Ja miałam tak z R jak Ty z K, on też wybiegał w przyszłość planował przeprowadzkę do mojego miasta sprawdzał rynek pracy itp. przerażało mnie to jego tempo i ta odpowiedzialność jaka by na mnie spadł gdyby on się tu przeniósł no i wiadomo miałam chęć uciekać, ale powiedziałam mu o tym, wtedy on zaczął się wycofywać i jak pomyślałam, że mogę go stracić ogarnął mnie paniczny strach, no i nie uciekłam..
Też pamiętam jego pierwsze kocham w nocy rozmawialiśmy chyba z trzecią albo czwartą godzine przez telefon, akurat wtedy była kompletna cisza w słuchawce słuchaliśmy własnych odechów i wtedy powiedział tak po prostu bez żadnego wstępu Kocham Cię..
S mnie po prostu zaskoczył tym swoim poważnym podjeściem, myślałam, że chce się bawić z resztą on zawsze taki był otoczony dziewczynami - wiele ich miał, ale żadną na dłużej( nie zbyt dobrze to o nim świadczy) a mi tu wyjeżdza z jakimiś deklaracjami.
Dziś mnie mocno wkurzył w pewnej kwesti podstawił mnie wręcz pod ścianą - o co chodzi mogę napisać Wam na prive bo za dużo szczegółów bym musiała podać same rozumiecie.
Fabia wiesz jak z nami było - cały nasz związek z racji odległości był oparty na wnętrzu pokrewieństwo dusz po prostu, teraz jak się nie odzywa jest dobrze, ale nie mam gwarancji, że on się nie odezwie już nigdy - boje się, że jak się odezwie to moje kretyńskiej serce przypomni sobie co nieco i zacznie bić ;/
Dobrze, że eksa odcięłaś totalnie, ale troche mam wrażenie, iż Ty wiesz, że on prędzej czy później się ponownie do siebie odezwie i to wpędza Cię w nadzieję i to nie pozwala Ci iść do przodu - takie mam odczucia.
Cudawianki, przykro mi, że on się tak zachował chociaż z drugiej strony może chciał odpisać, ale nie chciał Ci tym zrobić nadzieji i dlatego nie odpisał. Ja się trzymam dzielnie być może moja upartość i zawziętość jest głupia i mogę coś przez to stracić, ale cóż tak mam i nie zamierzam tego zmienić. Wydaje mi się nawet, że gdybym napisała do R to by mi odpisał chociaż mogę się mylić - wiem napewno, że gdybym napisała a on by to kompletnie zlał to z pewnością by to cholernie bolało.
Cóż lekcja bolesna, ale musisz wyciągnąć wnioski, napisałaś - nie odpisał rozdział jest definitywnie do zamknięcia. A co do innych facetów znajdzie się napewno taki który skutecznie wypełni tą pustke - tylko nie popełniaj mojego błędu wejdz w nową relacje dopiero jak poczujesz się gotowa dla mnie to z S miało być odskocznią zabawą być może coś by z tego wyszło kiedyś tam a on mi wywinął psikusa i chce się angażować już teraz no i mam problem.
Jeśli chodzi o ten fshut to jest się zorientowałam tylko dlatego bo dalej był fshut słońca 
No, ale faktycznie masz racje facet w wieku 28 lat powinien już kontrolować ortografie - nawet jeśli ma dysortografie przecież od czegoś w końcu są słowniki.
Edytowałam te moje wypociny - te w poprzedniej wersji były nie do przyjęcia. 