netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Poprosił o czas, by zatęsknić...

1 642 odpowiedzi135 495 wyświetleńzałożony przez Fabia, 28.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Poprosił o czas, by zatęsknić...

Strony Poprzednia 1 … 23 24 25 26 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 561 do 1 625 z 1 643 ]

1 561

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

napisałam, ale o wiedzy na temat jego dziewczyny nic nie napisałam, bo nie wiedziałam jak ubrać to w słowa. poza tym chyba było ostro i dosadnie. nie sądzę, że coś odpisze - chyba, że tylko tyle, że to nieprawda, że źle to odbieram tongue

ja bym się chyba załamała, gdybym wiedziała, że mój facet przez 2 miesiące pisze do innej (a zwłaszcza swojej byłej) takie rzeczy, jak pisał mi. i nie było w tym podteksów seksualnych. po prostu...planowanie wspólnej przyszłości neutral
a że jest dupek i nie potrafi podejmować decyzji, bo robi to co mu wygodne - chyba jest z nią bo mu tak wygodnie narazie, taniej wychodzi go mieszkanie, ma towarzystwo (sam w wielkim miescie big_smile ) no i można dać upust hormonom ;]

1 562

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabia,mój ex przez cały nasz związek pisał do swojej byłej,że żałuję,że nie są razem,że chciałby spróbować teraz itp...

1 563

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
czekoladka7 napisał/a:

Fabia,mój ex przez cały nasz związek pisał do swojej byłej,że żałuję,że nie są razem,że chciałby spróbować teraz itp...

czekoladka wiem wiem smile

a ten moj w ostatnich miesiacach wiecie co mi miedzy innymi pisal? ze ze mna przezyl najlepsze chwile, że tęskni za mną, że nic go tam nie cieszy. nawet niedawno napisał, że nie jest tam szczesliwy. i napewno kiedys wroci do kraju. zabawne.
nawet proponowal mi w ramach przeprosin wypad na urlop, ktory by mi nic nie kosztowal big_smile odmowilam. planował wspolna przyszlosc, przesylal linki z ofertami pracy. hahahahaha. dziewczyny to jest przezabawne smile

1 564

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Współczuje jego obecnej partnerce naprawde.
Fabia dobrze, że go pogoniłaś, ile można, teraz jest Twój czas masz czystą przestrzeń więc możesz wybierać i przebierać w facetach wink

Dzisiaj byłam na pogrzebie taty mojej przyjaciółki takie momenty uświadamiają jak kryuche jest życie i, że nie warto go marnować trzeba korzystać z każdego dnia bo następnego może już nie być trzeba żyć a nie być.

1 565

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Widze dziewczynki, że te nasze huśtawki sa już niestety normą;/ U mnie na szczęście były gra w zyciu juz zupełnie inną rolę;p Nie rusza mnie jako facet, ale potrzebowałam niespełna 2 lata żeby dojść do takiego stanu. Cały czas mam wrazenie, że pod przykrywka przyjaźni próbuje mi mącic w sercu i głowie, ale już mu się to nie uda. Kilka miesięcy temu, gdy do mnie pisał, robiło mi się nagle strasznie zimno, aż się trzęsłam - to były emocje. Tak silne we mnie wzbudzał. Dziś mi go nawet trochę szkoda;) Stoi teraz na życiowym zakręcie i mając 25 lat zaczyna mieszkać w akademiku, kiedy to inni studenci z akademika wyfruwaja (chodzi o wiek).

I co najlepsze, potrafię już reagować na innych facetów w prawidłowy sposób;p Jeszcze bedąc z Ł, poznałam w stolicy P. i staliśmy się sobie bliscy. To czytsa przyjaźń bez żadnych podtekstów chyba, że w żartach. Nie widzieliśmy sie od tych 2 lat bo dzieli nas spora odległość a poznaliśmy się na 18mastce jego kuzynki. Wysłał mi wczoraj aktualne foto i aż z krzesła spadlam ;D Ale z niego teraz ciacho;D Masakra;D

1 566

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

SzaraMyszko bardzo się cieszę, że masz taki dobry nastrój ostatnio smile aż Ci zazdroszczę smile u mnie problem nastrojów wynika z tego, ze dopada mnie jesienna deprecha sad i czuję sie taka samotna.

sprawa z EX też jest wkurzająca i negatywnie wpływa na moje odczucie......napisałam po ponad dwoch tygodniach jego ciszy, dosc ironiczny tekst i nieprzyjemny. sądzę, że nie odpisze, skoro i tak juz jakis czas nie pisał.
teraz chwilowo jest "szczesliwy". do czasu.
szkoda tylko, że on ma dziewczyne, a ja dalej sama.

1 567

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabia, nie dziwię się Tobie.  Tym bardziej, że z tego wynika iż nadal  go gdzieś na dnie serducha nosisz.  Egoistyczni oni są, ale na ich postępowanie wpływu nie mamy.

1 568

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
SzaraMyszka20 napisał/a:

Fabia, nie dziwię się Tobie.  Tym bardziej, że z tego wynika iż nadal  go gdzieś na dnie serducha nosisz.  Egoistyczni oni są, ale na ich postępowanie wpływu nie mamy.

nie mogę powiedzieć, że jest mi obojętny bo nie jest. ale wkurza mnie. i dawno juz przestałam go idealizowac.

a wiesz co jest najlepsze/najgorsze? smile przeczucie, że i tak się kiedyś odezwie, bo niby czemu nie?!  ;/ biorąc pod uwage to co działa się od czasu rozstania.......

1 569

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Wiem Fabio;/ I wtedy burzy wszystko co się poukładało w głowie od ostatniego "zerwania kontaktu".  Miałam dokładnie tak samo, do czasu. Jak jego kontakt stał się częsty i się z nim "oswoiłam", zaczęłam inaczej postrzegać nasze relacje. Mam nadzieję, że i Ty do tego dojdziesz.  Mi pewnie też były obojętny nie jest. To kwestia szczęścia, że nie musze go widywać.

1 570

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

SzaraMyszka a ja to w sumie nie wiem jak to u mnie z tymi emocjami jest, były nie odzywa się od półtora miesiąca, ciężko mi teraz określić czy te uczucia są we mnie czy nie, teraz wydaje mi się obojętny, ale nie wiem jak by to było gdyby się odezwał.
Ja jestem od niego odcięta absolutnie - równie dobrze mógłby wrócić do swojej eks i z nią brać ślub a bym o tym nie wiedziała - nie ma żadnych kont na portalach społecznościowych, a ja w paranoje jeszcze nie popadłam i nie szukam szczątkowych informacji na profilach jego znajomych - generalnie mam to w nosie. (chyba ;p) i wiecie co może to śmieszne, ale chciałabym dostać informacje o tym, że on kogoś ma tongue
Tylko fakt trochę mi przykro, że ma mnie tak totalnie w dupie - w końcu przez pewien okres byłam dla niego kimś ważnym a teraz taki totalny zlew, ale cóż jak by to powiedział mój brat : life is brutal.
Chociaż R nie wydawał się draniem powiem szczerze, że naprawdę jestem zadziwiona jego zachowaniem. 

S nie odpuszcza dzwoni pisze, dowiedział się, że jestem chora ( nie chodzi tu o zwykłe przeziębienie) i teraz codziennie pyta się jak się czuje, kiedy mam badania wizytę u lekarza. Sama nie wiem co mam o tym myśleć, z jednej strony to miłe, ale z drugiej w głowie pali mi się światełko pt " to tylko słowa, pozory nie daj się zwieść"
dlaczego ja nie mogę tak po prostu dać się temu ponieść. ;/

Fabia a zastanawiałaś się dlaczego jesteś sama? Może podświadomie odrzucasz wszystkich facetów i czekasz na ten kontakt od eks?

SzaraMyszka  jak tam z A?

Cudawianki a Ty gdzie nam zniknęłaś?

