Dziś troszke się sobą zajełam małe spa w domu;D zrobiłam sobie maseczke i kąpiel z róznymi cudnymi olejkami , peeling ciała . Musiałam oderwać troche myśli od tego wszystkiego.
Podobne tematy
A ja jutro idę na takie babskie spotkanko
a potem na imprezę
nawet nie przeszkadza mi to że jadę z przyjaciółką i jej chłopakiem ![]()
a jak się czujesz ? mi teraz jakoś jest troche trudniej rano było lepiej a teraz bardzo mi go brakuje..
staram się jakoś trzymac czytam sobie forum o tym jak faceci potrafia traktować swoje kobiety to myśle , że mój facet nie jest taki zły oprócz paru wad
A nawet dobrze
rano mi on strzałę puścił odpuściłam po jakiś 2 godzinach a teraz ze mną na gg pisze i się jeszcze nie pokłóciliśmy hehe cud ![]()
my rano rozmawialismy przez tel . mówił , że sie odezwie później pewnie wieczorem.. łamie mi sie serce tak tesknie..
Znam ten ból ale wiem że jak się będzie naciskało jeszcze bardzie się zaszkodzi faceci tego nie rozumieją chyba na prawdę są z innej planety. Dla mnie było męką jak w lipcu pojechał na 3 tygodnie do Niemiec nie miałam z nim prawie żadnego kontaktu jedynie 1-2 wiadomości na dzień na nk pierwszy tydzień to była męka straszna 2 tydzień już było ok a 3 tydzień tak szybko minął jeszcze on w sobote wracał a od środy nie miał neta szalałam z zmartwienia napisałam mu chyba wtedy z 30 wiadomości nawet go przepraszać zaczęłam jeśli zrobiłam coś źle a on w sobotę wieczorem stanął pod moimi drzwiami z bukietem :L)
Romantyk;D.
Ja też jak wyjechałam miałam problem z kontaktem i od tamtej pory lipka..
Niby naprawiamy wszystko jak tylko możemy.
Ja sama już nie pisze , nie dzwonie.
Napisałam i powiedziałam już wiele słów.
Czekam teraz na jego ruch.
Mimo , że to mega trudne .
Ale widzisz kolejnej rozłaki już nie wytrzymaliśmy i się rozpadło ![]()
ja tez niedługo będę musiała znowu wyjechać..
na 3 tyg ale tez się tego boje.
Popatrz na to z tej strony że oboje będziecie mieli czas na przemyślenia i może w końcu Twoj chłopak się ogarnie i coś zrozumie
mam nadzieje , że tak będzie . bo boli to strasznie
jak narazie wszystko jest ok;) porozmawialismy sobie jak dawniej jak przyjaciele mam nadzieje , ze sie ułoży
Życzę Wam szczęścia bo u siebie powoli nadzieję tracę że będziemy razem ale jak nie ten to następny ![]()
Tobie też się musi ułożyć.
Wiesz myslałam , że jemu już na mnie nie zależy ale dzisiaj powiedział mi co innego to było miłe;)
To bardzo się cieszę
A ja tak ostatnio myślałam sobie troszkę został mi jeszcze rok szkoły i doszłam do wniosku że jak zacznę studia chcę wyjechać gdzieś daleko od domu Wrocław albo Kraków lub Poznań myślę że tak będzie lepiej że szybciej się pogodzę ze wszystkim i jego zacznę traktować jak kolegę i być może tam znajdę swoją miłość ![]()
nowe życie ,ja w tym roku zaczynam studia i boje się jak to będzie wygladac..
No właśnie a ja bym chciała zacząć nowe życie...będzie miał wtedy więcej czasu dla znajomych on i w ogóle...
czesc dziewczyny. weszłam sobie własnie na jego konto na fb. gada z kuzynem bo mi wyskakuja wiadomosci na czacie. dzisiaj ma impreze w domu. i do tego napisała do niego jakas laska ze go znalazła , on jej odpisał ze to on ja znalazł i ze to faktycznie ona ( nie wiem o co chodzi) pozniej jej cos tam odpisał . zobaczymy co ona mu odpisze bo nie czaje tych wiadomosci.
eh wiem ze nie powinnam ale to jakos silniejsze ode mnie... nie jestem zazdrosna ale jestem ciekawa , ciekawa co robi i czy kogos ma ;-/
też bym była ciekawa.
pewnie go dalej kochasz .
