sie ze masz M. Widac ze chlopak sie stara, moze kiedys... A co do exa, gnojkiem byl i dokop mu , ot co ;p
podupadło ? a pociagnelaś temat dalej co mial pan i władca na mysli ? co on ci jakaś hustawke emocjonalna funduje ;/ jak mozna grac tak na emocjach 2 osoby , jeszcze widzac ze ona sie stara i walczy o ten zwiazek. bo przeciez 2 tygodnie ciagle zapewniałaś go jak bardzo załujesz ( pomijajac fakt ze twoj 'blad' nie był az tak straszny , on to wyolbrzymił zebys czuła sie winna ) i ze kochasz i bedziesz czekał . a on co ? zamiast docenic twoje zaangazowanie , nieprzespane noce , ( nawet rodzine w to zaangazowałaś!) wypiał się a kiedy cie stracil zamiast z honorem odejść i cie nie gnebić lub obudzic sie i wrocic na kolanach to on dalej brnie w te swoje dziwne gierki ?!
jestes bardzo silna na prawde ;-) ja bym juz była tak zmeczona ta cala sytuacja że bym nie miała ochoty nawet z nim gadać.
a tak M. jest cudowny. ale na razie u mnie za wczesnie na uczucie . musi wszystko umrzeć po bylym zeby moglo byc miejsce na nowe uczucie. zobaczymy jak długo bedzie na mnie czekał i czy ja coś do niego poczuje. chociaz on uznal dzisiaj ze pewnie i tak go zranie ...
kasandro, jesli nic nie poczujesz, nie miej do siebie pretensji. Do milosci nie mozna sie zmusic. Od poczatku stawialas przeciez sprawe jasno, dajcie sobie czas
Wszystko sie ulozy
A ja... no coz. Odpisalam mu, na co oczywiscie juz odpowiedzi nie dostalam. Mialam chcec odpisac mu ze podupadl to u niego mózg, ale sie powstrzymalam. Wole nie miec sobie nic do zarzucenia i potem nie zalowac bo "a nóż była szansa"... Oczywiscie, on spotkania nie unika, ale jak pytam o konkretny termin, nie odpisuje. W skrócie, moge z nim pisac o wszystkim: zdrowiu, problemach, zyciu, tylko nie o nas... Życie. Powoli sie otrzasam, ale najbardziej boje sie momentu spotkania. Ze wszystko wroci z nawiazka. Az zaczelam sie zastanawiac czy spotkanie ma sens
ja się zastanawiam czy mój zwiazek ma sens..
skad takie mysli?
wczoraj , zadnego esa nawet głupie 'dziekuje , że przyjechałaś' czy cokolwiek.. nic zeroo..
poczekam dziś do wieczoraj.
jak sie nie odezwie chyba podejme ostateczna decyzje.
nie spałam cała noc ..
czuje jakby mi pekało serce.
ewidentnie sie nie stara chlopak;/ Probowalas z nim o tym porozmawiac? O swoich potrzebach? Ja, poki nie zaczelo sie sypac czesto rozmawialam z exem i moze wlasnie dlatego ze znalismy swoje potrzeby praktycznie nie bylo miedzy nami sporow. milly przedstaw mu to co Ci nie pasuje w waszym zwiazku. Moze da mu to do myslenia. W sumie prawdziwemu mezczyznie zalezy na tym, aby jego kobieta byla z nim szczesliwa nie tylko w lozku ;p
rozmawiałam z nim o tym nie raz..
wczoraj też chciałam ale wiadomo nie było jak bo współlokator..
eh..
jezeli tak to wszystko wyglada napisze mu dzisiaj wieczorem esem co mnie boli .. i ja nie bede sie odzywac.
jezeli czegosc nie zmieni odejde..
Napisz mu meila. Łatwiej przeczytac go od poczatku 100 razy. A jak juz bedziesz pewna ze zawarlas w nim wszystko co chcesz mu powiedziec, wyslij i daj mu znac ze dostal od Ciebie meila.
no może i masz racje .
przynajmniej wiecej mi się zmieści..
czuje się fatalnie..
nic mi się nie chce.
najgorsze jest to , że ja wiem , ze zrobiłam wszytsko co mogłam zrobić.
ja mu pokazałam , że mi zależy.
że go kocham. ja już nie chce starać się za dwoje i okłamywać się , że wszytsko jest wporządku..
to mnie tak cholernie boli.
jak można się tak zmienić? jak go poznałam to był całkiem innym człowiekiem.
Milly, a co ja mam powiedziec? 8 miesiecy super, a tu nagle z dnia na dzien zmiana o 180stopni. Czuly, kochajacy, mowiacy i piszacy codziennie ze kocha. Nie wstydzil sie swojego uczucia ani przy klegach ani przy rodzinach mojej i swojej i tak nagle? Ja juz nie wiem czy jeszcze probowac w ogole to ratowac... kiedy on ewidentnie sam nie wie czego chce odemnie i od zycia...