Powiem Wam dziewczęta, że ciesze się, że mamy to forum dzięki niemu mi dużo łatwiej, przyjaciele myślą, że temat R jest już zamknięty i nie powiem bo tak jest - nie muszę już o nim gadać i się żalić, ale czasami trzeba wyrzucić z siebie jakieś swoje myśli, przemyślenia i forum nadaje się do tego idealnie. smile

1 571

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

I tu trafiłaś w sedno. Co do drania, może on sam po prostu wie, że to jedyna droga do zapomnienia. Myslę, że jemu nie jest też lekko, ale ma w sobie tyle klasy, by egoistycznie nie "zawracac CI dupy". Byłemu Fabii i mojemu tej klasy brak.

A z A, cóż... Skończyli u nas pracę i troszkę z nim pisałam smski, ale się przeraziłam jego ortografią;D Troszkę wyżej mierzę;D

1 572

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Jego była jak z nim zerwała to właśnie zrobiła takie chirurgiczne cięcie zero kontaktu - zachowywała się dosłownie jak zimna suk*.
On straszliwie się z tym męczył.
Nie wiem co on sobie myśli - jakoś ciężko mi uwierzyć, że kieruje nim moje dobro a już w ogóle nie chce mi się wierzyć w to, że jemu nie jest lekko.

Powiem szczerze chciałabym żeby się odezwał po to żebym mogła sprawdzić czy jest mi obojętny - teraz tego nie wiem Ty już wiesz, że może się odzywać i jest luz zlewka a ja nie chce sytuacji w której będę już z kimś w związku on się nagle odezwie i się okaże, że serducho szybciej pika ;/


Ojjj ortografia.. powinni ją chyba wciągnąć na listę chorób cywilizacyjnych.
Ja też niestety jestem uczulona na ortografie jak ktoś gdzieś tam zrobi mały błąd to ok mi też się pewnie zdarza, ale jak widzę który przez "u" to mnie skręca.
Może nie skreślaj go z tego powodu, w końcu nikt nie jest idealny a w późniejszym etapie znajomości możesz zawsze podrzucić mu słownik tongue

1 573

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

babieniedogodzisz, właśnie jak jesteś w związku, obojętność jest wieksza (jeśli nie widzisz exa) niż jak jesteś wolna.

Oj który bym chyba zniosła, ale "Asz" zamiast aż i niejestem (razem) bolą wręcz;D Może u nastolatka da się to jakoś "przeoczyć", ale u faceta 28lat...

1 574

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Ja bym chciała żeby on tak całościowo był mi obojętny bez względu na to czy jestem w związku czy nie.
Kilka razy już spotkałam się z taką sytuacją, że para się rozstała któreś bądź oboje weszli w nowy związek, po jakimś czasie spotkali się i bach okazało się, że uczucie nie wygasło. Nie chce takie sytuacji i boje się tego.


Matko jaką ciężką rozmowę odbyłam z S, totalnie mi zamieszał w głowie - on traktuje NAS!! bardzo poważnie hmm a mi po tych jego wyznaniach włączył się gwałtowny wsteczny przecież nie ma żadnych NAS!!
Matko dziewczyny co ja mam zrobić? ;(


Uuuu "asz" ciężki kaliber to prawda chociaż mistrzowski błąd z jakim ja się spotkałam to : "fshut ( chodzi o słowo wschód ) tongue

1 575 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2012-11-01 07:32:08)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Kurcze, gdybyś nie napisala, że ten fshut to wschód to bym na to nie wpadła nigdy w życiu;p Mimo wszystko kurde, jestem już na tyle dojrzała, aby w związek wchodzić tylko z facetem z którym mogłabym założyć rodzinę. Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby mąż pisał do mnie sprosne smsy z pracy typu, że "Na mysl o tym co będziemy robic po jego powrocie do domu, asz mu stanoł" ;D No litości;D Mi by chyba wszystko opadło ;D

Też ( albo jak kto woli - tesz) tak mam, że gdy facetowi za bardzo zależy i wyprzedza przyszłość daleko przed moimi planami, włącza mi się czerwone światełko. Nie popełniaj mojego błędu i daj mu do zrozumienia że potrzebujesz czasu na deklaracje. W ostatni związek nie byłam zaangażowana praktycznie wcale, albo też minimalnie. Była chemia i nić porozumienia, a także co się będę oszukiwać - tęsknota za ciepłym ciałkiem które będzie mówiło jaka to jestem wspaniała, utuli, ucałuje... Jednak po bodajże tygodniu związku miała miejsce taka sytuacja: odprowadzał mnie na pociąg i wszedl ze mną do niego. Gdy konduktor miał zamykać drzwi do pociągu (chodził i sprawdzał), K pocałował mnie, powiedział Kocham CIe" i wyskoczył z pociągu. Bogu dziękowałam, że nie czekał na odpowiedź, bo bym nie umiała powiedzieć nic sensownego. Totalnie mnie zaskoczył, bo ja z pewnością TEGO nie czułam. Bylo mi fajnie tak jak było, bez deklaracji w oczekiwaniu na powolny rozwój związku. Rozstaliśmy się też z tego powodu, bo zamiast się angażować to sie wycofywałam podświadomie. Po pół roku mówił o wspólnym łóżku we wspólnym domu, chciał żebym się przeprowadziła do jego miasta bo on już mi znalazł (!!) prace po znajomości. Czułam się jak w klatce.

Z Ł pierwsze Kocham było takie słodkie;p Nawet jeszcze nie byliśmy ze sobą i poza tym pierwszym spotkaniem nie widzielismy się. Regularne rozmowy i kontakt, poznaanie swojego "wnętrza" a nie ciała, sprawiły że nas trzasnęło ostro. Zresztą co tu mówić, nadawaliśmy i nadal nadajemy na tych samych falach.
Rozmawialiśmy przez telefon i on myslał że śpie. I wyłozył mi wtedy swoje uczucia. Nie odezwałam się i dopiero gdy bylismy razem powiedziałam, że wtedy nie spałąm. Do dzis to pamiętam;p

Najlepiej postaw S sprawę jasno, bo możecie zaprzepaścic szanse na świetny związek.

1 576

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

ja przespałam cała noc a Wy tu się tak rozpisałyście smile

ale do sedna sprawy:
babieniedogodzisz - moge powiedzieć, że mam 3 poważnych ex. dwóch wcześniejszych wogóle dzis nie  wywołuje u mnie żadnych emocji - ani pozytywnych, ani negatywnych, choć jeden z nich zrobił mi świnstwo. widujemy się przypadkiem, czesc, czesc i nic wiecej. a ten - tez od ponad dwóch lat ciągle przewija mi się przez zycie. i choc to nie ja szukam kontaktu! smile

jestem wybredna, wiem. po rozstaniu tym sprzed roku chyba z 7 miesiecy dochodzilam do siebie, nie bylo zadnego kontaktu. miało byc tak jak bylo, a potem - potem jakies puste maile mi wyslal. to bylo wczesna wiosna. ale ucichlo. zlałam to. stalam juz na nogach smile czulam sie gotowac na nowe. najpierw chcialam byc przez jakis czas sama, aby odetchnac. potem juz mi troche to doskierwało - nawet konto na jednym z portali randkowych miałam tongue a tu nagle pod koniec wakacji zaczela sie ta akcja z ex, o ktorej tu pisalam od kilku tygodni. reszte znacie smile

i bylam w szoku, ze po roku, nie tylko ja - ale tez on! - czesto mnie wspominal. i ze on, mimo tego ze ma dziewczyne (czyt. wypchajdziure?:( ) tak myslal o naszej przyszlosci. no to uwierzylam, bo nie jestesmy sobie obojetni......................teraz chce mi sie troche i smiac z tego, i jest mi przykro, gdy o tym mysle. bo ja nie lubie niewykorzystanych szans. i nerwica mnie bierze, bo wiem, ze i tak jeszcze sie kiedys odezwie, palant jeden.