może się poznali gdzieś przypadkiem?i teraz dlatego te teksty , że się znaleźli
on pracuje jako anonimowy klient w jednej z sieci komorkowych , weszlam na jej konto i ona tez pracuje. wiec pewnie poznali sie jak on był w jednym z punktów. ale nie ladna ;-p chociaz tyle ;-p
nie nie kocham go , nawet mnie nie rusza jak czytam te wiadomosci , wrecz uspakajam sie bo wiem co i jak i z kim.
pewnie mi przejdzie za jakis czas bo zawsze po rozstaniach miałam swego rodzaju obsesje i sprawdzałam co robia byli i czy maja juz kogoś.
ale w jego przypadku jest mi to obojetne ... zranił mnie tak mocno ze nie potrafiłabym z nim nawet rozmawiać.
pamietam jak do mnie tez napisał na nk , jakies 2 tygodnie po rozstaniu ze swoja ex z ktora byl 5 lat. kurcze tak jej nie lubiłam , a teraz ja rozumiem ze tak cierpiała i probowała go odzyskać w koncu tyle lat razem ;-/
346 2011-02-26 20:59:13 Ostatnio edytowany przez Anita8815 (2011-02-26 21:00:45)
Uwrzam ze dobrze robisz. Nic na sile. Wroci jak kocha bo kryzysy mijaja a kocha sie cale zycie. Wiec jak kocha to teskni i wroci jak nie to zapomnij o nim..Tak bedzie lepiej poboli miesiac czy dwa i przestanie a innaczej bedzie cie to gnebic,nutrowac caly czas i dluzej to potrwa bedzie bolec dluzej i bedziesz zyla w niepenosci jakby to ujac jutra gdyz bedziesz czekac na jego znac ,sms od niego. Szkoda zycia .Zycie jest krutkie. Wiec nie marnuj czasu an czekanie na wiadomosc tylo zyj z dnia na dzien i ciesz sie kazda chwila. ![]()
czasami mówią, że lekiem na faceta jest drugi facet , chociaż ja nie wiem czy umiałabym zastapic miłosc.
widze ze leci na całego , na nk tez wiadomosci do jakiejs laski. ale on jest żałosny ;-) nic poczytam i posmieje się ...
mily - niby prawda , tylko ze ten drugi facet jest odpowiedni jesli wszystkie uczucia do ex faceta mineły ;-) bo tak mozna zranic tylko kogos 3 kto zupełnie na to nie zasłużył i przeważnie okazuje sie dobrym człowiekiem ;-)
sama chyba była takim 'lekarstwem' na poprzednia miłość i wyszłam na tym jak zabłocki na mydle ;-) wiec nie polecam ...
ja osobiscie mam znajomego ktory widze ze ma cos do mnie ale ja mu cały czas mowie ze ok ... fajnie ze jest doceniam ale nie chce na razie z nikim być , bo nie dawno zakonczyłam zwiazek na ktorym mi zalezało. on to szanuje ale mimo wszystko chce sie spotykać. ja mu tego nie bronie ale byc z nim nie chce .czuje ze to jeszcze nie moj czas ;-)
dokladnie nie warto ranić kogos kto na to nie zasluguje.
ja kiedyś też miałam być takim zapomnieniem..
jednak zapomniec się nie udało więc trzeba było zmienic zabawke
wiecie co jest najbardziej żałosne w nim ? to że pisze te same formułki i do mnie zreszta tak samo napisał. ze pewnie mi to duzo osob mowi ze jestem b. ładna i ze nie ma doswiadczenia w pisaniu na internecie i blabla taki bajer. mi gadał ze 1 raz tak napisal do dziewczyny czyli do mnie a pozniej odkrylam ze było wiecej takich wiadomosci. jak go o to posadziłam pousuwał wszystko i nie miala dowodów ;/ dupek !
mily rozumiem ze ktos kiedys tez chcial z ciebie zrobic 'lek za zapomnienie'?
boli to prawda ;-/ ja sie łudziłam ze cos do mnie czuje a tu sie ukazało ze te 7 ms było moim wyobrazeniem on był bo było mu tak wygodnie
a swoja droga gdzie jest fabia ?
ta trwalo to 3 miesiące ale ja zdarzyłam się w nim zauroczyć na co on mi odparł miło sie bawiło
mily ... rozumiem ... sama byłam w takiej sytuacji , tylko ze nieco dłuzej bo 7ms.