1 577

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Witam dziewczynki:)
dawno tu nie pisałam, częściej zaglądałam.
Dzielnie się trzymałam, aż któregoś dnia napisałam do niego, nic zobowiązującego -on nie odpisał.Uczucie- bezcenne.
Lekcja wyciągnięta- bolesna, ale cóż, takie rzeczy też trzeba przyjąć na klatę.
Nie wiem czemu niektórzy mają taki bałagan w głowie, że jednego dnia wyznają uczucia, dzwonią, piszą, zabiegają o kontakt a za chwilę komplenie się zmieniają , zaprzeczając temu co przed chwila jeszcze robili.
Gdy sobie pomyślę, że miałabym teraz kogoś poznać, nie wzbudza to we mnie żadnych emocji, totalna pustka.

1 578 Ostatnio edytowany przez babieniedogodzisz (2012-11-02 10:00:53)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Ja miałam tak z R jak Ty z K, on też wybiegał w przyszłość planował przeprowadzkę do mojego miasta sprawdzał rynek pracy itp. przerażało mnie to jego tempo i ta odpowiedzialność jaka by na mnie spadł gdyby on się tu przeniósł no i wiadomo miałam chęć uciekać, ale powiedziałam mu o tym, wtedy on zaczął się wycofywać i jak pomyślałam, że mogę go stracić ogarnął mnie paniczny strach, no i nie uciekłam..

Też pamiętam jego pierwsze kocham w nocy rozmawialiśmy chyba z trzecią albo czwartą godzine przez telefon, akurat wtedy była kompletna cisza w słuchawce słuchaliśmy własnych odechów i wtedy powiedział tak po prostu bez żadnego wstępu Kocham Cię..

S mnie po prostu zaskoczył tym swoim poważnym podjeściem, myślałam, że chce się bawić z resztą on zawsze taki był otoczony dziewczynami - wiele ich miał, ale żadną na dłużej( nie zbyt dobrze to o nim świadczy)  a mi tu wyjeżdza z jakimiś deklaracjami.
Dziś mnie mocno wkurzył w pewnej kwesti podstawił mnie wręcz pod ścianą - o co chodzi mogę napisać Wam na prive bo za dużo szczegółów bym musiała podać same rozumiecie.

Fabia wiesz jak z nami było - cały nasz związek z racji odległości był oparty na wnętrzu pokrewieństwo dusz po prostu, teraz jak się nie odzywa jest dobrze, ale nie mam gwarancji, że on się nie odezwie już nigdy - boje się, że jak się odezwie to moje kretyńskiej serce przypomni sobie co nieco i zacznie bić ;/

Dobrze, że eksa odcięłaś totalnie, ale troche mam wrażenie, iż Ty wiesz, że on prędzej czy później się ponownie do siebie odezwie i to wpędza Cię w nadzieję i to nie pozwala Ci iść do przodu - takie mam odczucia.


Cudawianki, przykro mi, że on się tak zachował chociaż z drugiej strony może chciał odpisać, ale nie chciał Ci tym zrobić nadzieji i dlatego nie odpisał. Ja się trzymam dzielnie być może moja upartość i zawziętość jest głupia i mogę coś przez to stracić, ale cóż tak mam i nie zamierzam tego zmienić. Wydaje mi się nawet, że gdybym napisała do R to by mi odpisał chociaż mogę się mylić - wiem napewno, że gdybym napisała a on by to kompletnie zlał to z pewnością by to cholernie bolało.
Cóż lekcja bolesna, ale musisz wyciągnąć wnioski, napisałaś - nie odpisał rozdział jest definitywnie do zamknięcia. A co do innych facetów znajdzie się napewno taki który skutecznie wypełni tą pustke - tylko nie popełniaj mojego błędu wejdz w nową relacje dopiero jak poczujesz się gotowa dla mnie to z S miało być odskocznią zabawą być może coś by z tego wyszło kiedyś tam a on mi wywinął psikusa i chce się angażować już teraz no i mam problem.

Jeśli chodzi o ten fshut to jest się zorientowałam tylko dlatego bo dalej był fshut słońca tongue
No, ale faktycznie masz racje facet w wieku 28 lat powinien już kontrolować ortografie - nawet jeśli ma dysortografie przecież od czegoś w końcu są słowniki.

Edytowałam te moje wypociny - te w poprzedniej wersji były nie do przyjęcia. wink

1 579

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

babeczko, ślij mi to pw;p CZekam niecierpliwie;p

Fabio kochana, ja miałam nockę w pracy więc gdzie miałam siedzieć jak nie tu?;p

cudawianki, kurcze, aż mi się przykro zrobiło;/ Ale oni mają tupet. Szczerze myślę, że gdy były znajdzie sobie kolejną zdobycz, to tak jak dotychczas, będzie do mnie pisał jak się z nią pokłóci. Więc w tym miejsu jest jeden do zera dla CIebie;p

1 580 Ostatnio edytowany przez babieniedogodzisz (2012-11-02 11:55:53)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Ahh jak tak czytam co Ci wasi byli robią to w sumie się cieszę, że ten mój As się nie odzywa.

Myszko - już piszę Ci wiadomość na maila smile


Wiadomość poszła smile

1 581

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Odpisałam Ci już kochana;p

1 582

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Ja też wink
Spadam się pakować tongue

1 583

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

wiecie co???  tak jakoś się zastanawiam, czy nie za ostro po nim pojechałam w moim ostatnim mailu....ale....

1 584

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabia, a ja sądzę, że nie potrzebnie się przejmujesz, gdyby jemu chociaż odrobinę zależało to odpisał by i jakkolwiek starałby się to wyjaśnić, a on nie zrobił kompletnie nic. Nawet jeżeli trochę za ostro go w tym mailu potraktowałaś to nic nie możesz zrobić, jeżeli zaczniej go przepraszać to pokażesz mu, że nadal Ci zależy i, że on może robić co chce a Ty zawsze będziesz na jego zawołanie.
Poza tym jak to o nim świadczy jest w związku z panią X a piszę do Ciebie, że jest nieszczęśliwy, tęksni za Tobą za Wami itp.

1 585

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
babieniedogodzisz napisał/a:

Fabia, a ja sądzę, że nie potrzebnie się przejmujesz, gdyby jemu chociaż odrobinę zależało to odpisał by i jakkolwiek starałby się to wyjaśnić, a on nie zrobił kompletnie nic. Nawet jeżeli trochę za ostro go w tym mailu potraktowałaś to nic nie możesz zrobić, jeżeli zaczniej go przepraszać to pokażesz mu, że nadal Ci zależy i, że on może robić co chce a Ty zawsze będziesz na jego zawołanie.
Poza tym jak to o nim świadczy jest w związku z panią X a piszę do Ciebie, że jest nieszczęśliwy, tęksni za Tobą za Wami itp.

masz rację. gdy pisałam to stwierdzenie, akurat mi było jakoś gorzej, jakoś głupio, że tak mu napisałam - ale nie moge tego tutaj skopiować tongue

1 586

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabia, kochana, jak chcesz poślij mi to na fb. Ocenię czy faktycznie napisałąś to ostro i czy w ogóle masz powód do zastanawiania się nad tym. Uszka do góry;) Śniegu nie ma!;D

babieniedogodzisz, jak sie wyjazd udal?;p

1 587

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
SzaraMyszka20 napisał/a:

Fabia, kochana, jak chcesz poślij mi to na fb. Ocenię czy faktycznie napisałąś to ostro i czy w ogóle masz powód do zastanawiania się nad tym. Uszka do góry;) Śniegu nie ma!;D

babieniedogodzisz, jak sie wyjazd udal?;p

SzaraMyszka - wyobraź sobie że skorzystam i juz nawet wysłałam Ci wiadomość tongue dziekuje

1 588

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Myszka, a szkoda gadać, miałam zamiar naskrobać Ci maila w niedziele, ale późno wróciłam, a od poniedziałku mam urwanie głowy na uczelni. Generalnie to wyjazd nie był aż taki zły, ale wszystko co było już potem nie było za dobre, S użył defibrylatora i pobudził moje sukcesywnie mrożone od 2 miesięcy serce i niestety znowu zaczęło bić.. ;(  - on chyba nie ma nawet świadomości co zrobił..
Coś mnie dziś pokusiło i zajrzałam w dawno nie otwierany folder ze zdjęciami.. kurcze szkoda gadać ;(

1 589

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

babieniedogodzisz, zdjęcia zgraj na płytkę, niech czekają na czasy gdy serducho przestanie bić dla byłego;) ja na lapku nie mam nic takiego i jakos nie korci mnie żeby sięgnąć po płytkę. Serce zaczęło bić ale dla S? Czy byłego?

1 590

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Gdyby biło dla S to chyba nie było by problemu..
Do byłego niestety, S tak mi gadał, że nieświadomie pobudził te głęboko schowane uczucia.. ;(
Najgorsze jest to, że S chce deklaracji... a ja no cóż nie mogę mu nic powiedzieć.. chociaż nie wiem dlaczego, ale boje się, że go strace a wiem, że jeżeli ta "nasza" relacja nie pójdzie do przodu to niestety tak się stanie..
Generalnie nie miałam potrzeby zaglądania w te zdjęcia to wszystko przez tą sytuacje z S. Dodatkowo teraz cały czas po głowie chodzi mi żeby się do niego odezwać..
Koszmar!

1 591

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Do niego czyli do exa?

1 592

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Napisałam, że do byłego smile/:(

1 593

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Kurcze dziewczyny, nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje..
Od kilku dni towarzyszy mi taki cholerny niepokój, tak jak nie myślałam o R tak teraz zdarza mi się to nader często..
Mam mega wielką ochotę żeby do niego napisać, nie mówiąc o tym, że chciałabym usłyszeć jego głos..
Jeszcze nie tak dawno chciałam to dzwoniłam, a teraz patrze na jego imię w kontakach i wiem, że nie mogę nacisnąć tej głupiej zielonej słuchawki..
Zastanawiam się czy za szybko się nie poddałam, po prostu bez walki dałam mu odejść..

S to nie to, wiem to napewno, nie mam przy nim tej swobody, cały czas czuje, że coś muszę.
A wiem, że jeżeli tak się czuje to wcześniej czy później zaczne robić coś pod presją i potem będę tego żałować.
Nie ma w naszych kontaktach takiej swoistej naturalności, fakt czuje się dobrze w jego towarzystawie, ale tak samo dobrze czuje się w towrzystwie setki innych osób.
Ciągnie mnie coś do niego, ale to jest chyba tęsknota za byciem ważną a on mi to daje, a raczej dawał bo ostatnio rzadko się odzywa albo wcale się nie odzywa a ja szczerze mówiąc jakoś zbytnio nie próbuje go zatrzymać..
Nie wiem co mam teraz zrobić..

1 594 Ostatnio edytowany przez cudawianki_ (2012-11-12 23:47:03)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

babieniedogodzisz, jeśli tego nie czujesz, nie warto grać cos na siłę, bo nie będzie w tym naturalności, a jakieś sztuczne pozory.
Co do mojej historii, to wszelkie uczucia są na chwile obecną neutralne, zwłaszcza po tym jak nie odpisał.Było mi z tym badzo źle, bo ja zapewne zareagowałabym inaczej, nie wyobrażam sobie żeby zignorować osobę na której w jakiś sposób mi zależało, napisałam bym cokolwiek, byle ta osoba odczuła że miedzy nami nic nie będzie, ale mam do niej szacunek, ale spoko już to odchorowałam i nie zamierzam wracac do tego rozdziału.
Ta historia nauczyła mnie kilku ważnych rzeczy
- trzymać emocje na wodzy, nawet jeśli endorfiny szaleją na maxa warto skupić się na realnej sytuacji, zobaczyć ją taką jaka jest na chwilę obecną, nie upiększać, podchodzic z dystansem
- czyny, nie słowa, po raz kolejny się o tym przekonałam,
- nie mieć żadnych oczekiwań, obserwować znajomość jak się rozwija, czy mi odpowiada w którym kierunku zmierza, jeśli nie, to się wycofuję,
- pozwolić facetowi, być facetem - nie wychodzić z inicjatywą, jeśli chce to będzie wiedział jak się skontaktować, a jeśli to zrobi, to  wtedy warto pokazać że nam też zależy na tej znajomości,
-pozwolić sytuacji rozwijać się we własnym tempie,
- mieć własne zainteresowania, obowiązki, znajomych , być między ludźmi,
-jeśli wyślemy jedną wiadomość, o na tym koniec, nie warto ponownie próbować szukać kontaktu, zostawić to tak jak jest
-nigdy nie robić nic wbrew sobie,

1 595 Ostatnio edytowany przez babieniedogodzisz (2012-11-13 13:23:10)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Cudawianki, ja też do pewnego momentu uważałam ten rozdział za zamknięty i uczucia do niego nazywałam neutralnymi, z resztą niedawno pisałam o tym tutaj i wtedy naprawdę tak czułam. Jednak jedna poważna rozmowa z S rozwierciła mój organa pompujący krew.. Od tamtej chwili nieustannie towarzyszy mi myślenie : " czy on myśli ; czy mu mnie brakuje; czy tęskni ; żałuje ; czy chciałby wrócić " itd nie chce do niego pisać bo tym samym dałabym mu takie jakby przyzwolenie, że on też może do mnie pisać a tego nie chce bo wiem, że w każdej zdawkowej nawet wiadomości szukałabym drugiego dna. Wydaje mi się, ( aczkolwiek mogę się mylić), że gdybym napisała to by mi odpisał.

Wiesz, ja nie płaszczyłam się przed nim, powiedziałam mu co do niego czuje, że uważam, że zbyt pochopnie podjął tą decyzje mówiłam jak to może wyglądać, że w gruncie rzeczy widywalibyśmy się tak samo często jak para mieszkająca w tym samym mieście i wiecie co jest najgorsze, że faktycznie tak mogło by być bo wszystko nam się pięknie dopasowało a głownie mój plan zajęć z resztą i tak w przeważającej większości to ja bym do niego jeździła bo on w soboty pracuje więc jego przyjazdy tutaj totalnie by się nie opłacały.

Mogę podpisać się pod tym wszystkim co Ty napisałaś, historia z R nauczyła mnie dokładnie tego samego, ba ja nawet zastosowałam to w stosunku do S i w tym przypadku chyba przegięłam w drugą stronę bo S olał sobie sprawę mimo, że zarzekał się iż jestem najważniejsza chociaż sama już nie wiem gdyby ktoś zachowywał się tak jak ja to pewnie też bym olała.


I to jest dziwne, niby nie chce go, ale z drugiej strony chyba trochę chce.. kobieca logika.. hmm
Nie ma co się dalej nad tym rozwodzić spadam spać dziewczęta, jutro mam ważne badania może w końcu dowiedzą się co mi jest, trzymajcie kciuki smile


Tak mi się skojarzyło, że taka jak pisałaś byłam na początku, pisał to pisał, nie to nie, on musiał się starać, miałam swoich znajomych, swoje sprawy, nie było żadnego ciśnienia na tą znajomość, na początku nawet wydawała mi się z lekka nierealna - nie wiedziałam co z tego wyjdzie, nie napalałam się więc i ciśnienia na nic nie było - a potem zaczęło mi zależeć ( myślałam, że to już taki etap, że mogę to pokazać ) i wtedy już równia pochyła ;/

Swoją drogą to głupie, że kobieta nie może się starać, nie może pokazać, że jej zależy bo facet za dużo pomyśli i ucieka to chore normalnie..

1 596 Ostatnio edytowany przez Fabia (2012-11-16 11:43:09)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

mój ex jest mega bezczelny - kilka dni temu mial urodziny - wysłałam mu normalne zyczenia wszystkiego najlepszego - nawet nie podziękowal big_smile a niech się nażre tortem razem ze swoją wypchajdziurą.

1 597

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Kurka kobietki, chciałabym wam pomóc wszystkim i sobie przy okazji, ale nie mam pojecia jak;/

Mi cholernie brak kogos obok, kogos dla kogo bede wszystkim i on dla mnie rowniez;/

1 598

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Ahh noc jest idealną porą na zakuwanie.