ja nie wiem jak mozna byc takim człowiekiem i pozbyc sie wszelkich zasad , i moralności. ja rozumiem robic cos takiego w wieku 16 lat ale ludzie majacy 20 pare lat zachowuja sie czasami jak banda dzieciaków. zdecydowanie faceci wiodą prym w niedojrzałych zachowaniach
najgorsze ze ten moj byly chcial zapomniec o dziewczynie zabawil sie mna i do niej wrocil xD
pozniej do mnie pisal ale byłam już zajeta i zakochana
mily po jakim czasie do ciebie sie odezwał ?
i zrozum faceta ;-/
po jakimś miesiącu jak zajełam nowy związek , czyli ogólnie po jakiś 2 miesiącach od tego jak powiedział mi , że fajnie sie mna bawiło.
ale nawet nie odpisywalam mu na sms wiec jego kolega pisał co u mnie.
nie żałuje , że nie odpisałam bo nie wracam dwa razy do tej samej rzeki a zwłaszcza takiej.
mam teraz cudownego chłopaka po mimu paru wad;) .
dzisiaj długo rozmawialiśmy i poczułam się dla niego bardzo ważna
Dziewczyny wczoraj byłam na zabawie i dawno się tak nie wybawiłam
pojechałam z przyjaciółką i jej chłopakiem na miejscu okazało się że są jego 4 koledzy na początku po kolei z każdym tańczyłam a potem zostało ze mną dwóch na parkiecie dziewczyny normalnie czułam się jak księżniczka
oboje zabiegali o moje względy jak nie jeden to drugi przynosił mi coś do picia wychodziliśmy na dwór kłocili się który mi da bluzę <lol2> no śmiechu było co nie miara ![]()
haha;D widzisz;D .
takie sytuacje sa cudne;D.
zaczynamy wtedy wierzyć w siebie;).
widzisz ;D pozkazali Ci jaka jesteś atrakcyjna;D
A najlepsze było że jak wracaliśmy jeden z nich napisałam do chłopaka przyjaciółki czy mógłby mu podać mój numer bo mu się bardzo podobam haha
ale to chyba jakiś znak bo ten chłopak ma urodziny w tym samym dniu co ja i jest w moim wieku ![]()
wiec nie marnuj szansy !
nikt nie mówi , ze masz z nim odrazu byc;)
możecie się pospotykać.
a czas pokarze;D
W ogóle chłopaki byli cudowni bo jak poszło mi oczko w rajstopie chcieli jechać poszukać sklepu całodobowego żeby mi nowe kupić hahahah
ale wybiłam im ten pomysł z głowy
a wczoraj po południu byłam na kawce u koleżanki i jej jeszcze mowiłam że jak nikogo teraz nie poznam to już chyba zostane starą panna i proszę ![]()
wykrakałas sobie hehe;D ale to dobrze;).
nalezy Ci się odrobina uśmiechu!
ja dziś musze się wkońcu brać za nauke ..
ale wpadłam na genialny pomysł , że po zajęciach będę brała pieska i troszke sobie pobiegam ![]()
Mój jeszcze dziś się nie odezwał pewnie sobie śpi;) .
Ostatnio się tak fajnie pobawiłam 1,5 miesiąca temu na studniówce co byłam (jako osoba towarzysząca) i też od przyjaciółki chłopak mnie wkręcił dla kolego swojego z klasy
a właśnie wczoraj była ekipa z studniówki więc jednym słowem było bosko ![]()
hehe no to super;D. ja w tym roku też miałam studniówke;D.
ważne , że się dobrze bawiłaś;D
a ja cos sie rozkladam
a swoja droga gdzie jest fabia ?
fabia dziś ma wolne i zaczyna nastawiać się na wyjazd i spotkanie ;p
u mnie narazie "zero" problemów - powiedziałabym, że jest super jak nigdy...
jestem bardzo szczęśliwa (chyba...)
no a u mnie dziś na razie 'cisza' ![]()
369 2011-02-27 19:37:02 Ostatnio edytowany przez kasandra88 (2011-02-27 19:38:03)
fabia - ciesze się ze chociaż Tobie sie układa ;-)
ja po 2 dniowym dole , jakoś sie trzymam. myslałam ze mnie tak to obeszło juz bo zaraz po tym jak zakonczyłam ten zwiazek nawet o nim nie myslałam. a tu prosze ;-. załuje sie sie na te jego konta zalogowałam bo teraz je sprawdzam czy te laski nie odpisały a jak tak to co im odpisał. az mam ochote mu te konta pousuwać zeby hasła pozakładał inne bo tak boje sie ze ciagle bedzie mnie kusiło ;[ a on nie wie ze mam jego hasla , wiec sam ich nie zmieni no bo po co ?