Fabia a tak z ciekawości po co do niego pisałaś? Ja rozumiem kultura itd, ale kurcze objechałaś go z góry do dołu a potem wysyłasz mu życzenia no coś mi się tu nie zgadza smile
Gdyby mnie ktoś zjechał ( a z tego co pisałaś dosyć ostro mu pojechałaś ) a po kilku dniach napisałby mi życzenia to bym pomyślała, że conajmniej ma coś nierówno tongue

Kochana ja widzę, że Ty nadal chcesz jego w swoim życiu, chcesz żeby pisał do Ciebie zjechałaś go teraz żałujesz i boisz się, że tego nie zrobi - przepraszać nie bardzo wypada więc wysyłasz życzenia dla rozładowania atmosfery pytanie brzmi po co Ci to ?
Mogę się rzecz jasna mylić, ale tak to odbieram.
Moja rada zerwij z nim wszelki kontakt, usuń z fejsa, nk, maila dosłownie wszystko inaczej się zamęczysz kobieto.
Ja nie mam aż tak sztywnego poglądu na " drugą szanse" jak SzaraMyszka uważam, że każdy ma do niej prawo znam nawet kilka par z tej drugiej szansy i w chwili obecnej są szczęśliwymi małżeństwami tudzież są po słowie smile
Jednak Twój EKS dostał już drugą szanse, a nawet trzecią i żadnej nie wykorzystał więc pora to uciąć chirurgicznym cieńciem - jak będziemy się cackać i nakładać jakieś plasterki i próbować to łatać to prędzej czy później wylądujemy na stole z powikłaniami a tego nie chcemy. smile

SzaraMyszka, ojj brakuje takiej osoby i to jak, szczególnie w tym okresie jesienno- zimowym, na uliach objęte pary chroniące się wzajemnie od zimna albo po prostu spacerujące a ja tu taka sama biegne z uczelni do domu, nie ma nawet z kim pogadać przez telefon - tak jak było to do niedawna.
U mnie mogiła sytuacja z S sama się rozwiązała, powiem Wam szczerze dziewczyny nigdy nie myślałam, że będę się cieszyć, że facet mnie olał a teraz naprawde się ciesze!
Po prostu z dnia na dzień przestał się odzywać i tak już cisza trwa od ponad tygodnia nawet mi cham na smsa nie odpisał i wcale mu tego za złe nie mam.
Jego zainteresowanie fakt było miłe, nie powiem, że nie, ale z moje strony to kompletna blacha.
Brakuje mi R tej swobody jaką czułam gdy byliśmy razem, pisania całkowicie bezsensownych i mało istotnych smsów, które dla niego były ważne i tylko on je rozumiał, brakuje mi jego..

Jeszcze na pocieszenie jakieś choróbsko mnie bierze no cudownie.. sad

1 599

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

babieniedogodzisz - aaaa chyba mi odbiło kilka dni temu, bywa ;/ wkurzył mnie czymś jeszcze niedawno, ale o tym nie chce pisać. nie tęsknię za nim, nie cierpie, nie mam doła, więc rzeczywiście - zostawmy za sobą wszelkie kulturalności i bye bye....i mam nadzieję, że on tez się już do mnie nie odezwie, bo odzywa się w nieodpowiednich momentach i rozpieprza mi wszystko.

1 600

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Więc może dla jasności mu to powiedź, że mu użyć klawisza delete jeżeli chodzi o Twoją osobę. wink
SzaraMyszka dała rade się uodpornić to my też damy wink

Ajjj noce zakuwanie i choroba nieźle mnie ścieła, dobrze, że dziś wyjątkowo zajęcia skończyłam wcześniej to zaszyje się w łóżku.

1 601

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

tak to jest gdy człowiek myśli sercem a nie głową smile ja już wcisłam DELETE, on chyba też. liczy sie TERAZ, a nie WTEDY ani KIEDYŚ....

1 602

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Żeby jeszcze ze słów tak łatwo było przejść do czynów..
Wiecie co to może egoistyczne i nieludzki z mojej strony, ale odkąd S przestał się odzywać to mi po prostu po ludzku ulżyło, dobrze mi samej ( w pewnym sensie) matko, stałam się wypraną z uczuć su**, to nie podobne do mnie.. sad

1 603

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

No uodporniłam się, fakt, ale to też boli kurka. Wczoraj gadałam z nim przez tel i jego głos był dla mnie taki obcy, obojętny. Zszedł się z byłą na 2 dni i znów rozeszli i oczywiście mnie o tym poinformował. A ja już na prawdę traktuję go jak przyjaciela i zapełnienie nudy;D

1 604

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

A ja to chyba do psychiatry powinnam się udać takie dziwne myślenie mnie łapie czasam ahhh na co mi było to całe zakochanie to nie wiem hmm

"Żałoba" po R mi przeszła, ale teraz czuje się okropnie bo jestem jakaś taka wyprana z emocji, normalnie to miałabym wyrzuty sumienia, że z S się tak stało a ja nie czuje kompletnie nic poza ulgą..

Uciekam spać bo po wczorajszej nieoprzespanej nocy ledwo siedze.

1 605

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

ahhh dziewczyny, co za bałagan mi się w życiu zrobił, nie wiem co teraz odwala S, nie odzywał się potem nagle dzwonił pisał, ( byłam na zajęciach nie mogłam odebrać ) a jak ja oddzwoniłam i odpisałam to nie odebrał i nie odpisał i tak jest ciągle, on napiszę a potem już nie odpisuje i jest cisza przez kolejne dni, no nie ogarniam tego! I wkurza mnie to zastanawiam się co jest genezą jego obecnego zachowania, ja wiem, że może wynikać to z mojej trochę wycofanej postawy, ale kurcze to już by przestał się odzywać wcale a nie jakoś tak po chińsku trochę się odzywa trochę nie..
Wiecie co, doszłam do wniosku, że genezą moich problemów jest R, miałam świetną metodę pt przeczekam, ale widzę, że to mnie do niczego nie prowadzi, dlatego postanowiłam, odezwać się do niego, nie wiem co mi z tego przyjdzie, ale wiem, że potrzebuje tego żeby później nie pluć sobie w brodę.

1 606

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

O matko dziewczyny, ale jestem wykończona, przeceniłam moje możliwości i zgodziłam się przychodzić do pracy w tygodniu, efekt tego jest taki, że prosto z uczelni lecę do pracy ( do 23) z pracy biegiem do domu żeby przespać się chociaż 5 godzin chyba, że muszę się uczyć to w ogóle nie śpię. Pomyślał by kto, że przez nadmiar obowiązków nie myślę ha niedoczekanie - moje miejsce pracy tak mocno przypomina mi o R, że to jedna wielka katorga sad
Czeka mnie cudowny weekend nad książkami więc żyć nie umierać!
No musiałam się wyżalić, koniec użalania.

Dziewczynki a co Wy tak cichutko ?

1 607

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

babieniedogodzisz, mało mam już czasu na forum. Zaczęłam chodzić na siłownię i jest mi z tym super;p

Napisalaś że postanowiłaś odezwac się do R, zrobiłaś to?

S pewnie w jakis dziwny, męski sposób próbuje CIe przetestować

1 608

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Siłownia! ojejku Myszka, ale Ci zazdroszcze, nie ma nic lepszego nic dobry wycisk na siłowni.
Ja w chwili obecnej nie mogę chodzić na siłownie i baaaardzo nad tym ubolewam.


Jeśli chodzi o R to nie nie odezwałam się chciałam/ chce to zrobić, ale nie wiem jak - tyle czasu ze sobą nie rozmawialiśmy, że nawet nie widziałabym chyba co powiedzieć/ napisać. To niesamowicie dziwne człowiek z którym kiedyś mogłam rozmawiać godzinami dziś nie wiem nawet od czego miałabym zacząć..