nie brakuje mi go , nie chce do niego wrocić ale jest mi przykro ze tak szybko przeszedł do tego na porzadku dziennego. że nie szuka kontaktu , ze wczoraj był na imprezie to boli ;-/ tyle miesiecy sie o nas starałam , budowałam ten zwiazek , jezdziłam do niego tyle km , i wszystko na darmo. on z siebie dawał jakies minimum, ja robiłam wszystko co w mojej mocy. i to jakos mnie tak boli ;-/
jak myslicie usunąc mu konta <devil>?:-D
hmm mogłabys mu zrobic takiego psikusa ale zastanów się czy warto wracać do przeszłości?
Wrocilam, tesknilyscie?Weekend zaczal sie ladnie a zakonczyl fatalnie. Napisal mi dzis ze miedzy nami definitywnie KONIEC. Naskoczylam na niego wczoraj, myslalam ze sporowkuje do czegokolwiek. Wygarnelam mu wszystko. Ze klamal bo rano powiedzila ze kocha, a wieczorem ze chce max przyjazni. Powiedizal na to ze nigdy nie klamie. Nikogo nie ma i nie szuka bo ma swoje powody.
Zle mi ale nie placze. Chyba zaczynam sie przyzwyczajac do tego bolu. A w piatek bylo tak dobrze;/ Napisal ze jak ma chwile, mysli i wspomina to teskni...
Przykro mi naprawde.. faceci nie maja uczuc;|
ja do mojego ostatnio tez napisałam i wygarnełam mu troszke .
ale na drugi dzien zadzwonił i wszystko było cudnie
Widzicie dziewczyny, właśnie dlatego tak głupio mi tu coś napisać
bo u mnie narazie na plus, a u Was na minus. moją historię znacie, ja założyłam przecież ten wątek, bo miałam takie a nie inne problemy z moim facetem. ale kto powiedział, że tak dobrze będzie juz zawsze? narazie są fajne persepktywy, na cudowne dni we dwoje. nawet jakieś dalsze plany na nastepne miesiace. ale czy podczas kolejnej rozłąki on znów mi nie powie, że ...że nie wie co czuje, bo mnie nie widzi???
no właśnie.
sądzę jednak, że to co przezyłam w ciągu ostatniego miesiąca wiele mnie nauczyło. chyba już nie powinno być awantur o przesycenie smsami, telefonami, wylewem uczuc. tego się nauczylam i jestem z siebie dumna...
kasandra - ochłonęłaś, nerwy się uspokoiły i przyszło otrzeźwienie. boli, i jeszcze poboli niestety, ale życzę Ci abys wyszła silniejsza z tego, co się teraz nauczysz. niestety dupki chodzą po świecie...
ważne abyście nauczyły się życz bez nich - Szara - bo przeznaczenia się nie okłamie. będzie co ma być, a Wy póki co dochodźcie do siebie, potem zacznijcie korzystać z życia a życie samo się ułoży...
aaaa faceci inaczej są zbudowani, oni raczej nie rozpamiętują, mają zwykle dużo zajec, a to, że od razu rzucają się w wir nowych znajomosci moim zdaniem swiadczy o ich płytkim mniemaniu o sobie - chcą się pdobudować, dla niektorych to sposob na zapomnienie. ale przeciec tez są takie dziewczyny, ktore jednego konczą a drugiego zaczynaja...
Ja nie wiem juz naprawde co my (kobiety) robimy takiego ze oni tak nas traktuja?! Jak czytam te posty to az mnie normalnie krew zalewa!
My sie staramy, stajemy na głowie, a oni co? Zostanmy przyjaciólmi, nie wiem co czuje, albo jakies inne glupoty. No bo jak po takim czasie, tylu obietnicach i slowach mozna sie tak zachowac? Fabia, masz racje, chodza dupki po tym swiecie... Dobrze ze Tobie sie układa, i oby nie bylo znowu takiej akcji... Szczęścia
milly u Ciebie tez w miare dobrze,czasem takie wygarniecie pomaga
faceci podkulaja ogon i sa potem jak z bajki ![]()
czekoladko, fajnie ze udała Ci sie imprezka;) to super uczucie kiedy dwoch facetow ''walczy'' o Ciebie
korzystaj z tego, oczywiscie nie ich kosztem bo my nie jestesmy takie, nie znizymy sie do ich poziomu prawda?
Ale milo bedzie wyjsc gdzies z kims komu bedzie na Tobie zalezec i bedzie zabiegac o Twoje wzgledy ![]()
kasandro, boli strasznie ale musisz przez to przejsc i to z glowa podniesiona do gory. Co do tych kont... Nie wiem co bym zrobila, ale probuj nie zagladac tam, bo przez to bedzie Ci jeszcze gorzej...
SzaraMyszko glowa do gory, jestes swietna dziewczyna, skoro tak sie zachowal, nie chce byc z Toba, tzn. ze nie zasluguje na Ciebie. Bedzie dobrze, uwierz
A ja sie chociaz przekonalam ze ta moja znajomosc internetowa to jedna wielka sciema (chyba) tak jak mowiłam wczesniej, nie pisałam pierwsza, odp po godzinie, a wyszlo tak ze on sie nie odzywa, jak dziecko normalnie. Napisałam w sobote to odpisał ale widzialam ze na fochu, jak zapytalam o co chodzi to juz cisza. Wczoraj zapytalam czy jest obrazoy i za co? to nic nie odp. Tak wiec uznalam ze to juz koniec, juz mi sie teskni za rozmowami z nim, ale nie bede juz pisac, jezeli mu naprawde tak zalezy na mnie i na tej znajomosci to niech sie postara, przyjedzie i pogadamy. Ja juz mam dosc znajomosci sms/rozmowy przez tel....
Powoli zapominam, nie placze juz przynajmniej. Najgorsze ze nie wiem o co do konca chodzi. Mamy wspolnego znajomego, ktory obiecal mi pomoc.
Teraz ochlonelam wiec moge opowiedziec jak to bylo. W piatek jak jechalam na zjazd troche z nim pisalam. Napisal wtedy wlasnie ze jak ma chwile spokoju to mysli i swpomina a wtedu czuje ze teskni. Cieszyl sie ze mam plany odnosnie pracy, sam tez pisal co u niego. W piatek mielismy kontakt jak dawniej, ale bez kochanie, skarbie itp
W sobote bylo podobnie. Odzywal sie sam, wszystko pieknie,cacy. Po zajeciach poszlam z kolega i 2 kolezankami z roku na piwo;p SKonczylo sie tak ze wypilam dwa grzane wina. Pyszna sprawa. Mam wrazenie ze temu koledze wpadlam w oko, ale dla mnie teraz kazdy facet to tylko kumpel. Jak sie zegnalismy nastawil sie do buziaka, to go cmoknelam w ten policzek, a co;p
Wrocilam do akademika, umylam sie, wgramolilam na pietrowe wyrko bo spalam u gory i sie zaczelo. Po 2 tyg puscily mi nerwy. Napisal mi smutna buzke to nie wytrzymalam. Wysadzilam sie do niego ze to on zerwal a nie ja wiec niech nie pisze mi takich minek itp itd Puscily mi i nerwy i cenzura. Dostalo mu sie za wszystko. Wiem ze sam tez pil, wlasnie od tego kumpla. Jak mu napisal "zapijal smutki". Z tej zlosci az szybko padlam. O 2 w nocy napisal mi dluuga eske, ze obwiniam go o zlo calego swiata itp itd. A nastepnego dnia ze to koniec, woim zachowaniem utwierdzilam go w przekoaniu ze podjal sluszna decyzje, swoim zachowaniem zabilam wszystkie uczucia jakie do mnie mial i nie czuje juz nic itp itd. Odpisalam mu na to kilka sms, na zadnego nie odpisal. A ja coz, bede milczec. Dzieki kumplowi nie bedzie to takie trudne, bo mi donosi co on robi. Wczoraj i dzis zekomo byl bardzo przygaszony.
Najgorsze jes to ze liczylam iz po moich sms przedwczoraj on wybuchnie. Zwyzywa mnie, obrazi. Nie zrobil tego. I po prostu wiem ze nie jestem mu obojetna, czuje to. Dlaczego tak sie zachowuje, nie wiem i nie bede wnikac. Mielismy sie spotkac, moze wtedy sie dowiem. A jesli nie, mowi sie trudno. Jest mi ciezko i jeszcze pewnie dlugo bedzie, ale na sile do zwiazku go nie zmusze. Wie jak mnie znalesc. Chociaz teraz podejrzewam dluuugie milczenie z jego strony.