S to w ogóle dziwna i smierdząca sprawa, jednakże jego zachowanie pozwoliło mi zrozumieć 2 rzeczy jedna to taka, że nie chce i nie mogłabym być z człowiekiem, który zachowuje się w taki sposób, a druga to taka, że ta jego cisza uświadomiła mi, że jest mi komleptnie obojętny.
Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że na dniach przeprowadza się on do mojego miasta.
A ja dam sobie głowę odciąć, że wtedy będzie próbował się do mnie zbliżyć i niestety będzie miał ku temu możliwości bo z pewnych względów okazje aby się spotkać będą ( Myszko wiesz dlaczego ) wink aczkolwiek ja będę się starała ich unikać, niestety pewnie dojdzie do takich sytuacji, że nie będzie to możliwe hmm

Jednak ulżyło mi trochę wiem już teraz, że moja intuicja mnie nie myli i, że powinnam jej słuchać.

1 609

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Dziewczynki, co u was? Tak milczycie;/

1 610

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Witam
W sierpniu wyprowadziłam się po 7 latach bycia razem, widujemy się średnio co dwa , trzy tygodnie piszemy , dzwonimy do siebie , padają czułe słowa . Ale ja odliczam dni do kolejnego spotkania z tel nie roztaje się czekam i czekam na esemes . Tak tęsknie że nie mogę z rozpaczy wpadam w furie ... Nie chce mi się myć, jeść, kąpać, nie daje rady nie wiem co mam ze sobą, nie kiedy zrobić żeby poczuć się lepiej . Teraz wiem że żle postąpiłam wyprowadzając się miałam większą możliwość odbudować Nasz związek będąc na miejscu  przy nim  a teraz .... jestem załamana !!! On prosi o czas ... nie wyklucza że wrócimy , jak się roztajemy to płacze  , i mówi że nie lubi tej rozłąki , mówi że go rozumiem pod każdym względem że
jesteśmy dopasowani życiowo i emocjonalnie . Dodam że mam chorego tatę na raka czy to też mam wpływ na nasze relacje ??? Tak się bardzo boje sad(

1 611

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

SzaraMyszka, co tu dużo mówić, przed świętami masa roboty w domu i na uczelni także, jeszcze za chwilkę lecę na uczelnie. Jutro też mam zajęcia czyli praktycznie do ostatniej chwili. Współczuje ludziom ode mnie z roku, którzy jutro wracają do domów na PKP to będzie jeden wielki chaos. Jedyny plus u mnie taki, że w pracy mam wolne inaczej to bym się chyba zaharowała.

Co poza tym, S nadal wyczynia jakieś swoje cuda totalnie nie ogarniam tego co on robi. hmm Jestem bardzo ciekawa jego zachowania jak już tutaj będzie na stałe. smile

Co do R. cóż nie będę oszukiwać - chyba za szybko chciałam i na siłę próbowałam sobie wmówić, że totalnie się z niego wyleczyłam a niestety prawa jest zgoła inna ( pora się przyznać sama przed sobą ) Wam to zajęło ponad pół roku a ja chciałam iść na skróty i wmawiałam sobie, że już hop po kilku tygodniach wymazałam go z pamięci i serca.. no niestety nie udało się teraz to widzę. Miałam w planach odezwać się do niego, ale tego nie zrobiłam - coś mnie wewnętrznie powstrzymuje - nie umiem tego zdefiniować..

W ogóle czujecie atmosferę tych świąt? Bo ja absolutnie nie hmm

No i brakuje ciepłego pana przy boku, który by przytulił gdy taki mróz za oknem.

1 612

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Hej Dziewczynki, korzystając z chwili czasu postanowiłam złożyć Wam życzenia świąteczne.
Życzę Wam rodzinnych i spokojnych świąt, żebyście spędziły je z tymi których kochacie.
Żebyście w tym szczególnym czasie znalazły chwilę żeby usiąść i zastanowić się na tym czy kierunek w którym zmierzacie jest słuszny. Życzę Wam, ale również sobie, żeby świąteczne kilogramy przeszły gdzieś bokiem tongue
Życzę również żebyśmy za rok "spotkały" się tutaj i żeby każda z nas mogła z czystym sumieniem powiedzieć : TAK! jestem obrzydliwie szczęśliwa. Życzę też góry prezentów dużo uśmiechu i radości w te święta i wszystkiego czego nie dopisałam. smile :*

Jak już jestem przy życzeniach to chciałam Wam też baaaardzo serdecznie podziękować, za to, że byłyście ze mną gdy było mi naprawdę bardzo ciężko, za to, że zawsze mogłam na Was liczyć i, że zawsze czekało na mnie dobre słowo z Waszej strony, również za szczere słowa które działały jak wiadro zimnej wody i stawiały mnie do pionu gdy za bardzo popłynęłam.
Dziękuje za to, że dałyście radę i trzymałyście mnie w pionie gdy myślałam, że oszaleje.
W dużym stopniu to dzięki Wam jestem tu gdzie jestem. To dzięki Waszym wskazówka nie popełniłam masy błędów których teraz z pewnością bym żałowała. Byłyście i jesteście nadal moja ostoją.
Nie wiem jak potoczą się nasze losy, być może za kilka lat okaże się, że każda z nas będzie jednak ze swoim byłym :-). Jednak jeżeli ma to oznaczać, że będziemy wtedy szczęśliwe to z całego serca życzę nam tego smile
Ściska Was dziewczynki baaardzo mocno :*

1 613

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Zaglądają tu jeszcze uczestniczki tego wątku?? żyjecie Dziewczyny? co u Was?

1 614

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Mój ex znów dał o sobie znać. napisał maila, dwa słowa "kocham Cię". czujecie???? po prawie dwóch latach, odkąd sie ostatnio raz widzielismy.
Powiedziałam mu, że wiem, że ma dziewczynę. na początku nie chciał się przyznać. w końcu podałam mu jego imię. potwierdził. i tyle w temacie, więcej nie rozwinął. a ostatnio nie zerwał kontaktu (pół roku temu), tylko twierdzi, że nie otrzymał mojego maila. a ja twierdzę, ze to on mi nie odpisał....masakra ;]

1 615

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Fabia, zaglądają, zaglądają, a raczej na pocztę niż do wątku. smile

U mnie w miare, tzn jestem sama, ale jakoś szczególnie nie uskarżam się na to. smile
Z byłym kontaktu brak, zachował się jak tchórz i świnia, w święta ( Boże Narodzenie) wypisywał mi jakieś bzdury " myślę, tęsknie, cały czas aktualizuje pakiet na Twój numer" po czym zmienił numer, zabolało, ale tylko przez chwilkę wink
Jestem coraz bliższa totalnego uwolnienia się od tego człowieka ( a raczej od uczuć związanych z nim ), a może już jestem wolna wink

W chwili obecnej realizuje się ja sama, ćwiczę, tańczę w przerwach studiuje tongue i pracuje wink

Kurczaczki, ten Twój Eks to niezły As, nie masz już go dość, no ile można, przepraszam, ale on naprawdę ma coś z głową, jak on tak może, nie ogarniam tego!
A jak Ty się na to zapatrujesz, co myślisz o nim i o tym co robi?
Głupie tłumaczenie, nie dostał maila, no straszna tragedia.
On to naprawdę straszny dzieciak, wiem, że takich rzeczy się nie robi, ale wysłałabym tą korespondencje jego dziewczynie, niech laska wie z jakim dupkiem jest po co ma marnować czas na takiego..
Pytałaś go po jaką cholere on się w ogóle odzywa i to wszystko piszę, co on ma na celu ?
Dziewczyny, tragedia z tymi facetami, naprawdę.