Czekoladko, ciesze sie ze powoli stajesz na nogi;) To dobry znak. Oby tak dalej.
kasandro, taka nasza dola. Za jakis czas minie. Mam nadzieje ze wyjdziemy z tego silniejsze i nie zamkniemy sie na nowe znajomosci. Teraz sobie nie wyobrazamy byc z kims innym, ale zekomo czas leczy rany;)
Plinko, na razie nie rob nic. Jezeli nie bedzie sie odzywal postaraj sie zyc wlasnym zyciem. Moze on sie boi spotkania?
Witaj Szara, przykro czytać to co napisałaś. Widać, że facet jest kompletnym tchórzem, skoro nawet nie potrafi prosto w oczy powiedzieć Ci, że to koniec. Szczeniak po prostu. I jeszcze na Ciebie próbuje teraz zwalić winę....jakaś masakra:o A jak sobie radzisz, trzymasz sie jakoś?
Alysso, pociekla mi lezka, owszem, ale nie jest zle. Mimo wszystko mam jakies resztki nadzieji. Bede milczec. Jesli sie pierwszy odezwie, soko. Jesli nie zapytam o za 2 tyg co ze spotkaniem. Mielismy sobie wszystko wyjasnic i nadal tego chce.
Mysle ze on sie boji, czego nie wiem. w to ze przestal kochac nie uwierze poki nie spojrze w jego oczy. W oczach nic sie nie ukryje. Poki co robie tylko to co moge- milcze. Ale w to ze sie odezwie, watpie.
A jak u CIebie ALysso? Cos nowego?
Ja Cie rozumiem, strasznie trudno jest tak przejść nad tym wszystkim do porządku dziennego, w końcu jednak byliście trochę razem i należałoby chociażby sie spotkać i prosto w oczy sobie powiedzieć, że nie ma sensu tego ciągnąc dalej. Dlatego jego postawa jest po prostu niewytłumaczalna dla mnie. Przecież to jest dorosły facet,a zachowuje się jak dzieciak, który kończy związek poprzez sms. Brak słów po prostu.
A u mnie...hmm....jednego dnia lepiej, drugiego gorzej, szczególnie ciężko weekendy znoszę, wtedy mi się przypomina to wszystko.
Ja lubie weekendy. Lepiej mi gdy jest ktos obok, ale ze strony tej osoby nie czuje napiecia, jakby bala sie zapytac co u mnie. W weekend nie myslalam o nim, mialam uczelnie, ciagle przebywalam z kims. Przylapalam sie na tym ze najgorzej sie czuje w polowie dnia, tak jak teraz. Gdy jestem sama w domu, nawet jak mam obrac ziemniaki, przypomina mi sie jak on mi w tm pomagal. Moj dom, pokoj, kazda jego czesc jest napakowana wspomniniami o nim. Nawet moja posciel byla kupiona przed ostatnim jego przyjazdem i pod nia spal. To wszystko przez to ze jak przyjzezdzal do mnie to na 2-3 dni, tak samo jak ja do niego. Tym bardziej nie rozumiem tego wszystkiego. Pamietam jak przyjechal do mnie w drugi dzien swiat i widzielismy sie az do 3 stycznia. Najdluzszy okres spedzony razem i zarazem najpiekniejszy.Minal miesiac od tego zdazenia i taka zmiana. Nie umiem tego pojac.
A co do zerwania, obiecal spotkanie i mam nadzieje ze obietnicy dotrzyma.
Alysso, wierze ze damy rade. Zapomniec i pokochac na nowo. Ja niestety ciagle mam nadzieje ze zateskni.
Też mam to samo, wszystko mi się z nim kojarzy, najdrobniejsze rzeczy. W sobotę sprzątałam mieszkanie i wydawało mi się, że sprzątam, bo on ma przyjechać. Chciałabym gdzieś wyjść ze znajomymi, rozerwać się trochę, ale wiem, że chyba każde miejsce będzie mi się tez z nim kojarzyć, bo praktycznie wszędzie bywaliśmy razem. To jest okropne uczucie. Przy poprzednim związku też to miałam, tyle, że wtedy on trwał krócej i właściwie od początku był skazany na porażkę, więc nieco łatwiej było mi się z tym pogodzić.
Ale musimy dać radę, nie wolno się załamywać i poddawać. Żeby tak dało się rano obudzić się i nie pamiętać o tym, że istnieli...
Alysso, ja nie chce zapomniec o tym ze istnial, nic mi to nie da. Byl moim pierwszym w taki prawdziwy fizyczny sposob, dal mi tyle ciepla, milosci, oparcia ile nie dosiwadczylam u poprzendiego, mimo ze spedzilam z nim dwa razy tyle czasu w zwiazku. Wiem ze to co czul nie bylo klamstwem, ze istnialo na prawde, dzieki temu poznalam prawdziwa milosc. Widzialam siebie w jego oczach i wiem juz jak TO wyglada.
Jesli nie wroci, czas nie zadziala na moja korzysc, bede bogatsza w nowe doswiadczenia. Bradziej uwazna, nie popelnie w nowych zwiazkach tych bledow co w tym. Szkoda tylko ze zrozumialam je tak pozno i jego uczucie nie bylo na tyle mocne po tym okresie, zeby chciac dac nam szanse.
Kasowalam dzis sporo sms dawnych, czytajac je. Zauwazylam jaka hustawke mu zaserwowalam;/ Jak czesto pisalam mu "To bez sensu".
Ale coz, czlowiek uczy sie na wlasnych bledach. Jezeli kiedys da nam szanse i ja jeszcze bede chciala z nim byc, bede bardziej uwazna w swoich slowach i czynach. Jesli nie, bede ostrozniejsza w przyszlych zwiazkach
Szara, nie szukaj winy w sobie. Każdy jest tylko człowiekiem i popełnia błędy. Czasami w związku ludzie mówią sobie wiele przykrych, bolesnych słów, po których pojawiaja się wątpliwości czy to ma sens. Ale sztuką jest, żeby obie strony chciały naprawić, odbudować to, co sie zepsuło. Między Wami było cudownie jak sama pisałaś, ale nie zawsze w życiu jest cudownie i cacy....często trzeba stawić czoła problemom mniejszym bądź większym.
A jeżeli z dnia na dzień zaczyna wszystko się sypać no to coś jest nie halo...
cześć dziewczynki widzę, że smutna atmosfera się zrobiła.
my się dla facetów poświecamy , są dla nas całym światem.
a oni?
u mnie się narazie układa bardzo dobrze tyle , że się rozchorowałam.
Hej dziewczynki u mnie jak na razie dobrze
nie myśle o byłym
pisze sobie z chłopakami
ale tak bardziej ciągnie w stronę jednego
w sobote znowu się mamy zobaczyć na imprezie ![]()
hehe;D no to super;D trzeba szalec!
Nie odzywalam sie do niego caly dzien to sam sie odezwal. Znowu... Jakies dyrdymaly itp itd. Ze podjal decyzje i go w tym utwierdzilam swoim zachowaniem. Robi sie powoli smieszny wg mnie;)
Szara, to znowu napisał Ci to samo, co kiedyś? Przecież już Ci chyba to kiedyś napisał z tego co pamietam, to po co drugi raz to samo...? Naprawdę jakis dziwny on jest...
Bo on sam nie wie czego chce. Ex poprzedni napisal mi ze gdy facet nie chce byc z dziewczyna i nie chce miec z nia nic wspolnego zadna sila go nie zmusi zeby do niej napisal. A on pisze. Gdy ja milcze cala dobe sam sie odzywa. Dla mnie to niepojete. Albo chce z kims byc albo nie. Jak widac oni wszystko odbieraja inaczej
Kurde, naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć facetów i juz nawet nie próbuje póki co...
Ja i tak jestem zadowolona, że u mnie sie to już definitywnie roztrzygnęło, bo chyba w takiej sytuacji to bym sfiksowała...
Ale tez pamiętaj, że nie każdy facet podchodzi identycznie do niektórych spraw....jeden rzeczywiście urwie kontakt i żadna siła go nie zmusi do odezwania się, a drugi zerwie, ale bedzie się bawił póki będzie wiedział, że sobie na to pozwalasz....
Znam go na tyle zeby wiedziec ze sie nie bawi. Ale szczerze mowiac coraz mniejsza mam chec na ciagniecie dalej tej checy.