1 616

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

babieniedogodzisz smile witaj smile cieszę sie, że coraz więcej u Ciebie uśmiechu i wolności smile u mnie też w miare dobrze, nie mam ciśnienia, aby kogoś mieć, troszkę się z kimś spotykałam, ale jakoś tak nieciekawe było smile

jeśli chodzi o mojego ex - mam dość tego co robi, co jakis czas odnawia kontakt. nie będę tej lasce wysyłać korespondencji, bo ona nie polska jest haha. spytalam sie go, co ja mam mu odpisac na to co mi wyznal bo nie wiem. napisal "musisz z tym zyc smile" - przezabawne prawda? codziennie do mnie pisze od tygodnia. ja odpisałam może na co drugą wiadomosc. sama nie wiem po co ale mniejsza z tym. dziś napiszę mu maila, w dupie mam to, czy to dobry moment, ale niech sie facet okresla lub odpieprza na zawsze. zapytam o ta laske, jak to jest kogo kocha, i jesli zamierza z nia budowac przyszlosc to ma o mnie zapomniec a nie burzyc moj spokoj...tak, zła jestem. bo sie okazuje ze nie jest mi obojetny, to niech przestanie sie zachowywac jak dziecko. jak sie nie okresli to ma pecha, niech wiecej nie pisze, bo tez chce o nim zapomniec.on chyba nawet nie wie jakie skutki wyczynia jego zachowanie ;/

1 617

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Jest mega dużo uśmiechu o 10000% więcej niż jak pisałam tutaj ostatnim razem.
Wróciła radość, pasja, kurcze super!
Dopiero teraz widzę jak głupio zachowywałam się będąc z R!
Nigdy, nigdy więcej, teraz ja jestem ważna!

I dobrze, że nie masz ciśnienia, bo to strasznie komplikuje życie, jak będzie miał być to będzie, też wyznaję taką filozofię smile

A, że się tak zapytam, dopuszczasz myślę, że możecie być jeszcze razem ?
Tak myślę i próbuje ogarnąć zachowanie Twojego eksa i kurcze totalnie nie mam pojęcia o co mu za*****ala nie da się chyba tego ogarnąć, naprawdę, tylko on jeden wie o co chodzi. Jego to chyba bawi " musisz z tym żyć" kurcze to raczej on musi żyć z tym, że jest fujarą, a nie facetem skoro nawet nie potrafi się na nic zdecydować.
Ojj, to nie dobrze Kochana, może to tylko sentymenty, a nie uczucia? smile
Bo faceci to sobie nigdy sprawy nie zdają, mój eks w święta też wypisywał bzdury ja powiedzmy, że byłam wtedy delikatnie zagojona, a on znowu to mi rozpaprał, a potem znowu zamilkł zostawiając mnie samą z setką myśli, ale w sumie jak odkryłam, że jego numer nie działa ( wysyłałam życzenia na urodziny ) to jakoś strasznie mocno mnie to nie zabolało.
Zmienił numer więc raczej o odnowę kontaktu się martwić nie muszę smile
Faceci totalnie nie zdają sobie sprawy co ich taka huśtawka może spowodować, dla nas taki sms to dużo, w końcu bez powodu się do eks nie pisze, można się zasłaniać i kłamać, ale fakt pozostaje faktem.
Wyprostuj to raz, a porządnie, zadaj kilka konkretnych pytań i już.
Musisz być konsekwentna, jeśli on będzie kombinował, przestań odpisywać na te maile, innej drogi nie widzę.

1 618

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Zaglądają;)
Babieniedogodzisz, ale tu nie ma o co pytać. Dla mnie to jasne. Gdyby chciał z Fabią być, to by uczynił jakieś konkretne kroki a nie pierdo lenie co jakis czas. I tu się mylicie, on doskonale wie jakie skutki ma jego odzywanie sie co jakiś czas. Taki typ nawet jeśli ułozy sobie życie z jakaś babeczką, będzie zawracał Fabii dupę, ponieważ mocno walczyła o ten zwiazek. Jak będzie miał ciche dni z partnerką, będzie sie do Fabii odzywał w celu podbudowania swojego ego.  Chociazbyś kochana nie wiem jak obojętnie odpisywała, on i tak wyczuje, że nadal nie wyrzuciłas go z serca. Jedyna rada nie odpisywac wcale. Takie moje zdanie na temat tego osła.

babieniedogodzisz, ciesze się że stajesz na nogi;) Miło poczytac takie posty, zupełnie odmienne w porównaniu z tymi poprzendimi;)

1 619 Ostatnio edytowany przez Fabia (2013-04-20 10:08:13)

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

cześć SzaraMyszko smile

Dziewczyny napisał do mnie tydzień temu, a ja uznałam, że nie zamierzam ślepo brnąć zaś miesiąc lub dłużej i wczoraj mu napisałam maila.
m.in. zadałam kilka pytań, o co mu chodzi, do czego to ma prowadzić, czy będziemy tak w kółko zrywać kontakt, czy jest szczęśliwy z tą swoją bo jesli tak po musi o mnie zapomniec. ze ja na niego nie bede czekac 10 lat, wiec jesli tak mysli to mu odbiło. ze jesli chce tak sobie maile pisac, to niech sobie daruje. i wiele takich. ulżyło mi smile
zobczymy, czy wogole cos odpisze. jesli nie, to niech mi juz nigdy dupy nie zawraca, bo mnie to wyprowadza z rownowagi. pieprze to, moze cos do niego czuje, ale gdy jest cisza, to po jakims czasie mi mija i nie zwracam na to uwagi.a on sie odzywa wtedy i znow to samo.
moim zdaniem on sobie grunt tu w pl robi, gdyby wrocil. przeciez dalej by ją ukrywał, gdybym nie napisała ze wiem ze ma laske. jedną bzyka dla wygody, druga mysli ze zatrzyma az mu sie zechce wrocic? bzdura. jak kocha, to pownien zawalczyc juz dawno. druga sprawa ze on moze miłość pojmowac inaczej big_smile
i co mnie obchodzi, że niby ostatnio moje maile do niego nie dotarły i znalazł je dopiero teraz gdzieś w spamie? że niby myslał, ze to ja przestałam sie odzywac, moze na cos obraziłam, i on cały czas do teraz sie zastanawial co sie stalo. to trzeba bylo sie zapytac, a nie zachowywac jak dziecko ;] przynajmniej miałabym to pół roku temu już załatwione.

udanego dnia laseczki smile

1 620

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Myszko zapewne masz racje, faceci to zawsze koła ratunkowego szukają, muszą mieć coś w odwodzie. hmm
Ja bym chyba nawet zarządała żeby przestał kompletnie się do mnie odzywać, co innego jakby się odzywał w przyjacielski sposób, co u Ciebie etc, ale on to mój mistrz naprawdę!
Fabia ciesze się, że Ci ulżyło smile miejmy nadzieje, że on da Ci teraz spokój, sam robi z siebie kretyna, to naprawdę żenujące.
Myślę podobnie jak Myszka, żeby on się odczepił musisz go totalnie zlać, gdy nie dostanie odpowiedzi na 10 maili to chyba da sobie spokój. Oznacz jego wiadomości jako spam i już, nie będę Cię rozstrajać.
Myszko nie wiesz jak to z facetami, badają terytorium, na konkretne kroki to oni muszą się ładować przez pół roku ;D haha
Nie wie o co mogłabyś się obrazić ? Kurde od kilku lat zawraca Ci dupę i nie potrafi się odczepić no to faktycznie to nie jest powód do nerwów big_smile
Jestem szczerze ciekawa czy odpiszę czy znowu odczeka 2 miesiące i się odezwie.
Ja tak zauważyłam, że on takie koło zatacza, odzywa się, piszecie, Ty zaczynasz zadawać konkretne pytania, on milknie, odzywa się znowu. - już któryś raz tak jest.

Myszko u mnie właśnie mija magiczne 7 miesięcy ;D
Poza tym miałam wypadek, który przewartościował mój światopogląd wink
A tak na poważnie, no sory cierpiętnicą nie jestem. Odchorować swoje musiałam, ale już dość. smile Nastąpiła remisja big_smile
Wiesz sama wole pisać takie posty niż te zgoszkniałe tongue
Dużo bardziej wole siebie taka szczęśliwą i radosną, poza tym mam dużo planów marzeń, pasji, nie mam czasu na smutek.

Tak na marginesie S jest już u mnie w mieście, haha bawi mnie jego zachowanie, im bardziej ja jestem na nie tym bardziej on na tak big_smile

1 621

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

babieniedogodzisz co ten S wydziwia?? smile
ja też nie jestem osobą, która ma tylko smutną minę i niech tak zostanie smile
w tym mailu, który mu wczoraj wysłałam nie zjechałam go, nie chciałam sie na nim wyżyć ani pokłócić. zadałam kilka pytań i poprosiłam o szczere wyjaśnienie. napisałam również kilka słów jak ja to widzę. nie licze na to, że dostanę odpowiedź w expresowym tempie, bo to byłoby do niego niepodobne tongue ale musimy wiele wyjaśnić, niestety on leń jest więc narazie na maila nie liczę smile jeśli wogole...

wiesz tez zastanawiałam sie, czy to tylko sentymenty. ale chyba na moją szkoda to nie sa sentymenty bo mijają już prawie 2 lata, on ma laskę, którą pamietam ze po ok 2 miesiacach mial juz na foto profilowym (od roku juz nie ma tongue ), czyli sprobowal z inna, mieszka z nia, a pisze do swojej bylej w sumie od czasu, gdy minely 7-8 miesiecy od rozstania big_smile  ja bym go na jakąś psychoterapię wysłała.

1 622

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Automatycznie po przeprowadzce do mojego miasta rozstał się z dziewczyną z którą tam był.
Od czasu kiedy pisałam tutaj ostatni raz trochę się pozamieniało i mój stosunek do niego zmienił się na negatywny można powiedzieć. ( na maila mogę Wam napisać dlaczego smile )
W każdym razie jak tylko wrócił nie ukrywałam, że jego widok to ostatnia rzecz na jaką mam ochotę, delikatnie mówiąc byłam niemiła, nawet wprost mu powiedziałam, że ma mi dać świętny spokój. Jak można się domyślić nie podziałało.
Teraz do senda, odkąd wrócił dzwoni, przyjeżdza proponuje jakieś spotkania etc, wymyśla dziwne preteksty żeby tylko się ze mną skontaktować. A najśmieszniejsze jest to, że ma fazy. Faza nr 1 - albo się odzywa często ( czyt codziennie) Faza nr 2 - przez kilka tyg. jest cisza w ogóle się nie kontaktuje.
Dla mnie to nie do ogarnięcia. Bawi mnie to, coś się odczepić ode mnie nie może, zastanawiam się dlaczego.

Ciekawe czy uraczy Cię odpowiedzą, w sumie gdyby mu zależało to powinien. Trochę tak jakby wyciągasz do niego rękę, każdy normalny człowiek by z tego skorzystał. Jeśli teraz nie odpiszę sądze, że najelepiej będzie jak po prostu zerwiesz kontakt bo nigdy się z niego nie wyleczysz bo on za każdym razem zburzy Ci to co Ty odbudujesz, ja nie wiem czy oni mają jakieś radary w tyłku czy co.
Jejku żeby tylko mojemu eksowi jakaś cegłówka na głowę nie spadła i żeby nie przyszło mu do głowy się odzywać, jeszcze się okaże, że mi też się tam coś tli, ale w sumie chyba nie mam o co się martwić, skoro zmienił numer to teraz pisać do mnie nie będzie.
Ciężko stwierdzić czy jesteś dla niego tylko kołem ratunkowym czy on nie odczepia się bo nadal coś do Ciebie czuje.
Psychoterapia to już nie pomoże tutaj to elektrowstrząsy są potrzebne big_smile haha

1 623

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...
babieniedogodzisz napisał/a:

Automatycznie po przeprowadzce do mojego miasta rozstał się z dziewczyną z którą tam był.
Od czasu kiedy pisałam tutaj ostatni raz trochę się pozamieniało i mój stosunek do niego zmienił się na negatywny można powiedzieć. ( na maila mogę Wam napisać dlaczego smile )
W każdym razie jak tylko wrócił nie ukrywałam, że jego widok to ostatnia rzecz na jaką mam ochotę, delikatnie mówiąc byłam niemiła, nawet wprost mu powiedziałam, że ma mi dać świętny spokój. Jak można się domyślić nie podziałało.
Teraz do senda, odkąd wrócił dzwoni, przyjeżdza proponuje jakieś spotkania etc, wymyśla dziwne preteksty żeby tylko się ze mną skontaktować. A najśmieszniejsze jest to, że ma fazy. Faza nr 1 - albo się odzywa często ( czyt codziennie) Faza nr 2 - przez kilka tyg. jest cisza w ogóle się nie kontaktuje.
Dla mnie to nie do ogarnięcia. Bawi mnie to, coś się odczepić ode mnie nie może, zastanawiam się dlaczego.

Ciekawe czy uraczy Cię odpowiedzą, w sumie gdyby mu zależało to powinien. Trochę tak jakby wyciągasz do niego rękę, każdy normalny człowiek by z tego skorzystał. Jeśli teraz nie odpiszę sądze, że najelepiej będzie jak po prostu zerwiesz kontakt bo nigdy się z niego nie wyleczysz bo on za każdym razem zburzy Ci to co Ty odbudujesz, ja nie wiem czy oni mają jakieś radary w tyłku czy co.
Jejku żeby tylko mojemu eksowi jakaś cegłówka na głowę nie spadła i żeby nie przyszło mu do głowy się odzywać, jeszcze się okaże, że mi też się tam coś tli, ale w sumie chyba nie mam o co się martwić, skoro zmienił numer to teraz pisać do mnie nie będzie.
Ciężko stwierdzić czy jesteś dla niego tylko kołem ratunkowym czy on nie odczepia się bo nadal coś do Ciebie czuje.
Psychoterapia to już nie pomoże tutaj to elektrowstrząsy są potrzebne big_smile haha

Ten S też co ma na rzeczy w stosunku do Ciebie big_smile taki natrętny troszkę co nie? smile widzisz, można facetowi powiedziec "daj mi swiety spokoj!" a on nie da:D

ten mój ex jeszcze nie odpisał, ale nic w tym dziwnego ;] ładna pogoda dziś, więc czas coś wymyślec, aby jak najdalej od netu się urwać.  najgorsze jest to, że z każdym kolejnym odnowienie kontaktu (a to juz 3) on wyrywa się coraz dalej. mógł sobie darować te wyznanie, że mnie kocha. to na serio potrafi rozregulować wszystko smile

1 624

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

Haha, Moja kumpela się śmieje, że ja jestem kamieniem na jego kose, w myśl przysłowa trafiła kosa na kamień.
On zawsze bawił się dziewczynami zmieniał je jak rękawiczki, a mnie to nie dosyć, że nie zmienił to nawet nie "założył" tongue
No troszkę tak, teraz ma okres nie odzywam się i dobrze big_smile
No właśnie, właśnie! Tyle razy co ja mu namówiłam żeby się odczepił i dał mi święty spokój to tylko jeden pan Bóg wie.
Czasami to się zastanawiam co muszę zrobić żeby się raz na zawsze odczepił, kumpel mnie pocieszył, że dużo mogę zrobić, a on będzie twardy i i tak się nie odczepi hmm ehhh

Domyślam się, że takie wyznania naprawdę rozstajają, zaczynasz myśleś, czekać na wiadomość, a tak naprawdę nawet nie wiesz czy masz na co.. hmm

U mnie pogoda też jest piękna, dlatego zaraz zakładam rolki i jadę smile
Trzymaj się Fabia ! smile

Miłego dnia laski :-)

1 625

Odp: Poprosił o czas, by zatęsknić...

bo to tak jest, że raz mają ciszę, żeby potem znów się ponarzucać smile tylko że jedni są naszymi ex, drudzy ex wielbicielami, trzeci ex kumplami itd tongue

a mój ex wczoraj odpisał. wszystko opiera się o to, że jedną noga jest tam, a drugą tu i boi się tu druga postawić. tak w skrócie to napisałam, resztę mogę na maila smile

Posty [ 1 561 do 1 625 z 1 643 ]

Strony Poprzednia 1 … 23 24 25 26 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Poprosił o czas, by zatęsknić...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026